Dodaj do ulubionych

Pomocy!18 misieczne klopoty z placzem

11.01.12, 20:34
Szukalam podobnych watkow ale nie moglam nic znalezc a potrzebuje porady!. Moja 18 miesieczna corcia ktora do tej pory byla wzorowa coreczka , pieknie jadla o stalych porach, miedzy 13 a 15 drzemka, a wieczorem 19 30 do lozka , czytanie bajek spiewanie kolysanek. Tolenka nie spala w momencie wychodzenia z jej pokoju, zasypiala sama bez problemow (zawsze z misiami w lozeczku z ktorymi jeszcze 'gadala' przez jakis czas po naszym wyjsciu) , przysypiajac cale noce ( tak od 9 miesiaca zycia) Nagle nie wiem dlaczego , wszystko po okresie swiatecznym sie zmienilo , doslownie z dnia na dzien. Z posilkami jest jak dawniej , ale w ciagu dnia odmawia spania, nie schodzi ze mnie , calymi dniami placze jakby ktos ja obdzieral ze skory, z byle powodu, a bo odmawiam jej czegos albo myjac naczynia nie chce jej wziac na rece, gdy widzi tate ktory chce sie znia bawic biegnie do mnie i nie chce ze mnie zejsc, wystarczy ze nie zwroce na nia uwagi przez sekunde jest to dla nie j wielka tragedia, strasznie trudno ja wlozyc do lozeczka - broni sie nogami i rekoma, krzyczy wrecz wyje. jestem wykonczona bo doslownie ponad polowe dnia spedza na 'wyciu'. Budzi sie wnocy z przerazliwym krzykiem jakby ja cos strasznie przerazilo. Jest bardzo energicznym dzieckiem z charakterem, wszystko chcialaby miec tu i teraz biega przewraca sie i nigdy nie plakala nawet po dosc bolesnie wygladajacym upadku teraz nawet jak lekko dotknie paluszkiem czegos potrafi sie rozplakac. Myslalam ze to zabki ale ma juz prawie wszystkie i nigdy przy zabkowaniu sie tak nie zachowywala. Nie wiem co mam robic , isc do lekarza? do psychologa? czuje ze zaraz oszaleje..
Edytor zaawansowany
  • k_pilarz 11.01.12, 23:01
    Nasąpił kolejny etap w rozwoju Twojego dziecka, skok rozwojowy lub tzw.bunt. To minie, nie masz się czym martwić i znów może powrócić. Dziecko tak właśnie zmienia swoje zachowanie, z dnia na dzień. Nawet niedawno koleżanka mi się żaliła, że syn zasypiał już samodzielnie, a od pewnego czasu znów musi go usypiać i takią przemianę przerabia już po raz drugi!
    Musisz to przetrwać, głowa do górysmile Ma po prostu etap "tylko mamusia"smile
  • joshima 11.01.12, 23:03
    W tym wieku dzieci mają takie jazdy. Pewnie zaczyna się coś w rodzaju skoku rozwojowego zwanego potocznie "buntem dwulatka". Moja strategia polegała na unikaniu konfliktowych sytuacji jak się tylko dało i powtarzaniu sobie na okrągło, że wszystko mija.

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • aleksandra1357 11.01.12, 23:08
    Normalne.
    Po co ją do tego łóżeczka pchasz? Nic dziwnego, że ryczy. Po prostu wie, czego chce, a czego nie chce. Nie szarpać się z dzieckiem, tylko spełniać zachcianki, ot co.
    Poza tym strasznie dużo śpi. Mój syn spał tyle, jak miał 8 miesięcy. Może spróbuj kłaść spać dwie godziny później, to szybciej zaśnie.
  • minerwamcg 11.01.12, 23:34
    Normalka. Idealne dotąd dziecko jakby ktoś podmienił, co? Znamy, znamy. Pociesz się, że po pierwsze, to dość szybko mija, po drugie - takich zawirowań będzie odtąd więcej, i to jest normalne jak burza w lecie. Ale Ty będziesz już przygotowana i przyzwyczajona smile
    Dziecko raz na jakiś czas musi sobie wszystko "posprzątać" - nagromadzone wrażenia, nowe umiejętności, uczucia, to, z czego właśnie zaczęło sobie zdawać sprawę. A sprzątanie - wiesz jak jest, czasem trzeba wszystko wywalić na podłogę, żeby móc poukładać. No więc Twoja córka właśnie wywala na podłogę. Za jakiś czas poukłada i będzie ok... aż się znowu nazbiera do wywalenia smile
    Jak przetrwać? Po pierwsze powtarzać sobie jak mantrę, że wszystko mija, to też. I że taka faza, chociaż wygląda jak początek ciężkiej choroby jest właśnie oznaką zdrowia psychicznego i prawidłowego rozwoju. Po drugie, trochę odpuścić. W żadnym wypadku jestem za spełnianiem w tym czasie wszystkich zachcianek dziecka, kilka podstawowych zasad musi obowiązywać nadal - ale raz na jakiś czas warto się nie upierać, zakładając, że od jednego niezjedzonego obiadu jeszcze nikt nie umarł a raz nieumyte zęby nie powypadają z wielkim trzaskiem.
    Dziecko przeżywa zawirowanie, chaos. Spróbuj wyobrazić sobie, jak się czuje, wtedy będzie Ci łatwiej zrozumieć nie tylko czego chce, ale i czego naprawdę potrzebuje. Twoja czułość i jakaś pewność, niezmienność otaczającego świata pomagają się pozbierać. Ważne, żeby naokoło dużo było rzeczy znanych, oswojonych, bezpiecznych.
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • swieta86 12.01.12, 19:30
    Dziekuje bardzo za slowa otuchy!!! Juz mi lepiej smile Musze sie uzbroic w cierpliwosc tak jak mowicie ... ych a myslalam ze jestem taka szczesciara...
    Postanowilam jej nie zmuszac do spania w ciagu dnia i odpuscic w wielu przypadkach jak mi radzilyscie, zobaczymy jak bedzie dzisiaj w nocy. Musze powiedziec ze dzieki temu obylo sie bez ogromnej histerii, i caly dzien byl przez to o wiele lepszy nawet teraz wieczorem nie sprzeciwia sie zabawie z tatusiem. Oczywiscie nie obylo sie bez paru histerii i proby postawienia za wszelka cene na swoim ale duuuuzzooooo duuuuzzzzooo lepiej.
    Wyglada na to ze to ja bardziej potrzebuje tego zeby Tolka miala drzemke w ciagu dnia wink
    Dzeikuje Wam bardzo dziewczyny , naprawde mi pomoglyscie!
  • minerwamcg 12.01.12, 20:11
    Ależ Ty w dalszym ciągu jesteś szczęściarą! Pomyśl: wszystkie te histerie wskazują dobitnie, że masz normalne, zdrowe dziecko, reagujące w sposób przewidziany dla swojego wieku smile
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • swieta86 12.01.12, 21:35
    Heh.. no taksmile Jeszcze raz bardzo dziekuje, i przypuszczam ze jeszcze wielkorotnie bede korzystala z forum bo niesamowite jak dobrze wplywaja na mnie wszystkie porady. Niby czlowiek wszystko wie ale nie uswiadamia sobie tego dopoki ktos tego nie powie (napisze). Dzieki!smile
  • milosza_mama 08.06.12, 22:37
    Nie mogę przejść obojętnie wobec tego co napisałaś a raczej jaką metodę obrałaś wobec dziecka , które najpewniej przechodziło lęki separacyjne. To czego nauczyłaś swoje dziecko, to to, że kiedy Ciebie potrzebuje Ciebie NIE MA. I tak, tak, takim sposobem na krótką chwilę osiągnęłaś względny spokój, bo dziecko już nie plącze i nie marudzi, po co ma to robić, skoro mama nie reaguje na jego płacz? Nie od dziś wiadomo że wzbudzoną potrzebę można zaspokoić poprzez jej zrealizowanie, lepiej w takiej sytuacji zabrać dziecko do swojego łóżka, przytulić, więcej nosić, bo to bardzo małe dziecko jeszcze. Proszę Cię nie udzielaj rad na forum pomimo, że sama na krótką chwilę pozbyłaś się problemu, bo ktoś przeczyta to co napisałaś i postąpi tak samo. Lepiej poczytać trochę o rozwoju dziecka, i adekwatniej reagować bo dzieci to nie terroryści!
    Jak płaczą tak małe dzieci, to trzeba je przytulić! ukoić,
    płacz dziecka wywołuje w nas tyle emocji bo tak natura nas stworzyła, ma alarmować i być sygnałem że dziecko nas potrzebuje. Nie wyobrażam sobie zatykać uszy na płacz własnego dziecka, w takiej sytuacji. Miałam dziecko kolkowe, 7-8 dziennie noszone w chuście, w której i tak chwilami płakało. Wiem co to płacz dziecka.
    --
    Nataszka, 08.09.2010
    Miłoszek, 07.07.2008
  • swieta86 08.06.12, 23:27
    Alez ja czytalam i czytam , strasznie mnie zadziwia jak wszyscy generalizuja to co napisalam .. az mi serce peka. Myslicie ze jak moje dziecko placze to ja do niego nie podchodze? , ze nidgy nie przytulam mojej krolewny? za kogo Wy mie macie? Nie dosc ze czytalam , chodzilam na kursy, do psychologow wielu psychologow dzieciecych - bo szukalam ratunku bo mielismy ogromne problemy i nie masz pojecia o czym ja mowie. I ta metode stosuje mnostwo ludzi na calym swiecie a moja corka dobrze wie ze zawsze moze na mnie liczyc. Nigdy nie zostawilabym jej w potrzebie. I to co piszecie jest poprostu obrazliwe. Kolki??? Kolki ma co trzecie dziecko. Moja corcia tez plakala po 5 godzin bez przerwy przez kolki i oczywiscie ze w zyciu bym jej wtedy nie zostawila - ale wybacz mi ale trzeba umiec rozrozniac placz od placzy wymuszanego a od faktycznej potrzeby przytulenia i bycia z rodzicem. Bo dzieci w wieku 2 lat testuja swoich rodzicow - i gratuluje tym ktorzy sie poddaja i pozwalaja wladac soba.
    Chyba prawie nikt kto tutaj probuje mnie obrazic nie przeczytal tego co napisalam ze zrozumieniem... masz racje nie ma sesnu udzielac sie na tym forum bo nikt tu nie przyjmuje innych racji tylko swoje i jest tu jakas chora tendencja do obrazania innych. Powodzenia w wychowywaniu dzieci ktore moga wyrosnac na rownie nie tolerancyjnycj ludzi jak Wy..
  • dzoaann 09.06.12, 02:16
    ciekawe na jakiego czlowieka wyrosnie twoja corka, terroryzowana i zaniedbana emocjonalnie... dla mnie zadne tlumaczenie, ze czasem ja przytulasz.. myslisz, ze ona cos z tego rozumie?Teraz nie placze i nie marudzi, bo wie, ze to bezcelowe... dzieci w domach dziecka tez nie placza, wiedza, ze nikt nie przyjdzie...
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • swieta86 09.06.12, 08:57
    nie ma sensu, nie mam czasu na takie idiotyczne dyskusje - wole spedzac czas ze swoim dzieckiem po wspaniale przespanej nocy - gotowe aktywnie i wesolo spedzic pelen milosci czas z moja najwspanialsza, pogodna - wcale nie zestresowana corka.
  • dzoaann 09.06.12, 02:25
    jesli znikniesz z tego forum obrazona, to tylko sie cieszyc, mniej osob bedzie narazonych na takie cudowne rady.... zostawianie dziecka na pol godziny samemu z jego placzem... chwalenie sie tym. Mam nadzieje, ze jednak nie znajdziesz nasladowczyn...

    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • kam-ild 08.06.12, 12:44
    Witam!
    Ja również mam problem z moim synkiem od kilku dni budzi się w nocy i strasznie krzyczy nic nie pomaga wzięcie na ręce przytulenie odpycha się wygina juz nie daje rady dodam ze od kiedy sie urodził to nie przespał zadnej nocy
  • swieta86 08.06.12, 20:35
    Nie martw sie , przejdzie! Moja Tolka jak wczesniej pewnie przeczytalas miala straszne problemy z powrotem do 'normalnosci' w czasie w ktorym powinna byla spac .. jak widac taki etap. Wszytsko trzeba przejsc ale przedewszystkim liczy sie konsekwencja! Sa rozne metody i rozne powody. Jednym z powodow moga byc koszmary ktore pojawiaja sie u dzieci w wieku poniemowlecym (1-3 lat) i z tym wlasciwie nic nie mozesz zrobic to poprostu wspaniala wyobraznia Twojego dzieckasmile
    Mozesz przyjsc poprztulac i uspokoic, albo ( i ja wybralam ta metode ktora wydaje mi sie skuteczniejsza) nie przychodzic do dziecka, zagrysc zeby i przetrzymac az sie uspokoi sam i sam wroci do snu. Tez jestem mama i wiem jak to brzmi, jakbys miala terroryzowac swoje dziecko ale wlasnie nie, to jest maly kroczek do nauki samodzielnosci. Najwazniejsza jest jednak konsekwencja, jesli nie wchodzisz to naprawde nie wchodzisz. Mi osobiscie polecano stopery do uszu (przez psychologow dzieciecych i nietylko) na czas plakania dziecka, wolalam zagryzac recznik a moj partner stal pod drzwiami nie pozwalajac mi do niej isc. Trwalo to trzy dni- teraz przesypia cale noce bez ani jednej pobodki - chyba ze jest chora, a w ciagu dnia spi 2 godziny.
    Mozesz tez zastosowac metode malych kroczkow - trwa dluzej ale tez jest bardzo skuteczna. Gdy obudzi sie w nocy , nie idz od razu tylko po powiedzmy 2 minutach , wejdz sprobuj uspokoic nie wyciagajac z lozka, przytul, sprobuj polozyc,nie usmiechaj sie, nie mow nic , unikaj kontaktu wzrokowego i wyjdz. gdy nadal placze wroc po 3 minutach i tak dalej stopniowo zwiekszajac czas miedzy wstepowaniem do jego pokoju. Nastepnego dnia zacznij juz od 4 minut , kolejenego od 6 itede itede- po okolo 2 do 3 tygodni powinno wszystko wrocic do normy. Aaaa i jeszcze jedno, jest tyle sposobow i tez, ile dzieci ale w wiekszosci przypadkow jesli dziecko jest poniezej 4 roku zycia potrzebuje snu w ciagu dnia od 1 do 2 h jesli nie bedzie wyspane w ciagu dnia moze miec problemy ze snem w nocy bo najzwyczajniej w swiecie jest przemeczone.
    Dla mojej krolewny najlepsza byla metoda ta najbardziej drastyczna. Najwazniejsze to zeby sie nie poddawac - wiem jak brak snu moze byc wyczerpujacy, ale nie mysl o sobie zle jesli bedziesz potrzebowala troche spokoju i ciszy zdala od pierworodnego, jestesmy tylko ludzmi i tez potrzebujemy spokoju, mimo ogromnej milosci jaka darzymy nasze dzieci!!
    Bedzie dobrze!!! Trzymam kciuki i glowa do gory!!!
  • dzoaann 08.06.12, 20:41
    rany boskie, jak czytam takie rady, wpisy takich nieczulych matek, to sie zastanawiam po co im dzieci... niezly koszmar zgotowalas swemu dziecku... nawet psa tak nie potraktowalabym..
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • swieta86 08.06.12, 20:59
    Wierze ze piszesz tak dlatego ze jestes niewyspana. To sa metody polecane przez specjalistow od dzieciecych problemow. Jedni moga mysle tak jak Ty inni tak jak ja. Badzmy tolerancyjni wobec siebie, ja nie oceniam Ciebie Ty nie oceniaj mnie. W dobrym wychowaniu przede wszystkim liczy sie trzymanie nerwow na wodzy, nigdy nie nazwalabym sie zla matka , nigdy nawet nie krzyknelam na moje dziecko, a mimo to Tolka wie co jest zle a co dobre (a przynajmniej w wiekszosci przypadkowwink ) Prosze nie pisz do mnie w ten sposob bo obrazasz mnie a nie znasz mnie, nie wiesz jakim jestem czlowiekiem, strasznie latwo jest komus przypiac latke , zwkitowac ale pamietaj ze to jest tylko internet i nie ma potrzeby sie tak emocjonowac.
    Moje dziecko pieknie spi w nocy i w tej chwili to jest najwazniejsze , ma swietny humor w ciagu dnia bo jest wyspana, owszem ma swoje ataki histerii jak każde dziecko w jej wieku ale zachwyca wszystkim pogdnym usposobieniem i prawie bez przerwy sie smieje. Wiec prosze nie pisz w taki sposob jakbym nie wiadomo jaka krzywde wyrzadzila swojemu dziekcu - ja uwazam ze wlasciwie to wyrzadzilam jej przysluge bo dzieki tylko tym 3 dniom , wieczorom ( ktore nie zaprzeczam byly koszmarne ale bardziej dla mniej niz dla niej Tolka zasypiala juz po 25 minutach placzu , gdzie z kazdym dniem trwalo to o mniej wiecej 10 minut krocej- a wiesz jaka bylam szczesliwa gdy Tolka 4 dnia zasnela bez mrukniecia?) mam wyspana i szczesliwa corke.
  • mia_siochi 08.06.12, 22:18
    swieta86 napisała:

    > Wierze ze piszesz tak dlatego ze jestes niewyspana. To sa metody polecane przez
    > specjalistow od dzieciecych problemow.

    Powiedz którzy to "specjaliści",żebym czasem przypadkiem się na nich nie natknęła.

    Płaczące dziecko najłatwiej uspokoić przytuleniem, i wcale nie trzeba wisieć nad łóżeczkiem całą noc,wystarczy wziąć je do łóżka . To jakaś mania z tym tresowaniem dzieci do spania samemu, wielu dorosłych ma problem z zasypianiem po wybudzeniu a co dopiero takie małe dziecko.
    --
    Przeczytawszy "Kamasutrę" betoniarz Sikora dwa razy posłał kolegę z budowy po złote berło, a trzykrotnie - do jaskini kwiatu lotosu.
  • swieta86 08.06.12, 23:15
    Och.. takich specjalistow jest mnostwo, jest tyle lektur i tyle statystyk i tylu pychologow polecjacych ta metode. I nie ma co generalizowac zachowan bo oczywiscie ze w pewnych sytuacjach zawsze zabieram swoja corke do lozka i spimy razem. Patrzac na moja Tolcie nie widze zadnych zmian w zachowaniu, chyba ze na lepsze - dzieki temu ze jest wyspana (wczesniej zadazalo sie ze spala po 6 godzin na dobe bo gdy zabieralam ja do lozka nic tylko chciala sie bawic smile za to dni byly jedna wileka tragedia, nie dalo sie nic zrobic, nic jej nie zadowalalo - wieczny placz)
    absolutnie nie jest zestresowana, jedno z najbardziej pogodnych dzieci jakie znam smile
    Dlatego bede bronic tej metody rekoma i nogami bo w zaledwie 3 dni zmienila nasze zycie smile
  • swieta86 08.06.12, 23:37
    Tutaj masz pare ksiazek ktorych radze w takim razie nie czytac ..
    Toddler: Real-Life Stories of Those Fickle, Irrational, Urgent, Tiny People We Love
    Jennifer Margulis;
    The Girlfriends' Guide to Toddlers
    Vicki Iovine ;
    The Social Toddler: Promoting Positive Behaviour
    Clive Dorman, Helen Georgina Dorman
    Tackle Your Toddler's Behaviour (Teach Yourself)
    Kelly Beswick
  • mia_siochi 09.06.12, 08:14
    O dzięki. Będę pamiętać, żeby nie sięgać po książki pseudonaukowców, którzy nie wiedzą, co się dzieje z mózgiem zapłakanego, nie utulonego w płaczu dziecka.
    --
    Optymista wierzy, że świat stoi przed nim otworem.
    Pesymista wie, gdzie jest ten otwór...
  • dzoaann 09.06.12, 02:19
    ja niewyspana? jestem mega wysan i zawsze bylam, no chyba, ze dzieci chorowaly... i nie musialam zostawiac dziecka samego placzacego na pol godziny... wystarczylo, ze zawsze bylam i jestem, gdy mnie potrzebuje. Potrzeba bliskosci to nie tresowanie rodzica, nie sprawdzanie granic, chyba z tych wszystkich ksiazek wyczytalas co chcialas i przeksztalcilas w jeden belkot.
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • dzoaann 08.06.12, 14:18
    serio nie znalazlas takiego watku jak twoj? gdyby nie ten wstep to bym odpowiedzila bez zlosliwosci. Ale ty piszesz cos takiego, a potem opisujesz podrecznikowy bunt dziecka w tym wieku, a o tym watkow mnostwo.... poczytaj o rozwoju dziecka, ale ze zrozumieniem...
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • swieta86 08.06.12, 20:43
    Frustracje wylewac na forum dla kobiet z problemami nie przystoi. Przychodzimy tu po porady, a nie po nagane. Nie powinno sie oceniac czlowieka z gory, nie znasz mnie i nie powinnas w ten sposob sie odnosic. Zastanow sie dlaczego zdobylas sie na te zlosliwosci?
    Naprawde moj problem ze znalezieniem podobnej sytuacji do mojej, zdenerwowal Cie do tego stopnia ze musialas wylac sowoja zlosc na forum?
  • olgaaa1 08.06.12, 22:15
    U nas to samo...ech...nie da się położyć na drzemkę, bo się drze, a jak się nie prześpi, to przy obiedzie się drze bo zmęczona, a później się drze bo głodna, bo nie zjadła bo była zmęczona smile
    Cieszyłam się, bo była dzieckiem tatusiowym, z tatusiem bajeczki, z tatusiem klocuszki, a tu od kilku dni wisi na mnie.
    Jak ją biorę na ręce, to mąż się znowu drze, że ją ucze, że płaczem wszystko wygra, może i ma rację, ale ja uważam, że dzieci w takich emocjach samemu sobie się nie zostawia.
    I co robić, brać na ręcę, uspokajać, czy konsekwetnie nie i już.
    U nas doszło jeszcze to, że jak czegoś nie dostanie, to zaczyna szczypać i drapać, doskonale wiedząc, że to sprawia ból.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbndf9hyhyuv76x.png
  • kam-ild 08.06.12, 22:20
    Dziekuje za te rady sa dla mnie bardzo cenne sprobuje się do nich dostosowac ale niewiem czy wytrwam bo mój maluszek tak krzyczy a mnie sie serce kraje
  • mia_siochi 08.06.12, 22:44
    Przeczytaj książkę "Mądrzy rodzice", a nie będziesz mieć dylematów typu "tulić czy nie tulić".
    --
    Przeczytawszy "Kamasutrę" betoniarz Sikora dwa razy posłał kolegę z budowy po złote berło, a trzykrotnie - do jaskini kwiatu lotosu.
  • asia.xyz 08.06.12, 22:55
    Ja raczej staralam sie wkraczac zanim dziecko zanosilo sie placzem. Nie wyobrazam sobie zostawic placzacego dziecka bez przytulenia i pocieszenia. Dla mnie to po pierwsze nieludzkie a po drugie na jakiego czlowieka sie wychowa takie dziecko. Ja uwazam ze aby nauczyc dziecko wrazliwosci i wspolczucia trzeba byc samemu wrazliwym na potrzeby dziecka. Zacietoscia i stawianiem na swoim nauczy sie tylko oslej upartosci.
    Jedno dziecko juz wychowalam (corka ma 18 lat) drugie wychowuje (5 lat) takimi metodami i naprawde nie sa ani rozpieszczone ani uparte i nie przechodzilysmy zadnich buntow dwulatka czy nastolatka. Starszej corki to mi wszyscy zazdroszcza. Zadnych problemow jest lubiana przez rowiesnikow i stawiana za przylkad przez okolicznych rodzicow i mnie jest naprawde milo z na przebywac.
    Mlodsza natomias jest zszokowana jak widzi dziecko, ktore nie jest posluszne rodzicom. Jest przekonana ze jej mama pozwala jej na wszystko a nie pozwala tylko na zle rzeczy (to jej slowa).
  • dzoaann 09.06.12, 02:21
    zlote slowa...
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • dzoaann 09.06.12, 02:12
    stary argument z czytaniem ze zrozumieniem by sie przydal...
    napialam, ze gdyby nie wstep, to odpowiedzialbym normalnie. Tak jak juz duzo razy odpowiadalam rozmaitym matkom, choc czasem mialam ochote napisac, ze wyszukiwarka nie boli.
    Ale jak ktos pisze, ze przeszukiwal forum i takiego watku nie znalazl to rece opadaja... kobieto, takich watkow jest mnostwo, nie tylko na gazecie, wystarczy umiec czytac ze zrozumieniem. A i wnioski wyciagac.
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.