• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

nawracające zapalenie płuc... Dodaj do ulubionych

  • 20.01.12, 17:05
    proszę pomóżcie, bo nie wiem co mam robić. Moja 3,5 roczna córeczka ma od 15. września po raz czwarty zapalenie płuc. zmieniliśmy jedną lekarkę, bo wydawala nam się nieskuteczna, poszlismy do polecanego pediatry i dalej katastrofa. Zdaję sobie sprawę, ze nie zaczaruje córki, żeby nie chorowała, ale nawet nie próbuje zlecić żadnych badać, dzialan profilaktycznych. Diagnozuje, daje antybiotyk, skasuje odpowiednią sumę i na tym sie jego zainteresowanie kończy. co wizytę mówię o tym, że to jest ciągle nawracajaca choroba i on za każdym razem jest zdziwiony i zaskoczony. ręce mi opadają. ciągle trafiam na lekarzy, którym nie chce się spojrzeć na dziecko w sposób kompleksowy, tylko skupiają się na wyleczeniu aktualnej choroby.
    czy moze ktos z was orientuje się, gdzie można się udać z takim dzieckiem? czy pulmonolog? czy może powinnam się z nią udać do jakiegoś senatorium? a może są jakieś z prawdziwego zdarzenia miejsca, w których diagnozują kompleksowo dzieci (we wrocławiu)?

    proszę o porady.
    Zaawansowany formularz
    • 20.01.12, 17:52
      moze badania w kierunku mykoplazmy..Tylko to raczej juz opdpłatnie trzebaby zrobic a koszt to około 150 zl..ale w przypadku częstego , nawracającego zapalenia płuc to wiem ze takie badania sie czesto robi..zycze zdrówka...
    • 20.01.12, 17:53
      To że musisz mieć dobrego lekarza to fakt, trzeba szukać, ja w swojej okolicy mam dwóch i w dziwnych przypadkach się nich trzymam.
      A czym się to zapalenie płuc objawia? Zdarza się że może być to źle diagnozowane. U mojego młodszego dziecka dochodzi czasem do skurczu oskrzeli i nie wiem co by lekarz powiedział gdyby go wówczas obsłuchiwał - na pierwszy rzut oka wygląda na poważne zapalenie oskrzeli albo płuc. Jest to taka reakcja alergiczna na infekcje, która trwa u nas około jednej doby, potem przechodzi. Na kolejny napad, mamy wstępnie zalecany encorton.
      • 20.01.12, 18:22
        u nas nawracajace zapalenia pluc i oskrzeli okazaly sie astma
        --
        http://dl10.glitter-graphics.net/pub/79/79730l4d8pj2fyu.gif
      • 20.01.12, 18:41
        właściwie wszystkie przebiegaja podobnie. wysoka gorączka, kaszel suchy duszący, katar, momentami przyspieszony oddech nawet do ok 50 / minute. w badaniu fizykalnym ma liczne zmiany osłuchowe,rzeżenia drobnobańkowe i trzeszczenia, różnica wypuki, saturacja 92. jak zaczyna leczenie antybiotykiem, szybko nastepuje poprawa - po ok 3 dniach dziecko prawie jak nowe. ale co z tego jak za chwile wraca wszystko od nowa.... oczywiscie kuracja antybiotykiem trwa w zależnosci od potrzeby od 10 do 14 dni, ale mimo to odnosze wrazenie że to ciągle jedno i to samo, ze jest niedoleczona
        • 20.01.12, 19:35
          Nie jestem ekspertką, ale ja osobiście mam od małego (chyba ze 3 lata miałam) częste zapalenia płuc. Wiąże się to z alergią i zmniejszoną wydolnością płuc.
          Mi po wizytach u pulmunologa pomogły wziewy brane niemal na stałe. Klejna opinia mojej lekarki, że rekonwalescencja po zapaleniu płuc zajmuje nawet do 6 miesięcy w zalezności od rozległości zapalenia płuc. Ja, już jako dorosła miałam rok temu obustronne zapalenie płuc, to ponad miesiąc dochodziłam do siebie - w tym okresie trzeba się traktować naprawdę jako rekonwalescenta mimo że pacjent wygląda "jak nowy".

          Zdrówka życzę!
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
    • 20.01.12, 19:16
      poproś o skierowanie do Karpacza:
      www.cpia.pl/cpia/index.php
      --
      5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
      • 20.01.12, 21:12
        dzięki!
        widzę na ich stronie, że mają też poradnię we wrocławiu. nie wiesz przypadkiem, czy warto się tam udać? czy to jest ten sam poziom leczenia co w Karpaczu?
        b.bujak napisała:

        > poproś o skierowanie do Karpacza:
        > www.cpia.pl/cpia/index.php
        • 20.01.12, 21:26
          Idz do pulmonologa. Ten lekarz napewno pomoze.
          Pamietam jak ja pare lat temu wyladowalam w szpitalu z ostrym zapaleniem pluc, nie mogli mnie wyleczyc bo nic nie dzialalo, tylko mnie podleczali. Wkoncu przyslali do mnie pulmonologa, wypisali ze szpitala i dalej leczylam sie wlasnie u pulmonologa lekami na astme. Dopiero one mi pomogly i calkowicie wyleczyly choc astmy nie mam. No ale dopiero te leki zadzialaly.
          • 20.01.12, 21:29
            Do tego powiedziano mi ze po zapaleniu pluc tkanki potrzebuja okolo pol roku na odbudowanie sie i w tym czasie mam na siebie uwazac, nie przeziebiac sie itp bo kazdy leciutki katarek, leciutkie przeziebienie od razu bedzie nawrotem zapalenia pluc.
            Wiec moze u was jest ten problem? ze mala sie podziebia bo jest organizm oslabiony i wraca zap. pluc.
            Ja w kazdym razie poszlabym do pulmonologa.
        • 20.01.12, 23:04
          ja byłam z synem w Karpaczu, nie wiem, jak jest we Wrocławiu;
          oprócz samego szpitala w Karpaczu jest tez dobry klimat - warto zrobić sobie ferie i połączyć to z diagnostyką w szpitalu;
          my bylismy pare lat temu w grudniu, do południa były konsultacje lekarskie i badania a później spacery po okolicy i jazda na sankach smile
          --
          5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
          • 21.01.12, 02:22
            dzieki za odpowiedz.
            skierowanie powinno być wystawione do poradni pulmonologicznej czy do szpitala? w sumie fajny pomysl z takim wyjazdem. mala zmiana klimatu i otoczenia na pewno dobrze by zrobila corci.
            • 21.01.12, 12:34
              Serdecznie Ci współczuję - przechodziłam podobnie mój 5latek miał juz trzy razy zapalenie płuc, pierwsze w wieku 6mies... A non stop katar, kaszel itp, itd (opisywałam to wszystko w wątku przedszkole=choroba) plus wizyty wciąż u innego lekarza pulmunoloa, alergologa, laryngologa wszystko prywatnie...
              Od roku chodzimy do lekarki, do której trafiłam przypadkiem (szpitale w grudniu były pełne dzieciakow z zapaleniem płuc i po 2 godzinach czekania na przyjęcie zadzwoniłam do lekarki poleconej przez koleżankę. Była niedziela i 21 godz. kobieta upewniła się, czy na pewno nie chcemy dłużej czekać na przyjęcie i kazała przyjeżdżać natychmiast. Badała nas godzinę, pełen wywiad, osłuchanie trwało 15 min!!! sprawdziła od razu nos, uszy, słuch, migdały i całe ciałko oprócz tego... nigdy wcześniej nie miałam takiego badania!) Oczywiście było zapalenie płuc. W każdym razie pani jest pediatrą- laryngologiem dziecięcym i zna się na rzeczy. Leczy młodego też w kierunku alergii (nasza alergolog potraktowała nas standardowymi testami po roku i stwierdziła, że u niej już nie mamy co robić, chociaż dzieciak ma ewidentne objawy alergii...).

              Już piszę co pomogło: oprócz dobrego leczenia (w styczniu zapalenie płuc, niestety antybiotyk i wziewy) w lutym był na 3 tygodnie w sanatorium nad morzem (najlepsze miesiące na leczenie to nie sezon letni, niestety), później parę tyg. w górach. Póki co jest nieźle - od marca zaczęły się kaszle, katarki w październiku. W tym roku styczniu dostał pierwszy antybiotyk od marca zeszłego roku (niestety zapalenie oskrzeli, przyniesione z zerówki... ).
              Cały czas Jasiu ma nawilżany pokój na noc w okresie grzewczym, w razie gdy coś zauważam, ze się zaczyna, to robie mu wziewy, żeby go nie faszerować lekami, z soli fizjologicznej plus parę kropel mucosolwanu (oczywiście wszystko uzgadniam z p. doktor, nawet telefonicznie). Nie puszczam od razu po antybiotyku w duże skupiska ludzi (wypisałam go po styczniu z przedszkola, akurat mogłam, bo mamy babcięsmile Acha, pije cały czas Immunoglucan, albo Immunotrofinę, ale to musisz sobie skonsultować z lekarzem, co bardziej odpowiada Twojej córci.
              Byliśmy też parę razy w kopalni soli - nawet te parę godzin pomaga.
              Wiem też, że jest możliwość leczenia w kopalni w Wieliczce, i już wybieram się po skierowanie, żeby go tam wysłać. Koniecznie sprawdź na necie, to może być nawet leprze od morza, bo jod jest tam w dużym stężeniu.
              Jeśli chciałabyś namiary na moją lekarkę (poleciłam ją paru moim koleżankom i są zadowolonesmile, to daj znać. Ja do niej dojeżdżam kawał drogi, bo ona jest zza Krakowa, niestety. Ale warto.
              Życzę Ci dużo siły i wytrwałości, jak sobie sama przypomne co przechodziłam z dzieckiem w tych szpitalach, to na prawdę baardzo współczuję!
              • 21.01.12, 12:39
                I jeszce bardzo ważna rzecz, o której nie wiedziałam na początku przygody z zapaleniem pluc - jak się zaczyna katar to musowo generalne "sprzatnie" noska na noc tzn. Marimer i katarek. A lekarstwa, syropy wykrztuśne podawać tylko do 16!
              • 21.01.12, 22:37
                vercia38 dzięki!
                właśnie zastanawialam sie nad senatorium dla małej. myślę, że zmiana klimatu by jej pomogła. Czy skierowanie do senatorium może wypisać lekarz na praktyce prywatnej? bo my od jakiegos czasu zrezygnowalismy z leczenia sie w przychodni i chodzimy prywatnie. efekt żaden, poza tym że kasy mniej w kieszeni. w razie czego wroce do przychodni i jakoś ubłagam doktorke o to skierowanie.
                U nas w pobliżu jest grota solna. Może to też byłoby wyjscie...? moze choć trochę by pomoglo... ja poszukuję lekarza z wrocławia bądź okolic. z tego względu, ze jak się coś nagle dzieje, to nie wyobrażam sobie ciągnac się kawal drogi z chorym dzieckiem, nawet do najlepszego lekarza.
                ten u ktorego teraz jestesmy okazał sie niestety tylko kasą fiskalną. pytalam o jakies leki typu Immunotrofina, uslyszalam - nie ma potrzeby. powiedzialam ze zrezygnuje z przedszkola, to mnie prawie wyśmiał. Stwierdzil ze córcia jest na zakręcie immunologicznym i musi to przejsc. i żeby jej dziecinstwa nie psuc tylko dac jej sie z rowieśnikami rozwijac. Jak poszlam jakiś czas temu z corcią z infekcją do niego i przyznalam sie ze ją inhalowałam solą z dodatkiem berodualu, zeby sie nic nie rozwinelo, to mnie ochrzanil, ze nie mozna nic takiego robic na wlasna reke po czym przepisal jej inhalacje z berodualu... zero myslenia o tym, i kierowania, co ma robić matka, żeby z infekcji nie zrobilo się zapalenie płuc. no i wlasnie wszystko na odwrot. kazal mi ją od razu do przedszkola po odstawieniu antybiotyku prowadzic. ehhh rece opadają.
                • 21.01.12, 23:13
                  Ojej uciekaj od niego!!!
                  ja nawet bym się nie zastanawiała (tzn. teraz, bo po pierwszej radzie lekarza nie posłuchałam...) i odstawiłabym przedszkole na chwilę. A na pewno po antybiotyku - pytanie co bardziej psuje dzieciństwo ciągłe choroby i łykanie setek leków, czy pobyt w domu...?? Dla mnie odpowiedź jest prosta...

                  Skierowanie musisz dostać od lekarza rodzinnego. idź do przychodni, bo to musi być lek. z NFZ. Ja tak dostałam i mały już raz był nad morzem. Robię tak, że chodzę sie leczyć do mojej lekarki a do przychodni, żeby był ślad w karcie na takie właśnie okazje ...smile A teraz pytałam mojej pani dr jak od niej uzyskać skierowanie na Wieliczkę lub Bochnię i też kazała mi zabrać od rodzinnego skierowanie do niej - tzn. laryngologa i mam się zarejestrować na jedną wizytę.

                  Dzisiaj weszłam na stronę Bochni i wynalazłam info o półzimowisku ale dla dzieci od 5 lat. Cena przystępna za 10 dni - 320zł z obiadem i opieką za 6 godz. dziennie.
                  Jak masz w pobliżu solne groty, to myślę, że też pomogą.

                  Poczytaj sobie też wątek o pasożytach i o balsamie Kapucyńskim /chyba/ znalazłam to gdzieś tu na forum pod ALERGIE.

                  pozdrawiam i powodzenia!
                  • 21.01.12, 23:39
                    Bochnie polecam.Ale lepiej w opcji turnusu rechabilitacyjnego. Wtedy dzieciaki naprawde sporo czasu spędzja pod ziemia i maja do tego ćwieczenia poprawiajace wydolność oddechową.
                    Półkolonie to raczej dla zabicia czasu w ferie.
                    --
                    pozdrawiam
                    Dorota i Kuba&Bartek
                    • 21.01.12, 23:48
                      Nie wiem, jak jest w Bochni. ale na Wieliczkę z NFZ musialabym czekać ok. rok do marca 2013. Wczoraj dzwonilam... Bochnia pewnie podobnie. Zimowisko będzie za trzy tygodnie i cena taka, że wydolę...smile Na turnusie sanatoryjnym spędzają w kopalni 6 godzin a na tym także 6 tylko bez zabiegów.
                      Dorek, a jak rozwiązałaś sprawę z zakwaterowaniem? masz może jakieś sprawdzone namiary?? Bo hotel trochę by mnie szrpnął...
                      Z góry dziękuję!
                      • 22.01.12, 10:29
                        W Bochni terminy sa na pewno krótsze.Jesli nie zależy ci na terminie feryjnym to pewnie 2-3 miesiące. Jak jedziesz na turnus rehabilitacyjny to nic nie płacisz za zabiegu, opiekun do 8 lat tez zjeżdża bez płatnie. Cały koszt to koszt pobytu (wiem, nie mały).
                        Co do zakwaterowania to my wynajeliśmy mieszkanie wakacyjne w Aleskandrowie, tuz pod Bochnią. Tyle, że mi nie zależało na wyżywieniu które zorganizowalismy we własnym zakresie, tam potrzebny jest też własny transport. Tańszą alternatywą do hotelu jest dom pielgrzyma. Jest blisko na piechotkę i oferują wyzywienie.
                        Przy takich kłopotach ze zrowiem jak piszesz obyt w Bochni wydaje sie wręcz niezastapiony. Ale ta rehabilitacja tez warta zachodu.
                        --
                        pozdrawiam
                        Dorota i Kuba&Bartek
                        • 22.01.12, 12:31
                          Dzięki, w takim razie sprawdzę te terminy w Bochni... Też myślałam o wynajmie pokoju/mieszkania tylko nie wiem, czy na 2tyg. się uda??
            • 22.01.12, 12:31
              miałam skierowanie do szpitala, ale mieszkaliśmy w pensjonacie i chodziliśmy do szpitala tylko na konsultacje lekarskie, badania i posiłki
              --
              5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
              • 22.01.12, 12:39
                popros o skierowania do szpitala do Kup ( jestes z okolic wroclawia?) jesli tak podam ci namiar na dr pawłowicza, ordynatora oddz. dziecece. To ten lekarz bardzo sprawnie zdiagnozowal nam astme.
                --
                http://dl10.glitter-graphics.net/pub/79/79730l4d8pj2fyu.gif
                • 22.01.12, 20:55
                  Napewno lekarz przy zapaleniu płuc, a tymbardziej nawracającym powinien skierować dziecko na badanie w kierunku mycoplazmy i chlamydii (niestety nie jest refundowane). Moja 4 latka miała w lipcu zap pluc, ktore nie do konca została wyleczone, akszel całyczas się ciągnął, w grudniu juz byla w tragicznym stanie i poszlam z nią do lekarza z myślą po skierowanie do szpitala. No i faktycznie lekarz skierowal nas do szpitala i tam miała wykonanych mnostwo badań. Wyszła bakteria u niej i u młodszej coreczki, u ktorej tez zdiagnozowano zap pluc w tym samym czasie. Poza tym została przebadana dokladnie przez laryngolog, ktora zdiagnozowała przerost tzreciego migdała, od ktorego czesto rozpoczynały się infekcje. W sumie w szpitalu przyjeła trzy antybiotyki. Narazie jest dobrze, chociaz minelo mało czasu, ale nareszcie nie slysze codziennie jej kaszlu. Teraz musimy na dłuzej przyjmowac syrop przeciwalergiczny xyzal, do nosa steryd avamys i wzmacniające tabletki esberitoxN. No i jeszcze postanowilam nie puszczac jej do przedszkola. I od teraz jest pod stałą opieką pulmonolog, która prowadziła ją w szpitalu.
                  Poza tym miała jesczze badanie na toxocarozę (glista psia i kocia), ktora czesto osiada sie w płucach i wywołuje zap pluc i własnie u niej wynik wyszedł na granicy, mamy to badanie jeszcze powtorzyc. Wiec bez badań leczenie czesto konczy się niepowodzeniem, jest bardzo krotkotrwałe.
                  • 23.01.12, 19:59
                    A te badania to są na pasozyty? Bo w testach skórnych synkowi nic nie wyszło, ale mamy kota, kto wie?
                    • 23.01.12, 21:54
                      Jezeli macie kota lepiej sprawdzic. My badanie na toxocarozę robiliśmyz krwi. Na wynik czeka się około tygodnia. Ogolnie chciałam po tych wszystkich przejściach odrobaczyć dziecko w ciemno (wiedząc, ze i tak z kalu nic nie wychodzi), ale pediatra skierowala nas, abyśmy zrobili jeszcze to badanie bo jezeli wyszłaby ta glista to ją leczy się calkiem inaczej niz inne pasożyty, ponoć jest bardzo oporna na leczenie, a nie leczoa jest bardzo niebezpieczna.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.