Dodaj do ulubionych

Sześciolatka

14.07.17, 08:42
Czy to jest małe, czy duże dziecko? Bo martwię się o moją kuzynkę... Takie sytuacje:
- Jej szóste urodziny. Wszystkich gości od progu pytała: co dla mnie masz, co mi kupiłeś? Prezenty praktycznie wyrywała darczyńcom z rąk, zanim ci zdążyli kurtki z siebie ściągnąć. Kiedy jakiś prezent jej się nie podobał to był demonstracyjny foch uncertain Przyjęcie zakończyło się jej histerycznym płaczem- bo młodsza siostra polizała lukier na torcie i w ten sposób "wszystko jej zepsuła".
- U naszej babci. Mamy w trójkę iść na lody- ja, mała i babcia. Mała się niecierpliwi,że za długo się szykujemy. Najpierw popędza, potem stwierdza: "to ja idę sama" - i wybiega na klatkę schodową. Na wołanie nie reaguje, muszę za nią lecieć, żeby ją powstrzymać przed samodzielnym "wyjściem na miasto".
- Jesteśmy na spacerze, z mamą małej, w parku. Mała zadziera sukienkę i maszeruje krzycząc "pokazuję majtki, pokazuję majtki!" Na prośby i upomnienia matki reaguje śmiechem, pokazywaniem języka i zdwojonym entuzjazmem w pokazywaniu majtek...
I tak się zastanawiam: czy ona jest nienormalna? Rozpuszczona? Czy tylko "to przecież jeszcze małe dziecko"? Jak to jest?
Wiem- nie moje dziecko, nie moja sprawa. Ale ja tę małą bardzo lubię i jest mi przykro, że jest taka.
Edytor zaawansowany
  • 14.07.17, 08:55
    Zachowuje się jak trzylatka w okresie buntu trzylatka. Z tym, że dodatkowo jest materializm, tego u trzylatków nie ma i to jest raczej wyuczone. Zdecydowanie poza normą. Przyczyną mogą być jakieś zaburzenia i/lub niewydolność wychowawcza rodziców.
  • 14.07.17, 10:40
    Ups...
    Poniżej autorka wątku pisze, że młodsza ma 3 lata.
    Zwykle starsze rodzeństwo "chce być" dzidziusiem - co jakiś czas zachowuje się jak młodsze - chce pić z butelki, położyć się w łóżeczku ze szczebelkami, bo dzidziuś to ma tak fajnie...
    Może po prostu naśladuje młodszą.
    Może potrzebuje czasu tylko dla siebie - jakieś "dorosłe" zakupy z mamą, film czy teatrzyk, basen bez młodszej. Tak, żeby zauważyła , że bycie tą starszą też ma swoje dobre strony.
  • 14.07.17, 09:01
    Dziecko jest normalne, ale bardzo dziecinne. Jakby tak się zachowywała 8 latka to bym się zaniepokoiła.
  • 14.07.17, 09:02
    Nie jest mała. Zachowanie zupełnie nieadekwatne do wieku. Jest niedojrzała i przed jej rodzicami na pewno trudna droga. Prace nad emocjami, z którymi ewidentnie dziewczynka sobie nie radzi powinni zacząć natychmiast. Może potrzebny jest psycholog, jakieś wskazówki? Może i nie twoja sprawa ale szkoda dziecka. Rodziców też, bo ewidentnie nie radzą sobie.
  • 14.07.17, 09:58
    6 latka ma byc dojrzala? Oboosz dlaczego od dziecka wymagasz wiecej niz od doroslych?
  • 14.07.17, 10:21
    Dojrzała na swój wiek. Adekwatnie do tego wieku. Czyli - rozumie już, że prezentów się nie wydziera w chwili wejścia gości. Że sama nie pójdzie na te lody i musi chwilę POCZEKAĆ.
    Rok temu szłaby do szkoły, do klasy I. Dojrzałość emocjonalna byłaby bardziej istotna niż to, czy wcześniej poznała literki.
    Jakoś nie pamiętam, żeby dzieci w klasie I tak się zachowywały - a pokazywaniem gaci klasie podczas lekcji też nikt się nie popisywał wink.

    --
    "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
  • 14.07.17, 10:34
    to napiszę ci że chłopcy w klasie pierwszej na lekcjach w-f pokazywali sobie nie tylko majtki....to z opowieści syna.
  • 14.07.17, 13:30
    Może inna ale dzieci w tym wieku nie odczuwają wstydu dlatego pokazanie majtek nie stanowi dla nich problemu. Myślę że za jakieś 4 czy 5 lat majtek już nie pokaże.
    Zachowanie dziecka wynika pewnie z chęci zwrócenia na siebie uwagi.
    Zresztą obrabianie cudzych dzieci na forum nie powinno mieć miejsca.
  • 14.07.17, 13:39
    Jak nie na forum, to gdzie? big_grin
  • 14.07.17, 13:43
    Wlasnie forum jest do tego bardzo bobre bo opinie zawsze sa skrajnie rozne nikomu osobiscie nie robi sie przykrosci a jak ktos ma umysl otwarty moze spojrzec z nowej strony

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.07.17, 12:59
    No pewnie była podjarana na maxa tym. Może miała jakieś wyobrażenia itp. nie wiem, staram się zrozumieć.
  • 14.07.17, 09:04
    fornitta69 napisała:

    > - Jej szóste urodziny. Wszystkich gości od progu pytała: co dla mnie masz, co m
    > i kupiłeś? Prezenty praktycznie wyrywała darczyńcom z rąk, zanim ci zdążyli kur
    > tki z siebie ściągnąć. Kiedy jakiś prezent jej się nie podobał to był demonstra

    To jest niewątpliwie nieeleganckie (acz normalne) i powinno być po pierwszej próbie bezwzględnie stłumione przez rodziców.

    > cyjny foch uncertain Przyjęcie zakończyło się jej histerycznym płaczem- bo młodsza sio
    > stra polizała lukier na torcie i w ten sposób "wszystko jej zepsuła".

    To się zdarza.

    > - U naszej babci. Mamy w trójkę iść na lody- ja, mała i babcia. Mała się niecie
    > rpliwi,że za długo się szykujemy. Najpierw popędza, potem stwierdza: "to ja idę
    > sama" - i wybiega na klatkę schodową. Na wołanie nie reaguje, muszę za nią lec
    > ieć, żeby ją powstrzymać przed samodzielnym "wyjściem na miasto".

    Zdarza się. Należy tłumić, ale nie desperować.

    > - Jesteśmy na spacerze, z mamą małej, w parku. Mała zadziera sukienkę i maszeru
    > je krzycząc "pokazuję majtki, pokazuję majtki!" Na prośby i upomnienia matki re
    > aguje śmiechem, pokazywaniem języka i zdwojonym entuzjazmem w pokazywaniu majte
    > k...

    Dość normalne w tym wieku.
  • 14.07.17, 09:05
    Rozpuszczona.

    Już samo to, że po pierwszym pytaniu "co dla mnie masz" rodzice nie wzięli jej na stronę i nie zażądali zmiany zachowania, o tym świadczy.
  • 14.07.17, 09:10
    tPo ostatniej serii kinderbali zauwazylamsmile że takie wydarzenie jak urodziny wylacza hamulce. Norma. Gorzej z pozostałymi zachowaniami. Rozpuszczona. A skoro ma młodsza siostrę to równa zachowaniami do niej żeby zwrócić uwagę.

    --
    "Natenczas onegdaj azaliż plwasz waść do strawy pozostawionej w holu?"
  • 14.07.17, 09:20
    Zgadzam się. Akcję z lukrem spokojnie mogłaby zrobić moja własna sześciolatka i miałaby moje zrozumienie. Moja lubi sobie coś zaplanować i jest rozpacz jak nie wyjdzie. Ja też tak mam chociaż płaczów z tej okazji już nie urządzam. Pozostałe, szczególnie ta z matkami obliczone na zwrócenie uwagi rodziców. A ile lat ma młodsza siostra?
  • 14.07.17, 10:47
    Moja w tym wieku większość przyjęć urodzinowych, wycieczek i innych zabaw z wodotryskiem kończyła szlochem "to był mój najgorszy dzień". Zwyczajnie była zmęczona, więc nie przykładałam do tego większej wagi smile W ostatnim czasie jakby z tego wyrosła...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 14.07.17, 09:10
    - Urodziny.
    6-latka zwykle już wie, że za każdy prezent należy podziękować, ale akcji z młodszą siostrą nie czepiałabym się za bardzo; zapewne dziecko już od miesiąca nastawiało się na imprezę, to był jej dzień, specjalnie wybierany tort, a tu taka nieprzyjemność.
    - Lody
    Jeśli nie szykowałyście się półtorej godziny - zachowanie przystające do znacznie młodszego lub rozpuszczonego dziecka.
    - Spacer
    Potrzebuje, szuka granic. Sprawdza matkę.

    Czy przypadkiem nie jest zazdrosna o młodsze rodzeństwo, nie szuka uwagi?
    Jak zachowuje się w przedszkolu?
  • 14.07.17, 09:21
    Mlodsza ma 3 lata. Obie sa o siebie zazdrosne czasem, to juz chyba do konca zycia tak bedzie wink W przedszkolu jest zdecydowanie lepiej (slucha upomnien pan), ale czesto buntuje sie przeciwko wszelkiemu przymusowi. Nie lubi jedzenia/nauki/zabawy "na gwizdek". U logopedy to samo- nie bedzie cwiczyc dla zasady bycia "na nie".
  • 14.07.17, 09:56
    Mam 6 latke i zachowuje się zupełnie inaczej.
    A mama dziecka nie widzi problemu ? może warto do psychologa po porade ? nie koniecznie od razu z dzieckiem.
  • 14.07.17, 10:09
    Widzi- generalnie dziecmi jest umeczona i przez to dosyc nerwowo reaguje na ich niegrzecznosc. Z tym,ze mala potrafi na uwagi swojej mamy odpowiedziec po prostu:" blabla bla". Czesto odstawia cyrki w miejscach publicznych- w sklepie, bo che cos dostac, na placu zabaw-bo jeszcze nie chce wracac do domu itd. Wtedy krzyczy, placze, nawet czasem matke czy ojca uderzy (mnie i babcie tez). Pania psycholog maja w przedszkolu, ona doradza rodzicom malej spokoj, konsekwencje,stanowczosc- tylko,ze to nie jest takie proste wcale- zachowanie spokoju. Aha, mala nie jest diablem wcielonym- bywa tez wrazliwa, dobra,jest bystra, bardzo uczuciowa.
  • 14.07.17, 10:13
    Moze oddać do dd jak tak ja meczy wlasna progenitura.
  • 14.07.17, 10:21
    uśpić, tę i siostrę, bo siostra za kilka lat też da popalić.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 14.07.17, 10:22
    A Ty jak rozumiem jestes "urodzona matka" i nigdy Cie wlasne dzieci nie mecza/nie nudza/nie irytuja? To sie napawaj swoja idealnoscia.
  • 14.07.17, 10:58
    Chyba nie bardzo mozna takpo prostu oddac

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.07.17, 10:28
    <<Widzi- generalnie dziecmi jest umeczona i przez to dosyc nerwowo reaguje na ich niegrzecznosc.

    Mama reaguje nerwowo to znaczy...?
    Wrzeszczy, a dzieci i tak robią swoje, czy przerywa niepożądaną aktywność?

    <<Wtedy krzyczy, placze, nawet czasem matke czy ojca uderzy (mnie i babcie tez).

    Aaa... to już mocno nieciekawie. To zachowania znacznie młodszego dziecka. Może młodsza siostra tak się zachowuje i jest skuteczna. No i ona też próbuje.
  • 14.07.17, 10:35
    Mlodsza nikogo doroslego nigdy nie uderzyla, ona tylko ze starsza sie tlucze.
    Mama i wrzeszczy i przerywa niepozadana aktywnosc. Czasem nie jest w stanie tego zrobic (np napad zlosci w sklepie obejmujacy wrzask i kopanie, kiedy mama sie do malej zblizala), wtedy przeczekuje a potem daje kare.
  • 14.07.17, 10:59
    Coz jak mlodsze dziecko bije strasze (i to jest ok bo nikogo doroslego nie bije (jeszcze)) to co sie dziwic starszej ze tlucze doroslych?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.07.17, 11:35
    Nie jest tak,ze mlodsze dziecko bije starsze. One sie nawzajem tluka, chociaz nikt im na to nie pozwala. Zawsze sie je rozdziela, zawsze mowi,ze tak nie wolno. Ale nikt z rodziny nie jest ich w stanie upilnowac, ani przekonac zeby sie nie bily wink
  • 14.07.17, 11:37
    Aha i nie nasladuja w ten sposob rodzicow- ciotka z wujkiem sie nie tluka wink Tak na wszelki wypadek, dodaje wink
  • 14.07.17, 17:00
    Wiesz... z tym biciem to sliska sprawa. Walenie to juz ostatni etap - niestety jest to ten etap kiedy ludzie czesto decyduja sie i terweniowac (rozdzielajac dzieci i czasem dochodzac kto uderzyl pierwszy) tymczasem nigdy nie widzialam zeby dziecko ni stad ni z owoad podeszlo i walnelo drugie. Zawsze jest drugie dno. A to jakas stara uraza a to sobie skojarzy ze tamto jakiegos cierpienia winne a to tamto drugie dokuczalo a to chce sie pobawic... komunikacja komunikacja komunikacja. Jak interweniujesz w momencie walki to znaczy ze sie spoznilas.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.07.17, 10:02
    Moim zdaniem wszystkie te zachowania sa normalne.

    Jak dorosly sie wkurza to jest ok, a jak dziecko to od razu niewychowany rozpuszczony bachor.
    Jak zona wsciekla czeka na meza bo ten sie wlecze to jest ok, jak ktoś komus wlozy palec do jedzenia i nastepuje zdenerwowanie to jest ok. Ale nie, dziecko nie ma wg was prawa do wyrazenia swoich emocji na swoim poziomie. Porazka.
  • 14.07.17, 10:17
    Jak wkurzysz się na męża, to mu majtki pokazujesz? big_grin
    Chociaż, hm, w małżeństwie to byłaby całkiem fajna metoda rozwiązywania konfliktów big_grin.

    --
    "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
  • 14.07.17, 10:20
    Nie. Chodzilo mi o przyklad z czekaniem na babcie. Jak moj maz za dlugo sie szukuje to wychodze sama. I magicznie po2min jest gotowy smile
  • 14.07.17, 10:23
    Ale tak w życiu jest, że czasem trzeba na coś poczekać. Poczekać na mamę, młodszą siostrę, w klasie na swoją kolej wypowiedzi, na kolejkę w grze, do huśtawki, do jakichś atrakcji.
    Wydaje mi się, że rodzice nie zadbali o umiejętność hamowania impulsów na poziomie WŁAŚCIWYM DLA WIEKU, chyba, że to są jakieś sporadyczne wyskoki?

    --
    "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
  • 14.07.17, 10:29
    To może byc osobnicze. Ja nie mam za grosz cierpliwosci. Jak mam zly dzien to potrafie odlozyc wszystkie zakupy bo kolejka do kasy jest za dluga albo kasjerka za wolno obsluguje
  • 14.07.17, 10:42
    może ci cukier skacze? Sprawdzałaś? Ja miewam podobnie, ale zwykle, kiedy jestem głodna, wiem, że cukier mam nisko.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 14.07.17, 10:48
    Po prostu tak mam. Taka cecha. Nie powiem, żeby ulatwiala zycie.
  • 14.07.17, 10:56
    Też tak mam. Planuję dorsza na obiad a w rybnym kolejka. Cóż, będą sadzone.
  • 14.07.17, 11:38
    Ale czasem musisz poczekać, bo sytuacja Ci inaczej nie pozwala... Np. u lekarza, bo jest jakieś opóźnienie, a Ty musisz dostać się na wizytę. W pracy, żeby pogadać z szefem, bo np. ma spotkanie. Na godziny konsultacji nauczycielki itp.
    I co, dostajesz spazmów wtedy albo marudzisz całemu otoczeniu głośno, że za długo czekasz? wink

    --
    "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
  • 14.07.17, 12:25
    Ciagle mowimy o 6 latce czy o doroslym bo juz sie pogubilam big_grin

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.07.17, 12:49
    No, dostaję ku...cy serca, dzwonię do męża i mu nadaję w słuchawkę, albo przewalam oczami, albo stukam długopisem..no nieprzyjemna się robię. Jeśli chodzi o lekarza - już się nauczyłam, ze przed wyjściem z domu dzwonię do rejestracji i pytam czy jest jakaś obsuwa, jeśli jest to przychodzę później. Najgorzej jak jestem umówiona na godzinę z kimś na spotkanie. Czekam 5 min - jeśli nie ma tej osoby i nie uprzedziła, że się spóźni - wychodzę. Bardzo nie lubię jak ktoś nie szanuje mojego czasu.
    Teraz to i tak jest dobrze, jeszcze kilka lat temu to łzy mi leciały ciurkiem z wściekłości.
  • 14.07.17, 15:34
    Ale takie zachowanie nadaje się do terapeuty. Piszę zupełnie serio.
  • 14.07.17, 15:38
    Które dokładnie?
  • 14.07.17, 15:39
    Tez sie zastanawiam...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.07.17, 15:37
    Teraz w erze smartfonów nie można się nudzić. W kolejce np. można sobie zajrzeć na forum, co jest przyjemne i pożyteczne zarazem big_grin
    Sama nigdy się nie spóźniasz?
  • 14.07.17, 15:46
    Zdarzały mi się spóźnienia na uroczystości rodzinne, na które jechałam z mężem. Potem zakumał, że jednak lepiej jak ja prowadzę jeśli jesteśmy umówieni gdzieś na konkretną godzinę.
  • 14.07.17, 10:06
    1. zachowanie, a przynajmniej werbalna reakcja - podpatrzone. U matki, sądzę.
    2. na uwagi sześciolatki powinnyście stwierdzić: wobec tego zostajemy w domu.
    3. wystarczyło zadać jedno pytanie: dlaczego ona tak robi. Może jest molestowana? Wie, że coś z pokazywaniem majtek jest na rzeczy, tylko nie wie, co. Może coś zobaczyła, może była świadkiem molestowania?

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 14.07.17, 11:04
    A moze wie ze matke to wkurza i bawi ja ze ma nad nia wladze np...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.07.17, 10:16
    Nie, to nie jest normalne wink.
    Nr 1 - duże niewychowanie.
    Nr 2 - to samo plus brak kontroli impulsów.
    Nr 3 - nie skomentuję... a na miejscu matki, napiszę brzydko, dawno bym już ją w tyłek strzeliła, to by więcej czegoś takiego nie zrobiła (o ile to nie zaburzenia).
    Urocze dziewczę, strach pomyśleć, że jako 6-latka mogłoby od września wylądować w I klasie i doprowadzić do obłędu jakiegoś biednego nauczyciela.


    --
    "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
  • 14.07.17, 10:22
    A wystarczy spodnie zakladac dziecku.
    Moim zdaniem to ta mala dobrze wie jak wnerwic matke i z tego korzysta.
  • 14.07.17, 10:25
    Co świadczy o słabości matki. I nienauczeniu pewnego wachlarza norm społecznych.
    Ze spodniami masz rację wink.
    I tekst, że nie, moja droga, nie będziesz zakładać tej spódniczki/ulubionej sukienki, dopóki nie przestaniesz zachowywać się w taki sposób.

    --
    "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
  • 14.07.17, 10:28
    No więc wlasnie - rodzice nie nauczyli a pretensje potem do dziecka mają.
  • 14.07.17, 11:05
    Taak bo 6 latka nie wie jak zdjac spodnie... ale zgadzam sie ze troche to utrudni big_grin

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.07.17, 11:39
    Takie rurki upierdliwe wink.

    --
    "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
  • 14.07.17, 12:51
    No nie sądzę, że podczas spaceru będzie radośnie hasać i zdejmować spodnie big_grin
    Z kiecką prościej, po prostu zadziera. A spodnie trzeba w dół - upierdliwe bardzo.
  • 14.07.17, 13:19
    Jeśli założyć jej ogrodniczki to nie da rady zdjąć
  • 14.07.17, 13:49
    Jak chca zdjac to i ogrodniczki zdejma... (smieh przez lzy)

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.07.17, 13:50
    *smiech

    Ale ogolnie zgadzam sie - spodnica ma cos takiego ze impulsywnie mozna ja zalozyc sobie na glowe i w 3 sec pozniej udawac ze nic sie nie zdarzylo...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.07.17, 10:23
    wina rodziców.
    gdyby byli bardziej konsekwentni i nie przymykali oczek na jej wybryki, to i ona byłaby inna.
    moje młodsze dziecko ma 6 lat i nie ma takich odpałów.
    zresztą nie pozwolilibyśmy na to, bo jakby na to nie patrzeć, takie zachowanie dziecka, źle świadczyłoby o nas, jako jego rodzicach.

    --
    Ludzie często domagają się prawdy, ale rzadko lubią jej smak.
  • 14.07.17, 10:32
    Urodziny odpuszczamy, emocje, oczekiwanie, przygotowania, dziecko nie wytrzymuje napięcia. Fakt, rodzic powinien reagować, uczyć jak prezenty przyjmować, podziękować i rozczarowanie zataić, ale emocje to emocje. Ile tu wątków o fochach z powodu nietrafionych prezentów wink
    Lukier i młodsza siostra, podobnie, emocje urodzinowe, plus zazdrość względem siostry, wybuch, no cóż, ja sama się wkurzyłam gdy dziecko obsmarowało paluchem krek na torcie, który tak pięknie dekorowałam.
    Nerwy przed wyjściem z domu na lody, podobnie, emocje, oczekiwanie na fajne wyjście, na ciekawe wydarzenie, niecodzienne, dziecko pewnie z tych ruchliwych, zwierconych, pełno go wszędzie, no ile można czekać? Fakt, samodzielne wychodzenie nie dobre, trochę rozpuszczona.
    Przypuszczam że rodzice jakoś tam chcieli jej 'wynagrodzić' pojawienie rodzeństwa, odpuszczali, pobłażali, bo mała i tak 'pokrzywdzona', no i mamy tego skutki.
    Psycholog dobrze radzi, ale wiadomo łatwo radzić, trudniej wcielić porady w życie wink
    No i nie przesadzałabym z teoriami o molestowaniu, taki wiek, a poza tym dzieciak inteligentny, dobrze wiedział, jak zwrócić na siebie uwagę matki i odciągnąć ją od ploteczek z ciotką wink
  • 14.07.17, 10:39
    Dziecko z tych ruchliwych wlasnie smile Ponosi ja temperament,ponosza emocje- w domu bardziej, w przedszkolu,pod opieka "obcych" jednak potrafi nad soba zapanowac wink
  • 14.07.17, 10:44
    Może tę ruchliwość i temperament dałoby się jakoś skanalizować?
    6 lat to bardzo dobry moment, żeby zacząć uprawiać sport.
    Trener bywa wtedy mega autorytetem.
  • 14.07.17, 10:56
    A czy próbowaliście takiego małego triku z dawaniem - odbieraniem uwagi?
    To znaczy dawać uwagę - chwalić, przytulać za każdym razem, kiedy dziecko zachowuje się przyzwoicie - zatrzymało się na wołanie w parku, pobawiło z siostrą, powiedziało "dzień dobry" sąsiadce...
    Nie zauważać lub odwracać uwagę przy zachowaniach niepożądanych. Przy próbach bicia przytrzymać rękę i nie komentować. Jeśli zdarzy się, że kogoś uderzy - zająć się poszkodowanym.
  • 14.07.17, 10:41
    Trudno powiedzieć, dziewczynka wygląda na osobę niezależną i może trochę przekorną, może stara się zwrócić na siebie uwagę, być może ta rywalizacja między siostrami to dla niej coś więcej niż takie zwykłe kłótnie między rodzeństwem, może ona musi ciągle być starsza i mądrzejsza, ustępować, a przecież nadal jest całkiem małym dzieckiem, może rodzice nie chcą wszczynać awantur odpuszczają córce. Na pewno z ewentualnym odpuszczaniem-nieodpuszczaniem jak i ewentualną poprawą relacji między dziewczynkami powinni coś zrobić. Być może poświecić indywidualnie starszej czas, byle regularnie i byle był to czas wyłącznie dla niej, spacer, rower, basen tylko z nią wtedy jest okazja na rozmowę i zrozumienie dziecka, byleby nie był to czas na prawienie kazań. Do tego muszą być jednak przekonani rodzice.
    Odnoście sytuacji:
    1. natychmiastowa interwencja rodzica na stronie odnośnie sposobu przyjmowania gości. Opierniczenie młodszej za lizanie jedzenia dla wszystkich, przeproszenie starszej.
    2. nie obiecywanie dziecku lodów w niewiadomej przyszłości, a jak sie rzuci hasło o pójściu na lody to zebranie się w 5 minut lub, jeśli dziecko zna się na zegarku wskazanie za ile minut się wyjdzie - młoda zajmie sie sledzeniem zegarka.
    3. no cóż, mnie, jako osobie skrajnie przekornej uwagi matki dziecka tylko uruchomiłyby dodatkowy zapalnik w mózgu, moja mądra mama powiedziałaby w końcu do mnie 6-letniej zadzierajacej kieckę: ooooooo, wiewiórka, tam!!! patrz, patrz! - sukienka w dół, szukam wiewiórki. Potem powiedziałaby na spokojnie o pokazywaniu majtek, krępowaniu innych osób itd.



  • 14.07.17, 10:48
    Nie wiem bo mam mlodsze ale raczej wydaje sie troche rozpuszczone ale w normie smile

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.07.17, 11:16
    Tak jest już duża i powinna iść pracować do fabryki przy taśmie.
    A tak sero to nawet kodeks określa kiedy dziecko jest już wystarczająco duże żeby odpowiadać częściowo za siebie - po ukończeniy 13 roku życia. Mała jest charakterna i cześciowo niewychowana. Mój prawie 6 latek też pokazuje mi dupsko zaśmiewając się, też ma focha jak prezent mu się nie spodoba, na szczęście najpier wita gosci a później rozgląda sie za prezentami, jedzeniowo to tylko on ma prawo lizać swoją łyżeczkę, pić z kubeczka, jeść loda wszelka próba konsumpcji przez np. mnie skutkuje domagani się niwej porcji czy nowej łyżeczki, picia itp. Jakby inne dziecko polizało jego torta ..... uuuuuuu nie chce myleć.
  • 14.07.17, 13:22
    Liżąc tego samego loda co dziecko możesz mu "sprzedać" swoje bakterie próchnicowe.
  • 14.07.17, 11:17
    - urodziny - zachowanie w miarę normalne, ok, nie ma kindersztuby, ale mało które dziecko dzisiaj ma. Lukier na torcie - bardzo normalne i wręcz typowe w tym wieku.
    - lody - odwróć sytuację. Chcesz wyjść, dziecko się guzdrze. 8/10 matek w ramach popędzania powie "ok, idę sama".
    - "pokazuję majtki" - zwróćcie w końcu na mnie uwagę, jestem taka słodka! - też w sumie normalne.
    Rozpuszczona - może. Ale 6-7 lat to okres kolejnego buntu rozwojowego i testowania granic. W gruncie rzeczy nie znam dzieci, które byłyby idealnie grzeczne. Jak umieją się zachować w restauracji, to niczego w niej nie jedzą - poza frytkami. Jak są wszystkożerne, to jedzą łapami, zamiast sztućcami. I tak dalej.
  • 14.07.17, 11:35
    Jak dla mnie po prostu niegrzeczna, ale teraz to niepopularne. Obecnie analizuje się każde zachowanie i szuka uzasadnienia. A tak normalnie, po ludzku, choć dosadniej można to nazwać rozpuszczonym bachorem (przepraszam za obraźliwe sformułowanie).
  • 14.07.17, 14:12
    To zupełnie normalne dziecko, które próbuje określać granice. Na takie zachowanie dorośli powinni reagować - robi coś nagannego i nie reaguje na powtórzone polecenia? Trudno, uprzedzamy że konsekwencje będą i jeśli dalej brak reakcji to rezygnujemy z wyjścia na lody, wracamy natychmiast ze spaceru itp. Po kilku razach powinna załapać KTO dyktuje zasady.
  • 14.07.17, 15:05
    Wydaje mi się, ze to nie jest normalne. Sześciolatka to już duza dziewczynka - i nie dlatego, ze porównuje sie ja z trzylatka, tylko dlatego, ze mogłaby iść do szkoły. U trzylatki mogłoby to byc zachowanie dopuszczalne, ale z założeniem, że się uczy właściwego.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • 14.07.17, 15:10
    Ale co konkretnie wydaje ci sie "nienormalne". W sensie ze dziecko jakies zaburzone czy w sensie ze niewychowane?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.07.17, 16:18
    Bardzo Wam dziekuje- wiele trafnych uwag,postaram sie je przekazac w dyplomatycznej formie ciotce (mamie malej) wink No i ciesze sie,ze dziecko jednak normalne big_grin
  • 14.07.17, 16:22
    Dziecko rozpuszczone, wolajace o dostrzeżenie i wsparcie, a nie krzyk i kary.
  • 14.07.17, 16:31
    Rozumiem, że takie zachowania mogą być wkurzające, ale to chyba szeroka norma, raczej nie doszukiwałabym się zaburzeń. Raczej jakiegoś słabszego okresu wychowawczego po stronie rodziców. Ograniczyłabym zdecydowanie słodycze, bo w obu historyjkach są w tle i to niekoniecznie przypadek.


    --
    2019 Trybunał Stanu dla Andrzeja Dudy
  • 14.07.17, 17:11
    Mam tylko jedno dziecko i nigdy tak się nie zachowywało, nawet w wieku 3-4 lat. Dzieci z najbliżego otoczenia też nie. Może być rozwydrzona bądź z deficytami, trudno powiedzieć nie znając rodziców i całokształtu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.