Co robic dalej ? rehabilitacja potrzebna? czy nie? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Corka ma niecale 15 m-cy. Od poczatku wszystko robila pozno. Nie siadala wogole. Bylismy u neurologa i stwierdzila ze z nia wszystko ok, ze mamy dac jej swiety spokoj bo nic jej nie jest ale skierowanie na rehabilitacje dostalismy. Na rehabilitacji miala stwierdzone problemiki ruchowe, problemy z rotacja itp. wsumie teoretycznie chodzila na ta rehabilitacje tak sobie ot zeby ja wzmacniac. Chodzilismy tam pol roku. Potem lekarka chciala zaswiadczenie od neurologa czy mozna zakonczyc rehabilitacje czy nie. Neurolog opinie dala ze mozna zakonczyc bo mloda nie ma problemow a na rehabilitacje chodzila dlatego bo rodzice sie martwili (?)
    Potem mloda ponad miesiac chorowala wiec sami od siebie przerwalismy rehabilitacje i od 2,5 m-ca nie chodzimy. Ale podczas wizyty tam w osrodku rehabilitacji psycholog zwrocila nam uwage ze mala wysuwa jezyk, ze jezyk jej ucieka i kazala to u logopedy sprawdzic. Poszlismy do logopedy ktore stwierdzila ze moze to byc obnizone napiecie miesniowe "aparatu mowy" i kazala isc na wizyte do rehabilitanta, ktory mial swierdzic czy to jest to i czy jest potrzebna rehabilitacja czy nie. Do logopedy trafilismy akurat tak ze byl to tez osrodek rehabilitacji wiec tam poszlismy do rehabilitanta.
    W miedzy czasie malej wyszly zeby 4 sztuki. Wyszly jej pierwsze jak miala 11,5 m-ca i od tego czasu juz prawie wogole nie wysuwa tego jezyka a jesli juz to lekko.
    Po wizycie u rehabilitanta stwierdzil ze mloda w nogach ma lekkie wzmozone napiecie miesniowe przez co jeszcze nie chce sama chodzic (2 dni troszke chodzila ale jej sie odwidzialo i nie chce, boi sie, czuje sie niepewnie)
    A od bioder w gore ma obnizone napiecie miesniowe przez co wysuwa ten jezyk.
    Powiedzial ze na rehabilitacje jest juz za duza bo nie da sie z nia wspolpracowac bo bedzie robila na przekor. I wsumie sam nie wiedzial co i jak. Mowil ze bedziemy co jakis czas (co 1,5 m-ca) przychodzic do niego na kontrole i tyle.....

    I pytanie co z ta sprawa teraz mam zrobic ? czy to wzmozone napiecie i obnizone napiecie sie cofnie samo ? czy mloda rzeczywiscie jest za duza na rehabilitacje ? co w tej sytuacji ja mam z nia zrobic, gdzie isc? czy poprostu zostawic ja w spokoju ? nie chce zeby potem przezemnie bylo cos nie tak!!! A podobno jak to rehabilitant stwierdzil ze moze miec problemy z mowa ale nie musi. Nie chce tez zeby jakos moze źle chodzila ? czy cos.
    Co byscie zrobily na moim miejscu ? mam wymusic rehabilitacje ? mam pojsc do innego neurologa ? nie mam pojecia co teraz zrobic zeby jej pomoc sad bo nie chce zeby przez to miala potem jakies problemy. Rehabilitant stwierdzil tez ze ma problemy z rotacja, ze biodrami nie pracuje tak jak trzeba przez co tez miedzy innymi boi sie jeszcze sama chodzic.
    Ludzie dookola mi mowia ze jak to jest za duza na rehabilitacje ? 15 miesieczne dziecko? i ze chca ja tak zostawic ? Co o tym myslicie co ja mam robic dalej z nia ? bo jestem w punkcie wyjscia i nie wie czy ona potrzebuje jakiejs pomocy czy nie.
    Dodam ze mala nie jest wczesniakiem, nie miala zadnych problemow ani chorob.
    • Może zapytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/f,1017,Opieka_i_pielegnacja_a_rozwoj_dziecka.html
      Jeśli chodzi o chodzenie, to mi się obiło o uszy, że do 18 miesiąca jest czas.
      Ja bym posłuchała rehabilitanta i ograniczyła się obecnie do kontroli.
      --
      !!PIURBLAGIZM!!
      TEORYA CZYSTEJ BLAGI
      Witkacy
    • moja corka ma 15 mcy jest rehabilitowana problemy z napieciem, niedowlad lewej reki, zawroty glowy, ogolne opoznienie psychoruchowe ok 2-3 mcy ja tak oceniam , zgadzam sie ze czym starsze dziecko tym wiekszy problem bo sie stawia ale dobry rehabilitant zrobi swoje mimo ze dziecko placze , moja zaczela sie skutecznie opierac jak skaczyla jakies 10 mcy potrafila tak sie spiac po 20-30 minutach cwiczen ze rehabilitantka odpuszczala ale nie poddawalismy sie jezdzilam raz w tygodniu na zajecia a mam w jedna strone ok 70 km , teraz mielismy miesiac przerwy bo chorowaly dzieci i ja a w poniedzialek wizyta napewno bedzie placz ale zrobimy tyle ile mozna, nie wiem czy problemy z napieciem same znikna bez cwiczen wg mnie nie a moga sie poglepic , corka jesienia miala tez miesiac przerwy i problem z napieciem wrocil trzeba bylo znowu rozcwiczyc , poszukaj osrodka dla dzieci niepelnosprawnych tam zajmuja sie kazdym dzieckiem niezaleznie od wieku wiem bo widze jak z nimi pracuja rehabilitantki.ale tez jest forum na e dziecku "opieka i pielegnacja a rozwoj dziecka" tam daje rady specjalista rehabilitant Paweł Zwitkowski. mi udzielil fachowej rady na problem z diagnostyka. i jeszcze jedno zmien lekarza i rehabiltanta dla dobra dziecka
      • No wlasnie tak mysle czy by nie isc jeszcze raz do neurologa ale do innego. I wziac prywatnie jak narazie 1 wizyte rehabilitantki zeby sprawdzila mala jeszcze raz dokladnie i powiedziala co i jak. To wzmozone i obnizone napiecie niby jest bardzo lekkie i nie jest jakies wielkie i powazne no ale jest! i to mnie martwi. Rehabilitant kazal jedynie w domu z nia cwiczyc na pilce rotacje/prace biodrami i tyle. Sam nie wiedzial do konca co z nia zrobic wiec niczego sie nie dowiedzielismy. Ma sie skonsultowac z logopedka ktora nas do niego wyslala i maja zadzwonic. Ciekawe kiedy i czy zadzwonia. A ja nie chce czekac niewiadomo na co. ehhh
        • tylko na pilce pokazal ci cwiczenia , to na wizji ja bym potrafila wiecej ci pokazac , jak cwiczyc, oprowadzac dziecko itp i dotyczy to takze bioder, bo corka skaczyla 15 mcy i dopiero od 2 tygodni chodzi samodzielnie ale i tak z problemami a wynikaja onemiedzy innmi z powodu zawrotow glowy i napiecia mesni
          • Kazal mi posadzic ja na pilce, chwycic 2 rekami za biodra i przechylac do tylu a ona sama ma sie podnosic do gory. To samo na boki prawy, lewy i tyle. Niby zeby cwiczyc ta rotacje.
            Ona sama potrafi chodzic ale czuje sie niepewnie i sie boi. Chodzila kilka dni ale tylko wtedy kiedy ktos szedl przed nia czy siedzial z przodu tak ze ona do tej osoby szla.Teraz jej sie odwidzialo i nie chce chodzic, boi sie, od razy na kolana spowrotem i albo czworakuje albo chodzi na kolanach.
            Zadnych innych problemow zdrowotnych nie mamy.
            Rece ma bardzo silne (slowa rehabilitanta)
            Mowic tez juz dosc duzo mowi
        • Moja prawie 2,5 latka miała tak samo, trochę obniżone napięcie, wysunięty języczek i żadnych problemów które dałoby się zdiagnozować. Przeszliśmy wielu neurologów i każdy z nich mówił że rehabilitacja niepotrzebna i że sama nadrobi. Nadrabiała, do czasu aż złamała nóżkę (kilka dni po słynnej szczepionce odra świnka różyczka) i od tamtej pory jest regres wszystkiego, teraz już nie do nadrobienia. Nie wiem czy po złamaniu czy szczepieniu, obecnie badamy i szukamy wszędzie. Chciałam Ci tylko napisać że ten sam neurolog który rok wcześniej mówił że rehabilitacja niepotrzebna teraz stwierdził że jednak była potrzebna! Wtedy kiedy dziecko miało niewiele ponad rok bo teraz to już za późno! Więc moja rada matki po przejściach jest taka że idź nawet do kilkunastu lekarzy i dopiero wtedy kiedy ich diagnoza będzie taka sama to się uspokój. Jednemu nie ufaj, nawet trzem - tak jak się okazało w naszym przypadku.
          • No i wlasnie! dlatego tamtej neurolog nie ufam bo stwierdzila ze mamy jej dac swiety spokoj i co my od niej chcemy! a jednak ja to widzie i rehabilitanci tez widzieli i widza ze maly problem jednak jest. Cale szczescie ze przynajmniej te pol roku chodzilismy na rehabilitacje. I strasznie zaluje ze przerwalam crying ale to przez neurolo i przez meza ktory stwierdzil ze sie malej czepiam szukam problemow na sile, kazdy mi mowil ze chyba mi sie w domu nudzi ze mam dziecku dac spokoj! A jednak moja intuicja mowila i mowi zeby cos robic dalej.
            Ok na wstepie jak pisalam wyzej zaraz w poniedzialek zapisze nas do innego neurologa i zamowie wizyte rehabilitantki innej niz do tej pory bo miala stycznosc z 3 rehabilitantami i kazdy jakis problemik z rotacja i napieciem miesni lekkim widzial. Mam nadzieje ze prywatnie sie dowiemy czegos wiecej niz na nfz
            • A tak z ciekawosci zapytam...ile kosztuje taka 1 rehabilitacja prywatna ? bo nie mam kompletnie pojecia na co sie nastawic
              • nie orietuje sie ile kosztuje taka wizyta, poprostu w naszym miescie nikt sie nie chcial podjac cwiczen z mala , wiec mialam wybor dojezdzania do osrodka rehabilitacji dzieci niepelnosprawnych, wg mnie dory rehabiltant pozna ze cos jest nie tak, a co mowil rehabiltant krotory cwiczyl z twoim dzieckiem , czy powiedzial ze jest juz ok, ze nie potrzebna rehabilitacja, mi tez mowia osoby z otoczenia ze nie mam na co pieniedzy tracic tylko na dojazdy fakt sporo mnie to kosztuje ale zdrowie dziecka najwazniejsze, naszczesie maz nie robi mi problemow moze dlatego ze wie ze itak w tej kwestii go nie poslucham. moja ma zalecony tomograf glowki i po badaniu zastanawiam sie nad zmiana lekarza bo obecna p. doktor kazala czekac do roku a i teraz miala problemy z daniem skierowania choc dziecko nie potrafilo w wieku 14 mcy utrzymac rownowagi, nie wypowiada zadnych slow sporadycznie da, ma, jej dzwieki to yyyy, aaaa ma juz 15 mcy, niestety przez chorobe musielismy przelozyc badanie TK
                • Rehabilitantka ktora z nia cwiczyla pol roku powiedzmy ze dalaby jej juz spokoj. Mowila ze jakies tam drobne problemiki jeszcze ma ale one sa juz do wypracowania przez nia sama. I ze ona moze z nia cwiczyc dalej ale nie musi i mozemy zrezygnowac juz. Kazala nam jeszcze pare razy do siebie przyjsc a potem mielismy chodzic na rehabilitacje grupowa, ktora polegala na tym ze bylo kilkoro dzieci mniej wiecej w tym samym wieku i 2 rehabilitantki. Dzieci w sali mialy porozkladane rozne tory przeszkod po ktorych mialy sie wspinac i cwiczyc poprzez zabawe z rodzicami a rehabilitantki mialy obserwowac. Ale niestety zajecia byly w kazda srode na godz 9 a o tej godzinie mloda chodzila na drzemke wiec nie dalo sie z nia na tych zajeciach bawic i cwiczyc bo plakala, marudzila, ciagle na rekach. Stwierdzilismy ze bawic torami przeszkod to sie mozemy tez w domu o odpowiedniej dla niej godzinie.
                  Wiec rehabilitantka tez sama nie wiedziala. Bo z jednej strony nie potrzebowala cwiczen a z drugiej strony moglaby cwiczyc. Tylko mloda robila juz bunt i pozwalala ze soba cwiczyc moze ze 15-20 pozniej bylo szarpanie sie z nia wiec dawalismy jej spokoj. Ogolnie to sami nie wiedzieli czy ona ma jeszcze problem czy go nie ma. I to mnie do szalu doprowadzalo!
                  potem pojawilo sie to wysuwanie jezyka, z ktorym trafilismy do logopedy itd.
                  Mala dosc duzo mowi. No jej ostatnie nowe slowa to "daj mi mniam mniam" smile i "auto"
                  Pozatym to mama, tata, dzidzi, baba, tak, nie, halo, hau hau, lala, ej, cici (na kota) but (bardziej bun) i tyle z tego co pamietam na szybko. Wiec powiedzmy ze mowi dosc duzo. i ciagle gada po chinsku. wiec mam nadzieje ze tej jezyk jakos sie 'wypracuje'
              • > A tak z ciekawosci zapytam...ile kosztuje taka 1 rehabilitacja prywatna ? bo ni
                > e mam kompletnie pojecia na co sie nastawic
                70 - 100 zl
          • > . Chciałam Ci tylko napisać że ten sam neurolog który rok wcześniej mówił że re
            > habilitacja niepotrzebna teraz stwierdził że jednak była potrzebna!

            mnie przez 6 mcy pani neurolog mowila, ze wszystko ok, ona w tym dziecku nic zlego nie widzi a w 8 miesiacu mnie zapytala gdzie chodzimy na rehabilitacje?
            szlag mnie trafil, bo ciagle ja pytalam czy mała nie powinna byc rehabilitowana.
    • "Powiedzial ze na rehabilitacje jest juz za duza bo nie da sie z nia wspolpracowac bo bedzie robila na przekor".
      Bzdura! Moja wtedy dopiero przestala plakac i zaczeła współpracować, bawic sie jak u siebie i nie zwracac uwagi na rehabilitantke.

      Mow
      > il ze bedziemy co jakis czas (co 1,5 m-ca) przychodzic do niego na kontrole i t
      > yle.....
      taaak, ale beda kolejki i wizyta wypadnie raz na 3 mce, 3 lub 4 wizyty, rok zleci a on was zapyta, dlaczego mala nie chodziła na rehabilitacje. nie bralabym jego uwag pod uwage.
    • Mój synek ma teraz skończone 16 miesięcy i jeszcze nie chodzi ponieważ ma obniżone napięcie mięsniowe. Na rehabilitację jeżdziliśmy od 4 miesiąca do 14 miesiąca.Byłam u neurologa i poowiedziała że synek ma czas do 1.5 roku żeby go nie poganiać a jeśli nie zacznie sam chodzić do tego czasu to mamy przyjechac na kontrol do neurologa.
    • Moja dwójka dzieci z obniżonym napięciem była rehabilitowana. Chodząc do ośrodka ponad dwa lata widziałam mnóstwo dzieci w różnym wieku, które były rehabilitowane. Nie słyszałam, żeby problemy z napięciem zostawiać samym sobie, to nie jest tylko kwestia tego, że dziecko później wszystko robi, ale np. przy osłabionym nieprawidłowo stawia stopy, kompensuje sobie kolanami, czy "schowanymi" ramionami itd, a to utrwalone jest fatalne dla kręgosłupa. Dlatego drążyłabym temat i szukała rozwiązań.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.