Kiedy po antybiotyku do przedszkola Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Corka ma 3 lata. Chodzi do przedszkola od wrzesnia. Obecnie jest chora na zapalene oskrzeli (poczatki zap. oskrzeli) i bierze antybiotyk. Antybiotyk na 7 dni i konczy go we wtorek rano.
    Kiedy mozna ja puscic do przedszkola po tym antybiotyku ?
    • Nie po antybiotyku, bo antybiotyk sam w sobie nie jest żadnym przeciwwskazaniem do chodzenia do przedszkola, tylko choroba. Ja bym puściła jak dziecko będzie się dobrze czuło, przestanie kasłać itp.
    • Ja swoich puszczałam następnego dnia po zakończeniu leczenia (zwykle ostatniego dnia wizyta kontrolna i zezwolenie od lekarza na powrót do placówki).
      --
      elizabanicka.pl/
    • Moje dziecko do zlobka poszlo 24 godziny po przyjeciu pierwszej dawki.
      Zapytam sie w przedszkolu, czy maja jakies zasady w tym temacie, jak nie maja, to poslij jak dziecko bedzie sie dobrze czuc.
      • zapytaj nie zapytam oczywiscie.
      • a co z kolejnymi dawkami? Czy nie trzeba bylo w dzien podawac?
        No i zalezy jak sie dziecko czuje...
        • Trzeba bylo - jedna dawke podawali w zlobku.
          Dlatego napisalam: najpierw trzeba sie dowiedziec jakie zasady panuja w danym przedszkolu, a potem ocenic, jak sie czuje dziecko i podejmowac decyzje. Jak dziecko czuje sie dobrze, ale przedszkole antybiotyku nie poda/dziecka nie przyjmie to bez sensu takie rozmyslania.
          Ja dostalam na poczatku tabelke, w ktorej bylo napisane jaki jest okres wykluczenia dla danej choroby - w naszym zlobku akurat zapalenie oskrzeli w ogole dziecka nie wyklucza, o ile sie dobrze czuje i nie goraczkuje. Za pierwszym razem musza tylko minac 24 godziny od pierwszej dawki antybiotyku, zeby sie upewnic, ze dziecko alergii nie ma - jak przyjmuje ten sam antybiotyk po raz drugi, to moze isc od razu do zlobka (powtorze: pod warunkiem, ze sie dobrze czuje i nie goraczkuje).
    • Wiesz to niestety trochę jest tak że antybiotyk "zabija" chorobę ale osłabia też odporność i organizm sam w sobie.
      Także osobiście zostawiłabym dziecko tydzień w domu właśnie po to żeby się zregenerowała, bo teraz będziesz mieć duże ryzyko że taka świeżo po antybiotyku pójdzie i złapie szybciutko wirusa od dzieci.
      • Gdzieś kiedyś czytałam, że organizm potrzebuje ok. trzech miesięcy, aby się zregenerować po antybiotyku.
        Do autorki wątku: nie pomogę, bo moja córka przy zapaleniu oskrzeli (raz ostrym z wysoką gorączką) nigdy nie była leczona antybiotykiem. Po 7 - 10 dniach za zgodą pediatry wracała do przedszkola.
        --
        "Co sie polepszy, to się popieprzy, co się zbuduje, to się zrujnuje, co się ustali, to się obali.
        Polak musi mieć dupę i głowę ze stali." By Babka Kiepska.
    • jeśli masz taką możliwość to nie puszczaj go jeszcze przez kilka dni po odstawieniu antybiotyku. Niech pobiega po dworze, nabierze sił, podawaj mu probiotyk jeszcze przez parę tygodni
      • Najczesciej w trakcie terapii antybiotykiem, warunek to wystarczajaco dobre samopoczucie. W przrdszkolu/szkole nie bylo problemu z podawaniem antybiotykow ani zadnych lekow przepisanych przez lekarza. Regeneracja po antybiotyku trwa dluzej niz tydzien, zalezy tez od rodzaju leku, mozliwosci organizmi itp. Fakycznie, jak ktos wspomnial leczenie zapalenia oskrzeli antybiotykiem to rzadkosc, zwlaszcza tzw. poczatkow. Moje dzieci braly antybiotyk rzadko, nie zauwazylam tez zadnego spadku odpornosci.

        • Fakycznie
          > , jak ktos wspomnial leczenie zapalenia oskrzeli antybiotykiem to rzadkosc, zwl
          > aszcza tzw. poczatkow

          Dla mnie zapalenie oskrzeli to antybiotyk. Wczesne lata 80-te - seria 7 zastrzykow z penicyliny. Potem pojawila sie ampycylina w tabletkach. Wiem, bo niezlicze ile razy mialam zapalenie oskrzeli jak bylam w podstawowce.
          --
          870 000 000 000 - dlug Polski
          38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
          22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
          Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
          • ponponka1 napisała:


            > Dla mnie zapalenie oskrzeli to antybiotyk. Wczesne lata 80-te - seria 7 zastrzy
            > kow z penicyliny. Potem pojawila sie ampycylina w tabletkach. Wiem, bo niezlicz
            > e ile razy mialam zapalenie oskrzeli jak bylam w podstawowce.

            Zapalenia oskrzeli rzadko sa wywolane przez bakterie, najczesciej to wirusowe infekcje stad barak leczenia antybiotykami.
            • ja nie twierdze, ze tak nie jest. Ja tylko napisalam, ze u mnie, z powodow doswiadczen z dziecinstwa, jak u psa Pwalowa - zapalenie oskrzeli - antybiotyk big_grin

              Dobrze, ze juz tak nie jest!
              --
              870 000 000 000 - dlug Polski
              38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
              22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
              Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
          • A my nawet zapalenie płuc leczyliśmy bez antybiotyku. mam mądrego lekarza, który nie przepisuje antybiotyków na dzień dobry.
            --
            elizabanicka.pl/
    • Ja po antybiotyku prowadziłam dziecko do lekarza żeby powiedział czy wszystko już OK i doradził kiedy wysłać do przedszkola.
    • jesli syn się dobrze czuł to od razu.
      • Jeśli antybiotyk zadziała (dobrze dobrany, objawy znikają), to zawsze czekam jeszcze tydzień i dopiero do przedszkola. Wcześniejsze puszczanie tak osłabionego dziecka owocuje tylko kolejną infekcją.
        Co do prowadzania do przedszkola dziecka biorącego antybiotyk - to uważam, że tylko DURNE, EGOISTYCZNE, NIEDBAJĄCE ANI O SWOJE DZIECKO, ANI O INNE DZIECI matki tak robią. Przez Was są te ciągłe choroby w przedszkolach. Puszczacie zasmarkane, kaszlące dzieci, które zarażają kolejne, potem Wasze dziecko zaraża się znowu i koło się zamyka. To skrajna nieodpowiedzialność i tyle. Ciekawa jestem jak same jesteście chore czy Wasi współpracownicy są zadowoleni, jak rozsiewacie wokół siebie wstrętne zarazki, prychacie na nich i kaszlecie, co potem skutkuje chorobami osób w pracy i nierzadko również ich rodzin. Jak się jest chorym to się siedzi na dupie w domu, a nie częstuje innych.
        • no to w Norwegii sa same durne i egoistyczne matki. Ba nawet tutejszy Instytut Zdrowia informuje, ze dziecko na kuracji antybiotykowej (cyzli infekcja bakteryjna), jesli czuje sie dobrze i nie ma goraczki, mozna poslac do przedszkola.

          Za to dziecko po trzydniowce lub innej wirusowce (wirusowe zapalenia spojowek itp) moze wrocic do przedszkola 48 godzin PO USTOPIENIU objawow


          --
          870 000 000 000 - dlug Polski
          38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
          22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
          Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
          • ponponka1 napisała:

            > no to w Norwegii sa same durne i egoistyczne matki. Ba nawet tutejszy Instytut
            > Zdrowia informuje, ze dziecko na kuracji antybiotykowej (cyzli infekcja baktery
            > jna), jesli czuje sie dobrze i nie ma goraczki, mozna poslac do przedszkola.

            Hahaha, nie tylko w Norwegii bo i ogolnie na.swiecie smile zadnej epidemii nie na, frekwencja w przedszkolach wysoka czyli 98% a nie 70-60 albo mniej, dzieci nie padaja, przeciwnie, maja sie bardzo dobrzesmile a lekarz wypisujacy antybiotyk (jesli to konieczne a nie przy byle katarku i czerwonym gardelku) zapytany kiedy dziec moze wrocic do zajec w przedszkolu/szkole odpowiada kiedy bedzie w stanie, bo jesli nie goraczkuje i czuje sie na silach to moze.
            >
            > Za to dziecko po trzydniowce lub innej wirusowce (wirusowe zapalenia spojowek i
            > tp) moze wrocic do przedszkola 48 godzin PO USTOPIENIU objawow

            u nas po 24h od.ustapienia objawow.
            >
            >
            • ponponka1 napisała:

              > no to w Norwegii sa same durne i egoistyczne matki. Ba nawet tutejszy Instytut
              > Zdrowia informuje, ze dziecko na kuracji antybiotykowej (cyzli infekcja baktery
              > jna), jesli czuje sie dobrze i nie ma goraczki, mozna poslac do przedszkola.

              Hahaha, nie tylko w Norwegii bo i ogolnie na.swiecie zadnej epidemii nie na, frekwencja w przedszkolach wysoka czyli 98% a nie 70-60 albo mniej, dzieci nie padaja, przeciwnie, maja sie bardzo dobrze a lekarz wypisujacy antybiotyk (jesli to konieczne a nie przy byle katarku i czerwonym gardelku) zapytany kiedy dziec moze wrocic do zajec w przedszkolu/szkole odpowiada kiedy bedzie w stanie, bo jesli nie goraczkuje i czuje sie na silach to moze.
              >
              > Za to dziecko po trzydniowce lub innej wirusowce (wirusowe zapalenia spojowek i
              > tp) moze wrocic do przedszkola 48 godzin PO USTOPIENIU objawow

              u nas po 24h od.ustapienia objawow.


              u nas identycznie
        • Kurczę, cała Norwegia i nne państwa Europy Zachodniej to tylko durne i egoistyczne matki...
          A u nas tylko chuchają i dmuchają na te dzieci, czapa i szalik przy pierwszym wiaterku, kaloryfer na pełen regulator i zero świeżego powietrza od jesieni bo "zimno i wieje". I frekwencja leży bo jakoś te najbardziej wychuchane dzieci najgorszą mają odporność.
          --
          elizabanicka.pl/
        • fantomka44 napisała:

          > Jeśli antybiotyk zadziała (dobrze dobrany, objawy znikają), to zawsze czekam je
          > szcze tydzień i dopiero do przedszkola. Wcześniejsze puszczanie tak osłabionego
          > dziecka owocuje tylko kolejną infekcją.
          > Co do prowadzania do przedszkola dziecka biorącego antybiotyk - to uważam, że t
          > ylko DURNE, EGOISTYCZNE, NIEDBAJĄCE ANI O SWOJE DZIECKO, ANI O INNE DZIECI matk
          > i tak robią.

          Och kolezanko. Nie wiesz co zrobilas. Podskoczylas i podwazylas opinie tych najmądrzejszych na forum, wyksztalconych co to na zmywaku w jukieju lub norwegii jada a tu sie dowartosciowuja, pouczajac nas, bo my zawsze glupie matki polki jestesmy i zanim pomyslimy o wlasnej wygodzie i dzieciaka chorego do przedszkola puscimy to rozwazamy czy to dobrze dla niego.
          O nie moja droga, tu sie takich rzeczy nie robi. Po pierwsze szef moze cie wylac z roboty, szef nasz to PAN i wladca sluchac go z pokora nalezy, po drugie WSZYSTKIE dzieci w przedszkolu sa chore wiec dlaczego trzymac w domu - tak buduje sie odpornosc, po trzecie to sama jestes sobie winna bo przegrzewasz dzieciaka chuchasz i dmuchasz, faszerujesz non stop TRUCIZNA - antybiotykiem, obnizasz odpornosc- nawet jesli tak nie robisz to one i tak wiedza ze robisz! Tego nie robi zadna matka na swiecie! Zapamietaj to sobie.
          Jesli jednak dalej bedziesz usilowala cos im wpuscic do glowek to zawiaza spoleczke, i jak jedna rzuci blacharskim tekstem to pozostale dla podniesienia rangi podpisza sie zeby drzewko bylo dluzsze w stylu: "amen" "dobre" itp.....
          • > Och kolezanko. Nie wiesz co zrobilas. Podskoczylas i podwazylas opinie tych naj
            > mądrzejszych na forum, wyksztalconych co to na zmywaku w jukieju lub norwegii j
            > ada a tu sie dowartosciowuja, pouczajac nas, bo my zawsze glupie matki polki je
            > stesmy i zanim pomyslimy o wlasnej wygodzie i dzieciaka chorego do przedszkola
            > puscimy to rozwazamy czy to dobrze dla niego.
            > O nie moja droga, tu sie takich rzeczy nie robi. Po pierwsze szef moze cie wyla
            > c z roboty, szef nasz to PAN i wladca sluchac go z pokora nalezy,

            Ty się nawet na zmywak nie nadajesz. big_grin
            I szefa też nie masz, bo musiałby być samobójcą, albo masochistą, żeby Cię zatrudnić. tongue_out

            Jak to mówią: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dosłownie. tongue_out
            --
            "Co sie polepszy, to się popieprzy, co się zbuduje, to się zrujnuje, co się ustali, to się obali.
            Polak musi mieć dupę i głowę ze stali." By Babka Kiepska.
            • > Ty się nawet na zmywak nie nadajesz. big_grin


              Zgadza sie nie nadaje sie do szorowania garow. Nawet w domu mam zmywarke....hehehhehhee
              Poczytaj w necie co to takiego.......hihihihih
              • > Zgadza sie nie nadaje sie do szorowania garow. Nawet w domu mam zmywarke....heh
                > ehhehhee

                Zupełnie coś innego mialam na mysli big_grin big_grin big_grin
                Cóż, twoja wypowiedź tylko mnie w tym utwierdziła.
                --
                "Co sie polepszy, to się popieprzy, co się zbuduje, to się zrujnuje, co się ustali, to się obali.
                Polak musi mieć dupę i głowę ze stali." By Babka Kiepska.
      • joanna_poz napisała:

        > jesli syn się dobrze czuł to od razu.

        Jak jest chory i jego choroba wymaga antybiotyku, to chyba nie za dobrze jednak się czuje. No, a w każdym razie jego organizm nie.

        --
        Michael Bublé - "Lost"
    • Gdy syn brał antybiotyk i ten kończył się w środku tygodnia, to i tak zostawiałam go w domu do niedzieli.
      --
      Masz Miękkie Serce? Musisz mieć twardą d**ę!
      • dziecka biorącego antybiotyk - to uważam, że tylko DURNE, EGOISTYCZNE, NIEDBAJĄCE ANI >O SWOJE DZIECKO, ANI O INNE DZIECI matki tak robią. Przez Was są te ciągłe choroby w ><przedszkolach. Puszczacie zasmarkane, kaszlące dzieci, które zarażają kolejne, potem >Wasze dziecko zaraża się znowu i koło się zamyka. To skrajna nieodpowiedzialność i tyle. >Ciekawa jestem jak same jesteście chore czy Wasi współpracownicy są zadowoleni, jak >rozsiewacie wokół siebie wstrętne zarazki, prychacie na nich i kaszlecie, co potem skutkuje >chorobami osób w pracy i nierzadko również ich rodzin. Jak się jest chorym to się siedzi na >dupie w domu, a nie częstuje innych.

        niech zgadne bierzesz cos od rana? Zachowujesz sie jak jakis pieniacz!
        Kazda normalna placowkla edukacyjna powinna miec swoje zasady w przypadku chorob dziecka.Jezeli tych zasad nie ma , nalezy zmienic te plackowke na inna.
        W przypadku antybiotykoterapii wyznacznikiem powinno byc samopoczucie dziecka.Wiekszosc dzieci moze wrocic do szkoly/przedszkola juz w trakcjie barania antybiotyku, jezeli dobrze sie czuja. Nie ma loginczych przeciwskazan zeby dziecko nie chodzilo do placowki edukacyjnej tylko ze wzgledu na to ze jest na antybiotyku
        Wiedza z zakresu podstaw biologii sie klania, pani rzucajaca sie!
        • Ja puszcze dopiero tydzien po zakonczeniu terapii antybiotykiem
          • odporność po kuracji antybiotykowej najbardziej spada w ok 3-4 tygodniu "po", także jak dziecko się czuje na siłach po kuracji ,to nie ma przeciwskazań aby je posłać do przedszkola.
            • A skąd masz takie informacje? Serio pytam, bo nie wiem, co ma antybiotyk wspólnego z odpornością. Antybiotyk po prostu wybija bakterie, jak się podaje jednocześnie probiotyki (które odbudowują naturalną, korzystną florę bakteryjną, pomagającą utrzymywać zdrową śluzówkę, przez którą nie przedrą się "wrogie" drobnoustroje), to nie ma to żadnego wpływu na odporność wg mnie.
              • mała zagadka - co działa silniej - antybiotyk czy probiotyk?
                dobrze że napisałaś ze podawanie antybiotyku nie ma wpływu na odporność WEDŁUG CIEBIE
                • Podawanie probiotykow w trakcie kuracji antybiotykiem nie ma zadnego sensu, jesli wogole, to po ale nie w trakcie. Jesli wogole, bo jednoznacznie nie zostalo udowodnione, ze suplementacja probiotykami ma wplyw na odbudowe flory bakteryjnej. U mnie lekarze nigdy nie wypisuja probiotykow ani nie doradzaja aby je brac w trakcie kuracji antybiotykami, nie sugeruja tez tego po kuracji. Powrot do normalnej diety, jedzenie naturalnych jogurtow i tak ta flore przywroci. Jesli juz probiotyki to po kuracji i odpowiednie.
                  • Carmita, weź pod uwagę fakt, że u Ciebie przeisanie antybiotyku jest poprzedzone wyczekiwaniem i/lub odpowiednim testem. U nas antybiotyk dostaje 9/10 dzieci np. z czerwonym gardłem i temp. 37,5.
                    --
                    "Co sie polepszy, to się popieprzy, co się zbuduje, to się zrujnuje, co się ustali, to się obali.
                    Polak musi mieć dupę i głowę ze stali." By Babka Kiepska.
                    • q_fla napisała:

                      > Carmita, weź pod uwagę fakt, że u Ciebie przeisanie antybiotyku jest poprzedzon
                      > e wyczekiwaniem i/lub odpowiednim testem. U nas antybiotyk dostaje 9/10 dzieci
                      > np. z czerwonym gardłem i temp. 37,5.

                      Q_fla ja wiem.o co ci chodzi, ale podawanie probiotykow w czasie kuracji antybiotykami i tak niczego nie zmieni. Po kuracji nie zaszkodzi, pod warunkiem ze to wlasciwe probiotyki, z tym, ze jesli takie antybiotyki sa podawane czesto to i tak do d.
                      • Q_fla zapewne zauwazylas ile dzieci chocby tylko tych forumowych wpada z infekcji w infekcje, ile ma powiklania, ile boryka sie z grzybicami, alergiami a to wszystko ma zwiazek takze z tym walenien antybiotykow albo i chemioterapeutykow (jakaz nazwawink) syropow, sterydow itd. na wszelki wypadek, tak prewencyjnie zeby sie tylko nic nie rozwinelo wink znasz to prawda? Masz to tez w swoim otoczeniu. Lekarz, ktory na infekcje wirusowa a takich jest ponad 90% taka kaszelkowo-katarkowo-gardelkowa nie zapisalby nic to bylby konowal i glupek no bo jak to tak. Taka mentalnosc.
                        • Z tymi probiotykami to ja się z Tobą całkowicie zgadzam, tak mi sie tylko nasunęło, że ilość przpisywanych antybiotyków współgra z ilością probiotyków. wink

                          > . Lekarz, ktory na infekcje wirusowa a takich jest ponad 90% taka kaszelkowo-ka
                          > tarkowo-gardelkowa nie zapisalby nic to bylby konowal i glupek no bo jak to tak
                          > . Taka mentalnosc.

                          Leczę (a raczej leczyłam, bo od dwóch lat go nie wzywałam, nie było takiej potrzeby) córkę u takiego właśnie "konowała", ktory chyba musiał jakieś praktyki, albo specjalizację w UK zrobić. Chociaż ostatnio jedna z forumek stwierdziła, że skończył korespondencyjny kurs medycyny. big_grin
                          Ciekawe, że moje dziecko ma się dobrze, żyje, nie ma zaparć, alergii, candidy. Antybiotyk tylko raz, przy anginie. Teraz, po ponad trzech latach stykania się z przedszkolnymi bakcylami niewielki katar trwa góra dwa dni, coś jej tam poleci z nosa, wydmucha i ok.
                          No ale ja przecież jestem forumowa matka egoistka, która w nosie ma zdrowie swojego dziecka (czyt. nie podaję syropów, suplementów diety i nie kiszę z powodu kataru w domu), ale też zdrowia innych dzieci. Bo przecież przez moje zakatarzone dziecko kilkoro pewnie juz zeszło z tego świata.
                          Zresztą juz kiedys pisałam, włącz polską tv, reklamy syropków robią wśród mam furorę...
                          --
                          "Co sie polepszy, to się popieprzy, co się zbuduje, to się zrujnuje, co się ustali, to się obali.
                          Polak musi mieć dupę i głowę ze stali." By Babka Kiepska.
    • Puściłam do żłobka podówczas dwuletnią córkę bodaj dwa czy trzy dni po zakończeniu kuracji (kończyła się chyba w czwartek rano, a w poniedziałek dziecko było znów w żłobku po dwutygodniowej nieobecności).
      Jeśli masz możliwość, przetrzymaj córkę do końca tygodnia, niech się trochę zregeneruje.
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
      • Mój kończy dzis antybiotyk i pójdzie do przedszkola w poniedziałek.
        Nasza lekarka mówiła, ze to kiedy go go poślę zależy ode mnie, tzn ja będę widziała jak młody sie czuje i może iść nawet w trakcie brania antybiotyku.

        W naszym przedszkolu panie nie podają leków dzieciom.
        --
        http://s2.rimg.info/5ac2da3ca6e82b387c0cf18a909a6f8c.gif
        • Ok! Dziekuje za wszystkie odpowiedzi smile jak widac sa bardzo rozne big_grin
          Zdecydowalam ze mloda konczac antybiotyk we wtorek rano pojdzie do przedszkola albo od wtorku albo od srody (predzej od srody)
          Czuje sie juz bardzo dobrze. Ma pozostalosci po kaszlu. Goraczki juz nie ma od 2 dni.
          Zaswiadczenia do przedszkola nie potrzebujemy. Przedszkole nie wymaga zaswiadczenia ale oczekuje zeby dziecko czulo sie juz bardzo dobrze.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.