dziecko płacze o wszystko Dodaj do ulubionych


Moja 2,5 latka zrobiła się ostatnio (od paru miesięcy) straszną beksą. Mówi doskonale, nie ma żadnych problemów z wysławianiem się, ale jeżeli cokolwiek jest nie po jej myśli, to zamiast powiedzieć, bardzo często wybucha rozpaczliwym płaczem. Wczoraj budowałyśmy z klocków razem, postawiłam jakiś klocek, a dziecko w szloch. W końcu wydobyłam od niej, że w tym miejscu klocek miał być czerwony, a nie zielony. I tak regularnie, codziennie albo co drugi dzień, o każdą pierdołę - że chlebek jest nie tak pokrojony, że woda w wanience za ciepła / zimna, itp. Coś, co - gdyby tylko powiedziała zamiast płakać - zmieniłabym natychmiast.
Miałyście tak? To normalne? Przechodzi samo?
Próbuję dziecku tłumaczyć, że to nie powód do płaczu, że trzeba mówić, a wtedy mama (albo tata) zrobi to, co ona chce. Jedyne, co uzyskałam, to że ostatnio tłumaczyła misiowi, że płakać nie wolno sad No nie do końca o to mi chodziło...
W domu nic jej się nie zmieniło, nie ma rodzeństwa, pokój jej w końcu urządziliśmy (sama się wyprowadziła), ale ten płacz był już wcześniej.
Czy jest sens tłumaczyć, czy po prostu zacisnąć zęby i przeczekać?
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.