Dodaj do ulubionych

poranne czesanie

19.05.17, 10:00
Problem może banalny, ale codziennie podnosi ciśnienie...

Córka (niespełna 4l) ma dość długie, gęste włosy. Po spaniu zazwyczaj układają się w uroczą strzechę zakrywającą istotną część buzi i wpadającą do jedzenia. No nie ma zmiłuj, trzeba uczesać i związać. Tyle, że jest opór.

Córa już nawet dzielnie znosi samo rozczesywanie, problem w tym, że teraz chce się czesać sama. I jakkolwiek jestem wielką fanką samodzielności, to tu po prostu to nie działa. Córa przejeżdża szczotką dwa przednie pasma (z tyłu po prostu nie sięga), zakłada na strzechę opaskę i upiera się, że tak chce iść do przedszkola. Każda próba namawiania kończy się uciekaniem, kładzeniem się na podłodze i krzykiem. Radzimy sobie różnie, lepiej lub gorzej, ale, że kwestia jest codzienna, to powoli kończą się nam pomysły i cierpliwość.

Jakieś złote rady i magiczne triki?
Edytor zaawansowany
  • 19.05.17, 11:23
    Mam synka, wiec problem mnie nie dotyczy, bo nie ma dlugich wlosow. Jednak gdyby corka nie chciala wspolpracowac to rozwazylabym obciecie wlosow.
    Albo ewentualnie zaplatanie, spinanie na noc?
    Sprobuj tez rozne szczotki, np tangle teezer i odpowiednia pielegnacje.
  • 19.05.17, 12:54
    Też bym tak zrobiła.
  • 19.05.17, 13:20
    Moja 22m ma mega dużo włosów. Mówię że mamusia tylko na szybko zwiaze a ciocia w żłobku poprawi. Kupiłam nowe gumki i ona wybiera które gumki, ja czesze.
  • 19.05.17, 17:10
    Szczotkę mamy mięciutką (tangle teezer też, ale ta miękka lepsza) i nie ma problemu z rozczesywaniem. Jak jest chęć do czesania (obiecana super fryzura czy coś), to córka jest cierpliwa i spokojna. Ale jak akurat nie ma chęci, to nic nie pomaga. Czasem pomagają ładne spinki, śmieszne fryzury itp., ale jak córka danego dnia ma koncepcję na strzechę, to współpraca jest bliska zeru.
  • 19.05.17, 11:51
    Moja chodziła rozczochrana, młodsza ma o wiele rzadsze włosy, ale znów kręcone i też łazi rozczochrana. Ja zmuszam o tyle, o ile, piętnastolatka już chodzi z rozczesanymi włosami, dzięsięciolatka, raz tak, raz tak.
    Pleć młodej warkocze na noc, łatwiej będzie to rano ogarnąć.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 19.05.17, 13:35
    1. W porozumieniu z córką, obcięłabym na długość boba/pazia/pieczarki, czy jak to tam zwał.
    2. Pozwoliłabym jej czesać się w tej długości, i zaczęłabym naukę samodzielnego rozczesywania z sięganiem z tyłu.

    Generalnie jestem zwolennikiem pozwalania dziecku na ćwiczenie samodzielności w rzeczach, do których się wyrywa, ponieważ wierzę, że jest to jego jakiś tam własny etap w rozwoju i przeszedł czas akurat na to. Czyli jeśli córka się wyrywa do czesania samodzielnego - pozwoliłabym, od razu wprowadzając naukę czesania się. Nie ma innego, lepszego momentu na nauczenie dziecka czegoś, niż moment, kiedy ono chce tego a fizjonomia już na to teoretycznie pozwala.

    Mój młody myje sobie żeby (ja dokańczam lub poprawiam), smaruje kanapki (ja poprawiam po brzegach), kroi banana na kawałki (ma swoje małe noże), zaczyna wycierać sam pupe (....ja poprawiam.....), itd. Jak tylko się do czegoś wyrywa "ja sam, ja sam!" to mu pozwalam, tylko uczę jak nie zrobić sobie krzywdy i zrobić to dobrze.

    Stawiaj córkę przed lustrem i pokazuj "o super! jeszcze tu z boku! i jeszcze z tej strony! i tu z tyłu, spróbuj sięgnąć! super!".
  • 19.05.17, 13:36
    * "myje zęby" oczywiście, a nie "żeby"
  • 19.05.17, 16:46
    Ja ogólnie jestem wielką fanką samodzielności (czasem nawet zbyt wielką wink), ale z tymi włosami to trochę tak, jakby dwulatka uczyć wiązania butów. Ich uczesanie jest po prostu trudne.
    A co do ścięcia - ja to bym nawet zupelnie na krótko ścięła, dla zachowania pokoju w domu, ale (1) mąż się nie zgadza, (2) córce naprawdę pasują długie włosy, (3) na lato lepiej mieć długie spięte niż półdługie rozpuszczone.
    Może popróbuję powoli uczyć ją czesać po południu, bo rano od razu wchodzą nerwy z obu stron.
  • 19.05.17, 20:52
    To niech mąż czesze. Proste.
  • 19.05.17, 21:04
    Mąż czesze. Problem ten sam. Pytanie, jak pomóc córce, a nie jak ja mam uciec wink
  • 22.06.17, 10:52
    Jeżeli chodzi o pkt 2 to jeżeli mąż podejmie się doprowadzenia do stanu aby córa nie łaziła jak kopa siana to ok, jeżeli nie - bo praca, bo ona nie chce, bo to babskie sprawy itp, itd...to olać go.
  • 19.05.17, 22:38
    Po myciu nakładaj na włosy odżywkę. Doraźnie może być jedwab do włosów. Zdrowe włosy są śliskie i powinny być łatwe do rozczesania. Mam chłopców, ale starszakowi włosy się strasznie puszyły i plątały z tyłu głowy, choć miał raczej krótkie. Stosowałam właśnie odżywkę lub jedwab. Jeżeli nie jest bardzo źle, to wystarczy włosy lekko pomoczyć i wtedy rozczesać. Młodszy syn ma fryzurę na boba i nic mu się nie plącze, nawet po myciu nie muszę mu czesać włosów, takie są śliskie, jedwabiste.
  • 20.05.17, 07:48
    Nieprawda, zawsze miałam i mam zdrowe włosy, a zawsze rozczesanie ich to była i jest męczarnia ze względu, że mam ich naprawdę dużo. Nie ma znaczenia czy na sucho czy na mokro, jedynie gdy zetnę je na krótko, to rozczesanie to pikuś.
  • 20.05.17, 20:59
    A jak użyjesz odżywki, takiej do spłukiwania, to też masz problem?
  • 22.05.17, 14:06
    Tak. Nawet jak znajdę taką, która poradzi sobie, to za jakiś czas włosy się 'uodparniają'. Zawsze staram się myjąc głowę wcierać szampon i rozprowadzać z góry na dół (żeby ich nie plątać), lekko tylko osuszyć ręcznikiem, a i tak ciężko je rozczesać, jeśli są dłuższe. Stosuję teraz odżywkę w sprayu i jeśli mam dłuższą chwilę, to nawet działa (choć trochę też to zajmuje). Wiele fryzjerek już przeklinało moje włosy, na szczęście moja ulubiona ma swoje patenty.
  • 22.05.17, 19:24
    Ja używam alterra z rossmana i tak naprawdę tylko ona daje pewne efekty.
  • 20.05.17, 13:05
    Obciąć włosy?
  • 20.05.17, 17:48
    Dzieci bardzo chcą być samodzielne a my chcemy by były zadbane . I czasem to sa cele które się wzajemnie wykluczają wink
    Proponuję po kąpieli spryskanie włosów odżywką w sprayu lub olejkiem arganowym/jedwabiem w płynie. Rano przed czesaniem także, będzie córce łatwiej.Kup lepszą szczotkę, naprawdę sporo ułatwi.
    I umów się z nią,że ona czesze te włoski z przodu , bo ona to umie najlepiej a ty z tyłu. Myślę że wypracujecie wspólny kompromis. smile. Założenie opaski też będzie do niej należało.
    Nie radzę obcięcia włosów jeśli córka sobie tego nie życzy.


    --
    I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie!
    A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie? B.L.
  • 20.05.17, 17:53
    I jeszcze dodam swój przykład: moja córka też nie lubi czesania a jej loki wymagają ciągłej pielęgnacji bo się puszą, plączą itp. Umówiłam się z nią że ja dbam o jej włoski i za to ze da mi je naolejować i rozczesać ona może zrobić to samo z moimi - nawet czasem nakłada mi piankę.
    Sprawia jej to przyjemność i zamiast walki mamy kompromis i zabawę.
  • 25.05.17, 11:12
    W psikaczu różowym zaskupiłam taki ułatwiacz do rozczesywania. Teraz się skończyl i w środku jest woda, ale działa nadal wink Piskamy i czeszemy. Bo to wróżkowy psikacz jest. Więc konieczny codziennie. wink
  • 22.06.17, 10:49
    Postrasz ją że jak nie będziesz mogła uczesać to obetniesz włosy.I słowa dotrzymaj! A teraz marchewka: pogadajcie, obiecaj jej że najpierw Ty ją uczeszesz a potem będzie ona mogła SAMA.I jeszcze że sama potem zwiąże.
  • 22.06.17, 11:17
    Ale jak włosy zostaną obcięte w ramach konsekwencji, to chyba już za późno na czesanie i związywanie?wink
  • 22.06.17, 11:20
    No masz mniewink Pewnie ze najpierw ta marchewkasmile
  • 22.06.17, 12:19
    Problem w zasadzie minął. Jak sporadycznie wraca to uzgadniamy: córka czesze z przodu, rodzic z tyłu.
    Co do ścięcia: obawiam się, że Młoda nie zdaje sobie sprawy, że to "groźba", dla niej obcięcie włosów to fajna zabawa. I nie ma jeszcze takiego poczucia, że jako dziewczynka "powinna" mieć długie włosy (co mnie akurat cieszy). Nie ścięłabym jej na jeża, a "średniokrótkie" dziewczęce fryzury są imho mniej wygodne niż długie, zwłaszcza przy gęstych włosach.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.