kiedy dzieco powinno nauczyć się literować Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mój 5 late nie umie literować mówie mu przeliteruj KOT nie umie ale jak ja literuje np DOM czy KOT LIS itp i pytam go co to za słowo to on nie wie tak samo nie wie jak go pytam A jak ...B jak żeby powiedział co się zaczyna na taką litere to nie umie
    powinnam się niepokoić
    • Pięciolatek nie musi literować. Powinien natomiast kończąc "zerówkę" wyodrębniać głoskę na początku i na końcu wyrazu. Ma powiedzieć co słyszy na początku wyrazu np. babcia a nie wyraz na "b".
      --
      Sygnaturka się zgubiła....
      • a i głoskować nie literować...
        --
        Sygnaturka się zgubiła....
      • kończąc zerówkę ( czyli grupę pięciolatków) powinien również umieć podzielić na głoski wyrazy trzy i czterogłoskowe, jak również z syntezować z podanych głosek wyraz trzy i czterogłoskowy.
        • gdzie to wyczytałaś?
          w podstawie tego nie ma
          --
          'Demokracja ma sens jedynie kiedy jest kontrolowana'
          • jest tylko że wyodrębnia głoski w słowach o prostej budowie fonetycznej
            --
            'Demokracja ma sens jedynie kiedy jest kontrolowana'
            • dokładnie, dostaliśmy wydrukowaną podstawę jak młoda zaczynała zerówkę od pedagoga czy psychologa(już nie pamiętam) z PPP który prowadził spotkanie z rodzicami i było objaśnienie przy tym wpisie, że dotyczy to właśnie wyodrębniania pierwszej i ostatniej głoski w wyrazie oraz stwierdzenia czy dana głoska w wyrazie występuje w ogóle, nie było nic na temat głoskowania.

              --
              Sygnaturka się zgubiła....
              • Po pierwsze póki co kończące zerówkę dziecko ma lat 6 lub 7 (a nie 5)
                po drugie obecnie w zerówce nie uczy się (z tego co wiem) czytania, pisania, literowania czy głoskowania
                Po trzecie: pytanie do autorki wątku: czy dzieko zna DOBRZE poszczególne litery, czy potrafi je odróżnić/zapisać, jak dużo czasu poświęcasz na ćwiczenie tej umiejętności. Literowanie to kolejny etap na który składa się wyćwiczenie wielu innych umiejętności
                • annubis74 napisała:

                  > Po pierwsze póki co kończące zerówkę dziecko ma lat 6 lub 7 (a nie 5)

                  Moje dziecko będzie miało 5,5roku.


                  --
                  'Demokracja ma sens jedynie kiedy jest kontrolowana'
            • "> jest tylko że wyodrębnia głosk..i "
              Wyodrębnia głoski czyli dzieli wyraz na głoski.

              ... w słowach o prostej budowie fonetycznej"

              słowa trzy i czterogłoskowe ( kot, ćma, pies) są słowami o prostej budowie.

              Jest to w podstawie i opanowanie tych umiejętności jest oceniane w ocenie dojrzałości szkolnej.
    • Córka 4 lat 8 miesięcy potrafi podać początkową literę wyrazu lub też wyraz na wskazaną literę (właściwie na każdą), potrafi przesylabizować większość wyrazów (w tym skomplikowane i trudne) natomiast przegłoskować jedynie wyrazy 3 literowe (rzadko 4 literowe). Niekiedy udaje jej się złożyć krótki wyraz z wypowiedzianych przeze mnie głosek. Potrafi z pamięci napisać swoje imię, mama, tata, piotruś i apap (to z reklamy TV).
      Nie wiem czy to norma czy nie bo staram się nie porównywać dzieci.
      --
      http://i48.tinypic.com/15mntvq.jpg
    • tylkoty0 napisała:

      > mój 5 late nie umie literować mówie mu przeliteruj KOT nie umie

      A po co miałby umieć?? Mój 5-latek też nie umie i nie widzę potrzeby żeby umiał. Starsza też nauczyła się jak poszła do 1 klasy (do zerówki nigdy nie chodziła, 1 klasa w wieku 6 lat).
      • 5 lat to zerówka i wymaga się, aby dziecko umiało podać jaka jest litera na początku wyrazu oraz na jego końcu, chociaż pisać liter jeszcze nie uczą, bo ponoć nie mogą tego robić, gdyż jest to dopiero w programie pierwszej klasy. Przeliterowywać całego słowa nie trzeba i ja bym tak bardzo brakiem tej umiejętności nie przejmowała się. Tak naprawdę to nawet lepiej jeśli dziecko nie będzie wszystkiego umiało, jak pójdzie do szkoły, bo w innym wypadku zanudzi się.
        Moja córka w wieku 5 lat umiała przeliterować słowa, pomimo, że nie znała wszystkich liter (z wyglądu) i zresztą nadal ich nie zna, a za miesiąc będzie miała 7 lat (ostatni rok zerówki). Natomiast jej kolega zna wszystkie litery od dawna, za to nie umie przeliterować, a jak próbuje przeczytać np. konik, to przeczyta w ten sposób "ka o en i ka" i nie potrafi w żaden sposób rozszyfrować jakie to słowo. Moja córka słowa składające się z liter, które zna, przeczyta bez problemu. Każde dziecko jest inne i każde nauczy się pisać i czytać. Ja w ogóle nigdy córki nie uczyłam literek, przeliterowywania słów itd. Po co? Wiem, że nie jest głupia, więc czym się przejmować.

        --
        Klara (26.01.2006)
        Staś (14.01.2009)
    • Dostałam wczoraj mail od znajomej nauczycielki, przekleję fragment:

      Byłam dzisiaj na konferencji w Bielsku (organizowanej przez nasze Kuratorium) i pani psycholog dobitnie podkreślała, że dla dzieci sześcioletnich "istnieje" fonetycznie tylko SYLABA, a nie głoska!
      --
      Synowie: A. (7 lat) i M. (3 lata)
      • to znaczy że mam tłumaczyć swojej 4 latce pytającej jaka to litera że to jest litera "Be" a nie "B".
        w sumie ja się nie znam, ale uważam że dziecka nie powinno się uczyć, że to litera "BE" a na tą literę zaczyna się wyraz "BAbcia", albo litera "EF" na którą to zaczyna się wyraz "Foka"
        --
        http://i48.tinypic.com/15mntvq.jpg
        • SY-LA-BA, bo o tym pisze mama-ola nie litera, nie głoska tylko sylaba. Ty piszesz o literowaniu i głoskowaniu.
          --
          Sygnaturka się zgubiła....
          • slonko1335 napisała:

            > SY-LA-BA, bo o tym pisze mama-ola nie litera, nie głoska tylko sylaba. Ty pisz
            > esz o literowaniu i głoskowaniu.

            ano racja! ale nie rozumiem co sylabizowanie ma wspólnego z głoskowaniem czy literowaniem, wiem że podobno lepiej jest uczyć dziecko czytać sylabami, ale jak to się ma w praktyce - nie mam pojęcia.

            --
            http://i48.tinypic.com/15mntvq.jpg
            • mamie-ola chodziło o to, że takie dziecko powinno już sylabizować a nie ma wymagania głoskowania, chociaż tylko teoretycznie bo nauczyciele sraczki dostają w związku z tymwink po części im się nie dziwię bo zdaje się, że podręczniki do pierwszej klasy są oparte na głoskowaniu-nie wiem czy wszystkie, wiec nauczyciel dostanie takie dzieci i nie może ruszyć z programem z książki bo dzieci nie głosują-coś takeigo czytałam i tu robi się problem.

              Sylaba jest znacznie naturalniejsza z głoskowaniem i literowaniem się motają sami rodzice i często niepoprawnie wymawiają typy kyy albo ka właśnie i biedne dzieci już do konca głupieją....

              --
              Sygnaturka się zgubiła....
              • > po części im się nie dziwię bo zdaje się, że podręczniki do pie
                > rwszej klasy są oparte na głoskowaniu-nie wiem czy wszystkie, wiec nauczyciel d
                > ostanie takie dzieci i nie może ruszyć z programem z książki bo dzieci nie głos
                > ują-coś takeigo czytałam i tu robi się problem.

                Podręczniki są oparte (powinny być) na podstawie programowej, która nie nakazuje głoskowania. W Podstawie jest tylko punkt o odróżnianiu pojęć głoski i sylaby. W praktyce jest tak, że wydawcy podręczników wkładają głoskowanie i literowanie do podręczników, ponieważ takie są przyzwyczajenia nauczycieli. To jedyny powód. Wydawcy się boją, że jak wydadzą podręcznik bez głoskowania, to nauczyciel go nie wybierze dla swojej klasy. A poza tym spora część klasy jest w stanie zrozumieć głoskowanie, więc o co chodzi. (A chodzi moim zdaniem o to, że skoro nie ma w podstawie, to nie powinno być).
                Głoskowanie w I klasie w podręcznikach jest raczej łatwe - albo dobiera się wyrazy, w których głoska równa się literze, albo ewidentne przykłady z dwuznakami, np. sz - jedna głoska, dwie litery.


                --
                Synowie: A. (7 lat) i M. (3 lata)
                • Może ustalmy jedno nie ma czegoś takiego jak literowanie, litera to zapis graficzny, głoska to dźwięk odpowiadający danemu zapisowi graficznemu . Dziecko nie literuje tylko jak już to głoskuje.
                  • > Może ustalmy jedno nie ma czegoś takiego jak literowanie

                    Literowanie to mówienie, jakie litery po kolei pisze się w danym słowie. Dzieci w klasach I-III literują sobie szeptem lub półgłosem, jak piszą. Pomaga im to.

                    > Dziecko nie literuje tylko jak już to głoskuje.
                    W ćwiczeniu typu "jak powiesz, a jak napiszesz słowo dziewczynka" dziecko wymienia po kolei głoski (w tym f) oraz po kolei litery (w tym de, zet, wu), czyli niewątpliwie literuje.
                    Masz cokolwiek wspólnego z nauczaniem początkowym?
                    --
                    Synowie: A. (7 lat) i M. (3 lata)
                    • Wymawianie liter to GŁOSKOWANIE.
                      Literę widzimy i piszemy, głoskę słyszymy i mówimy. Nie da się powiedzieć litery.


                      Moja ma równo 4 lata i miesiąc. Umie czytać teksty pisane wielkim drukiem (uczyła się odczytywania sylab w książeczkach "kocham czytać" i poszło błyskawicznie). Umie też głoskować i pisać proste słowa (ostatnio napisała FILEMON). Tego nauczyła się już zupełnie sama. No może jakieś głoskowanie w przedszkolu miała choć nie sądzę bo w 4 latkach chyba tego nie ma. W każdym razie ja jej tego nie uczyłam uważając za Verdaną, że głoskowanie to wymysł szatana wink Wychodzi na to, że jak dziecko umie czytać to bez problemu słowo przegłoskuje i zapisze.
                      • Wkurza mnie ten cały wyścig szczurów. A dlaczego niby dziecko idące do pierwszej klasy (7 latek) ma już umieć czytać i pisać. Kiedyś dzieci uczyły się tych umiejętności w szkole, a teraz na siłę trzeba swoje dziecko uczyć, bo inne mamusie nauczyły i potem dziecko odstaje. Bez sensu. Jestem przeciwna temu, a qrde muszę sama zacząć uczyć synka, bo potem będzie miał problem wrrrrr. Od czego mam zacząć? Od tej polecanej serii Kocham czytać Cieszynskiej? A co z nauką pisania? Jak uczyć, żeby nie narobić szkody?
                      • > Nie da się powiedzieć litery.

                        Da się powiedzieć, o jaką literę nam chodzi. Litery mają swoje nazwy, np. "zet", "igrek", "wu". Dla lepszego zrozumienia, o jakiej literze mowa, stosuje się też sposób polegający na dopowiadaniu wyrazu zaczynającego się na tę literę, np. "a jak arbuz", "be jak baran". (Do tego nawiązuje tytuł serialu "M jak miłość").

                        --
                        Synowie: A. (7 lat) i M. (3 lata)
                    • Litera to znak graficzny . Wyraz dziewczynka pozbawiony jest głoski "i" dzi-e-w-cz-y-n-k-a .
                • Głoskowanie jest bardzo potrzebne nie tylko do prawidłowej wymowy ale też do prawidłowego pisania. Jeśli dziecko ma problem ze słuchem fonematycznym (różnicowanie głosek) to bez głoskowania się ich nie pozbędzie i wadę wymowy/dysleksję ma zapewnione.

                  Zmiana w podstawie programowej dla zerówek sprawiła, że wzrosła liczba dzieci z paralaliami (czyli wadami polegającymi na zastępowaniu głosek innymi).
                  --
                  My pretty mouth will frame the phrases that will
                  Disprove your faith in man
      • synteza i analiza wyrazu to trudna sztuka smile

        chodzi o to, aby dzieci uczyć sylabizowania a nie głoskowania
        wyraz MAMA raczej jako MA-MA, a nie M-A-M-A
        oczywiście M a nie MY w wymowie
        --
        Nie mów o sobie źle....inni zrobia to znacznie lepiej wink
        • rozumiem, rzeczywiście miałam mętlik w głowie, ponieważ moja córka najpierw zaczęła sylabizować (ale to było sylabizowanie wyrazu zasłyszanego), potem literować, a rzeczywiście "czytając" - najpierw literuje, jeszcze nie głoskuje, choć czasami sylabizuje.
          a robi tak dlatego, że jednocześnie chce pisać a w pisowni posługuje się wyłącznie pojedynczymi literami stąd pewnie przełożenie na czytanie.
          jeśli więc dobrze rozumiem, to aby nauka czytania była efektywniejsza, dziecko nie powinno równocześnie być uczone pisania....najpierw więc powinno rozróżniać sylaby, potem głoski na końcu litery.
          --
          http://i48.tinypic.com/15mntvq.jpg
    • inaczejnauczysz go literowac KA O TE ...
      • Mój młodszy syn (3,5 roku) ni stąd ni zowąd zaczął ogłaszać na przykład, że babcia jest na ba, mama jest na ma, a kot jest na ko. Jak przypuszczam, dobierają takie przykłady, w których wyraz zaczyna się na jedną spółgłoskę, po której następuje samogłoska.
        Bardzo dobre ćwiczenie na kształcenie słuchu, moim zdaniem. Polecam autorce wątku. Przy okazji zachęcam, by nie wymagała więcej.
        --
        Synowie: A. (7 lat) i M. (3 lata)
        • babcia nie jest na BA tylko na B.. nawet nie na BE

          mama nie jest na MA tylko na M a nie na EM....

          tak to jest jak domorosle nauczycielki ksztalca dzeici..A, BE, CE, DE, ...


          • dlatego właśnie wypieprzyłam szczeniaczka uczniaczka. szlag mnie strzelał jak słyszałam piosenkę "abecedeeefgiehaijotkaelełope"
            --
            http://i48.tinypic.com/15mntvq.jpg
          • > babcia nie jest na BA tylko na B.. nawet nie na BE>
            > mama nie jest na MA tylko na M a nie na EM....

            Babcia jak najbardziej jest na ba, mama jak najbardziej jest na ma, a Dorota jest do.
            Nie doczytałeś, o czym pisałam, a się wypowiadasz... Pisałam o spółgłosce z samogłoską na początku wyrazu.

            > tak to jest jak domorosle nauczycielki ksztalca dzeici..A, BE, CE, DE, ...
            A o tym nie pisałam. Bo mi nie chodziło o to, że b jest na początku babci, tylko że ba jest na początku babci - nie jako nazwa "b" tylko jako wysłuchanie początkowego "ba".

            --
            Synowie: A. (7 lat) i M. (3 lata)
    • O właśnie ciekawy temat, mój syn jest aktualnie w pięciolatkach ( przedszkole). Dzieli wyrazy na sylaby,liczy też w zdaniu ilość wyrazów. Natomiast nie wyodrębnia głosek. Właśnie się tym martwiłam bo w kartach pracy, które mają, Pani mu pozaznaczała minusy,że nie umie głoskować.Czyli wg kart pracy jest to jakiś wymóg.
      Myślałam,ze to tylko z nim jest coś nie tak ;/

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.