Zbijanie temperatury. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nawiązując do mojego wątku "Ale jestem zła".
    Czym zbijacie dzieciom temperaturę ? I do ilu musi dojść żebyście zaczęły zbijać ?

    Ja zbijam od powyżej 38 bo tak kazała mi Pani na pogotowiu, ale ciężko ze zbijaniem.
    Kompresy na młodą nie działają ani zgięcia rąk, nóg, ani czółko. W niedzielę byłam tak zdesperowana, że włożyłam ją do chłodne3j wody w wannie, temp. spadła minimalnie.
    Paracetamol w czopku nie pomógł w ogóle. Ibum i Ibufen też nic.
    Teraz Pani w aptece poleciła mi te plasterki bodajże własnie ibum lub ibufen, ale dopiero będa zamawiać. Co myślicie o tym ?
    No i co wy stosujecie kiedy dzieciak ma wysoką temperaturę ? Bo szczerze mówiąc dzieciak mi gorączkował od soboty do czwartku i sama już nie wiedziałam jak zbijać.
    Moja mama mówiła, że jak ja byłam mała to dawała mi ćwiartkę pyralginy, można ?
    --
    Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
    • Metoda szpitalna - zamrożony wkład *(taki do lodówki turystycznej) zawinięty w ręcznik położyć dziecku na przeponie. Można drugi położyć na czoło. Działa błyskawicznie. Tylko koniecznie pamiętaj, żeby go w coś zawinąć.
    • Wez wsadz dziecko do lodu od razu, zaaplikuj serie kuracji antybiotykowej najlepiej w zastrzykach to moze dziecku minie goraczka uncertain
      Kobieto, poczytaj sobie o goraczce i czmu ona sluzy. Ty ta nieszczesna goraczka traktujesz jak sama chorobe a to jest badzo potrzbena rzecz, dzieki ktorej organizm walczy z choroba. Goraczke zbija sie jak jest bardzo wysoka i zagraza scinaniu bialka w organizmie (a to zdarza sie nieslychanie rzadko) oraz wtedy kiedy dziecko bardzo zle sie czuje z goraczka (drgawki, majaki, bole).
      W ogole Twoj poprzedni post pokazuje najlepiej, ze sama powinnas sie zglosis do lekarza ale na glowe. Jak dalej tak bedziesz corke kurowac i latac z nia 100 razy w miesiacu na pogotowie, prosic o antybiotyki na bolacy brzuch to wychowasz cherlaka co powiewu wiatru sie bedzie bal i po kazdym wyjsciu z domu bedzie sobie serwowal dawke mocnych leakrstw.
      --
      Basmala - 25.06.2006

      Salma - 24.02.2009
      • Wiele bakterii ma optimum namnażania się w podwyższonej temperaturze, takiej np. 37,5...
        38 im nie zagrozi, a dziecko już może się źle czuć wtedy. Rola gorączki jest stanowczo przeceniana. Ale. Ponieważ leki są szkodliwe bardziej niż mała gorączka, stosuję następującą strategię:
        Zbijam wtedy, gdy widzę, że dziecko jest zimne (zimne ręce i nogi), a głowa gorąca. Oznacza to, że gorączka będzie szybko rosła (organizm stara się najpierw ogrzać "centrum" i stąd chłód kończyn). Wtedy reaguję szybko, nawet przed 38. Szybki wzrost temperatury może się skończyć nawet drgawkami. Poza tym można nie zdążyć z podaniem leków, gdy zacznie się działać przy 39 st. Podaję na zmianę ibuprofen i paracetamol.
        Gdy widzę, że dziecko ma 38, czuje się w miarę ok i jest całe mniej więcej równomiernie ciepłe - nic nie podaję, zazwyczaj temperatura nie rośnie już znacząco.
        Natomiast gdy widzę, że dodatkowo np. boli ucho, stawy - daję ibuprofen.
        • Rolą gorączki nie jest podniesienie temperatury ciała do poziomu nieoptymalnego dla bakterii ale o uruchomienie całego procesu odpowiedzi immunologicznej organizmu: proliferacji limfocytów, wytwarzaniu cytokinin i innych mediatorów zapalenia. Gorączka jest aktywnie wytwarzana w organizmie ssaków i wymaga wiele energii, gdyby była niepotrzebna to ewolucyjnie powinna zanikać.
          Ja i moje dzieci chorujemy z bardzo wysoką gorączką przy nawet banalnym zakażeniu - ok 40C. Zbijam jak dziecko czuje sie wybitnie źle. Paracetamolem, jeśli trzeba na zmianę z ibuprofenem. Są to leki bezpieczne.
          Myślę ze każdy zna swoje dziecko i nie ma jednej optymalnej temperatury przy której należy działać. Jedne dzieci źle się czują przy 38, inne miały napady drgawek a inne (moje) leją się i biegają przy 39.5. Niektórzy faceci twierdzą że 37.0 uniemożliwia im pójście na dawno zaplanowaną wizytę u teściowej wink
      • wronka nie cwaniacz kobieto, pewnie tobie nigdy dziecko się nie dusiło, to i po szpitalach biegać nie musisz. Najlepiej z góry założyć, że autorka wątku lubuje się w podawaniu antybiotyków i pewnie jeszcze przegrzewa dziecko i zakłada mu zabronioną czapkę i rajtuzy. No i sama jest sobie winna, że dziecko często choruje.Co do zbijania gorączki to u większych dzieci i u dorosłych można sobie czekać na 39-40 i dopiero zbijać, ale u małych dzieci i u osób starszych nie czeka się na bardzo wysoką temperaturę i zawczasu próbuje obniżać gorączkę. No i to ty wronka powinnaś poczytać więcej o gorączce, bo takie czekanie u maluszków może źle się skończyć. Ja podaję przy wysokiej gorączce co 6 godzin paracetamol i co 8 godzin ibum lub nurofen. Pyralginę można podać w czopku jeżeli nic innego nie pomaga a temperatura przekracza 40 stopni, ale pyralgina często uczula.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/wnid8u6969tsnvd9.png
      • wronka30 napisała:

        > Wez wsadz dziecko do lodu od razu, zaaplikuj serie kuracji antybiotykowej najle
        > piej w zastrzykach to moze dziecku minie goraczka uncertain
        > Kobieto, poczytaj sobie o goraczce i czmu ona sluzy. Ty ta nieszczesna goraczka
        > traktujesz jak sama chorobe a to jest badzo potrzbena rzecz, dzieki ktorej org
        > anizm walczy z choroba. Goraczke zbija sie jak jest bardzo wysoka i zagraza sci
        > naniu bialka w organizmie (a to zdarza sie nieslychanie rzadko) oraz wtedy kied
        > y dziecko bardzo zle sie czuje z goraczka (drgawki, majaki, bole).
        > W ogole Twoj poprzedni post pokazuje najlepiej, ze sama powinnas sie zglosis do
        > lekarza ale na glowe. Jak dalej tak bedziesz corke kurowac i latac z nia 100 r
        > azy w miesiacu na pogotowie, prosic o antybiotyki na bolacy brzuch to wychowasz
        > cherlaka co powiewu wiatru sie bedzie bal i po kazdym wyjsciu z domu bedzie so
        > bie serwowal dawke mocnych leakrstw.

        wiesz co ci powiem ?
        3 w bok ode mnie i od mojego dziecka.
        nic o nas nie wiesz, wiec nie oceniaj.

        jak twoje dziecko bedzie sie dusic i bedzie goraczkowac przez 6 dni do 39,7 to bedziesz mogla ewentualnie sie wypowiedziec !

        --
        Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
        • w_miare_normalna napisała:

          > wiesz co ci powiem ?
          > 3 w bok ode mnie i od mojego dziecka.
          > nic o nas nie wiesz, wiec nie oceniaj.

          A co to znaczy 3 w bok, Matko Swieta. Czyzbys chciala mnie sprac suspicious

          > jak twoje dziecko bedzie sie dusic i bedzie goraczkowac przez 6 dni do 39,7 to
          > bedziesz mogla ewentualnie sie wypowiedziec !
          >
          Mam dwojke dzieci i uwierz mi duzo z nimi przeszlam. Mlodsza chorowala od czwartego tygodnia zycia, kiedy z goraczka niepojeta jak dla tego wieku trafilismy do szpitala. Starsza przechorowala pol roku po pojsciu do zlobka. Mlodsza przechorowala pazdziernik i listopad ostatnio i byly majaki przy goraczce i bylo opryszczkowe zapalenie jamy ustnej. Na szczescie mieszkam w miejscu, gdzie nie podaje sie antybiotykow na wirusowki, nie nosi sie apaszek i czapek z nausznikami w srodku lata zeby nie "zawialo".
          Acha, moja kolezanka tez ma corke 3 letnia z astma i jakos antybiotykow na bol brzucha i goraczke spowodowana infekcja wirusowa nie dostaje.

          Pozdrawiam serdecznie

          --
          Basmala - 25.06.2006

          Salma - 24.02.2009
          • wronka30 napisała:

            >
            >
            > >
            >
            >
            > Acha, moja kolezanka tez ma corke 3 letnia z astma i jakos antybiotykow na bol
            > brzucha i goraczke spowodowana infekcja wirusowa nie dostaje.
            >

            chyba nie doczytałaś, że zdiagnozowano zapalenie oskrzeli,. powiększone migdały oraz zapalenie gardła ?

            O antybiotyk prosiłam bo obawiałam się, że może być tak jak poprzednio. Osłuchowo było ok, a w szpitalu na RTG wyszło prawostronne zapalenie płuc !

            > Pozdrawiam serdecznie
            >


            --
            Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
            • Na temperaturę powyżej 38 naprzemiennie paracetamol i nurofen (najlepiej działa). Paracetamol przy niezbyt wysokiej temp. takiej tylko lekko powyżej 38 może być w syropie, dawka stosowną do wagi dziecka (w ulotce jest tabelka), jak wyższa temp. to paracetamol w czopku, szybsze działanie. Nurofen w syropie dobrze działa wiec jak np. na noc chcesz mieć na dłużej spokój z dzieckiem to tak ustawiasz by podać nurofen (działa zdecydowanie lepiej nic paracetamol w każdej postaci). Z pyralgina nie ryzykuj, dużo ludzi jest nadwrazliwych na pyralgine i może to grozić wstrzasem. W razie tak wysokiej gorączki, gdzie leki nie wystarczają robisz chłodne oklady na czolo, nadgarstki i łydki. Gdy to nie pomaga to robisz kąpiel ok. 2st. chlodniejsza od temp. ciała. Kąpiel zawasze pomaga.
              Zbijanie temp. tak jak mówiła lekarka należy rozpocząć po przekroczeniu 38st. Miejsza nie jest groźna, a wręcz pomaga w walce z choroba.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png
              • Zapomniałem napisać co ile te środki. Każdy z nich można podać co 8h czyli naprzemiennie podajesz środek co 4h. Np. O 8 rano nurofen, o 12 paracetamol, o 16 nurofen, o 20 paracetamol i na noc o 24 nurofen. Jeśli w nocy jest potrzeba to znowu paracetamol o 4.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png
                • Moje dzieci w zasadzie nie reagują przy gorączce na panadol, ale w kombinacji z ibumem (ma łagodniejszy smak niż ibufen) podawane co 4 godziny działają skutecznie. Mam dzieci w wieku ponad 3 lat i jak widzę, że maluch źle się czuje, popłakuje, jest niespokojny, to daję na temp.najpierw Ibum. Jeśli po 4-5 godz. nie wzrasta, to po 8 daję znów Ibum, ale jeśli wzrasta, podaję Panadol i po 4 -5 od Panadolu znów Ibum. Mój lekarz też nie przecenia wagi temperatury. Zdarzyło nam się, że w ciągu kilku minut wzrosła u syna do 38,7 st. Aż drżał. Nigdy nie dawałam niczego z kwasem askorbowym.
      • Kobieto, weź pod uwagę, że każde dziecko jest inne.
        Niektóre będzie miało drgawki przy 38,5. Inne ma tendencje do błyskawicznego dochodzenia do 40 z kawałkiem i w zasadzie już przy 38 wiadomo, że te 40 za kilkanaście minut będzie.

        Pediatra, której ufam bardziej niż ekspertom forumowym, doradzała zbijanie od 38,5/ 39, bo komórki nerwowe już mogą ulegać uszkodzeniu przy tej temperaturze.
        --
        Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
        Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
    • Ja też zbijam od 38. Jeśli mała ma np. 37,8 i kładę ją już spać to też daje przeciwgorączkowe żeby na za dwadzieścia minut jej nie budzić. Paracetamol bardzo sabo na nią działa, najlepiej gorączka jej spada po nurofenie. Kupuję nurofen forte, żeby było mniej do wypicia.
      A najgorzej jest przy bakteryjnych infekcjach, gorączka nie chce się zbić niczym, nawet po nurofenie spada tylko na chwilę i mało. Kompresy niewiele dają. Jak córka ma taką ciężką do zbicia gorączkę to już wiem, że angina.
      A w plasterki nie wierzę i rzeczywiście tak jest jeśli poda się dziecku paracetamol i ibuprofen, a gorączka nie spada to można dać pyralginę, ale moim zdaniem lepiej w czopku.
      • ja podobnie. Ok. 38,5 zbijam. Jeżeli dziecko idzie spać i rośnie mu temperatura, to poniżej 38 też zbijam, żeby go nie budzić za chwilę.
        Mają 2,5 roku i gorączkowali może 3 razy, więc nie mam za dużej praktyki.
    • Podobno pyralgina zbija najlepiej, ale nie wiem jaką proporcję dla małego dziecka. Zbijam powyżej 38-38,5, paracetamolem, ibuprofenem. Jeśli dochodzi do 40, wkładam dziecko do letniej wody (spada rewelacyjnie), lub okręcam tułów mokrym ręcznikiem i trzymam tak parę minut.
      • jesli temperatura nie spadała kilka godzin - a dziecko moje miało prawie 40 stopni i nie obniżał jej ani ibuprofen ani paracetamol, zbijalismy gorączkę kapielą - nie chłodna -3 stopnie poniżej temperatury ciała, albo okładami - czoło, zgięcia łokci, brzuch. raz to wszystko nie podziałało - na zalecenie pediatry podałam 1/4 albo 1/3 czopka pyralginy - pomogło.
        --
        nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
    • ostatnio przy zapaleniu ucha mieliśmy problem ze zbiciem temperatury.
      po podaniu czopka-nurofen-lekko spadała po ok 1 h
      zaczęłam przykładać na brzuszek zmoczoną pieluchę tetrową -wcześniej chwilę trzymaną w zamrażalniku
      czyli pielucha- na to suchy ręcznik i przykrywałam kołdrą!
      działało suuper
    • Zbijam od 38,5. Temperatura u dzieci do 40 st jest względnie normalna póki dziecko ma zdrowy kolor skóry (zdrowy oznacza różowy , zaczerwieniony), nie ma drgawek, nie traci przytomności, nie "leci" przez ręce.
      U starszej takie temp się zdarzały podczas wirusówek, zbijałam nurofenem (paracetamol w ogóle na nią nie działa), chłodne okłady i chłodna kąpiel (okłady i kąpiel 2-3 st chłodniejsza niż normalnie). Na noc rewelacyjnie sprawdzał się zestaw chłodna kąpiel + ibufen. Niestety czasami się zdarzało, że siedziałam nocami przy jej łóżko i okładałam całą noc zmieniając okłady, żeby utrzymać temp na poziomie 39,5 , ibufen w takich sytuacjach nie pomagał.
      Młodsza córka nie reaguje na ibufen, jej pomaga paracetamol, póki co raz stosowałam chłodne okłady.
      W jaki sposób robisz chłodne okłady ? Nóżki poniżej kolan powinno się zawinąć w mokre , chłodne ręczniki/pieluszki. Na stopy ciepłe skarpety. Z rączkami to sama, choć ja stosuję tylko na nogi. Chłodny okład na czoło. Przykryć kołdrą. Zmieniać okłady co 20 min.

      A.
      • odpukac !!! ale od bardzo dawna nie mialam tego problemu
        W miare normalna, ale sama przyznasz ze troche dziwne jest ze biegasz na pogotowie, a miedzy bieganiem nie pobiegasz po specjalistach aby dziecku ustawic dobrze leki i juz nie biegac ( tak czesto) na pogotowie.
        Biegajac na pogotowie , gdzie rowniez przychodzi wiele bardzo chorych, zarazajacych dzieci narazasz corke na kontakt z wirusami i bakteriami, na ktore ona jest bardzo podatka, bo ciagle chora i oslabiona
        To bledne kolo, nie leczysz jej a tak naprawde, a ciagle wystawiasz na wszystko z czym ludzie zabieraja swoje dzieci do szpitali.
        Znajdz lekarza, ktory nie jest jak mlodziutka lekarka tuz po studiach, ktoremu ufasz. Idac na pogotowie , tak naprawde nie wiesz jaki lekarz bedzie badal twoje dziecko, moze kolejny ktory minal sie z profesja
        Wkladanie goraczkujacego dzieciaka do wanny z chlodna woda jest okrutne, nie wsponinajac ze narazasz ja na szok termiczny jezeli woda jest za zimna
        • > Wkladanie goraczkujacego dzieciaka do wanny z chlodna woda jest okrutne, nie w
          > sponinajac ze narazasz ja na szok termiczny jezeli woda jest za zimna

          Może słowo chłodna nie jest na miejscu, bo woda ma mieć 2-3 st. mniej niż temp ciała, czyli np. ok. 36 st, to nie lodówka, nie powoduje szoku termicznego. Ja leję córce taką wodę, żeby sama uznała, że jej ok. niech sobie będzie nawet 38 st, wsadzam dziecko do wanny i niech sobie tam siedzi i się pobawi (moje uwielbiają , gorzej z wychodzeniem, podwyższona temperatura nie jest przeszkodą), czekam aż temp wody spadnie sama o te kilka st.

          A.
        • paliwodaj napisała:

          > odpukac !!! ale od bardzo dawna nie mialam tego problemu
          > W miare normalna, ale sama przyznasz ze troche dziwne jest ze biegasz na pogoto
          > wie, a miedzy bieganiem nie pobiegasz po specjalistach aby dziecku ustawic dobr
          > ze leki i juz nie biegac ( tak czesto) na pogotowie.

          no przecież mam pulmonologa do którego chodze od kiedy młoda skończyła 7 miesięcy. Chociaż terminy do niego są długie to ja ze względu na wiek młodej i stopień zaawansowania młodej chodzę co 1,5 miesiąca, góra 2 miesiące. daje jej leki, co chwila ma coś zmieniane itd.
          to nie jest tak, zę ja siedzę w domu i sobie w wolnym czasie idę na pogotowie kiedy młoda zakaszlnie. Mała ma kilka takich miesięcy kiedy ma nasilenie ataków, od czerwca do sierpnia i od pazdziernika do grudnia. Wiem, że ja będa mrozy to jej minie. Takl samo było w zeszłym roku.
          >
          >
          >
          > Wkladanie goraczkujacego dzieciaka do wanny z chlodna woda jest okrutne, nie w
          > sponinajac ze narazasz ja na szok termiczny jezeli woda jest za zimna

          no widzisz, widocznie malej bylo w niej przyjemnie skoro lezala caly dzien jak betka w lozku, a po zamoczeniu jej w wodzie zaraz widac zebylo, ze lepiej sie poczula.
          --
          Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
    • Najczęściej nie mierzę temperatury termometrem - czuję, kiedy dziecko jest rozpalone i jeśli źle się czuje, daję coś z paracetamolem (Panadol w syropie albo czopki Calpol) na zmianę z czymś z ibuprofenem (teraz akurat mam Nurofen w syropie).
    • Zbijam temp powyzej 38. Ale jesli jest 37.8 i jest pozny wieczor to nie czekam. Panadol u nas dzila gorzej, tzn dluzszy czas oczekiwania na rezultat i mniej spada temp. Lepszy jesy nurofen, ibum. Jak byl mniejszy to czopki, teraz tylko syropki. Najgorsze pieklo mielismy przy 3-dniowce. Bite 3 dni temp 40-41 stopni, synek mial wtedy niecaly rok. Lekarka radzila wtedy nawet odrobine zwiekszyc dawke i podawac na zmiane paracetamol z ibupromem zeby nie bylo mniej niz 2 godziny odstepu miedzy jednym a drugim. Ledwo co dociągalismy do kolejnej dawki. Temp rosla wtedy w ciagu 0.5 godziny do 2 stopni! To byl 3-dniowy koszmar. Poniewaz maly nie dal sobie zrobic kompresu to jedyna opcja bylo trzymanie go w samym bodziaku w dosc chlodnym mieszkaniu - dobrze ze to byla zima.
      Ja sama kocham pyralgine - to jedyny skuteczny dla mnie lek w mega chorobie lub mgrenach, niestety bardzo czesto uczula. Gdybym byl apewna ze dzieckomoze ja brac a nic innego by nie dzialalo to bym podala.
    • Paracetamolem temperatury wysokiej się nie zbija, bo jest nieskuteczny, tylko pyralginą ( u małych dzieci w czopku w dawce uzgodnionej z lekarzem) i okładami. Lekarze zalecają zbijanie temperatury powyżej 38 stopni C.
    • Moja córka ma ostatnio silne bóle głowy przy gorączce więc zbijam jej już jak jest 37,5
      --
      http://www.e-gify.pl/gify/zwierzeta/koty/koty7.gif
    • zbijam, ale moja corka miala drgawki, zalecenie neurologa : przy 37,5.
      nie chce przechodzic tego jeszcze raz.

      w szpitalu kladlam zimny oklad na watrobe - to najbardziej ukrwione miejsce. spadala szybko.
      lub tez wanna z woda letnia i pomalu dopuszczac zimnej.

      • ostatnio mielismy takie przeboje z naszym 2-latkiem. nie moglam mu zbic goraczki, a mial miedzy 39-40 st., lezal i dyszal. w szpitalu dowiedzialam sie, ze czopek przeciwgoraczkowy mozna dziecku dac nawet co 2-3 godz. po warunkiem, ze beda to czopki z ROZNYMI srodkami dzialajacymi, czyli jeden z paracetamolem, jeden z ibuprofenem itp. trzeba przy tym uwazac, zeby nie przedawkowac danego srodka. uzywalismy 3 roznych srodkow. do tego mozna dziecko wlozyc wlasnie do wanny z woda o 2-3 stopnie chlodniejsza niz temperatura ciala oraz robic zimne oklady na czolo, kark i lydki. oklady na lydki sa bardzo skuteczne. jak nasz starszy zachorowal na wakacjach, to goraczka spadala mu niemal natychmiast po wejsciu do stosunkowo zimnej wody w morzu.
    • Ja działam tak: zbijam jak dochodzi do 38 i 5 (jak mierzę w pupie to od otrzymanego wyniku odejmuję 5 kresek). Podaję albo paracetamol w syropie, albo ibufen w syropie, albo czopki (efferalgan). Zależy od stany dziecka i szybkości wzrostu temp. oraz pory dnia. Na noc podaję zwykle czopek. Zbijam też gdy widzę, że mimo iż nie dochodzi do 38i5, to dziecko jest marudne, ospałe, dodatkowo ma katar, kaszel, bóle jakieś itp. Przy przeziębieniu i temp. do 38 podaję coś przeciw gorączce (najczęściej paracetamol w syropie) na noc, żeby dzieciak się nie męczył i wyspał.
      Ostatnio miałam problem ze zbiciem temp na dłużej, co spadła to rosła, w koło na termometrze wisieliśmy i postanowiłam poczekać i przetrzymać troszkę, by organizm sam powalczył (bez kataru, młody miał jakiegoś wirusa gorączkowego). Trzymałam młodego w łóżku z kompresem na czole, mierzyłam temp. co 10-15 minut i czekałam, pilnując by powyżej 39 nie doszło. Udało się, temp. sama w końcu zaczęła spadać, ale syn ma 7 lat i nigdy bardzo wysoko nie gorączkował, przy młodszym chyba bym nie eksperymentowała.

      Trzeba jakoś samemu ocenić stan dziecka.
      Ja w kompresy jakoś nie wierzę, podobno kąpiel obniża (nie za zimna, trochę niższa niż temp. ciała, o 2 stopnie chyba max), nie próbowałam. Ciotka moja mówiła, że przy dużej temp., szybko rosnącej i niedającej się zbić to dziecko na ręce przodem do siebie i chłodny prysznic na plecki.
      • Nie wiem jak kompresy, ale nacieranie działa.
        Kiedyś córeczka nie zareagowała na czopek i na zalecenie rodzinnej lekarki nacierałam wewnętrzne strony stawów letnią wodą. Zalecenie było, żebym ogrzewała wodę na swoich rękach do temperatury moich rąk mniej więcej i taką nacierała. Zadziałało błyskawicznie.
        Nie może być zimna woda, bo wtedy dziecko dostaje dreszczy i temperatura wzrasta, zamiast spadać.
        --
        Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
        Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
    • nie można dziecku podawać pylarginy
      ja zbijam przy 38
      a ja nie pomaga , to moze oznaczac wirus a wtedy tylko lekarz moze coś zaradzić
      --
      Gotowanie dla alergicznego i zdrowego Brzdąca
      mojegotowaniee.blox.pl
    • a jaką dawkę leku podałaś?? ja w ogóle nie stosuję okładów, kąpieli etc... iburpfen lub paracetamol w odpowiedniej dawce...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.