Wiesz, ja bym polemizowala z tymi, powszechnymi steretypami
Z cyklu: W Egipcie, Turcji czy Wloszech ,,szaleja za blondynami o niebieskich oczach".
czy ,,blondynkami".
Prawda jest taka, ze jesli ktos jest naprawde bardzo ladny, to beda sie nim zachwycac w kazdym zakatku swiata.
I nie ma znaczenia to, jaki mamy kolor oczu czy wlosow. To jest drugoplanowe.
Wiem to z wlasnego doswiadczenia i najblizszych znajomych.
Przykladowo z jesli chodzi o moja osobe.
Ja w krajach jak to nazwales np. Afrykanskich mialam wieksze powodzenie wtedy, kiedy akurat mialam zafarbowane, przyciemnione wlosy na braz, a nie natruralny kolor, a wiec taki sredni, gora ciemny blond!
To samo bywalo np. we Wloszech.
Teraz, jesli chodzi o mojego syna: ciemna karnacja, czarne oczy, czarna oprawa-typowy maly hiszpan, Portugalczyk. A mimo tego w tamtych rejonach Hiszpanie zachwycali sie nim.
Zwracal na siebie wieksza uwage niz dzieci z blond wlosami i blekitnymi oczami.
Takze uwazam, ze faktycznie nie liczy sie kolor, ale rysy twarzy wyglad ogolny, uroda!
--
www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8