Znacie jakies sposoby na zachecenie dziecka do mycia zebów? Jest co raz gorzej, jeszcze pół roku temu moje dziecię pozwolilo sobie umyc zeby, sama nawet majstrowała szczoteczka i całkiem dobrze jej szło. Od jakiegos czasu klapa. Zje paste ze szczoteczki i na tym koniec

Nie chce otworzyc buzi, ucieka, a zebów cala paszcza...
Na poczatku uzywallismy ziajki, od jakiegos czau elmex, ale to nie zmiana pasty jest powodem jej niecheci. Co tu robic?