Dodaj do ulubionych

Operacja odbytu - prosba o informacje

11.04.13, 20:10
Witam,
Pisze tutaj z prosba o wszystkie mozliwe informacje o operacji odbytu ( wrodzona wada - przesuniecie odbytu do przodu i przetoka okoloodbytnicza). Chcialabym wiedziec jak wyglada operacja oraz czas po operacji.
Moja historia jest taka. Corka po porodzie zostala skierowana do obserwacji odbytu w imid (instytu matki i dziecka) do prof. Sawickiej. Mielismy zglosic sie po 2 tyg. Przyjechalismy w srode ( wczoraj) i dowiedzielismy sie ze jutro do szpitala a w piatek operacja. Tylko tyle bo czasu na rozmowe nie bylo.
Wrocilam do domu zalamana - moje 2-tyg dziecko bedzie mialo operacje -masakra (dodam ze hormonalnie nadal jestem nabuzowana wiec placze caly czassad).
Dzisiaj liczylam ze cos nam powiedza ale nicsad czyli wiem tyle co z internetu. Dowiedzialam sie tylko ze operacja bedzie ok 9-10. Nie wiem jak bedzie wykonana jakie sa mozliwe konsekwencje, kiedy dziecko wyjdzie, co z karmieniem ( na razie tylko piers), ile mala bedzie na oiomie. Podsumowujac wiem niewiele niestety wiec bede wdzieczna za informacje.

Powiedzcie mi jeszcze jak oddac te 3500g na stol operacyjnysad nie wiem czy ja potrafie
Obserwuj wątek
      • mariajadwiga Re: Chyba juz byl taki watek.. 11.04.13, 20:33
        Czesc, fakt jest ten watek czytalam go i to jest duze zrodlo wiedzy, ale on bardziej jest o tym czy robic operacje. Jest jeden wpis o operacje ale nie wiem czy takiej samej wady. Ja wiem ze powinnismy zrobic operacje, tylko nie wiem jak to procesowo wyglada. Przykladowo - jutro zabieg 2 dni na intensywnej (ja przywoze sciagniete mleko i podaja) pozniej tydzien na oddziale i do domu. Czy po operacji sa leki, kontrole? Gdzies czytalam ze 2 tyg po operacji rozpoczyna sie proces poszerzania odbytu (narzedziem) czy tez tak mialyscie? Wiem ze temat jest niepopularny ale moze ktos cos wie. Bede naprawde wdzieczna
        • mycha_marycha Re: Chyba juz byl taki watek.. 11.04.13, 20:47
          Przed podpisaniem zgody na operacji lekarz ma obowiązek i musi wszystko wytłumaczyc. I nawet jak nie będzie miał czasu wymagaj tego od niego. To jest jego obowiązek.
          Ja przed każdą operacją mojego dziecka byłam szczegółowo informowana co będą robic, w jaki sposób i co będzie dalej. Jak miałam jakieś wątpliwości lekarz natychmiast wszystko tłumaczył.
    • mycha_marycha Re: Operacja odbytu - prosba o informacje 11.04.13, 21:18
      I jeszcze jedno. Nie sugeruj się, że u twojego dziecka będzie to samo co u innych. Nie czytaj w necie tylko konkretnie niech wyjaśni wszystko lekarz prowadzący. Jak się naczytasz za dużo to będziesz bardziej przerażona niż jestes.

      Co do oddawania dziecka na stół. Pojedziesz z pielęgniarką i dzieckiem w łóżeczku (oczywiście nie wszyscy troje w tym małym łóżeczkusmile na blok operacyjny i będziesz mogła wejśc tylko do czerwonej linii lub innego umownego miejsca.
      Ciesz się, że dziecko jest maleńkie i nie będzie pamiętac. Inaczej wygląda sprawa wydzierającego się 3 latka z wyrzutem i niezrozumieniem patrzącego na swoją mamę, mamę która oddaje go w obce ręcę mimo, że woła przeraźliwie "mamo latunku"
    • kondolyza Re: Operacja odbytu - prosba o informacje 11.04.13, 22:00
      hej.

      na temat samej wady niewiele podpowiem, ale może jakoś doradzę w związku z pobytem na chirurgii w imid i dr sawickiej.
      generalnie-jak przeczytalam twój wątek - to jakbym czytała o sobie sprzed 2 lat, przezywalismy to samo, w tym samym miejscu, tez od niekontsktowej i malo komunikatywnej szanownej pani docent sawickiej...masakra.
      i pierwsza mysl jaka mi przyszla do głowy-współczuję oraz "uciekajcie stamtąd, najelpiej do czd do międzylesia..." masakra
      natomiast moje zdanie na temat imid i dr sawickiej wynika z atmosfery na oddziale i traktowaniu ludzi-rodziców, na szczęście nie mam im nic do zarzucenia na temat fachowości.
      my trafilismy tez z dzieckiem 2 tygodniowym, bo mialo dziwną brodawkę w dolenej części pleców. sawicka od razu nas zaczęła straszyć nowotworem złośliwym-bez badan zadnych markerów, od tak-na pierwszej wizycie, dzień dobry i "to na pewno zły guz!".
      operacja byla juz w czwartek. jako takiego oiomu tam nie mają, po prostu POP, na którym wszystkie dzieci spędzały jedną noc, wyjątki dłużej. ja młodą wtedy karmiłam piersią. musiałyśmy przetrwać od ok 3 w nocy do operacji jakoś koło południa bez jedzenie-to było trudne dla takiego maluszka. potem ja ściągałam mleko, żeby nie zakłócić laktacji, mogłam zacząć ją karmić malutkimi porcjami 24h po operacji i do wieczora już zaczęła jeść normalnie, bo nic się nie działo (operacja trwała pół godziny więc i naroza krótsza). guz na szczęście nie okazał się guzem tylko zwykła brodawką-tłuszczakiem. spędziliśmy tam czas chyba do poniedziałku. wszystkie dzieci na oddziale były karmione przez rodziców, nie było czegoś takiego że zostawiasz, dajesz swoje mleko a oni karmią-kazdy rodzic robil to sam, chyba ze cos sie zmienilo w ciągu tych 2 lat.
      potem kotrole w poradni-to juz znasz.

      co do samego pobytu na oddziale-to wspominam strasznie. rodzice traktowani jak intruzy, ze preszkadzaja, mimo ze w zasadzie wszytkim dzieciom to wlasnie rodzice zapewniali opieke, nie pielegniarki, wiec czemu tak nas gnojono? nie mozna miec w sali rzeczy bo sanepid... (a art. higieniczne dla noworodka, paczka pieluch, podkłady, ubranka na zmiane)-za wszystko zbierało się zjebki, o swoich rzeczach nie wspomnę. nie wolno przebywac na oddziale jednoczesnie 2 rozicow wiec zeby tata przywiozl rzeczy i chwile pogadal-musial sie kryc. nie wolno wejsc z dzieckiem do zabiegowego... no jedna wielka masakra, pogwałcenie całej karty praw pacjenta od góry do dołu. i straszne podpie...ctwo pielegniarek-ciagle skarzyly na rodziców, ze matka sie polozyla przy dziecku na łóżku, ze ojca zobaczyła na oddziale w tym samym czasie co byla matka (zjadl 1m szescienny powietrza chyba), ze matka niesubordynowana bo chciala z dzieckiem wejsc do zabiegowego... widac ze taka atmosfere nakreca szefunciowa czyli sama sawicka. na obchodzie-nie mowi co z dzieckiem, tylko slucha ktora pielegniara ma donos na rodzica, a jak ma-to juz sie nic o dziecku nie dowiesz. jedyna fajna tam i kontaktowa, komunikatywna byla dr Żak, ale sympatyczna to ona tez nie byla i mimo ze młoda siksa to traktuje rodziców z góry, jakby byli debilami w zakresie opieki i pielegnacji dzieci, no ale lepsza juz od tej sawickiej.

      wiec uzbrojcie się w cierpliwosc, w walkę o swoje i przetrwajcie, bo podobno specjalistami są dobrymi.
      odzywaj się.
      zdrówka i powodzenia.
      • green-koala111 Re: Operacja odbytu - prosba o informacje 11.04.13, 22:37
        Zgadzam siez mycha-marycha. Pytaj, pytaj, pytaj . Nie mam doswiadczenia co do IMID - tylko do przychodni chodzimy . Ale moje dziecko bylo operowane w CZD na oddziale urologii - inne schorzenie. Rodzic mogl byc cala dobe z dzieckiem - oprócz tych godzin po operacji , ustawowo 24 ale moje po 4 h placzu przyjechalo na oddzial spowrotem wiec nie mialam tej traumy . no i zgadzam sie ze lepiej 2 tygodniowe jest operowac niz 2-3 latka, który pyta: mamo a gdzie ja teraz jade i oczy smutne za ktorymi zamykaja sie drzwi. Ale najwazniejsze pytac i wymagac. Trzymam kciuki i miejmy nadzieje ze nie potraktuja CIe jak intruza tylko jak matke dziecka
        --
        Co nas nie zabije to nas wzmocni
      • mariajadwiga Re: Operacja odbytu - prosba o informacje 12.04.13, 07:28
        Czesc, dziekuje za wsparcie i informacje. Wiem, ze najlepiej rozmawiac z lekarzem, ale tutaj jest to utrudnione. Wczoraj byl obchod, ale lekarz nic nie chcial powiedziec - porozmawiac z operatorem (prof. Sawicka), tylko powiedzial ze jej nie ma i moze uda sie przed operacja.
        Normalnie pojechalibysmy w inne miejsce ale - corka potrzebuje tej operacji ( ma problemy z kupa a jest karmiona piersia pozniej bedzie gorzej,) poza tym wszyscy mowia ze to naprawde dobrzy specjalisci. Dlatego zostajemy.
        Zastanawiam sie tylko czy nie powinni usg zrobic albo rentgena. Skad wiedza o zakresie operacji? Poprostu boje sie komplikacjisad
        Rozumiem ze na POP nie mamy wstepu - czy tam dziecko jest karmione? Jesli tak to jak - sztucznym?
        Pozdrawiam i dzieki jeszcze raz
        • mycha_marycha Re: Operacja odbytu - prosba o informacje 12.04.13, 08:06
          Nie denerwuj się, że na obchodzie się nic nie dowiedziałaś. Obchód jest dla lekarzy i pielęgniarek kończących pracę i dopiero ją zaczynających w danym dniu. Zdają sobie pacjentów podając ogólne informacje.
          Przyjdzie do ciebie lekarz, żeby z tobą porozmawiac. Nie ma takiej opcji, że nie zostaniesz poinformowana co będzie się działo z dzieckiem podczas operacji. Jak masz jakieś wątpliwości czy powinny zrobic jakieś dodatkowe badania to zapytaj podczas rozmowy z lekarzem.
          I trzymaj sięsmile. Wszystko będzie dobrzesmilesmilesmile
        • kondolyza Re: Operacja odbytu - prosba o informacje 12.04.13, 10:08
          na popie moze przebywac-oczywiscie jeden rodzic,tylko nocowac nie mozna. co do karmienia-nasza corka mimo krotkiej narkozy i malego zabiegu nie mogla jest az 24h po operacji (plus 8 godzin przed operacja tez nie karmilam), w tym czasie dziecki dostawalo kroplowki.
          wydaje mi sie ze Twojej tez nie beda zbyt szybko wlaczac normalnego odzywiania.
          wydaje mi sie tez ze jesli dziecko jest karmione piersia to nikt nie bedzie ryzykowal mieszanki,zwlaszcza ze operacja odbytu,to ryzyko biegunki itp... wg mnie pierwsza noc po operacji moze byc na kroplowkach a potwm jak juz przejdziecue na normalna sale to bedziesz malymi porcjami wracac do kp i kolejnej nocy juz z nia zostaniesz i bedziesz normalnie karmic.
          laktator na pewno przy sobie masz,ewentualnie niech maz podrzuci mala butelke z zerowym smoczkiem gdyby siostry kazaly zostawic jakas porcje mleka na noc gdy nie bedziesz mogla byc na oddziale na popie.
          nam tez nie robili rtg ani usg,po prostu jak zaczeli wycinac brodawke to zobaczyli ze jest przyczep wchodzacy gleboko pod skore,jakby korzen i to powycinali.
          pod tym wzgledem sie nie popisali. dopiero kilka miesiecy pozniej w czd miala robiony rtg tej czesci kregoslupa gdzie byla ta brodawka.

          powodzenia i dobijaj sie po informacje no inaczej nikt sam z siebie Ci nic tam nie powie.
        • mycha_marycha Re: Operacja odbytu - prosba o informacje 12.04.13, 09:45
          Ile ludzi tyle będzie opinii.
          Ja jestem częstym bywalcem CDZ i wiem jedno. Mają tam świetnych fachowców.
          Co do opieki, zawsze będą jakieś skargi czy pochwały. Wszystko zależy od rodzaju choroby, podejścia itp. Ja też mogłabym i chwalic i się skarżyc na ten szpital.
          Nie znajdzie się chyba szpital w naszym kraju, który opisywany jest w samych superlatywach.

          Trzeba zawsze wierzyc, że idąc do lekarza dostaniemy oczekiwaną pomocsmile
      • tlisiak Re: Operacja odbytu - prosba o informacje 05.06.13, 20:51
        Witam, Jestem mamą 8 miesięcznej Leny, u której miesiąc temu zdiagnozowano wadę odbytu - przetokę kroczową. Do szpitala w Gdyni trafiłyśmy z powodu ogromnych zaparć, córka się całkowicie zatkała, musiano oczyścić ją z mas kałowych i tam stwierdzono, że odbyt jest zawężony i przemieszczony. Po wyjściu ze szpitala udaliśmy się na konsultację do gdańskiego chirurga, który zalecił codzienne hagerowanie córki ponieważ uznał że wada jest niewielka i istnieje bardzo duża szansa na uniknięcie operacji.
        Przypadek Leny skonsultowałam jeszcze ze specjalizującymi się w tych wadach panią chirurg z IMiD w Warszawie oraz chirurgiem z Łodzi. Oboje opowiedzieli się kategorycznie za operacją diagnozując wadę jako przetokę kroczową, twierdząc że przypadek jest książkowy ponieważ ostre zaparcia pojawiły się z momencie przejścia na pokarm sztuczny i wprowadzenie stałych pokarmów. Dodatkowo stwierdzili,że operacja powinna być przeprowadzona w pierwszych dobach życia i ewidentnie przeoczono tą wadę w szpitalu. Oboje też uznali że stan córki będzie się pogarszał jeżeli nie zdecydujemy się na operację.
        Faktycznie w tym momencie z Leną jest bardzo kiepsko ponieważ nie może samodzielnie oddać kupy. Pomagamy jej hegarowaniem i lewatywą i jest jedyna metoda żeby właściwie ją oczyścić. Jesteśmy zdecydowani by ją zoperować ponieważ stosując dietę, laktulozę, pojąc ją odpowiednią ilością płynów jest coraz gorzej. Wahamy się gdzie operować dziecko czy u prof Sawickiej w IMiD czy też u prof Niedzielskiego w Łodzi? Czy ktoś przechodził podobne doświadczenia? Z tego co widzę to opinie o IMiD są bardzo słabe jeżeli chodzi o przekazywanie informacji dla rodziców, traktowanie maluszka, czy ktoś może miał styczność z prof Niedzielskim? Bardzo proszę o jakąkolwiek informację. Do kogo można się z tym problemem zwrócić w CZD?
        • kondolyza Re: Operacja odbytu - prosba o informacje 06.06.13, 09:48
          nie mam doświadczenia z łódzkimi specjalistami, ale czasem jak wspominam ten chory IMiD i tą straszną Sawicką (straszną w sensie komunikacji, bo operatorem podobno jest bardzo dobrym), to chciałoby się rzec że wszędzie będzie lepiej niż w IMiD.
          nie wiem jak wygląda rekonwalescencja i ile czasu dziecko musi byc w szpitalu, bo moja miała zabieg zupełnie innego typu.
          co do CZD to tam procedura zgłaszania jest zawsze taka sama i powiem że warto ją przejść, dostać się tam bo szpital jest najlepszy pod słońcem. doświadczenie mają, szerokie spectrum przypadków, a nie tylko własne poletko jak IMiD, mają ponadto najlepsze normy poszanowania praw pacjenta, tego małego zwłaszcza, ale przy tym i rodzica, dużo troski i serca.
          Porcedura do CZD wygląda tak: bierzesz skierowanie od lekarza rodzinnego, wysyłasz je listem do CZD wraz z podaniem o objęcie opieką, w podaniu opisujesz swój przypadek itp. i czekasz na list zwrotny z wyznaczeniem wizyty w poradni chirurgicznej. Potem idzie już szybko, bo na wizycie w poradni w zasadzie z tygodnia na tydzień mogą już wyznaczyć termin przyjęcia na oddział, a tam najpierw badania potem zabieg. na pewno wszystko Ci szczegółowo powiedzą. Procedura przyjęcia jest trochę przestarzała z tymi listami, no ale chyba ważniejszy jest efekt.
          życzę zdrowia i powodzenia.
          • tlisiak Re: Operacja odbytu - prosba o informacje 06.06.13, 13:56
            Hej Kondolyza,

            Dziękuję za odpowiedz. Rozumiem, że przypadek Twojego maluszka był inny, ale bardzo wyraźnie opisałaś różnicę pomiędzy oddziałami. Niestety Nas goni czas ponieważ z córeczką jest coraz gorzej a konsekwencje zwlekania z operacją mogą przyczynić się do uszkodzenia jelita i nie będzie Nam potrzebna już jedna operacja tylko 2 bądź 3. Widziałam, że Drewniak przyjmuje prywatnie więc spróbuję jeszcze w ten sposób uderzyć, ale na pewno wyślę skierowanie wraz z podaniem do poradni chirurgicznej. Mogę się dowiedzieć jak długo czekałaś na list zwrotny?
    • kdys Re: Operacja odbytu - prosba o informacje 12.04.13, 10:34
      Oddział chirurgii w IMiDzie nie należy do przyjemnych, ale fachowców mają dobrych. Przed operacją przyjdzie do Ciebie chirurg i wtedy będziesz mogła dopytać się szczegółów.

      Z informacji praktycznych: warto mieć własny śpiwór i małą torbę, wszystkie rzeczy są trzymane w świetlicy, gdzie ilość miejsc w szafkach jest małą, trudno było zmieścić większe torby. Jedzenie dla dziecka we własnym zakresie. Na oddziale praktycznie nie ma opieki pielęgniarek (pielęgniarki są w części, gdzie jest POP). Żeby się umyć czy coś zjeść trzeba wymieniać się z opieką z drugą osobą. Wieczorem w dniu przed operacją pielęgniarki dają odkażające mydło do kąpieli (w ogóle nie wiedziałam o co chodzi). Przy małych dzieciach trzeba poprosić o wanienkę. Poza tym, na POPie jest dość zimno - warto wziąć coś wygodnego dla dziecka i bluzę dla siebie. Zanim wezwą Cię na POP warto coś zjeść (nawet wmusić w siebie), bo jak już tam pójdziesz to się nie ruszysz. Dużo dzieci wraca wieczorem już na zwykłe sale. Jeśli zostają na POPie, możesz być z dzieckiem gdzieś do 20.

      Wbrew pozorom z małym dzieckiem jest łatwiej. Szczególnie, że małe dzieci zwykle jako pierwsze są brane na zabieg i nie trzeba rano długo czekać. Anestezjolog powie o której godzinie dziecko może zjeść ostatni posiłek w nocy przed operacją.

      Powodzenia.
      • tlisiak Re: do rodziców, których dzieci operowała Sawicka 05.06.13, 21:05
        Jestem mamą 8 miesięcznej Leny z wadą przetoki kroczowej. Nadal wahamy się czy córeczkę operować w IMiD. Z tego co piszecie nie jest tam ciekawie, jednak chciałabym się dowiedzieć jak wygląda rekonwalescencja dziecka po takiej operacji? Ile czasu spędza się w szpitalu, jak szybko wypuszczają do domu? Jestem przerażona faktem jak ciężko od lekarzy wyłuskać informację na temat przebiegu operacji i stanu własnego dziecka. Ja z Panią profesor miałam 2 razy styczność i nie zrobiła na mnie pozytywnego wrażenia więc wyobrażam sobie co się może dziać na oddziale.
        • karolinama Re: do rodziców, których dzieci operowała Sawicka 22.10.19, 17:24
          To ja może na świeżo opowiem swoją historie z 2019r. Córeczka urodziła się bardzo maleńka 2600, ciąża przebiegała prawidłowo, 10 punktów wszystko super. Lekarze po porodzie nie powiedzieli mi nic tylko przy wypisie wręczyli skierowanie do instytutu matki i dziecka z kodem wady. Naczytałam się miliona różnych informacji i byłam załamana. Nie wiedziałam nic poza tajemniczym
          Kodem opisującym przesunięcie odbytu. Do profesor trafiliśmy jak córka miała 6 dni. Powiedziała, ze operacja jest konieczna i będzie za tydzień. Nie wiele mówiła, ja nie pytałam o nic bo nie byłam w stanie. Zamarlam. Mysle, ze nawet jakby mówiła to nic bym nie słyszała. Potem pobieranie krwi u mnie, u maleństwa, które miał rączkę wielkości igły. Mieliśmy w poniedziałek przyjechać na oddział, we wtorek operacja. Wpisałam na kartce wszystkie swoje pytania, nawet najgłupsze na świecie i poprosiłam o rozmowę z profesor. Dla mnie była bardzo ciepła i szczegółowo odpowiadała na moje pytania. Gdyby tego nie spisała to mysle, ze po 1 pytaniu już bym nie pamietała co mam mówić. Jeśli chodzi o zabieg to dzieci idą wg wieku od godziny 9. Moja Ola miała 2 tygodnie była najmniejsza, wiec poszła pierwsza. Ostatni raz mogłam ja nakarmić o 4(tylko kp)od rana dostawała kroplówki, koło 8 ja zabrali na sale operacyjna. Przywieźli do mnie koło 12, jeszcze śpiąca. Miałam jej nie karmić do dnia następnego do 6......potem lekarz prowadzący „pozwolił” o 24 nakarmić, ale od godziny 18 był dramat, mała była głodna, płakała, przynieśli mi glukozę w kieliszku i mogłam maczać smoczek....pielęgniarka zmieniając kroplówkę o 21 pozwoliła mi ja nakarmić (wiec zależy chuba od zmiany)

          Mała miała cewnik do piątku, nie była jaka płaczliwa, wszystko było ok.

          Co do oddziału to prawda jest, ze nie mogą przebywać rodzine razem, ale tylko w czasie obchodów, w innym czasie pelęgniarki „ nie widza” jak wszędzie są zmiany milsze i mniej miłe, ale gdy czegoś potrzebowałam nie było problemu.

          Po operacji po 2 tygodniach mieliśmy kontrole, dostaliśmy hegary(metalowe pręty) w praktyce dziecko tego praktycznie nie czuje, nie jest to straszne tak jak myślałam. Kalibrację zakończyliśmy po 6 tygodniach, ( co 2 tygodnie kontrola i zmiana hegarow na większe)
          Kolejna wizyta będzie w wieku 8 miesięcy.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka