Antybiotyk vs steryd Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Kolejny raz udało się pokonać infekcję bez antybiotyku. Pomogły znów inhalacje (z pulmicortu, berodualu), antybiotyk wypisany na wszelki wypadek stoi nietknięty.
    I niby cieszę się, że znów się udało, ale z drugiej strony zastanawiam się - czy te sterydy są rzeczywiście lepsze? Antybiotyk osłabia odporność, sieje spustoszenie w organiźmie, ale przecież sterydy to też nie landrynki, też mają skutki uboczne. Wystarczy ulotkę poczytać.
    Nasza lekarka uważa, że steryd lepszy, bezpieczniejszy, tym bardziej, że córka przyjmuje tylko przy infekcji. A dla mnie to też jest syf. Najbardziej bym chciała, żeby moje dziecko nie chorowało i nie brało żadnych leków.
    Takie mnie refleksje naszły, Wy też tak macie?
    • Antybiotyki nie osłabiają organizmu - choroba osłabia organizm, antybiotyk zabija bakterie...
      Sterydy teraz podaje się przy wszystkim, zaraz się od tego odejdzie i później znowu wróci... w medycynie tak już jest...
      wszystkie leki mają skutki uboczne, ale nieleczenie ma jeszcze większe...
      i gratuluję czytania ulotek... niestety mało rodziców to robi..
      • przede wszystkim zadziwiajace jest porownanie sterydu do antybiotykow...
        Jednych nie da sie zastapic drugimi bo zupelnie inne jest ich dzialanie i przeznaczenie
        Nie wiem czy powinnas sie cieszyc czy nie, zalezy jaka byla choroba, ale czasami choroby bakteryjne przechodza w postac utajona, by za chwile wrocic.
        Nie zgodze sie ze antybiotyki nie oslabiaja organizmu, owszem zabijaja bakterie , ale rowniez ze pozyteczne bakterie, stad np problemy zoladkowe, biegunka.
        Ale z drugiej strony sa choroby ktore nalezy leczyc antybiotykiem.Steryd czesto czy dlugotrwale stosowany rowniez moze miec wiele powaznych skutkow ubocznych

        Sumujac podstawa to znalezc dobrego pediatre, no i miec troche rozumu w glowie by np zapytac "na jakiej podstawie zapisuje doktor antybiotyk czy steryd"
    • Antybiotyk co innego, a steryd co innego.
      I nie można tych leków porównywać.
      pl.wikipedia.org/wiki/Antybiotyki
      pl.wikipedia.org/wiki/Steroidy
      Bo to zupełnie inna grupa leków, działająca inaczej.
      Mój młodszy dostał więcej sterydów niż antybiotyków.
      Jako niespełna 3 latek miał b.częste zap.krtani i przez ok. 1,5 roku brał Pulmicort w inhalacjach.
      Efekt?
      Prawdopodobnie zahamowanie wzrostu od Pulmicortu.
      Ale były to infekcje wirusowe, więc i antybiotyki nie bylyby skuteczne.
      --
      Moja mała oaza
      Nasza koteczka
    • Antybiotyki to nie jest odpowiednik sterydów.
      Poczytaj fora o alergiach - dzieci są na sterydach latami, co mają powiedzieć tacy rodzice? Co ja mam powiedzieć - synku, dostajesz steryd każdego dnia, bo bez tego nie dasz rady funkcjonować?
      W moim odczuciu sterydy wziewne są dużo lepszym rozwiązaniem niż CIĄGŁE podawanie antybiotyków. Jeżeli moje dziecko nie byłoby inhalowane, musiałabym lądować w szpitalu na zapalenia płuc, a co najmniej przechodzić non stop obturacyjne zapalenia oskrzeli.

      Osobiście nie widzę sensu zgłębiania się w skutki uboczne leków, bo absolutnie każdy je ma. Ulotki czytam, ale nie analizuję zbyt drobiazgowo, bo bym osiwiała.
    • Tak, ale ten steryd stosujesz miejscowo, wtedy skutki uboczne są mniejsze (o ile w ogóle są)
      --
      misiedlakazdego.blox.pl/html
    • No to ja Ci powiem, jak rzeczywiście jest z tymi sterydami. Moja córka bierze Flixotide, brała Serevent swojego czasu.
      Dziś odebralismy wyniki badań. Bilirubina oraz kreatynina są tragiczne. Czytając w Google co to jest dowiaduję się, że nerki źle pracują od sterydów.
      Antybiotyk to antyboityk. Widocznie Twojemu dziecku nie był potrzebny. Widocznie nie bylo tak źle, a lekarz przepisał go na WSZELKI WYPADEK. Antybiotyk stosuje sie na bakterie, sreydy są lekami rozszerzającymi nadreaktywne oskrzela. I stosowane po to, żeby nie doszło do ich skurczu.
      Pozdrawiam cieplutko. smilesmile
      • Serevent to nie steryd.

        Nie wiem jakie dawki brało Twoje dziecko, ale mój jedzie na Flixotide od 5 lat i wyniki ma b.dobre. Jedynie co to prawdopodobnie spowolniony wzrost. Szczęśliwie sterydy go spowalniają, ale nie ograniczają.
        Ja z dwojga złego wolę miejscowe sterydy od ogólnie działających antybiotyków. ale czasami nie ma wyboru i o zgrozo trzeba i jedno i drugie.
        --
        pozdrawiam
        Dorota i Kuba&Bartek
    • nie napadajcie na autorkę. ja ją rozumiem. ona nie porównuje leków, tylko ich skutki uboczne, a raczej wpływ na dziecko, ogólnie plusy i minusy. ja też się nad tym ostatnio zastanawiałam, kiedy mój przez całe lato i wrzesień z infekcji w infekcje i cały czas na pulmicorcie. ostatnim razem trzy tygodnie walczyliśmy z kaszlem i katarem inhalacjami i nic, do nadkażenia bakteryjnego doszło i wszedł antybiotyk. po 7 dniach dziecko zdrowiutkie rześkie i już się nie męczy tym cholernym kaszlem. aha, moj synek tez przez ten okres od wakacji nic nie urósł. rozmawiałam z różnymi lekarzami - jedna powiedziała, że antybiotyk to nie zawsze samo zło, że czasami nie ma co walczyć do upadłego żeby go nie podać. drugi lekarz mówił, że to te steyrydy nie sa tak niebezpieczne jeśli chodzi o to zahamowanie wzrostu tu jednak we wziewnych wchłania się to miejscowo, niewiele przechodzi do organizmu. przyczyna zachamowania jest prawdopodobnie inna - leczenie w taim przypadku trwa dłużej a dziecko jak chore nie rośnie.
      • To poczytaj o Pulmicorcie.
        U nas z tarczycą ok, wiek kostny zgodny co do wieku, hormon wzrostu w normie.
        Wczesniej lamblii i pasożytów nie wykryto.
        Jedynie czynnik wzrostu na dolnej granicy normy.
        Więc, gdzie mam szukać zaburzeń wzrostu?
        Antybiotyki stosujesz krótko, sterydy zaś najczęściej długofalowo.
        Owszem u nas też z wirusówki zeszło na bakteryjne i wtedy oczywiście antybiotyk zzostał wdrożony, ale chyba tylko ze 2-3 razy to nas spotkało.
        Może i nie chodzi o porównywanie, ale takie wrażenie zrobiło, że antybiotyki to zło, a sterydy już nie tak bardzo.
        Na bilansie 4 latka miał 98 cm. teraz ma 5,5 roku i ok.105 cm, więc tez nie za dużo, ale rośnie.
        Sterydów nie używam już ze 2 lata.
        --
        Moja mała oaza
        Nasza koteczka
        • Prawda jest taka, ze antybiotyk stosuje sie w celu zwalczenia bakterii chorobotworczych.
          steryd nie ma na celu zwalczac taki stan rzeczy!
          Steryd gl. zwalcza tzw. proces alergizacji, ktory moze nastapic po zwalczeniu przez antybiotyki chorobotworczych bakterii.
          No i ogolnie jest pomocny-jak wiadomo- w alergiach tzw,, tradycyjnych".

          O co chodzi z tym procesem alergizacji. Jako przyklad -zapalenie zatok.
          Kazdy, dobry laryngolog, ktory chce do konca wyleczyc ten stan. Najpierw zwalcza nagromadzenie sie, kolonizacje bakterii w zatokach. Podaje antybiotyk. Antybiortyk, jesli konieczny, to zwalcza wspomniane kolonie bakterii. Po tem wlasnie moze powstac i z reguly powstaje tzw. proces alergizacji. wtedy powinno podac sie steryd. Ci, ktozy nie otrzymali czesto skarza sie na nawroty zapalenia zatok.

          I dalej, czesto na sterydach wziewnych , do nosowych, do ustnych... napisane jest, ze nie nazlezy danego sterydu stosowac w stanach bakteryjnych!
          To, nie jest bez powodu napisane.

          zarowno sterydy jak i antybitoyki dzieli sie na grupy: bardziej ,,inwazyjnych w organizm" i mniej ,,inwazyjnych".

          Napewno miejscowy steryd, choc nie jest obojetne jego dzialanie na organizm! Jest bezbieczniejszy od najlagodniejszego, naj mniej wykazujacego toksycznosc antybiotyku!

          Antybiotyki nie nalezace do gr. tzw toksycznych i tak wrpowadzaja spore spustoszenie w naszym organizmie.
          Mianowicie prucz ,,dobrych" bakteri wybijaja te, dbre, ktore chronia nasz system immunologiczny.
          Mozna stosowac probiotyk z tym, ze probiotyk nigdy nie jest silnejszy od najslabszego antybiotyku!
          Ktos madry napisalsmile ze branie ,,najlzejszego" antybiotyku oslabia system immunologiczny na kolejne 6 miesiecy... Hesmile To byla jedna z osob, ktora w tej dziedzinie, w tym roku dostala nagrode Noblasmile
          Jesli chodzi o sterydy... nie zapomy, ze to hormony lub prohormony!
          Miejscowe tez, nawet lagodne ale dlugotrwale urzywane moga miec znaczacy wplyw na organizm czlowieka!
          Gdzies, musza sie roskladac. Chyba nuie wierzycie, ze po zaluzmy 4 miesiacach uzywania spreju danego sterydu do nosowego nic nie przeniknie do krwiobiegu?




          --
          www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
        • U mojego mlodszego tez mam zatrzymanie wzrostu. Pulmicort bral bardzo dlugo miedzy 1 a 2 rokiem zycia. Na bilansie 2 latka wypadl dolem z siatki centylowej. Wszystkie badania w normie. tez winie za to sterydy. Teraz rosnie ale wolno. Ma 2 lata i 7 mcy i 88cm.
          --
          Bocianom już dziękuję smile
          • mea8 napisała:

            > U mojego mlodszego tez mam zatrzymanie wzrostu. Pulmicort bral bardzo dlugo mie
            > dzy 1 a 2 rokiem zycia. Na bilansie 2 latka wypadl dolem z siatki centylowej. W
            > szystkie badania w normie. tez winie za to sterydy. Teraz rosnie ale wolno. Ma
            > 2 lata i 7 mcy i 88cm.


            Pulmicort nie powinien byc podawany dzieciom ponizej 2-go roku zycia, berodual ponizej 14-go roku zycia. To sa leki stosowane w przypadkach astmy, chronicznych, ciezkich chorobach ukladu oddechowego, watpie aby wiekszosc dzieci w PL na takie chorowala i konieczne bylo wlaczanie lekow o tak powaznym dzialaniu.
            • a skad masz takie informacje?
              Pulmicort podaje sie rowniez niemowletom. Proces zapalny w drzewie oskrzelowym, dusznosc, a czasem wrecz niewydolnosc oddechowa jest bardziej szkodliwa (i grozna), niz zahamowanie wzrostu ( ktore ustepuje po zakonczeniu kuracji).
              oczywiscie kazdorazowo decyzje o zasadnosci lub bezzasadnosci kuracji podejmuje lekarz.
              • mruwa9 napisała:

                > a skad masz takie informacje?

                Z inormacji o leku.
                www.netdoctor.co.uk/medicines/100002197.html
                Sa inne leki, bezpieczniejsze dla dzieci ponizej pewnego wieku, ktore maja powazne problemy z ukladem oddechowym, dodatkowo u dzieci ponizej 4-5 roku zycia nie mozna zdiagnozowac astmy, mozna ja conajwyzej podejrzewac.



                • Sterydy wziewne sluza do leczenia objawowego. Do tego nie jest niezbedna diagnoza (astma), ale samo stwierdzenie dusznosci (spazmu oskrzeli) daje podstawy do wdrozenia leczenia.
                  W Szwecji budezonid jest zarejestrowany jako dopuszczony do stosowania u dzieci od 6. miesiaca zycia. w Polsce tez leki-informacje.pl/lek/charakterystyka-szczegolowa/1032,pulmicort-0-125-mg-ml,2.html
                  Ba, wytyczne mowia o stosowaniu klikokortykosteroidow u dzieci w kazdym wieku:
                  www.mp.pl/artykuly/?aid=31090
                  • mruwa9 napisała:

                    > Sterydy wziewne sluza do leczenia objawowego. Do tego nie jest niezbedna diagno
                    > za (astma), ale samo stwierdzenie dusznosci (spazmu oskrzeli) daje podstawy do
                    > wdrozenia leczenia.

                    No to zdecyduj sie leczenia czy lagodzenia objawow?
                    Zanim zdiagnozuje sie astme mozna uzyc lagodniejszych lekow do lagodzenia objawow np. Salbutamol. W Pl raczej jak sama zauwazylas wali sie z grubej rury, tylko czy na pewno slusznie?
                    • Dobrze jest jeszcze, jesli wala ,,z grubej rury" z odpowiedniej armaty.
                      Gorzej, jesli wala, a lek nie ma wcale nic wspolnego ze schorzeniemsmile

                      --
                      www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
                    • Zahamowanie wzrostu to pikuś w porównaniu z tym jak dziecko ma duszności. Poza tym nie wiadomo czy to naprawdę od sterydów. Może to uwarunkowania genetyczne. Tego się nie da sprawdzić skoro dziecko przyjmuje stale sterydy wziewne.

                      Salbutamol - jest raczej dla dzieci chorujących sporadycznie.
                      Astmy u maluchów nie można zdiagnozować, owszem, ale czym leczyć obturacyjne zapalenia oskrzeli występujące co najmniej raz w m-cu u dwulatka? Odkąd przyjmujemy Pulmicort, teraz Flixotide nie mamy większych problemów z oskrzelami - kaszel przechodzi w co najwyżej "delikatne" zapalenie oskrzeli, a nie obturacyjne. Dla mnie to jest mniejsze zło.
            • Najma, może jednak szukaj w ulotkach a nie na takich stronach...
              To jak jest lek zarejestrowany (dla jakiej grupy wiekowej) zależy od tego jakie badania zostały przedstawione. Nie każdy producent dysponujemy dla całej wiekowo populacji. Z dziećmi zawsze jest kłopot ze względu na aspekt etyczny takich badań.
              już dawno stwierdzono że doustne podawanie salbutamolu jest o wiele bardzie niekorzystne niż wziewny leków złożonych typu berodual. Wytyczne GINA się kłaniają.
              Nie sądzę aby ktoś podawał sterydy przy każdej infekcji, ale nawracające oskrzela i płuc to już jak najbardziej są wskazaniem bo mogą świadczyć o początkach astmy, którą faktycznie będzie można potwierdzić za parę lat jak dziecko wykona spirometrię.
              --
              pozdrawiam
              Dorota i Kuba&Bartek
              • dorek3 napisała:

                > Najma, może jednak szukaj w ulotkach a nie na takich stronach...

                Takich tzn. jakich?


                Jest wiele lekow bez licencji dla dzieci wogole albo tylko dla jakiejs grupy wiekowej, w zamian stosuje sie inne leki do leczenia tych samych chorob w zaleznosci od wieku, ale o tym wiadomo. Chodzi jednak o to, ze niektore kraje dopuszczaja do rejestracji lekow lub stosowania ich we wszystkich przedzialach wiekowych, konkretnie lekow dla dzieci nie biorac pod uwage dostepnych, najnowszych dowodow badan, z ktorych wynika, ze stoswane byc nie powinny. Dla uscislenia, chodzi mi ogolnie o leki, nie tylko o sterydy. Sa kraje gdzie nie robi sie na biezaco update albo nie jest to scisle obowiazujace a jedynie sugerowane, ale to juz zwiazane z systemem jaki funkcjonuje w danym kraju.

                nawracające oskrzela i płuc to już jak najbardziej są wskazaniem bo mogą świadczyć o początkach astmy, którą faktycznie będzie można potwierdzić za parę lat jak dziecko wykona
                > spirometrię.

                A co to znaczy poczatki astmy? Nie tylko astmy, ale takze poczatki zapalenia ucha, pluc itd. nie wiem co to za okreslenie, bo choroba albo jest albo jej nie ma, czym wiec sa poczatki? Nie chodzi mi o stopien zaawansowania np. astmy, ale o te poczatki?
                • Widzę że masz sporą wiedzę o dopuszczaniu leków. Napisz mi proszę jakie kraje masz na myśl gdzie dopuszcza się leki jak leci bez badań, gdzie nie obowiązuje update informacji o lekach. Ograniczmy się do EU bo o krajach trzeciego świata to ja nie czuję się kompetentna wypowiadać.

                  I o astmie tez sporą... Ja jednak widzę różnicę między astmą a zapaleniem ucha. Bo odstąpienie od leczenie astmy (nawet takiej niepotwierdzonej i zdiagnozowanej objawowo i na podstawie reakcji na leki co jest typowe dla leczenia dzieci) może prowadzić do przebudowy struktury tkanek w płucach i oskrzelach. A początki astmy to właśnie stan kiedy choroba nie zdążyła poczynić szkód w układzie oddechowych.

                  Początki zapalenia płuc tez nie są czymś dziwnym. To zapalenie płuc które objęło tylko jakiś fragmentu płuca a nie obustronne, płatowe. I jedno i drugie jest zapaleniem płuc ale sposób leczenia, rokowania są totalnie różne.

                  Medycyna nie jest zero-jedynkowa jak Ty próbujesz ją upraszczać
                  --
                  pozdrawiam
                  Dorota i Kuba&Bartek
                  • dorek3 napisała:

                    > Widzę że masz sporą wiedzę o dopuszczaniu leków. Napisz mi proszę jakie kraje m
                    > asz na myśl gdzie dopuszcza się leki jak leci bez badań, gdzie nie obowiązuje u
                    > pdate informacji o lekach.

                    Polska, Litwa, Lotwa...
                    >
                    > I o astmie tez sporą...

                    Mam astme od lat, pod kontrola wiec mam wiedze o tej chorobie.
                    Tak jak myslalam, mylenie stopnia zaawansowania choroby nazywajac to poczatkami.

                    • Pojęcia o rejestracji nie masz żadnego. O astmie pewnie już większe aczkolwiek ja na pewno nie mylę stopnia astmy wg GINA (to nie jest stopień zaawansowania choroby tylko stopień kontroli) z fazą zaawansowania choroby. Pokarz mi dziecko które ma przebudowane oskrzela/płuca. Nie znajdziesz, bo choroba jest właśnie w fazie początkowej.
                      --
                      pozdrawiam
                      Dorota i Kuba&Bartek
          • Nie dziwi mnie ten fakt! Moj endokrynolog twierdzi, ze u tak malych dzieci wogole nie powinno stosowac sie zadnych sterydow!
            A stany zapalne zwalczac-jesli trzeba innymi, dostepnymi, mniej szkodzacymi lekami!

            W polsce wiekszosc lekow sterydowych wziewnych jest zarejestrowana od wczesniejszego wieku dziecka niz w krajach UE.
            Przykladowo u nas wiekszosc lekow od 4 roku zycia podczas gdy ten sam lek w innych krajach jest dozwolony dopiero od 6 roku zycia.
            Dodatkowo lekarze lamia nawet zasady wiekowe i mimo tego, ze lek nawet od 4 roku jest zarejestrowany( co juz stanowi przegiecie) zapodaja te leki nawet 2 letnim dziecia!

            Leki sterydowe nie sa obojetne dla naszego zdrowia. Bardzo czesto hamuja wytwarzanie sie naturalnych hormonow przez nadnercza. To z koleji uposledza funkcjonowanie kory nadmercza, a skutek jest juz ewidentny.
            --
            www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
            • zaden lek nie jest obojetny dla zdrowia. Bo wszedzie, gdzie jest akcja, musi byc i reakcja. Wyjatek to homeopatia: zero akcji i zero reakcji. A my chcemy, zeby lek dzialal, czyli musi byc akcja-reakcja. Ale kazdorazowo trzeba ocenic zyski i ryzyko kazdej terapii, czy bilans bedzie dodatni, czy nie (bo nie moze byc tak, zeby leczenie bylo gorsze od samej choroby). Jesli jest dodatni, to przeprowadza sie terapie, nawet majac na wzgledzie ryzyko dzialan niepozadanych. Bo przewidywany efekt koncowy bedzie lepszy, niz w przypadku braku leczenia (i braku dzialan niepozadanych). Czyli- mowiac prostszymi slowami: mam swiadomosc, ze sterydy wziewne zahamuja wzrost dziecka (przejsciowo), ze zwiekszaja ryzyko grzybicy jamy ustnej i prawdopodobnie prochnicy (niejednoznaczne badania), ale jesli tych lekow nie podam, proces zapalny w oskrzelach bedzie toczyl sie dalej, powrot do zdrowia bedzie trwal dluzej, a w skrajnych przypadkach moze przejsc w ciezsza postac astmy czy wrecz zagrozic zyciu dziecka wskutek niedotlenienia. Dlatego wybieram leczenie, po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw. Podejmujac srodki zapobiegawcze tam, gdzie sie da (plukanie ust i mycie zebow po inhalacji).
              • Homeopatia to wielka bzdura! Efekt placebo w dodatku kosztujacy nie male pieniadze.
                Wiadomo, ze wiekszosc syfkow pokona sam organizm jesli w tym czasie jakis procent brala leki homeopatyczne to automatycznie przypisuje sie im udzial w tym, ze cudownie pomogly wyzdrowiec choremu.
                Jednym slowem jesli ktos ma wyzdrowiec to i tak wyzdrowieje z lekami homeopatycznymi czy bez nich.
                Najgorsze jest szkodliwe dzialanie homeopatii-tak szkodliwe tez maja!!!
                Bowiem zdarza sie tak, ze ktos powinien faktycznie byc leczony antybiotykiem, a lekarz wali mu homeopatyk. Czas w zakazeniach bakteryjnych odgrywa bardzo wazna role.
                Dlatego pacjent zamiast jak najszybciej dostac antybiotyk traci czas na bzdury, przez co pogarsza sie jego stan zdrowia i poglebia choroba.

                A co do szkodliwosci lekow, wiadomo, ze kazdy lek taka ma.
                Jednak przykladowo zwykle tabletki na przeziebienie nie niosa za soba az tak powaznych skutkow ubocznych jak antybiotyk czy steryd.

                Nawet przyjmowanie zwyklych witamin moze niesc za soba ryzyko.
                Kazda tabletka teoretycznie ma szkodliwe dzialanie na watrobe itp.
                Tutaj jednak nie mozna popadac w skrajnosci.
                I jesli moje dziecko ma stan zapalny gornych drog oddechowych to nie wale mu sterydow tylko lecze lagodniesza forma. Czyli robie inhalacje, podaje syrop przeciwzapalny, a przy alergi syrop typu Aerius.
                Juz raz chciano nam wcisnac steryd, ktory dziecko mialo brac 2 miesiace. Wyleczylam calkowicie stan zapalny w 10 dni.
                Bez koniecznosci uposledzenia nawet ,,tymczasowego" rozwoju wzrostu.
                Wy chyba nie macie pojecia, co to sa problemy hormonalne.
                Wiadomo, ze w szczegolnych i skrajnych przypadkach leczenie bardziej inwazyjne jest koniecznoscia, ale to nalezy do mniejszosci, a nie wiekszosci czy sredniej, jak to sie ma w naszym kraju!
                --
                www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
                • Ta, jasne.

                  Najlepiej wszystko leczyć antybiotykami, bo to najkrótsza droga żeby UZALEŻNIĆ organizm od nich, bo sam już sobie z niczym nie da rady.

                  Homeopatia działą, co potwierdza wiele osób, którzy z niej korzystają. Komu zależy na tym żeby wyplenić homeopatię? Pomyślcie!
                  --
                  Młoty wyburzeniowe |
                  Tylna belka |
                  • > Homeopatia działą, co potwierdza wiele osób, którzy z niej korzystają. Komu zal
                    > eży na tym żeby wyplenić homeopatię? Pomyślcie!

                    Homeopatia działa na tej zasadzie, że jakby nic nie brali to tez by podziałało. Większość infekcji przechodzi po prostu sama. Ale jak ktoś musi coś wziąć dla dobrego samopoczucia, to pewnie - niech to lepiej będzie homeopatia.
              • mruwa9 wszystko pieknie tylko pytanie w jakim stopniu lekarze sa w stanie ocenic, zdiagnozowac probleme i dobrac odpowiednie dzialanie? Jak na razie to pulmicort + berodual+ cos tam jeszcze zazwyczaj ze dwie pozycje plus antybiotyk na wszelki wypadek (tu pytanie kto i kiedy ma decydowac czy podac?) to standardowy zestaw. Czy faktycznie trafny, bo dzieci sa az tak chore? Ile dzieci w wieku 0-24 ma objawy wskazujace na ciezka postac astmy aby wlaczac takie leki?
                • To, ze leki sa zarejestrowane od powiedzmy 6 m-ca zycia w niektorych krajach nie oznacza jeszcze, ze sie je faktycznie stosuje a juz na pewno nie jako podstawowe leczenie, bo tu o ten bilanas i rozpoznanie wlasnie najbardziej chodzi.
                  • a gdyby twoje 7-miesieczne dziecko wyladowalo w szpitalu z ciezka dusznoscia, spowodowana infekcja wirusowa, tez protestowalabys przeciw sterydom?Jaka masz alternatywe dla leczenia?
                    • mruwa9 napisała:

                      > a gdyby twoje 7-miesieczne dziecko wyladowalo w szpitalu z ciezka dusznoscia, s
                      > powodowana infekcja wirusowa, tez protestowalabys przeciw sterydom?Jaka masz al
                      > ternatywe dla leczenia?

                      Wiesz, mruwa, gdyby moje dziecko mialo taka przypadlosc to sluchalabym opinii lekarzy na ten temat, jak kazdy, ale w dyskusji nie o tym mowa, tylko o tym czy stosowanie sterydow jako lekow podstawowych przy infekcjach, ktorych objawy wskazuja na wirusowe jest wskazana i czy wlasciwa jako alternatywa dla antybiotykow? Ty stwierdzilas, ze antybiotyki sa w PL stsowane niewlasciwie w wiekszosci wypadkow (szerokie spektrum, na infekcje wirusowe), wiec ja sie pytam o sterydy, bo moim zdaniem te leki takze stosuje sie na wyrost.
                      Opanuj sie i zacznij prowadzic nieco bardziej rzeczowa dyskusje, bo ciskasz sie i pienisz tylko nie wiem w jakim celu.
                      • Niektore kraje maja bardziej restrykcyjne warunki rejestracji lekow to oczywiste, tak samo jak to, ze warunki te ulegaja zmianom na podstawie odpowiednich badan i obserwacji prowadzonych na pacjentach, u ktorych leki sie stosuje, w niektorych krajach zmiany nastepuja wolniej w innych szybciej, to ze jakis lek stosuje sie teraz w Szwecji nie oznacza jeszcze ze tak bedzie zawsze.
                • najma78 napisała:

                  > mruwa9 wszystko pieknie tylko pytanie w jakim stopniu lekarze sa w stanie oceni
                  > c, zdiagnozowac probleme i dobrac odpowiednie dzialanie?

                  Empiria, prosze pani, empiria. Czyli - doswiadczenie. plus wytyczne krajowe/europejskie/swiatowe.

                  Ile dzieci w wieku 0-2
                  > 4 ma objawy wskazujace na ciezka postac astmy aby wlaczac takie leki?

                  Nie musza miec ciezkiej astmy. Wystarczy, ze maja ciezka dusznosc, ktora daje podstawy do wdrozenia leczenia.

                  Poza tym wyzej piszesz o salbutamolu, co lekarze powinni, czego nie powinni..sama mam wyksztalcenie medyczne, ale nie mam na tyle odwagi, zeby mowic lekarzom, jak maja leczyc dusznosc/zapalenie oskrzeli przebiegajace ze spazmem lub obturacja oskrzeli. Bo nawet nie jestem w stanie ocenic zmian osluchowych w plucach, nie moja broszka. Podziwiam (?) twoja pewnosc siebie w autorytatywnym wyrazaniu sie na tematy, o ktorych prawdopodobnie masz bardzo metne pojecie, na zasadzie gdzies cos zaslyszalas, cos przeczytalas na jakims forum i juz stalas sie ekspertem od sterydow wziewnych. Nie wiem, na jakiej podstawie oceniasz, czy lekarz strzela ze zbyt grubej rury , czy moze jednak wprowadza leczenie stosowne do sytuacji klinicznej?
                  ja wierze bardziej w to drugie, zwlaszcza, ze moje dzieci zwykle leczy ich ojciec, ostatnia osoba, ktora chcialaby, umyslnie lub nieumyslnie, wyrzadzic im krzywde (podobnie zreszta, jak w przypadku kazdego innego pacjenta).
                  Dla mnie strzal ze zbyt grubej rury to podanie antybiotykow przy infekcji wirusowej.
                  • mruwa9 napisała:

                    > ja wierze bardziej w to drugie, zwlaszcza, ze moje dzieci zwykle leczy ich ojci
                    > ec, ostatnia osoba, ktora chcialaby, umyslnie lub nieumyslnie, wyrzadzic im krz
                    > ywde (podobnie zreszta, jak w przypadku kazdego innego pacjenta).
                    > Dla mnie strzal ze zbyt grubej rury to podanie antybiotykow przy infekcji wirus
                    > owej.

                    To, ze masz wyksztalcenie medyczne a twoj maz leczy wasze dzieci nie oznacza automatycznie, ze leczy je wlasciwie i za kazdym razem stawia prawidlowa diagnoze i wlacza prawidlowe leki, kazdy jest omylny, moze tez byc zwyczajnie kiepski w tym co robi, czyz nie?
                    Dla mnie stosowanie antybiotykow przy infekcji wirusowej to nieporozumienie, wow zgadzamy sie. Tylko pytanie czy ta twoja wypowiedz na temat stosowania antybiotykow nie jest autorytatywna?
                    • Oczywiscie, ze jest, ale poparta argumentami, doswiadczeniem, wytycznymi i zdrowym rozsadkiem, mozesz pogooglac i sprawdzic.
                      Przy okazji pogooglaj sobie taki zwrot Evidence Based Medicine (EBM), to bardzo pomocne narzedzie, ktore chroni pacjentow przed omylnoscia lekarzy.
                      • mruwa9 napisała:


                        > Przy okazji pogooglaj sobie taki zwrot Evidence Based Medicine (EBM), to bardzo
                        > pomocne narzedzie, ktore chroni pacjentow przed omylnoscia lekarzy.

                        Dziekuje, ale od dawna wiem jak to dziala, bo medycyna w kraju, w ktorym zyje na tym sie wlasnie opiera smile Mimo wszystko zycze milego dnia.
              • zgadzam się z mruwą9. Znam wszystkie "za" i "przeciw", i znam MOJE dziecko. Wybrałam sterydy, bo wiem , że w tej chwili jest to dla niego najlepsze.
    • Bez sensu pytanie. Sterydy i antybiotyki to zupelnie rozne leki, o roznych wskazaniach i zastosowaniach. Porownujesz nieporownywalne.
      Sterydy wziewne sa podawane w celu OBJAWOWEGO leczenia stanu zapalnego ( w oskrzelach w tym przypadku), spowodowanego np.alergia (astma) czy infekcja wirusowa, ktora to infekcja wirusowa nigdy nie powinna byc leczona antybiotykami (co jest, niestety, codziennoscia w Polsce). Antybiotyki sluza do zwalczania infekcji BAKTERYJNEJ, ale wiekszosc infekcji drog oddechowych u dzieci ma podlowe wirusowe, wiec podawanie w tych przypadkach antybiotykow jest w zasadzie bledem w sztuce i przynosi wiecej szkody, niz pozytku. To nieprawda, ze antybiotyki maja mniej dzialan niepozadanych, niz sterydy, antybiotykoterapia bez wskazan przynosi wiecej szkody,,niz pozytku, zarowno w skali jednostki ( dysbakteriozy przewodu pokarmowego, objawiajace sie bolami brzucha i biegunkami, wskutek wymordowania pozytecznej flory bakteryjnej jelit, bo antybiotyki,zwaszcza o szerokim spektrum, jakie sa w Polsce najpopularniejsze- obecnie kroluje sumamed, tez- dalacin C - sa jak bomba atomowa- zmiataja na swej drodze wszystko, to co, trzeba i to, czego nie trzeba; bardzo powaznym powiklaniem antybiotykoterapii jest rzekomobloniaste zapalenie jelit, a chyba najpowazniejszym- w skali jednostki i w skali calej populacji- to narastajaca antybiotykoopornosc drobnoustrojow. Bakterie "ucza sie" antybiotyku, potem te, ktore przetrwaly kuracje (bo np.kuracja za krotka, dawka za mala, antybiotyk nietrafiony) dziela sie ta wiedza z innymi bakteriami i tak antybiotykoopornosc rozprzestrzenia sie w calej populacji. Firmy farmaceutyczne wymyslaja coraz to nowe antybiotyki, coraz drozsze, o coraz szerszym spektrum (i czesto o wiekszej toksycznosci), ale bezmyslne przepisywanie antybiotykow przy byle kichnieciu moze wkrotce sprawic, ze ludzie zaczna umierac wskutek banalnych zakazen, ktore jeszcze kilkadziesiat lat temu byly do zwalczenia prostymi i tanimi antybiotykami, np. penicylina.
      • No wlasnie mruwa9 logiczna i na temat wypowiedz. W PL antybiotyki sa stosowane masowo i to wlasnie przy infekcjach wirusowych, ktore to najczesciej atakuja, bakteryjne nadkazenia wystepuja bardzo rzadko. Dodatkowo stosuje sie te o szerookim spektrum, pytanie dlaczego? Jaka wiedze maja polscy lekarze i czemu to robia? Mamy Polki za granica kiedy np. przy anginie dostaja penicyline sa bardzo rozczarowane i kometuja taki lek jako ''sredniowiecze'', bo w PL to stosowano 30 lat temu, ja to zawsze dostawalam to i to i tu nazwa antybiotyku, ktory stosuje sie przy powaznych infekcjach, kiedy to bakterie wykazuja antybiotykoopornosc. To dotyczy nie tylko banalnych popularnch infekcji dzieciecych, ale to ogolne postepowanie lekarzy. Podobnie ze stosowaniem sterydow, takze w infecjach wirusowych, bo choc osluchowo czysto to kaszel ma prawo sie utrzymywac do kilku tygodni i jest to naturalna reakcja organizmu. Na swiecie unika sie stosowania antybiotykow jak i sterydow wogole, pomijajac juz sa dwie zupelnie rozne grupy lekow to zadno z nich nie dziala na wirusy, a sterydy wlacza sie tylko przy bardzo zaostrzonych objawach infekcji wirusowej gdzie dodatkowo pacjent cierpi na astme itp. Trzeba tez zwrocic uwage na to, ze unika sie dlugich kuracji, nie poleca sie tez podawania syropow przeciwkaszlowych, antyhistaminow przy zwyklych wirusowkach, zasada jest prosta wirusy musza byc zwlaczane przez system immunologiczny organizmu, bo w taki sposob sie uodparnia. Osobiscie polecam znalezienie sensownego lekarza, ktory nie bedzie strzelal z armaty do wrobli, jak najmniej chemii, rozsadny kalendarz szczepien i rodzaje szczepionek, tak aby uniknac ciezkich powiklan.
      • W Polsce juz jest tragedia i widoczne skotki nadurzyc antybiotykoterapi!
        Polska przoduje i wiedzie zdecydowany, niechlubny prym w przepisywaniu antybiotykow.

        Ludzie nie rozumieja, ze w rejonie gdzie nadurzywa sie maswo przyjmowanie antybiotykow, bakterie i... wirusy rowniez staja sie znacznie bardziej zjadliwe dla organizmu.
        Bowiem, jesli dziecku podaje sie antybiotyk na wirusowe zapalenie gardla, ucha( 9na 10 przypadkow zapalen uszu sa wywolane przez wirusa, a nie bakterie), to raz:
        Organizm dziecka walczacego z wirusem oslabia sie, wirus nie zostaje tym samym zwalczony przez system immunologuiczny i dochodzi wlasnie wtedy do nadkarzenia bakteryjnego.
        Bakterie te staja sie oporniejsze na leczenie.
        Faktycznie kiedys wystarczala najmniej szkodliwa dla orkanizmu penizylina, teraz juz nie. Teraz siega sie po toksyczne antybiotyki!
        Automatycznie w takim srodowisku tworza sie kolonie silniejszych wirusow i bakterii, ktore potem atakuja inne dziecko, przykladowo nie leczone antybiotykiem. I teraz o ile z wirusoami o pierwotnej postaci dziecko poradziloby sobie swietnie, o tyle z tymi zmutowanymi juz tak dobrze sobie nie poradzi!

        Te, ktore mieszkaja zagranica!
        Nie dziwcie sie, ze w Polsce zwykly katar czy infekcja gardla przeradza sie z czasem w powazne choroby.
        Jako przyklad podaje historie, jedna z wielu mojej znajomej dotychczas mieszkajacej z dzieckiem w Angli.
        Dziecko jej mieszkalo tam do 3 roku zycia. Nigdy w Tych rejonach nie podawano antybiotyku.
        Dziecko miewalo katary. Mimo wszystko samo sie wyleczalo.
        Przyjechali do Polski i juz po 3 tygodniach system immunologiczny nie wytrzymal zmutowanych z przedawkowania antybiotykowego syfow.
        Tak, jak do tej pory katarek konczyl sie zwyklym katarem, infekcja. Tak tym razem dziecko powaznie zachorowalo.
        --
        www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
      • to narastajaca antybiotykoopornosc drobnoustrojow. Bakterie
        > "ucza sie" antybiotyku, potem te, ktore przetrwaly kuracje (bo np.kuracja za k
        > rotka, dawka za mala, antybiotyk nietrafiony) dziela sie ta wiedza z innymi bak
        > teriami i tak antybiotykoopornosc rozprzestrzenia sie w calej populacji. Firmy
        > farmaceutyczne wymyslaja coraz to nowe antybiotyki, coraz drozsze, o coraz szer
        > szym spektrum (i czesto o wiekszej toksycznosci),

        Tylko wytłumacz to LEKARZOM. Mój tata obecnie jest w szpitalu na 4-tym (2 na raz + alergia na jeden..) antybiotyku (zapalenie płuc/oskrzeli). Ale jego lekarka rodzinną NA WSZYSTKO DAJE MU AUGUMENTIN. Zawsze, wszędzie.. No i po tygodniu z augumentinem 'na kaszel' - zapalenie płuc i oskrzeli. Krzyczałam, prosiłam.. Ale co.. Ojciec zaufał lekarzowi indifferent
        Co w sytuacji kiedy społeczeństwo jest mądrzejsze od lekarzy? Wiem, wiem... zmienić lekarza. Tylko a) interniści wybiją te 'stare drzewa' co to się nie chcą przesadzić do innej przychodni b) to ich OBOWIĄZEK się szkolić, a nie nauczyć się jeden nazwy leku i dawać na wszytko...
        --
        Maksymilian 10.10.2008 http://lmtm.lilypie.com/iJ6Ep2.png
        • Ja nie mam prawa tlumaczyc, bo pisze,,bzdury i jestem glupia".
          Ja wyrazam wlasna opinie, niech kazdy robi jak uwaza za stosowne, tylko szkoda, ze jesli chodzi o antybole to i my na tym musimy cierpiec, bo nagminne i bezsensowne brani ich przez ludzi dookola i nam szkodzi nisetty choc ich nie biezemy, taka jest prawda.

          Wiesz, a jak juz czytam ze ktos przechodzil kilka razy w zyciu np. ospe wietrzna to nie dziwi mnie juz naprawde, absolutnie nic! Takie mamy ,,madre" spoleczenstwo.
          --
          www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
        • No niestety często się zdarza że lekarze orzeoisują na wszystko antybiotyki bez wyraźnego uzasadnienia. Osobiście uważam że atybiotyki powinno się stosować jak najrzadziej. A jak już to tylko z jakąś osłoną np Lactoral bądź jakiś inny probiotyk żeby ograniczyć negatywne oddziaływanie antybiotyku na nasz organizm.
        • leneczkaz napisała:
          >
          Ale jego lekarka
          > rodzinną NA WSZYSTKO DAJE MU AUGUMENTIN. Zawsze, wszędzie..

          Sprawdz jakiego koncernu farmaceutycznego plakaty, dlugopisy, kartki na notatki sa w gabinecie pani doktor. Zdziwisz sie jak sie okaze ze producenta Augmentinu?

          Ja zyje w Norwegii i tu antybiotykow nie podaja na katar i kaszel. Jest ogolnie znane, ze powinno sie ograniczac podawanie antybiotykow dla zdrowia calego spoleczestwa. Moja mala miala dwa razy - nie miala jeszcze roku a zlapala zapalenie ucha srodkowego z silna goraczka i odmowa jedznei i picia. Wiec nie bylo wyjscia - antybiotyk. Ale gdyby chciala przynajmniej pic, antybiotyku by nie bylo.....

          --
          870 000 000 000 - dlug Polski
          38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
          22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
          Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
    • A mi po raz kolejny udalo sie zwalczyc zapalenie oskrzeli z zejsciem na prawe pluco bez antybiotyku i bez sterydu smile
      To dopiero sukcessmile
      Sterydiow nie podaje bo za kazdym razem dzieci mają po tym zapalenie krtani ale przyznaje,ze sa sytuacje kiedy sa nieocenione.Kiedys corka dostala skurczu oskrzeli i pomogl nam Berodual.
      Pulmicort uwazam osobiscie za syf.Nam szkodzi.
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
      • Nie wiem czy gratulować ci odwagi czy głupoty. Leczenie zapalenia płuc objawowo może skończyć się źle. Nie zawsze (ostatecznie antybiotyki nie były od zawsze) ale jest to prawdopodobne. To tak jak niektórzy leczą anginę czosnkiem. Zakładam oczywiście że zapalenie płuc było faktycznie a nie że się komuś wydawało.
        --
        pozdrawiam
        Dorota i Kuba&Bartek
      • sukces... udało Ci się, masz więcej szczęścia niż rozumu w moim odczuciu
    • Sarkazm, obrazanie...ot zwykla polska emama.....
      Na mysl wam nie przyszło, ze odbywalo sie to pod okiem lekarza?pediatry ktory leczy moje dzieci od 7 lat?
      i że zapalenie oskrzeli wyleczyc bez antybiotyku to nie jest wielki wyczyn, wystarczy nie faszerowac antybiotykami i sterydami.
      Raczej balam sie pluca ale to tez sie udalo.
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
      • Tak, nie przyszło mi do głowy że lekarz będzie objawowo leczył zapaleni płuc.
        --
        pozdrawiam
        Dorota i Kuba&Bartek
      • Zapalenia oskrzeli i niezbyt rozległe zapalenia płuc leczy sie w tej chwili bez antybiotyku.Niewielu jest jednak lekarzy którzy potrafią leczyć pacjenta właśnie wg. tego schematusmileBabsee brawa dla Waszego lekarza!
        --
        W dyskusji nie zniżaj się do poziomu idioty bo cię pokona doświadczeniemsmile
    • W Polsce sterydy są stosowane w tej chwili masowo!Byle kaszel i dziecko od razu dostaje steryd! Przy infekcjach sterydy przepisują zwykle niedouczeni pediatrzy którzy nie wiedzą jakie konsekwencje dla rozwijającego się organizmu taki lek powoduje.Efekt jest tego taki, że do mnie trafia sporo dzieci z zaburzeniami neurologicznymi spowodowanymi gruczolakiem przysadki mózgowej.Są to zwykle dzieci sterydowe! To są problemy na całe życie...I niejednokrotnie dramaty, bo dziecko nie rośnie, nie może posiadać potomstwa, ma zaburzenia psychiczne, problemy z wagą, zwykle czeka je poważna operacja neurologiczna.I nie ma tu większego znaczenia steryd miejscowy czy nie.I jeden i drugi szkodzi tylko czas wystąpienia niepożądanych skutków ubocznych jest dłuższy..
      Sterydy podobnie jak antybiotyki powinny być stosowane w stanach zdecydowanej konieczności i przepisywane przez specjalistów, a nie lekarzy pierwszego kontaktu...
      --
      W dyskusji nie zniżaj się do poziomu idioty bo cię pokona doświadczeniemsmile
      • I te gruczolaki zaczęły się nagle pojawiać w ciągu 2 lat? Bo spojrzałam w dane IMS i skok sprzedaży nastąpił właśnie 2 lata temu. Jeśli tak to wszyscy neurlodzy powinni pic na alarm, zgłaszać działania niepożądane do agencji rejestrujących. Jak poszedł by nakaz z EMA to żadna firma nie miałaby nic do gadania i zapisy w ulotkach pojawiłyby się w trymiga.

        Ja nie lekceważę tego co piszesz, ale jeśli antybiotyk będzie mozliwy tylko na receptę od specjalisty to nasz system ubezpieczeń zdrowotnych zdechnie jeszcze szybciej.
        --
        pozdrawiam
        Dorota i Kuba&Bartek
        • dorek3 napisała:


          > Ja nie lekceważę tego co piszesz, ale jeśli antybiotyk będzie mozliwy tylko na
          > receptę od specjalisty to nasz system ubezpieczeń zdrowotnych zdechnie jeszcze
          > szybciej.


          Mowa jest o sterydach a nie antybiotykach.
          Uwazam, dorek, ze w PL system rejestracji lekow i updates ma sie o wiele gorzej niz w innych krajach, niestety.
          • Myślę, że się mylisz jeśli chodzi o rejestrację. Może w odniesieniu do procedur narodowych to kuleje, ale obecnie leków się praktycznie narodowo nie rejestruje tzn oczywiście robi się to ale to ułamek wartości w stosunku do całej reszty. a jak jesteś w trybie europejskim to nie ma żadnego pola manewru. A wszelkie update idące z agencji europejskiej dotyczą wszystkich po równo. W najgorszej opcji przychodzi pismo agencji krajowej i masz 90 dni na złożenie. Zero dyskusji.
            Robię to na co dzień i wierz mi że czasami jedna po drugiej idą zmiany dotyczące bezpieczeństwa, tylko każda z innego paragrafu. W PL to ma się gorzej system zgłaszania działań niepożądanych. Prawo sobie a lekarze i tak maja w nosie.
            --
            pozdrawiam
            Dorota i Kuba&Bartek
            • dorek3 napisała:

              Prawo sobie a lekarze i tak maja w nosie.

              ??? jak to mozliwe?

              Dorek, bez zadnych zlosliwosci, pytam cie zwyczajnie, jesli mozesz odpowiedz mi jak to sie dzieje, ze w PL sa zarejestrowane i uzywane leki, ktore w innych krajach zostaly wycofane lub tez nie maja licencji np. dla dzieci, albo w leczeniu niektorych chorob od conajmniej 5 lat, jak to wiec jest z update? Mam na mysli kraje UE
              • Na użycie off label czyli poza wskazaniami nie ma siły. To lekarz decyduje, jest to więc kwestia kształcenia lekarzy.
                Jeśli są niekorzystne doniesienia o bezpieczeństwie to pozwolenia są cofane (chociażby przypadek sibutraminy-Merida). W zależności od trybu rejestracji kto inny decyduje, ale to się dzieje. Nie wiem jakie konkretne leki masz na myśli ale obstawiam jakieś stare leki, jednostkowe przypadki i użycie poza wskazaniami.
                Przedłużając rejestrację firma musi dostarczyć chociażby aktualne publikacje nt bezpieczeństwa (generyki)
                --
                pozdrawiam
                Dorota i Kuba&Bartek
        • > Ja nie lekceważę tego co piszesz, ale jeśli antybiotyk będzie mozliwy tylko na
          > receptę od specjalisty to nasz system ubezpieczeń zdrowotnych zdechnie jeszcze
          > szybciej.
          Tu akurat nie chodzi o antybiotyki tylko o sterydysmile
          Nie do końca zrozumiałaś to co napisałemsmileMi chodzi o to że jeśli dziecko dostaje steryd na lata od pediatry to taki pacjent powinien być również pod opieką endokrynologa i lekarza specjalisty zajmującego się leczeniem danego schorzenia a nie wyłącznie pediatry!A w Polsce wygląda to tak że dzieci przyjmujące sterydy przez lata endokrynologa widzą dopiero jak pojawi się problem najczęściej w wieku wczesnego dojrzewania.A w Polsce byle katar,kaszel, albo wyprysk na skórze jest traktowany od razu sterydem lub lekiem anty alergicznym.I potem mamy to co mamy...
          Zapisy w ulotkach o niekorzystnym działaniu sterydów na układ wydzielniczy przy długotrwałym stosowaniu są powszechne i znane nie od dziś.


          --
          W dyskusji nie zniżaj się do poziomu idioty bo cię pokona doświadczeniemsmile
          • Pełna zgoda!
            Nie wyobrażam sobie żadnego przewlekłego leczenia bez stałej opieki specjalisty. Nie spotkałam się też z pediatrą który by zalecał długotrwałe przyjmowanie sterydów. Jeśli już to raczej zbyt krótkie, które uniemożliwia osiągnięcie oczekiwanego efektu (przy wziewach). Z drugiej jednak strony przy obecnych kontrolach NFZtu nie sądzę aby pediatrzy pisali leki na P bez zaświadczenia od specjalisty. Wiec jeśli nie rozwaga rodziców to chociaż wyprawa po "dupokryjkę" jest wymagana i kontakt ze specjalistą będzie.
            --
            pozdrawiam
            Dorota i Kuba&Bartek
    • mam farmakologie i mówili że steryd to jest dopiero wielki syf nie wiem nie znam się...
      i mam tak jak ty... też wolałabym inhalacje robic a nie te świństwa w dzieciaki pakowaćsad

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.