• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • Czy i kiedy(w jakim wieku) u Waszych dzieci pojawily sie piegi?
    Tak sie zastanawiam,bo dla mnie to byl koszmar dziecinstwasad
    --
    Jesli nie masz nic do powiedzenia-przemilcz.
    • Uwielbiam piegi. Zachwycają mnie dziewczynki z piegami. Moja nie ma.
      --
      Sygnaturka się zgubiła....
    • Dlaczego koszmar?
      Zawsze marzyłam o piegach.
      Mój syn miał w przedszkolu uroczo piegowatą koleżankę, która mówiła, że dziewczyna bez piegów to jak niebo bez gwiazd smile

      --
      - Mamo, czy do dziesiątej jest teraz pół godziny i jeszcze taki kawałek jak u pizzy?
    • Moja czterolatka ma na nosie troszkę - teraz w zasadzie nie widać, latem były bardziej widoczne. Ja też zawsze miałam trochę piegów na nosie i zawsze je lubiłam. Córce powiedzieliśmy, że ma piegi, bo słonko ją lubi i ją pocałowało - strasznie je się to spodobało smile
      --
      Anielka 11.10.2007
    • Biedne Twoje dziecko. Czemu zakładasz, że to co dla Ciebie było straszne jemu też nie będzie się podobać? Osobiście uważam, piegi u dzieci sa urocze.

      --
      JoShiMa

      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
      • joshima napisała:

        > Biedne Twoje dziecko. Czemu zakładasz, że to co dla Ciebie było straszne jemu t
        > eż nie będzie się podobać? Osobiście uważam, piegi u dzieci sa urocze.
        >

        Jakie biedne?!Wcale tak nie zakladam.Pytalam,bo jestem ciekawa kiedy pojawiaja sie piegi.A o MOICH przezyciach to dodalam tak na marginesiesmile

        --
        Jesli nie masz nic do powiedzenia-przemilcz.
        • sole-luna napisała:

          > Jakie biedne?! Wcale tak nie zakladam.

          NO sorry, ale skoro Ty uważasz piegi u dziecka za tragedię, to co będzie jak pojawią się u Twojego dziecka? No dramat...

          --
          JoShiMa

          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
          • joshima napisała:



            >
            > NO sorry, ale skoro Ty uważasz piegi u dziecka za tragedię, to co będzie jak po
            > jawią się u Twojego dziecka? No dramat...
            >

            No sorry,ale zle zrozumialas!Czy ja napisalam,ze piegi u dziecka=tragedia???
            Dla MNIE byly one problemem.A jak pojawia sie u mojego dziecka,to beda to najpiekniejsze piegi pod sloncem!!!

            --
            Jesli nie masz nic do powiedzenia-przemilcz.
            • To w sumie pytasz się bo się ich boisz, czy dlatego że się ich doczekać nie możesz? wink


              Piegi u dzieci są super... A kobiety z piegami są po prostu śliczne smile

              Szkoda, że mnie natura nimi nie obdarowała uncertain
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9h1qxjsl6v.png
              • atrapcia napisała:

                > To w sumie pytasz się bo się ich boisz, czy dlatego że się ich doczekać nie moż
                > esz? wink
                >
                >
                Ani jedno,ani drugie.Zeby sie bac,to bylaby przesada..Taka ciekawosc-bo zadne dziecko nie rodzi sie z piegami,wiec chcialam sie dowiedziec,kiedy sie pojawiaja(moja mama nie pamieta jak to bylo u mniesad)

                >
                > Szkoda, że mnie natura nimi nie obdarowała uncertain


                --
                Jesli nie masz nic do powiedzenia-przemilcz.
    • Mam piegi sezonowe wiosenno letnie, mój pięciolatek nie ma w ogóle, przyjaciel syna - poznalismy go jako trzylatka - miał piegi "na stałe". Żebyś wiedziała, jak mój syn piegi chce miec..
      --
      nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
    • Uwielbiam piegi. Mój syn ma na nosie i większej części policzków, są przeurocze. Gaweł ma 3 lata, a piegi od roku.
      Ubodzy w wyobraźnie Twoi rodzice, skoro pozwolili, aby to był koszmar Twojego dzieciństwa.
    • sorry ale takie bzdury to moga pisac kobiety, ktore maja dwa piegi albo w ogole.
      Ja tam cie rozumiem sole, sama mam biegi, ktore mnie dobijaja szczegolnie latem...bardzo bym chciala zeby moje dzieci uniknely tego "pocalunku sloneczka"uncertain gdzies kiedys wyczytalam, ze piegi moga pojawic sie po poparzeniu slonecznym, nadmiernym eksponowaniem na promienie wiec smaruje synka mazidlami , ma prawie 5 lat i jak na razie piegow nie widac ale mysle, ze nie jest to takie proste...
    • U mojego syna piegi pojawiają się późną wiosną/latem a znikają we wrześniu.
      Pierwszy raz zaobserwowałam takie zjawisko jak młody miał ok. 6-7 lat. Wcześniej piegów nie miał wcale.
    • a ja tez zgodze sie z autorka, ze piegi to byl koszmar dziecinstwa, i to nie z winy rodzicow , ale rowiesnikow, ( a moze z winy ich rodzicow bez piegow), takze ciesze sie , ze moje dzieci ich nie maja ( starsza ma juz prawie 10 lat ) i mam nadzieje , ze miec nie beda
      • to taki sam temat jak odstajace uszy. jedne sa warte miliony, bo naleza do modelki swiatowej slawy, a drugie sa przyczyna "koszmrau" dziecinstwa. a jeszcze inne po prostu sa...
        • Jestem cała piegowata. Praktycznie tego nie zauważam, nie wiem,jak otoczenie....Nie wiem, czy ktoś mijając mnie na ulicy myśli "o, jakie ma piegi"...jako dorosła kobieta nie spotkałam się z takimi reakcjami, jako dziecko owszem, ale lightowo.
          Moje córki mają po kilka malutkich piegów - szkoda. Piegi są fajne. Troszkę liczyłam na piegusy wink
          --
          Marzenia się spełniają
          Najtrudniejszy jest koniec miesiąca.Zwłaszcza ostatnie trzydzieści dni.
          • Też mam piegi. Są wszędzie i do dziś pamiętam jak dzieciaki mnie przezywały. Oj wierzę, dzieci potrafią dac popalić. Walczyłam z nimi kilka lat. Z twarzy zniknęły ale sa na rękach, nogach, ramionach. Marzę o złotej opaleniźnie, a latem mam wrażenie, że opalają się tylko ...piegi. Jako dorsła osoba nawet je polubiłam, no powiedzmy nie przeszkadzają mi, ale w dzieciństwie mocno cierpiałam z ich powodu. Cała twarz w wielkich brązowych plamach. Wiem jednak, że gdy tylko pojawią się u mojego dziecka/ci będę je wspierać i nie będę bagatelizować tematu. Przynajmniej wiem, jak to jest i czego oczekiwałam kiedyś od mamy, a ona nie bardzo wiedziała jak mi pomóc . Pozdrawiam i zyczę żeby się nie pojawiły.
            • Z dzieciństwa pamiętam całą masę opowiastek o okularach, o piegach i rudych włosach w książkach szkolnych , w tv, gazetach itd. Co i raz o tym coś pisano dla dzieci. Wtedy byłam mała i nie rozumiałam , że to był rodzaj kampanii przeciw dyskryminacji( może za mocne słowo) takich osób. Ciągle się te tematy wałkowało. Ale jak byłam mała rzeczywiście się zwracało na to uwagę. Teraz kiedy sama mam dzieci zauważyłam, że dziecko w okularach nie robi żadnego wrażenia, tak samo rude i piegowate. Te cechy są innym dzieciom totalnie obojętne. Moje dzieci chodzą do tej samej szkoły i mam możliwość obserwowania ile rzeczy się zmieniło przez te prawie 30 lat ( dokąd zaczęłam ją). Podejrzewam na tej podstawie , że piegi przejdą u Twojego dziecka bez echawink choć Ty miałaś problemy.
              Może zawile to opisałamwink ale chodzi o to , że to co kiedyś było dziwne stało się dziś zwykłe i obojętne.
              --
              Dzieciaki 2002
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.