Lewatywa dla dziecka? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Któż miałby ją wykonać, bo ja tego nie zrobie ani nie pozwole nikomu kto nie jest pediatrą/pielęgniarką itp.

    Tak usłyszałam na wieść o tym że moje dziecko nie moze sie wypróżnic od soboty.
    Była wysoka gorączka kilka dni, podejrzenie mononukleozy, na szczescie okazało się że angina.
    Jest na Zinnacie, poza tym przez pierwsze dni choroby nic nie jadła.

    Podawałam - śliwki, jabłka, sezamki, płatki, daję do picia tylko wodę, wsadzałam czopek, stosowałam syrop lacu- cos tam.

    Nic, mówi ze boli ją brzuch i pupa - nie dziwie sie, pewnie kret ją cisnie ale ma mega zaparcie.
    Co robic? ile czekać?
    czy jedynym wyjsciem jest naprawde lewatywa?
    • Rozumiem uprzedzenia do lewatywy, ale zapewniam, że to najlepsze rozwiązanie. Pomoże natychmiast, jest bezbolesne i naprawdę łatwe w wykonaniu. I uważam, że lepiej będzie, jeżeli Ty to zrobisz, a nie obca osoba. Lepiej dla dziecka, bez stresu.
      Zrobiłabym lewatywę podczas kąpieli w wannie, jak dziecko byłoby w pozycji na czworaka. Dupkę posmarowałabym oliwką, końcówkę od zestawu do lewatywy też. Minuta wystarczy, po chwili na kibelek i już. Użyłabym czystej, letniej wody.
      Opis szczegółowy, ale może się przekonasz. Sposób najbardziej naturalny, szczególnie że działania jedzeniowe nie pomogły.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/ojxeroeq2x35sy5y.png
      • Nie mam zadnych uprzedzen jestem za, ale boje sie zwyczajnie jej kiszki rozerwe.
        Skad mam wiedziec jak głeboko to ma byc, jak silne.
        Poza tym boje sie szarpania w wannie, samo wlozenie czopka to jakas masakra.
    • Spróbuj zrobić ciepłą kąpiel może się rozluźni i zrobi sama, pomasuj brzuszek.A jeśli nie da rady to skoro udało Ci się włożyć czopek to lewatywie też podołasz smile ja zrobiłam dziecku po 5 dniach zaparcia, ponieważ synek juz się żle czuł narzekał ,że go boli i był apatyczny, pozatym organizm może uledź zatruciu. Kupiałm w aptece na wszelki wypadek 2 rodzaje lewatyw: gotową dla dzecka w małej buteleczce z roztworem oraz starego typu gruszkę małych rozmiarów. Z gotowca się żle aplikuje tam jest jakaś mała dziurka pod zakretką i leci mały strumień co przy wyrywającym sie dziecku jest słabym rozwiązaniem. Lepsza okazała się gumowa gruszka którą napełniłam letnio ciepłą wodą z dużą ilośćią rozpuszczonego mydełka. Pupę wysmarowałam kremem a także plastykowy koniec gruchy grubą warstwą kremu. Przełożyłam przez kolano i zaaplikowałam. Poszło.
      Też miałam kryzys i chciałam jechać do przychodni ale stwierdziłam ,że w tamtych warunkach , z obcą osobą mogłoby to być traumą dla dziecka i uznałam ,że w domowych pieleszach lepiej to przejdzie. Nie wiem ile ma lat Twoje ale mój synek ma 3,5.Też po antybiotyku miał zaparcie. Aby uniknąć zaparcia zmieniłam dietę, daję rano na czczo ciepłą wode z miodem, bułki gracham , sliwki, dużo tartego jabłka, dużo wody. Odstawiłam białe pieczywo, słodycze, chrupki kukurydziane ,czekoladę i serki homo a jeśli już to dodawałam do nich rozpuszczone siemię lniane.
      Nie czekaj zbyt długo bo kupa się nagromadza i coraz ciężej bedzie jej zrobić. Powodzenia
      • ale jak tą gruszką lać?
        wycisnąc? a jak bedzie za mocno?
        • Kup mniejszą gruszke taką wielkości dużego jabłka dla dziecki , one maja cienkie i którkie końcówki gładko zakończone o długości ok. 4 cm. Trzeba dobrze trafić w sam środek anusa i prosto nie w bok, nakremowany wsunie się z łatwością i nacisnąc mocno gruszkę, żeby wlała się woda .
          Jeśli się boisz to zapytaj mamę, teściową lub ciocię albo koleżankę która robiła już swojemu dziecku, może przyjdzie do Ciebie i ci pomoże? One też mały kiedyś małe dzieci ....
          Ja też się bałam 1-szy raz. Robiłam już 3 razy i przeżył smile
          • a ja bym czekała nie podabają mi sie takie interwencje u malego dziecka.
            --
            "Dzieci i szklanek w domu nigdy za wiele" by moja mama wink

            Dawid - 2006;Krystian - 2007; Zuza - 2010
            • to tylko tydzien a mowisz ze przez wiekszosc czasu nic nie jadła, to skad ta kupa ma byc?
              --
              'Naprawdę sądzisz, że 100% więcej obowiązków i 100% mniej czasu dla siebie plus gwarantowana zapaść w sferze seksu, może naprawić wasz więdnący związek??!!'
    • Wyjściem alternatywnym, które stosuję u swojej (specjalistka od wstrzymywania) jest smarowanie odbytu wazeliną, żeby łatwiej wychodziło, ale skoro u Was czopek nie pomógł, to to też pewnie nie pomoże. No i jest stale na Lactulozie, możesz też spróbować Forlax.

      Masuj brzuszek.

      U mojej rekord bez kupy to właśnie tydzień, po tym bezproblemowo wypełniła pieluchę jak gdyby nigdy nic. Twoja parę dni nie jadła, to aż tyle jej się pewnie nie uzbierało.
    • A probowalas otreby? Tylko pszenne nie owsiane, to typowy zamiatacz jelit.
      Owoce na czczo, najlepiej sliwki i gruszki, popite czysta woda pol godz przed sniadaniem.
      --
      http://lb3f.lilypie.com/xcxkp1.png
    • Poczytaj o zaparciach nawykowych, lewatywa to serio ostatecznosc. Im wiecej manipulacji przy odbycie dziecka, tym problem moze sie pogłębić.

      --
      http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
    • wiesz co, angina nie powoduje zaparć, dziewne że jest taka reakcja
      jeśli po tygodniu nie będzie kupy-zrób lewatywę faktycznie
      wbrew pozorom-to nie jest błaha sprawa, brak wypróżnienia może powodowac "zapiekanie"stolca w organizmie, wpłynąć na rozleniwienie jelit (nie będzie ruchów robaczkowych), zatrucie organizmu

      spróbuj pomasowac jej okrężnicę-niech mała się położy a Ty palcem wskazującym i środkowym uciskaj lekko i masuj jakby w okrąg okolice po lewej stronie pępka schodząc aż do dołu pępka, może to pobudzi pracę jelit. Podaj jej też Dicoflor30-dla dzieci-to żywe kultury bakterii, które kolonizują się w jelitach

      i na wszelki wypadek może zrób próbe potową w kierunku mononukleozy
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
      • guderianka napisała:

        > wiesz co, angina nie powoduje zaparć, dziewne że jest taka reakcja


        nie angina tylko gorączka powoduje


        > spróbuj pomasowac jej okrężnicę-niech mała się położy a Ty palcem wskazującym i
        > środkowym uciskaj lekko i masuj jakby w okrąg okolice po lewej stronie pępka s
        > chodząc aż do dołu pępka, może to pobudzi pracę jelit. Podaj jej też Dicoflor30
        > -dla dzieci-to żywe kultury bakterii, które kolonizują się w jelitach

        robliam masaże
        nie pomaga

        • Dziewczyny zalecajace autorce wątku zrobienie lewatywy, pomyślcie zanim cos napiszecie weźcie odpowiedzialność za swoje słowa, chcecie mieć poźniej czyste sumienie?
          Nie robi się lewatywy u małych dzieci Kropka
          Autorce wątku proponuję wizytę u lekarza.Współczuję córeczce bo sie na pewno biedna męczy i ty się stresujesz.
          Napisz później co pomogło
          Trzymaj się
          • Jesli zmiana diety nie pomogla to nalezy isc do lekarza aby zapisal odpowiednie dla dziecka leki przeczyszczajace, w trakcie wyprozniania po nich moze wystapic bol wiec dobrze podac dziecku paracetamol. Nie stosuje sie lewatywy u dzieci, a nawet u doroslych jest to ostatecznosc i robi sie to tylko w przypadku przeprowadzenia konkretnych badan/testow. To nie sredniowiecze, lipcowa, idz do lekarza po syrop, ktory pomoze dziecku sie wyproznic i rady od lekarza jaka diete stosowac itd. jesli to sie powtorzy, chyba ze to jednorazowe. Ty tez zrobilabys sobie lewatywe? Ja kupilabym leki bez recepty a gdyby problem sie utrzymywal to poszlabym do lekarza.
            • To nie sredniowiecze, lipcowa, idz
              > do lekarza po syrop, ktory pomoze dziecku sie wyproznic i rady od lekarza jaka
              > diete stosowac itd. jesli to sie powtorzy, chyba ze to jednorazowe. Ty tez zrob
              > ilabys sobie lewatywe? Ja kupilabym leki bez recepty a gdyby problem sie utrzym
              > ywal to poszlabym do lekarza.



              Czy doczytalas ze JUZ bylam i JUZ mam SYROP oraz stosowalam DiETE??
              Jasne ze bym zrobila lewatywe GDYBY LEKi nie zadziałały, a nie zadziałały własnie.
              Dzieciak jęczy, du..a go boli, a jutro minie tydzien jak nie moze sie zalatwic.
              • Wsadz do ciepłej wody w wannie tak aby brzuch był pod woda.
                Mojemu to pomogło. Tylko z 30 minut siedział i zrobił do wanny.
                Twarde kule wylowilam nalalam czystej wody do umytej wanny i dzieciaka umylam.
                -----------------------
                Myśl o tym co mówisz...
                Nie mów tego co myślisz...
                • Kup zestaw do lewatywy w aptece - jest już w pojemniku z roztworem odpowiednim i jest napisane jak i w jakiej ilości dziecku dawkować. Napewno nic nie rozerwie.
                  • W takim razie lipcowa idz jeszcze raz po cos innego skoro to nie dzial, chyba, ze trzeba wiecej czasu, takie leki nie dzialaja raptownie. Lewatywa to barbarzynstwo i sredniowiecze.
                    • big_grin Dla mnie to czasami jedyny sposób na kupę. A dlaczego średniowiecze i barbarzyństwo? Ani przyjemne ani nieprzyjemne, raz dwa i po sprawie. Sprawdzony sposób, działa od wieków.
                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jk6nlkptm61kp.png bbcode
                    • Jeszcze nie słyszałam żeby leatywa groziła utratą życia...Na moje dziecko nic nie podziałało, żadne lactulosum, acidolaci, masaże, ciepłe kąpiele, nawet po czopku nie puściło, wszystkiego próbowałam. Po tygodniu kiedy dziecko cały czas łapało się za pupe i płakało że go boli musiałam zrobić lewatywę. Ale zgadzam się że to ostateczność.
            • Jesli dziecko ma zawarty stolec, to wręcz nie wolno podawać żadnych syropów i leków przeczyszczających (leków przeczyszczających typu senes, aloes czy rycyna nie stosuje się w ogóle, nigdy). Najpierw trzeba ewakuować kamienie kałowe, a dopiero potem " czyścić" od góry. Jak najbardziej stosuje się u dzieci wlewki przeczyszczające, jeśli jest taka konieczność.
              --
              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
          • Yyy, przecież czytać umiesz... więc to problem ze zrozumieniem tekstu. Autorka już była u lekarza i to jest zalecenie lekarza. Znasz konsekwencje nierobienia kupy przez tydzień? Przede wszystkim okropny ból. Ale nie, trzeba wypróbować wszystkie dostępne na rynku czopki i syropy.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jk6nlkptm61kp.png bbcode
    • w nocy robila kupe co godzine z tym ze było to raczej takie rozwolnienie, plamienie majtek
      czy to wystarczy ?
      • Hmm...
        A skarży się dalej na bóle brzucha i pupy?
        Czy Twoja córa dużo pije? Bo to zaparcie mogło być spowodowane przez zmniejszoną podaż płynów, a gorączka była dodatkowym utrudnieniem.
        U nas akurat suszone śliwki pomogły co nieco, zmniejszenie dawki tranu (za dużo witaminy D) i odcięcie od regularnych dostaw bananów, które mają właściwości zapierające. I dużo pić.
        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
        • kawka74 napisała:

          > Hmm...
          > A skarży się dalej na bóle brzucha i pupy?


          Teraz juz tylko tyłka, pewnie od kupy ma podrażniony + pewnie ją jeszcze napiera.
          Bylam dzis u lekarza , zwiekszylam dawke syropu i podalam jeszcze czopek+ po powrocie walnęła jakąs tam kupe. Nie dużą ale cos poszło.

          > Czy Twoja córa dużo pije? Bo to zaparcie mogło być spowodowane przez zmniejszon
          > ą podaż płynów, a gorączka była dodatkowym utrudnieniem.


          Dużo pije.


          > U nas akurat suszone śliwki pomogły co nieco, zmniejszenie dawki tranu (za dużo
          > witaminy D) i odcięcie od regularnych dostaw bananów, które mają właściwości z
          > apierające. I dużo pić.

          Sliwki tez daje.
          • jak dzisiaj?
            --
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
            • guderianka napisała:

              > jak dzisiaj?



              wczoraj troche tylko, bardziej jak rozwolnienie
              nie wiem co robic, czy potraktowac to rozwolnienie i jedną małą kupe wczoraj po lekarzu jako czesc oczyszczenia?
              córka jest nadal na syropie, podaje jej tylko jogurt nat+ sliwka, wode, otreby, troche zupy zjadła.
              czy jechac na lewatywe?
              • jak ma bardzo rzadką kupę teraz to wciąż jest zaparcie. spróbuj z lewatywą. Mój siostrzeniec, tak miał (6 LETNI). Nie mógł się załatwić, , potem robił małe rzadkie kupy, często. Siostra była u pediatry ten ją posłał do gastrologa. Chłopcu na pierwszej wizycie zrobino lewatywę, wyrzucił z siebie cały syf. Kichy się odetkały i po problemie.
                • zrobiłabym tę lewatywę-dziecko się męczy,ty w pewnie też już zmęczona sytuacją.
                  jedna lewatywa to pomoc doraźna przecież,nie na stałe.
                  --
                  Uczeni skrzyżowali żabę z kaczką. Wyszedł kumkwat.
                  • Jeżeli "brudzi majtki/pampersa" to znaczy że wstrzymuje.
                    Jeżeli dałaś dużo syropu laktuloza to efekt taki jest że jest rozwolnienie. Syrop ten zmiękcza kupę i zapewnia dziecku komfort łatwego wypróżnienia.
                    Jeżeli udało ci się już zrobić lewatywe / lub dzieciątko zrobiło kupę to kilka dni jeszcze podawaj syrop ale schodź powoli z dawki a w zamian śliwki suszone/gotowane buraczki/surowa marchewka/morele suszone - można zalać wodą i zblendować/surowe soki jednodniowe. Z soków najlepszy na przeczyszczenie jest sok z surowego buraka - tylko nie wiem czy wypije twój maluszek, ale możesz dodać do innego soku.
                    Woda z miodem na czczo.
                    Możesz też spróbować kupić syrop Fruktolax kids - jest to syrop ze śliwek i czegoś tam jeszcze, dużo błonnika w małej dawce, no i śliwki przyspieszają pracę jelit. Można dostac w sklepach zielarskich albo przez internet.
                    Jedna lewatywa to naprawdę nie jest straszna rzecz dla dziecka. Lepsza lewatywa niż co jakiś czas czopki.
                    Poczytaj www.zdrowybrzuszek.pl
                    i poradnik www.zdrowybrzuszek.pl/nook/sos_niezbednik.html
                    Powodzenia, obyś nie doprowadziła do zaparć nawykowych - bo to dopiero jest problem.
                    --
                    Alicja mama Laury (05.07.2010r., 1200gram, 45cm, 30tc, 5,5,6)
                    fotoforum.gazeta.pl/5,2,aaalicja2.html
                • no wlasnie tak to wygląda
                  jakby wyzej cos ją zapychało
                  • Lipcowa, ja bym zrobiła lewatywę a później postępowanie jak napisała alicja. To za dlugo trwa. Jak mała to znosi, jak sie czuje, bawi sie ?czy widać że jej to przeszkadza?
                    --
                    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
                    • > Lipcowa, ja bym zrobiła lewatywę

                      Ja chyba też. To popuszczanie wskazuje na to, że jednak nie wszystko wyszło.
                      --
                      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
                      • z wlasnego doswiadczenia ci mowie. to, co opisujesz, czyli taka kupa wodnista, jak rozwolnienie, to jest wlasnie oznaka, ze jelita sa zatkane. mialam cos takiego, jako juz prawie dorosla osoba. mega zaparcie mnie dopadlo, nie pamietam juz okolicznosci, poza tym, to nie wazne. pamietam tylko, ze meczylam sie bardzo, bo nie moglam dosc dlugo nic z siebie wydusic. mniej wiecej po tygodniu zaczelo sie wlasnie cos takiego, jak opisujesz, czyli jakby rozwolnienie, ale to nie oznaczalo, ze zaparcie mi przeszlo. pomogla wlasnie dopiero lewatywa. skoro twoja mala nie zrobila kupy juz tydzien, a teraz zaczelo jej sie takie jakby wodniste rozwolnienie, to pewnie ma dokladnie tak, jak ja.

                        nie wiem, czy w polsce cos takiego jest, ale sprobuj kupic w aptece babylax. to taki roztwor, jak czopek glicerynowy, tylko w plynie w specjalnym aplikatorze. robi sie jak lewatywe, ale jest tego mniej i dziala szybko. to taka jakby mniej inwazyjna lewatywa, mozna stosowac nawet u niemowlat. niedawno mialam problem z moim 3-latkiem i w aptece mi to polecono zamiast czopkow. o dziwo, przed czopkami broni sie jak szalony, a te mini-lewatywe dal sobie zrobic bez problemu i za pol godziny byla meeega kupa, tez bez wiekszych problemow.
                        ja mialam cos takiego, ale kurcze niw wiem, czy w polsce jest
                        www.aponeo.de/produkte/arzneimittel/kinder-saeuglinge/verstopfungen/0098878-babylax-klistier.html?sid=5HjjFC1i0Q5r89pYyHGij4ACZ3Im0v
                        • tzn po syropach, czopkach , diecie
                          nic

                          tylko to popuszczanie, pediatra mówi ze coś ją zatyka ale ogolnie po badaniu brzuszka nie wyczuwala zalegajacych mas kałowych

                          nie wiem czy mamy takie cos, wątpie, w Polsce polecaja syrop i czopki, nic wiecej

                          jeszcze dzis powalczę - zaparzę siemie lnianie oraz dam forlax
                          jak to nie pomoze, jutro pojade do szpitala na lewatywe
                    • guderianka napisała:

                      > Lipcowa, ja bym zrobiła lewatywę a później postępowanie jak napisała alicja. To
                      > za dlugo trwa. Jak mała to znosi, jak sie czuje, bawi sie ?czy widać że jej to
                      > przeszkadza?


                      mała bawi sie,jak zwykle
                      zaczeła jesc, wczesniej nie chciala
                      nadal jednak nie wypróżniła sie
                      • Forlax dałaś? ile? ja córce w wieku twojej na nawykowe zaparcia podawałam przynajmniej pół saszetki dziennie. Najlepiej rano na czczo dawać.
                        Powinien pomóc jednorazowo jak najbardziej. Jeśli dasz radę doczekać do jutra, daj jeszcze z samego rana saszetkę córce. Nie wierzę że się po tym nie wypróżni i to zdrowo.
                        Daj znać co i jak.
                        • Ja bym też zrobiła lewatywę, a do diety wprowadziła olej lniany budwigowy.
                        • lucky80 napisała:

                          > Forlax dałaś? ile? ja córce w wieku twojej na nawykowe zaparcia podawałam przyn
                          > ajmniej pół saszetki dziennie. Najlepiej rano na czczo dawać.
                          > Powinien pomóc jednorazowo jak najbardziej. Jeśli dasz radę doczekać do jutra,
                          > daj jeszcze z samego rana saszetkę córce. Nie wierzę że się po tym nie wypróżni
                          > i to zdrowo.
                          > Daj znać co i jak.



                          Dostala wczoraj. Jedyne co moglo podzialac to to ze faktycznie pogoniło ale cos zatyka. Mowi ze nie boli ją brzuch - JUZ, tylko pupa. Myślę że cos ją cisnie ale jest zbyt zbite by wyjsc.
                          Tak wiec i forlax nie podzialal.

                          Za 2 h ide do pediatry porozmawiac i jade do szpitala na lewatywe bo sama jej nie zrobie.
      • Może być kamień kałowy w jelicie... Twarda, zbita kula, wokół której przedostaje się śluz i wodnisty stolec- wycieka płynne, w środku siedzi twarde. Idź do lekarza, powinien zbadać brzuch, ew. przez odbyt czy nie ma nadal mega zaparcia.
        --
        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • a np. w usg nie wyjdzie czy coś tam siedzi??? Bo może zrobić najpierw jakieś badanie?
    • Stosowałam dietę, czopki, laktulozę, forlax,olej na czczo, duzo ruchu wszystko co mogłam dla dziecka.
      Jutro mijałby 10 dzien bez kupy. Córka momenatami była bardzo apatyczna, chciała tylko leżeć, blada i cienie pod oczami, momentami było super, bawiła się, nawet zaczęła miec spory apetyt.
      No ale nadal bez kupy, a zwijała się z bólu, dzis w nocy płakała, trzyma się za tyłek, brzuch itp.
      Poszłam dzis rano do pediatry i poprosiłam o skierowanie dokądkolwiek bo ja lewatywy nie zrobię.
      Dała- do poradni chirurgi dzieciecej. Nie moglam sie tam dodzwonic, za to dodzwonilam sie do szpitala - zaprosili, zebym przyjechała na chirurgie dzieciecą.
      Pojechałam ,odesłali do poradni hahahaahha.
      Pojechalam do poradni, zarejestrowali na 17 dziś, dziecko coraz bardziej płaczące, ja wk..iona, 30 tc ciązy.W rejestracji dowiedzialam sie, że ok przyjmą ale oni i tak tego nie robia, bo to się robi w domu....ke????
      No to do domu bo jeszcze czas, ale mówię do siebie - a zajade do mojej pediatry raz jeszcze.
      Pojechałam, powiedziałam jak wygląda sprawa, pediatra się bardzo zdenerowala ze jestem tak odsyłana, zadzwoniła do dyrektora przychodi, poprosiła o wolny zabiegowy i zrobiła dziecku tą lewatywę- eneą + gruszką.
      Mała bardzo płakala, trzęsła się , trzymałam ją, czekamy 10 min - kupy brak.
      Powiedzialam pediatrze zeby juz szła, ja sobie na kupe poczekam- pediatra była juz po godzinach. Pediatra mówiła ze jak to nie pomoże to mam jechac na tą 17tą i powiedziec ze wlewka nie pomogła. Ja juz załamana.. Corka ryczy, na kibel nie chce, ja muszę wychodzi, załozylam pieluchę i poszłysmy.

      W drodze do domu nawaliła do pieluchy że hej, w domu poprawiła, wyszły z niej wszysktkie zbitki, juz zaczęłam sie cieszyc, rozmawiac, ale zmęczona płaczem i tym dniem teraz spi. Ulzyło mi, nie jade do tej przychodni.
      Pediatra jeszcze skads zdobyła mój nr i dzwonila zapytac jak tam, wiec wszystkim nam ulzyło.

      Niestety bez lewatywy by się nie obeszło.
      Szkoda ze tak wyszło, mam nadzieje ze traumy po tym nie bedzie miała, a ja sie utwierdzliam w przekonaniu ze dobrze robie planując poród w prywantej klinice a nie panstwowym szpitalu.

      Dziekuje za uwage i rady.
      Było bardzo zle, juz jest dobrze.

      • lipcowa, lewatywa to ostatecznosc, ale czasem sie bez tego po prostu nie da. dobrze, ze malej pomoglo i jest lepiej. nic dziwnego, ze teraz bidulka spi, wymeczona przezyciami przeciez.

        teraz przed toba kolejna przeprawa byc moze, bo calkiem mozliwe, ze dziecko bedzie pamietac jeszcze jakis czas, ze kupa boli. moj starszy tak mial i walczylam w sumie prawie rok, zanim zaczal robic kupe normalnie po tym, jak rotawirus go najpierw przeczyscil, a potem rozwolnienie zamienilo sie w zaparcie. teraz musisz bardzo dbac o diete, zeby nastepne kupy nie byly twarde i zeby twoja coreczka przekonala sie, ze normalnie kupa nie boli. trzymam za was kciuki.

        • > teraz przed toba kolejna przeprawa byc moze, bo calkiem mozliwe, ze dziecko bed
          > zie pamietac jeszcze jakis czas, ze kupa boli. moj starszy tak mial i walczylam
          > w sumie prawie rok, zanim zaczal robic kupe normalnie po tym, jak rotawirus go
          > najpierw przeczyscil, a potem rozwolnienie zamienilo sie w zaparcie. teraz mus
          > isz bardzo dbac o diete, zeby nastepne kupy nie byly twarde i zeby twoja corecz
          > ka przekonala sie, ze normalnie kupa nie boli. trzymam za was kciuki.



          Tak wiem, boje sie ze bedzie wstrzymywac.
          Ograniczę jej słodycze bo czasem jadła, ale poza tym diete ma raczej dobrą, po tej przedszkolnej też nigdy nie bylo problemów.
          Tak naprawde to była chwila moment i prosty zabieg ale nerwów było sporo.
      • > W drodze do domu nawaliła do pieluchy że hej, w domu poprawiła, wyszły z niej w
        > szysktkie zbitki, juz zaczęłam sie cieszyc, rozmawiac, ale zmęczona płaczem i
        > tym dniem teraz spi. Ulzyło mi, nie jade do tej przychodni.

        No i chwała Bogu, dzieciak na pewno się męczył.
        Nie wiem, czy nie skorzystam z Twoich doświadczeń, bo moja córka - chora, zapalenie gardła - kupy nie robi kolejny dzień (było dobrze, póki nie dostała gorączki). Mam nadzieję, że bez lewatywy się obejdzie, a jeśli już będzie trzeba, to mam pod ręką dyplomowaną pielęgniarkę dziecięcą, która - mam nadzieję - pokaże mi, co i jak.
        A propos lewatywy, moja matka opowiadała, że robiła mi lewatywę, której serdecznie nie znosiłam, ale chyba nie odcisnęło to na mnie jakiegoś piętna wink To było chyba na porządku dziennym, ale jakoś nie zarejestrowałam masowych perforacji jelita.
        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg

        • > No i chwała Bogu, dzieciak na pewno się męczył.

          No i to bardzo. Wlasnie jak sie przy pediatrze mojej rozdarła to tą juz zupełnie wzieło za serce i szybko poleciałysmy na ten zabieg.

          > Nie wiem, czy nie skorzystam z Twoich doświadczeń, bo moja córka - chora, zapal
          > enie gardła - kupy nie robi kolejny dzień (było dobrze, póki nie dostała gorącz
          > ki). Mam nadzieję, że bez lewatywy się obejdzie, a jeśli już będzie trzeba, to
          > mam pod ręką dyplomowaną pielęgniarkę dziecięcą, która - mam nadzieję - pokaże
          > mi, co i jak.


          Oby się obeszło, ale w razie co zawsze trzeba spróbowac wszystkiego co mozna by popędzic a potem dopiero lewatywa. Dla mnie te 10 dni było graniczne, do tego momentu próbowałam a dzis stracilam cierpliwosc i wiare ze cos samo pojdzie.
          Szkoda ze sama tego nie umiem ale dobrze ze mam taka pediatre pod reka, nastepym razem - oby nie, ale jakby co- zagwarantowala mi wyzyte domową po prostu.

          > A propos lewatywy, moja matka opowiadała, że robiła mi lewatywę, której serdecz
          > nie nie znosiłam, ale chyba nie odcisnęło to na mnie jakiegoś piętna wink To było
          > chyba na porządku dziennym, ale jakoś nie zarejestrowałam masowych perforacji
          > jelita.

          Tak kiedys sie robiło, wiele moich kolezanek dzieciatych tez umie. A ja jakos sie bałam.
          • Mieliśmy bardzo podobną sytuację,też po anginie i antybiotyku. Skończyło się lewatywą w szpitalu, sama bałam się zrobić,mimo że jestem lekarzem. Po tym incydencie córka zaczęła wstrzymywać kupę, bała się wypróżnić. Moja rada, zrób teraz wszystko,żeby w najbliższym czasie kupa był rzadka, wtedy córka sie odblokuje. U nas działała laktuloza, w dawce duża łycha na czczo popita szklanką wody, potem jeszcze druga łyżka, debridat 3x 5 ml, zero słodyczy, dużo śliwek i winogrona. Udało się szybko wrocić do normy,czego i Wam życzę.
            • cieszę się, że już po, fajną masz lekarkę, pozazdrościć
              co do poradni dziecięcych- ja w 9 m-cu miałam podobne przejścia z dzieckiem na chirurgii-no comments

              jesli mogę doradzić-zachowaj lekkostrawną dietę, może nawet dawaj jakiś syrop ułatwiający wyprożnianie
              u nas, u Młodszej która miała kupową traumę po odmiedniczkowym zapaleniu nerek +zakażenie pochwy zastosowałam dwa sposoby
              nocnik do brodzika i ciepła woda
              robienie figurek z kupy-działalo super choć brzmi glupio- córka siadała na nocnik a ja udawałam że czaruję i że wyczaruje z jej kupy figurkę. ona robiła kupę i obie oglądałyśmy co to za fajne kształty...wiesz, to takie oswojenie kupy, że jest ona fajna, nie ma czego sie bać, fajnie wyglada itp.
              (pewnie masz mnie teraz za idiotkę tongue_out)
              (ale naprawdę pomogło wink)
              --
              http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
    • i współczuję sytuacji.

      Mój syn jako niemowlę robił kupę raz na 7-10 dni-miał się świetnie (miękki brzuch, itd), ale mimo to czasem dawałam czopek i juz to przychodziło mi z trudem.
      Lewatywki też bym nie zrobiła.

      PS.Niestety takie doświadczenia lubią skutkowac strachem przed kupa. Proste skojarzenia- kupa= boli tyłek. Musisz zrobić wszystko, zeby teraz kupy szły miękkie. Jak zobaczysz ze się boi, dzwoń do pediatry zawczasu i w razie jakby trzymała może dawaj laktulozę (jak kupa nie siedzi zbyt długo, powinna pomóc)-oczywiscie skonsultuj z pediatrą.

      Zaparcia nawykowe to straszna rzecz. Nie dopuśc do tego. Powodzonka
    • Są dostepne preparaty w aptece juz gotowe,natomiast mało wygodne.
      Ja miałam taki wlewnik...gorna cześc była z takiej jakby gumy jak termofor...do tego wlewałas srodek z ktorego miała byc zrobiona lewatywa...do tej czynnosci były potrzebne 2-osoby bo ten wlewnik mial rurke dosc długą i dopiero na koncu tej rurki było odpowiednie zakonczenie np.dla dziecka...była tam mozliwosc regulowania tego strumienia...tylko nie wygodne urzadzenie ze wzgledu na to ze musza byc dwie osoby...u mnie dziecko mialo ogromne zaparcia...wyleczylismy wlewami(lewatywa)oczyscilismy organizm,a pozniej na zlecenie lekarza podawałam mento-parafinol-pisze na nim aby na czczo nam zlecono po sniadaniu by dziecko nie wymiotowało po tym...a lewatywe robiłam z wody+oliwa z oliwek
      (ale dokładnych proporcji ile wody ile oliwy nie pamietam)tak nam zlecił chirurg...i podziałało.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.