PUDER PŁYNNY z anestezyną na ospę- pomaga? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Moja mała (17 m-cy) jednak dostała ospy uncertain Siostra mi powiedziała, że ten puder szybko pomaga. A może lepsza gencjana jednak? Do lekarza dziś na 11 dopiero więc chciałabym mieć jakieś pojęcie żeby mi nie wlepiła czegoś beznadziejnego jak ten puroderm z sąsiedniego wątku.
    --
    http://i.imgur.com/upR37.gifhttp://emotikona.pl/gify/pic/kotek.gif
    • Ja stosowałam puder płynny (syn 4 lata i drugi syn 7m wówczas mieli). Chyba pomaga. Anestezyna ma działanie przeciwświądowe wiec wg mnie ten puder jest najlepszy bo choćby nawet nie zasuszał tak szybko jak inne specyfiki to jednak łagodzi troche swędzenie.Mlodszemu okolice pieluchy (siusiaka i dupke) smarowałam fioletem na wodzie bo po kilkunastu minutach w pieluszce po po pudrze nie było śladu.
    • Zdecydowanie lepszy jest fiolet alkoholowy. Szybciej wysusza, dezynfekuje.
    • no i ja jakoś nie zauważyłam u swoich chłopców "skorupy z pudru"... Smarowałam punktowo, nakładałam niewielkie ilości pudru, właściwie wykruszały się zanim nakładałam kolejną warstwę. W mojej ocenie był skuteczny, nie widziałam żeby dzieci jakoś specjalnie cierpiały z powodu świądu.
      --
      razem
      Staś i Adaś
      • Fiolet na alk. tylko kiedy bąble są świeże, potem okropnie piecze!!!!! Co powinno być dosyć logiczne. Potem zmieniasz na wodny. Dla mnie fiolet jest ekspresowy i najbardziej skuteczny (stosowałam rano i wieczorem), Przetestowałam na dwójce, w odstępie 2 tyg. pudroderm do d..., fiolet ok. Kąpałam dzieci normalnie,codziennie, w wannie, jednak bez moczenia i zabaw. Synek miał ok. 30 bąbli, babrał się z tym ze 3 tyg. i ma 3 blizny. Córka miała jakieś 300 bąbli, dosłownie wszędzie, wew. strony rąk i stóp, chodziłam na 3 godz. spacery (zimą) i o dziwo uporałyśmy się z choroba w 6 dni. Podsumowując, moim zdaniem i doświadczeniem białe babrze?smile a fioletowe wysusza.
    • Jak często smarować fioletem przy ospie?
      kfiatuszkowa
      19.03.12, 18:39

      Dzieć ma tego trochę, lekarce powiedziałam że raczej pudru płynnego nie będę stosować tylko gencjanę, ale jakoś tak wyszło, że nie dopytałam się jak często to robić i co z kąpaniem? Powiedziała tylko, że nie kąpać tylko myć stacjonarnie (WTF???). Zgłupiałam Acha i fiolet na wodzie czy spirytusie? Bo kupiłam na wodzie ale jedna dziewczyna w moim poprzednim wątku napisała że na spirytusie lepszy.

      fantomka44
      19.03.12, 19:14

      My mieliśmy zalecone 3 razy dziennie. Gencjana na wodzie do delikatnej skóry twarzy i miejsc intymnych, a na spirytusie reszta ciała. Szybki prysznic bez szorowania i wycierania (osuszanie delikatne ręcznikiem) raz dziennie i uważać na przeciagi.

      marta-zs
      19.03.12, 19:05

      Używałam genicjanę na wodzie, lekarz taką polecił. Kapałam w nadmanganianie. Smarowałam genicjaną 2 razy dziennie, rano i po kąpieli wieczornej.

      kfiatuszkowa
      19.03.12, 20:09

      No dobra, a to w takim razie mogę ją smarować balsamem czy nie bardzo po kąpieli?

      marta-zs
      19.03.12, 20:48

      nie wiem. Ja na te pare dni bym dała sobie spokoj z balsamowaniem, genicjana ma wysuszyć krosty, więc po co je dodatkowo nawilżać.
      Co do genicjany na spirytusie to uważam ze skóra dziecka jest cała delikatna i wrażliwa, więc lepiej użyć tej na wodzie.

      przeciwcialo
      19.03.12, 19:14

      Ja smarowałam raz dziennie po kąpieli a w ciągu dnia poprawiałam to co było konieczne.

      koza_w_rajtuzach
      19.03.12, 19:39

      no cóż, ja w ogóle nie smarowałam dzieci fioletem. W ogóle niczym ich nie smarowałam.

      kredka1528
      20.03.12, 14:45

      Ja smarowałam 2 X dziennie, wieczorem szybka kąpiel pod prysznicem albo w wannie z nadmanganianem, potem nie balsamowałam tylko genjcana.Kilka dni i wszystko ładnie przyschło.

      --
      Tiry na tory - podpisz
    • Po co w dzisiejszych, nowoczesnych czasch mamy bawią się w te wszystkie pudry i fiolety skoro lekarz do 3-ciej doby od pojawienia się pierwszej krosty może przepisać Heviran i ewentualnie Claritinę w syropku i po sprawie, żadnego smarowania, kombinowania i co za tym idzie, żadnego ryzyka związanego z nadkażaniem, bo lek leczy "od środka". Ja dostałam Heviran i uważam, że lepiej nie mogło być, po trzech dniach zmiany nowe już się nie pojawiały a dotychczasowe zaczęły zasychać, dzieciak dostawał tylko na noc syrop i się nie drapał. Lekarz sam mi powiedział, że się dziwi, że przy takich fajnych dostępnych lekach ludzie zachowują się jak w średniowieczu i smarują pogarszając niekiedy tylko sprawę i przedłużając tym samym trwanie choroby. Tylko mi nie mówcie, że chodzi o oszczędzanie organizmu przed lekami, bo antybiotyki co chwila mamuśki wymuszają od lekarza na byle pierdółkę i wtedy nie boją się o żołądek dziecka, a przy ospie mało która pomyśli, że trzeba zadziałać szybko i konkretnie, tylko się bawią w jakieś mazie. Przecież każda trafia w miarę szybko do lekarza z objawami, więc jest czas na zaczęcie brania leku.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.