Dodaj do ulubionych

Odzwyczajanie od smoczka 2 letnich bliźniaczek

29.04.13, 08:56
Witam serdecznie, jestem mamą dwuletnich bliźniaczek. Mam pytanie dotyczące odsmoczkowania. Moje córeczki od bardzo dawna smoka używają tylko podczas drzemek i w nocy. Są z nimi bardzo związane. Nie mniej jednak w ciągu dnia nawet nie wspominają o nich.
5 dni temu podjęliśmy z mężem decyzję o odzwyczajeniu. Było to podyktowane przede wszystkim tym, że małe mają lekko uchylone buziaki, jako niemowlęta miały obniżone napięcie również w buzi, poza tym smoczek miał widoczny wpływ na ich zgryzy oraz wymowę (ryzyko wady). Logopeda oraz pediatra zalecili jak najszybsze pozbycie się smoczków. Tak też zrobiliśmy.
Od 5 dni przed zaśnięciem małe strasznie płaczą, nie można ich uspokoić, trwa to do godziny. W nocy potrafią się przebudzić. Jest to dla nas bardzo trudne i frustrujące.
Postanowiłam jednak nie odpuścić.
Z drugiej jednak strony zastanawiam się gdzie jest granica. Czy może jest tak, że dzieci nie są na to gotowe? Wiem także, że smoczki mają fatalny wpływ na ich wymowę, ślinienie się, napięcie itp. Co jest większą "krzywdą" dla dziecka, smoczek, czy jego brak?
Mam wrażenie, że jeżeli teraz odpuścimy to potem będzie znacznie gorzej, a dziewczynki zobaczą, że nie jesteśmy konsekwentni.
Sama nie wiem jak się zachować...
Poza tym oficjalna wersja braku smoczków jest taka, że zabrały je ptaszki.
I tu pytanie techniczne, kiedy małe co wieczór pokazują na buzię i ze smutną miną mowią, że nie ma smoczkow, pokazują jak ptaszki z nimi odfrunęły, to jak my się mamy zachować?
czy wyrzucić wyraz "smoczek" z naszego słownika, czy ignorować dzieci, czy też przytakiwać i mówić np. tak, nie ma smoczkow, przecież wiesz, że zabrały je ptaszki?

Będę wdzięczna za rady smile
Edytor zaawansowany
  • fasol-inka 29.04.13, 09:19
    oczywiście, jeśli teraz się złamiecie, następnym razem będzie tylko gorzej; dwulatki to już rozumne dzieciaki, zapamiętają, jeśli nagle się smoczki pojawią; i co wymyślicie jak znów się do tego zabierzecie?
    konsekwentnie nie wracajcie do smoczków, pewnie że teraz jest ciężko, ale jak będą starsze będzie jeszcze trudniej... tym bardziej jeśli dwóch lekarzy Wam każe się ich pozbyć; a Wy musicie po prostu pomóc dziewczynkom znaleźć inny sposób/rytuał wyciszający przed zaśnięciem

    wytrwałości! myślę, że najgorsze macie już za sobą i z każdym dniem będzie lepiej
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvcbxmytdr0jes.png
  • vanilia21 29.04.13, 09:25
    Dzięki, chyba właśnie takich słów mi potrzeba smile
  • gemmi18 29.04.13, 09:30
    Nie możecie się teraz złamać, bo nie dość, że będziecie niewiarygodni dla dziewczynek, to cały proces odsmoczkowania przesunie się i będzie coraz cięższy. A teraz będzie coraz lepiej, dzieci z każdym dniem będą mniej zaangażowane w walkę o smoczek, w końcu zapomną. A kiedy pokazują, że nie mają smoczków, że zabrały je ptaszki, to najlepiej moim zdaniem odwrócić ich uwagę, przeczytać jakąś książeczkę, zaśpiewać kołysankę, ale nie wspominać o smoczkach, nie wypowiadać w ogóle tego słowa. Powodzenia!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jk6nlkptm61kp.png bbcode
  • zandaria03 29.04.13, 11:23
    Nie wracaj do smoczków.My także odsmoczkowaliśmy nasze bliźniaki jak miały 2 lata.Wcześniej robiliśmy 2 podejścia,ale po paru minutach płaczu-"miękliśmy" i dla świetego spokoju oddawaliśmy smoczki.To było bez sensu.W końcu powiedzieliśmy STOP i pewnego wieczoru nie daliśmy smoczków,pokazaliśmy pustą szufladkę po smoczkach.Córka popłakała pare minut i zasnęła.Synek urządził godzinną histerię,tej pierwszej nocy budzil się co 15-20 minut przez calą noc,ale następnej nocy budził się tylko 2 razy,kolejną przespał bez problemów.Teraz z perspektywy czasu widzę,że to my mieliśmy problem z odstawieniem smoczków,a nie nasze dzieci.
    --
    Bliźniaki(08.2010)-dwa spełnione marzenia smile
    "Byłam MATKĄ IDEALNĄ dopóki nie urodziłam dzieci"
  • green-koala111 29.04.13, 20:34
    Podrzuc którejs nocy pod poduszke rzeczy , ktore dzieci uwielbiaja i powiedz im ze wrózka przyniosla w zamian ze oddaly smoczki ptaszkom. Np farby albo plasteline, albo farbki do buci . U nas poskutkowalao. Wrozka zabrala smoka i dala farby , kredki, flamastry . Moje dziecko bardzo lubi malowac . Co prawda wczesniej spytalam co chcialaby dostac. ty mozesz zmienic scenariusz i powiedziec ze po prostu przyniosla
    --
    Co nas nie zabije to nas wzmocni
  • vanilia21 06.05.13, 11:13
    Bardzo dzięĸuję za odpowiedzi smile
    Dziewczynki już 2-gi tydzień zaczęły bez smoczków.
    Prawie o nich zapomniały.
    Niestety, nie potrafią się bez nich uspokoić i wyciszyć.
    Ze smokami odłożone zasypiały w mig, a my po prostu po odłożeniu ich do łóżeczek wychodziliśmy z pokoju.
    Teraz, co prawda skończyły się godzinne płacze ale...
    Drzemki w domu bojkotują i nie śpią wcale. W żłobku zasypiają bez problemu.
    Przed snem muszę z nimi siedzieć, miziać po pleckach i główce.
    Zaśnięcie zajmuje im około 30 min (z naszą pomocą).
    Pozostawienie ich samych w pokoju skutkuje wspólnymi wariacjami, rozbieraniem się, przechodzeniem do łóżeczka siostry, okrzykami radości i ogólnym rozbudzeniem

    Misie-przytulanki nie sprawdziły się. Czytanie książek również.
    Jak można nauczyć dziecko wyciszenia?
    Nie chcę ich non stop miziać po pleckach, bo za chwilkę bez tego nie zasną.
    Podpowiecie coś?
  • wilhelminaslimak 06.05.13, 13:41
    2 lata to dobry wiek na odsmoczkowanie, bo dziecię już dużo kuma. Jak sądzę temu to u Was tak długo trwa, bo są we dwie i się pewnie napędzają. Ale jak sądzę kiedyś to minie.
  • baba-baba 06.05.13, 16:25
    Mój 2latek wycisza się przy takim projektorze z muzyką,który wyswietla obrazki na ścianie,które kręcą się w kółko.Musi miec przy sobie poduszeczkę i hipopotamasmile
    Czasem jak ma kryzys w trakcie dnia(zmęczony,histeria o coś tam)sam idzie po poduszeczkę i kładzie się gdziekolwiek.Po 5-15 minutach jest jak nowy.
  • camel_3d 06.05.13, 23:26
    zabierasz, wyrzucasz i mowisz, ze czarownica ukradlasmile))

    albo pokazujesz swietna zabawke i mowiesz, ze dostana jak puszcza w powietrze przywiazane do balonika smiki.ktre odleca w swiat..


    u nas zadzalala 1 metoda..wywalilem i powiedzalem ze zyrafa ukradla.
  • bluemka78 07.05.13, 12:22
    Ja moim blizniaczkom ucielam koncowki co spowodowalo, ze nie dalo sie ssac smoczkow. Mialy niecale 1,5 roku. Po kilku dniach same wyrzucily smoki, bo stwierdzily ze sie zepsuly i sa brzydkie smile teraz juz nie wracaj do smokow, daj cos w zamian za smoczki pod poduszki. Nie wiem do czego sa przyzwyczajone Twoje dziewczynki, moje od urodzenia spia przytulone do pieluszki tetrowej wiec nie potrzebowaly nic w zamian smile
    --
    Punctuality is the thief of time - Oscar Wilde

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka