Co i ile powinno jeść małe dziecko Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pod wpływem wielu dyskusji policzyłam, co i ile powinno jeść dziecko dwuletnie o wadze, powiedzmy 14kg.
    I z "Zaleceń dotyczących żywienia dzieci zdrowych w wieku 1–3 lat (13–36 mies.) opracowanych przez zespół ekspertów powołany przez konsultanta krajowego ds. pediatrii" wynika, że:
    Powinno zjeść ok. 1150 kcal na dobę, w tym 14g bialka, 600-650 kcal z węglowodanów (z ograniczeniem cukru do max. 20% calkowitego poboru energii) oraz 350-400 kcal z tłuszczu.
    Przeliczyłam i wychodzi to: jakieś 80g kurczaka albo trochę więcej niż jedno jajko albo 50g żółtego sera albo... 100g serka waniliowego. Niech ktoś policzy resztę, bo mi się nie chce.
    W każdym razie wychodzi na to, że bez przesady z tą węglowodanową paniką, nie ma nic złego w jedzeniu naleśników (jajka, mąka, mleko/woda).

    Mam wrażenie, że antywęglowodanowa panika zapanowała na wielu forach. Ja rozumiem, że węgle to wielki wróg osób otyłych (sama jestem na niskowęglowodanowej diecie, zrzuciłam ponad 20kg i to nie koniec diety), ale bez przesady, biała mąka, makaron, naleśniki nie zabijają malego dziecka, ktorego podstawę diety powinny stanowić węglowodany...
    • Weglowodany owszem, powinny stanowic podstawe zywienia kazdego czlowieka ale razowe i jak najmniej przerobione.. czyli zboza, ryz i kasze.. ewentualnie makaron i chleb ale razowy, bez ulepszaczy i innych zbednych dodatkow..
      to przed czym sie ostrzega to biala maka i wszystko co z niej zrobione, czy to chleb, nalesniki czy makaron.. sa po prostu malo wartosciowe..
      --
    • > W każdym razie wychodzi na to, że bez przesady z tą węglowodanową paniką, nie m
      > a nic złego w jedzeniu naleśników (jajka, mąka, mleko/woda).
      No nie ma i nikt tak nie twierdzi. Gorzej jak dieta dziecka składa się prawie wyłącznie z węglowodanów i to jeszcze dosłodzonych.

      > ktorego podstawę diety powinny stanowić węglowodany...
      A kto tak twierdzi i na jakiej podstawie?


      --
      JoShiMa

      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
      • >A kto tak twierdzi i na jakiej podstawie?
        wystarczy poszukac w internecie a znajdziesz i wcale nie trzeba byc zwolennikiem diety makrobiotycznej, wegetarianskiej czy weganskiej..
        • Miałam na myśli poważne źródła. Masz jakieś konkretne linki. Bo wiesz w internecie to można sobie wszystko napisać. Ja bym chciała poczytać o sensownych badaniach (mam na myśli coś więcej niż "amerykańscy uczeni dowiedli, że...") dowodzących, że węglowodany powinny istotnie przeważać w diecie człowieka a w szczególności w diecie dziecka.
          --
          JoShiMa

          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
          • Joshima, zlituj się. Masz napisane w pierwszym poście: "Zalecenia dotyczące żywienia dzieci zdrowych w wieku 1–3 lat (13–36 mies.) opracowane przez zespół ekspertów powołany przez konsultanta krajowego ds. pediatrii". To są oficjalne polskie zalecenia opracowane przez zespół specjalistów. Dałabyś radę wyguglać, serio. Na początku dokumentu masz listę nazwisk autorów. W przypisach masz zaś piśnmiennictwo, na które sie zespół powołuje. Możesz oczywiście z tymi zaleceniami dyskutować, chętnie zobaczę inne dane na ten temat.
      • joshima napisała:
        > A kto tak twierdzi i na jakiej podstawie?

        Aż cię zacytuję:
        A Ty umiesz czytać?
    • > 600-650 kcal z węglowodanów (z ograniczeniem cukru do max. 20% calkowitego poboru energii)

      doprecyzuj proszę pojęcie cukru, bo chyba nie chcesz przez to powiedzieć, że 14 kg dziecko ma zjadac sacharozy za 120 kcal (10% dziennej dawki kalorycznej) - 1 g sacharozy to 3,87 kcal, czyli 120 kcal, co oznacza 31 g cukru (6 łyżeczek sacharozy)! Tyle to ja, ciężarna z masą 83 kg, nie jem. A zalecana przez ciebie dawka w przeliczeniu na moja masę, bez uwzględnienia ciąży, oznaczałaby 29 łyżeczek cukru dziennie surprised Rzeczywiście, zdrowo.
      • Wlasnie sie zorientowalam, ze dawke nalezy przemnozyc przez dwa, bo chodzi o calkowity pobor energii, a nie pobor energii z weglowodanow. Czyli 12 lyzeczek cukru dla dziecka i 58 lyzeczej cukru dla mnie. Wow.
      • Kolejna... To nie jest mój pomysł, tylko (powtórzę, matko, ile razy jeszcze) "Zalecenia dotyczące żywienia dzieci zdrowych w wieku 1–3 lat (13–36 mies.) opracowane przez zespół ekspertów powołany przez konsultanta krajowego ds. pediatrii". Poza tym polecam twojej uwadze skrót max., oznaczający "maksymalnie". Sięgnąwszy do źródła doczytałabyś, że wyraźnie rekomendowana jest mniejsza podaż, "co oznacza w praktyce unikanie żywności i napojów dosładzanych".
        Z tego wynika, ze dziecko w wieku 1-3 nie powinno zjadać więcej niż 50g cukru (to są 3 łyżki z hakiem) dziennie, a lepiej, zeby zjadało mniej. Teraz rozumiesz?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.