• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

jak to jest po usunieciu migdalkow? Dodaj do ulubionych

  • 10.11.11, 14:05
    Witam!
    Moj prawie czterolatek w poniedzialek mial usuniete wszystkie migdaly i zalozone dreny.
    Od zabiegu dalej spi i chodzi z otwarta buzia (chociaz juz prawie katar mu minal). Widze ze ma jeszcze jakis problem zeby mogl w pelni oddychac noskiem, musi robic sobie przerwy tak jakby zaczerpnac powietrze buzia bo inaczej nie umie. Zabieg byl pod narkoza, wszystko przebieglo prawidlowo, syn nie krwawil i nie wymiotowal. Na razie jest na antybiotyku i na srodkach przeciwbolowych: nurofen. Mam mu podawac przez tydzien. I dostal dwa tygodnie wolnego od przedszkola.
    Teraz nie wiem czy juz mam sie niepokoic i jakos pomoc dziecku oduczyc sie oddychac buzia bo to juz mu weszlo w nawyk, czy moze jeszcze za wczesnie zeby juz sie tym zadreczac i poczekac az calkowicie wszystko sie wygoi.
    Drogie mamy bezmigdalkowcow jak to bylo u waszych dzieci?
    I jeszcze male pytanko. Czy po dluzszym czasie uwazacie ze bylo warto?
    Edytor zaawansowany
    • 10.11.11, 14:21
      my mieliśmy zabieg w połowie października. Ale usuwany był 3 migdałek i dreny - boczne migdały nie ruszane.
      Antybiotyk dostwalliśmy dożylnie w trakcie pobytu w klinice (24h) .
      Tydzień po zabiegu mieliśmy kontrolę ( nie ma wyznaczonego terminu??).
      Córka dostała wtedy mucofluid do noska przez tydzień - żeby jej pomóc udrożnić nosek z glutówsmile

      Generalnie faktycznie na początku było tak ze miała kaszel, chodziła z otwartą buzią .
      Ale chociaż nie minął jeszcze miesiąc ja widzę poprawę znaczą : buzia samoczynnie się zamknęła ( kilka razy na początku jej przypominaliśmy o tym), śpi z zamkniętą i co najważniejsze przesypia całą noc ( wcześniej były pobudki a to na ciągłe picie a to pobudki z płaczem ( możliwe ze ją przyduszało)) . Jak na razie pozostał jeszcze delikatny poranny kaszel ale w porównaniu z tym co było wcześniej to mogę rzec że go nie ma . Dr uprzedziła nas że zatoki będą się oczyszczać jakiś czas ( kilka tyg) po zabiegu więc kaszel, katar jest możliwy. U nas obecnie jest tylko rano po wypionowaniu w formie odchrząknięcia. Przerwę przedszkolną miała zaleconą tygodniową ale poszła po 3 dniach bo już nie chciała w domu siedzieć smile Nie chorowała od tamtej pory ani razu ( tfu tfu tfu).
    • 10.11.11, 14:23
      oraz skoro zabieg był w poniedziałek to przecież jeszcze całe gardło ma opuchnięte więc to trochę tak jakby go te migdały nadal przyduszały.
      Opuchlizna schodzi kilka dni ( tak nam powiedzieli)
    • 10.11.11, 14:29
      Nasza córka (obecnie prawie 9 lat) miała usuwany trzeci migdał i podcinane boczne w wieku 3,5 roku. Wskazaniem głównym były kłopoty z słuchem. Po zabiegu też wszystko było w porządku, też miała antybiotyk. Oddychać noskiem nauczyła się chyba jakoś tak stopniowosmile. Ja bym na waszym miejscu, póki co spokojnie czekała. Tam wszystko musi się wygoić, pewno są jakieś strupki, szwy i to też może drażnić. Córce słuch nie wrócił od razu. W ramach rehabilitacji dmuchała noskiem baloniki Otowentu. Potem zdjagnozowano jej jeszcze guzki spiewacze na strunach głosowych (miała permanentną chrypkę), czekaliśmy cierpliwie pod kontrolą lekarza i wszystko się cofnęłosmile. A dziśsmile gra na gitarze (i to całkiem dobrze), śpiewa coraz lepiej i w zeszłym roku jako pierwszoklasistka nie opuściła w szkole ani jednego dnia z powodu chorobysmile. Ja uważam, że to było bardzo słuszna decyzja!
      Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
    • 10.11.11, 14:31
      No nie pomogę. Mój młody miał co prawda robione to samo ale nigdy nie oddychał buzią. W pionie i jak spal na boku oddychał przez jedną dziurkę nosa wink W nocy po prostu świstał.
      Dopiero w pozycji na wznak oddychał buzią.
      Cały czas chodziliśmy do logopedy i wykonywał ćwiczenia oddechowe.
      Na razie daj mu dojść do siebie, po po podcięciu bocznych ból jest masakryczny.
      Porozglądaj się za poradnią logopedyczną, pokażą Ci jak ćwiczyć.

      --
      Piotruś
    • 10.11.11, 15:24
      Zwnieg usuniecia migdalow, zwlaszcza bocznych to nie machniecie czarodziejska rozdzkasmile dziwie sie, ze w szpitalu was nie poinformowali czego sie po zabiegu spodziewac i na co zwracac uwage. dzoecko ma w gardle rany, ktore goja sie 10-14 dni i w tym czasie cudow sie nie spodziewaj, bo po kilku dniach moze miec nadal spora opuchlizne, skrzepy, do tego bol utrudniaja oddychanie i jedzenie. Zajrzyj dziecku do gardla. Dopoki gardlo sie nie zagoi i w miejscu migdalow jest szary nalot (bedacy normalnym elementem procesu gojenia), to nie powinnas traktowac dziecka jako super zdrowego, bo gardlo nadal jest bardzo wrazliwe i jesli o nie nie bedziesz dbac, to zawsze istnieje ryzyko otwarcia ran i krwawienia. daj dziecku na razie spokoj. Gdyby to byl tylko migdal nosowy, to juz powinnas zauwazyc poprawe, ale przy bocznych dziecko ma prawo oddychac buzia i odmawiac jedzenia. Nie dawaj nabialu, zwlaszcza mleka, zadnych pikantnych potraw i wszystko nie cieplejsze niz letnie przynajmniej przez tydzien, dopoki gardlo sie nie zagoi.
      Moj mlody mial w sumie 3 zabiegi: pierwszy raz tylko 3. migdal (mial 20 miesiecy), potem wszystkie migdaly i dreny (3,2 lata), potem powtorka z drenow i znowu 3. migdal tuz po 5. urodzinach. Nie zalowalam nigdy. Roznica jest tak kolosalna, ze juz nieraz mowilam, ze gdyby to bylo konieczne, nie mialabym zadnych oporow, zeby dziecko (albo siebie) co roku pod skalpel wysylac. Swoich migdalow pozbylam sie dopiero majac 33 lata i naprawde zaluje, ze nie duzo wczesniej.
      --
      autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
      • 10.11.11, 15:25
        Acha, po zabiegach mlody nie dostawal niczego poza paracetamolem, raz przy drenach dostal antybiotyk w kroplach do ucha, bo wysiek trwal zbyt dlugo.
        --
        autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
        • 10.11.11, 16:21
          Dziekuje bardzo za odpowiedzi.
          Tijgertje Twoj post naprawde mnie uspokoil. Robilismy ten zabieg w Irlandii. Tutaj lekarze naprawde ograniczaja sie do zdawkowych odpowiedzi. Dodatkowo nie mial wykonywanych zadnych badan krwi przed zabiegiem, tylko mocz. W niedziele przyjal ostatnia dawke antybiotyku a w poniedzialek juz byl w szpitalu. Zostal przeprowadzony zabieg pomimo kaszlu i kataru. Jak czytam polskie fora to nie moge sie nadziwic jak dwa skrajne podejscia maja lekarze tutaj i w Polsce w tej kwestii. Pielegniarka mi powiedziala ze nie zdarzaja sie przypadki odrosniecia migdalkow gdy zapytalam czemu calkowicie usuwaja bo myslalam ze beda przycinac.
          No ale co kraj to obyczaj, doktor ma powszechnie bardzo dobra opinie w kraju (przyjezdzaja z daleka do niego za zabieg)wiec sie nie czepialam.
          Jak przyszedl na koniec z siostra oddzialowa mialam tyle pytan, ale on krotko ucinal i poswiecil mi tylko chwile i zla bylam no ale co zrobic.
          Dzieki ze tak mi to wszystko wyjasnilas bo juz sie martwilam, odpuszczam teraz i poczekam spokojnie.
          Powiedz dlaczego nie moze mleka, bo moj lubi bardzo. W szpitalu dawali mleko do picia. I jak tu zrozumiec tutejszych lekarzy..
          Kiedy bede wiedziala ze wszystko sie pogoilo bo ma rzeczywiscie nalot na tych rankach i na jezyku ale to wyglada jak resztki jedzenia i czy to tak ma wygladac? O rany tyle pytan i pozostaje mi liczyc na internetowa porade. Dzieki za to!
          • 10.11.11, 19:02
            Warto, warto, warto. Córka miała w wieku 3 lat usuwany 3 migdał, przycinane boczne i drenaż uszu. Operacja przyniosła poprawę w oddychaniu, koniec z chrapaniem w nocy no i najważniejsze- o wiele mniej infekcji. Rok później osuszaliśmy jeszcze uszy laserowo i to też bardzo pomogło.
            Teraz nie choruje wcale (odpukać).
            --
            Marzenia się spełniają
            Najtrudniejszy jest koniec miesiąca.Zwłaszcza ostatnie trzydzieści dni.
          • 11.11.11, 00:18
            Prestonka, my mieszkamy w Holandii, nie w Polsce. u nas tez boczne calkiem wycinaja, tez twierdzac, ze po skonczeniu 4 lat funkcje obronne przejmuja juz odpowiednio dojrzale inne organy i migdalow mozna sie pozc nie ryzykujac, ze odrosna. Przy wczesnym wycieciu trzeciemu sie zdarza odrastac, ale dotyczy to bardzo malych dzieci i nie wszystkich. U nas w szpitalu w poniedzialki rano masowo usuwaja migdaly. Wczesniej rodzice dostaja folder ze wszystkimi informacjami, numerami telefonow i przykazaniami przed i pozabiegowymi. Raz w miesiacu sa spotkania informacyjne o przebiegu zabiegu, rowniez dla dzieci, ktore moga przymierzyc fartuch chirurgiczny, maske od narkozy itp. Jesli rodzic zaliczy kurs, moze z dzieckiem wejsc na same operacyjna i trzymac przy usypianiu. potem czeka sie kilka czy kilkanascie minut w poczekalni, jak dziecko zaczyna sie wybudzac, rodzica juz wolaja. Po jednym zabiegu to nawet nie zdazylam do poczekalni dodreptacsmile Przy usuwaniu trzeciego migdala zazwyczaj godzine po zabiegu mozna isc do domu, przy bocznych jest to od 2 godzin w gore, w zaleznosci od stanu gardla i samopoczucia dziecka, jak pije wystarczajaco, to zwalniaja do domu. Badan przed zabiegiem zadnych nie robia, przed samym zabiegiem mierza temperature i jesli jest wyzsza niz 38 stopni, to zabieg przekladaja (poniewaz potem nie wiadomo, czy chodzi o infekcje, czy powiklania po zabiegu).
            Mleka lepiej nie dawac, bo zasluzowuje, przez co trudniej dziecku oddychac, przelykac i gardlo wolniej sie goi. Jak gardlo sie zagoi, to na pewno zobaczysz. Nie wczesniej niz po tygodniu, nalot moze byc tez na jezyku, ale na pewno zobaczysz w pewnym momencie takie szare "plastry" w miejscu migdalow. Zejda i gardlo bedzie gladkie, no i zniknie charakterystyczny "smrodek" wink
            --
            autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
            • 11.11.11, 09:30
              tijgertje przeczytałam Twój post i wpadałam w osłupienie smile
              w sumie to nie wiem czy pozytwyne czy negeatywne - chodzi mi oczywiście o podejście do zabiegu i róznic w PL i u Ciebie.
              My robiliśmy w Instytucie w Kajetanach ( prywatnie bo w ramach ubezpiecznienia czeka sie min 15 miesięcy). Przed zabiegiem mieliśmy ze 3 konsultacje, RTG noso gardła, badania z krwi ( ważne miesiąc), zaświadczenie od pediatry o tym że dziecko jest zdrowe( dziecko musiało być dzień wcześniej przed zabiegiem zbadane). Przed zabiegiem 6 h bez jedzenia, 3h bez picia. Po zabiegu 24 h zostaliśmy w klinice. PO tygodniu od zabiegu kontrola u lekarza. Może przez taka masakryczną ilość wizyt w PL tak trudno się dostać do lekarza ...
              A ja widać na przykładach z innych krajów , zabieg zrobiony bez całej masy przygotowań i badań daje efekty takie same. Myślę ze to forum powinien poczytać nowy minister zdrowia
              • 11.11.11, 11:08
                Badan faktyczie nie robia, jak dziecko jest chore, to rodzice maja zadzwonic i odwolac zabieg, lekarza do tego nie potrzeba, jedynie goraczka dyskwalifikuje w dniu zabiegu. zabieg oczywiscie zleca laryngologwink 7-10 dni po zabiegu jest kontrola, w razie problemow mamy numery do szpitala, na ktore mozna dzwonic cala dobe. To nie tak, ze hop siup, wyganiaja do domu, bo rodzice wiedza, czego pilnowac i w razie czego w ciagu 15 minut mozna byc w szpitalu, jak ktos ma daleko, to zostawiaja na noc, ale sa to sporadyczne wyjatki, bo u nas do szpitala zawsze jest blisko. Przed zabiegiem od polnocy nie wolno nic jesc i pic (zabieg miedzy 7.00 a 9.00, jesli po poludniu, to wlasnie 6 godzin.
                zaswiadczenie o tym, ze dziecko jest zdrowe wlasciwie jest bez sensu, bo u wielu dzieci z problemami migdalowymi zabieg wykonuje sie walsnie dlatego, zeby dziecko moglo wyszdrowiec, bo wiele ma chroniczne stany zapalne w uszach, nosie czy gardle. Jakby tak czekac, az dziecko wyzdrowieje, to by sie niektorzy zabiegu nigdy nie doczekaliuncertain Rodzice musza podpisac zgode na zabieg i potwierdzic przyjmowane leki (np na astme), zaswiadczyc, ze dziecko nie przechodzi infekcji zakaznej. dzieci sa obserwowane przez 24 godziny, ale w domu, zeby nie zajmowac miejsca w szpitalu. zdarzaja sie przypadki, ze wystapuja komplikacje, ale jak w spomnialam, to nie powod do siedzenia w szpitalu, bo w ciagu pol godziny dziecko jest na stole operacyjnym. Tak bylo z kuzynka mlodego. Po jednym zabiegu, 2 tygodnie przez moim mlodym dostala wieczorem krwotoku, blyskawiecznie wyladowala w szpitalu i wlasniwie nie wiadomo bylo, co sie stalo. Zabieg miala razem z bratem blizniakiem, drugi raz u tego samego lekarza. w ciagu nocy wlasciwie jej z bloku operacyjnego nie wypuscili, bo 3 razy trzeba bylo tamowac krwotok. Bratowa raczyla mi szczegolowo zdac relacje tuz przed zabiegiem mlodegowink Mala spedzila 2 dni w szpitalu, potem kilka tygodni intensywnie leczono anemie i nikt nei doszedl, skad takie krwawienia, ponoc po tak prostym zabiegu (tylko trzeci migdal) w szpitalu nikt czegos takiego nie widzial. Podejrzewano jakas chorobe grnetyczna z zaburzeniami krzepliwosci, ale badania niczego nie potwierdzily. Gdyby tak jak w Polsce do szpitala trzeba bylo hechac godzine czy wiecej, to dziecko by sie wykrwawilo.
                --
                autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
                • 11.11.11, 14:57
                  U nas pierwsza wizyta po zabiegu dopiero po 9 miesiacach. Uprzedzono nas ze po 2 tygodniach od zabiegu moze wystapic krwawienie i mamy przyjechac natychmiast. Tylko ze mamy 2 godziny drogi. Strasznie sie boje co bedzie po dwoch tygodniach bo ponoc rzadko sie to zdarza, ale nigdy nie wiadomo. Po tym co napisalas zaczynam sie bac jeszcze bardziej bo na miejscu tez jest szpital i raczej nie bede jechac taki kawal i ryzykowac. Dobrze ze o tym wspomnialas.
                  Nie mielismy zleconych zadnych badan i nie wiem jak u mojego malego z krzepliwoscia krwi. Czy wiesz cos na ten temat? Czy sa jakies objawy jakie daje zla krzepliwosc krwi? Moze ktos wie.
                  • 11.11.11, 18:04
                    Tylko nie panikujsmile Najgorsza jest pierwsza doba. Potem powinno byc ok, u nas pozniej hospitalizuja tylko dzieci, ktore zupelnie odmawiaja jedzenia i picia, zeby zapobiec odwodnieniu. po 10-14 dniach faktycznie moze sie pojawic delikatne krwawienie, przy odpadaniu strupow (tego szarego nalotu), Jak zdrapiesz prawie wygojonego strupa, to tez cos tam krwi sie moze pojawic, ale na tym etapie to juz raczej nie jest powod do paniki, bo pod tym nalotem gardlo sie normalnie goi.
                    Jakby dziecko mialo problemy z krzepliwoscia, to powinnas zauwazyc orzy zadraaniach czy drobnych skaleczeniach. Nie martw sie, na pewno bedzie dobrzesmile
                    --
                    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
                    • 11.11.11, 18:51
                      Troche sie przejelam tym wszystkim, zwlaszcza tym dalekim dojazdem w razie czego. I nawet sprawdzilam wyniki krwi syna z marca tego roku. Na szczescie wyniki byly w normie, synowi nie zdarza sie krwawic i rany sie ladnie goja wiec chyba wszystko ok. Wiem ze jestem panikara, ten typ tak mawink ale zawsze wole dmuchac na zimne. Troche mnie z mlekiem zaskoczylas, ale maly tak sie zajada teraz jogurtami ze nie jestem w stanie mu odmowic(tak jakby organizm sam sie domagal). Moze przy jednoczesnym braniu antybiotyku wyjdzie mu to na dobre. Mam nadzieje ze przynajmniej nie zaszkodzi. Dzieki za twoje posty. Pozdrawiam.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.