Dodaj do ulubionych

opryszczka

14.10.16, 22:10
Czy do przedszkola można przyprowadzić dziecko z opryszczką?
Czy przedszkole może zażądać zaświadczenia od mamy takiego dziecka, że jest zdrowe? Czy lekarze chętnie takie dokumenty wystawiają?
Z góry dziękuję za opinie.
Edytor zaawansowany
  • 15.10.16, 11:46
    Gdybym zobaczyła w przedszkolu dziecko z opryszczka (świeża, nie strupkiem), to zazadalabym natychmiastowego zabrania takiego dziecka. Przecież to jest bardzo zarazliwe!
  • 15.10.16, 20:07
    Dokladnie. Nie watpie ze zdarzaja sie rodzice posylajacy tak dziecko, ale ja sama miewajac opryszczke jako dorosla wiem, ile to zachodu zeby nie 'zalatwic' reszty rodziny i sobie np. oczu (brrr), wiec nawet by mi do glowy nie wpadlo dziecka z opryszczka posylac.

    Zwlaszcza, ze podleczenie przeciez nie trwa dlugo?
  • 16.10.16, 10:40
    A czy lekarz wystawi zwolnienie rodzicowi, gdy dziecko ma opeyszczkę?
  • 16.10.16, 13:40
    Nie wiem, ale ewentualnie mozna wziac opieke na dziecko, urlop lub poszukac opieki-w koncu zaleczenie nie trwa dlugo.
  • 16.10.16, 16:12
    Vinca, ale przecież prawie każdy z nas nosi w sobie wirusa opryszczki. Więcej, olbrzyia większość populacji jest na to odporna i jej nie dostaje, mimo iż wirus w nas siedzi.
    Dziecko prędzej czy później się z opryszczką zetknie (ba, założę się że już dawno się zetknęło) i jeśli ma mieć tę opryszczkę, to i tak ją będzie miało.

    Mój mąż ma opryszczkę i ja jej nie dostałam, i już na pewno nie dostanę. Dziecko nasze jej nie ma i też na pewno mieć nie będzie - ma odporność po mnie.


    --
    It's important for me to create trends and not to follow them. I know that sounds arrogant, but I'm afraid of competition so it's vital I know what my competitors are doing so that I can do something else. (Alain Ducasse)
  • 16.10.16, 17:06
    Z jednej strony masz rację, z drugiej strony pierwsze zachorowanie na opryszczkę potencjalnie może mieć dość ciężki przebieg (w razie czego można podać heviran). W sumie nie dziwne, że ludzie się boją, choć tak naprawdę większość z nas jest nosicielami wirusa.
    Ja któregoś razu posłałam młodego do żłobka, nie zorientowałam się, że na buzi ma opryszczkę. Nikt go do domu nie wysłał.
  • 16.10.16, 23:22
    Gdybym jako pierwszoklasistka zostawała w domu zawsze, gdy miałam opryszczkę, to nie byłoby mnie w szkole od września do marca ... Minęło 30 lat i nadal jest podobnie. W ciąży miałam opryszczkę non-stop. Przechodziłam różne kuracje, Hevitan itp itd. Żadne z moich dzieci nie ma opryszczki, przynajmniej takiej widocznej na ustach.
  • 17.10.16, 09:08
    Tylko nie mówimy o wieku szkolnym, gdzie statystycznie dzieci są już "duże i silne", poza tym (przynajmniej teoretycznie) potrafią powstrzymać się od wkładania do ust zabawek itp. W żłobku, czy przedszkolu, gdy dzieci są małe, jest większe prawdopodobieństwo, że dziecko będzie przechodziło ciężko swoje pierwsze zakażenie. Ale masz rację, wirusa ma większość z nas. Część ma objawy, część nie. Ale ci, którzy już przeszli zakażenie, mają wirusa w sobie i nie zarażą się od kogoś.
    Wydaje mi się, że nie ma lekarskich przeciwwskazań, by osoba z opryszczką chodziła między ludzi, natomiast jestem w stanie zrozumieć, że ludzie się obawiają, że ich dziecko się zarazi od kolegi ze żłobka lub przedszkola.
  • 17.10.16, 15:43
    To identycznie jak u mnie. Jako dziecko miałam opryszczkę non stop. Już jako dorosła przechodziłam na zalecenie dermatologa półroczną kurację Heviranem. Opryszczka pojawiła się tydzień po odstawieniu leku. Teraz też co jakiś czas opryszczka mi wyskakuje na ustach lub w nosie. Miałam ją także w ciąży. Moje dziecko (2 lata i 8 m-cy) nie miało opryszczki ani razu. Jestem ostrożna gdy mam opryszczkę, ale bez jakiejś przesady. Dziecko za jakiś czas idzie do przedszkola, nie wykluczam że w końcu i jego dopadnie to cholerstwo, i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie brania urlopów czy opieki, po to aby zostawać z dzieckiem z opryszczką w domu - wolę zostawiać sobie takie dni na jakieś bardziej poważne przypadłości - a nie sądzę, że jakikolwiek lekarz da zwolnienie z tego powodu.
  • 17.10.16, 16:31
    "Dziecko za jakiś czas idzie do przedszkola, nie wykluczam że w końcu i jego dopadnie to cholerstwo."

    Twoje dziecko z dużym prawdopodobieństwem jest nosicielem opryszczki, więc zachorowanie pierwotne mu nie grozi. Może mieć opryszczkę, ale nie w wyniku zarażenia, ale uaktywnienia się własnego wirusa.

    Zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest tak, że jak dziecko miało kontakt z matczyną opryszczką w ciągu pierwszych 2-3 miesięcy, to nie jest bardziej odporne. Dzięki przeciwciałom, które przeszły przez łożysko. Te przeciwciała zanikają po 3 miesiącu.
    Starszaka wycałowałam po główce jak miał ze 2 miesiące, nie zauważyłam, że mam "zimno". Starszak nigdy opryszczki na ustach nie miał, ma 8 lat, choć nosicielem najprawdopodobniej jest. Po prostu nie choruje.
    Młodszy nie miał kontaktu z opryszczką jak był taki mały i co jakiś czas opryszczka mu wyskakuje. Wystarczy, że ma niewielką infekcję czy się przechłodził.
  • 10.07.17, 13:33
    Opryszczka to nie jest żadna choroba, więc spokojnie można iść z nią do pracy czy przedszkola. Wystarczy tylko odpowiednio ją zabezpieczyć. Ja mojemu Karolowi smarowałam kremem endvir i szybko zniknęła ona z jego ust
  • 10.07.17, 16:48
    u nas nie wolno bylo.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.