Dodaj do ulubionych

Ja pierwsza!

27.10.16, 08:19
Mam dwójkę dzieci, syn 6 lat, córka prawie 3 ( skończy w styczniu). Codziennie od rana do wieczora jest milion awantur o "ja pierwsza/ja pierwszy". Każde z dzieci chce być pierwsze, we wszystkim, usiąść przy stole, odejść od stołu, wejść do auta, wysiąść z auta, wyjść z domu, ubrać się, itp. Każde w każdej głupiej czynności chce być pierwsze. To drugie ryczy histerycznie (córka) lub się wścieka, obraża i krzyczy (syn). Do czasu syn ustępował siostrze, bo starszy, mądrzejszy itp. ale teraz już nie chce, bo "ja też chcę być pierwszy", i w zasadzie go rozumiem. Żadne tłumaczenia, umowy, propozycje (raz ty pierwsza raz brat, wejść/wyjść jednocześnie) nie przynoszą rezultatu. Każde chce być PIERWSZE. A ja nie mam już cierpliwości do wiecznego ryku, płaczu i histerii. sad
Edytor zaawansowany
  • 27.10.16, 09:21
    Za każdym razem rzucać monetą, albo mówić, raz jedno, raz drugie.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 27.10.16, 10:46
    Otóż nie działa sad
  • 27.10.16, 20:16
    no to najpierw musisz popracować nad tym, żeby Cię dzieci słuchały;



    --
    5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
  • 27.10.16, 12:48
    Może pomoże zapoznanie się z lekturą i zastosowanie się do przedstawionych w niej rad wink
    www.empik.com/rodzenstwo-bez-rywalizacji-faber-adele-mazlish-elaine,12744,ksiazka-p

    I jeszcze taka uwaga wink W przyrodzie nie ma tak, że młodszy, słabszy wygrywa. Górą jest starszy i silniejszy. "Ustąp bo jesteś starszy i mądrzejszy" do niczego dobrego nie prowadzi..
  • 27.10.16, 14:13
    Wiem ze nie zawsze syn powinien ustępować tylko dlatego ze starszy, ale do pewnego momentu rozumiał ze nie ma znaczenia kto pierwszy wejdzie do domu/auta/kuchni bo efekt jest ten sam, i tak wszyscy są w środku. Nigdy nie pozwalałam córce np. zabierać zabawek syna, przeszkadzać w zabawie itp. tylko dlatego ze młodsza.
  • 31.10.16, 11:03
    Co za durny argument bo starszy ma ustąpić.
    Corka młodsza rozpieszczona, a syn ma byc mądrzejszy.
    Dlatego syn sie zbuntował i nie chce byc gorszy a ze starszy to bedzie pierwszy i przez to dokuczy siostrze.

    Przyj sie jak traktujesz dzieci , przestań oczekiwać ze syn ma byc dorosły i odpowiedzialny i mądrzejszy.
    Nie rozpuszczają corki i nie stękaj jej na pierwszym miejscu.

    A sytuacja powinna sie wyrównać.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 13.09.17, 08:28
    Podbijam temat, bo u mnie też się pojawił, tylko dzieci młodsze. Starsza (4) chce być we wszystkim "pierwsza", a Młody (2,5) ją naśladuje. My nigdy tej rywalizacji nie inicjowaliśmy (nie było u nas zabaw "kto pierwszy się ubierze", bo co to za konkurencja dla dwulatka...) i nie podsycaliśmy. Nie wiem, może przyszła z przedszkola, a może po prostu taki wiek.

    Problem polega na tym, że generuje to dużo emocji. Młody na szczęście jeszcze nie do końca rozumie tą całą rywalizację i daje się ugłaskać, ale Starsza jest niestety mądrzejsza i nie ma tak łatwo wink Co gorsza, nie dość, że rywalizacja się pojawia często "po fakcie" (tzn. jak już gdzieś dojdziemy, to się dowiadujemy, że któreś z dzieci CHCIAŁO BYĆ PIERWSZE, ale już za późno, więc rozpacz), to jeszcze zamiast wspomóc motywację, powoduje kompletne rozklejenie się (np. dziecię idzie po schodach, chce być pierwsze, ale zamiast iść szybciej, siada i zaczyna płakać). Nieracjonalność dzieci nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać wink

    Spodziewam się, że z tego wyrosną, ale co robić póki co, by choć trochę zapobiegać awanturom?

    Alternatywnie: jak osoby wrażliwe słuchowo (jak ja) radzą sobie z płaczem/krzykiem/wyciem dzieci? Pytam poważnie, dla mnie to jak tortura.
  • 13.09.17, 09:22
    nic nowego..

    ale mozna to wykorzystac. Nap kto pierwszy sie ubierze, kto pierwszy posprzata zabawki smile)

    Jak tak robilem, zeby mlody sie szybciej ubieral. Kto sie pierwszy ubierze, ja czy ty... no on wygrywal smile

  • 13.09.17, 09:28
    No tak, tylko u nas problem jest taki, że rywalizacja -> stres -> "system overload". I jak zaproponuję "kto pierwszy się ubierze", to będę miała co najmniej Starszą, a prawdopodobnie obydwoje, we łzach. Bynajmniej nie w ubraniu.
  • 13.09.17, 16:03
    "I jak zaproponuję "kto pierwszy się ubierze", to będę miała co najmniej Starszą, a prawdopodobnie
    obydwoje, we łzach. Bynajmniej nie w ubraniu."

    big_grin

    Ja przez jakiś okres zdecydowanie sprzeciwiałam się takiej rywalizacji, dokładnie z tego powodu. Po prostu mówiłam, że się nie ścigamy, a ubrać się pomagałam.


    --
    Pomóż Jędrkowi pokonać raka
  • 13.09.17, 13:31
    Ja bym chyba tłumaczyła, że to, że ktoś jest pierwszy to nie znaczy że jest lepszy. Bo co to właściwie znaczy wg dziecka - jestem pierwszy więc jestem super i należą mi się oklaski??? Skąd takie przeświadczenie w dziecku? Trzeba pokazywać, że siła jest we współpracy a nie w rywalizacji i byciu najlepszym.
  • 13.09.17, 18:55
    Rozwiązanie jest proste: trzeba uznać starszeństwo starszego, czyli pozwalać mu być pierwszym. Póki traktujesz dzieci "po równo" to je oszukujesz, bo starszy żyje dwa razy dłużej, więc więcej powinno mu być wolno. Tez sześciolatek ma więcej obowiązków...

    Jak starzy poczuje się doceniony, to pozwolisz mu zdecydować, gdzie pozwoli być siostrze pierwszej.

    Na razie dzieci walczą o prymat pierwszeństwa, ty wzmagasz ta walkę, pozwalając małej na to samo co bratu.


    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • 13.09.17, 21:06
    "Rozwiązanie jest proste: trzeba uznać starszeństwo starszego, czyli pozwalać mu być pierwszym."

    To nie takie proste. Jak na przykład u mnie chłopcy się ścigali, kto się pierwszy ubierze i wygrywał starszak, to młody zostawał goły, w ryku i ubrać się nie dał big_grin A wystarczyło skończyć te głupie wyścigi i zapanował (względny) spokój.

    --
    Pomóż Jędrkowi pokonać raka
  • 14.09.17, 12:28
    Proste, w sensie "skuteczne i działające na dłużej" a nie proste w sensie "łatwe we wprowadzeniu"

    Gdyby młody regularnie słyszał, ze starszy jest starszy,szybszy, silniejszy (a jest) i on będzie taki sam jak będzie miał 6 lat, a nawet wcześniej, to nie musiałby się z nim ściągać.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.