Dodaj do ulubionych

Rozwiercone mleczaki-problem

01.10.13, 09:38
Byłam z dzieckiem u kilku dentystów, syn ma rozwiercone 3 mleczaki, nie ma tam żadnej ropy, ale czasem wejdzie mu coś do ząbka i go boli. Wyciągam mu wykałaczką i dodatkowo dokładnie myjemy szczoteczką. Te zęby powinny wypaść dopiero za 3 lata. I czy przez te 3 lata dziecko ma chodzić z takimi dziurami? Syn miał początkowo plombowane te ząbki ale plomby mu wypadały, albo zbierała się pod spodem ropa więc by było ujście dla ropy ząbki były dobrze rozwiercane. Teraz wygląda to tak, że jest tylko "obudowa" a środek to jedna ogromna dziura. Czy ktoś miał podobny problem? Jak można sobie z nim poradzić? Ostatnio dentystka szkolna wypisała listę dzieci które mają zęby do leczenia, mojego syna na tej liście nie było więc wnioskuje, ze tu już nie można nic więcej zrobić, że tak musi zostać. Szkoda mi synka bo po każdym jedzeniu boli go ząbek i muszę tam mu grzebać, by dokładnie wyciągnąć wszystko. Są jednak sytuacje że syn zje obiad na stołówce i potem kilka godzin w szkole siedzi a ząbek go pobolewa...Ktoś coś doradzi? Bo ja już nie mam pomysłu, a dentystka rozkłada ręce...mówi, że tu by się przydało leczenie kanałowe, ale ona twierdzi, ze u dzieci mleczaki kanałowo leczy się tylko w książkach uncertain To nie jest opinia jednej dentystki, bo konsultowałam to również z innymi. Niektórzy którzy podejmują się leczenia, plombują, ale co z tego jak plomba wypada. Na prawdę innego wyjścia nie ma tylko przeczekać aż ząbek wypadnie?
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: Rozwiercone mleczaki-problem 01.10.13, 10:16
      dziwne...normalnie po wypadnieciu plomby powinno sie wkladac nastepna. glownie po to, zeby nie dostawalo sie tam jedzenie, ktore sie rozklada i powoduje prochnice....

      ja bym poszedl do lekarza, powiedzial, ze plomba wypadla i poprosil o zalatanie dziury.

      i jak wypadnei nastepna to znow..itd...
      • katrina73 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 01.10.13, 10:55
        chyba nie do końca tak,u nas po założeniu plomby zaczęła się chyba zbierać ropa i buzia spuchła uncertain dentystka usunęła wypełnienie i doradziła pozostawić ząbek otwarty jedynie po jedzeniu go oczyszczać.na szczęście młodego nic nie boli smile
      • kasssannndra Re: Rozwiercone mleczaki-problem 01.10.13, 11:20
        Nie wiem od czego to zależy bo u starszego dziecka się te plomby trzymają (ma 2 malutkie), wcześniej mu się w innym zbierała ropa to właśnie rozwiercił, też tam jedzenie wpadało ale bólu mocnego nie było. A małemu te plomby wypadają, a jak jakaś nie wypadnie to właśnie zbiera się ropa pod plombą i trzeba tą plombę rozwiercać.
        • najma78 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 01.10.13, 12:00
          Jesl w zebach dziury sa duze to plomby sie nie trzymaja wiec nalezy zeby usunac. To jest radykalne ale uchroni przez prochnica nie tylko zeby obok ale i stale. Jesli zab byl plombowany a potem wdawala sie infkcja to nalezalo usinac nerw i zaplombowac. Zab bylby martwy ale na miejscu. Blad dentystow no chyba ze dziury byly wielkie gdy rodzice przyprowadzilo dziecko wtedy dentysta powinien doradzic usiniecie jesli konieczne. Zebow po kazdym posilku nie da siemyc chocby w szkole a otwarte dziury i jedzennie to swietne srodowisko dla bakterii.
      • sunlife44 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 17.12.13, 14:13
        dokładnie TAK!!!!
        mój syn miał tak robione. Jeden z ząbków został zaplombowany jednak zaczął go pobolewać to dentystka usunęła plombę rozwierciła go bardziej i zaleciła codzienne płukanie ząbka szałwią lub wodą. przed jedzeniem kazała wkładać wacik w dziurę i po jego wyjęciu oczyszczać delikatnie ząb wykałaczką. Po jakimś czasie znowu założyła plombę i jak ona wypadła oczyściła ząbek i włożyła kolejną przez długi czas miał w jednym z ząbków zakładane kilka plomb. na szczęście teraz ta ostatnio założona się jakoś trzyma.
    • budzik11 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 01.10.13, 13:52
      kasssannndra napisała:

      u dzieci mleczaki kanałowo leczy s
      > ię tylko w książkach uncertain

      Mój 6-letni syn miał w wakacje ząb leczony kanałowo. Oczywiście mleczak.

      To nie jest opinia jednej dentystki, bo konsultowałam t
      > o również z innymi. Niektórzy którzy podejmują się leczenia, plombują, ale co z
      > tego jak plomba wypada.

      Wypadającą plombę uzupełnia się nową plombą. Nawet, jeśli trzeba co jakiś czas uzupełnić wypełnienie, to absolutnie bym się na to zdecydowała. Ja przez TYDZIEŃ musiałam zajmować się rozwierconym zębem (syn miał przetokę ropną i właśnie dentystka mu rozwierciła ząb aż do kanałów, żeby ropa wyszła i się zagoiło) - przed każdym jedzeniem musiałam mu upychać gałkę waty do dziury, po jedzeniu od razu ją wyjmować i przepłukiwać ząb strzykawką ze specjalną, tępą i zakrzywioną igłą. Poza tym płukanie kilka razy dziennie niezależnie od jedzenia. Dziękuję bardzo - teraz syn ma założoną plombę a ja mam obserwować, czy przetoka nie robi się znów - wtedy plombę się wyjmie i zobaczymy co dalej - prawdopodobnie powtórka z rozrywki. Anie nie wyobrażam sobie zostawić takiej dziury cały czas.
    • hanna26 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 00:20
      kasssannndra napisała:


      ..mówi, że tu by się przy
      > dało leczenie kanałowe, ale ona twierdzi, ze u dzieci mleczaki kanałowo leczy s
      > ię tylko w książkach uncertain

      No wiesz, ja bym przede wszystkim poszukała jakiegoś naprawdę dobrego dentysty. Mleczaków się nie leczy kanałowo?! Moja najstarsza córka miała cztery mleczaki wyleczone kanałowo. W tej chwili na tym miejcu są już oczywiście stałe, zdrowe zęby. Naprawdę, nie wyobrażam sobie, żeby nie leczyć mlecznego zęba, który boli, i musieć przepłukiwać go za każdym razem, żeby nie bolał! Jeżeli boli przy dotknięciu jedzenia to on się naprawdę nadaje do leczenia kanałowego! Nie wiem doprawdy, nad czym tu się jeszcze zastanawiać.

      Oczywiście, najprostszą rzeczą, jaką można zrobić z bolącym zębem to usunąć go. Ale czy to jest rzeczywiście takie rozsądne? Najpierw lepiej pogadaj o tym z ortodontą. Przerwa między zębami, którą się zrobi dziecku na kilka lat na pewno nie pozostanie bez wpływu na wzrost zębów stalych.

      --
      Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

      • 3-mamuska Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 00:31
        W UK takie zeby sie wyrywa pod narkoza. Córka miała wyrwane 4 było jak u was, wypełnienie wypadało, dziecko z bólu plakalo. Teraz juz na stałe zeby.
        --
        -----------------
        ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
        • hanna26 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 09:24
          3-mamuska napisała:

          > W UK takie zeby sie wyrywa pod narkoza.

          Tylko bardzo kipescy dentyści wyrywają dziecku zęby pod narkozą. Dobry dentysta posmaruje dziecku dziąsło znieczulającym żelem malinowym, nastepnie da zastrzxyk znieczulający i wyrwie zeba bez problemu.


          --
          Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

          • 3-mamuska Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 10:32
            hanna26 napisała:

            > 3-mamuska napisała:
            >
            > > W UK takie zeby sie wyrywa pod narkoza.
            >
            > Tylko bardzo kipescy dentyści wyrywają dziecku zęby pod narkozą. Dobry dentysta
            > posmaruje dziecku dziąsło znieczulającym żelem malinowym, nastepnie da zastrzx
            > yk znieczulający i wyrwie zeba bez problemu.
            >
            >

            Ta o matulu kiepski dentysta wydaje tysiące funtów na szpital itp. No bo wystarczy żel i znieczulenie...
            To pomysł ze są dzieci które nie będą leżały z otwarta buzia i do tego wyrwanie kilku zębów z problemem a nie jednego i w tym problem. Od lat tak robią oj beznadziejni.
            --
            -----------------
            ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
    • mruwa9 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 07:21
      usunac zgnilki!!
      A potem palnac sie w swoj glupi leb za doprowadzenie do takich spustoszen w jamie ustnej dziecka.
      Biedne dziecko, bo zeby bola, biedne dziecko, bo ma glupich rodzicow, ktorzy radosnie przygladali sie , jak dziecku prochnica zzera zeby i nie zobili nic, zeby ten proces zatrzymac.
      Nie mowie o tym, co sie dzieje teraz. Mowie o tym, co sie dzialo przez ostatnich kilka lat..Mowie o diecie , higienie, fluorze...
      • budzik11 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 09:38
        mruwa9 napisała:

        > glupich rodzicow, ktorzy ra
        > dosnie przygladali sie , jak dziecku prochnica zzera zeby i nie zobili nic, zeb
        > y ten proces zatrzymac.

        Kochana, nie oceniaj ludzi, których nie znasz i nie wiesz, jak dbali o zęby dziecka. U mojego np. było tak, że zrobił mu się maleńki ubytek (pierwszy ever w jego 6-letnim życiu, reszta zębów w idealnym stanie, zęby regularnie, co 3 m-ce oglądane przez dentystę, fluoryzowane co pół roku, myte), pognaliśmy natychmiast do dentysty, założyła plombę. Po 3 tygodniach plomba wypadła, pojechaliśmy do innego dentysty (u tamtej pierwszej nie było "terminu") w tej samej sieci, a ta mówi, że "tu się zrobiła przetoka ropna, jest stan zapalny i ząb jest praktycznie martwy"! A dziecka to ani nie bolało (bo ropa odpływała przetoką), ani tego nie było widać (jedynym objawem, którego ja nie zauważyłam, był maleńki bąbelek na dziąśle). Wszystko to stało się bardzo szybko. Prawdopodobnie ta pierwsza stomatolog źle oczyściła ząb, albo zakaziła mu go i dalej poszło błyskawicznie. Ja ani nie mogłam tego powstrzymać, bo nawet nie wiedziałam, że coś się dzieje, ani nie wiedziałam nawet wcześniej o czymś takim jak przetoka. Więc niekoniecznie stan zębów jest wynikiem zaniedbania rodziców.
        • kasssannndra ... 02.10.13, 10:03
          Ja mam dwójkę dzieci, których higiena jamy ustnej była taka sama. Pilnowałam tego bardzo, oboje myli zęby codziennie. Do dentysty szłam z małą dziurką, lakowanie i inne cuda zrobione. Dzieci były pod opieką dentysty bardzo wcześnie i często tam zaglądaliśmy. No i jedno z dzieci ma tylko jedną małą dziurkę w mleczaku (zaplombowaną, a że mała dziurka to plomba się trzyma). Drugie dziecko ma trzy wielkie dziury (rozwiercone0, no i takie drobniutkie ze dwie (wszystko na mleczakach). Ktoś by zapytał dlaczego? Dwoje dzieci, zęby mleczaki, taka sama pielęgnacja a jednak u jednego próchnica a u drugiego wszystko ok.
          Jest jeden błąd który popełniłam. Pierwsze dziecko nie dostawała słodyczy do ok.2 lat (żadnych czekolad, lizaków itd., czasem słodką kaszkę dostało ale częściej jakiś kleik robiony na moim mleku). Z drugim dzieckiem nie udało mi się być tak konsekwentną jak z pierwszym. Teraz jest tak, że starszak za słodyczami nie przepada, czasem zje, ale jeszcze częściej kawałek swojej słodkości daje młodszemu lub odmawia. Młodszy by tylko słodycze jadł, po powrocie od babci ma pełne kieszenie które upycha w szafce a potem cichaczem sobie podjada. To jest właśnie największy błąd - SŁODYCZE. Gdy będę miała trzecie dziecko na pewno z nich zrezygnuje, bo wiem, że sama higiena jamy ustnej nie wystarczy to słodycze/słodkie zakąski powodują że ząbki atakuje próchnica. Nawet super pielęgnacja nie zawsze jest w stanie uchronić ząbki przed próchnicą.
          • mruwa9 Re: ... 02.10.13, 10:09
            slodycze/cukier w codziennej diecie dziecka to nie jest super pielegnacja.
            Ale nawet podjadane czesto zdrowe warzywa i owoce, czy picie czegokolwiek , poza czysta woda co godzine lub czesciej, to swietne warunki do rozwoju prochnicy.
            Pisalam tym mnostwo razy, nie chce mi sie po raz tysieczny. Pogadaj z wyszukiwarka.
            • kaja5 Re: ... 02.10.13, 10:56

              Moja córa uwielbia słodycze, ma 10 lat i ma zdrowe zarówno mleczaki jak i zęby stałe. Systematycznie chodzimy na wizytę do dentysty, myjemy ząbki dobrą pastą codziennie i próchnicy nie ma. Może to też zależy "od zęba"? W życiu też jest tak że jedni częściej chorują inni mniej, jedni są bardziej odporni inni mniej, to i może z ząbkami jest podobnie?
        • tijgertje Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 11:34
          Budzik, a czy ty widzisz roznice miedzy jednym zle wyleczonym zebem, a 3 otoczkami z wielka dziura w srodku???
          Moj mlody zlamal kawalek zeba, zaczela sie robic dziura i w zasadzie miesiac po wizycie kontrolnej poszlimy ja wyleczyc. Okazalo sie, ze zab byl zbudowany inaczej, niz powinien, dentysta zalozyl zle wypelnienie i tydzien pozniej dziecko zaczelo miauczec, ze boli. Pod spodem zrobil sie stan zapalny i musielismy szukac jakiegos dyzurnego dentysty na poczatku weekendu. Po przeswietleniu zab od razu usunieto bez protestow z mojej strony, bo krotko wczesniej widzialam jak sie siostrzeniec meczyl z leczeniem zapalenia przez rozwiercanie zebow. Nie dosc, ze ciagle zbieralo mu sie tam jedzenie, to stan zapalny systematycznie nawracal, a to, co po zebie zostalo trzeba bylo w koncu niemal przemoca po kawalku usuwac, bo zab sie kruszyl. dzieki za takie atrakcje. wyrwalismy i po sprawie, mlody ma jeszcze 2 drobne plomby, ale od atrakcji z zapaleniem 2 lata temu nic sie w buzi wiecej nie dzieje. Mial dlugo spora dziure miedzy zebami, dopiero teraz zaczyna tam rosnac staly, rownolegle z drugim obok, wymienianym bez dodatkowych atrakcji. Sama sie dentysty boje z 2 powodow: znieczulenia dzialaja albo nie, zupelnie nieprzewidywalnie i pamietam jak wczoraj swoja wizyte u dentysty, jak mialam 6 lat i kilka popsutych mleczakow. Do tej pory wielu rodzicow prowadzi dzieci do dentysty dopiero, jak zeby zaczynaja bolec uncertain
          --
          autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
          • budzik11 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 12:07
            tijgertje napisała:

            > Budzik, a czy ty widzisz roznice miedzy jednym zle wyleczonym zebem, a 3 otoczk
            > ami z wielka dziura w srodku???

            A czy ty widzisz, co napisała autorka wątku, że była u 3 dentystów, którzy dziecku te dziury w zębach zostawili, i sama jest zdezorientowana i nie wie, czy tak ma być i czy jednak można coś z tym zrobić? Matka to nie encyklopedia zdrowia. Niedawno był tu wątek z podobnym przypadkiem - jakiś dentysta dziecku WYCISNĄŁ bąbel na dziąśle będący przetoką ropną i kazał matce przemywać to Dentoseptem - i na tym miało polegać leczenie stanu zapalnego zęba. Chodzi mi o to, że czasem pójdzie się do jakiegoś kretyna, który zrobi dziecku gorzej niż lepiej a wini się rodziców.
            • mruwa9 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 12:19
              odpowiedz jest prosta: usuwanie stanu zapalnego zebopochodnego polega na usuwaniu przyczyny infekcji.
              Przyczyna infekcji jest martwy zab mleczny, z ktorego w chwili obecnej nie ma zadnego pozytku: ani nie sluzy do zucia, ani nie dodaje urody. Jest siedliskiem bakterii i jedyny sposob, na ich usuniecie to usuneicie calego zeba. Z wielu powodow takiego mleczaka nie da sie leczyc kanalowo.
              Ale zanim doszlo do takich spustoszen, minely lata. Przy wykryciu pierwszej plamy prochnicowej, najpozniej-pierwszego ubytku, nalezalo zadac sobie pytanie: DLACZEGO on powstal? Skad sie wzial? Czy przyczyna jest dieta (cukier, slodycze, soki, podajdanie-zbyt czeste jedenie) czy higiena jamy ustnej, czy wady rozwojowe, sklonnosc osobnicza, itd.. I na tym etapie nalezalo znalezc przyczyne prochnicy, oraz zadzialac na nia.Korekta diety, higieny, wzmacniac zeby fluorem.
              Od momentu pierwszych objawow prochnicy do etapu, na jakim dziecko znajduje sie teraz, mijaja zwykle lata. Ogrom czasu na dzialanie. Zamiast biernego przygladania sie, jak dziecku prochnica zzera uzebienie.
              Dlatego nie mam litosci dla takich rodzicow. Bo prochnica nie pojawia sie z dnia na dzien, to przewlekly proces, toczacy sie latami, a co najmniej miesiacami i naprawde jest sporo czasu oraz sporo mozliwosci, zeby pomoc dziecku wczesniej, zanim z zebow pozostana zgnile, ropne korzenie.
              • budzik11 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 18:49
                mruwa9 napisała:

                >Przyczyna infekcji jest martwy zab mleczny, z ktorego w chwili obecnej nie ma z
                > adnego pozytku: ani nie sluzy do zucia, ani nie dodaje urody.

                Ale trzyma na miejscu pozostałe mleczaki.

                > Od momentu pierwszych objawow prochnicy do etapu, na jakim dziecko znajduje sie
                > teraz, mijaja zwykle lata.

                Jak wyżej napisałam - u mojego dziecka minęło 3 tygodnie od pierwszej próchniczej plamki do leczenia kanałowego i "szamba" w zębie, jak to określiła dentystka, która to stwierdziła. Żadne lata.
                • mruwa9 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 21:08
                  niemozliwe te 3 tygodnie.
                  Raczej, niestety, zmiana zostala zdiagnozowana bardzo pozno, ale choroba toczyla sie znacznie dluzej, ale zostala wykryta, gdy byla juz bardzo zaawansowana.
                  Zgnile resztki zeba, w dodatku bedace zrodlem infekcji, to kieski utrzymywacz przestrzeni. To juz lepiej zrobic protezke dziecieca zamiast tego. Utrzymywanie takich zgnilych mleczakow w dobrym ukladzie moze sie skonczyc uszkdzeniem zawiazka zeba stalego (plamy , niedorozwoj szkliwa), a w najgorszym scenariuszu- ropniem, ropowica, uogolnionym zakazeniem calego organizmu, z sepsa, ropowica srodpiersia, zapaleniem narzadowym (np. klebuszkowe zapalenie nerek) ropniami w mozgu wlacznie ( stany mogace skonczyc sie zgonem)-
                  Przy tym wszystkim argument o utrzymywaniu mleczakow jako utzymywaczy przestrzeni jest naprawde malo istotny.
                  • budzik11 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 03.10.13, 08:52
                    mruwa9 napisała:

                    > niemozliwe te 3 tygodnie.
                    > Raczej, niestety, zmiana zostala zdiagnozowana bardzo pozno, ale choroba toczyl
                    > a sie znacznie dluzej, ale zostala wykryta, gdy byla juz bardzo zaawansowana.

                    A tego nie wiem, co się działo w zębie zanim pojawił się zewnętrzny objaw, czyli maleńki ubytek. Być może stan zapalny toczył się w środku od dawna, dentystka załatała tylko to, co było widać i dalej poszło. Ale ja Supermanem nie jestem, nie mam rentgena w oczach sad

                    > Zgnile resztki zeba, w dodatku bedace zrodlem infekcji, to kieski utrzymywacz p
                    > rzestrzeni.

                    A jeśli - w naszym przypadku - ząb jest martwy a infekcja wyleczona - ma siedzieć, czy lepiej wyrwać?
              • ecomama75 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 16.12.13, 22:47
                Do Mruwy... wypowiedzi pouczające mogą być wtedy kiedy wnoszą coś konkretnego. Niestety fluoryzacja o której tak ochoczo piszesz nie jest czymś ani dobrym, ani normalnym. Jest wymysłem firm farmaceutycznych , które nie są w stanie zutylizować tak ogromnych ilości odpadu jakim jest fluor. Ktoś wymyślił ,że doda go do pasty , bo zabija bakterie. Brawo! wszyscy to łyknęli i tak na zasadzie " szpinak ma dużo żelaza" smile "fluor zrobi z naszych zębów białe perły".
                Nadmiary fluoru w organizmie powodują kruchość kości czy artretyzm. Dowiedziono, że dzieci, które piją fluoryzowaną wodę mają mniejsze IQ. Organizacje walczące z fluoryzowaniem wody pitnej w USA twierdzą, że jest posiadają kilkadziesiąt opracowań wiążących zależność między fluorem a zmniejszonym poziomem inteligencji. Łatwiej jest kierować ludnością , która nie jest zbyt bystra i inteligentna!

                Fluor zatruwa tarczycę i szyszynkę, dwa ważne ośrodki produkujące hormony w naszym organizmie. Co więcej substancja ta odkłada się w obu gruczołach. Poza tym wiąże się on z receptorami w całym systemie hormonalnym zakłócając jego pracę.

                Fluorowanie zębów w szkołach jest niedopuszczalne, dzieci nie zdają sobie sprawy co grozi , gdy połkną go i niedostatecznie wypłuczą usta. Najlepiej, jeśli już się upieramy , zrobić to w gabinecie.
                Prawda jest taka, że fluoryzacja gó... daje...

                Równie dobrze można się napić czarnej herbaty i ma się tyle w sobie fluoru,że nie trzeba fluoryzować.
                pozdrawiam mamy , które kochają i nie trują swoich maluchów
                • mruwa9 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 17.12.13, 00:01
                  zanim zaczniesz siac panike i swoje "rewelacje", doksztalc sie.
                  Skutecznosc fluoru w leczeniu i zapobieganiu prochnicy ma bardzo silne umocowanie naukowe. To nie jest spisek firm farmaceutycznych. Moze nie wiesz, ale wynalazca pasty z fluorem , szwedzki dentysta Yngve Ericsson, zrzekl sie praw patentowych do swojego wynalazku, dzieki czemu zamiast zbijac kase, umozliwil swojemu wynalazkowi trafienie pod strzechy, do kazdego domu, aby zakup pasty do zebow z fluorem byl w zasiegu mozliwosci finansowych kazdej rodziny.
                  I nie chodzi o dzialanie bakteriobojcze fluoru.
                  I chodzi o fluoryzacje EGZOGENNA, czyli fluor w bezposrednim kontkcie ze szkliwem, a nie o fluoryzacje ENDOGENNA i pojenie dzieci fluoryzowana woda czy karmienie ich tabletkami fluorkowymi.
                  Mieszasz rozne sprawy i niepotrzebnie siejesz panike.
      • kocio-kocio Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 12:28
        Moje dziecko ma szkliwo zniszczone lekami i, jak się okazało po jakimś czasie, "dentystami", którzy dyplom kupili na bazarze.
        Chodziliśmy do dentystów odkąd skończył 1,5 roku. No stop, co miesiąc. Każda wizyta 100-200 zł.
        A tam nic tylko lapisowanie, "żeby próchnica się nie rozwijała". W renomowanych klinikach, co się chwalą, że dzieci leczą na światowym poziomie.
        Jak się zrobiła dziura w 4, to rozwiercili, zaplombowali, to wypadło, zmienili, zrobiła się ropa przetoka, to otworzyli i powiedzieli, że nic się więcej nie da zrobić.
        Drugi i trzeci dentysta w innej przychodni potwierdził.
        Jak się zrobiła przetoka pod drugim zębem i pani "stomatolog dziecięcy" odmówiła współpracy z moim dzieckiem, recepcjonistka poradziła, żeby pójść do Akademii Medycznej, na Miodową w Warszawie.
        No to poszliśmy. A tam się za głowę złapali. Że tyle czasu, kasy i dziecka bólu.
        Nawet nie wiesz, jakie mam wyrzuty sumienia!
        Dwa zęby poszły do piachu, jeden przeleczony kanałowo, 3 powierzchownie. I łazimy co kwartał kontrolować.
        Studenci mieli co oglądać i na czym pracować.

        Może umiesz mi wytłumaczyć, co się dzieje z wiedzą tych studentów, których na Miodowej spotykamy, kiedy opuszczają mury swojej uczelni?
        Nagle im wypada z mózgu umiejętność borowania w zębie mlecznym? wyczyszczenia ubytku dokładnie? Zapominają, że mleczaki można leczyć, a nie tylko wypalać tym cholernym "lapisem"?
        Jak to się dzieje? Bo szybciej? Bo tańsze materiały? Bo łatwiej?
        Internet pełen jest opowieści podobnych do mojej...

        --
        Muranów
        • mruwa9 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 02.10.13, 21:11
          borowanie w zebie mlecznym to akt desperacji, proba desperackiego opanowywania spustoszen, poczynionych przez prochnice.
          Czy kiedykowliek zadalas sobie pytanie, DLACZEGO w zebie trzeba bylo borowac? Skad wzial sie w nim ubytek? I co zrobic, zeby sie nie pojawil?
          • kanga_roo Re: Rozwiercone mleczaki-problem 03.10.13, 09:30
            mruwa9 napisała:
            Czy kiedykowliek zadalas sobie pytanie, DLACZEGO w zebie trzeba bylo borowac? Skad wzial sie w nim ubytek? I co zrobic, zeby sie nie pojawil?

            tak, mruwa, wiemy, pić czystą wodę i jeść suchy chleb raz dziennie, oraz czyścić zęby rano, w południe, i wieczorem, co dwa tygodnie odwiedzać dentystę, fluoryzować, pilnować. czujnym być. czujnym.
            piszą Ci dziewczyny, że od momentu zgłoszenia problemu do ropy w zębie minęło parę tygodni, u nas było tak, że pstryk, ząb zaczął boleć. wygladał dobrze (bo oglądałam uważnie), żadnych przebarwień ubytyków. dentysta widział zęby na kontroli dwa miesiące wcześniej, też nic nie dostrzegł. a obecnie ząb rozwiercony na maksa, bo po rozwierceniu oszczędniejszym zapychał się jedzeniem i bolał. oraz dałam sobie tydzień na obserwację sytuacji i dzwonię do endodonty się skonsultować. mam doświadczenia i przemyślenia podobne do wielu osób w tym wątku, i jakkolwiek fajnie poznać i Twoje zdanie, to uważam, że zachowujesz się nieco napastliwie, kreujesz na Panią Idealną i robisz sobie dobrze jeżdżąc po osobach, które szukają porady.
            • agar2208 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 03.10.13, 10:26
              Mój syn miał zaklejane ząbki, dentysta nie zostawiał mu dziur. Tam gdzie była większa dziurka, to ząb został zaplombowany mocniejszą plombom taką dla dorosłych.
              Bez sensu jest zostawianie rozwierconych zębów, bo tak jak piszesz dostaje sie tam jedzenie, psują sie nadal i bolą.
          • kocio-kocio Re: Rozwiercone mleczaki-problem 03.10.13, 17:09
            Nie o to pytałam. To raz.
            A dwa: wyraźnie wyjaśniłam na czym polega problem mojego dziecka, które piło od urodzenia wodę, a nie je praktycznie nic. Słodyczy też nie lubi.

            Pytałam co się dzieje z wiedzą stomatologów.

            --
            Muranów
    • ecomama75 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 16.12.13, 23:18
      Do Kassandra . Z tego co usłyszałam od lekarzy ( byłam z moim synem bo ma przetokę która rozniosła ropę na 3 zęby mleczne), należy zostawić zęby otwarte - to jest szkoła starych lekarzy. Nowe formy leczenia polegają na usunięciu zębów , które powodują ropienie i założenie protezki . U mojego syna, po antybiotyku, nadal jest przetoka. Czyścimy zęby itd... ale pomimo to stan zapalny nadal jest, więc chyba nie ma co trzymać nadpsutych zębów i założyć mikro protezę. Ropa niszczy zawiązki i pogarsza stan zdrowia narządów wew., z tych zębów są tylko problemy. Zęby się nie rozsuną jeśli je podtrzymamy protezką.
      Pozdrawiam
    • martha666 Re: Rozwiercone mleczaki-problem 17.12.13, 13:22
      do mruwa9
      guzik prawda z dietą, higieną itd przykład z mojej rodziny - córka 6 lat, wszystkie zęby zdrowe, z butli piła do prawie 3 roku życia, czasem wieczorem zasypiała bez mycua zębów, dieta też różna słodycze lubi i nie myje zębów po każdym posiłku bo nie zawsze są do tego warunki, mąż 38 lat wszystkie zęby zdrowe zero plomb , często w nocy podjada coś słodkiego i oczywiście już zębów potem nie myje, teściowa 73 lata jedna plomba i brak jednego zęba, reszta zdrowe. ja mimo że bardzo dbam o higienę myję, płuczę różnymi preparatami, co chwila latam do dentysty i niestety zęby mi lecą totalnie, plomba na plombie. ale chyba mam to niestety po rodzicach którzy też zęby mieli fatalne. zatem najważniejsze są geny!!! i na to wpływu nie mamy.
      • pitu_finka Re: Rozwiercone mleczaki-problem 17.12.13, 17:32
        No cóż, nietórzy mają szczęście i mimo fatalnej higieny (vide Twój mąż i córka) mają zdrowe zęby. Inni muszą się bardziej postarać - czyli Ty. Jest jakiś powód dla którego próchnica tak Cię atakuje. Nie bierze się ona ze złych genów tulko od mających pożywkę i odpowiednią ilość czasu bakterii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka