co zrobiłby Wasz lekarz? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • sytuacja taka:
    młody od 2 dni gorączkuje, do 39 st., ma kaszel mokry sporadycznie. czuje się dobrze i normalnie zachowuje, mało je, ale pije. lekarka go osłuchała, stwierdziła flegmę w oskrzelach, kazała oklepywać, dawać syrop wykrztuśny i antybiotyk.
    i tutaj pojawiają się moje pytania - jak zachowałby się Wasz lekarz: antybiotyk czy bardziej naturalne sposoby? pani doktor, która do nas przyjechała (nie nasza, ma urlop) zdziwiła się, że podaję syrop z cebuli zamiast Flegaminy, że nic innego nie daję, że witaminy C i wapna też nie daję. dlatego zastanowił mnie antybiotyk.
    --
    Szczypior - 1,10
    Fifi - 5,4
    • Kazałaby robić inhalacje, okłady z ziemniaków, moczenie nóg w wodzie z solą, Engystol itp. Antybiotyk przepisuje w ostateczności (syn dostał przy zapaleniu płuc).
      • budzik11 napisała:

        > Kazałaby robić inhalacje, okłady z ziemniaków

        Okłady z ziemniaków? Jak to się robi? Pytam bo nigdy nie słyszałam o tym sposobie.
        • ugotowane w mundurkach ziemniaki obrać i ciepłą papką okładać piersi- trzeba uważać żeby nie były za gorące. nie wiem na jakiej zasadzie to działa czy dlatego że ciepłe czy to te ziemniaki coś w sobie mają ale okłady te rewelacyjnie działają na kaszel. kiedyś podchodziłam do tego sceptycznie, ale wypróbowałam gdy córka była chora i pomogło. jak nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi.
    • Jesli zmiany w oskrzelach i gorączka to penie dostaliby wziewy pulmicort i berodual i awaryjnie antybiotyk, gdyby się nie poprawiało. Z syropów mucosolvan i clemastin.
    • nasz lekarz (nie w pl) przez telefon doradzilby jaki syrop podawac i ewentualnie zglosic sie ponownie za pare dni jak poprawy nie bedzie.
    • Jakby nie było świstów a dziecko czułoby się dobrze, dostałabym zalecenie oklepywania, syrop wykrztuśny i inhalacje z soli od naszego lekarza prywatnego i pulmonologa-w przychodni zapewne antybiotyk...
      --
      Sygnaturka się zgubiła....
      • Nie poszlabym wogole do lekarza w takiej sytuacji, co innego gdyby chodzilo o niemowle. W przypadku dziecka starszego nie stosowalabym zupelnie niczego, ewentualnie paracetamol na zbicie temperatury ale w przypadku w miare dobrego samopoczucia nie. Lekarze w moje przychodni nie zaleciliby zadnych lekow w takim przypadku oprocz paracetamolu j.w., a juz wapno i witamina C to jakis archaizm.
        • podam ci jego nr to zadzwon i sie dowieszsmile
          • rozumiem, ze nie jest to zapalenie oskrzeli ani pluc? gdyby zadne z moich dzieci nie chodzilo do szkoly, a mlodszy nie mial wady ukl. moczowego, to nie poszlabym do lekarza. w domu zastosowalabym cos na zbicie temperatury, oklady z cebuli na klatke piersiowa i masc tymiankowa na plecy i klatke piersiowa. na noc olejek do inhalacji na poduszke, zeby sie dziecku lepiej oddychalo. gdyby goraczka utrymywala sie przez kilka dni, poszlabym do lekarza. starszy dostalby pewnie cos na goraczke i jakis syrop - jesli nadal nie byloby zapalenia oskrzeli, pluc itp. z pewnoscia na sam kaszel nie dostalby antybiotyku. mlodszy do tego mialby zbadany mocz, bo kazda goraczka moze oznaczac zapalenie ukladu moczowego, ktore niekoniecznie objawia sie bolem przy sikaniu, a skoro cos zlapal, to moglo to byc przy okazji np. wyciebienia i zum ten mogl sie przyplatac.

            poniewaz starszy chodzi do szkoly, to musze isc do lekarza, bo z goraczka do szkoly nie chce posylac, a u nas nie wystarczy karteczka od mamy i sprawa nieobecnosci zalatwiona. z mlodszym lece do lekarza z kazda goraczka, bo tak mi przykazal urolog dzieciecy. ma wade ukl. moczowego i kazde zakazenie moze byc niebezpieczne.
            • typowa polska pani "doktor" a na co ten antybiotyk, pytalas? Na pewno zadne z moich dzieci nie dostaloby antybiotyku na takie objawy
            • nie jest to zapalenie płuc ani oskrzeli, płuca są czyste, flegma zalega w oskrzelach, młody ma lekko czerwone gardło. obecnie poza temperaturą jest wszystko ok, bawi się, wygłupia, pije dużo, zjadł 3 jogurty od rana. antybiotyk wykupiłam, ale czekam z nim do jutrzejszych wyników CRP.
              --
              Szczypior - 1,9
              Fifi - 5,3
      • slonko1335 napisała:

        > Jakby nie było świstów a dziecko czułoby się dobrze, dostałabym zalecenie oklep
        > ywania, syrop wykrztuśny i inhalacje z soli od naszego lekarza prywatnego i pul
        > monologa

        tak samo by było u nas, z tą różnicą że od lekarza z przychodni a nie prywatnego.
        --
        pomoz-amelce.pl
    • Gdyby gardlo bylo mocno zaczerwienione, to najpierw bylby szybki test wymazowy na streptokoki, gdyby byl pozytywny - antybiotyk (bo to angina, szkarlatyna).
      Przy kaszlu i goraczce: najpierw zalecilby sposoby babuni na kaszel (syrop i inhalacje z poszatkowanej cebuli), nawadnianie dziecka na maksa (ulatwia odksztuszanie i splywanie wydzieliny), gdy dziecko podczas goraczki nie ma dreszczy to poleca kapiel ziolowa (zamiast inhalacji). Zapisuje jakis syrop wyksztusny na dzien i uspokajajacy nadmierny kaszel na noc.
      I do tego ibuprofen/paracetamol (pyta sie, co dziecko lepiej toleruje) albo przepis na "owijacze na lydki" (lydki dziecka owija sie wilgotnymi letnimi sciereczkami, na to skarpety bawelniane, fajnie zbijaja temperature o jakis 1 stopien w ciagu godziny). Jak za 3-4 dni stan dziecka sie nie poprawia, dalej kaszle, goraczkuje to kaze przyjsc ponownie i wtedy decyduje o czyms silniejszym. Powtorna wizyta (mala miala wowczas 3 lata) zdarzyla sie nam tylko jeden raz: infekcja u malej nie przechodzila, kaszel sie nasilal, dziecko odmawialo posilkow i picia, bylo slabe, pojawily sie zmiany osluchowe. I wtedy dostala antybiotyk .Po raz pierwszy w zyciu. Zadnego zalecenia przyjmowania witaminy C czy wapnia. Po skonczonej kuracji antybiotykowej musielismy sie stawic do osluchania.
    • Mój lekarz? Powiedziałby "na wirusa nic nie poradzę, lecz objawowo, wiesz jak" smile
      --
      hugowaferajna.pl/
    • inhalacje z soli i mucosolvanu, paracetamol,obserwowanie czy sie nie pogarsza i ewentualna kontrola za 3 dni , od 15 lat lecze dzieci u jednej pani doktor nigdy bez potrzeby nie wypisuje antybiotyku
    • moja wyslalaby do laryngologa i dala skierowanie do szpitala na wypadek, gdyby utrzymywala sie goraczka. ale moja trzeba zmienic, bo na trzydniowke tez do szpitala;P
    • Nic by nie zrobil, zreszta wcale nie poszlabym do lekarza, z opisu jasno widac, ze infekcja wirusowa, zreszta o bakteryjne nie tak latwo wiec...smile
    • Nasz by powiedziała, że świetnie że dziecko wysoko gorączkuje. żeby w dzień nie zbijać temp. w nocy ewentualnie tak jeśli dziecko nie może spać. I z medykamentów dałaby te same so Ty podawałaś dziecku ewentualnie jakiś homeopatyk jeśli byłaby potrzeba. Ale antybiotyku niet.
    • nie..na pewno nikt nie przepisalby tu po 2 dniach 39 stopniowej goraczki ......
    • osluchowo czysty?
      to bez antybiotyku
    • Nie da sie odpowiedzieć na to pytanie. Tylko nasz lekarz molgby po zbadaniu Twojego dziecka na nie odpowiedzieć.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png
    • Tego rodzaju pytania oczywiście można zadawać, ale na odpowiedziach bym raczej w leczeniu własnego dziecka nie polegał zbyt mocno. Ja nie potrafię powiedzieć, co orzeknie lekarz i szczerze mówiąc trochę się dziwię łatwości, z jaką niektóre osoby odpowiadają na takie pytania. Każdy lekarz ma swoje preferencje a i badanie badaniu nierówne.

      Natomiast od siebie mogę dodać, że skuteczność witaminy C i wapna w leczeniu infekcji jest co najmniej dyskusyjna i ich brak w terapii nie powinien być powodem zdumienia lekarza.
      --
      Nigdy nie porównuj tego, co masz w środku, z tym, co ktoś inny ma na zewnątrz. H.MacLeod
    • Po pierwsze osobiście chyba nie poszłabym jeszcze do lekarza. Po drugie jakbym już poszła to coś czuję, że skończyło by się na antybiotyku, którego myślę, że mogłabym nie podać.
      Nasza lekarka często daje antybiotyk i już, ja nie zawsze go podaję.

      Zresztą do lekarza chodzę gdy naprawdę muszę, najpierw sama staram się coś zrobić.
      --
      Tiry na tory - podpisz
      • To po co w ogóle chodzicie do lekarzy, jeżeli sami wiecie lepiej??? A może skończyliście medycynę???
        Dziwne są Wasze wypowiedzi.
        Jeżeli nie jesteś pewna, to zamiast szukać odpowiedzi na forum idz do innego lekarza.
        A to, że dziecko ładnie sie bawi , nie jest jakieś "osowiałe" o niczym nie świadczy.
        Dzieci łagodniej niż dorośli przechodzą choroby. Córki siostra miała zapalenie płuc i nie było tego po niej widać, bawiła się jak zawsze, gdzie dorosły już by pewnie był rozłożony na łopatki.
    • W takiej sytuacji nie wiem, jak zachowałby się lekarz, bo nie poszłabym jeszcze do niego
      --
      misiedlakazdego.blox.pl/html
    • dał pulmeo i flegaminę oraz coś na gorączkę i kazał przyjść za 5 dni...
      --
      Lena Laura 09.12.2011
      Aleksander 19.08.2010 (*17tc)
      Maksymilian 10.10.2008
    • to proste, w tego typu sytuacjach nie chodzę do lekarza z dzieckiem.
      --
      Das Leben ist kein Ponyhof
      • >A to, że dziecko ładnie sie bawi , nie jest jakieś "osowiałe" o niczym nie świadczy.
        >Dzieci łagodniej niż dorośli przechodzą choroby. Córki siostra miała zapalenie płuc i nie było >tego po niej widać, bawiła się jak zawsze, gdzie dorosły już by pewnie był rozłożony na łopatki

        stwierdzam ze na 100% nie masz dzieci ani ich nie widujesz, nawet na ulicy, z wiedza tez nie najlepiej
        Wiec wlasnie pytania o zachowanie i samopoczucie dziecka to jedna z podstaw podczas wizyty z chorym dzieckiem.
        Dzieci wcale lagodniej nie przechodza chorob z powodu niedojrzalosci ukladu odpornosciowego, to normalne i oczywiste i kazdy 10 latek o tym pewnie wie
        Czasami wirusowe zapalenie pluc ma lekkie objawy, jak mowia "jedna jaskolka nie czyni wiosny" w ty juz wnioski wyciagasz dla wszystkich dzieci swiata

        Inna sprawa, zartujecie chyba ze z dzieckiem goraczkujacym 2 dni pedzicie do szpitala???
        Dla mnie to szczyt glupoty. Szpital to dopiero skupisko zarazkow, tam oslabione infekcja dziecko moze zlapac wszystko z czym inni przyszli do szpitala
        39 stopni to jeszcze nie wielka goraczka, bez paniki, moja corka miala 2 dni temperature, podawalam leki przeciwgoraczkowe , wiedzialam ze narazie nie ma sensu isc do lekarza, w poniedzialek nie miala juz temperatury, we wtorek poszla do przedszkola i jest ok od tego czasu
        Troche wiecej zdrowego rozsadku
        • > >A to, że dziecko ładnie sie bawi , nie jest jakieś "osowiałe" o niczym nie
          > świadczy.
          > >Dzieci łagodniej niż dorośli przechodzą choroby. Córki siostra miała zapal
          > enie płuc i nie było >tego po niej widać, bawiła się jak zawsze, gdzie doro
          > sły już by pewnie był rozłożony na łopatki

          Może nie każde dziecko łągodniej przechodzi chorobę, ale tak też sie dzieje, ze czasami dziecko jest bardzo chore, a wcale po nim tego nie widać. Miałam przykład na własnej siostrze, w dzień cudne dziecko uśmiechnięte, zadowolone, nic jej nie było tylko jak mama próbowała ja położyć spać to darła sie strasznie. Po prawie m-cu chodzenia do lekarza (a było to jakieś 20parę lat temu) wysłano dziecko na prześwietlenie płuc i okazało sie, że ma tyle wody w płucach, że leakarze zaczeli mame przepraszać i pędem do szpitala wysyłali.
          Przy takiej temp tez bym od razu poszła do lekarza, ale nie wiem co by przepisała, jeśli byłoby osłuchowo czysto i gardło tez czyste to pewnie jakieś syropy i kazała czekać. Ja wolę iśc i dziecko sprawdzić czy jest ok, mam do tego prawo.
          --
        • Wydaje mi sie ,ze chyba jednak troche przesadzacie i w padacie ze skajnosci w skrajnosc. Powiedzice mi co jest wskazaniem do wizyty u lekarza, bo ja ja juz zgupialam. Skoro nie idziecie do przychodni kiedy dziecko ma 39 stopni, bo to mala goraczka, zielony katar to tez nic takiego, mokry kaszel to nic wielkiego . Zaraz napiszecie , ze biegunka i wymioty to codziennosc, wiec tym bardziej nie ma po co wychodzic z domu?

          Ja wiem jedno. Jesli moje dziecko ma 39 stopni dwa dni to juz czas do lekarza. Kiedy bylismy w szpitalu, to moj maly majac 39,8 byl radosny, szczesliwy , w/g mnie bardzo pobudzony. Pielegniarki 4 razy mierzyly temperature , bo to w/g nich niemozliwe. Ale juz przy 40,1 dziecko doslownie padlo i juz nie bylo wesolo. Nie jestem za antybiotykami , ale dla swojego spokoju wole pojsc do lekarza i zapytac co on mysli o tym zielonym katarze .
          • zdarza mi się udzielać się w wątkach o chorobach małych dzieci. Ja znam moje dzieci i leczę po swojemu, ale nigdy nie polecam innym matkom omijania pediatry, bo nie każdy ma tyle czasu, cierpliwości i instynktu, by samemu pomóc dziecku. Ja ostatnio dwa razy sama leczyłam zapalenie uszu u młodszej, ewidentnie wirusowego pochodzenia, ale ze starszą chodziłam do pediatry w tej sprawie.
            --
            Das Leben ist kein Ponyhof
          • bablara napisała:

            > Wydaje mi sie ,ze chyba jednak troche przesadzacie i w padacie ze skajnosci w s
            > krajnosc. Powiedzice mi co jest wskazaniem do wizyty u lekarza, bo ja ja juz zg
            > upialam. Skoro nie idziecie do przychodni kiedy dziecko ma 39 stopni, bo to mal
            > a goraczka, zielony katar to tez nic takiego, mokry kaszel to nic wielkiego . Z
            > araz napiszecie , ze biegunka i wymioty to codziennosc, wiec tym bardziej nie m
            > a po co wychodzic z domu?

            Ja nie chodzę do lekarzy. Ani z wymiotami ani z biegunką ani z kaszlem i gorączką. Co mi lekarz powie? Co mi powie na biegunkę? Poić, dać probiotyk/smectę/enterol itd. Wiem to i bez wizyty. Co powie na gorączkę? Nic. Przepisze 10 syropów, które po dwóch latach wyrzucę. Skończyłam z lekarzami i lekami na dobre i jestem z tego dumna smile
    • moj oszczedny w antybiotykach ale przy goraczce daje zwlaszcza jak cos slyszy lu gardlo czerwone
    • pewnie zrobiłby test crp i w zależności od wyniku dałby antybiotyk lub nie

    • Raczej zaczekałabym jeszcze 1 dzień, ale to już stary koń jest (niedługo4l), wcześniej biegałam od razu.
      Teraz chodzę tylko wtedy, jeśli objawy nie ustępują same po 3 dniach. Gorączkę zbijam paracetamolem lub Nurofenem. Do tego - syrop na kaszel, jeśli występuje i jest bardzo męczący, jeśli nie to nie daję nic; sól morska do nosa jeśli jest katar.
      • Moj synek w zeszly czwartek wieczorem mial temp.38.9 i kaszel,ktory od 3 dni sie pogorszyl.W piatek poszlam do lekarza i zalecil mu inhalacje.Dodatkowo oklepuje plecki(bez antybiotyku).Dla mnie podwyzszona temperatura,to znak,ze cos sie dzieje.I dziwie sie matka,ktore czekaja 3 dni i lecza dzieci na wlasna reke.Lekarz powiedzial,ze dobrze zrobilam przychodzac wczesnie bo czekajac pogorszylabym tylko stan synka.A tak w tej chwili po kontroli we wtorek jestesmy na dobrej drodze.W nastepny wtorek mam nadzieje,ze po badaniu okaze sie,ze mamy to za soba.Ktos wyzej napisal,ze autorki synek,to duzy facet bo juz ma 4 latka i nie trzeba sie z nim piescic.Moj ma prawie 3 czy to znaczy,ze mam lekcewarzyc 4 letnie dziecko z 3 dniowa goraczka i leczyc je na wlasna reke?Czasem mam wrazenie,ze tu wszyscy studiowali medycyne.Rozumiem,ze z osmiolatkami juz nie chodzicie wogole do lekarzy?
        --
        "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
        • Zapomnialam dopisac,ze moj synek rowniez mial flegme na oskrzelach.On czesto choruje na nie i dlatego nie lekcewarze tego tak.
          --
          "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
        • No ja właśnie przez pierwsze 2-3 dni gorączki oklepuję, inhaluję, obserwuję. Jak nie przechodzi - lekarz. To co Ci lekarz zlecił nie było odkrywcze.
          Znam swoje dzieci, i nie lekceważę poważnych objawów, ale nie lecę też od razu z gorączką czy kaszlem.
          • >dziwie sie matka,ktore czekaja 3 dni i lecza dzieci na wlasna reke.Lekarz powiedzial,ze >dobrze zrobilam przychodzac wczesnie bo czekajac pogorszylabym tylko stan synka.
            i zle! bo nie biega sie z temperatura i kaszelkiem pierwszego dnia, bo czesto objawy jeszcze sa malo widoczne i diagnoza jest trudna do postawienia .
            Lekarz szczegolnie ten przyjmujacy prywatnie zawsze sie cieszy z nadmiaru malo zaradnych pacjentow
            • To nie byl jeden dzien,tylko dziecko goraczkowalo 3 dni.A w moim przypadku kaszel nasilal sie i do tego syn zaczol goraczkowac.On czesto choruje na oskrzela i nielekcewarze takich objawow.Po drugie tu gdzie mieszkam sa wylacznie prywatni lekarze i nie musze za nic placic.Nawet gdybym musiala,to nie czekalabym.Masz racje,ze gdy przyjdzie sie za wczas,to trudno czasem postawic diagnoze.W przypadku syna lekarz nie mial watpliwosci.Kazdy ma prawo wychowywac dzieci jak chce.Ja napisalam moje zdanie,a 3 dniowa goraczka,to jest powod aby lekarz zbadal dziecko.Nie jestesmy lekarzami,a mucosolwan tez nie zawsze pomoze.I nie inhaluje dziecka wylacznie sola,dodaje do niej inne krople.
              --
              "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
        • .Moj ma prawie 3 czy to znaczy,ze mam lekcewarzyc 4 letnie
          > dziecko z 3 dniowa goraczka i leczyc je na wlasna reke?
          Każdy leczy tak, jak potrafi. Postąpiłaś bardzo dobrze konsultując lekarzq, skoro nie potrafisz sama zająć się leczeniem własnego dziecka.
          > Rozumiem,ze z osmiolatkami juz nie chodzicie wogole do lekarzy?
          Ja nie chodzę z dziewięciolatką, z czterolatką też nie, nie z grypą jelitową, nie z katarem, kaszlem i nie z gorączką, o ile stan się nie pogarsza. Leczę po swojemu echinaceą, którą podaję wtedy w ilości wstrząsowej, olejkami eterycznymi, gorącymi kąpielami z solą, nacieraniami maścią rozgrzewającą, bańkami i odpowiednią dietą rozgrzewającą (zero cytrusów, owoców i warzyw surowych, krupnik, pożywne zupy, kasze, itp.)
          Chorób zakaźnych typu szkarlatyna, ospa, różyczka czy świnka, córki nie przechodziły. Przeziębienia i grypy leczyłam u dzieci sama.


          --
          Das Leben ist kein Ponyhof
          • alpepe napisala:Każdy leczy tak, jak potrafi. Postąpiłaś bardzo dobrze konsultując lekarzq, skoro nie potrafisz sama zająć się leczeniem własnego dziecka.
            -- Od leczenia dzieci sa pediatrzy,a ja jedynie moge "leczyc"dziecko jak wiem po pierwsze-co mu jest,a po drugie-jak mam odpowiednie lakarstwa.Sadzac z twojej wypowiedzi potrafisz leczyc?To ciesz sie,ze masz w miare zdrowe dzieci.Bo gdybym ja leczyla mojego synka olejkami eterycznymi,to nie mialabym juz dziecka.Radze poczytac o grypie i skutkach gdy jest zle leczona.Mialam okazje poznac dziecko w szpitalu,ktore czekalo na przeszczep serca po niewyleczonej grypie.
            "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
            • tak, ja potrafię. Jest takie powiedzenie starych lekarzy do młodych lekarzy, że nieważne, co przepiszą, większość chorób przechodzi w ciągu tygodnia lub dwóch sama. Ja nawet z zapaleniem ucha u młodszej nie poszłam do lekarza. Napisałam też wcześniej, że samodzielne leczenie dziecka wymaga czasu i cierpliwości, gdybym widziała, że stan się pogarsza, do pediatry bym oczywiście z nimi poszła. Tak, sama się dziwię, jak to jest, że inne dzieci w wieku przedszkolnym przechodzą po 10 zapaleń płuc i oskrzeli, a mnie się to kojarzy z b. ciężkimi chorobami i moim córkom się to jeszcze nie przytrafiło. Moje śmieszne środki domowe działają od 5 lat, wcześniej chodziłam do pediatry z młodszą, by być pewną, że niczego nie zaniedbuję. Nie przegrzewam dzieci, nie przekarmiam słodyczami i śmieciowym jedzeniem, dbam, by nie były zestresowane i póki co, to funkcjonuje.
              --
              Das Leben ist kein Ponyhof
              • alpepe napisala:ak, ja potrafię. Jest takie powiedzenie starych lekarzy do młodych lekarzy, że nieważne, co przepiszą, większość chorób przechodzi w ciągu tygodnia lub dwóch sama.
                -- Chyba pomylily ci sie przyslowia i masz na mysli,ze leczony katar mija po tygodniu,a nie leczony po 7 dniach wink A masz pewnosc,ze twoja corka miala zapalenie ucha?Moj synek mial zapalenie ucha i pluc gdy mial 2 latka.W szpitalu przez 4 dni zbijali mu goraczke bo mdlal na rekach,a mial 4o ponad.Do ucha nie dal sie dotknac lekarzowi tak cierpial.Co do zywienia,to synek za dwa tygodnie skonczy 3 lata,a dopiero przed swietami pierwszy raz zjadl czekolade wink Rowniez dbam o to aby sie nie przegrzewal.Podziwiam pewnosc siebie i zycze aby twoje dzieci byly nadal takie zdrowe.Obys sie nie przejechala na tym samo leczeniu.Pozdrawiam!
                "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
                • nie, nic mi się nie pomyliło smile, to, o czym piszę, również funkcjonuje. Potrzeba czasu, by choroba się rozwinęła i by lekarz konkretnie mógł ją leczyć, aczkolwiek jest więcej badań diagnostycznych, które skrócą czas. Większość infekcji ustępuje zaś sama, więc nieważne, czy lekarz dobrze leczył, choroba wyleczona. Co do zapaleń ucha, to dwa przeszła starsza córka, za każdym razem przy katarze, ogromny ból i wysoka gorączka i zawsze to było wieczorem, więc musiałam radzić sobie sama, a następnego dnia, kiedy szłam do pediatry, to było to raczej stwierdzenie faktu, że coś było i leczenie objawowe ew., bo już było po wszystkim w zasadzie.
                  Mieszkam w Berlinie i młodsza chodzi do przedszkola prowadzonego przez spółkę, która ma sieć przedszkoli i własne czasopisma dla dzieci. W przedostatnim numerze był artykuł właśnie o zapaleniu ucha, tu radzono woreczek ze zmiażdzoną szalotką lub termofor przyłożony do ucha, bo większość przypadków zapalenia ucha jest pochodzenia wirusowego. Boli, kiedy w uchu jest zbyt duże ciśnienie, więc leki przeciwzapalne zmniejszają obrzęk, a przez to ciśnienie, ciepło działa podobnie. Bagatelizowano wręcz to jako chorobę.
                  Moja mama była operowana na uszy jako nastolatka, a ja ponoć jako dwuletnie dziecko też byłam w szpitalu z chorym uchem, więc to nie jest tak, że brak nam świadomości. Jeśli nie ma dziwnego wysięku, mdłości, zaburzeń równowagi i innych objawów niespecyficznych, a "tylko" wysoka temperatura i ból ucha, ja leczę to sama.
                  Ciężko jest być matką, więc dzięki za życzenia i Wam również życzę zdrowia smile
                  --
                  Das Leben ist kein Ponyhof
    • Antybiotyk . Pani doktor wrecz uwielnia na wszystko przepisywać antybiotyk... Dlatego zmieniliśmy lekarza..
    • na pewno nie antybiotyk bo moja lekarka z tych normalnych.
      Kaszel mokry nie jest zły,znaczy że wydzielina się odrywa,gorszy jest suchy duszący.

      --
      Moje Skarby:
      Mateusz 13.03.2006r
      Julia 25.11.2007r
      Dawid 26.03.2011r.
    • Gdyby osluchowo bylo czysto to przepisalby syropy i kazal przyjsc na kontrol, a przede wszystkim gdyby sie cokolwiek pogorszylo to przyjsc wczesniej.
      Ja absolutnie nie odważyłabym się sama leczyc dziecko. Nie jestem lekarzem. A jesli lekarz u ktorego bylam nie budzi mojego zaufania to ide do innego.
      Nie jestem zwolenniczka antybiotykow ale przesadne tępienie tych lekow tez jest przegięciem. to nie narkotyk i nikt sie nie przyzwyczaja a kuracja od czasu do czasu przy ciezszych przeziębieniach (czyt. w razie konieczności) nie robi z dziecka kaleki. Szkoda ze niektore z mam nie potrafia zachować dystansu do antybiotykoterapi, luzno tez przyjmuja sprawe przyziebienia i z gilem po pas i czerwonym gardlem puszczaja do innych dzieci...... wielka szkoda
      • >Nie jestem zwolenniczka antybiotykow ale przesadne tępienie tych lekow tez jest
        > przegięciem. to nie narkotyk i nikt sie nie przyzwyczaja a kuracja od czasu do
        > czasu przy ciezszych przeziębieniach (czyt. w razie konieczności)

        ale ty nie widzisz bardzo istonej rzeczy, ze antybiotyk dziala tylko i wylacznie na bakterie, nie dziala na wirusa, wiec jak go zapodasz na wirusa to nie zrobisz nic poza wyjalowieniem organizmu tez z tych bakterii ktore sa dla niego korzystne i ochronne. Podajac bez sensu antybiotyk i oslabiajac organizm, narazasz go na wieksza podatnosc na dzialanie innych organizmow chorobotworczych - stad biora sie ciagle chorujacy ludzie z lekkimi przerwami- bo za chwile atakuje slaby organizm wirus, a za chwile drozdzyca u kobiet ( jak sie nie myle chodzi mi o east infection),
        WIec trzeba miec naprawde powod aby ten antybiotyk podac, bo jezeli podajesz go na wirusa, po prostu mozesz narobic tym wiecej szkody.

        Przeziebienia to w znakomitej wiekszosci sprawy wirusowe, wiec antybiotyk, tak asekuracyjnie i z uporem maniaka przepisywany przez lekarzy jest szkodzeniem pacjentowi. Czerwone gardlo to prawie na pewno tez wirus, angina z czopami ropnymi w gardle to juz bakteria, ale samopoczucie przy tym jest tez zupelnie inne
        Tak, zgadzam sie ze czasami przy slabym organizmie zaatakowanym wirusem , dochodzi do jak to okreslaja w Polsce - nadkazenia bakteryjnego i czasami faktycznie po antybiotyku dziecko poczuje sie troche lepiej, ale uwazam ze przecietnie odporny organizm jest w stanie zwalczyc zarowno wirsa oraz potencjalne nadkazenie
        Podanie antybiotyku w takim wypadku moze znowu oslabic i przyniesc bardzo chwilowa ulge.
        Wszyscy wiemy ze w porownaniu z calym swiatem w Polsce naduzywa sie przepisywanych antybiotykow, nakreca to tylko kolo chorob. Dla mnie kosmiczne i jak z innej ziemi chorowanie w szkole i przedszkolu. Dlaczego nasze dzieci poza Polska nie choruja idac do przedszkola, a mam na ten dowod trzy takie egzemplarze w domu? Sam umiarkowany kaszel i katar + dobre dobre samopoczucie nie przeszkadza w poslaniu dziecka do przedszkola czy szkoly, to jeszcze nie tragedia. Do glowy by mi nie przyszlo zwracac uwage na kaszlace dziecko w szkole.
        Jezeli chodzi o grype, tak uwazam ze to powazna choroba ( wirusowa zreszta) trzeba ja dokladnie monitorowac, jak to bylo kiedys "wylezec" przede wszystkim, no i dac odpowiednie rozpoznanie tej grypy na poczatek.
        Moje dzieci nigdy nie chorowaly na grype , sama przeszlam ja raz .
    • Poki nie mam wyniku CRP;ZE JEST BAKTERYJNE ZAPALENIE nie podalabym antybiotyku.Co to ze na kaszel antybiotyk-od kiedy.Upewnij sie czy ta choroba jest bakteryjna czy zwykla wirusowka.Na wirusowke nie podaje sie antybiotyku.A przez ich czeste stosowanie uodporniamy sie na nie.Nasz pediatra pobral by najpierw krew z palca albo zrobil wymaz z gardla aby sprawdzic czy to wirusowka czy nie ,a potem przepisal odpowiedni lek. Takie badanie nie trwa dlugo i nie jest bolesne a moze duzo pomoc.
      --
      <a href='zasuwaczki.bejbej.pl/' title='zasuwaczki bejbej'>
      <img src='bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/33214.png' height='90' alt='' border='0' />
      </a>
    • Nie wiem, co by zrobiła dr Fromm. Gdybym wiedział takie rzeczy, tobym sam dziecko leczył i glowy jej nie zawracał wink Wątpię jednak, żeby przepisała antybiotyk, bo w ogóle nie jest specjalnie wyrywna do przepisywania antybiotyków, a mówiąc precyzyjnie jeszcze nie przepisała Marysi żadnego.

      --
      Nie prędkość zabija, lecz jej wytracenie na zbyt krótkiej drodze.
    • gdyby stwierdziła szmery w oksrzelach to mała dostałaby "coś" do inhalacji. raz miała szmery i dostała berodual. po pierwszym dniu było już lepiej. z antybiotykiem kazałaby się wstrzymać z dwa dni. raz mieliśmy taką sytuację. kaszel i gorączka. lekarz na dyżurze weekendowym przepisał antybiotyk na tzw. "wszelki wypadek". mąż pojechał z córką w poniedziałek do naszej pani doktor (i tak jechał po zwolnienie na małą), on kazała się wstrzymać z antybiotykiem do środy. gdyby gorączka nie minęła to stawić się u niej. oczywiście po gorączce sladu nie było już we wtorek.
      nam sugeruje także syropki z cebuli itp, jednak moja cókra tego nie przełknie.
      --
      OLA 16/09/2007
    • Niezbyt mądre pytanie a jeszcze bardziej niemądre odpowiedzi. Jeżeli nie ufasz jednemu lekarzowi to idź do innego, albo kieruj się własną intuicją i nie podawaj antybiotyku bo chyba o to tu chodzi. Wszystkie przytaczane tutaj "metody" dla mnie są żałosne i śmieszne, to moczenie nóg, okładanie cebulą czy ziemniakami, inhalatory, zapachowe maści itp itd. Jeżeli dziecko ma niegroźną infekcję, to organizm sam ją zwalczy bez tych wszystkich głupot. Jeżeli coś poważnego, zapalenie płuc, szkarlatyna (bo oskrzeli niekoniecznie), to trzeba podać antybiotyk. Lekarze często przepisują antybiotuyk nawet gdy nie jest to niezbędne, bo czasem trudno postawić diagnozę, a nie chcą ryzykować. Decyduj więc sama.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.