Dodaj do ulubionych

choroba lokomocyjna u 3-latka

03.08.12, 17:30
witam Was bardzo serdecznie.
Mam pytanie do rodziców dzieci cierpiących na chorobę lokomocyjną. Stosowałam u swojego dziecka Lokomotiv i nie specjalnie jakoś pomógł mojej córeczce w spokojnej podróży. Bóle brzuszka wymioty itd. Koleżanka powiedziała mi że powinnam jej podać awiomarin 1/4 tabletki( w ulotce napisane jest że można stosować u dzieci od 6 roku życia) Czy ktoś z Was podawał 3 latkowi awiomarin w takiej dawce i czy jej to nie zaszkodzi? Wiem że najlepiej jest poradzić się pediatry ale próbowałam dziś cały dzień dodzwonić się do swojej pani doktor i bezskutecznie. Z góry serdecznie dziękuję za wszelkie informacje.
Edytor zaawansowany
  • zona_mi 03.08.12, 18:39
    Dawałam synkowi 1/3, potem jak był starszy 1/2 tabletki aviomarinu, bo lokomotiv nie działał.
    Teraz jest aviomarin w gumie do żucia - nie otępia tak, a działa, spróbujcie, jeśli potrafi żuć bez łykania.

    --
    - Kacper, zrobisz mi mleczną z kukurydzianymi?
    - Niestety, mamo, smakiem tych płatków będziesz mogła się rozkoszować jutro, jak kupimy...
  • gimaaa 05.08.12, 21:21
    Podawałam już wszystko w syropach, tabletkach, opaski na nadgarstki uciskowe i nic, a zadziałało zaklejenie plastrami pępka + picie odgazowanej colismile naprawdę!
  • modellemm 05.08.12, 23:32
    Nie wiem, jakim cudem działa ta metoda i dlaczego się o tym nigdzie nie pisze, ale coś jest w zaklejaniu tego pępka. Z niedowierzaniem, sceptycyzmem, czy wręcz ironicznym usmieszkiem na twarzy przyklejałam plaster na pępek mojej córki, godząc się na tę niedorzeczność tylko i wyłącznie na zasadzie: a co mi szkodzi spróbować. Nie mniej, od czasu stosowania metody nie było ani jednego haftu w trakcie podróży. Owszem mała jest marudna, ale myślę, że wynika to bardziej z nudy.
    O coli nie słyszalam w kontekście ch. lokomocyjnej. Raczej jako środek wspomagający leczenie przy jelitówkach itp. Ale moze działa. Po plastrze to mnie już nic nie zdziwi smile
    Na chorobę lokomocyjną jest także dobry syrop Diphergan. Uspokaja i usypia.
  • aniasa1 06.08.12, 01:47
    Tak tak, plaster. Tez slyszalam od dziewczyny ktora caly autokar dzieciakow zakleila: zadne nie wymiotowalo.
    U nas lokomotiv tez nie dziala. Na dlugie trasy lekarz przepisal Diphergan 5 ml, ja daje 3 ml i dziala super. Nie otepia, nie usypia, nie przygasza. Synek czuje sie dobrze nawet na kretej drodze. Polecam.
    Na krotsza trase (taka do godzinki) zakleje teraz pepek. A co mi szkodzi
  • patr77 06.08.12, 08:04
    zaklejam pępęk i mała nie wymiotuje, chociaż wcześniej choroba lokomocyjna uniemożliwiała nam podróże dalej niż 20 km, bo była katastrofa. Nie wiem o co chodzi z tym plasterkiem, ale działa i podróż przebiega bez komplikacji.
  • lapwing123 09.08.12, 21:44
    Plaster to z medycyny chińskiej na zasadzie ucisku odpowiedniego miejsca.
    --
    Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku
  • kawusia111 06.08.12, 09:25
    u nas też działa plasterek, dodatkowo (wbrew pozorom) bajki na dvd,
    dziecko ma skupiony wzrok w jednym punkcie-przejechaliśmy tak całą podróż nad morze.
    Nie polecam dipherganu - co prawda ma działanie przecwwymiotne ale to świństwo (ma dużo skutków ubocznych),
    dodatkowo mozna wspomóc dietą (zależy jaka długa podróż) : suche bułki, banany, biszkopty i napój z dodatkiem imbiru.
  • hellusia 06.08.12, 13:33
    próbowaliśmy wszystkiego i nic
    pomogła akupresura czyli masowanie receptora odpowiedzialnego za błędnik
  • anusia_magda 06.08.12, 13:40
    dziewczyny a jak zaklejać ten pepek ? na krzyż ( gdzieś tak czytałam) czy jak?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22nvcqgup40hae6.png

    "codziennie mnie zachwyca Twoje maleńkie życie"
  • patr77 06.08.12, 17:16
    Ja zaklejam jenym plasterkiem, takim ładnym dla dzieci, poziomo.
  • aniasa1 06.08.12, 17:14
    > Nie polecam dipherganu - co prawda ma działanie przecwwymiotne ale to świństwo
    > (ma dużo skutków ubocznych),
    Jak kazdy inny lek. Wiadomo nie podaje sie go przy wypadzie 20 km ale jak masz pol Pl do przejechania to dziecko (moje przynajmiej) ma szanse sie odwodnic...... I jedno i drugie zle. Trzeba wybrac mniejsze zlo.
  • klubgogo 06.08.12, 21:12
    Na moją córkę lokomotiv też nie działa. 1/2 aviomarinu podałam 3-latce, gdy wymiotowała przy grypie żołądkowej, minęło natychmiast. Na podróż samochodem nie podaję, bo aviomarin bardzo muli. Stosuję zasadę dużego chłodu w samochodzie, wyciągnięty zagłówek z siedzenia przed córką, skupianie wzroku wyłącznie na widoku przed samochodem (zagadywanie, wyłapywanie atrakcji - krowy, kopary), uchylone na parę cm okno, by nawiewało powietrze, worek w pogotowiu, gdy widzę, że jest źle, wysiadamy na 3 minuty, w ostateczności, gdy córka robi się blada, łapię worek i do worka.
  • izabelka55 06.09.19, 22:31
    Ja mojej córce 1,5 rocznej podaję difergan, ale to na receptę. Ostatnio słyszałam, że skuteczne są bransoletki na chorobę lokomocyjna, kupuje się je w aptece i wg mojej znajomej działają. Są od 3 roku życia.
  • karolkas.85 14.08.19, 15:21
    A ja dla takiego maleństwa polecam opaskę akupresurową sea-band - bez faszerowania lekami możemy już spokojnie podróżować, a uwierzcie, próbowaliśmy wszystkiego. Wyczytałam o nich w jednym z artykółow w sieci, które podpowiada o lekach itp. na chorobę lokomocyjną:

    ciekawyswiata.pl/aktualnosci/mdlosci-podczas-jazdy-samochodem-choroba-lokomocyjna/
  • seba.orlik 27.08.19, 08:46
    Lokomotiv mało na kogo działa... Może faktycznie warto Aviomarin spróbować lub plasterek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka