Dodaj do ulubionych

2,3 l - mycie zębów to horror!

12.03.12, 21:21
Witam!
Mycie zębów mojej córci wygląda codziennie tak: biorę dziecię na ręce, szoruję a ona drze się wniebogłosy! Nie wiem czy dobrze robię, tłumaczę sobie że niestety trzeba myć. Wymyślałam już różne sposoby, rozśmieszam, wyganiam robaki, tłumaczę i nic! Ona mycia zębów nienawidzi i ja już też! Boję się że jej ta nienawiść nie przejdzie! Wiele razy próbowałam żeby sama myła, ale zawsze jest nie, albo potrzyma chwilę szczotkę i wyrzuca! Horror!
Jak wy myjecie dzieciom zęby? Czy robią to same?
Edytor zaawansowany
  • gag-nes 12.03.12, 21:31
    U nas to samo. Mąż trzyma, mały się drze, a ja szczotkuję uncertain Czasami tylko bez protestów się owa czynność odbywa.
    --
    FIFI smile big_grin kiss
    22.01.2010, 34 t.c., 1310g, 42cm
    Moj największy w życiu skarb!!!
  • aleksandra1357 12.03.12, 21:32
    Dzieci nie powinny myć same zębów, chyba do 6 roku życia co najmniej, bo nie ma gwarancji, że zrobią to porządnie. Jeśli dziecko rwie się do samodzielności, to proponuję układ: najpierw myję ja, a Ty potem. Albo dziecko myje samo w ciągu dnia, ale ja wieczorem dokładnie.
    Ja bym myła płaczącemu dziecku. Bez żadnych dyskusji, rozczulania się i tłumaczeń. Myjemy zęby i tyle.
  • camel_3d 12.03.12, 21:36
    a jaka paste masz?

    moze kup jakas smakowa.... czy jak..

    u mnie nigdy nei bylo problemow...
    mlody myje sam od kiedy ma 2.8 a ja mu potem "domywam"
  • alutek_0 12.03.12, 21:46
    Mój synek ma 22 m- ce , od parunastu tygodni sam otwiera buzie i daje sobie umyć . Wcześniej też myłam na siłę. Przypadkowo w internecie znalazłam stary hit fasolek " Szczotka , pasta ..." - często oglądaliśmy teledysk , a przy myciu zaczęłam mu śpiewać i tak już zostało. Jak słyszy piosenkę to sam usta otwiera smile Pastę ma owocową .
  • bbuziaczekk 12.03.12, 21:48
    Moj ma 3 lata i od poczatku sa cyrki. Sma nie myje tzn jak sam myje to on te zeby tylko "straszy" wiec myjemy my. Czasami myje jedna osoba a czasami oboje musimy, czasami jest to po dobroci a czasami sila. Nigdy 2 minuty niby wymagane nie mylismy!
    Az do dzis! Kupilismy sobie wszystcy szczoteczki elektryczne i wlasnie niedawno pierwszy raz mylismy. Mlodemu strasznie sie podobalo, cieszyl sie jak szalony i mowil ze mu sie brzim brzim w ustach robi smile i cale 2 minuty dal sobie myc! jak narazie myjemy mu my i tak pozostanie na jakis czas jeszcze.
    2,3 lata to troche za mala na elektryczne bo one niby powyzej 3 lat sa, ale moze sprobujcie kupic na probe taka zwykla elektryczna za 20 zl

    Horror mam z myciem 16 miesiecznej ktora ma 4 zeby i sie drze jak szalona. Ale umyc trzeba
  • gosi-a-k 12.03.12, 22:02
    Córka sama myje ząbki tylko rano, zawsze kiedy odbywa się moja poranna toaleta lub męża, jak widzi że któreś z nas wchodzi do łazienki to już krzyczy, że zęby chce myć smile i myje je tak długo jak my smile. Wieczorem myjemy jej na zmianę z mężem, w zależności od tego kto kąpie, nie ma protestów. Syn skończył rok i jeszcze się trochę buntuje, ale już coraz mniej. Jemu myję zęby krótko, żeby się nie zraził. Jak ma lepszy dzień to staram się dokładniej i dłużej, nic na siłę.
  • beliska 12.03.12, 22:15
    Bezproblemowo myję zęby odkąd pojawiły sie pierwsze dwa. Myje także ona sama, jak ja juz skończę. Lubi mycie zębów, jak i w ogóle wszelkie ablucje. Przerabiałysmy tylko jeden gorszy okres gdzieś w okolicach dwóch lat/ma teraz 3,5/z mega niechęcią do mycia zębów. Nie myłam wtedy na siłę, bo znam moje dziecko i wiem, ze skutek byłby taki, ze żałowałabym potem uzycia siły w tej kwestii. Myła wtedy byle jak sama lub ja krótko. Niechęc szybko minęła i do dzis się nie pojawiła.
  • margo_kozak 12.03.12, 23:07
    dobrze robisz!
    pewnego dnia się podda, bo zrozumie, że to nieuniknione.

    przynajmniej tak było u mnie, z moimi dwoma synami.
    --
    Zorganizowana grupa przestępcza, często o charakterze zbrojnymsmile
    Dżo i Maciejka
    http://img827.imageshack.us/img827/7055/pingwiny.jpg
  • maja.london888 12.03.12, 23:16
    A może pokaż jej zdjęcia dzieci z próchnicą, straszne, ale podobno działawink U nas nie ma żadnych problemów z myciem zębów, najpierw szoruję ja, a potem córka (2,2 l).
  • aniasa1 12.03.12, 23:33
    Jestem szczesciara bo moj uwielba szorwanie. Jak mial juz kilka miesiecy to dawalam mu d gryzienia szczoteczke i juz sie oswajal. Teraz mamy juz chyba z 5 roznych szczoteczek i past bo synek codziennie komponuje sobie zestaw: teraz ta z kuleczkami i niebieska pasta. Oczywiscie za kazdm razem w rossmanie stoi przy szczoteczkach i mowi: o! takiej jeszcze nie mam. A jesli zdarzy mu sie ze nie chce mowie mu: Ok, ale dzis nie jesz tez slodyczy.... po 3 sekundach jest w lazience. Oczywiscie za kazdym razem poprawiam po nim. Chodzimy co pol roku na kontrol do dentysty i ostatnio tak go wychwaliła denystka ze dlugo pamietal co mowila i tak skrupulanie szorowal.

    Proponuje moze zmienic paste, moze niech sama wybierze sobi jakas smakowa, razem kupic nowa szczoteczke z ulubiona postacia z bajki, dac jakas nagrode, przynajmiej na poczatek zeby sie przelamala
  • joann_80 12.03.12, 23:40
    chciałabyś by ktoś Ci robił coś na siłę? Też bys się darła wniebogłosy.
  • zjawa1 12.03.12, 23:50
    To kup moze takiego Dentyste z ciastoliny i baw sie w mycie zebow razem z dzieckiem.
    Nie wiem, ja nigdy z dzieckiem nie mialam tego typu problemow. Traktuje to jako naturalny nawyk.
    Od wieku niemowlecego od pierwszych dni zycia mylam mu zeby-wtedy jeszcze same dziasla, pasta bez fluoru do teoretycznego polykania i gumowa szczoteczka.
    Teraz myje mu rano i wieczorem, w srodku dnia myje sam.
    Czasami, wieczorami jak jest juz bardzo zmeczony to zdarza sie, ze marudzi wtedy mowie mu, ze robaczki moga zjesc mu zeby i nie bedzie mogl spozywac slodyczy itp.
    Sam bardzo czesto dumnie patrzy i zachwyca sie swoimi, bialymi zabkami w lustrze.
    Nawet mowi o tym, ze Piotrek czy Kasia maja takie czarne i stwierdza, ze chyba robaczki je zjadaja.

    --
    forum.gazeta.pl(...)Kaszel, zapalenie ucha są niedogodnościami wieku dziecięcego, a nie chorobami. Antybiotyk przy zapaleniu ucha przyjmuje się do 10 dni(...)
    Złota myśl D...Q, forum Małe dziecko
  • eliszka25 13.03.12, 01:05
    wspolczuje. moj 2,5-roczniak protestuje sporadycznie, ale wtedy jest to horror dla mnie i nie wyobrazam sobie miec tak za kazdym razem.

    jak radzily dziewczyny, moze sprobuj zmienic paste lub szczoteczke. ja bym ci polecila szczoteczke silikonowa zakladana na palec. moj maly dlugo nie dal sobie wsadzic do dzioba zwyklej szczoteczki, ale moj palec odziany w szczoteczke mu nie przeszkadzal. czasem mnie pogryzl, ale juz wolalam to niz codzienna walke i wrzaski. teraz jest juz tak przyzwyczajony, ze wieczorem sam idzie do lazienki umyc zabki i bez tego nie pojdzie spac. mam nadzieje, ze tak mu zostanie.
  • rulsanka 13.03.12, 14:11
    - Szczoteczka elektryczna (lepiej myje, a poza tym przyzwyczaja dziecko do np. przeglądów u dentysty)
    - jak u nas był krótki kryzys, to pokazałam zdjęcia próchnicy u dzieci. podziałało
  • asienka95 13.03.12, 14:20
    Mój ma 2,10. Odkąd pamiętam mył trochę sam, ja poprawiałam.
    Na siłę - nigdy.
  • marengo 14.03.12, 21:59
    moi synowie myja bez problemow
    najpierw kazdy sam potem ja poprawiam
    z mlodszym jest problem w druga strone - bo on przy kazdym wejsciu do lazienki chce myc zeby smile

    moze spiewaj "szczotka pasta kubek ciepła woda ..." my tak robilismy kiedys teraz juz sa za duzi wink (4 i 6 lat)
    myj sama razem z nia - bedzie chciala cie nasladowac jesli nie od razu to po jakims czasie na pewno
    nie rob tego na sile a tym bardziej placzacemu dziecku

    dodam tylko ze ja "mylam zabki" juz niemowlakom kiedy zabkow jeszcze nie bylo (chociaz u obu juz w 3 m-cu byl 1 zabek a zaraz potem nastepne) sa takie szczoteczki 3 w zestawie dla niemowlakow - po jakims czasie kiedy juz maluch umial chwytac sam bral taka szczoteczke z mojej reki i wkladal ja sobie do buzi smile

    aha i jest taka książka pt. ZARAZKI wydawnictwa DEBIT - moi synowie nie chcieli w pewnym momencie myc rak - po jej lekturze problem niemalze natychmiast zniknał smile - chociaz dla 2-3 latki to moze za wczesnie na ta ksiazke, nie wiem czy nie bylaby za mala ...

    inna książka to MOJE ZĘBY - dlaczego są i jak o nie dbać (to samo wydawnictwo) tylko też musiałabyś sama ocenić czy twoja córka nie jest za mała - ja sama obie te książki poleciłabym na pewno 4 latkom i starszym
    --
    www.makim.na.allegro.pl
  • cirro 14.03.12, 22:23
    Nie wolno nikogo do niczego zmuszać to łamanie woli człowieka. Już jeden Hitler był. Zabawą, przykładem tak, ale nie siłą na litość boską!
  • panna.sarabella 14.03.12, 23:24
    kup mu szczoteczkę elektryczną - w rossmanie są po 25 zł (ale maja tendencje do psucia się, są bez wymiennych szczoteczek). Nie dość ze ze spidermanem będzie miał to jeszcze fajnie bzyczy wink u nas hicior
  • len_a_35 15.03.12, 15:10
    u nie jak nie chce myć , to mówię że ja też będę myła razem z nim tj. on będzie mnie mył zęby moją a ja jemu jego. Wybiera szczoteczkę (ma dwie w różnych kolorach), sam nakłada pastę i dla mnie też i on myje moje zęby a ja wtedy jego. Czasam wytarczy że poprosze go aby wybrał , która szczoteczką chce myć i już po problemie. Ale zawsze czekam na jego zgodę bo na siłe to u mojego syna nic nie zdziałam. I tak mam ze wszystkim. Kup dwie szczoteczki najlepiej żeby dziecko samo wybralo w sklepie i codziennie pytaj , którą dziś myjecie zeby.
  • twojabogini 15.03.12, 16:46
    Nie robisz dobrze. To co robisz nazywa się stosowaniem przemocy. Uczysz dziecko, że jego odczucia i protesty nie są dla ciebie ważne. Postępując konsekwentnie z czasem złamiesz dziecko i protesty ucichną, ale czy naprawdę o to ci chodzi?
    "Aby uchronić dziecko przed krzywdą (fizyczną lub seksualną) ze strony osób mu bliższych, będziesz musiał dać mu poczucie siły - prawo do mówienia "nie" (choć twoje życie jako osoby odpowiedzialnej w rodzinie za dyscyplinę może stać się przez to trudniejsze). Wyrabiając w nim poczucie siły, przyznajesz mu prawo do tego, co bezdyskusyjnie do niego należy: jego ciała. (...) Ma prawo traktować swoje ciało jak własność prywatną i nie pozwalać innym go dotykać".
    Ojcowstwo, K. Osborn

    Wykreśl przemoc jako metodę wychowawczą, ale także jako "mniejsze zło". Przemoc wobec małego dziecka jest zawsze nieusprawiedliwiona.

    Zacytuję jeszcze wypowiedzi z wątku na FK:
    "Nie mówiąc o tym, że dziecku jest wszystko jedno czy ktoś mu wepchnął siłą do ust lekarstwo, szczoteczkę do zębów, czy penisa. Jest mu wszystko jedno czy ktoś mu przemocą zdarł z tyłka pampersa i wsadził między pośladki gąbkę celem wyszorowania, czy wsadził mu tam penisa. To wszystko jest zły dotyk, który zostawia dokładnie taki sam ślad w psychice. I w związku z tym nie rozumiem, dlaczego za jedno idzie się do więzienia na długie lata i jest się dożywotnio potępionym społecznie a za drugie głaska się rodzica po główce."

    I jeszcze:
    "Nie mówiąc o tym, że nie można dać się zwariować. Nie ma jakiś wyraźnych dowodów wykazujących ścisłą korelację pomiędzy codziennym szorowaniem zębów a brakiem próchnicy. Na pewno w jakiś tam sposób to mycie ma profilaktyczną wartość, ale podatność na próchnicę jest uwarunkowana genetycznie i jak ktoś ma słabe zęby to nic nie pomoże. Dodatkowo jak ma słabe szkliwo, to częste i zbyt długie mycie zbyt twardą szczoteczką i zbyt żrącą pastą uszkodzi mu to szkliwo co zamiast zapobiec to przyczyni się psuciu zęba. To wszystko to marketing producentów past i szczoteczek, bo to oni mają interes w tym, żeby ludzie myli te zęby po kilka razy dziennie."
  • twojabogini 15.03.12, 16:54
    Jeśli dziecko się drze to nie dlatego, że "nie chce", czy "głupio się uparło". Dziecko naprawdę ma powód. Wiem, że ciężko dojść przyczyny, bo dziecko widzi świat kompletnie inaczej niż my. Ale to nie znaczy, ze nie trzeba próbować.
    Warto tez wypróbować wszelkie możliwe sztuczki - te piosenki, wymienne mycie zębów, pasty, szczoteczki itp. Może któryś ze sposobów okaże się skuteczny.
    Jeśli przez jakiś czas nie zdołasz umyć dziecku zębów nie uciekając się do przemocy - ogranicz słodycze, naucz dziecko płukać usta wodą po posiłkach, zamiast cukru stosuj ksylitol. Można nauczyć dziecko żuć gumę z ksylitolem, chociaż osobiście uważam to za głupotę.
    Warto przejść się do fajnego dentysty - takiego z podejściem do dzieci, którego uprzedzisz wcześniej w czym. Czasem instruktarz profesjonalisty w połączeniu ze szczoteczka w nagrodę potrafi zdziałać cuda. Wielu dentystów taką wizytę profilaktyczną z pogadanką ma pop prostu w ofercie.
  • julka1967a 15.03.12, 18:48
    Na siłę nie myję.
    Gdy nie dał sobie myć ząbków okazało się, że wyrzynają mu się ostatnie trzonowce.
    Teraz myję tyle czasu na ile mi pozwoli, raz przez pół minuty a raz przez 5 minut.
  • annab1107 02.07.14, 15:04
    Proponuję przekupstwo, jeśli lubi oglądać bajki w tv. Telewizor w lustrze w łazience i wyświetlanie kilkuminutowych bajek w czasie szczotkowania (szczotkowania, a nie trzymania szczoteczki w buzi!). Producent takich telewizorów: Mirror Multimedia
    Sposób sprawdzony. Działa!
  • angazetka 02.07.14, 16:20
    Nie dość, że spam, to jeszcze wyjątkowo kretyński produkt.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka