Dodaj do ulubionych

Wakacje przedszkolaka

05.05.17, 23:46
Syn zaraz skończy 3,5 roku, mam zagwozdkę co z nim zrobić na wakacjach. Na wszelki wypadek staram się o dyżury wakacyjne w przedszkolach, ale średnio mi się widzi opcja co 2 tygodnie inne przedszkole i inne dzieci/panie i tak 1,5 miesiąca. Synowi chyba zresztą też, bo wie, że są dziadkowie, którzy mogliby się nim zająć. Problem jest taki, że dziadkowie mieszkają daleko i nie da się dojechać do nich ot tak, gdyby syn się rozmyślił. Gdy proponowałam mu te dyżury lub wakacje u moich rodziców, to bez zastanowienia chce do dziadków (bardzo ich lubi i stosunkowo często ostatnio się z nimi widzi). Ja w sumie myślę, że syn jest już gotowy na taki wyjazd, aczkolwiek zastanawiam się na jak długi okres czasu. Rodzice mają duży dom, ogród i dużo czasu, żeby się nim zająć i zrobić mu prawdziwe wakacje. Nie bardzo w grę wchodzi opcja, żeby babcia (moja mama) przyjechała do nas, bo przyjedzie teściowa, żeby zająć się chwilę młodszym, a nie chciałabym zostawiać teściowej dwójki wymagających dzieci. Naprawdę nie mam pomysłu jak to najlepiej rozwiązać.
Edytor zaawansowany
  • 06.05.17, 08:06
    Nasze przedszkole jest normalnie otwarte w wakacje wiec nie mam tego problemu. Rozumiem, ze Ty bedziesz pracowac? Nie planujecie urlopu w tym czasie? Nie wyobrazam sobie wyslania takiego malucha na 2 miesiace...2 tyg mysle, ze ok ( chociaz moj synek w tym wieku nie zostaje bez nas na tyle czasu ale to dlatego, ze dziadkowie mieszkaja blisko i nie bylo takiej potrzeby).
  • 06.05.17, 08:32
    Napisze jak ja robiłam. 2 tygodnie dyżur wakacyjny (zwykle początek lipca by nie wybijac dziecka z rytmu), 2 tygodnie wspólny wyjazd, tydzień ja na urlopie, tydzień mąż, a reszta podzielona pomiędzy dziadków - czyli zwykle wyjeżdżali do nich na kilka dni/tydzień. Dziadkowie mieszkają ok. godziny drogi od nas. Jak dzieci były starsze to zaczęły wyjeżdżać z dziadkami na pare dni.
  • 06.05.17, 09:03
    Mieszkają daleko- tzn ile kilometrów od was?nie dało by rady zostawić małego u rodziców i przyjeżdżać do niego na weekendy albo te weekendy go zabierać do domu? 3,5 latek to kumate dziecko można z nim porozmawiać i wytłumaczyć jak będą wyglądały te 2 wakacyjne miesiące. Osobiście gdybym miała do wyboru tułanie dziecka po dyżurach przedszkolnych a opiekę dziadków to wybrałbym dziadków...
  • 06.05.17, 13:38
    Jedni i drudzy dziadkowie mieszkają 250-300 km od Wawy. Przyjazd na weekend jak najbardziej wchodzi w grę i tak byśmy zrobili, ale raczej tylko jednego rodzica, żeby nie męczyć młodszego. Wracam od poniedziałku do pracy, wykorzystałam 2 miesiące zaległego urlopu, żeby zostać z młodszym, potem mąż weźmie 2 miesiące (gdzieś do połowy lipca, wtedy też chcemy wszyscy pojechać na urlop) i od drugiej połowy lipca żadne z nas prędko nie weźmie urlopu. Niefortunnie się to wszystko złożyło w czasie i szukam jakiegoś rozwiązania. Myślę o 2 tygodniach u dziadków w drugiej połowie lipca, a jak mu się nie spodoba, to w sierpniu 2 turnusy w przedszkolu. No nie wiem jak to inaczej ugryźć, takie życie indifferent
  • 06.05.17, 13:42
    Do wakacji nie było żadnego miejsca w pobliskich prywatnych żłobkach w okolicy, żeby posłać młodszego, a i u nas pracy nie ma za bardzo możliwości, żeby brać tak dużo urlopu na wakacje.
  • 06.05.17, 15:32
    sie boisz niz on.

    wyslij do dziadkow i ciesz sie, ze masz taka opcje.

  • 06.05.17, 22:03
    To jak to, wasze przedszkole jest zamkniete na 2 miesiace?

    Nasze jest zamkniete na 3 tygodnie i z tego nie jestesmy za bardzo zadowoleni, bo oznacza to urlop w sezonie, drogie loty, hotele, itd. Ale w zwiazku z tym ze sa to "tylko" 3 tygodnie to bierzemy oboje z mezem urlop.

    Jesli dziecko samo powiedzialo ze wybiera dziadkow to ja bym do dziadkow wyslala. I np. wziela jeden dzien w kazdym tygodniu urlopu i pojechala tam na weekend i zostala z dzien dluzej (np. na zmiane z mezem).

    Nie za bardzo rozumiem co robicie z mlodszym dzeickiem w tym czasie?
  • 06.05.17, 22:19
    Ela napisala, ze mlodszym bedzie sie zajmowal teraz tata przez 2 mce a potem babcia, ktora zamieszka u nich tymczasowo. Jednak babcia nie moze zajmowac sie jednoczesnie dwojka, co calkowicie rozumiem, bo roczniak i 3latek to inne swiaty i moze byc troche za duzo jak na jedna babcie.
    W Polsce wiele przedszkoli panstwowych jest zamknietych w wakacje i dzialaja tylko jakies dyzurne. Wychodza z zalozenia chyba, ze kazdy ma mozliwosc zapewnienia opieki przez 2 mce, co oczywiscie jest bzdura...
  • 06.05.17, 22:25
    W Warszawie przedszkola są domyślnie zamknięte, trzeba się oddzielnie rejestrować na 2-tygodniowe dyżury do różnych przedszkoli. Młodszy albo będzie chodził do prywatnego​ żłobka od lipca-sierpnia albo jeśli dostanie się od września do publicznego, to wakacje spędzi z teściową u nas w domu. Nie chcę jej zostawiać dwójki, zresztą ona sama nie pisze się na coś takiego. Wtedy też ewentualnie będziemy jeszcze brać urlopy i wtedy starszy miałby opiekę, ale to się wszystko okaże dopiero pod koniec maja (wtedy są wyniki rekrutacji do publicznych żłobków), a wyniki rekrutacji na dyżury do przedszkoli są w połowie maja. Tak czy siak muszę spróbować zapisać go na dyżury na całe wakacje, a potem będę się zastanawiać jak to wyjdzie z młodszym.
  • 07.05.17, 16:41
    Rozumiem. Co za glupota ze przedszkola tak dlugo zamkniete.

    Wasz plan na pobyt u babci brzmi 2 porzadku wiec sie za bardzo nie przejmuj na zapas.
  • 07.05.17, 17:36
    Tak jak patrzę to zamknięte w wakacje przedszkola państwowe to raczej standard. Do tego zapisy na dyżury pare lat temu w niektórych dzielnicach to totalnie wolna amerykanka...
  • 07.05.17, 19:27
    Mieszkam w Niemczech i nieraz z mezem narzekalismy ze nasz3 zakmniete na 3 tyg bo wiele przedszkol (zwlaszcza te wieksze) otwarte caly rok.

    Nie pamietam tez czegos takiego z mojego przedszkola. Oj widac ze w polsce prorytet wladzy to matka w domu.
  • 08.05.17, 12:55
    Za czasów mojego dzieciństwa przedszkola były zamknięte w wakacje. Tyle, że ja miałam mamę nauczycielkę i dziadków w tym samym mieście... Przedszkola to jeszcze pół biedy (są dyżury), ale szkoły to już poważny problem.
  • 17.05.17, 10:10
    gvalchca napisała:

    > Za czasów mojego dzieciństwa przedszkola były zamknięte w wakacje. Tyle, że ja
    > miałam mamę nauczycielkę i dziadków w tym samym mieście...

    Same here.

    > Przedszkola to jeszcze pół biedy (są dyżury), ale szkoły to już poważny problem.

    Nie tak bardzo, bo starsze dziecko możesz wysłać na kolonie, półkolonie, obóz, do rodziny i tak dalej. Z przedszkolakiem większy problem. Ale jeśli chce i możecie go odwiedzać w weekendy (i np. wieczorami dzwonić czy skajpować), to ja bym się nie zastanawiała, to będzie dla niego na pewno lepsze niż bujanie się po różnych przedszkolach.

    PS. Pamiętajcie, że są teraz 2 tygodnie urlopu ojcowskiego do wykorzystania do 2. urodzin dziecka! smile
  • 02.06.17, 18:54
    Od zawsze w PL przedszkola panstowe miały duzury w wakacje. Oczywiscie ze prirytetem moze byc praca zawodowa. Co kto lubi. Znam takie dzieci ktore moglyby miec wakacje ale rodzice nawet jak maja urlop to posyłaja dziecko do przedszkola bo przeciez ono sie tam bawi wakacji nie potrzebuje...
  • 07.05.17, 22:50
    U nas przedszkole jest czynne przez całe wakacje, ale syn co roku w wakacje spędzał trochę czasu u dziadków. Najdłużej chyba dwa tygodnie, ale my nie mieliśmy możliwości przyjeżdżać na weekendy. Może dacie radę zrobić tak: najpierw dwa/trzy tygodnie u dziadków, potem wspólny urlop, a potem znowu dwa/trzy tygodnie u dziadków?
  • 08.05.17, 07:27
    Niestety, wspólny urlop wchodzi w grę tylko na początku lipca.
  • 08.05.17, 10:29
    A czy z dyżuru przedszkolnego można potem bez konsekwencji zrezygnować? Jeśli tak, to wyślij syna do dziadków, a na ostatnie dwa tygodnie / miesiąc miej zaklepany dyżur w przedszkolu. I w zależności od sytuacji albo z niego skorzystasz albo nie.
  • 08.05.17, 11:28
    Warunkiem przyjęcia jest zapłacenie od razu za posiłki i jestem w stanie odżałować taką kwotę.
  • 08.05.17, 22:16
    Również mam zagwozdkę, bo nasze przedszkole UWAGA jest zamknięte na dwa miesiące smile
    Na jeden miesiąc można zgłosić dziecko do przedszkola zastępczego, ale z uwagi na ZA, orzeczenie o kształceniu specjalnym, potrzebę stałości miejsca, ludzi, dzieci, otoczenia - nie oddam dziecka na miesiąc w obce mu miejsce, bo zanim się wdroży on (pewnie przy okazji przechodząc traumę), zanim się wdrożą panie w opiekę nad nim - ten miesiąc się skończy.
    I tak póki co szukam inspiracji "co zrobić z dzieckiem przez 2 miesiące"...
  • 09.05.17, 09:32
    Ja i tak mam Młodszego w domu (niania jest umówiona do czerwca, max. początek lipca), więc przedszkole mi nie bruździ, tak czy siak musiałabym zorganizować opiekę. Paradoksalnie, akurat przy moich dzieciach łatwiej ogarniać dwójkę niż jedno - każde z nich pozostawione samo z dorosłym szuka ciągłej uwagi, ale we dwoje zajmują się wspólną zabawą.
    Będziemy korzystać z elastycznego czasu pracy nas obojga i pomocy rodziców. Moja mama jest nauczycielką, więc akurat w wakacje ma dużo wolnego, a teściowa ma własną firmę i latem robi sobie na ogół długi urlop. Więc trochę posiedzimy z dziećmi u jednych dziadków, trochę u drugich, trochę na wyjazdach, a trochę będziemy się wymieniać czasem pracy.
  • 11.05.17, 17:21
    Mój synek też miał niecałe 2 miesiące wakacji.
    Najlepiej robić jak napisała Ania: najpierw dwa/trzy tygodnie u dziadków, potem wspólny urlop, a potem znowu dwa/trzy tygodnie u dziadków
  • 11.05.17, 21:33
    Mam żyjąca tylko jedna babcie która już sama ledwo zipie. Moze przyjedzie pomoc ale dać młodego do niej bym się nie odważyła.
  • 11.05.17, 21:52
    Znajomi robią tak: wynajmują jakąś dużą chałupę w fajnych miejscach na kilka tygodni. Skrzykują się po kilka znajomych rodzin i rozpisują dyżury dorosłych przy gromadzie dzieci. Jak dzieci były młodsze, chałupa musiała być blisko domu, bo wszyscy rodzice zjeżdżali się tam na noce, a na dzień zostawali tylko ci dyżurni, reszta jechała do pracy. Teraz dzieci już starsze, więc wynajmują dom gdzieś w fajnym miejscu w Polsce i na stałe na miejscu są tylko dyżurni.
    Dla mnie pomysł genialny w swojej prostocie, tylko trzeba mieć wystarczająco dzieciatych znajomych skłonnych do współpracy.
    Jeśli ktoś może pracować zdalnie, są też organizowane kolonie/obozy, na których dzieci śpią z rodzicami, a w ciągu dnia mają program obozowy. Rodzice mogą albo odpoczywać albo pracować, wedle potrzeb. Ale to chyba dla trochę starszych dzieci.
  • 12.05.17, 09:01
    W zyciu nie zgodzilabym sie na zajmowanie sie dziecmi swoich przyjaciol w czasie wakacji...no nie wyobrazam sobie tego.
  • 12.05.17, 09:04
    Pomysł fajny ale jeśli dzieci są w wieku 6-7 lat, moim zdaniem. Mój by w życiu nie został ze znajomymi, nawet na jeden dzień. A dzieckiem z ZA to już w ogólnie nie wiele osób jest w stanie się zająć (ale to już mój problem, oczywiście w przypadku dzieci neurotypowych ten problem odpada). Wygląda więc na to, że będę miała długi wakacyjny dyżur. Rozważam pomoc babci ale też głównie pracę z domu ("pracę"), i miesięczny urlop bezpłatny.
  • 12.05.17, 09:32
    Jak dla mnie to w takim układzie to rodzice nie pracują ani nie odpoczywają tylko ogarniaja stado dzieci, nawet nastolatków trzeba nakarmić, uprac im ubrania, chociaż trochę na oku mieć.
  • 10.05.17, 18:54
    Ela, mnie z siostrą od 6 roku życia rodzice zawozili na 2 miesiące do babci 300km dalej. 24.06 ze świadectwem jechaliśmy, 15.08 po nas przyjeżdżali na 2 tygodnie i jechaliśmy razem z rodzicami na 2 tygodnie nad morze. Myślę że 2-3 lata teraz będą może trudne bo synek mały i będziecie dojeżdżać do niego na weekendy ale im bedzie starszy tym dłużej bedzie sam zostawal, przyzwyczai się, docelowo dwójka szkolnych dzieci może 1, 5mies być u dziadków a 2 tygodnie z rodzicami na urlopie.
  • 17.05.17, 09:09
    Ja swojego syna pierwszy raz wysłałam do dziadków jak miał 5.5 roku, na tydzień, wcześniej sam nie chciał. Dziadkowie mieszkają 450 km od nas więc opcja odwiedzin w weekend odpada. Poza tym taka wycieczka w obie strony to dla nas spory koszt za podróż, nie możemy sobie pozwolić na takie częste wyjazdy. I tez się zastanawiam co w przyszłym roku zrobię z dwójką dzieci, syn będzie po 1 klasie czyli 2 miesiące wakacji, córka w państwowym przedszkolu miesiąc, (teraz szczęśliwie jest jeszcze w prywatnym i pracują całe wakacje). Urlop tyko 2 tygodnie i nawet ciężko pojedyncze dni dostać. I chyba poszukam odpowiednio wcześniej opiekunki na wakacje.
  • 17.05.17, 16:04
    U nas przedszkole w tym roku zamknięte w sierpniu. 2 tygodnie będzie w przedszkolu zastępczym, a do końca sierpnia z nami na urlopie. Gorzej będzie w przyszłym roku, bo nasze przedszkole zamiennie zamknięte w lipcu, więc cały miesiąc spędzi w zastępczym przedszkolu, a część sierpnia z nami na urlopie. Nie mamy żadnych dziadków do pomocy.
  • 17.05.17, 16:32
    Nie mozecie za rok wziac urlopu w lipcu?
  • 18.05.17, 08:57
    Ja mogę wziąć urlop tylko w sierpniu.
  • 21.05.17, 09:26
    Nie wysłałabym tak małego dziecka na miesiąc czy więcej do dziadków. Tydzień, może dwa. Najlepiej nie ciurkiem, a podzielone po tygodniu, w międzyczasie z rodzicami. Czy wasz synek zostawał juz bez was w obcym domu choćby na dwie noce? I jak dawał radę?
    Dziecko chce do dziadków, bo spędza z nimi fajnie czas, ale czy zdaje sobie sprawę co to znaczy kilka dni/tygodni bez rodziców?
    Przedszkola zastepcze to ciągłe zmiany dla dziecka, ale też popołudnia, wieczory i noce spędza z rodzicami. Poza tym będziesz mieć w domu teściową, która mogłaby wybrać dziecko wcześniej z przedszkola. Dwie czy trzy godziny z dwójką pewnie da radę. Jest jeszcze opcja wynajęcia opiekunki na miesiąc do starszego. Teściowa zajęłaby się młodszym dzieckiem, opiekunka starszym. Wzięła na spacer, na plac zabaw, na rower. A teściowa też mialaby oko, czy starszy dopilnowany, nakarmiony, więc byłabyś spokojna.
  • 21.05.17, 22:50
    Jeżeli masz opcję zostawienia syna z dziadkami, to pewnie, zrób to! Wcale nie uważam że 3,5 roku to za wcześnie, my swojego syna w takim wieku też zostawialiśmy z dziadkami i byl z tego bardzo zadowolony. Po prostu odpowiednio wcześniej zaczynaliśmy mu opowiadać, że za jakiś czas pojedzie do dziadków na wakacje i on się do tej myśli przyzwyczajał. Zawsze możesz go też odwiedzić w weekend i wtedy wasza rozłąka nie będzie taka długa
  • 23.05.17, 09:22
    Ela.dzi, od jakiegoś czasu próbuję sobie wyobrazić Twoją sytuację i powiem Ci, że za nic nie rozstałabym się z małym dzieckiem na tak długo. Mój młodszy ma teraz 4,5 roku i jak mi się zdarza wrócić późno z pracy, tak że go nie poprzytulam przed snem, to tęsknię. Tęsknię też za starszakiem, gdy wyjeżdża na obozy, kolonie. I też bym nie wysłała starszaka (9 lat) do dziadków na 1,5 miesiąca.

    Twój syn jest malutki, maksymalny czas rozstania jaki sobie wyobrażam, to tydzień.
    Mam wrażenie, że przez to, że masz młodsze dziecko, starszak wydaje ci się TAKI DUŻY. A tak naprawdę nie jest duży...
    Dyżury przedszkolne to nie jest taka katastrofa, być może syn dzięki nim rozwinie się społecznie. A potem macie całe popołudnia razem.
  • 02.06.17, 14:24
    Problem sam się 'rozwiązał', mianowicie syn nie dostał się w ogóle na dyżury poza swoim przedszkolem, więc tak czy siak pewnie miesiąc będzie musiał spędzić u babci lub z babcią u nas. Problem mam też z młodszym, bo dostał się do państwowego żłobka od września, ale ponieważ wyszła taka a nie inna sytuacja ze starszym, to będzie musiał pewnie zaliczyć klub malucha, a bez sensu posyłać go na miesiąc, żeby zaraz zmieniać mu placówkę. Ech, to nie tak miało być sad
  • 02.06.17, 21:53
    Ciężka sprawa. A macie możliwość np. przesuwania godzin pracy (choć trochę)? Może jedno z rodziców by zaczynało o 6:30, drugie o 9:30 i wtedy teściowa może by dała radę z dwójką przez te kilka godzin? A może dałoby się sprowadzić drugich dziadków do Warszawy np. do wynajętego mieszkania, choćby na dwa tygodnie? Może macie sąsiadów/przyjaciół z małymi dziećmi, którzy będą w domu i wezmą Starszaka na 1-2h na plac zabaw, żeby odciążyć babcię? To nie są rozwiązania na rok, ale przez miesiąc może się udać.
  • 03.06.17, 00:12
    Współczuję, też jestem z Warszawy i chociaż mnie problem jeszcze nie dotyczy widzę po znajomych ze ten system jest w Warszawie fatalny.

    Jeszcze może któreś z was wziąć urlop wychowawczy, jak mus to mus.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.