• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Cukiernia - torty dla dzieci ze spirytusem!!! Dodaj do ulubionych

  • 09.04.13, 08:58
    Skuszona wieloma pozytywnymi opiniami o tortach "Cukierni Sowa", zamówiłam taki na urodziny dla 5-latka. Pani poleciła nam smak cookies jako ten najsmaczniejszy i najodpowiedniejszy dla dzieci. Niestety tort po pierwszym kęsie zaczął wszystkich dorosłych palić w gardło (nie mówiąc już o dzieciach). No to dzwonię do cukierni, żeby dowiedzieć się, co to za składnik, a Pani mówi, że torty o tym smaku nasączone są SPIRYTUSEM i że wszystkim mamom i dzieciom bardzo smakuję i że się czepiam a poza tym nie pytałam się, czym jest nasączony. Nie pytałam się bo w życiu by mi do głowy nie przyszło, że do tortu dla dziecka, na którym jest narysowany ładny, kolorowy samochodzik, można wpakować 96% alkohol.

    Generalnie odradzam i uważajcie, żebyście nie były niemile zaskoczone.
    Zaawansowany formularz
    • 09.04.13, 10:27
      ja pierd... bez komentarza
      Przy zamawianiu trzeba otworzyć otwór gębowy i wypowiedzieć proste zdanie w stylu " proszę by tort nie był nasączany alkoholem". Proste.
      Dlaczego wszyscy wychodzą z zalożenia, że ekspedientka jest osobą, która ten tort własnorecznie wypiecze i pieczołowicie doglądac będzie wszystkich szczegółów. Ona ma to w dupie. Przyjmuje zamówienie i jeśli klient nie powie czego chce to ona przekazuje zamówienie dalej a oni nie otrzymawszy wytycznych robią standard!
      To nie jest wina cukierni ( notabene bardzo dobrej) tylko Twoja.
      • 09.04.13, 15:08
        a ja uwazam, ze to wina cukierni, bo klient nie musi przwwidziec wszystkich opcji w zamowieniu. Nie wiem jak sie tam zamawia, ale jakby mieli jakis standardowy formularz zamowienia, gdzie byloby pytanie o alkohol, to by ekspedienta musiala za kazdym razem zadac to pytanie.
        Tak jak w restauracji, / a nawet w mc donaldzie/ - klient nie zawsze zna wszystkie opcje i kelner sie pyta - malo ostre/mocno ostre, mocno upieczone, lekko upieczone, z tym czy tamtym itd. Bo kelner zna na pamiec te opcje, a klient nie musi. No chyba ze ma jakas alergie to wowczas prosi sie o eliminacje skladnika.

        Ja jak w naszej okolicy kiedys zamawialam, to zawsze sie mnie pytano czy z alkoholem czy bez. Bo nawet jak tort mialby byc na 50-te urodziny to i tak jest duze prawdopodobienstwo ze i dzieci beda jadly.

        A tak na przyszlosc, to polecam robic torty samemu. Smaczniejsze, tansze (szczegolnie z jakas dekoracja), wiesz co masz w srodku, a zrobienie tortu to nic trudnego, sama tez zaczynalam niedawno "nauke" i wiecej nie zamowie tortu.
    • 09.04.13, 10:33
      Jadłam ten tort i nie palił w gardło, może trafił Ci się szczególny egzemplarz. Ale w składzie, zajrzałam na stronę, ma faktycznie spirytus wymieniony (swoją drogą - częsty dodatek do tortów). Może kucharzowi się za dużo wlało? Jeśli Ci kawałek został i faktycznie "przelany" - zawieź z powrotem i zareklamuj.
      Mam dzieci na bezmlecznej diecie, więc torty dla nich muszę piec sama. Ale cookies mi osobiście smakuje.
      • 09.04.13, 11:20
        Ja jadłam wiele tortów i innych ciast z Sowy i żaden z nich na pewno w gardło nie palił.
        Ja byłam wkurzona, kiedy zamawiałam ostatnio (pierwszy i ostatni raz) tort w Sweet Home i wyraźnie zaznaczyłam, że tort będzie jadło dziecko, więc ma być bez alkoholu, a był ewidentnie.
        Mimo wszystko zawsze warto sie zapytać, czy jest alkohol. Przez zamówieniem.
    • 09.04.13, 11:40
      Niby powinnaś się dopytać i upewnić, że tort ma nie zawierać alkoholu, ale obsługa też dała ciała. Skoro poleca tort dla dziecka, to albo powinna dopytać, co i jak, albo sama zaznaczyć odpowiednią uwagę na zamówieniu. Nie trzeba być wielkim megamózgiem, żeby wiedzieć, że tort dla dziecka to bez spirytusu.
      --
      Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
    • 09.04.13, 11:40
      Nie znam firmy ani nic od nich nie jadłam, ale z pewnością nikt nie nasącza torów SPIRYTUSEM - jeśli już, to to jest poncz, czyli woda z cukrem, sokiem cytrynowym i DODATKIEM alkoholu, ale raczej niewielkim. W porcji tortu nie będzie tego czystego alkoholu więcej niż np. w dawce syropu na kaszel.
      • 09.04.13, 11:47
        dokładnie i nie spirytusem tylko raczej wódką.
      • 09.04.13, 11:55
        Otóż to, pomyślcie ile by musiał kosztować tort ze spirytusem smile)))
        --
        Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.-  Robert A. Heinlein
    • 09.04.13, 12:28
      może to jakiś zapach do ciasta dawał uczucie palenia w gardle? Taki efekt można osiągnąć np. poprzez dodanie zbyt dużej ilości esencji arakowej.
      --
      http://lbym.lilypie.com/E8Tzp2.pnghttp://lb4m.lilypie.com/ML5Zp1.png
    • 09.04.13, 16:37
      po pierwsze nie są nasączane 96% spirytusem czyli co najwyżej ponczem czyli mieszanką spirytusu/wody (esencji herbacianej), cukru i czasem soku z cytryny. ile leją tego ponczu - kilka łyzek? ile musiałby zjeść ten pięciolatek zeby się odurzyć? kilka tortów (nie wiem czy to by wystarczyło - gdyby tak naprawdę spożycie tortu z taka substancją było odurzajace to chyba na torcie znajdowałaby się tabliczka informacyjna z zawartością jednostek alkoholu. zapewniam cię, ze twoje dziecko pijąc np. sinupret wypija więcej alkoholu niz było w tym torcie
      a torty Sowy polecam - niedawno jedliśmy Luwr - przepychota, z jakimkolwiek alkoholem był
      • 09.04.13, 17:32
        mmm.... uwielbiam torty z Sowy smile U nas czesto krolowal pomarnczowy - na 100% nie jest alkoholizowany.
        A co do innych to podejrzewam, ze to "palenie w gardle" bylo jakims lekkim aromatem - watpie czy walneli tam setke uncertain
      • 09.04.13, 17:35
        Po pierwsze - zapytałam się o smak odpowiedni dla dziecka, więc wydaje mi się, że samo przez się powinno być to zrozumiane - bez alkoholu.

        Po drugie wiem co usłyszałam i co na drugi dzień przeczytałam w necie. Tort to "delikatny, czekoladowy biszkopt przełożony konfiturą z czarnej porzeczki, nasączony syropem waniliowym i spirytusem".

        Po trzecie - nawet lekarz przepisując mojemu dziecku Sinupret daje go w tabletkach a nie w syropie.

        Poza tym opinię tą napisałam dla mam, którym obecność spirytusu w tortach dla dzieci przeszkadza. Pozostałym mamom i ich dzieciom życzę smacznego...
        • 09.04.13, 21:17
          też uważam ze tort dla dziecka powinien być bezalkoholowy - ale nie przesadzaj - ilość alkoholu w takim torcie jest minimalna. Nie próbowałam tortu o którym mówisz ale jakoś nie chce mi sie wierzyć ze ktoś nasączałby go czystym spirytusem
          Twojemu dziecku lekarz zapisuje Sinupret w tabletkach - młodszym dzieciom nie łykajacym tabletek - w kroplach silniej alkoholowych niż twój tort. Nie chcę promować alkoholizowania dzieci, ale zachowajmy właściwe proporcje
    • 09.04.13, 17:57
      nie znam cukierni. moze maja pyszne torty, sama tez lubie, jak tort jest z alkoholem, bo to przelamuje slodycz tortu. ALE gdybym pytala o tort DLA DZIECKA i pani w cukierni wskazalaby mi tort z ewidentnie dziecieca dekoracja, to W ZYCIU nie wpadlabym na pomysl, zeby zaznaczac, ze ma byc bez alkoholu, bo dla mnie jest to oczywiste. dlatego nie dziwie sie zaskoczeniu autorki watku.

      fakt w takim torcie alkoholu jest niewiele, ale tez male dziecko, to nie dorosly. upic sie nie upije, ale wolalabym mu jednak wodki na urodzinach nie serwowac wink
      • 09.04.13, 18:06
        ALE gdybym pytala o tort DLA DZIECKA i p
        > ani w cukierni wskazalaby mi tort z ewidentnie dziecieca dekoracja, to W ZYCIU
        > nie wpadlabym na pomysl, zeby zaznaczac, ze ma byc bez alkoholu, bo dla mnie je
        > st to oczywiste. dlatego nie dziwie sie zaskoczeniu autorki watku.

        Ja podobnie.
        --
        Sygnaturka się zgubiła....
        • 09.04.13, 21:41
          ... co zamawiasz?
          To nie wina cukierni tylko Twoja-niestety.
          Ja, jak zamawiam tort dla dziecka-a robiłam to już 6 razy-zawsze pytam dokładnie co w danym smaku jest i zaznaczam, ze nie chce ani grama alkoholu.

          --
          www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
          • 09.04.13, 21:59
            chetnie poznam odpowiedż co was najbardziej bulwersuje w tym alkoholowym torcie:
            alkoholowy posmak? teoretyczna możliwośc ze się dziecko ubzdryngoli (wysoce nieprawdopodobne) Pytam dlaczego nie przeszkadza Wam alkohol w kroplach/lekarstwach - jest go więcej niz w tym torcie, a szalejecie bo dziecko spróbowało tort z alkoholem
            • 09.04.13, 22:11
              Mnie w kropelkach-lekach absolutnie nie przeszkadza, sama podawalm np. Sinupret na alkoholu.
              Jeśli chodzi zas o torty, to roznie to bywa, i roznie sa nasaczane.
              Sama miałam nie raz okazje zjeść takie, gdzie po 2 konkretnych kawałkach ,,dobrze się" zacynalo dziacsmile były skrajnie nasaczone alkoholem.
              Dlatego wole unikac takich wyrobow-zwlaszcza gdy zapraszam na urodziny obce dzieci.

              --
              www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
            • 09.04.13, 22:54
              mnie najbardziej sam fakt. Skoro tort dla dziecka to wypadaloby i to pracownikowi uprzedzic ze ten konkretny zawiera alkohol.
              Po piewrsze dlatego ze jestem osoba ktora nienawidzi tortow i nie zna sie na smakach, zasadach przyrzadzania itp pie...ch a cukiernia jest SPECJALISTA i FACHOWCEM do ktorego ja sie zwracam i place za to.
              Po drugie idac tropem ze to konsument powinien dociekliwie drazyc co jest w srodku zapytam czy po to jest podzial na piekarzy, stolarzy, lekarzy? Skoro do mnie ktos przychodzi jako do specjalisty i chce kupic moj produkt, usluge to w moim interesie jest poinformowac klienta. Nie mam potrzby byc mechanikiem, cukiernikiem czy kimkolwiek. Nie moge byc wszystkim. W koncu zajarzenie ze tort dla dziecka, w kasztalcie jakiej postaci z bajki stanie na stole dzieci a nie doroslych nie jest mega wyczynem?
              Zamawialam niedawno tort, synek wybral sobie jakis z katalogu a Pani od razu poinformowala ze jest z alkoholem. Przyznam ze z bezalkoholowych mielismy nedzny wybor ale to byl nasz WYBOR a nie wciskanie kitu.
              Ps. Niedawno bylismy na urodzinach kolegi synka i byl tort z alkoholem - jak dla mnie wyczuwalnym, od razu mialam pawia w gardle i co? Dzieci prawie wszystkie nie tknely go. To bylo przykre dla rodzicow. Widzialam. Tort kosztowal ok 60 zl...... i poszedl do kosza.
              • 09.04.13, 23:04
                Ja, wole tak na wszelki wypadek zapytać.
                Mój syn tez, zawsze wybiera sobie sam tort. Wiadomo, ze dziecko wybiera pod katem wizualnym.
                U nas zawsze pytaja jaki ma być smak-oczywiście to, co wizualne na zewnątrz jest bez znaczenia w tym sensie, ze mogą wykonać ozdoby na torcie : owocowym, orzechowym czy z dodatkiem alkoholu.
                Ogolnie, ja mam jedna zaufana cukiernie i takie arcydziela jak nam robia, to naprawdę wg. mnie dzielo sztuki.
                W tym roku syn wymyslil sobie tort z postaciami z bajki Cars.
                No, przepiekny cukiernik nam wymalowal, a smaczny tak, ze każdy z gości pytal o piekarnie.
                Ogolnie torty mam recznie malowane, nie jakies oplatki czy gotowe postacie.
                Jak dla mnie rewelacja-torty te choć dość tanie zawsze robia wrazenie i to jakie.
                --
                www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
              • 09.04.13, 23:13
                Ostatnio mielismy taki tort wymyślony przez syna.
                Uwazam, ze cukiernik ma super zdolnoścismile
                Malowal nam już: Kubusia puchatka z tygryskiem i prosiakiem, Boba budowniczego, a teraz Autasmile
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3395935
                --
                www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
                • 10.04.13, 15:37
                  Ja uważam,że generalnie tory przeznaczone dla dzieci powinny byc nasączane ponczem herbacianym. Mój z posmakiem alkoholu nie tknie. Jednakże wina jest po części pracownika i matki-bo mogła się dopytać. Trochę alkoholu nie zaszkodzi tym dzieciom i niech jedzą na zdrowie jak im smakuje-na urodzinach będzie weselej he hesmileA tak na serio-przygotowanie tortu jest proste i mozna zrobić to samemu w domu-można dokupic takie bajery ,że ho ho- i wtedy mamy pewność tego co dajemy dzieciom i przede wszystkim jakośćsmileNo i chociażby domowa 30 śmietana ukręcona zawsze przebije nawet najlepszą cukiernięsmileNauka na przyszłość: kto pyta nie błądzismile
                  • 11.04.13, 09:51
                    > hesmileA tak na serio-przygotowanie tortu jest proste i mozna zrobić to samemu w
                    > domu-można dokupic takie bajery ,że ho ho- i wtedy mamy pewność tego co dajemy
                    > dzieciom i przede wszystkim jakośćsmileNo i chociażby domowa 30 śmietana ukręcona
                    > zawsze przebije nawet najlepszą cukiernięsmileNauka na przyszłość: kto pyta nie bł
                    > ądzismile

                    proste? hm. no moze i tak ale ciekawa jestem widoku gosci majacych przed nosem rozbabrana paćkę z wystającą swieczką w moim wykonaniu.........hihihihihi. Dlatego wole takie zadania powierzac specjaliscie. Moi goscie pewnie tez doceniaja moj wybor. wink
              • 10.04.13, 16:37
                Dzieci zwyczajnie tortów nie lubią. Fun mają z wygladu i dmuchania świeczek.
                • 10.04.13, 17:32
                  moj tort wszystkie dzieciaki wcinaja smile
                  Czekoladowy z bita smietana i mascarpone - naprawde nie spotkalam jeszcze dziecka, ktore by wydziwialo wink
            • 10.04.13, 17:29
              to ze alkohol nie jest dla dzieci i ma negatywny wplyw na rozwoj ukladu nrwowego, to chyba powinien kazdy wiedziec, i dlatego ustatowo nie sprzedaje sie alkoholu nieletnim.
              Nie wiem jaka dawka jest szkodliwa, ale jak mamy serie urodzin w marcu w odzinie i wsrod znajomych, to obawiam sie, ze moje dziecko by przedawkowalo jakby za kazdym razem jadlo taki tort.
              A zreszta nie chce mi sie wyliczac ile mogloby byc w torcie, ile mogla zjesc itd. bo o wiele latwiej po prostu uniknac skladnika.
              Alkohol w lekach tez mi przeszkadza i nie podaje takich mojemu dziecku. Choc nie zapieram sie, bo jakbym musiala wybrac albo lek z alkoholem ratujacy zycie albo nic, to bym przymknela oko na ten alkohol. Lekow, ktore wymienilyscie nogdy nie stosowalam.
          • 09.04.13, 22:21
            zjawa1 napisała:

            > ... co zamawiasz?
            > To nie wina cukierni tylko Twoja-niestety.
            > Ja, jak zamawiam tort dla dziecka-a robiłam to już 6 razy-zawsze pytam dokładni
            > e co w danym smaku jest i zaznaczam, ze nie chce ani grama alkoholu.
            >

            a mnie by raczej zdziwilo, gdybym zapytala o tort dla dziecka i dostala tort nasaczony alkoholem. dla mnie DLA DZIECKA automatycznie oznacza taki, ktory dziecko moze zjesc bez zadnego ale, czyli bez alkoholu, kawy, trawy, maryski, tytoniu czy co tam kto jeszcze lubi sobie do tortu dodac.
            • 10.04.13, 10:03
              eliszka25 napisała:

              > a mnie by raczej zdziwilo, gdybym zapytala o tort dla dziecka i dostala tort na
              > saczony alkoholem. dla mnie DLA DZIECKA automatycznie oznacza taki, ktory dziec
              > ko moze zjesc bez zadnego ale, czyli bez alkoholu, kawy, trawy, maryski, tytoni
              > u czy co tam kto jeszcze lubi sobie do tortu dodac.

              Dla Ciebie to oczywiste. Dla pani sprzedającej może nie koniecznie. Może sama nie ma dziecka, dlaczego zakładasz, że ma czytać w Twoich czy innego myślach.
              • 10.04.13, 12:20
                widzisz, tak sie sklada, ze to ja jestem w tej sytuacji klientka i to sprzedawczyni jest dla mnie, a nie odwrotnie. ja tez nie umiem czytac w myslach, ani nie mam rentgena w oczach, zeby zobaczyc, co jest w torcie. skoro PYTAM o tort dla dziecka, to zakladam, ze sprzedawczyni wskaze mi taki, ktory mozna bez obaw podac dziecku oraz oczekuje PORADY od sprzedawczyni, ktora POWINNA ZNAC asortyment, ktory sprzedaje. ja, jako klientka, moge nie miec bladego pojecia na temat tortow i dobra sprzedawczyni potrafi takiej zielonej klientce wszystko objasnic. jak prosisz w sklepie o napoj dla dziecka, to spodziewasz sie, ze sprzedawca poda ci pol litra wodki i zaznaczasz, ze ma byc bez alkoholu? bo ja jakos nie. wprawdzie tortow nie zamawiam, ale gdybym zamawiala, to uzgodnila bym smak kremu, czy ma byc czekoladowy czy nie itp., ale gdyby w rozmowie bylo jasne, ze tort ma byc DLA DZIECKA, to naprawde nie przyszloby mi do glowy mowic, ze moje 5-letnie dziecko alkoholu nie pije, wiec prosze o tort bez alkoholu. gdyby natomiast wybrany przeze mnie tort, ktory chcialabym zamowic na urodziny dziecka, standardowo byl nasaczany alkoholem, to moim zdaniem ekspedientka powinna mnie o tym poinformowac i zapytac, czy ten alkohol ma byc, czy nie. klientem takiej pani moze byc ktos, kto w zyciu zadnego tortu nie upiekl i nie musi wiedziec, ze do tortow mozna dodac rowniez alkohol, wiec o ten alkohol nie zapyta, bo niby jakim cudem?
                • 10.04.13, 16:45
                  Skład kremu przeczytasz, skład jogurtu też, skąłd płatków sniadaniowych to dlaczego nie tortu?Wystarczy poprosic i dostaniesz. Wymaganie aby ktos czytał w myslach jest niedorzeczne. Sprzedawca odpowiada na pytania zadane. Trzeba pytac.
                  Poza ty stwierdzenie- tort dla dziecka nie oznacza z automatu ze dziecko będzie go jeść. "Dla dziecka" to dzieciecy wzór.
                  • 10.04.13, 17:36
                    ale pytanie bylo - o tort dla dziecka. jesli ja mowie, ze cos ma byc dla dziecka, to dla mnie oznacza to doslownie dla dziecka, czyli cos, co dziecko moze zjesc/ubrac/pobawic sie itd. tez nie umiem czytac w myslach i nie wpadlabym na to, ze dla sprzedawczyni dla dziecka nie oznacza dla dziecka. jesli nie byla pewna, o co pyta klientka, to wlasnie - mogla zapytac, czy tort ze spirytusem tez wchodzi w gre. czy dla ciebie spirytus, ewentualnie wodka tez jest dla dziecka?
                • 10.04.13, 17:40
                  dokladnie... wcale nie tak dawno w jakiejs kafejce zamawialismy deser patrzac na zdjecia i kelnerka widzac, ze jestesmy z dzieckiem, poinformowala nas, ze wybrany deser ma w skladzie alkohol. Jak dla mnie to byla normalna reakcja i podobnej oczekiwalabym w cukierni przy zamawianiu tortu dla dziecka.
                  Dobry przyklad z tym napojem - chyba nikt, nawet bezdzietny, nie zaproponowalby dziecku do picia drinka z tekstem - to tylko soczek pomaranczowy z odrobina wodeczki do smaku. No co, w syropie na katarek jest wiecej alkoholu wink
                  • 10.04.13, 17:45
                    mikams75 napisała:

                    > dokladnie... wcale nie tak dawno w jakiejs kafejce zamawialismy deser patrzac n
                    > a zdjecia i kelnerka widzac, ze jestesmy z dzieckiem, poinformowala nas, ze wyb
                    > rany deser ma w skladzie alkohol. Jak dla mnie to byla normalna reakcja i podob
                    > nej oczekiwalabym w cukierni przy zamawianiu tortu dla dziecka.

                    dokladnie o to mi chodzi. tort mi sie spodobal, powiedzialam, ze ma byc dla dziecka, wiec wg. mnie normalna rekacja pani sprzedajacej w cukierni bylaby wlasnie uwaga, ze ten wybrany przeze mnie jest nasaczany alkoholem.
              • 10.04.13, 12:25
                corrina_f1 napisała:


                > Dla Ciebie to oczywiste. Dla pani sprzedającej może nie koniecznie. Może sama n
                > ie ma dziecka, dlaczego zakładasz, że ma czytać w Twoich czy innego myślach.

                acha i absolutnie nie oczekuje czytania w myslach. wystarczyloby, gdyby sprzedawczyni na moje pytanie zaprezentowala kilka tortow i troszke o nich opowiedziala, czyli np: ten jest z kremem waniliowym, nasaczany spirytusem, ten jest z kremem cytrynowym, nasaczany sokiem pomaranczowym itd. proste? proste i wyjasnia wszystkie watpliwosci. wystarczy chciec.
              • 10.04.13, 12:34
                ... moze jeszcze warto dodac, ze sa rodzice, ktorzy zamawiaja ciasto na urodziny dziecka dla ... gosci wink Dziecko ciasta nie konsumuje (no bo roczniak ma jesc tort z kremem, ze smietana - przeciez ona nie z mleka modyfikowanego, na pewno zaszkodzi wink), chociaz na torciku jest dziecieca dekoracja, coby do okazji pasowalo big_grin
                Ciacho wiec wtranzalaja "starzy" a dziec zdmuchuje tylko swieczke i dostaje zamiast porcji ciacha marchewke.
                Roznosci juz widzialam i slyszalam.
                Wiec prosta rzecz: jezeli cos zamawiam, to okreslam CO ma w tym byc, czego ma nie byc lub informuje sie zawczasu, co standardowo w tej "usludze" jest, by potem sobie ja zmodyfikowac w zaleznosci od potrzeb.
                • 10.04.13, 14:05
                  to moze warto tez dodac, ze sa rowniez dorosli, ktorzy alkoholu nie pija i nie konsumuja w innej postaci. dlatego moim zdaniem jesli klient kwestii alkoholu w torcie nie porusza, a sprzedawczyni wie, ze ten zamawiany tort jest z alkoholem, to powinna sie upewnic, ze taki wlasnie ma byc. z wlasnego doswiadczenia wiem, ze wiekszosc raczej tak wlasnie robi, bo sama juz nie raz spotkalam sie z pytaniem typu "ale wie pani, ze .... (w tym przypadku tort jest z alkoholem)". wtedy usmiecham sie i odpowiadam, ze tak i tak wlasnie ma byc i sprawa wyjasniona lub tez z usmiechem dziekuje, ze sprzedawca zwrocil mi na to uwage, bo nie mialam pojecia.

                  choc ogolnie zgadzam sie, ze raczej nie byla to zla wola sprzedawczyni, tylko niedogadanie. jednak w takiej sytuacji oczekiwalabym dokladnej informacji od pracownikow cukierni, bo ja jako klient mam prawo nie miec zielonego pojecia z czym i jak sie robi torty, ale zawsze myslalam, ze mam tez prawo oczekiwac wszelkich informacji i pomocy w wyborze od personelu sklepu czy w tym wypadku cukierni.
                  • 10.04.13, 15:14
                    Kliencie, kupuj świadomie ! Czytaj etykiety, pytaj ! Informacja jest, ale trzeba ją wydobyć, nie zawsze podają ją na dłoni.
                    • 10.04.13, 16:06
                      problem polega tylko na tym, ze na torcie raczej etykiety z lista skladnikow nie ma tongue_out, a obsluga sklepu/cukierni jest nie tylko po to, by skasowac pieniadze, ale rowniez po to, by pomoc klientowi w dokonaniu wyboru oraz udzielic niezbednych informacji, gdy sytuacja tego wymaga.
                      • 10.04.13, 16:13
                        Szczerze mówiąc, ile razy pytam o skład każdej kostki z Sowy, za każdym razem dostaję pełną listę składników i opis smaku.
                        • 10.04.13, 17:42
                          no i tak samo powinno byc w przypadku tortu. swoja droga ja bym z pewnoscia spytala o smak, sklad pewnie tez, ale pytanie "czy jest nasaczany alkoholem" raczej nie przyszloby mi do glowy, gdybym wczesniej zaznaczyla, ze chodzi mi o tort dla dziecka. dlatego w tym momencie bylabym wdzieczna, gdyby ekspedientka dodala "jest nasaczany alkoholem".
                • 10.04.13, 21:08
                  hahaha, to moje dziecko na pierwszych i drugich urodzinach - na pierwszych nawet nie chciala sprobowac tortu, na drugich ja wprawdzie zainteresowal ale jak tylko sprobowala, to az sie cala wzdrygnela i miala odruch wymiotny big_grin
                  A wiec tort wcinali goscie, w tym tez dzieci.
    • 10.04.13, 16:29
      Do kropli tez daja ten okropny spityus. Pozytywem jest to że salmonella wam nie grozi wink
    • 10.04.13, 18:58
      Cycki by mi opadły gdybym w torcie urodzinowym dla dziecka wyczuła alkohol.
      Nawet niewyczuwalnej ilości alkoholu tam nie powinno być a co dopiero ciasto namaczane.

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/atdcj44je39ok3sg.png
      • 10.04.13, 20:06
        Dzięki dziewczyny za opinie. Tak w kwestii wyjaśnienia. Tort był jednoznacznie dla dziecka, na torcie namalowany kolorowy samochodzik z tabliczką Mati 5 lat.

        Poza tym pytałam się o to jaki to jest smak "cookies" bo sama nazwa wbrew pozorom nie wyjaśnia, jaki jest skład. Pani powiedziała ciemny biszkopt z kremem i że dzieciom bardzo smakuje. Nic na temat alkoholu.

        Według mnie produkt POLECONY dla dziecka powinien być produktem ODPOWIEDNIM dla dziecka. Nie wiem - może miałam pecha i komuś się nieźle wlało - ale tort naprawdę był gorzki.

        Nie przeczę - może i cukiernia SOWA robi dobre torty ale akurat według mnie smak ciasteczkowy, wbrew nazwie, nie nadaje się dla dzieci tylko dla dorosłych ze względu na skład i tyle.
        • 11.04.13, 09:51
          agulasek napisała:

          > Dzięki dziewczyny za opinie. Tak w kwestii wyjaśnienia. Tort był jednoznacznie
          > dla dziecka, na torcie namalowany kolorowy samochodzik z tabliczką Mati 5 lat.
          >
          > Poza tym pytałam się o to jaki to jest smak "cookies" bo sama nazwa wbrew pozor
          > om nie wyjaśnia, jaki jest skład. Pani powiedziała ciemny biszkopt z kremem i ż
          > e dzieciom bardzo smakuje. Nic na temat alkoholu.

          Wystarczyło wejść na stronę cukierni Sowa, w dziale produkty-torty-kremowe, jest dokładny opis tortu :
          Delikatny, czekoladowy biszkopt przełożony konfiturą z czarne porzeczki, nasączony syropem waniliowym i spirytusem, przełożony kremem z prażynkami i drobnymi ciasteczkami kakaowymi.
          www.sowa-cukiernia.com.pl/
          • 11.04.13, 10:55
            Corrina - proszę wyjaśnij mi, bo tego nie ogarniam - widzisz jaki jest skład, więc powiedz mi dlaczego w cukierni POLECONO ten tort jako odpowiedni dla dziecka? Przy zamawianiu tortu w cukierni nie miałam pod ręką internetu. Przecież pytałam się na miejscu o skład tego tortu. Czemu nie miałam zaufać sprzedawcy, który powiedział, że to tylko ciemny biszkopt z kremem z ciasteczkami. Zaufałam opinii osoby sprzedającej, że tort jest PRZEZNACZONY dla dzieci i uważam, że zostałam wprowadzona w błąd.
            • 11.04.13, 11:09
              agulasek napisała:

              > Corrina - proszę wyjaśnij mi, bo tego nie ogarniam - widzisz jaki jest skład, w
              > ięc powiedz mi dlaczego w cukierni POLECONO ten tort jako odpowiedni dla dzieck
              > a? Przy zamawianiu tortu w cukierni nie miałam pod ręką internetu. Przecież pyt
              > ałam się na miejscu o skład tego tortu. Czemu nie miałam zaufać sprzedawcy, któ
              > ry powiedział, że to tylko ciemny biszkopt z kremem z ciasteczkami. Zaufałam op
              > inii osoby sprzedającej, że tort jest PRZEZNACZONY dla dzieci i uważam, że zost
              > ałam wprowadzona w błąd.

              Nie wiem, nie pracuję w tej ani żadnej innej cukierni, więc Ci nie odpowiem.
              Nie rozumiem też, dlaczego robisz z tego wielkie halo na forum, zamiast napisać skargę bezpośrednio do cukierni.
    • 10.04.13, 20:32
      Zamawiałam z Sowy 2 torty na urodziny córki i przy wyborze wyraźnie zaznaczyłam, że chcę torty bez alkoholu, nie pamiętam nazwy, ale takie faktycznie kupiłam.
      Obowiązkiem ekspedientki jest poinformowanie o wszystkich składnikach produktu, który sprzedaje, jeśli klient pyta. Jeśli pytasz o smaczny tort, poleci smaczny, bez wnikania w szczegóły, jeśli powiesz bez alkoholu, poleci bez alkoholu.
    • 10.04.13, 20:34
      Jak tylko przeczytałam tytuł tego wątku, przypomniała mi się ta cudowna anegdota. Pozdrawiam wink
      --
      Synowie: A. (8 lat) i M. (4 lata)
      • 10.04.13, 20:57
        mama-ola, padlam big_grin
      • 10.04.13, 21:14
        genialne!!!!! big_grin
    • 10.04.13, 20:51
      Jaaasne... spirytus- raczej aromat alkoholowy, który jest tani i o to chodzi- pali gorzej niż spirytus, sama chemia.
      uncertain
      • 10.04.13, 21:27
        Generalnie to pierwsze pytanie - skąd jesteś , bo torty Sowy wyszły poza Kujawso Pomorskie stosunkowo niedawno i pewnie niedouczone ekspedientki robią zły PR .... nie jestem fanką tortów strikte dziecięcych (chociaż zabijcie mnie chyba żadna cukiernia takich nie ma) ale z Sowy jako tort zamawiam tylko królewski i na chrzciny. roczek, 18 i 40 ..... żadnego alkoholu nie wyczułam '
        --
        Moja najkochańsza żabka - Łukaszek
        Moja Żaba
        mój suwaczek
        • 11.04.13, 09:35
          nie wiem jakie to niby mialy by byc torty "dzieciece", bo tort, to tort. dziecieca co najwyzej dekoracja, ale jesli zamawiam tort z zaznaczeniem, ze bedzie go jesc dziecko, to nie spodziewalabym sie, ze dodadza do niego alkoholu, wiec rozumiem zaskoczenie autorki watku. natomiast tortow od sowy nie znam w ogole, bo torty i wszelkie ciasta pieke sama.
          • 11.04.13, 18:03
            Dla mnie torty dla dzieci nie powinny być nasączone alkoholem i już, dla zasady. Moja mama kupiła torcik dla Małego na roczek i jakież było nasze zdziwienie, że był tam alkohol. Wkurza mnie to i już.
    • 27.05.13, 11:34
      paulaada, ładne torty macie, i co z tego, dla zasady nie kupię, bo nie cierpię spamerów sad
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.