szczepienia błagam pomóżcie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • we wt mamy iśc na 1 szczepinie niemowle skończyło wczoraj 6tyg. błagam pomóżcie szczepić czy nie? jak tak to jakimi szczepionkami godzić się na te bezpłatne boje się tego DTP nie dość że zawiera rtęć =to jeszcze krztuśca całokomórkowego chciałabym zaczepic Tripacelem tak jak synka ale pani z przychodni mówi , że to trzeba miec zalecenie od neurologa tych skojarzonych szczepionek 5 w 1 czy 6 w 1 też się boje. wiem , że Euvax u nas w przychodni jest w opakowaniach jednodawkowych więc nie zawiera rtęci więc ją będe szczepić ActHib też jest bezpieczny to też zaszczepie ale boje się tego krztuśca poleccie mi jak wykombinować Tripacel
    • my szczepiliśmy skojarzonymi (u nas w przychodni ostro je reklamują) po zasięgnięciu opinii znajomego lekarza. Mniej obciążająca (podobno) dla dziecka, ale też mniej skutecznie chroni przed krztuścem. Euvax to szczepionka na WZW B, raz dziecko nam tym zaszczepili, później wynikła aferta z Euvaxem więc kolejny raz zapałciliśmy za engerix. Rteć to chyba jest w tej szczepionce przeciwko odrze, śwince i różyczce?
    • My szczepiliśmy skojarzonymi, ale są to szczepionki płatne.
    • mi sie wydeje, ze ty juz podjelas decyzje zeby nie szczepic, a teraz oczekujesz potwierdzenia ,ze dobrze zrobisz jak nie zaszczepisz.
      • Ja dwójkę dzieci szczepiłam, przy 3 juz nie zrobilam tego błędu.
        prawdaxlxpl.wordpress.com/2012/10/10/przemyslaw-cuske-stop-nop-szczepionki/
        --
        "Dzieci i szklanek w domu nigdy za wiele" by moja mama wink

        Dawid - 2006;Krystian - 2007; Zuza - 2010
        • prawdaxlxpl.wordpress.com/2012/10/10/przemyslaw-cuske-stop-nop-szczepionki/
          --
          "Dzieci i szklanek w domu nigdy za wiele" by moja mama wink

          Dawid - 2006;Krystian - 2007; Zuza - 2010
            • Włochy: wygrane odszkodowanie za autyzm poszczepienny

              Większość lekarzy twierdzi, że nie ma związku pomiędzy szczepieniami a autyzmem, ale sprawa sądowa z Włoch ponownie rozpaliła dyskusję na ten temat. Punktem zwrotnym stało się orzeczenie włoskiego sądu mówiące, że autyzm 9-letniego chłopca Valentina Bocca został spowodowany przez szczepionkę MMR, którą dostał w wieku 15 miesięcy.
              Valentino nigdy już nie był tym samym dzieckiem po szczepionce, którą otrzymał w ramię. Stał się autystyczny. W orzeczeniu sąd orzekł, że jego chorobę wywołało szczepienie przeciwko odrze, śwince i różyczce.
              Rodzicom Valentina, Antonelli (44 lata) oraz Maurizio (43 lata), zasądzono 140 000 funtów odszkodowania, które ma zapłacić Włoskie Ministerstwo Zdrowia, zamierzają oni wytoczyć jeszcze sprawę cywilną przeciwko rządowi włoskiemu o dodatkowe 800 000 funtów.
              Luca Ventaloro, prawnik rodziny Bocca, który specjalizuje się w pomocy rodzinom dzieci poszkodowanych przez szczepionki, oświadczył, że orzeczenie sądu w Rimini jest „pierwszym publicznym przyznaniem”, że szczepionka MMR może w niektórych przypadkach doprowadzić do rozwoju autyzmu u zdrowego dziecka.
              Antonio Barboni, lekarz sądowy zatrudniony przez sąd, jako niezależny doradca, napisał raport mówiący, że „z powodu nieobecności żadnych innych istniejących uprzednio okoliczności” występuje „uzasadnione naukowe prawdopodobieństwo”, że autyzm Valentina może „wywodzić się z podania szczepionki MMR [...] przez pracowników służby zdrowia”.
              Wnioski dr. Barboniego zostały poparte przez dwóch innych znakomitych lekarzy, którzy badali Valentina, studiowali jego historię medyczną oraz złożyli zeznania przed sądem.
              Sędzia, który orzekł odszkodowanie dla rodziny, powiedział, że „stanowczo dowiedziono”, iż Valentino ucierpiał na skutek „choroby autystycznej powiązanej ze średnim opóźnieniem poznawczym” oraz że jego choroba, jak zeznał dr Barboni, jest powiązana z otrzymaniem szczepionki.
              Co ważne we Włoszech szczepionka MMR nie jest obowiązkowa, jest szczepionką zalecaną przez państwo, a orzeczenie mówi, że skoro włoskie rządowe instytucje medyczne zdecydowanie zalecają dzieciom szczepienie przeciwko odrze, śwince i różyczce, państwo powinno wziąć odpowiedzialność za uszkodzenie zdrowia chłopca.
              Pogląd sądu został w międzyczasie poparty przez Włoski Sąd Najwyższy, który orzekł, że rząd włoski musi zapłacić odszkodowanie dla dzieci uszkodzonych przez jakiekolwiek szczepionki podawane pod auspicjami ministra zdrowia – nawet jeżeli nie są one obowiązkowe.
              „Służby medyczne bardzo nas nakłaniały, żeby podać Valentinowi szczepionki” opowiada Antonella.
              „Wysyłano do nas nieustannie listy z terminami wizyt w przychodni. Zaczęli przysyłać je, jak syn miał 3 miesiące. Był duży nacisk. Listy powodowały, że my i inni rodzice czuliśmy się zobowiązani, żeby wziąć szczepionkę MMR, aby ochronić nasze ukochane dziecko przed strasznymi chorobami.”
              Orzeczenie włoskiego sądu może stanowić precedens dla wielu podobnych procesów cywilnych.
              Źródło: dailymail.co.uk
        • biedne trzecie dziecko sad
    • U mnie w przychodni można było normalnie zapłacić za infanrix DTPa (to mniej więcej to samo co tripacel tylko innej firmy). Było to chyba 70zł. Musisz zapytać.
    • Miałam podobne obawy, zdecydowałam się zaszczepić ( szczepionka refundowana) i bardzo żałuję nie tego że nie kupiłam szczepionki 5w1 czy 6 w 1 ale tego, że w ogóle zaszczepiłam. Pierwsze godziny po szczepieniu mały przespał, akcja zaczęła się kilka godzin później. Na nóżkach pojawiła się niewielka opuchlizna, mały jak zaczął płakać o 12 to skończył około 18, gdy padł ze zmęczenia. Małego nie dało się kompletnie uspokoić. Podłamana całą sytuacją zaczęłam głębiej szukać , z tego co wyczytałam na forach i z ulotek producentów, niezależnie czy podamy szczepionkę refundowaną, czy skojarzoną 5w1 czy 6 w1 powikłania poszczepienne są takie same. Jedyna różnica między tymi szczepionkami to ilość wkuć, jeżeli chodzi o thimerosal z tego co kojarzę był on zawarty w każdej z tych szczepionek, ale postaram się podrzucić linka do tej informacji. Postanowiliśmy zrobić maksymalną przerwę między kolejnym szczepieniem, tak aby po pierwsze dać organizmowi czas na usunięcie z organizmu thimerosalu, po drugie by organizm młodego bardziej dojrzał do kontaktu z drobnoustrojami zawartymi w szczepionkach. Dodatkowo postanowiłam dokończyć tylko te szczepienia które są zaczęte i nie wprowadzać nowych .
      Dla tych którzy decydują się szczepić, nie wiem jak w innych częściach Polski ale w Poznaniu w przychodni ostro nam podsuwali szczepionki skojarzeniowe oraz na pneumokoki. Zgodnie z informacją zawartą w ulotce połączenie tych szczepionek powoduje wzmocnienie powikłań poszczepiennych

      www.ema.europa.eu/docs/pl_PL/document_library/EPAR_-_Product_Information/human/000296/WC500032505.pdf
      "W przypadku równoczesnego podawania szczepionek Infanrix hexa i Prevenar (szczepionka
      pneumokokowa sacharydowa skoniugowana, adsorbowana), lekarz powinien wziąć pod uwagę, że
      dane uzyskane w badaniach klinicznych wskazują na częstsze występowanie reakcji gorączkowych
      niż po stosowaniu tylko samej szczepionki Infanrix hexa. Reakcje te były w większości umiarkowane
      (temperatura mniejsza lub równa 39
      o
      C) i przemijające"
      • Chyba lepsza reakcja goraczkowa niz zejscie na ktoras z chorob tzw. dzieciecych albo ciezkie powiklania typu sepsa?!
      • Mam nadzieję że moje dziecko nigdy nie natknie się na Wasze dzieci. Jest zaszczepione na wszystko. Nic się nigdy nie działo. A przez takie ignorantki jak Wy wróci większość tego cholerstwa którego udało się pozbyć dzięki właśnie szczepieniom.
        --
        Moim największym osiągnięciem w życiu jest moja rodzina.
        Kocham Was Żabulkikiss**
        • Skuteczność większości szczepionek nie przekracza nawet 30 %, tak więc można wybierać powikłań poszczepiennych czy powikłania po przebyciu danej choroby. Córkę zaszczepiłam zgodnie z kalendarzem szczepień, plus menino i pmeumo. Młody zdecydowanie źle znosi szczepienia, nie zamierzam ryzykować.
          • gdyby owe szczepienia były tak złe, to nikt nie szczepiłby
            a tak to sobie możesz powoływac się na....sama nie wiem co, bo te wyżej podane podpunkty to mozna zamienić na takie, które będą otowały za szczepieniami, dodać tylko słówko "nie" albo "brak" - w zależności od sformuowania
        • ingusionek napisał:

          > Mam nadzieję że moje dziecko nigdy nie natknie się na Wasze dzieci. Jest zaszcz
          > epione na wszystko. Nic się nigdy nie działo. A przez takie ignorantki jak Wy w
          > róci większość tego cholerstwa którego udało się pozbyć dzięki właśnie szczepie
          > niom.


          Skoro władowałas w dzieciaka co tylko sie da to czego sie obawiasz.Twój zaszczepiony więc nieszczepione dzieci nie są dla niego zagrożeniem.


          Autorko ja szczepiłam córke płatnymi szczepionkami 5w1, to było 6 lat temu, gdybym urodziła teraz dziecko na pewno bym go nie zaszczepiła az by ukonczyło rok. Moja 6 latka do dzis nie dostała MMR i jakos mi sie nie śpieszy podac jej to świństwo. Autorko poczytaj forum dla rodziców nieszczepimy.pl tam sie sporo dowiesz i zdecydujesz i pamietaj ze mozesz odłozyc szczepionki na pozniej
          • Ale myślę też o dzieciach których rodzice chcą szczepić ale jeszcze nie pora albo z jakiegoś powodu w tym mom encie nie szczepią. Co jeśli wasze niezaszczepione dziecko zarazi inne i tak dalej i tak dalej.....
            Gotowe jesteście na kolejne epidemie,bo ku temu dążymy?
            --
            Moim największym osiągnięciem w życiu jest moja rodzina.
            Kocham Was Żabulkikiss**
            • ale o jakiej epidemii mówisz??? jaka choroba Ci grozi?? jesli uważasz ze choroby zostały wyeliminowane tylko poprzez szczepienia to bardzo się mylisz. Jakoś nie było epidemii grypy, chorób od pneumokoków itd nawet nigdy nie było epidemii ospy która jest bardzo zaraźliwa, bez paniki


              Ale myślę też o dzieciach których rodzice chcą szczepić ale jeszcze nie pora al
              > bo z jakiegoś powodu w tym mom encie nie szczepią. Co jeśli wasze niezaszczepio
              > ne dziecko zarazi inne i tak dalej i tak dalej..


              Z takim podejsciem to trzeba by było zacząć zmuszac wszystkich rodziców do zaszczepienia na rotawirusy,pneumo i meningokoki prawda???? No i przyznam szczerze ze nie obchodza mnie inne dzieci, nie zaszczepię mojej córki tylko dlatego że może zarazic inne dziecko,dla mnie liczy sie moje dziecko i jego zdrowie
              • > Z takim podejsciem to trzeba by było zacząć zmuszac wszystkich rodziców do zasz
                > czepienia na rotawirusy,pneumo i meningokoki prawda???? No i przyznam szczerze
                > ze nie obchodza mnie inne dzieci, nie zaszczepię mojej córki tylko dlatego że m
                > oże zarazic inne dziecko,dla mnie liczy sie moje dziecko i jego zdrowie

                żadne z wymienionych z ciebie szczepień nie jest obowiązkowe tylko zalecane, na rota, pneumokoki i menigokoi szczepić NIE MUSISZ. a co do epidemii to trochę się mylisz - były epidemie grypy dziesiątkujace populacje (tzw. hiszpanka). zreszta grypa przywleczona z Europy dziesiatkowała Indian, którzy zupełnie nie mieli przeciwciał przeciwko grypie. natomiast jeszcze w pokoleniu powojennym była spora grupa dzieci okaleczonych przez polio. Odra i jej powikłania też zbierały spore żniwo
              • ??? Jak to nie ma epidemii grypy? Wiesz, ile osób zabiła taka hiszpanka? Pneumokoki są bardzo powszechne, istnieje olbrzymi odsetek nosicieli- a nigdy nie wiesz, czy Twoje dziecko nie rozwinie sepsy np. po operacji, wypadku, innej chorobie, kiedy nagle spadnie mu odporność. Ospa? Przecież ta choroba dotyka niemal 100% społeczeństwa, chorują całe roczniki w przedszkolach. Oj, chyba nie masz zielonego pojęcia, o czym mówisz...

                A skoro piszesz, że nie obchodzą Cię inne dzieci, to żebyś kiedyś nie zalowała. Dziecko każdej z nas może być kiedyś w immunosupresji, na lekach, po przeszczepie, mieć niedobór odporności... Wtedy nagle perspektywa się odmienia i nagle bardzo istotne staje się, czy te inne dzieci wokół są zaszczepione, czy nie. Obyś nie musiała tego doświadczać...
                --
                "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
            • Nigdy w zyciu nie zaszepiłabym dziecka "na wszystko". Brat mojej kolezanki zawszczepił swojego syna jakąś szczepionką za 2 tysiace (chyba ze 20w1) i aż sie dziwie,że dziecko po takiej dawce nie świeciło na niebiesko.....Ja szczepię tylko na to co muszę (skojarzonymi). Znam kilka przypadków ciężkich powikłań po szczepieniu i po prostu cierpne ze strachu przed kazdym szczepieniem.Nigdy nie wybaczyłabym sobie gdybym zaszczepiła dziecko na coś dodatkowego (np pneumokoki czy meningokoki) i po tej szczepionce dostałoby jakiś cięzkich powikłań. Tak samo jak nie wybaczyłabym sobie gdybym wogóle nie zaszczepiła na to co jest wymagane a dziecko by zachorowało.Dlatego szczepię na to co muszę.
            • Różnica między epidemiami sprzed stu czy dwustu lat ,a latami obecnymi to po pierwsze higiena, po drugie dostępność pomocy lekarskiej po trzecie antybiotyki.
              Szczepionki nie zabezpieczają w 100 % ( większość nawet nie zabezpiecza przed zachorowaniem w 30 %) i tak wystarczy tylko długotrwałe używanie antybiotyków by być narażoną na błonice, dodatkowo po wyzdrowieniu możesz pozostać nosicielem. Tak wiec nie tylko osoby nie zaszczepione mogą zarażać.
              O skuteczności szczepionki na tężec może świadczyć fakt, że przy jakimkolwiek poważniejszym rozcięciu i konieczności szycia mimo zaszczepienia i tak dostaje się zastrzyk przeciwtężcowy. Skuteczność szczepionki na tężec i krztusiec jest krótkotrwała .
              szczepieniakrztusiec.wordpress.com/szczepienia-skutecznosc/
              • Tylko ignoranci wala szczepionke na tezca mimo aktualnego szczepienia. Podobnie jak Ty mysleli przez lata Amerykanie i maja aktualnie powrot krztusca. I nie, chorob wirusowych nie zwalcza sie antybiotykiem (wstyd tego nie wiedziec).
                • Nie będę się powtarzała , bo to już jest śmieszne skoro nawet nie masz pojęcia na co szczepisz. Część szczepionek zabezpiecza przed chorobami wywołanymi bakteriami i te szczepionki podaje się najwcześniej , sczepionka która tak polecasz 6w1 ma w sobie 4 szczepy bakterii. Zapalenia bakteryjne jak najbardziej leczy się antybiotykami.
                  • Zgadzam sie i co? Mam w przyszlosci nie zaszczepic, bo czesc to bakterie, a czesc to wirusy?
                    • Do decyzji o szczepieniu wystarczy wiedza, ze szczepionka chroni przed bardzo powaznymi chorobami. I oczywiscie tez o tym, ze wspolczesne szczepionki sa bezpieczne (nie, nie w 100%, w 100% to nawet leki na katar nie sa bezpieczne).
                      • > Do decyzji o szczepieniu wystarczy wiedza, ze szczepionka chroni przed bardzo p
                        > owaznymi chorobami

                        I tu jest problem, bo większość szczepionek wykazuje tylko krótkotrwałą czytaj kilkuletnią ochronę .
                        I oczywiscie tez o tym, ze wspolczesne szczepionki sa bezpi
                        > eczne (nie, nie w 100%, w 100% to nawet leki na katar nie sa bezpieczne).

                        Napisałam chyba jasno, córka nie miała powikłań otrzymała wszystkie szczepienia, młody pierwszą dawkę zniósł źle dlatego nie zamierzam ryzykować powikłaniami neurologicznymi dla trzech lat ochrony przed chorobami na które sa szczepionki.
                      • > Do decyzji o szczepieniu wystarczy wiedza, ze szczepionka chroni przed bardzo p
                        > owaznymi chorobami. I oczywiscie tez o tym, ze wspolczesne szczepionki sa bezpi
                        > eczne (nie, nie w 100%, w 100% to nawet leki na katar nie sa bezpieczne).

                        NIE SĄ TEŻ W 100% SKUTECZNE. PRZECIWKRZTUŚCOWA CHRONI 2-3 LATA 40-70% OSÓB. WG MNIE NIE WARTO RYZYKOWAĆ CIĘŻKICH POWIKŁAŃ NEUROLOGICZNYCH PO SZCZEPIENIU Z ZAPALENIEM MÓZGU I PADACZKĄ NA CZELE. SZCZEPIENIA I TAK NIE WYELIMINUJĄ KRZTUŚCA, ZACHOROWANIA SĄ NA STAŁYM POZIOMIE OD LAT.
            • najpierw to nieszczepione dziecko musiałoby zachorowac, wiec sie nie gorączkuj, bo moze sie okazac, ze to szczepione zachoruje predzej i to ono bedzie zagrozeniem
        • Ale nie musisz się obawiać: Twoje dziecko jest przecież zaszczepione - nie wierzysz. że także uodpornione? Skąd więc ta wściekłość? Dlaczego Twoje dziecko nie ma się natknąć na moje: to Twoje jest dla niego niebezpieczeństwem, bo choć może nie chorować (nie przechodzić objawów) jego może walczyć z jakimś wirusem czy bakterią. Myśl co piszesz.

          Nie martwmy się też o te choroby które MOGĄ POWRÓCIĆ, tylko o te których jeszcze nie znamy: to jest prawdziwe niebezpieczeństwo, dla wszystkich.
      • każda absolutnie każda szczepionka moze dać powikłania - statystycznie rzadkie, ale rozumiem że osobę u której wystapia nie interesuje statystyka. Problem w tym, że lekarze zazwyczaj nie informują o możliwych skutkach ubocznych (przed każdym szczepieniem wypełnia się teraz formularz podpisujac ze zostało się poinormowanym o mozliwych działaniach niepożądanych - nigdy z własnej inicjatywy lekarz o niczym nie informował). Ale kij ma dwa końce - niektóre choroby przed którymi teraz chronia szczepienia byly śmiertelne lub silnie upośledzajace a powikłąnia po nich zbierały większe zniwo niż powikłania po szczepionkach
        • Ale kij ma dwa końce - niektóre choroby przed któr
          > ymi teraz chronia szczepienia byly śmiertelne lub silnie upośledzajace a powikł
          > ąnia po nich zbierały większe zniwo niż powikłania po szczepionkach

          Różnica jest taka, że te choroby kiedyś zbierały żniwo nie dlatego że nie było szczepionek, a dlatego że nie było antybiotyków, nie przestrzegano zasad higieny a dostęp do służby zdrowia był bardzo ograniczony i bardzo kosztowny.
        • Zarówno, ja jak i moja córka gdybyśmy żyły w latach o których wspominacie , latach epidemii pożegnałybyśmy się z tym światem przed ukończeniem kilku miesięcy i to nie z powodu chorób na które w obecnych czasach są szczepionki, ale na te które szczepionek nie ma ( gronkowiec/ salmonella). Zarówno mnie jak i ją uratowały nie szczepienia, a antybiotyki i szybka pomoc lekarska.
          • Bo gronkowiec i salmonella to bakterie, a szczepi sie przeciwko wirusom...
          • Salmonellozy w zasadzie nie leczy się antybiotykiem, tylko czeka na eradykację. Błonica bezwzględnie wymaga podawania surowicy. Natomiast odra zabija i dzisiaj, i nie w jakichś afrykańskich pipidówach, tylko w krajach europejskich. Tężec - cóż, mimo poprawy higieny i rozwoju farmakoterapii nadal siedzi uparcie w głębię i nadal powoduje zgony. Rozyczka jest silnie teratogenna niezależnie od posiadania bidetu. Świnka nadal powoduje przykre powikłania typu niepłodność. Inne- np. Meningokoki- można leczyć antybiotykami, ale co z tego, skoro osłabione naczynia mogą pęknąć i dziecko skrwawia się np. do mózgu. I nic wtedy nie zrobisz, tylko świeczki będziesz zapalac.
            --
            "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
            Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
            Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
            • Salmonella u 2 -3 miesięczniaka bardzo szybko doprowadza do odwodnienia i w przypadku tak małych dzieci są niewielkie szanse na samoistne i szybkie usunięcie bakterii. Młoda była nosicielem jeszcze przez dobre 9 miesięcy od zarażenia, powód była zbyt mała by dostawała produkty kwaśne które wpływają na szybkie oczyszczanie organizmu. Jest wielu ludzi którzy sa nosicielami salmonelli, czy gronkowca obydwie bakterie w zetknięciu z małym dzieckiem mogą doprowadzić do jego śmierci. Tak więc chorób zagrażającym małym dzieciom jest full. Jestem za szczepieniem, ale nie tak małych dzieci, nie w takich ilościach jakie jest w obecnej chwili i z dłuższymi przerwami między szczepieniami, oraz stworzeniu indywidualnego planu szczepień
              ( wyeliminować te najmniej skuteczne np DTP, różyczkę, świnkę) dla dzieci które źle odpowiedziały na szczepienia. Nikt normalny w przypadku złej odpowiedzi dziecka na szczepienie nie zaryzykuje i nie narazi dziecka na problemy neurologiczne dla kilkuletniej ochrony przed krztuścem.
      • > niezależnie czy podamy
        > szczepionkę refundowaną, czy skojarzoną 5w1 czy 6 w1 powikłania poszczepienne s
        > ą takie same. Jedyna różnica między tymi szczepionkami to ilość wkuć, jeżeli ch
        > odzi o thimerosal z tego co kojarzę był on zawarty w każdej z tych szczepionek,
        > ale postaram się podrzucić linka do tej informacji.

        to podrzuć. jestem bardzo ciekawa skąd taki weźmiesz.
      • fakt, u nas połączenie szczepionki 6 w 1 z ta na pneumo powodowało zawsze gorączkę, myślę że to zbyt obciążało, poza tym innych reakcji nie było i każde kolejne szczepienia juz nie kończyły się gorączką
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/l22nvcqgup40hae6.png

        "codziennie mnie zachwyca Twoje maleńkie życie"
przejdź do: 1-100 101-180
(101-180)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.