• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Znowu krtań :/

  • 17.02.13, 11:57
    Miesiąc temu Synek miał zapalenie krtani i ma znowu. W nocy kaszlał "szczekająco", jakby w studni. Dziś rano dałam deflegmin, inhalacje z soli i pulmicortu, a teraz clemastin (to wszystko przepisała nam lekarka m-c temu + antybiotyk). Nie wiem co jeszcze dać. Pozakręcałam grzejniki, cały czas chodzi nawilżacz powietrza. Jutro pójde chyba do przychodni aby lekarz Go osłuchał, ale boje się ze znów da Mu antybiotyk. Moge zrobić coś jeszcze? jakiś syrop, który zmieni ten kaszel w mokry? No załamałam się... uncertain
    Edytor zaawansowany
    • 17.02.13, 12:39
      antybiotyk i pulmicort na krtan to pomylka, tak samo reszta. No moze poza sola i zakreceniem grzejnikow. Zapalenie krtani powoduje wirus. Przy duzym obrzeku utrudniajacym oddychanie podaje sie sterydy zmniejszajace obrzek, ale nie pulmicort. Czy w ogole czytalas ulotki lekow zapisanych przez lekarza?
      Dwoje z moich dzieci maja sklonnosc do zapalen krtani, jedno wyladowal w szpitalu, bo prawie przestalo oddychac. I poza podaniem sterydu w szpitalu, zadne nie mialo zapisanych zadnych lekow.
      Zazwyczaj pomaga otworzenie w nocy okna i oddychanie zimnym powietrzem. Ewentualnie zaparowana lazienka przynosi ulge, ale stosowanie tej metody jest bardziej upierd..we. Czasem uzywam tantum verde na gardlo- psikam, gdy dziecko skarzy sie na bol i to wszystko. Plus mid do picia.
      --
      http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
      • 17.02.13, 12:55
        dziwne, ze negujesz podawanie pulmicortu przy zapaleniu krtani.
        Zarowno dziecku, jak i mnie juz w przychodni podano z niego inhalacje, po ktorych zdecydowanie lepiej nam sie oddychalo. Zlecenie bylo od pumonologa.
        Pulmicort to budezonid, a ten ma m.in. wlasciwosci przeciwzapalne i zmniejszajace obrzek sluzowki w drogach oddechowych.
        U nas, w przypadku zapalenia krtani stosujemy inhalacje z soli fizjologicznej i pulmicortu + syrop pulmicort + do picia zimne plyny + przebywanie w pomieszczeniach o temperaturze 18-20 stopni.
        --
        http://lbym.lilypie.com/E8Tzp2.pnghttp://lb4m.lilypie.com/ML5Zp1.png
        • 17.02.13, 13:41
          wiem, ze w Polsce bardzo czesto stosuje sie pulmicort w zapaleniu krtani i bardzo mni to dziwi, szokuje wrecz. Pulmicort stosuje sie w astmie, ewentualnie w zapaleniu oskrzeli przebiegajacym z napadami astmatycznymi, czyli skurczem oskrzeli. Lek ten wchlania sie dopiero w scianie oskrzeli, nie ma wplywu na krtan. Jego dzialanie w organizmie zaczyna sie dopiero po kilku tygodnich od rozpoczecia leczenia. Jestem astatyczka, wiec wiem o czym pisze. Lek z budezonidem biore na stale i nijak nie wplywa na zapalenia krtani , ktore miewam.
          Nie wiem co wam pomoglo, moze same inhalacje z sola fizjologiczna. Ale czasem warto troche poczytac o lekach, ktore sie bierze.
          Moj pulmonolog za glowe sie lapie jak slyszy takie rewelacje...
          --
          http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
          • 17.02.13, 14:22
            Ale czasem w
            > arto troche poczytac o lekach, ktore sie bierze.
            > Moj pulmonolog za glowe sie lapie jak slyszy takie rewelacje...
            wyobraz sobie, ze czytam.
            Twoj lekarz lapie sie za glowe, moj, gdy widzi, ze dziecko sie dusi, to dziala podajac min. pulmicort, a jak trzeba, to i steryd w trybie natychmiastowym. I wowczas nie odbieram takiego dzialania jako dzialanie na szkode.
            --
            http://lbym.lilypie.com/E8Tzp2.pnghttp://lb4m.lilypie.com/ML5Zp1.png
            • 17.02.13, 16:07
              aleksandra1977 napisała:


              > Twoj lekarz lapie sie za glowe, moj, gdy widzi, ze dziecko sie dusi, to dziala
              > podajac min. pulmicort, a jak trzeba, to i steryd w trybie natychmiastowym. I w
              > owczas nie odbieram takiego dzialania jako dzialanie na szkode.

              Ale dzieci dzoann tez maja podany steryd tyl, ze nie pulmicort bo ten na krtan nie dziala, do tego nie dziala od razu. Zasadnicza roznica.
              • 17.02.13, 16:17
                Moje astmatyczne dziecko tez bierze na stałe pulmicort, i obie nasze lekarki - pediatra i pulmonolog - zgodnie twierdzą, że na krtań nie ma on wpływu. W leczeniu ostrego zapalenia krtani mieliśmy zastrzyki ze sterydów i doustnie encorton.
                Zadziwia mnie to ogólne przepisywanie pulmicortu - na katarek, na kaszelek, na krtań - pulmicort dobry na wszystko.
                • 17.02.13, 16:43
                  lekarze przepisuja, a matki jeszcze twierdza, ze dziala...
                  --
                  http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
                  • 17.02.13, 17:52
                    a ty, jesli dostajesz lek od lekarza, specjalisty w danej dziedzinie, gdy widzisz oczekiwane efekty po podaniu leku, to twierdzisz, ze nie dziala, bo w ulotce nie wymieniono choroby, na ktora lek podawalas?
                    --
                    http://lbym.lilypie.com/E8Tzp2.pnghttp://lb4m.lilypie.com/ML5Zp1.png
                    • 17.02.13, 18:44
                      jak dostalabym lek od lekarza specjalisty, ktory "nie pasuje" do choroby to prosilabym o wytlumaczenie dlaczego to, a nie co innego. I gadanie bo tak, by mnie nie przekonalo. Ale jeszcze nigdy nie bylam w takiej sytuacji.
                      Sadze, ze wam inhalacje pulmicortem "pomogly", bo robi sie je z sola fizjologiczna i tyle...
                      idziesz w zaparte, w sumie nic mi do tego. Chcesz faszerowac siebie i dziecko niepotrzebnymi lekami- wolna droga.
                      Ale moze komus innemu sie w glowie rozjasni lub pojawia sie jakies watpliwosci.
                      Wszedzie trabi sie bezpodstawnym przepisywaniu antybiotykow, a i tak sa rzesze ludzi, ktorzy je biora bez mrugniecia okiem. I, o zgrozo, lekarzy, ktorzy je zapisuja. Widze, ze i sterydy sa w modzie...
                      --
                      http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
                      • 17.02.13, 19:14
                        > idziesz w zaparte, w sumie nic mi do tego. Chcesz faszerowac siebie i dziecko n
                        > iepotrzebnymi lekami- wolna droga.
                        corka, 5,5 roku, dostala raz w zyciu antybiotyk, syn 3,3 lata - nie zna antybiotyku.
                        Pulmicort dostali raz w zyciu. Nie przypisuj mi zachowan, ktore mnie nie dotycza.
                        --
                        http://lbym.lilypie.com/E8Tzp2.pnghttp://lb4m.lilypie.com/ML5Zp1.png
                      • 21.02.14, 10:59
                        dzoaann napisała:


                        > Sadze, ze wam inhalacje pulmicortem "pomogly", bo robi sie je z sola fizjologic
                        > zna i tyle...

                        Dokładnie tak jestsmile
                        --
                        misiedlakazdego.blox.pl/html
              • 17.02.13, 16:45
                dokladnie. Tak trudno zrozumiec i przyjac do wiadomosci, ze dzialanie pulmicortu zaczyna sie w KILKA TYGODNI po podaniu? Jak niby ma pomoc dziecku duszacemu sie z powodu zapalenia krtani?
                --
                http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
                • 11.02.14, 13:17
                  ogólnie nie jestem zwolenniczką łatwego przepisywania tego leku - to silny steryd którego przyjmowanie ma liczne skutki uboczne. Ale pomaga. Moja córka miała go zapisany raz - przy infekcji z duszącym kaszlem i POMÓGŁ OD RAZU a nie po miesiącu. znam wiele mam których dzieci maja skłonność do ostrych napadów kaszlu przy infekcji i te mamy często maja w apteczce domowej pulmicort jako lek pierwszego rzutu przy ataku kaszlu 9nie mówie tu o astmatykach)
          • 21.02.14, 10:57
            dzoaann napisała:

            > wiem, ze w Polsce bardzo czesto stosuje sie pulmicort w zapaleniu krtani i bard
            > zo mni to dziwi, szokuje wrecz.

            NO dokładnie
            --
            misiedlakazdego.blox.pl/html
    • 17.02.13, 12:46
      Córka miała raz, doraźnie pomagało tylko otwarte okno i zimne powietrze, dobrze nawilżone, do tego clemastinum, jak dla mnie syrop-cud.
      Żaden antybiotyk.
    • 17.02.13, 13:53
      przy zapaleniu krtani, mojemu wtedy 2,2l dziecku nie podałam nic. po tygodniu nie było już nic.
      obecnie przechodzi tez jakiś wirus. zaczęło się od krtani. nie podaje nic. na noc dostał 2 razy imub, bo bolało ucho i była gorączka.w dzień nie boli nic.
      • 17.02.13, 14:19
        widocznie sytuacja nie wymagala podania lekow, ale nie znaczy to wcale, ze podczas zapalenia krtani lekow sie nie podaje. Nawet jesli nie boli. Zdaza sie, ze dziecko wymaga interwencji w szpitalu.
        --
        http://lbym.lilypie.com/E8Tzp2.pnghttp://lb4m.lilypie.com/ML5Zp1.png
        • 17.02.13, 15:26
          Masz rację.U nas raz skończyło się szpitalem.A wcześniej dziecko miało kaszel krtaniowy,który nie wymagał leczenia.A teraz ,jak zaczynają się kaszle,to zazwyczaj krtaniowe,niestety.Ale podobno,jak raz się przypląta taki kaszel ,to wraca.U nas też chłodno w domu i nawilżacz codziennie w użyciu.
          • 17.02.13, 20:52
            moj syn ma bogata historia zapalen krtani, doslownie co miesiac w okresie jesienno -zimowym.
            Skonczylo sie po 5 roku zycia, gdy drogi oddechowe wraz ze wzrostem dziecka sie powiekszyly.
            Corka miala zapalenie krtani moze 3 razy.
            Nigdy przenigdy nie byli leczenie antybiotykiem, zapalenia kratani powodowane sa w znacznej wiekszosci przez wirusy, lekarze ktorzy przepisuja na to antybiotyk to nieuki, ktorzy asekuruja sie antybiotykiem na wszystko.
            Moje dzieci zawsze dostawaly staryd w syropie ( jezeli juz bylo napawde zle), inhalacje dzialaja na dalsze odcinki przewodu oddechowego , nie na krtan, ktora trzeba poszerzyc w przypadku zapalenia krtani.
            • 21.02.14, 10:47
              Witam, u nas było podobnie, syn odkąd poszedł do przedszkola (3latka) co miesiąc łapał zapalenie krtani- okres jesienno zimowy. u nas działały sterydy w inhalacjach-typu Nebbud 0,25 lub, gdy atak był mocniejszy, nawet 0,5. Pierwsza reakcja na szczekajacy kaszel to u nas zawsze inhalacja zimną sola fizjologiczna ( z lodówki, zawsze tam trzymam na wszelki wypadek, a w trakcie tej inhalacji wkładam kolejną ampułkę do zamrażalnika i poprawiam kolejną inhalacją jeszcze zimniejszą- gdy za długo tam trzymam, zamarznie..). jeśli nie pomaga- inhaluje Nebbudem całą ampułką. zanim kupiliśmy inhalator syn trafiał do szpitala na izbe przyjec, dostawał encorton w dożylnie, potem do domu w tabletkach- atak ustępował, ale jest to mocno przestarzały lek i nie polecam, potem zazwyczaj i tak kończyło się na zapaleniu oskrzeli.zwykle lezcenie polega teraz na kontynuacji podawania Nebbudu przez kolejne przynajmniej 5 dni, do tego syropki wykrztuśne,ewent. przeciwzapalne,ewent. leki przeciwgorączkowe. do zapaleń oskrzeli po krtani już nie dochodzil. Z tego co mowil lekarz, to obserwuje sie, co sie dzieje w 3 dni po ataku- jesli goraczka nie ustepuje i, zwykle,pojawia sie żołty katar- wtedy niezbedny jest antybiotyk. dodatkowo mocno nawilzam sypialnię (50-55%)- kupiłam czujnik i sprawdzam wilgotność- rzeczywiście mieliśmy często po 30-35%(ogrzewamy kominkiem z rozprowadzeniem ciepła, wysusza bardzo powietrze), kupiłam najprostszy nawilżacz typu żabka,wietrze zawsze przed snem i wieszam ręczniki- czyste, mokre, na wyloty powietrza- odkąd pilnuje tej wilgotności zapalenia krtani nie występują (syn ma 3,5roku, dalej grzejemy kominkiem). co do działania żabki nie jestem przekonana, na początku na pewno pomagała, ale nie wiem czy teraz nie rozsiewa juz jakiś bakterii czy grzybów (ciężko ją umyć)i w sumie wole stawiac na reczniki i wietrzenie. pozdrawiam.
            • 14.05.14, 17:08
              Nie każdego da się tak samo leczyć. Moje dziecko już 3 raz w tym roku stwierdzano wirusowe zapalenie krtani i za każdym razem najpierw było leczone objawowo syropem, a po zmianach osłuchowych w oskrzelach wprowadzano antybiotyk. Bez antybiotyku nie było szansy na wyleczenie. Leczenie Pulmicortem bez antybiotyku wyleczyło oskrzela, ale choroba nadal mocno trzymała.
    • 18.02.13, 14:24
      Mój dwuletni synek miał w zeszłym tygodniu piąte zapalenie krtani od października. Więc miej więcej co miesiąc, za każdym razem z dusznościami, z tego 3 razy pogotowie i raz prawie tydzień w szpitalu.
      Widzę, że powyżej toczy się dyskusja nt stosowanych leków. Napiszę jak jest u nas:
      - za każdym razem Pulmicort (polecony przez każdego z lekarzy których przewinęło się sporo i szpital kliniczny) - ma na celu zmniejszenie obrzęku, synkowi pomaga z pewnością
      - Clemastin (mimo, że jest antyhistaminowy, a mamy do czynienia z wirusem) ponieważ zmniejsza obrzęk i uspokaja.
      - sól fizjologiczna 2-3 razy dziennie
      - oczywiście zimne powietrze oraz przy dusznościach jak największy spokój (bez niego nic się nie zrobi, dziecko musi mieć szansę rozluźnić mięśnie, jak rodzice będą spokojni to ono też się prędzej uspokoi), w domu mamy na stałe 19 st C.
      - na stałe do wiosny dostaje Zyrtec (znów przeciwhistaminowy mimo wirusa) - bo tak częste infekcje mogą być spowodowane jakąś alergią. Podawanie tego syropu w dawce profilaktycznej postrzegam jako mniejsze zło niż duszenie się dziecka. Zobaczymy czy pomoże.

      W jakim wieku jest Twój synek? Z tego co dowiedziałam się w szpitalu antybiotyki podaje się czasem niemowlakom. Zapalenie krtani może mieć też podłoże bakteryjne, ale zdarza się to rzadko.
      • 18.02.13, 17:59
        Byłam dziś w przychodni aby lekarz osłuchał Synka (2l 5 m-cy). Pediatra nic nie "wysłuchała", gardło czyste. Kazała nadal inhalować solą i pulmicortem i dawać clemastin.

      • 18.02.13, 18:06
        siu-lka napisała:
        > - Clemastin (mimo, że jest antyhistaminowy, a mamy do czynienia z wirusem) poni
        > eważ zmniejsza obrzęk i uspokaja.

        To kolejny przyklad leku, obok wspomnianego pulmicortu, ktory nie ma nic wspolnego z dzialaniem przeciwwirusowym przy zapaleniu krtani, a jest stosowany w leczeniu tegoz zapalenia.
        Zaraz, pewnie, znajdzie sie forumka, ktora napisze, ze faszerujesz dziecko niepotrzebnymi lekami...

        --
        http://lbym.lilypie.com/E8Tzp2.pnghttp://lb4m.lilypie.com/ML5Zp1.png
        • 18.02.13, 18:27
          mamusia.chlopca, dobrze że lekarz nic nie wysłuchał. Inhalujcie się spokojnie smile

          aleksandra1977, pewnie się taka forumka znajdzie. Trudno. Jak napisałam, Clemastinu przy zapaleniu krtani lekarze nie zapisują po to żeby zwalczyć wirusa, tylko po to żeby zmniejszyć obrzęk, który tworzy się w krtani i może prowadzić do duszności. Mojemu synkowi pomagał. Nie wiem czy kłócące się wyżej forumki widziały kiedyś duszące się swoje dziecko i to jak ono się w tym czasie boi. Ja widziałam kilka razy i wiem że zestaw Pulmicort+Clemastin pomaga mu oddychać i uspokaja go. Nie leczą z wirusa, to jest oczywiste. Ale zmniejszają obrzęk i tym samym pomagają w oddychaniu. Mój Synek dostał też przy ataku duszności w czasie zapalenia krtani zastrzyk z hydrokortyzonu. Też nie przeciw wirusowi, tylko żeby się uspokoił i rozluźnił. A Pulmocort podaje się kilka dni, również po ustąpieniu duszności, ponieważ jest to lek sterydowy i nie można podać go w kilka razy i nagle odstawić, tylko kilka dni zmniejszając stopniowo dawkę. Może to dawać wrażenie leczenia, ale leczeniem nie jest. Jest likwidowaniem niebezpiecznego objawu. Komuś trzeba zaufać wybierając sposób leczenia dziecka - ja mam większe zaufanie do lekarzy (choć wiadomo, że różnią się oni między sobą wiedzą, doświadczeniem itp) niż do forumek, zwłaszcza tych kłócących się i niesympatycznych.

          Pozdrawiam
          • 21.02.14, 18:16
            mam takie same zdanie!
        • 18.02.13, 18:41
          A, nie, dzialania clemastinum nie podwazam, bo to lek, ktory dziala na obrzek (wystepujacy przy zapaleniu krtani) i dziala natychmiast po podaniu. Ja generalnie nie lubie sie klocic i podwazac diagnoz wydanych dzieciom, ktorych nie znam, nie widzilam itp. To tylko i wylacznie przepisywanie pulmicortu na krtan (nie na kazdy kaszel, bo tu moze byc roznie) mnie denerwuja i zadziwia. Wierzcie swoim lekarzom, prosze bardzo. Ale ja i tak nie uwierze, ze na zapalenie krtani pomogl komukolwiek pulmicort, lek, ktory zaczyna dzialac po kilku tygodniach regularnego podawania.
          Jesli wyrazenie opinii odmiennej od Waszej to klotnia, no to sorry. Argumentow nie sluchacie, lekarzom slepo wierzycie, a najlepszy to taki, ktory zapisze najwieksza liczbe syropkow, wziewow, witaminek, probiotykow itp.

          Z mojej strony EOT.
          --
          http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
          • 18.02.13, 18:55
            Wyrażanie swojej opinii nie jest kłótnia. Jest nią sposób jej wyrażania. Twoje wpisy są bardzo w porządku, konkretne i merytoryczne. Choć ostatnie zdanie jest w moim odczuciu niepotrzebnie atakujące. Nie podaje nietrzebmych leków, sama nie biorę ich w ogóle. Być moze pulmicort nie jest odpowiedni na zapalenie krtani, a raczej obrzęk. Dlaczego więc lekarze go przepisuja? Przy okazji różnych kontroli i pobytu w szpitalu mojego syna badało pewnie z 6 lekarzy i każdy ten lek zalecał. Jaki może być tego powód? Wszyscy są źle uczeni?
          • 18.02.13, 19:04
            dzoaann napisała:
            Argumentow nie sluchacie, lekarzom slepo wierzycie, a najlepszy to taki, ktory zapisze najwieksza liczbe syropkow, wziewow, witaminek, probiotykow itp.
            Po co ten atak? Przeczytalas moja odpowiedz odnosnie podawania lekow dzieciom? Chyba jasno sie wyrazilam, ze nie podaje im niepotrzebnych lekow, a i antybiotyki nie sa tym, czym je zywie.
            Moja apteczka nie kipi n-ta butelka witamin, czy syropow - nie widze takiej potrzeby.
            Wiec, prosze, przestan dopowiadac sobie jakies historie do tego, co czytasz.

            Podobnie jak poprzedniczka, mam zaufanie (choc nie slepe) do lekarzy, ktorzy zajmuja sie moja rodzina, a jak mam watpliwosci, to dostaje od nich satysfakcjonujaca mnie odpowiedz.
            --
            http://lbym.lilypie.com/E8Tzp2.pnghttp://lb4m.lilypie.com/ML5Zp1.png
          • 11.02.14, 14:32
            Pulmicort jak najbardziej jest lekiem pierwszej pomocy w przypadku ataku krtaniowego. Różnica w działaniu p/astmatycznym i p/obrzękowym krtani polega na jego stężeniu/dawce, którą przyjmuje chory. W przypadku krtani jest to większa dawka nebulizacyjna, bez dodatku soli fizjologicznej.
    • 18.02.13, 19:43
      wlasnie niedawno mielismy zap krtani. Pierwszy raz wiec pytalam o wszystko lekarza. Oczywiscie w trakcie ataku dusznosci siedzielismy owinieci w koldre przy otworzonym oknie i pomagalo ale trezba bylo czekac jakies 20 minut.
      Zalecenie lekarza: Nebbud- to chyba zaminiennik pulmikortu, Aerius, Mucosolvan, ber(o)dural. po 4 dniach odstawiony berodural. Po tygodniu kiedy juz wszystko ustapilo dostal temp 39 st, i dopiero byl wlaczony antybiotyk ale odstawiony nebbud.

      Do kolezanku ktora uwaza ze bezmyslnie łykamy wszystko co lekarz zaleci:
      - idac na wizyte nie wiem co dolega dziecku i nie wiem jakie leczenie zaleci. Jak mam dyskutowac o koniecznosci podawania jkiegos leku skoro nie znam go i nie mam ulotki przed nosem
      - ile trwalaby moja wizyta gdybym pytala o sklad, dzialanie, koniecznosc zastosowania, skutki uboczne itp....
      - skoro mam isc do lekarza tylko po to zeby kwestionowac jego metode leczenia, po co mam tam isc?
      • 19.02.13, 01:53
        >- idac na wizyte nie wiem co dolega dziecku i nie wiem jakie leczenie zaleci. Jak mam >dyskutowac o koniecznosci podawania jkiegos leku skoro nie znam go i nie mam ulotki >przed nosem

        dlatego czlowiek dostal zdolnosc myslenia zeby zadawac pytania jezeli czegos nie wie

        > - ile trwalaby moja wizyta gdybym pytala o sklad, dzialanie, koniecznosc zastosowania, >skutki uboczne itp....

        tyle ile wymaga tego pacjent i rozwianie wszelkich watpliwosci i odpowiedz na pytania.
        Nie stawiaj sie w pozycji poddanczo-slepo wierzacej przed lekarzem. Dziwne podejscie - tu chodzi o zdrowie dziecka, a nie o magiczne 15 minut lekarza

        > - skoro mam isc do lekarza tylko po to zeby kwestionowac jego metode leczenia, po co >mam tam isc?
        ale po co kwestionowac, jezeli lekarz do bani to sie do niego nie chodzi, szkoda czasu , zdrowia dziecka. Takiego lekarza z daleka mozna poznac.
        Na pewno dobry lekarz to nie ten ktory zapisze 4 sterydy, pare syropow o przeciwnym dzialaniu i antybiotyk na kazde pi...cie. Lekarz ma diagnozowac, rozmawiac i wspolpracowac z rodzicem i uzywac wszelkich mozliwosci wykonywania testow i badan, aby na darmo nie lac w dzieciaka litrow niepotrzebnej chemii.
        Przeciez to takie proste!!!
        • 19.02.13, 17:05
          > Na pewno dobry lekarz to nie ten ktory zapisze 4 sterydy, pare syropow o przeci
          > wnym dzialaniu i antybiotyk na kazde pi...cie.

          No ja wlasnie o tym pisze. Postaraj sie zrozumiec. Nie spedzilam dotychczas pol zycia w gabinecie lekarskim, my cieszymy sie zdrowiem, dziecko do pojscia do przedszkola tez. Wiec kiedy zaczyna sie cos dziac ide do lekarza, opowiadam co zaobserwowalam, odpowiadam na pytania, obserwuje jak wyglada badanie i slucham zalecen. Lekarz mowi lek, dawke, jak podawac, ogolnie jakie ma dzialanie. Skad ja mam wiedziec ze tego leku z innym sie nie laczy? Siedze, slucham, wykupuje i dopiero w domu czytam ulotki. Moze ktos kto juz przerobil kilka chorob ma wieksza wiedze, dla mnie poki co prawie kazdy lek to nowosc. Jak mam dyskutowac o koniecznosci podania tych przyslowiowych 4 sterydow skoro nie znam ich? Owszem zaznaczam na poczatku ze nie jestem zwolennikiem antybiotykow i silnych lekow, ze jesli jest czas to chce podjac walke o leczenie z okrojoną apteczką, ale jesli lekarz twierdzi ze juz czas na takie leki to co mam zrobic? Kupic leki poradzic sie na forum i wrocic nastepnego dnia do tego lekarza zeby przedyskutowac zalecane leczenie?


          uzywac wszelkich mozliwosci wykonywania testow i
          > badan, aby na darmo nie lac w dzieciaka litrow niepotrzebnej chemii.
          Skonczylas medycyne? Jestes na biezaco i wiesz jakie sa wszelkie mozliwosci do postawienia wlasciwej diagnozy? Bo ja nie. Jesli lekarz kieruje nas do zabiegowego na badania to ide, jesli nie to nie pytam dlaczego, bo uznaje ze samo zbadanie dziecka daje lekarzowi wyrazny obraz choroby.

          A jesli sa jakies badania ktore rutynowo wykonuje sie przy kazdej ale to kazdej jednostce chorobowej to prosze podpowiedz, bo przyznam ze nie mam doswiadczenia.
          • 21.02.13, 08:55
            Synek nie kaszle już ani w dzień ani w nocy, ale kiedy się rozpłacze tak "na serio" to gdy nabiera powietrze słychać dziwny odgłos "świst"? Nie wiem czy taka jest kolej rzeczy, czy Mu nie przechodzi. Jutro ma iść na urodzinki do kolegi i nie wiem czy Go puścić czy lepiej zeby posiedział w domu.
            • 21.02.13, 15:45
              rio" to gdy nabiera powietrze słychać dziwny odgłos "świst"? Nie wiem czy taka
              > jest kolej rzeczy, czy Mu nie przechodzi.

              moim zdaniem nie przeszlo. Ile bral ten antybiotyk? Mial mokry kaszel wogole? Odkrzusil to co zalegalo?
              • 21.02.13, 17:10
                Antybiotyku nie miał wogóle.
                Przed popołudniową drzemką zaczął Mu się mokry kaszel, a z wyjścia zrezygnowaliśmy - szkoda, aby Jemu się pogorszyło i aby pozarażał inne dzieci.
                • 24.02.13, 07:45
                  Córka przy zapaleniu krtani i atakach duszności zlecone miała przez pulomonologa podawanie przez tubę Flixotide a w razie nie ustępowania duszności dodatkowo/awaryjnie Ventolin. Z racji na obciążenie rodzinne podejrzewano astmę wczesnodziecięcą. Po ok. 1-1,5 roku leczenia leki zuepełnie odstawione i od jakiś 2 lat problem ustał.
            • 27.02.14, 19:48
              Ostrożnie z tym Pulmicortem. Jeśli już mu przejdzie niech Pani codziennie popołudniu nebulizuje go samą solą fizjologiczną. Proponuję też 2 razy w roku udać się nad morze lub do jakiejś jaskini solnej, celem najodowania. To pomaga. Można też zrobić taki roztór: ok, o,5 litra goroązej wody, 1 łyżeczka soli i 1 łyżeczka sody oczyszczonej i ułożyć go tak aby przez kilka minut powdychał tę parę. A sterydy wziewne w ostateczności. Pozdrawiam.
    • 01.03.13, 10:25
      ja też mam w domu krtaniowca więc wiem o czym piszesz. Nie rozumiem dlaczego lekarz przepisał ci deflegmin skoro z tego co piszesz wynika, że kaszel jest suchy więc nie wolno wtedy podawać nic wykrztuśnego. Ja gdy Filip (3,5 roku) ma kolejną infekcję krtani postępuję zawsze tak samo. Stawiam bańki, Sadzam go na <pulmicort (ampułka 2,5/ml)+sól + berodual (12 kropli)> trzy razy dziennie i w razie silniejszego ataku tzn takiego, że ona naprawdę bardzo poważnie się dusi podaję mu hydrocortisonum 3 tabletki (jednorazowo) nie nawidzę tego leku dlatego podaję jednorazowo, a nie schodzę z dawki tak jak zwykle przepisują lekarze. nasza pediatra powiedziała, że można tak podać jednorazowo i tyle. Nigdy nie podaję antybiotyku ponieważ krtań jest infekcją wirusową więc antybiotyk nic nie pomoże, zabije tylko odporność. Filip choruje z zegarkiem w ręku 12 dni tyle trwa każda infekcja. Ostry duszący kaszel w dzień i przy usypianiu trwa ok 7 dni później przechodzi w mokry. Pozdrawiam i zapraszam na swojego bloga w którym dzielę się swoimi rozważaniami o wychowaniu dzieci www.sposobynadzieci.pl jest tam podany mail, z przyjemnościa odpowiem jeśli ma Pani jeszcze jakieś pytania o krtań i nie tylko.
    • 09.02.14, 12:16
      A weźmiesz odpowiedzialność za ewentualne skutki uboczne po podaniu leku dziecku?
      To co proponujesz jest niezgodne z prawem, nie mówiąc o łamaniu regulaminu forum.

      Przy okazji: zapalenia gardła nie leczy się antybiotykami.
      --
      "I najawazniejsze: nie sluchaj q-fli i jej podobnych bo dzieciak skonczy zapalen
      > iem pluc - a dla q-fli to i tak nie choroba........ "
      by aniasa1 big_grinbig_grinbig_grin
    • 09.02.14, 17:36
      Może to zbyt banalne co napisze ale wczoraj moje dziecko kaszlalo non stop. Nie pomagało nic oprócz syropu z cebuli. Kolejny raz ten syrop uratował nas od okropnego ataku kaszlu. Dziś już kaszle naprawdę rzadko i zdecydowanie mokro. No ja jestem w szoku. Polecam spróbować. Dodam że na ten kaszel synka nie działało nic innego a stosowalam clemastinum, sinecod, dexa pico, inhalacje.
    • 11.02.14, 14:43
      Miałam bardzo podobne przejścia z moim synkiem. Przyczyną ataków kratniowych okazał sie refluks. Cofająca się treść żoładka wywoływała reakcję krtani jak na ciało obce. Krtań reagowała obrzękiem. Refluks został potwierdzony badaniem usg (lekarz postawił diagnozę po szczegółowym wywiadzie, dotyczącym diety dziecka, jego zachowań i reakcji, potem było badanie usg). Po zastosowaniu się do wskazówek lekarza, dotyczących zmiany diety, eliminacji niektórych pokarmów z diety wieczorno-kolacyjnej ( zero owoców, nabiału, miodu, soków, zwłaszcza jabłkowego i in. po godzinie 16-17), od 8 m-cy nie było ANI JEDNEGO napadu krtaniowego. Przed diagnozą bywały i raz w miesiącu.
      Daleka jestem od stawiania diagnozy Twojemu dziecku, ale może warto podrążyć w tym kierunku?
      Dodam tylko, że po takich nocnych akcjach, dziecko nie miało gorączki, było lekko zachrypnięte, pokasływało, czasami były świsty. Stan taki utrzymywał się dzień-dwa, pokasływanie czasami trochę dłużej.
      • 02.12.14, 18:33
        Ja z synem co 2 tygodnie miałam szpital.Korpusowe zapalenie krtani.W domu zwyczajny kaszel,przeobrażający się w duszący piszczący krztusiec,punktualnie o 2 w nocy.Inhalacja z pulmicort 4ml 0.25,za 30 minut powtórka,potem dyżur -zastrzyk domęśniowy,skierowanie szpital-dożylnie hydrokortizon plus inhalacje z soli fizj..Po ciężkiej nocy ,lepszy dzień i spokój do następnego razu-ehh.Alegrii brak,astmy też,pod kontrolą pulmonologa smile.Na szczęście nie dastałam jeszcze zawału serca
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.