Dodaj do ulubionych

Puszczacie do przedszkola?

26.06.17, 08:15
Mlody 3.5 roku, wczoraj wieczorem temp 38.2 max, noc spokojna, dzisiaj nie ma nawet stanu podgoraczkowego poki co, ale twierdzi, ze "dalej jest chory". W przedszkolu przypadki bostonki, ja i tak jestem w domu, ale on chodzi tylko na 3 godziny, troche mi go zal bez powodu w domu zostawiac. Maz mowi, ze jak nie ma goraczki to puscic, tu ogolnie stan podgaraczkowy nie uwaza sie za przeciwwskazanie do szkoly czy przedszkola, na drzwich info "jesli Twoje dziecko zle sie czuje i dostalo paracetamol poinformuj nas o tym" wink Puscilybyscie?
Edytor zaawansowany
  • 26.06.17, 08:31
    Ja chyba nie. Coś tam się pewnie dzieje skoro zagorączkował. A z drugiej strony są takie upały, że może po prostu mocno się zgrzał? U nas pediatra mówi, że wypuszczamy na dwór min 24 h po ustąpieniu gorączki. Ale nie wiem czy to nie chodzi o jakieś dłuższe gorączkowanie. Mimo wszystko ja bym jeden dzień poobserwowała.
  • 26.06.17, 08:47
    U nas nie ma upalow, wiec akurat to odpada. Kurde, on nawet te goraczke to mial dopiero wieczorem, caly dzien wszystko bylo super gicio. No i tez z jednej strony "cos tam sie pewnie dzieje", a z drugiej nie wyglada jakby mu cos bylo tongue_out
  • 26.06.17, 08:50
    Nie puściłabym - jeśli była gorączka to coś się dzieje i pewnie organizm osłabiony co może skutkować przywleczeniem z przedszkola czegoś gorszego niż owa gorączka.
  • 26.06.17, 09:21
    Ile czasu po takim jednorazowym incydencie bys czekala? Stan podgoraczkowy wczoraj od ok 18, kolo 20 38.2 i juz wyzej nie wzrosla, w nocy byl chlodny. Czyli mamy 12 godzin bez goraczki.
  • 26.06.17, 09:56
    Ja z przedszkolem poczekałabym minimum dobę po "niewyjaśnionej" gorączce. Z podwórkiem mniej, ale na podwórku nie ma tyle bakterii i wirusów wink
  • 26.06.17, 12:27
    Ja bym odczekala 1 dzien.
  • 26.06.17, 13:34
    Ja tak samo, 1 dzień w domu.
    Moja czasem nie ma idealnie nieskiej temperatury tylko ma takie 37.2-37.5 i chodzi do żłobka normalnie ale gorączka powyżej 38 to bym odczekała czy sie coś nie rozkręci. P.s. w placówkach najgorzej w poniedziałki-najwiecej dzieci coś świeżego przynosi od poniedziałku, jak już ok puściłabym od wtorku smile
  • 26.06.17, 09:01
    Juz nie twierdzi, ze chory jest tongue_out Skacze, wariuje, temperatura wciaz idealna. Puszcze go, niech go maja na oku, ale mysle, zenic mu nie jest. Dzieki za odpowiedzi.
  • 26.06.17, 09:13
    Jak panuje bostonka to może być to. Syn miał biegunkę 1 dzień, gorączka wieczorem 38,5. Następny dzień wszystko ok, po 2 dniach wysypka.
  • 26.06.17, 09:16
    Nie wiem czy "panuje", wiem, ze "mieli przypadki". Serio ta bostonka to tak z jednorazowa goraczka? Myslalam, ze to raczej wysokie goraczki sa w objawie...
  • 26.06.17, 11:09
    U mojego bostonka bez gorączki była.
  • 26.06.17, 11:08
    W opisanym przypadku czekam jeden dzień i obserwuję. Jesli nie ma temp i zachowuje sie normalnie to następnego dnia puszczam.
  • 26.06.17, 12:26
    Nie, zostawilabym w domu.
  • 26.06.17, 13:41
    Widze, ze jednak sie wylamalam big_grin Gdybym widziala, ze jest oslabiony jakos to by zostal, ale na moje oko bylo ok, a ja lubie sluchac intuicji w tej kwestii. W kazdym razie na szczescie wrocil zdrowy (na oko). Mam nadzieje, ze sie juz dzisiaj sytuacja nie powtorzy.
  • 26.06.17, 13:58
    Ale dobrze wiedzieć że tam gdzie mieszkasz stan podgorąckzowy nie jest traktowany jako przymus uziemienia dziecka w domu, w Polsce wciąż z gorączką nawet niewielką siedzi się w domu. Mamy lato 25-30stopni, mała przeziębiona ale uwielbia wychodzić. Wychodizmy również teraz zapaleniem oskrzeli, również jak miała powyżej 38,5 a dobrze się czuła, jest bardzo ciepło i dziecko chce a nasz pediatra nei widzi przeciwskazań.
  • 26.06.17, 14:26
    Anglia smile I ani stan podgoraczkowy, ani katar nawet (ojej! wykrzyknelaby niejedna polska mama wink) nie jest powodem by dziecie siedzialo w domu. Goraczki sie nie obniza z urzedu pow "jakiejs tam" temperatury, a syrop p/goraczkowy podaje w zaleznosci od samopoczucia dziecka. I nikt tu nie daje antybiotykow na zapalenie oskrzeli, ani nawet syropkow wykrztusnych - w ogole dosc czesto wychodzi sie od lekarza bez recepty. Jest zdecydowanie inne podejscie niz to, ktore znam z forum i wlasnego doswiadczenia w Polsce (przeprowadzilismy sie, gdy moj starszy syn mial rok, wiec pewne doswiadczenie z polskim systemem opieki zdrowotnej mam) smile
  • 26.06.17, 14:55
    W Niemczech tez takie podejscie. Puscilabym do przedszkola. Nie zbijalabym takiej temperatury.
  • 26.06.17, 15:50
    Nie no, ofc nie zbijalam...
  • 26.06.17, 16:17
    Bez przesady, takiej temperatury to i w Polsce się nie zabija.
  • 26.06.17, 14:51
    Jeśli dziecko powiedziałoby mi, że źle się czuje, a ja miałabym możliwość zatrzymać je w domu, to bym je zostawiła. Jeśli nie miałabym możliwości, to bym puściła. Mój starszy jak się wychorował, to przechodził kilka pojedynczych gorączek, po których nic się nie działo i chodził dalej.
  • 26.06.17, 15:51
    Mowil, ze sie zle czuje przez pierwsze pol godz rano. Potem mu przeszlo i wariowal jak zwykle.
  • 26.06.17, 17:29
    To bym puściła.
  • 26.06.17, 15:15
    Jeśli nie ma gorączki czy osowialego zachowania a dziecko nie protestuje na wizję przedszkola, to puscilabym. Takie "prewencyjne" siedzenie w domu nigdy nam dobrze nie robi.
  • 26.06.17, 15:52
    No wlasnie zdarzylo mi sie go zostawiac raz czy dwa w domu "na wszelki wypadek" i maly dom roznosil za kazdym razem tongue_out
  • 26.06.17, 18:25
    U nas to samowink W efekcie nigdy nie było potrzeby dłuższej absencji niż 2, max chyba 3 dni jak był młodszy. We Fr mówi się, że dzieci lepiej się czują w żłobkach czy przedszkolach, bo do dolegliwości nie dołącza się nudawink
  • 26.06.17, 16:03
    Puszczam, ale do naszego żłobka można puszczać z gorączką - pod warunkiem, że nie jest to choroba zakaźna, jak ospa na przykład czy rotawirus. Nasze przedszkole nawet na życzenie podaje paracetamol.

    Generalnie puszczamy, jeśli dziecko po podaniu paracetamolu zachowuje się normalnie, ma apetyt i się bawi. Jeśli jest marudne i się chce przytulać, i w ogóle wymaga więcej troski - zostaje w domu.

    Na 3 godziny bym się w ogóle nie zastanawiała. Moje dużo młodsze chodzi na 8 godzin i jak jest chore, to jednak odbieram wcześniej.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • 26.06.17, 16:22
    No u nas taki plus jest, ze jest 1 nauczycielka na 4 dzieci w tym jedna nazywana "key person", ktora w szczegolnosci ma za zadanie dogladac mojego dziecka pod kazdym wzgledem. To sprawia, ze sa w stanie wychwycic kazda podejrzana zmiane w zachowaniu i jak im powiedzialam rano, ze cos go wczoraj bralo to stwierdzily, ze jak tylko zauwaza, ze jest oslabiony to zadzwonia. Zreszta juz kiedys dzwonily, zeby go odebrac, bo wlasnie byl wyraznie oslabiony, placzliwy, duzo sie przytulal i stwierdzily, ze cos go bierze. Dzieki temu ufam, ze moje dziecko nie bedzie siedziec godzine z goraczka zanim ktos zauwazy, ze cos jest z nim nie halo.
  • 27.06.17, 13:57
    A nie możesz go po prostu w domu zostawić skoro jesteś? To tylko trzy godziny, można tak małemu zająć czas, że też się wyszaleje, a jakby coś miało się wykluć to będziesz wiedzieć odrazu.
  • 27.06.17, 16:10
    Pewnie, ze moge. Moge go w ogole do przedszkola nie puszczac, obowiazku nie ma.
  • 23.07.17, 15:26
    Ja raczej nie. Nie masz pewności, że dziecko jest zdrowe i że nie zarazi innych dzieci. Do tego pewnie jest osłabiony po tej gorączce i to powoduje, że będzie bardziej podatny na inne zarazki, a raczej pewnie nie chciałabyś żeby zachorował mocniej. Zawsze apeluję do znajomych, żeby odpowiedzialnie wysyłali dzieci do przedszkola, bo nic tak nie irytuje jak zakatarzone dziecko, które się pojawia na zajęciach, bo jego mama twierdzi, ze przecież wcale nie jest tak źle. A potem reszta dzieci choruje...
  • 23.07.17, 15:42
    Akurat tutaj jakbym w przedszkolu powiedziala, ze nie przyprowadze dziecka, bo ma katar, to by mnie chyba wysmiali,
  • 23.07.17, 18:02
    Bo katar to nie choroba. Mnie irytuje właśnie, że ludzie byle pierdołę traktują jako niewiadomo jaką infekcję. Pediatra by mnie wyśmiał, gdyby miał wystawić zwolnienie z takiego powodu.
  • 23.07.17, 19:59
    Podobno sa przedszkola, ltore wymagaja zaswiadczenia od lekarza, ze katar jest alergiczn, inaczej dziecka nie przyjmuja. To jest dopiero paranoja. Ale ja mam wrazenie, ze to takie typowo polskie dmuchanie i chuchanie. Jestesmy zasadniczo dosc chipochondrycznym narodem, zlota wyspa dla producentow suplementow lekow, a odnosnie naduzywania antybiotykow nawet nam sie po glowie od who dostalo...
  • 23.07.17, 21:42
    Mogą sobie nie przyjmować, jeśli lekarz wystawi zaświadczenie, że dziecko jest zdrowe.
  • 24.07.17, 08:23
    Ale wlasnie o to chodzi. No trudno oczekiwac, ze lekarz wystawi dziecku ze zwyklym katarem zaswiadczenie, ze dzieciak jest zdrowy. Ale tez bez przesady, ze to taka choroba, ze dziecko do placowki isc nie moze. Gdybysmy my mieli nie isc do pracy bo mamy katar to by farsa byla przeciez. A dzieci w ten sposob traca 3/4 zajec czasem. BO KATAR uncertain

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.