Dodaj do ulubionych

Fotelik samochodowy po roku -jakie cechy oceniacie

08.07.17, 20:43
Hej,

powiedzcie, na jakie cechy, poza ceną, zwracaliście uwagę podczas wybierania fotelika samochodowego dla dziecka ważącego powyżej 10 kg?
Edytor zaawansowany
  • 08.07.17, 20:58
    Tylko i wylacznie RWF.
  • 08.07.17, 23:15
    RWF pasujący do auta i do dziecka, najlepiej z Testem Plus.
  • 09.07.17, 06:34
    Myśmy też wybierali z fotelików montowanych tyłem, patrzelismy na testy i na to żeby fotelik dało sie pochylić do spania. Za to niespojrzelismy na to że mamy dość mocno pochyla kanapę w samochodzie. W efekcie fotelik cały czas jest w pozycji maksymalnie odchylonej a dziecko i tak nie ma.wygodnej pozycji do spania. Nie wiem czy jest na rynku jakiś bardziej pochylony fotelik, ale.sprawdziła bym to jakbym jeszcze raz szukała.
  • 09.07.17, 07:00
    Jaki macie fotelik ?
  • 09.07.17, 07:44
    BeSafe izi kid na isofix.
  • 09.07.17, 09:37
    A nie macie isofixa na środku kanapy ? A może mogłabyś jeździć za kierowcą, a przesuwając fotel pasażera max do przodu udałoby się uzyskać lepszy kąt ? Inaczej będzie ciężko coś w tej kwestii zmienić, ale z czasem mięśnie karku będą bardziej rozwinięte i problem się rozwiąże.
  • 09.07.17, 10:15
    To nie jest problem z fotelem kierowcy, tylko z tym że mam tylna kanapę w samochodzie dosyć mocno pochylona co sprawia że maksymalnie pochylony fotelik i tak jest mało pochylony.
  • 09.07.17, 12:57
    A takie podkladki pod fotelik nie zdaja egzaminu?
    My mamy fotelik axkid minikid montowany na pasy, uzywalismy go w trzech roznych autach i do kazdego pasowal.
  • 09.07.17, 14:18
    Ale to nie jest kwestia niedopasowania do samochodu, jw przymierzałam fotelik przed zakupem i obawiałam ten problem z obsługą. Pi prostu jak masz tak ustawiona kanapę że zmniejsza kat ustawienia fotelika to będzie zmniejsza ten kat przy każdym foteliku.

    Jakie podkładki pod fotelik ? Są jakieś bardzo grube z jednej strony ? Nie chce robić żadnej prowizorki bo boję się że to wpłynie na bezpieczeństwo.
  • 09.07.17, 18:14
    Pod isofix raczej nic się nie podkłada, tylko Axkid robi wyjątek. Chociaż kiedyś Besafe robił własną podkładkę, więc ręki nie dam sobie uciąć. www.youtube.com/watch?v=EhaQXSEMDBY
  • 09.07.17, 18:16
    Oj, ten link : www.smyk.com/besafe-podkladka-poziomujaca-do-fotelikow-samochodowych.html
  • 09.07.17, 21:22
    Ta podkladka co my mamy to nie prowizorka tylko z tego co pamietam-dodatek do fotelika.
  • 10.07.17, 06:30
    Dzięki, ale.ale niestety nie da się już kupic tej podkładki.
  • 10.07.17, 18:37
    Leni, może to Ci pomoże. Są to rady car seat technicians - nie wiem, czy jest coś takiego w Polsce. Są to certyfikowani doradcy. Można do nich iść i za darmo uczą instalować fotelik, przypinać dziecko. Doradzą też w zakupie.
    www.youtube.com/watch?v=fcA-p88Mkng
  • 09.07.17, 12:21
    Chciałam własnie napisać, że fotelik RWF i trzeba dobrać do samochodu. Najlepiej zrobia to w sklepach/centrach tylko z fotelikami typu osiemgwiazdek.pl lub tylem.pl fotelik.info . Mozna ich zapytać gdzie najblizej Twojego miejsca zamieszkania jest dobry sklep. Lub zapytać jaki pasuje do Twojego auta.
  • 09.07.17, 15:29
    RWF, rozumiem. Generalnie jest problem z podróżowaniem, dziecko wrzeszczy w czasie jazdy, bo czuje się skrępowane w pasach, myślałam o foteliku ustawionym przodem do kierunku jazdy. A propos RWF a fotelika używanego wcześniej (gdy dziecko było mniejsze) - czy odczuliście, że dziecko toleruje lepiej nowy fotelik i mniej płacze?
  • 09.07.17, 16:02
    U nas to raczej zrobiło się gorzej bo wraz ze zmianą fotelika pojawiła się choroba lokomocyjna.
  • 09.07.17, 18:18
    Zależy od dziecka, u mnie nie było spektakularnej różnicy, ale sporo dzieci woli następny fotelik, bo więcej widzi.
  • 09.07.17, 19:10
    Mam nadzieję, że w RWF też więcej widzi.
    Mówisz, że różnicy nie było, tzn. dziecko dobrze tolerowało siedzenie w foteliku wcześniej i teraz?
  • 09.07.17, 20:00
    U nas starsze dziecko z czasem gorzej tolerowałi jazdę samochodem, ale problem minął jak ręką odjął kiedy przesiadłam się z kanapy na fotel pasażera z przodu. Zero awantur, nagle nie potrzeba tyle zabawek, ciekawe jest to co widzi dokoła.
  • 09.07.17, 22:19
    Starszy tak, za to młodszy jak wył w łupinie tak wyje w następnym, jeśli ma taki kaprys - a starszy bardzo lubił ten fotelik.
  • 09.07.17, 21:25
    Moj syn zawsze uwielbial jazde autem i nadal kocha. Obecnie ma ponad 3.5roku, nadal jezdzi tylem do kierunku jazdy. Nie musze go zabawiac od bardzo dawna... Czasem jezdzi z dziadkiem fotelikiem montowanym przodem do kierunku jazdy i tez mu sie podoba.
  • 10.07.17, 10:02
    Moje dziecko zaczęło tolerować samochód po zmianie fotelika i kierunku jazdy. To była duża ulga dla wszystkich. Gdy raz jechaliśmy pożyczonym samochodem z Rwf, znowu wscieklizna i ryki aż do wymiotów sad
  • 11.07.17, 09:37
    No właśnie, sama z własnych doświadczeń z chorobą lokomocyjną wiem, że jazda tyłem nudności zwiększa. Dlatego fotelika tyłem nie brałam niestety pod uwagę. Po zmianie na fotelik przodem bywa różnie - raz bez problemów, to znów w ogóle nie chce wsiąść. Unikamy więc jak tylko się da, dwugodzinna podróż to max, co możemy znieść..
  • 11.07.17, 09:50
    U mnie podobnie, póki synek źle znosił jazdę unikałam jak mogłam i też max dwie godziny, ale to tylko w trakcie wakacji. U nas fotelik tyłem potęgował o tyle stres dziecka, że mój syn musiał od zawsze zawsze wszystko widzieć i kontrolować, tak samo nigdy nie chciał leżeć w gondoli, czy nawet na przewijaku (na szczęście od 7 m-ca stał więc przebieraliśmy na stojąco). Tak samo fotelik musiał być też w pionie, nawet nie w lekko odchylona pozycja wzbudzała jego złość i stres. Podróże zaczął tak naprawdę lepiej tolerować kiedy jego potrzeby motoryczne zaczęły się zmniejszać, u nas około 2 roku. Już wtedy umiał się dobrze wypowiedzieć, więc mówił, że stres wywołuje też pas ("nie cem być zablokowany"). Teraz możemy zrobić już i 9h godziną drogę (ma 3 lata) ale wydaje mi się, że przy maluszkach unikanie podróży autem jest najlepszym wyjściem. I dla bezpieczeństwa teżwink
  • 11.07.17, 16:03
    Moja córka jeździła przodem w Europie (foteliki były fabrycznie zamontowane w siedzeniach samochodu i nie było opcji zmiany) i też niestety wymiotowała. Tak więc w jej przypadku nie robi różnicy czy jest tyłem, czy przodem. Zresztą, wolę wymiotujące dziecko niż niezyjące lub kalekie.
  • 11.07.17, 19:39
    Twojej córce nie robi różnicy, synkowi amiralki robi i mnie do tej pory również robi, a mam 36 lat i powinnam wyrosnąć wink
    Wymiotujące dziecko niezbyt świadome co się z nim dzieje, może się swoimi wymiocinami zachłysnąć i zostać kalekie lub nieżywe nawet bez wypadku drogowego. Póki mieliśmy fotelik tyłem jeździliśmy zawsze w dwie osoby, teraz sporadycznie odważam się jeżdzić sama, bo jestem w stanie zobaczyć i ocenić, czy coś się dzieje szybkim rzutem oka.
  • 11.07.17, 20:24
    Dokładnie. Już nie mówiąc o stresie dla kierowcy, kiedy jedziesz w totalnym wrzasku i myślisz tylko jak tu najszybciej dojechać, to też bezpieczne dla nikogo nie jest.
  • 11.07.17, 20:31
    My się nigdy nie śpieszymy, więc nie ma czegoś takiego że 'myślisz jak najszybceij dojechać'. Jak jest potrzeba, to stajemy i robimy przerwy.
    To że Ty odwróciaś dziecko wczesnie, nie oznacza że jest to dobra decyzja, więc przestań przekonywać do swoich racji, kiedy ewidentnie nie masz żadnych podstaw, aby przekonywać, że odwrócenie przodem jest bezpieczniejsze od jazdy tyłem.
  • 11.07.17, 20:29
    kora.bez.loginu napisał(a):

    > Twojej córce nie robi różnicy, synkowi amiralki robi i mnie do tej pory również
    > robi, a mam 36 lat i powinnam wyrosnąć wink

    No i co z tego? Padła sugestia, aby dziecko odwrócić, więc napisałam, że moja odwrócona już była i nic to nie dało. Nie obchodzi mnie, że Tobie robi różnicę.

    > Wymiotujące dziecko niezbyt świadome co się z nim dzieje, może się swoimi wymio
    > cinami zachłysnąć i zostać kalekie lub nieżywe nawet bez wypadku drogowego.

    Ale jak siedzi przodem i też wymiotuje to jest większe prawdopodobieństwo że może zostać kalekie albo zginie. Zarówno przez wymioty, jak i przez skutki wypadku na dziecko siedzące przodem do kierunku jazdy. Wolę posadzić tyłem, bo prawdopodobieństwo mniejsze. Mam lusterka widzę, co z dzieckiem się dzieje. Widzę, kiedy będzie wymiotować. Wiem, kiedy należy stanąć.

    Pók
    > i mieliśmy fotelik tyłem jeździliśmy zawsze w dwie osoby, teraz sporadycznie od
    > ważam się jeżdzić sama, bo jestem w stanie zobaczyć i ocenić, czy coś się dziej
    > e szybkim rzutem oka.

    Jak pisałam wyżej, też mogę ocenić szybkiem rzutem oka. Nawet 'wolnym' rzutem oka też, bo zawsze jeżdzimy w dwójkę dorosłych, więc mogę być cały czas odwrócona i patrzeć w lusterku co się dzieje z dziećmi.
    Naprawdę nie przekonasz mnie, że odwrócenie dziecka przodem do kierunku jazdy jest lepsze od jazdy tyłem. Z mojej strony dyskusję kończę.
  • 11.07.17, 20:43
    Nie padła żadna sugestia, żeby dziecko odwrócić. Cytowanie doskonale Ci idzie, może zechcesz zacytować ową sugestię?
    Odpowiadałam na pytanie wątkodajki, co braliśmy pod uwagę - z powodu choroby lokomocyjnej braliśmy pod uwagę fotelik przodem. Prosta odpowiedź na proste pytanie, doprawdy nie wiem gdzie się mogłaś doszukać, że Ciebie lub kogokolwiek próbuję do czegokolwiek przekonywać??
  • 11.07.17, 20:31
    Chyba każdy woli wymiotujące niż kalekie. Ale każdy też woli szansę na wypadek mniejszą - gdy dziecko jest spokojne i rodzic może normalnie prowadzić - niż większą, gdy młodzież się drze, a kierowca jest w stresie. Nie, nie mam statystyk, ale jak pamiętam "szczyt" awanturowania się syna w foteliku 0-13, to z troski o bezpieczeństwo całej rodziny unikaliśmy jazdy jak ognia, bo skupienie na drodze przy tych wrzaskach było żadne. Teraz jest w miarę spoko (poza chorobą lokomocyjną, na szczęście niezbyt mocną), ale jak ktoś pisze, że woli FWF niż RWF, bo dziecko nie awanturuje się i mniej wymiotuje to dla mnie jest to dobry argument.
  • 10.07.17, 13:10
    droseria napisała:

    > Hej,
    >
    > powiedzcie, na jakie cechy, poza ceną, zwracaliście uwagę podczas wybierania fo
    > telika samochodowego dla dziecka ważącego powyżej 10 kg?

    Akurat jestem tuż przed kupnem, a sytuacja jest o tyle nietypowa, że własnego auta nie mamy.

    Priorytetowo: żeby był tyłem (nie wyobrażam sobie wozić przodem takiego malucha...), żeby miał testy (Test Plus i jakieś gwiazdki) i żeby był możliwie uniwersalny (tu zaufam obsłudze sklepu), bo na razie będzie jeździć w aucie dziadków, a z czasem przeniesiemy go do naszego samochodu i jeszcze nie wiem, co to będzie.

    Dopasowanie do dziecka też jest istotne. Odchylanie do spania już nie ma dla mnie takiego znaczenia, moje dziecko rzadko sypia podczas jazdy, woli się drzeć, więc robimy częste przerwy tongue_out
  • 10.07.17, 16:59
    Zastanawiam się nad używanym, ale ta opcja wchodziłaby w grę chyba tylko w przypadku zakupu od kogoś w realu, ciężko zaufać komuś obcemu...
  • 10.07.17, 18:46
    Najważniejsze, aby był jak najdłużej tyłem do kierunku jazdy. Moja córka ma 3.5 i nadal jeździ tyłem. Niestety, ale wkrótce będziemy musieli ją odwrócić, bo za chwilę przekroczy jedno z kryteriów do jazdy tyłem (w przypadku naszego fotelika są trzy: waga dziecka, wzrost dziecka i odległość czubka głowy od końca oparcia). Wzrostem i wagą nadal się mieści, ale czubek głowy lada moment będzie za wysoko.
    Gdybym wiedziała o tym kupując fotelik, to zwróciłabym właśnie uwagę na wysokość oparcia.
    Każdy fotelik należy sprawdzić we włanym samochodzie i włożyć do niego własne dziecko.
    W naszym przypadku dobrze sprawdza się to, że tapicerkę można łatwo ściągnąć i prać (moje dzieci mają chorobę lokomocyjną i już nie raz musiałam prać wymiociny).
    Zależało tam też na tym, aby fotelik był lekki, bo sporo podróżujemy i zabieramy je ze sobą.
    Poza tym ważne dla nas było, aby można było wnieść na pokład samolotu i używać w samolocie. Niestety mimo że ma atest to jest za szeroki do większości fotelów samolotowych. Załuję, że tego nie sprawdziłam przed zakupem.
    No i długi termin używania. W Kanadzie (w stanach stresztą też), foteliki mają 'termin przydatności do'. W naszym przypadku jest to 7 lat, ale są foteliki, które mają tylko 5 lat, więc trochę szkoda, szczególnie jak ktoś planuje kolejne dziecko.
  • 10.07.17, 19:22
    Kwestie techniczne ogarnial mąż, brał pod uwagę tylko dwa typu RWF: Be Safe i Ax Kid. Mamy w obu samochodach Be Safe, uwielbiam i polecam. Kupiony stacjonarnie, facet pomagał montować, rabat dostaliśmy taki sam ile koszt fotelika kupionego w necie.
    Lubie opcje odchylenia jak ma być drzemka to przestawiam łatwo. Myślę że trzeba przymierzyć bo jednak jest wielki i nie wiem czy we wszystkich mniejszych autach z tyłu łatwo wejdzie bez przesuwania przedniego fotela.
  • 17.07.17, 13:00
    droseria napisała:

    > Zastanawiam się nad używanym, ale ta opcja wchodziłaby w grę chyba tylko w przy
    > padku zakupu od kogoś w realu, ciężko zaufać komuś obcemu…

    Wg mnie tylko od kogoś znajomego. I po sprawdzeniu, czy fotelik na pewno nie ma tysiąca lat wink
  • 10.07.17, 22:04
    Stosunkowo uniwersalny jest Axkid Minikid, a także Klippan KISS. Ten pierwszy starczy na dłużej, ale zajmie też więcej miejsca w aucie (z czasem trzeba go pionizować i odzyskuje się coraz więcej miejsca).
    Najlepiej tutaj zadaj pytanie : m.facebook.com/groups/1160144954034437
    m.facebook.com/groups/196811614074247
  • 11.07.17, 11:31
    niestety bylem zawiedziony.. mimo wzselkich super opiniii...

    Mial jedna duza wade. Nie dalo sie go przechylic na tyle, zeby mlody mogly sobie pospac.

    Kolezanka miala maxi cosi (o ile dobrze pamietam) i mozna bylo ten fotelik tak ustawic, ze dziecko bylo w pozycji pol lezacej. Byl duzo lepszy od naszego Römera..
  • 17.07.17, 13:01
    camel_3d napisał:

    > niestety bylem zawiedziony.. mimo wzselkich super opiniii…
    >
    > Mial jedna duza wade. Nie dalo sie go przechylic na tyle, zeby mlody mogly sobi
    > e pospac.

    Fotelik to nie łóżko. Ma być bezpieczny, a nie wygodny do spania.
  • 17.07.17, 23:06
    U nas minęły dwa lata używania wlasnie, niedługo kupujemy drugi fotelik dla córki
    I oprócz wymienionych juz cech:
    - musi być rwf z test plusem
    - musi pasować do auta
    - musi pasować do dziecka

    Dodam jeszcze: musi być wygodny w obsłudze wink mam dla syna axkida rekida z 2014 roku i czesto mam problem z dobrym zaciągnięciem pasów. Podczas naprawy gwarancyjnej dostałam na zastępstwo ten sam fotelik tylko nowszy i okazało się ze pasy chodzą leciutko, zapina się dziecko błyskawicznie. Przy kolejnym foteliki zwrócę na to uwagę. I wybiorę tez tapicerkę która się tak łatwo nie brudzi (czarno granatowa nie jest zbyt praktyczna wink ) i łatwo się zdejmuje.

    Przy synu szukałam fotelika do 25kg, córce będę szukać do 18kg (jest drobniejsza). Pan z 8* powiedział ze pewnie minikid będzie nam pasował ale jeszcze nie przymierzaliśmy.

  • 19.07.17, 23:13
    Na cenę nie zwracałam uwagi w ogóle. Wchodził w grę tylko RWF z testami i z isofixem. Jeździła w nim do 4,5 roku, aż weszła w kolejny przedział wagowy. Nigdy nie było problemów z jazdą tyłem, a jak przesiadła się teraz i jeździ przodem to mówi, że nie widzi różnicy smile

    --
    Bąbel 15.11.2012
  • 29.07.17, 14:20
    Co do Test Plus warto wiedzieć, że jeśli fotelik jest montowany tyłem i przodem to nie będzie miał tego testu "zaliczonego".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.