Dodaj do ulubionych

Autyzm a leczenie.

01.12.16, 12:14
Czy ktoś wierzy w diety oraz badania za kosmicznie drogie ceny. Na terapii podpytuja jak stoimy z dietą. Wyczuwam, ze dają do zrozumienia ze to jakby niezbędne.
Edytor zaawansowany
  • baba_za_kolkiem 01.12.16, 13:25
    Nie zauważyłam korelacji diety z zachowaniem i rozwojem synka, za wyjątkiem (czasami i w nadmiernej ilości) cukru. Przy czym nie chodzi tu o pojedynczą czekoladkę czy ciastko, a faktyczne pożarcie większej ilości (np. na urodzinach kolegi), to wtedy synka roznosi.
    Ale, miałam okazję porozmawiać z innymi mamami autystycznych dzieci, i na 7 mam z którymi rozmawiałam, jedna widziała korelację tego co synek jej je a jego zachowaniem. Po zjedzeniu niewłaściwych produktów był bardziej wyizolowany, wycofany, trudniejszy kontakt i więcej krzyku. Ale był to chłopczyk z głębszym autyzmem.
    Myślę, że zależy to od dziecka, i nie należy z automatu przyjmować założenia autyzm = dieta.
    Obserwuj swoje dziecko, spróbuj na chwilę wyeliminować różne rzeczy i poobserwuj, czy widzisz zmianę.
    U nas są lepsze i gorsze dni, i jeśli widzę tu jakąś przyczynę to zmęczenie / przebodźcowanie, a nie dieta.
    Zresztą synek ma tendencje do wybiórczego jedzenia i cieszę się z każdej rzeczy, którą je i próbuję (ograniczam tylko kolorowe słodycze typu żelki, lizaki, tego nie daję wcale, a czekoladę w ograniczonych ilościach).

    Jeśli nie widzisz u dziecka alergii czy pogorszenia funkcjonowania po jakiś produktach to nie wiem po co te diety. A już z pewnością nie wierzę, że dieta uleczy dziecko.

    Co do innych badań - nie wiem jakie masz na myśli. Badania typu EEG pewnie masz już zrobione, inne badania na jakieś metale ciężkie itd. - dla mnie bzdura.
    Z autyzmem się dziecko rodzi i można tylko zadbać o to, by dobrze funkcjonowało.

    Możesz spróbować na forum Inny świat, tam jest więcej takich mam.
  • koraba30 01.12.16, 13:44
    Badanie eeg mam zrobione. Wyszło w granicy normy . Chodzi o to,ze moj syn tez je wybiórczo. Poza tym odstawiłam mleko zastępując mlekiem ryźowym. Cukier ksylitole. Sporadycznie zjada ciastko typu herbatnik. Słodyczy nie je w ogóle. Z badań tylko mu robiłam morfologię, tarczyce, pasozyty i grzyby. Ale to w normalnym laboratorium. Wykazało że ujemne. Nie widzę u niego wysypek, biegunek itd. Jedynie skórę ma suchą na nogach głównie kolana. I trochę jeszcze ciemieniuchy ma . Chodzino to ze ośrodek preferuje diety i leczenia biomedyczne chyba. Z tego co wywnioskowalam. Nic takiego nie robiłam. Nie wiem jaki to autyzm głęboki A jaki nie. Mój syn nie mówi poza jakimiś dźwiękami no i mama. Lubi wiecznie się tulić ,tańczyć, biegać itd. Dużo w sumie to nie umie bo mowy nie rozumie. Tzn podstawowe komunikaty to rozumie dobrze. Do 1.5 roku rozwój był ok. Nie było pokazywania palcem ale były pierwsze słowa. Trochę mi głupio było jak tak pytali o to dietowanie....
  • koraba30 01.12.16, 13:49
    No i on żadnych zabaw stolikowych nie preferuje. Nie pokazuje gestu głowa tak i nie. Tylko jak coś chce to przyciąga taką A jak nie to odpycha. On woli gimnastykę piłkami, turlanie, hustanie itd. Nie lubinpokazywania obrazków i nauki czegoś konkretnego. Czuje to chyba jak zagrożenie. nie robilam mu badan alergologicznych ani innych. Czy naprawdę sama terapia to nic?
  • agata_abbott 01.12.16, 15:03
    Ile ma teraz lat?
    Próbowałaś komunikację obrazkową, PECS?

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • koralik37 02.12.16, 09:59
    Babo, to robilas diagnoze i autyzm Wam wyszedł?uncertain nie odzywalas sie ostatnio i sie zastanawialam jak u Was.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • baba_za_kolkiem 02.12.16, 11:29
    Ano tak, ostatnie dwa miesiące to wiele badań, obserwacji, odwiedziłam wielu psychologów i pedagogów, wydeptałam wiele ścieżek, przeczytałam dwie ważne książki i już wiem, synek ma autyzm. Wg mnie to zespół Aspergera, ale czekam na orzeczenie psychiatry.
    Formalnie diagnozy od psychiatry jeszcze nie mamy, bo termin w nast. tygodniu, ale ja już tego papierka nie potrzebuje, żeby wiedzieć. Od września poszedł do przedszkola, bardzo się zmienił i jego inność widać już jak na talerzu.
    Zmieniło się też moje podejście do niego, poskładały mi się miliony puzzli, i zaczęliśmy nowe życie.

    Czasem patrzę na niego i się uśmiecham i myślę "Ty czorcie, dlaczego nic mi nie powiedziałeś, to musieliśmy się wymęczyć tak te trzy lata, żebym wiedziała... nie mogłeś powiedzieć mi wcześniej???" smile
  • koralik37 02.12.16, 14:26
    Ściskam Cię i moj szacunek dla Ciebie urósł stukrotnie. Dlugo sie zastanawialam jak to wyrazic i nie znalazłam nic lepszego- niech Ci Bog błogosławi, za cale Twoje dobro i siłę! A synek skoro mowi to pewnie raczej Asperger - niemniej powodzenia dla niego we wszystkim.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • baba_za_kolkiem 02.12.16, 16:43
    A dziekuje ale siła to bedzie teraz mnie i synkowi bardzo potrzebna bo ja nie wiem jak on wysiedzi na jakiejkolwiek terapii. A zaburzen SI tez mamy caly wachlarz. Takze jest nad czym pracować.
  • juuuu7 01.12.16, 14:35
    A ile ma Twoj synek?
    Moj jest zdrowy, ale moim zdaniem jesli dziecko nie ma alergii to wprowadzanie mu diet, wykluczanie produktow, sensu nie ma...a juz na pewno nie uzdrowi z autyzmu.
  • agata_abbott 01.12.16, 15:01
    Olej gadanie...
    Sprawa wygląda tak: jeśli chcesz, to spróbuj, dla świętego spokoju (własnego). Ale pod okiem dietetyka. Myśmy byli na diecie przez ponad rok, daliśmy sobie spokój, bo nie widzieliśmy żadnej różnicy (zresztą, jak można z ręką na sercu stwierdzić, że różnica jest, skoro dziecko jest małe i ciągle się zmienia, ma skoki rozwojowe/regresy?), no i córka zaczęła popadać w coraz większą wybiórczość.

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • koraba30 01.12.16, 19:17
    Syn ma niespełna 3 lata. Tzna za 4 mce skończy. Wybiórczość jest bardzo duża. Praktycznie jadłby to samo ciągle. Na nowe smaki jakoś nie ma chyba ochoty . Tzn czasem ma chęć coś skubnąć od nas ale jakby się obrzydza.... Tak mi się głupio zrobiło ze może odbiorą to jakoś tak, ze nie traktuję poważnie diet i tych wszelakich suplementów i badań . Ona mi coś tam mówi o badaniach opiatów o dziurawych jelitach... ja już w panice w domu, ze a może jednak to niezbędne żeby on się jakoś odblokował. Pierwsza taka myśl. I coś tam jeszcze o diecie GAPS. I książki ''dzieci z głodujących mózgami.'' Żeby poczytać analizować i w ogóle.
  • agata_abbott 01.12.16, 21:33
    No czytaj i analizuj... ale póki co nie ma badań, które potwierdziłyby zasadność diety. Niektórym to pomaga. Ale np. nasza dietetyczka twierdzi, że pomaga, bo wprowadzenie diety często wiąże się w ogóle z unormowaniem jedzenia, zbilansowaniem posiłków. Organizm autysty z reguły jest bardziej wrażliwy, wyczulony, więc dzieci na lepszej, bardziej zbilansowanej diecie czują się lepiej, przez co funkcjonują lepiej. I wtedy faktycznie można pomyśleć sobie, że to gluten i kazeina.
    Niemniej jednak - tylko pod okiem dietetyka.
    No i najzabawniejsze jest to, że za dietą lobbują terapeuci, psychologowie, a więc w sumie nie-lekarze. Ja wiele razy słyszałam o diecie przy okazji diagnoz/terapii, ale w sumie nikt nawet nie zająknął się o tym, że powinnam najpierw dziecku zrobić jakieś badania czy skonsultować się z dietetykiem. Wg mnie - teksty "natychmiast odstawić gluten/cukier/kazeinę", wypowiadane przez psychologów bez przygotowania medycznego - nie powinny mieć w ogóle miejsca.

    Syn jest już dosyć duży - myślę, że więcej dobrego zrobisz, jeśli spróbujesz z komunikacją alternatywną. Tutaj opisałam, jak to wyglądało u nas: trzeci-pasazer.blogspot.com/2016/10/pecs.html

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • koraba30 01.12.16, 21:44
    Tzn oni nie mówią chyba odrazu żeby to odstawić tylko podaje jakieś przykłady badań u lekarzy DAN . Mnie przerażają nawet koszty takiej wizyty A te badania są także kosztowne po kilka tysięcy nawet słyszałam. No tak, ale żeby zabrać się za dietę to co... kogo najpierw trzeba odwiedzić. Alergologa, dietetyka czy poradnie jakaś metaboliczną? A poza tym ja odstawiając mu mleko modyfikowane na inne nie zauważyłam też różnicy. Dzięki z chęcią poczytam o tej komunikacji. A dietetyczka układała jadłospis na każdy dzień czy jaķ? Potrzebowała do tego badań jakich? Co za mętlik w głowie.
  • agata_abbott 02.12.16, 11:52
    Z dietetyczką mieliśmy długą rozmowę (ponad połtorej godziny), podczas której zbierała wywiad o Ewie. Na tej podstawie zaleciła zrobienie badań (z krwi i moczu), po otrzymaniu wyników dała zalecenia - co jeść, czego unikać, czego nie jeść w ogóle, ile jeść, jak często. Podała przykładowe przepisy i linki do stron, gdzie można takich przepisów znaleźć więcej.
    Poradnię metaboliczną i genetyczną odwiedziliśmy, ale bez większych efektów (tzn wyszło, że wszystko jest ok). Alergolog - byliśmy z powodu problemów skórnych, ale większość alergologów mówi, że w wieku poniżej 3 lat to nie ma sensu robić badań, bo i tak nic nie wyjdzie.

    I jeszcze co do komunikacji - jeśli nie powiedzieli Ci o komunikacji alternatywnej na terapii, a masz, jak sama piszesz, prawie trzyletnie dziecko, które nie mówi i nie komunikuje, to naprawdę źle świadczy o terapeutach. Nie dyskryminuje ich (nasza terapeutka też nam nie powiedziała, dietę zalecała, oprócz tego jest i zawsze była supersmile), ale nie świadczy jakoś super. Komunikacja wspomagająca i alternatywna robi naprawdę dużo dobrego, i da Twojemu synowi o wiele więcej korzyści niż jakakolwiek dieta. Jestem o tym przekonana.

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • koraba30 02.12.16, 12:54
    A do tej poradni trzeba mieć skierowanie? Czy robić wkoncu te genetyczne i metaboliczne.
  • koraba30 02.12.16, 13:00
    Naprawdę nie wiem gdzie uderzać już i szukać źródła. Coś tez slyszalam ze to z rok się czeka na te badania genetyczne i metaboliczne? I czy to się zostaje w szpitalu czy w jednym dniu można zrobić. A co lepsze jest gotowe te szablony pecs czy swoje zdjęcia zabawek, przedmiotów domowych itd. Ale też taka komunikacja no to poda obrazek i coś dostanie . Ale czesem chce coś czego chyba nie można zrozumieć bo nie ma do tej danej sytuacji obrazka. I chyba trzeba ich mieć dużo. Każda ulubiona przekąskę? Picie? Kąpiel to np łazienkę? Prysznic, nocnik itd. To np mam sfotografować?
  • agata_abbott 02.12.16, 13:16
    Do poradni (metabolicznej, genetycznej) musisz mieć skierowanie od pediatry NFZ.
    To prawda, że na termin czeka się długo, często rok, ale dla świętego spokoju warto się przejść. Ale nie nastawiaj się, że tam wyjdzie jakiś konkret - z reguły nic nie wychodzi. Nie zostaje się w szpitalu - w poradni metabolicznej robi się badanie moczu, w genetycznej robią wywiad i badania krwi, w szpitalu mogą dziecko zatrzymać w poradni neurologicznej na badania - np. EEG.
    Co do PECS - my zaczęliśmy od zdjęć - szczególnie, że nasza terapeutka powątpiewała, czy Ewa w ogóle jest w stanie zrozumieć symbole i piktogramy. Później pojawiły się również piktogramy, ale na początku jednak zdjęcia.
    A na początek - zacznij od jednego obrazka, naucz go, że akcja oznacza reakcję - jeśli on poda obrazek, to dostanie to co na obrazku. Ten obrazek to powinno być coś dla niego atrakcyjnego. I warto obejrzeć filmiki, które linkowałam na blogu - widać tam, jak terapeuci "podpowiadają" dziecku, że ma wziąć i podać obrazek.

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • agata_abbott 02.12.16, 13:19
    A, i jeszcze jedno: jeśli (odpukać) Twój syn będzie potrzebował takiego wsparcia komunikacyjnego dłużej, to jak już ogarnie pracę z większą liczbą obrazków w segregatorze, można mu kupić tablet z "Mówikiem". To taka komunikacja obrazkowa, ale w tablecie. Na taki sprzęt można dostać dofinansowanie, sfinansować go z 1% itd. Więc niech Cię nie przeraża, że docelowo będziesz musiała wozić ze sobą kilka kg obrazków, żeby dziecko mogło się porozumiewać z otoczeniem.

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • koraba30 02.12.16, 13:34
    Narazie mnie przeraża już wszystko. Czy on w ogóle jest w stanie na chwilę usiąść stanąć i na coś popatrzeć i czegoś się nauczyć. Wszelakie obrazki itd zawsze kończą się z jego strony ucieczka lub poprostu zbiera wszystkie na kupkę jedna i sobie odchodzi. A w ogóle odwiedzać tego alergologa w celu potwierdzenia czy faktycznie obstawiać mu kazeine i ten gluten? Jakiś panel mu robić czy to też nie ma sensu. Genetyczne mówili że chodzi bardziej o to , ze jak byśmy się decydowali na kolejne dziecko to że wtedy warto zrobić to badanie.
  • agata_abbott 02.12.16, 13:39
    Jak nie spróbujesz z obrazkami, to się nie dowiesz.

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • koraba30 02.12.16, 13:57
    Czytając bloga nie mogę się nadziwić jak Twoja córeczka mowi i w ogóle jak funkcjonuje. Aż nie chce się wierzyć że ma A.
  • agata_abbott 02.12.16, 14:07
    No... masmile Ale ona też od 2,5 roku jest w terapii.

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • baba_za_kolkiem 02.12.16, 17:21
    Agato czy ten watek Ci czegos nie przypomina? smile
  • agata_abbott 02.12.16, 17:49
    Przypominasmile)) przypominał mi juz kilka postów temu, ale póki co jestem pełna nadzieismile

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • koraba30 02.12.16, 18:32
    A taka dietetyczka to duzinkaduje za wizyty? Kurczę już nie wiem jakie wymyslac mu jedzenie i co podawać. Dziś jedt tylko na flipsach i płatkach z mlekiem...
  • koraba30 02.12.16, 18:33
    Miało być czy dużo kasuję za wizyty?
  • agata_abbott 02.12.16, 20:22
    Nie pamiętam dokładnie - wygooglaj sobie jej stronę, tam jest cennik.

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • koraba30 02.12.16, 21:11
    Ale nie znam jej nazwy nawet.
  • agata_abbott 02.12.16, 21:41
    Przepraszam, byłam pewna, że napisałam Ci nazwisko: Aneta Wasilewska.

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • koraba30 02.12.16, 22:28
    Ok. Wiesz właśnie tak myślałam , ze to ona. Bo też szukałam na innym forum. Czy córka była na diecie bm i bg? Dodatkowo brała jakieś specjalne suplementy? No i pisałaś , ze jednak dieta nie przyniosła przełomu tzn ze nie widziałaś poprawy żadnej. W dodatku większą wybiórczość. A niby ma być odwrotnie, ze właśnie pomaga w tym wybieraniu i monotonnym jedzeniu. Pewnie też trzeba było mieć już badania różne na wizytę.
  • koraba30 02.12.16, 22:32
    No i też ciekawe czy człowiek się nie narobi, ugotuje i wybuduje te wszelakie przepisy A dziecko i tak nie zje. Bo pewnie produkty w takiej diecie do tanich nie należą. A w jakiej postaci jadla warzywa i owoce? Bo właśnie my mamy problem warzywa jak już to w zupie jakoś tak starte , żeby ich nie widział i nie poczuł zbytnio. A owoce to były banany teraz już nie. No i jabłko. Innych nie tyka. Jak był mały kochał mandarynki. Ale to jeszcze przed tym całym A...
  • juuuu7 02.12.16, 22:44
    Dzieci bez autyzmu tez grymasza przy jedzeniu...ile razy ja sie naszykuje a synek spojrzy i mowi,ze on tego nie zje, bo nie lubi.
    Natomiast zastanawia mnie co innego-jakie terapie ma Twoj synek? Na tym bym sie skupila a nie na diecie ( skoro problemow z trawieniem/alergiami nie ma ). Autyzm to nie alergia pokarmowa, nie minie od diety... najlepszym, co mozesz dziecku dac, to poswiecic mu swoj czas, znalezc dobrego terapeute. A z Twoich postow wynika, ze dzialasz po omacku, zastanaiwasz sie nad jakimis dziwactwami typu odtruwanie itp. Zawalcz o synka,nikt tego za Ciebie nie zrobi. On na Ciebie liczy, nie powie Ci tego jeszcze,ale musisz wierzyc, ze kiedys Ci podziekuje.
  • koraba30 02.12.16, 23:10
    Terapie SI i logopede. Z tym ze tą logopeda narazie to tak nic nie robi z nim. Bawi się. Każe mu sprzątać np zabawki do pudła jak wychodzi z zajęć czego on nie chce robić i płacze I to jeszcze jak. Syn jest ogólnie nerwowy i chce robić to co jest po jego myśli. Jak już coś mu się narzuca jest wtedy draka... oj tak działam tak, bo wiesz co taka terapeutów mowi mi np, ze jednej dziewczynce wyszła jakas tam nietolerancja na coś ale to w tych badaniach w Stanach i to ja zatruwalo. Więc ja już myślę o jej A może i jego coś tam zatruwa, ze taki jest jęczący i mało współpracujący. On coś np robi ale jest jakby myślami już w innym świecie. A najgorsze to ze coś chce ale nie umie słownie przekazać A testami nie wszystko się da zrozumieć. Chciałabym poćwiczyć z nim w domu ale nie wiem jakie robić ćwiczenia skoro on nie chce pokazywania i oglądanie książek i obrazków. Chwilę ułoży wieżę z klocków, doczepi lego, ułoży piramidę, pojezdzi autami itp. Dłużej ciężko mu się skupić. Tylko by chcial bujanie, biegania, tańczenia i tego typu zabawy.
  • agata_abbott 03.12.16, 18:01
    Powiedz, miałaś zamiar przyznaćsie do swojego prawdziwego nicka i tego, ze juz odbyliśmy rozmowę na temat PECS? Poświęcam swój czas, żeby coś Ci napisać, DRUGI RAZ, i wiem teraz, ze nic z tego nie wyniknie. Bawi Cię to?

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • baba_za_kolkiem 04.12.16, 20:08
    A jednak intuicja mnie nie zmyliła. Niestety.
    Zatkało mnie swoją drogą.
    Pierwsze wpisy na Innym świecie były ponad miesiąc temu...
    To mi w sumie przypomina mojego syna. On też zadaje jedno pytanie tyle razy, aż usłyszy taką odpowiedź, jaką chce usłyszeć, wszystkie po drodze udzielane odpowiedzi nie są akceptowane, musi paść ta jedna na która czeka.

    Agata, jestem pewna, że Twoje wpisy nie idą na marne i przydadzą się innym rodzicom, poważnie podchodzącym do tematu, nie przejmuj się.
  • agata_abbott 04.12.16, 21:43
    Ale wiesz Babo, czasami sie odechciewa...

    --
    trzeci-pasazer.blogspot.com/
  • koraba30 02.12.16, 13:55
    No i czy te kilka obrazkow ma lezec gdzies w zasiegu jego wzroku . Ttak żeby np mógł wybrać i mi podać czy przynieść.
  • 3-mamuska 01.12.16, 20:46
    agata_abbott napisała:

    > Olej gadanie...
    > Sprawa wygląda tak: jeśli chcesz, to spróbuj, dla świętego spokoju (własnego).
    > Ale pod okiem dietetyka. Myśmy byli na diecie przez ponad rok, daliśmy sobie sp
    > okój, bo nie widzieliśmy żadnej różnicy (zresztą, jak można z ręką na sercu stw
    > ierdzić, że różnica jest, skoro dziecko jest małe i ciągle się zmienia, ma skok
    > i rozwojowe/regresy?), no i córka zaczęła popadać w coraz większą wybiórczość.
    >

    Dokładnie pod opieka dietetyka nie wprowadza sie dziecku dietę bo mozna zrobic krzywdę.

    Koleżanka wprowadziła dietę po badaniach pod kontrola lekarzy.
    Syn był na diecie rok.
    Niestety nic nie pomogło.
    A pozniej w wieku 9 lat zachorował na guz mózgu i mimio leczenia przez 2.5 roku niedawno zmarłsad

    Ja widzę tylko u syna pogorszenie zachorowania cofnięcie mowy , kontaktem z otoczeniem po przeziębieniu, lekach, gorączce.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • koraba30 01.12.16, 21:32
    A jesteście na diecie lub leczeniu innym?
  • kiddy 01.12.16, 22:49
    Też nam dawali do zrozumienia, w końcu uprzejmie, acz stanowczo powiedziałam, żeby się odczepili. Gastrolog syna był przeciw, bo dziecko i tak jest wybredne i wybiórcze jedzeniowo, trudno byłoby zbilansować dietę trzylatkowi, który jada tylko określone rzeczy, po tym, jak wykluczylibyśmy mleko i gluten. Dowodów na skuteczność diety nie ma, a jest to uciążliwe bardzo i drogie. Co jakiś czas któryś terapeuta przekonuje nas, żeby spróbować jakiejś diety eliminacyjnej, ale ja reaguję na to niemal wysypką i dyskusja się kończy.
  • koraba30 02.12.16, 09:47
    Właśnie to uciążliwe i drogie. Zresztą i tak już nie pije mleka ani nie spożywa cukru... A gastrologawybralas z jakich powodów? A u was też autyzm czy coś innego?
  • kiddy 02.12.16, 11:10
    Mój synek ma diagnozę autyzmu, przy czym on ma raczej pewne cechy autystyczne, bardzo dobrze funkcjonuje. Jest pod opieką gastrologa z powodu przewlekłych zaparć.
  • koraba30 02.12.16, 11:33
    No widzisz moj ma autyzm przy czym on nie mówi i nadal nosi pieluche . No i nie pokazuje co chce palcem. Ostatnio trochę reka zaczol. No i duża frustracja bo dużo chce a nie potrafi powiedzieć i pokazać.
  • koraba30 02.12.16, 11:37
    Siadam czasem i myślę. Co gdzie i kiedy robić. Gdzie i jakie badania. Nie robiłam mu genetycznych ani metabolicznych... Mój się wycofał po szczepieniu. Zapowiadało się na fajna szybka mowe A potoczyło się inaczej.
  • kiddy 02.12.16, 14:41
    Mój syn ma trzy lata. Też jeszcze nosi pieluchę, będziemy badać układ moczowy, bo podejrzewamy problem anatomiczny. Mówić zaczął trzy miesiące temu i mowa rozwija się coraz bardziej. Małe te nasze dzieci i trudno jest jednoznacznie określić, co im dolega.
  • koraba30 02.12.16, 15:05
    A na jakieś stereotypie? Co robicie z terapii? No i te nowe jak ruszyła. Od tak sama czy z pomocą jakas właśnie obrazki czy coś tam innego? A wiesz moj to nawet jakoś niebardzo rozumie mowe. Strasznie uparty i oporny na wszelakie nauki. A Ty robiłaś metaboliczne lub te genetyczne? Jak czytam inne fora jak oni odtruwaja np ze szczepien i podaja duzo tych suplementów to jestem w szoku czasem.
  • koraba30 02.12.16, 19:04
    A czy to prawda że zeby pojawiła się mowa najpierw musi być ten palec....
  • eraz-lilipop 03.12.16, 23:34
    U mojego palca nadal nie ma ( ma prawie piec lat ) a mówić zaczął rok temu ale również jeszcze kiepska mowa ,ba poziomie 2-3 latka mało rozgadanego . A co ciekawe gadać nie umie a czyta sam z siebie . Teraz jest w zerowce angielskiej szkoły i z czytania i matematyki jest najlepszy w klasie smile
  • eraz-lilipop 03.12.16, 23:38
    A jeśli chodzi o diety . Mój był na diecie rok czasu zanim diagnozę dostał i guzik to dało . Wybiórczosc pokarmowa ciągle się pogłębia odkąd synek skończył 2 lata . Robiliśmy tez testy na alergie w zwykłym laboratorium i nic nie wyszło .
  • koraba30 04.12.16, 12:27
    Mogłabym z tobą na priv się skontaktować? Podalabym adres swój lub Ty podaj. Miałabym kilka pytań. jesli moge. Z gory dziekuje.
  • eraz-lilipop 04.12.16, 16:18
    Daj swój ale ja z uk
  • eraz-lilipop 04.12.16, 16:33
    Koraba30 wyslalam na gazetowego maila nie wiem czy doszlo
  • koraba30 04.12.16, 17:26
    Sprawdzę ale nie korzystałem nigdy z gazetowego. podam taki polesiak.79@wp.pl
  • eraz-lilipop 04.12.16, 19:48
    Wyslalam na pocztę wp
  • mamaantkaizosi 26.09.18, 19:23
    Dla mnie i mojego meza diagnoza autyzmu byla tragedią ale trafilismy do centrum terapii i tu się przynajmniej dowiedzieliśmy że nasza mała prócz cech autystycznych robi coś normalnie choć wszędzie wszystko to był tylko autyzm. I mimo wszystko mamy nadzieję że nasza perełeczka będzie w stanie żyć samodzielnie. Mam kawałek ale polecam. Chętnie opowiem na priv jak to było. Jeździmy do pana Aleksandra do przemysla tel 509122540
  • koza_w_rajtuzach 27.09.18, 09:58
    Szczerze też niejednokrotnie słyszałam o tym w odniesieniu do mojego syna. Ale szczerze, nie wprowadzę diety dziecku, które je bardzo wybiórczo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.