09.06.12, 11:11
Moje dziecko ma 16 miesięcy, codziennie je mniej wiecej tak:

-śniadanie: miseczka kaszy jaglanej
-2 śniadanie: cos zje w żłobku, w weekendy zje jajecznicę i kawałek sera skubnie
-obiad: nieraz skubnie ziemniaka i kotleta, do tego miseczka zupy
-podwieczorek: trochę truskawek lub inne owoce
-kolacja: kanapka+naturalny jogurt

Pije wodę, nieraz dostaje pełnoziarniste ciastko.

Tak by jadłospis mojego dziecka opisało większość żywieniowych terrorystek z jedzeniowymi schizami.

Dla mnie moje 16 miesięczne dziecko zjada:
-śniadanie: miska jaglanej kaszy, a niedługo po tym śniadanie w żlobku, a w weekendy jajecznica i coś tam ojcu z talerz ściągnie jeszcze
-obiad: nie wiem jak po ziemniakach i kotlecie można pomieścić jeszcze miskę zupy z mięsem, ale lubi to dostaje
-podwieczorek: jak kupiłam pół kilo truskawek, to dla mnie już nie starczyło
-kolacja: kanapkę z serem i jogurt to ja zjadam, nie wiem gdzie się to mieści w tym małym brzuszku

Jak widać kwestia podejścia. Wyluzujcie kobiety, bo krzywdę dzieciakom robicie.
--
Optymista wierzy, że świat stoi przed nim otworem.
Pesymista wie, gdzie jest ten otwór...
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: niejadek 09.06.12, 11:28
      Dobresmile I prawdziweuncertain
      nieraz slyszalam od roznych znajomych o ich niejadkach. tylko jak widzialam ile faktycznie dziecko je, to wychodzilo, ze caly dzien cos przezuwa. mlody ma 4 lata mlodsza kuzynke, ktora tak "nic" nie jadla. Moj maz kiedys wyszedl z domu, jak zobaczyl, ze dziecko poskubalo obiadu, odsunelo talerz, ale zarzyczylo sobie Big Milka i dostalo go od mamy bez zmruzenia okiem. Przeciez dziecku nie mozna odmowicuncertain Mala wazy wiecej od mojego mlodego ,choc jest od niej prawie 2 glowy wiekszy, ubrania dostaje w tym samym rozmiarze, trzeba tylko rekawy skracacsad
      --
      autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
    • dzoaann Re: niejadek 09.06.12, 12:44
      cos w tym jest, oczywiscie wierze,ze sa tez prawdziwe niejadki.
      Ale mam szwagierke w tym typie. Ostatnio spedzilismy z nimi kilka dni i jej corka non stop cos je. Matka non stop w nia pakuje- faktycznie zjada malo na raz, ale po 15-30 minutach ona pakuje w nia znow. Jak czegos nie doje, to jej miksuje i podaje w butli i tak w kolo. Do tego duzo zbednych przegryzek- czipsow, chrupek cheetos, a dziecko ma poltora roku, no i slodkie soki przecierowe, slodkie napoje. Do tego non stop narzeka, ze mala nie je. Jak moje dzieciaki zasiadaja do jedzenia i wymiataja z talerzy to az wzdycha, ze pieknie jedza, a jej to nic. Ale ze moje mialy kilkugodzinna przerwe, to niewazne. I probowalam rozmawiac, podsuwalam stronki o BLW, o zywieniu itp. nic... wzdycha tylko i komentuje, ze ona tak musi w nia pachac, bo mala nic nie je...
      --
      http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
    • budzik11 Re: niejadek 09.06.12, 13:19
      mia_siochi napisała:

      > Jak widać kwestia podejścia. Wyluzujcie kobiety, bo krzywdę dzieciakom robicie.

      Od dawna wiadomo, że niejadek to stan umysłu matki a nie żołądka dziecka.
      • mia_siochi Re: niejadek 09.06.12, 14:38
        Bo Prawdziwa Matka-Polska musi katować się dieta matki karmiącej, byc wiecznie niewyspana i mieć dziecko niejadka.
        Jak koleżanki kiwają głową "pewnie niejadek" a ja zaprzeczam, to nie wierzą i dopytują 2 razy, czy oby się nie mylę. Bo jakże to- je? No je, a jak nie je to nie będę sobie włosów z głowy rwać, zje później. Ileż można się tym jedzeniem nakręcać? Zaraz będzie obiad, dostanie mielonego z pieczarkami, ziemniakami i mizerią. Jak głodny to zje, jak nie- to za jakiś czas da znać, że głodny i dostanie jakąś kanapkę. Nie mam zamiaru go napychać, zabawiać i zastanawiać się nad ilością. Jak już nie chce-widać nie głodny. To takie proste przecież, a na forum co trzeci wątek to rozpaczanie na jakimś wyimaginowanym niejadkiem...
        --
        Przeczytawszy "Kamasutrę" betoniarz Sikora dwa razy posłał kolegę z budowy po złote berło, a trzykrotnie - do jaskini kwiatu lotosu.
        • justysialek Re: niejadek 09.06.12, 15:46
          Następny temat do zachłystywania się swoją wspaniałością i wyższością nad tymi innymi, które są głupie...

          Są niejadki.
          Mój ma 19 miesięcy, jest piersiowy (nadal), od początku blw i cały dzień może nie jeść nic poza mlekiem z piersi. Z własnego wyboru jadłby tylko suchy chleb, makaron i ryż, ewentualnie słodycze, gdybym mu tylko dała. Ostatnio ciągle choruje i spadł na wadze. Nikomu nie życzę zamartwiania i się i myślenia godzinami jak zachęcić dziecko do zjedzenia czegoś sensownego.
          --
          My pretty mouth will frame the phrases that will
          Disprove your faith in man
          • dzoaann Re: niejadek 09.06.12, 17:43
            ale mleko z piersi wciaz jest dla niego dobre plus te pare produktow, ktore je i juz nie masz niejadka... a ze spadl z wagi przy chorobie to nic dziwnego...
            tak wlasnie rodzi sie w glowie niejadztwo, w glowie twojej...
            --
            http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
            • truscaveczka Re: niejadek 09.06.12, 20:16
              Hą hą. Mój ma tak, jak dziecko Justysiek i w dodatku od roku nie przybrał na wadze. Od. Roku.
              Jest pod opieką dietetyka od niedawna, bo zaczynało robić się groźnie. I dietetyczka jakoś widzi w nim niejadka. Hm, ciekawe.
              --
              I'll try being nicer if you try being smarter.
              • dzoaann Re: niejadek 09.06.12, 20:28
                alez ja napisalam w pierwszym swoim poscie, ze wierze w 100%towe niejadki! Jednakowoz ich odsetek w stosunku do tych, ktore matki opisuja jako niejadki jest niewielki.
                --
                http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
              • ika.ga Re: niejadek 11.06.12, 16:19
                Truscaveczko
                Wiem że to nie na temat niejadka, ale parę lat temu kupiłaś "Sznurkową historię"
                A może chciałabyś ją sprzedać - nam zginął biblioteczny egzemplarz a sympatyczny znalazca nie ma zamiaru go oddać
                To był jedyny w naszej bibliotece więc im też zależy
                A może ktoś ze znajomych ma do sprzedania
                Ratujcie

                Nasza Ula siedmiolatka też ciągle była w tyle na wadze (a urodziła się 4200g) - aż w końcu przestali się jej czepiać po zrobieniu wszystkich badań powiedzieli, że taka już jej urodasmile
          • tijgertje Re: niejadek 09.06.12, 19:15
            justysialek, sa niejadki, owszem. Sama mam taki egzemplarz w domu. jak mial 9 miesiecy, to przestal jesc, miesiac siedzial w szpitalu, a dzienne porcje, ktore zjadal liczono w pojedynczych lyzeczkach. Z ponad 7,5kg jak mial pol roku spadl na 6kg! jak mial 9,5 miesiaca. Tak, ze nie chodzi tu o zadne dowartosciowanie sie wink Dzieci, ktore faktycznie sa niejadkami sa rzadkoscia. Moj mlody po prostu nie czuje glodu i pragnienia i jest w stanie sie doslownie zaglodzic na smierc. Miewa sezony niejedzenia, ale nie robimy z tego sztucznego propblemu. Bo wlasnie o tym jest ten watek. Nikt nie twierdzi,z e nie ma niejadkow, ale w przytlaczajacej wiekszosci przypadkow chodzi o problem mam i babc, ktore twierdza, ze dziecko nie je, bo nie wsuwa tyle na raz, ile by chcialy, ciagle dopychaja, zeby "cokolwiek" dziecie zjadlo, a jakby tak zapisac i policzyc kazdego chrupka i jabluszko, to okazaloby sie, ze taki poltoraroczniak czy 2-latek je 2 razy wiecej od mamusismile
            --
            autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
            • mia_siochi Re: niejadek 09.06.12, 19:24
              O to mi właśnie chodzi.
              Są dzieci chore, z różnymi zaburzeniami. Ale gros przepadków "niejadków" to wymysł matek i babć. Żadna nie ma na tyle wyobraźni, żeby pomyśleć, ileż tego żarcia może się zmieścić w tych małych brzuszkach...
              --
              Optymista wierzy, że świat stoi przed nim otworem.
              Pesymista wie, gdzie jest ten otwór...
              • mruwa9 Re: niejadek 09.06.12, 20:45
                ale przezywalnosc nawet skrajnych niejadkow jest calkiem dobra, wbrew obawom rodzicow. I zwykle nie dietetyka im potrzeba, tylko swietego spokoju w kwestii jedzenia, zarzestanie robienia problemu z kwestii posilkow i zjedzonych lyzeczek, zaufania dziecku, ze nie da sie zaglodzic.
                Moje dziecko przestalo jesc z dnia na dzien w wieku 10 miesiecy ( przy okazji biegunki i pobytu w szpitalu). W ciagu dwoch lat, miedzy 1.5 a 3.5 roku jego waga praktycznie stala w miejscu ( w okolicach 12kg), za to zmienila sie jego sylwetka, proporcje ciala, z takich niemowlecych na bardziej dorosle. Po wielu miesiacach walki o kazda lyzeczke , stwierdzilam , ze to jest slepa uliczka, w dodatku zupelnie nieskuteczna. Olalm sprawe, dziecko chcialo, to jadlo, nie chcialo- zbieralam talerz i trudno, najwyzej bedzieglodne, bo ja nie zamierzam skakac nad dzieckiem z lyzka i odprawiac egzorcyzmow. I co sie stalo? Dziecko zaczelo jesc. Malo, z bardzo ograniczonym menu, ale jadlo. I tak nam zostalo.
          • magata.d Re: niejadek 10.06.12, 10:06
            Widocznie najada się mlekiem z piersi. O co Ci chodzi? Przestań się zamartwiać. Mój póki był na piersi (18 miesięcy) też nic innego nie chciał i nadal żyje, choć i bez piersi mało jada, ale ja wyluzowana jestem.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/atdc2n0an8orth16.png
    • bianna Re: niejadek 09.06.12, 23:10
      Moje dziecko ma 17 miesięcy, waży 8,8kg i ma 74 cm (a więc daleko jej do średniaków) i je mniej więcej tak:
      śniadanie: kaszka, wyłącznie z butli
      obiad: suchy chleb plus czasem parówa
      deser: banan
      kolacja: kaszka z butli.
      Nie wiem czy wg Ciebie jest niejadkiem. Wg mnie tak, bo nie weźmie do ust nic poza wymienionym zestawem. Co ciekawe zaczynałyśmy od BLW i tak do roku jadła wszystko chętnie. Teraz może nie jeść nic. Owszem, zapcha swój malutki brzuszek kromką suchego chleba, ale czy o takie jedzenie nam chodzi?
      Jej skóra i paznokcie pozostawiają wiele do życzenia, nie zagłodzi się i owszem, ale na bank ma to wpływ na jej rozwój.
      Pytanie czy to ja robię jej krzywde czy wyłącznie ona sama się krzywdzi?
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/bhywe6ydz0q2blt7.png
      • mia_siochi Re: niejadek 10.06.12, 07:34
        Naprawdę nie zrozumiałaś nic z powyższych postów? Twoje dziecko ma jakiś problem, pewnie byłaś u specjalistów i wiesz jaki. Ja piszę o dzieciach z postów na forum: jedzących czesto więcej niż dorosły, a nad którymi durne mamuśki skaczą z łyżką i dopychają na siłę. Widzisz różnicę?
        --
        Przeczytawszy "Kamasutrę" betoniarz Sikora dwa razy posłał kolegę z budowy po złote berło, a trzykrotnie - do jaskini kwiatu lotosu.
      • mruwa9 Re: niejadek 10.06.12, 09:50
        zlikwiduj butle. Dziecko moze uzywac kubka, talerzyka i sztuccow.
        Kaszka z butli to porzadny zamulacz i zbrodnia na uzebieniu dziecka (jego zgryzie rowniez).
        • bianna Re: niejadek 10.06.12, 09:52
          Ha, myślisz, że nie próbowałam? Nie ma butli= nie ma jedzenia w ogóle. Moje dziecko może nie jeśc, nie ma potrzeby.
          Wg lekarzy jest zdrowa i nie ma żadnych zaburzeń.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/bhywe6ydz0q2blt7.png
            • bianna Re: niejadek 10.06.12, 11:58
              Hm, od rana do wieczora czyli 12 godzin tylko na kaszce i wodzie do picia.
              Najgorsze, że jest głodna, potrafi się słaniać z wycieńczenia a do ust nic nie chce wziąć. Najlepszy sposób na zabicie uczucia głodu to sen. Właśnie mi dziecię zmogło, dziś od rana znowu tylko kaszka.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/bhywe6ydz0q2blt7.png
              • magata.d Re: niejadek 10.06.12, 12:34
                No, ale jest 12, jak rano zjadła kaszę, to ją do teraz trzyma, nic dziwnego (już Ci dziewczyny napisały jakie to treściwe i kaloryczne jedzenie). Mój rano wypił kaszę (rzadką z kubka niekapka, bo lubi, a dla mnie to nie problem), zjadł skórkę suchego chleba ok 11.30 (wszystko inne z kanapki zdjął) i pewnie nic juz by nie tknął przed drzemką (teraz spi), gdybyśmy my nie jedli ciasta wink Zjadł dwa kawalki domowego ciasta z owocami i zadowolony zasnął. Wiem, wiem, wyrodna jestem bo rano kaszka, teraz ciasto słodkie zamiast kanapki, ale ja nie narzekam. Obiad dzisiaj wyjściowy, pewnie będzie grymasił, trudno. Może wyluzuj trochę i daj dziecku to co lubi. Co proponujesz do jedzenia po tych 12 godzinach?
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/atdc2n0an8orth16.png
                • bianna Re: niejadek 10.06.12, 13:05
                  Po 12 godzinach zdesperowana dałam kaszkę, bo nie chciała nic innego, była już wyczerpana i półprzytomna.
                  Ciasta nie je, upieczoną ostatnio drożdżówkę zaniosłam do pracy, bo rodzinka wzgardziła.

                  Zdecydowałam, że od jutra nie podaję butli w ogóle, najwyżej ją kilka dni na samej wodzie przetrzymam. Może jak padnie z wycieczenia to moi lekarze w końcu dostrzegą problem? Bo niestety też pokutuje teoria, że wśród dzieci nie ma niejadków, to tylko mamy wyolbrzymiają problem.
                  Daję dziecku to co lubi: czyli banana, suchy chleb i parówki (akceptuje wyłącznie te z 92% mięsa, marne pocieszenie), jej skóra i paznokcie są w fatalnym stanie, ma niedobory widoczne gołym okiem. BLW obecnie kończy sie wywaleniem góry jedzenia do śmieci. A tak się cieszyłam na ten okres, świeże warzywa i owoce.

                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/bhywe6ydz0q2blt7.png
                  • magata.d Re: niejadek 10.06.12, 13:15
                    Ale co innego jej proponowalaś, oprócz tej kaszki? Czy ty nie przesadzasz z tą "półprzytomną i wyczerpaną" ?wink Moje dziecko też czasem tylko na kaszce (rzadkiej z kubka) i suchej bułce, i wyczerpany nie jest, a półprzytomny to jak nie chce spać, tylko szaleje a zmęczony wink
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/atdc2n0an8orth16.png
                    • bianna Re: niejadek 10.06.12, 22:22
                      Umiem rozpoznać kiedy moje dziecko jest głodne a kiedy zwyczajnie zmęczone. Głodna, jest apatyczna, pokłada się na podłodze, leci przez ręce dosłownie. Zmęczona zabawą jest zwyczajnie marudna. Oprócz kaszki proponuje całą masę różnych rzeczy, mój repertuar jest bardzo szeroki, bo lubię gotować, mam w domu wegetarianina więc robię zarówno rzeczy mięsne jaki i bezmięsne. Dodam, że mała potrafi zasnąć bez jedzenia, nie podałam jej butli to zwyczajnie poszła spać gardząc innymi specjałami.
                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/bhywe6ydz0q2blt7.png
                      • rulsanka Podejrzane: anemia i/lub pasożyty, candida 11.06.12, 10:54
                        Jeżeli dziecko najpierw je a potem przestaje, to zapewne jest jakiś problem, który da się wychwycić i wyeliminować.
                        Jeśli nie ma apetytu to ma anemię. Jak ma anemię, to nie ma apetytu. Zbadaj żelazo, ferrytynę i krew z rozmazem.
                        Moje dziecko też dobrz jadło do ukończenia roku.
                        Natomiast pomiędzy 12 a 20 miesięcy jadł skrajnie mało. (ważył niecałe 9kg przy wzroście 82)U mnie było i tak lepiej niż u ciebie, bo syn jadł. Mało, ale jadł, i były to raczej zdrowe produkty (brokuły, pomarańcze, gruszki, pomidory - tego typu rzeczy + mleko z piersi)
                        Miał anemię - niewielką (wielkość erytrocytu i żelazo poniżej normy, ferrytna mocno poniżej). Po suplementacji żelazem apetyt bardzo się poprawił.
                        Na twoim miejscu podawała bym kinder biovital z żelazem i olej lniany. Polecam też probiotyki.
      • anetchen2306 Re: niejadek 10.06.12, 11:17
        Kasza z butli (pelna butelka to ok 200-250 ml) to odpowiednik ok. 230-300 kcal. To kaloryczna bomba, porownywalna z obiadem skladajacym sie z ryzu, kawalkow miesa oraz warzyw (i taki obiadek, w ilosci 250 g, mialby i tak mniej kalorii niz butla kaszy). Jezeli twoje dziecko spozyje rano taka "bombe" to nie odczuwa glodu przez nastepne pol dnia, bo jego zapotrzebowanie kaloryczne jest na tyle czasu zaspokojone.
        "Moje dziecko ma 17 miesięcy, waży 8,8kg i ma 74 cm (a więc daleko jej do średniaków)": a jaka budowe ciala macie wy, czyli jej rodzice? Moja kolezanka mieszkajaca po sasiedzku tez ma coreczke, 1,5 roku, wazy nieco ponad 8 kg. Przebadana, zadnych nieprawidlowosci, dlugi czas na piersi, zywa, pogodna - ZDROWA. Kasz nie jada, mleko pija sporadycznie, posilki jada "ze wspolnego garnka". Tylko, ze jej mamy i tato sa takze drobnej budowy ciala.
        • bianna Re: niejadek 10.06.12, 12:04
          Ja jestem niska (155cm), niemąż 170cm, dlatego na chwilę obecną jej wymiary nie spędzają mi snu z powiek. Niemniej jednak to, że nie je i owszem.
          Były próby zastąpienia butli kaszą jaglaną/chlebem/jajecznicą lub innym pożywnym śniadaniem. Odmawia współpracy, daje radę wyżyć bez śniadania. Akceptuje wyłącznie zestaw podany wyżej. Z racji tego, że nie ma dostatecznej ilości nabiału i wapnia w jej pożywieniu, nadal pozostaję przy kaszy na mm.
          A jestem przerażona tym bardziej, że od lipca idzie do żłobka.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/bhywe6ydz0q2blt7.png
          • tijgertje Re: niejadek 10.06.12, 12:42
            bianna, jesli mala nie ma zadnych zaburzen i CZUJE glod, to mysle, ze jedynym wyjsciem jest zelazna konsekwencja. wszystkie butle i smoczki komisyjnie spakowac i "wyslac dla biednych dzieci albo maluszkow" , tak, zeby ich po prostu w domu nie bylo. dziecko potrafi sie uprzec i nie jesc nawet 2-3 dni, zeby osiagnac swoj cel, tzn dostac flache z kaszka. ustal wczesniej z mala konkretny dzien, narysuj kalendarz do wykreslania w nim dni do tego Wielkiego Dnia, wtedy zmien raz i na zawsze (chocby sie swiat walil) domowe zwyczaje: stale posilki przy wspolnym stole o stalych porach. nawet jak jestes z mala sama, to siadzcie do stolu o okreslonej godzinie i proponuj cos do zjedzenia, jeden posilek i nic wiecej (na zasadzie, jak tego nie tknie, to dostanie cos innego, donikad to nie prowadzi). Jak bedzie wiedziec, kiedy jest jedzenie i ze niczego innego nie dostanie, to wczesniej czy pozniej zalapie i zacznie jesc. Zadnego zabawiania, bajek i proszenia, stawiasz talerz z kanapka w samolociki i niech sama wcina. Jest jednak drobniutka, co niekoniecznie wynika z niejedzenia, a jej organizm nie rosnie juz tak szybko jak w pierwszm roku, dlatego MA PRAWO jesc mniej niz gdy byla mlodsza. czesto jest to wlasnie problem rodzicow, ktorzy sadza, ze jak dziecko je mniej niz jadlo, to je trzeba dopasc. wprowadz 5-6 stalych momentow do jedzenia, jesli dajesz do picia cos innego poza woda, to tylko w czasie posilku, np rano sniadanie, 2,5 godziny pozniej jakies owoce, kolo poludnia obiad (jesli dwudaniowy, to podaj z 2-godzinna przerwa pomiedzy, kolo 16.00 znowu jakies owoce, czy jogurt i herbatnik (ten opcjonalnie dla zarloka), wieczorem kolacja, przed snem ewentualnie mleko (przed myciem zebow). jesli dziecko jest zdrowe, nie ma sily, cos bedzie jadlo, tylko nie moze miec zadnej innej alternatywy. Jedzenie traktuj jako normalna czesc dnia, nie poswiecaj mu szczegolnej uwagi, bo im bardziej mamie zalezy, tym bardziej wiele dzieci pokazuje, ze zrobi odwrotniewink Zacznij jak najszybciej, bo mala musi sie przyzwyczaic, a jak pojdzie do zlobka, to nie licz na to, ze w obcym dla siebie miejscu zje cokolwiek, jesli w domu potrafi tak na swoim postawic. A, jesli myjesz zeby zwykla szczoteczka, to warto zmienic na elektryczna. Zdrowiej dla zebow, a moze pomoc w dowwrazliwoeniu buzi i sprawi, ze mala chetniej bedzie probowac inne struktury i pokarmy niz dotychczas.
            --
            autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
            • magata.d Re: niejadek 10.06.12, 13:19
              JA też myślę, że córka bianny najada się tą kaszką dwa razy dziennie i po prostu dlatego nie chce nic innego. Wie, że nawet jak mama coś innego zaproponuje to ona i tak wyegzekwuje swoją kaszkę z butli.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/atdc2n0an8orth16.png
          • joshima Re: niejadek 10.06.12, 12:48
            Daj spokój z tym nabiałem. Moja córka ponad rok nie jadła nabiału i nic jej nie jest. Naprawdę nabiał to nie jest coś niezbędnego do życia.

            --
            JoShiMa

            Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
            • anetchen2306 Re: niejadek 10.06.12, 14:10
              Joshima ma racje. Mozna z mleka/nabialu na jakis czas spokojnie zrezygnowac - zobaczyc, jak dziecko na zmiane zareaguje. Mozna podac samo mleko, bez kaszy. Mozna zamiast mm podac zwykle mleko (ma duzo mniej kalorii niz kasza i mm razem wziete). Moja corka kasze jadla przez ... chyba tydzien? Mleka nigdy niczym nie zageszczalam, wagowo mloda zawsze w okolicach 50 centyla. Pomiedzy pierwszym a drugim rokiem zycia przytyla ... az 1 kg. Po odstawieniu piersi (w 8 mcu) i mm w 10 mcu zycia (za namowa pediatry!), przeszla na zwykle mleko krowie, polepszyl sie jej z tygodnia na tydzien apetyt. Nie pila mleka codziennie, nie spozywala codziennie nabialu. Mimo to miala i ma sie swietnie: nie choruje praktycznie w ogole (chodzi do przedszkola od 2-go roku zycia), jest szczupla ale przybiera systematycznie na wadze, nie ma zadnych alergii, nie ma anemii. Pomiedzy pierwszym a drugim rokiem zycia nabial w ogole jej nie smakowal (poza dodatkiem roznych serow w postaci sosu serowego do makaronow i zapiekanek warzywnych). Po drugich urodzinach zmienil jej sie gust: zajadala sie nabialem, jadla wszelakie sery (w tym typowe "smierdziuchy), pila maslanke, kefir. Potem znowu byla "faza-bez-mleka".
              • bianna Re: niejadek 10.06.12, 22:28
                Same mm bez dodatków zwymiotowała kilka razy, nie wchodzi jej zupełnie, ma odruch wymiotny. Do roku była na piersi i takie mleko akceptowała w czystej postaci, mm nie i już. Próbowałam podać zwykłe mleko, jednak nie reaguje dobrze, ma objawy alergii, niewielkie, ale jednak. I tylko i wyłącznie po krowim mleku. Sery, twarogi, jogurty od zawsze przechodziły bez echa. Będę próbować wycofywać butlę, zobaczę jak sobie poradzimy.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/bhywe6ydz0q2blt7.png
                • ponponka1 kaszka to weglowodany 13.06.12, 09:11
                  Weglowodany nie cukrowe, ktore daja energie szybko ale na krotko. To weglowodany, ktore daja energie na dluuuuugoooo. Kazdy sportowiec uprawiajacy dluuuugie czasowo sporty: mataonczycy, biegacze narciarscy na 5-10, 30, 50, km kolarze - przed zawdowami zapychaja sie sie makaronem i musli. Ja jezdze dluuugie dystanse na rowerze - 150 - 300 km. Trzy dni przed zawodami zaczynam diete makaronowo - owsiankowa. To daje mi energie na dlugie godziny na rowerze.

                  Ty dajesz swojej corce te energie codziennie....na dluuuugie godziny. Jest mala, ma malutki zolodek - ta dawka kaszki, ktora jej dajesz spokojnie jej wystarcza na 10-12 godzin.

                  Musisz odstawic kaszke, jesli chcesz by zjadla cos innego - proteiny - mieso, fasola ....sama wiesz, skoro masz wegetarianina w domu.
                  --
                  870 000 000 000 - dlug Polski
                  38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
                  22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
                  Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
          • dzoaann Re: niejadek 12.06.12, 23:16
            moja corka tez czasami pierwszy posilek je o 15-16 tej, a wczesniej tylko woda, ewentualnie mleko, zwykle krowie. Taki ma rytm i nie cierpi jedzenia rano, za to potem je bez namawiania. Jesli ty w swoja wpakujesz kaloryczna kaszke od rana to sie nie dziwie, ze nie je.. z jednej strony rozumiem, ze chcesz by zjadla cokoliwek, ale z drugiej strony ty zrozum, ze to twemu dziecku wystarcza. Zbadaj, czy nie ma anemii, bo to oslabia apetyt, jesli nie ma to zrezygnuj z kaszek...
            --
            http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
        • kaamea Re: niejadek 10.06.12, 22:21
          Kaszka dla dzieci na mleku z owocami w ilości 200-250 ml to 180-230 kalorii a nie jak piszesz 230-300.
          vivalavita.pl/produkt/kaszkanamleku-378/kaszkaryzowazmlekiemibananami-8026.html
      • hanusina_mama bianna 10.06.12, 14:05

        bianna napisała:

        > Moje dziecko ma 17 miesięcy, waży 8,8kg i ma 74 cm (a więc daleko jej do średni
        > aków) i je mniej więcej tak:
        > śniadanie: kaszka, wyłącznie z butli
        > obiad: suchy chleb plus czasem parówa
        > deser: banan
        > kolacja: kaszka z butli.
        > Nie wiem czy wg Ciebie jest niejadkiem. Wg mnie tak, bo nie weźmie do ust nic p
        > oza wymienionym zestawem. Co ciekawe zaczynałyśmy od BLW i tak do roku jadła ws
        > zystko chętnie. Teraz może nie jeść nic. Owszem, zapcha swój malutki brzuszek
        > kromką suchego chleba, ale czy o takie jedzenie nam chodzi?
        > Jej skóra i paznokcie pozostawiają wiele do życzenia, nie zagłodzi się i owszem
        > , ale na bank ma to wpływ na jej rozwój.
        > Pytanie czy to ja robię jej krzywde czy wyłącznie ona sama się krzywdzi?



        Moje dziecko ma 17 miesięcy, 74cm długości, waży 8500g. Kupujemy najczęściej ubranka na 6-9 miesięcy. Zjada:
        śniadanie - Sinlac - nigdy nie zjadła więcej niż 120ml
        drugie śniadanie - owoc - 2 śliwki lub kilka truskawek lub pół banana lub pół jabłka
        obiad - ze słoiczka niestety bo matka leniwa - ostatnio pobiła rekord i zjadła 140g
        podwieczorek - gotowana marchewka lub inne warzywko
        przed spaniem kaszka max 120ml

        Nie uważam, żeby moje dziecko było niejadkiem. Tylko drobną dziewczynką.

        --
        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;30/st/20110111/n/Hanusia/dt/6/k/c4ff/age.png
    • semi-dolce Re: niejadek 09.06.12, 23:30
      Wobec powyższego jestem wyrodną matką. Nie mam bowiem zielonego pojęcia ile dziennie je moje dziecko. Pomijam dni, kiedy jest w przedszkolu i nie ja mu robię jedzenie (ale jako żem wyrodna to nigdy nie zdarzyło mi się zapytać ile zjadł w ciągu dnia), ale ja nie wiem tego także wówczas, gdy młody jest w domu. Mimo, że to ja mu daję jeść. Mówi że głodny to mu robię jedzenie, po prostu. Robię obiad i je albo nie je, jego sprawa. Moja mama natomiast twierdzi, że je bardzo mało, cieszy się, gdy zje coś u niej a po każdym pobycie wylicza mi, co moje dziecko przez cały dzień zjadło. Za każdym razem jestem zadziwiona jak ona robi, że to pamięta.
      --
      www.dzikiedzieci.pl/
      • magata.d Re: niejadek 10.06.12, 10:01
        No ja też jestem w szoku, jak te mamy "niby niejadków" dokładnie co 3 godziny szykują dziecku pełny posiłek (no bo przeciez dziecko musi zjeść 5 posiłów, w tym dwudaniowy obiad w odstępie między daniani dokładnie 3 godz.wink), a następnie z dokładnością do małej łyżeczki wyliczają ile dziecko zjadło. To ja jestem też wyrodną matką, bo nie biegam za dzieckiem co 3 godziny z łyżką, a też mam szczuplaka, który z chęcią zje tylko banana, kaszkę czy bułę, owoce, no i oczywiście słodycze jakby mógł. Jak ma ochote to zje pare łyzek obiadu, a jak nie to nie, i póki nic mu nie dolega nie szaleje, tak ma i już. Nie trzymam sie 5 posiłów dziennie, widze że lepiej zjada obiad po dłuższej przerwie w jedzeniu, np. 4-5 godz. Proponuje matkom niejadków wyluzować, i zmniejszyć liczbę posiłów, wydłużyć przerwy między posiłkami. Nie zje dzisiaj obiadu, to zje trochę jutro albo pojutrze, przezyje, uwierzcie, mam doswiadczenie.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/atdc2n0an8orth16.png
    • joshima Re: niejadek 10.06.12, 09:37
      O rety. Już myślałam, że naprawdę uważasz swoje dziecko za niejadka.

      --
      JoShiMa

      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
      • mia_siochi Re: niejadek 10.06.12, 09:59
        Ja nie. Ale stawiam dolary przeciwko kasztanom wink że tłumy matek-polek za niejadka by go uznały. I butli mleka nie pije, zbrodnia wink
        --
        Optymista wierzy, że świat stoi przed nim otworem.
        Pesymista wie, gdzie jest ten otwór...
        • joshima Re: niejadek 10.06.12, 12:10
          Ależ ja się z Tobą zgadzam. Czytam to forum nie od dziś.

          --
          JoShiMa

          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
          • mia_siochi Re: niejadek 10.06.12, 12:15
            Wiem, że się zgadzasz smile
            --
            Gdy już wynajdziemy technologię pozwalającą nam na podróże międzygalaktyczne i odnajdziemy obcą cywilizację najsensowniejszym rozwiązaniem będzie wyrycie wielkich wzorów w ich uprawach i powrót na Ziemię.
              • mia_siochi Re: niejadek 10.06.12, 13:10
                Nie, ale jesteśmy zadowolone, ze możemy zając się innymi schizami niż pasienie dziecka i histeryzowanie nad miską zupy tongue_out
                --
                Gdy już wynajdziemy technologię pozwalającą nam na podróże międzygalaktyczne i odnajdziemy obcą cywilizację najsensowniejszym rozwiązaniem będzie wyrycie wielkich wzorów w ich uprawach i powrót na Ziemię.
                • kawka74 Re: niejadek 10.06.12, 15:25
                  możemy zając się innymi schizami niż pasienie
                  > dziecka i histeryzowanie nad miską zupy tongue_out

                  Dostrzegam pewien brak logiki... :p
                  --
                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
                • joshima Re: niejadek 10.06.12, 17:14
                  mia_siochi napisała:

                  > Nie, ale jesteśmy zadowolone,

                  Ja bym powiedziała, że po prostu rozsądne.

                  --
                  JoShiMa

                  Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                  • paartycja Re: niejadek 10.06.12, 17:20
                    joshima napisała:

                    >
                    > Ja bym powiedziała, że po prostu rozsądne.
                    >
                    no po prostu ostoja rozsądku a przy tym kultury i empatii tongue_out

                    --
                    W wysokich Andach kondor jajo zniósł..
                    • joshima Re: niejadek 10.06.12, 18:41
                      A co ma do tego empatia? Mam się rozczulać nad głupotą która opanowuje nagle dorosłe, jak by nie było, kobiety?

                      A jeśli chodzi o kulturę to tez nie bardzo wiem o co Ci biega. Jakoś nie czuję, żebym komuś w tym wątku ubliżyła.

                      --
                      JoShiMa

                      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                      • paartycja Re: niejadek 10.06.12, 19:01
                        joshima napisała:

                        > A co ma do tego empatia? Mam się rozczulać nad głupotą która opanowuje nagle do
                        > rosłe, jak by nie było, kobiety?
                        >
                        po takim twoim stwierdzeniu pozostaje mi tylko pokiwać nad tobą głową z żalem nad ułomnością twą i pychą tongue_out


                        --
                        W wysokich Andach kondor jajo zniósł..
                        • joshima Re: niejadek 10.06.12, 19:05
                          Szkoda tylko, że nie potrafisz odpowiedzieć na zadane pytanie.

                          --
                          JoShiMa

                          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                          • paartycja Re: niejadek 10.06.12, 19:14
                            joshima napisała:

                            > Szkoda tylko, że nie potrafisz odpowiedzieć na zadane pytanie.
                            >
                            szkoda,że dorosłej babie trzeba rzeczy oczywiste tłumaczyć..

                            --
                            W wysokich Andach kondor jajo zniósł..
    • q_fla Re: Taki przykład z zycia wzięty... 10.06.12, 13:52
      Moja przyjaciółka jest matką piecioletnich bliźniaków, dwujajowych, a więć różnych i to pod każdym względem, nawet w kwestii jedzenia. "Większy" zjada normalne porcje, lubi jeść, jest szczupły. "Mniejszy" waży 14 kg i mógłby żyć powietrzem - śniadanie: dwa gryzy kromki, obiad: kilka łyżek zupy, drugiego wcale, kolacja podobnie. Słodycze obaj dostają w minimalnych ilościach. Kaszy manny nigdy nie jedli, mleka nie pija od dwóch lat. Moja przyjaciółka ma do tego zdrowe podejście, nie zmusza, nie robi cyrków z jedzeniem, bo jak twierdzi taka ich uroda. Za to nasłucha się w przedszkolu od pań (była nawet propozycja wmuszania na siłę do buzi), o babciach i ciotkach nie wspomnę.
      Co ciekawe, chłopcy w tamtym roku zaczęli edukację przedszkolną. "Większy" - jedzący - często chory, trzy razy zapalenie płuc, dwa razy zapalenie ucha, dwa razy angina, ospa. "Mniejszy - niejadek" opuścił przez cały rok tylko tydzień z powodu ospy.

      Morał z tego taki, że wszelkie schematy zapotrzebowań żywieniowych dla dzieci nie należy brać dosłownie. I, niestety wciąż pokutuje teoria, że zdrowe dziecko, to nabite, dużo ważące dziecko - by np. moja teściowa.
      --
      "Co sie polepszy, to się popieprzy, co się zbuduje, to się zrujnuje, co się ustali, to się obali.
      Polak musi mieć dupę i głowę ze stali." By Babka Kiepska.
      • paartycja Re: Taki przykład z zycia wzięty... 10.06.12, 14:31
        q_fla napisała:

        >
        > Morał z tego taki, że wszelkie schematy zapotrzebowań żywieniowych dla dzieci n
        > ie należy brać dosłownie.
        o to,to.
        każde dziecko jest inne,ma inne potrzeby żywieniowe.
        każda matka ma prawo martwić się,jeśli w jej mniemaniu dziecko je za mało.
        ja niejadków nigdy nie miałam ale był moment,że mój wtedy 9-letni syn był na 7 centylu wagowo.chudy był przeraźliwie.
        dla spokoju zrobiliśmy komplet badań-był zdrowy jak koń.
        odpuściliśmy za radą pediatry a za rok syn zaczął powoli dojrzewać,przyszedł skok rozwojowy i teraz mając 14 lat to chłopisko większe ode mnie-a malutka nie jestem.
        --
        W wysokich Andach kondor jajo zniósł..
        • joshima Re: Taki przykład z zycia wzięty... 10.06.12, 18:44
          paartycja napisała:

          > każda matka ma prawo martwić się,jeśli w jej mniemaniu dziecko je za mało.

          I tu się nie zgadzam. Bo takie martwienie się bez powodu to generowanie sobie i dziecku problemów. Mamy "niejadków" tym swoim zamartwianiem się fundują dzieciom horror i obrzydzają im jedzenie, czasem na bardzo długo.


          --
          JoShiMa

          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
          • paartycja Re: Taki przykład z zycia wzięty... 10.06.12, 19:03
            joshima napisała:

            >
            >
            > I tu się nie zgadzam. Bo takie martwienie się bez powodu to generowanie sobie i
            > dziecku problemów. Mamy "niejadków" tym swoim zamartwianiem się fundują dzieci
            > om horror i obrzydzają im jedzenie, czasem na bardzo długo.
            >
            ależ nie zgadzaj się
            na szczęście twoja zgoda nikomu do szczęścia nie jest potrzebna
            i nie tobie również oceniać czy nieznane tobie dziecko jest niejadkiem czy też nie
            i nie rób już z siebie pożal się boże ekspertki w każdej dziedzinie


            --
            W wysokich Andach kondor jajo zniósł..
    • wilhelminaslimak Re: niejadek 10.06.12, 21:34
      Jest takie przysłowie: Nie zrozumie syty głodnego.
      Parafrazując: Nie zrozumie rodzic dziecka jedzącego rodzica niejadka (i do tego będzie go maltretował psychicznie postami na forum...)
      • magata.d Re: niejadek 10.06.12, 21:53
        Wilhelmina, to nie o to chodzi. Ja tez mam dziecko, które niewiele je, prawie niczego nie lubi i doskonale rozumiem co sie wtedy czuje. Ale sprawdziłam na sobie, że takie przejmowanie się, nakręcanie tylko pogarsza sytuację i dziecka i matki i dlatego radzę wyluzować. Uwierz mi, że moje dziecko nie je w ogóle wielu rzeczy, kóre jedzą opisane w wątkach "niejadki".
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/atdc2n0an8orth16.png
        • paartycja Re: niejadek 10.06.12, 22:18
          widzisz-ty radzisz wyluzować ale nie negujesz,że niejadki istnieją
          inne zaś panie na forum z uporem maniaka twierdzą,że niejadek to wymysł rozhisteryzowanej,głupiej i niedoświadczonej matki-a to już niefajne jest..
          --
          W wysokich Andach kondor jajo zniósł..
          • joshima Re: niejadek 10.06.12, 23:38
            paartycja napisała:

            > widzisz-ty radzisz wyluzować ale nie negujesz,że niejadki istnieją
            W tym wątku chyba nikt nie neguje, że niejadki istnieją. Wątek natomiast dotyczy "niejadków" wymyślonych przez przewrażliwione mamy z problemami smile

            > inne zaś panie na forum z uporem maniaka twierdzą,że niejadek to wymysł rozhist
            > eryzowanej,głupiej i niedoświadczonej matki-a to już niefajne jest..
            Bo bardzo często tak jest. Wiele jest na tym forum takich wątków w których "rozhisteryzowane, głupie i niedoświadczone" matki biadolą nad swoimi niejadkami, które w gruncie rzeczy jedzą normalne ilości jedzenia i w najgorszym wypadku są nieco wybredne i zamulone cukrem.

            --
            JoShiMa

            Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
            • paartycja Re: niejadek 11.06.12, 06:33
              napiszę jeszcze raz-na szczęście nie jesteś tu wyrocznią i nie tobie decydować kto histeryzuje a kto nie i kto ma prawo do martwienia się.

              --
              W wysokich Andach kondor jajo zniósł..
              • anetchen2306 Re: niejadek 11.06.12, 10:44
                ... alez to forum otwarte i kazdy/kazda ma prawo do swoich osadow i "decydowania", co uwaza za warte uwagi a co za "sianie paniki" wink I ma prawo wyrazic swoj "wyrok" w formie pisemnej big_grin
          • hanusina_mama Re: niejadek 11.06.12, 20:16
            paartycja napisała:

            > widzisz-ty radzisz wyluzować ale nie negujesz,że niejadki istnieją
            > inne zaś panie na forum z uporem maniaka twierdzą,że niejadek to wymysł rozhist
            > eryzowanej,głupiej i niedoświadczonej matki-a to już niefajne jest..

            Głupiej niekoniecznie, ale rozhisteryzowanej i niedoświadczonej tak. Dość jest na tym forum przykładów mamusiek, których pociechy w 1.r.ż. ważą z 10 kg, a mamuśki nadal twierdzą, że te dzieci przecież nic nie jedzą.

            --
            http://lb1f.lilypie.com/a5f6p2.png
    • rulsanka Re: niejadek 11.06.12, 11:05
      Mój syn przez jakiś czas był niejadkiem i odbijało się to na jego zdrowiu, wzroście, wynikach krwi. Na szczęście powód był błahy - anemia. Powiem tak. Kto nie przeżył, ten nie wie. A kto przeżył, ten niestety ma często potem schizę. Ja do teraz z niepokojem obserwuję ile syn je. (minęło ponad 2 lata od okresu niejedzenia). Natomiast ten niepokój przechodzi czasem w zdumienie "jak w tak małym brzuszku może się tyle zmieścić"
      Na dodatek młody ma wygląd niejadka 14kg przy 102 wzrostu. Aż się prosi, żeby go tuczyć winkPotrafi zjeść na raz 2 jajka sadzone z furą ziemniaków, furą brokuła i zasmażaną bułką tartą. W co oczywiście nikt nie uwierzy, bo młody jest taki drobny, jakby jadł dosłownie jak ptaszek.
      • joshima Re: niejadek 11.06.12, 16:30
        rulsanka napisała:

        > Mój syn przez jakiś czas był niejadkiem i odbijało się to na jego zdrowiu, wzro
        > ście, wynikach krwi. Na szczęście powód był błahy - anemia. Powiem tak. Kto nie
        > przeżył, ten nie wie. A kto przeżył, ten niestety ma często potem schizę.
        Przeżyłam, wiem i nie mam schizy i potrzeby tuczenia mojej dość drobnej córki wink

        --
        JoShiMa

        Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
        • paartycja Re: niejadek 11.06.12, 16:39
          joshima napisała:


          > Przeżyłam, wiem i nie mam schizy i potrzeby tuczenia mojej dość drobnej córki ;
          > )
          >
          no i wszystko jasne-joshima nie ma schizy więc schizy nie wolno mieć (no chyba,że joshima zezwoli tongue_out)

          --
          W wysokich Andach kondor jajo zniósł..
          • cerveja Re: do joshima 11.06.12, 17:39
            jakos staram sie omijac twoje odpowiedzi. Czasem sie nie udaje, bo wszedzie sie udzielasz...ale taka z ciebie przemadrzala i wszystkowiedzaca osoba, ze az sie slabo robi. wyluzuj kobieto...
      • dzoaann Re: niejadek 12.06.12, 23:26
        mam to samo ze srednim synem... tez mial faze, ze zyl powietrzem i wiem, ze moje podejscie wtedy, gdy na wszelkie sposoby probowalam go nakarmic, bylo bledne. Im bardziej chcialam, tym bardziej on sie zapieral i buntowal i zaczelo to juz wychodzic poza sfere tylko jedzeniowa. Gdy ja sie zmienilam, odpuscilam i pozwolilam dziecku decydowac, dziecko zaczelo jesc... a do 5 roku zycia mu zupki miksowalam i robilam rozmaite hopy.... wiec pewne objawy schizy jedzeniowej rozpoznaje... jakbym zmadrzala szybciej to nie byloby takiej jazdy. Czesto ( nie zawsze) pojawia sie na forum watek o pseudoniejadku i potem widac czarno na bialym, ze to jedynie projekcja matki...
        ale znow powtorze, wierze, ze niejadki istnieja..., dzieci z zaburzeniami, fobiami itp.
        --
        http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka