Dodaj do ulubionych

bezsenne noce 2,5 latki

18.07.17, 09:40
Od paru nocy Mała budzi sie o masakrycznych godzinach (typu 4:00, 1:00 - ogolnie srodek nocy) przychodzi do nas do lozka i tak: a to jesc, a to pic, a to siku, a to umyc rączki... ewdientnie nie moze spac i wymysla. Niby sie co chwila kladzie i jest cisza ale za 5 minut podnosi, siada i od nowa. Mowi bardzo duzo ale jak pytam dlaczego nie spi to odpowiada jakies glupoty (typu bo chcialam fioletowa kredke). Pytam po 10 razy czy cos ją boli - mowi, ze nie. Jest troche pogryziona przez komary ale juz jej powoli schodzi wiec raczej nie powinno to jej az tak doskwierac. Ja mam dosc - jestem niewyspana, wsciekla no i nie wiem o co jej chodzi zupelnie...
Edytor zaawansowany
  • 18.07.17, 09:56
    Nie traktuj tego w kategorii jej winy, nie decyduje o tym że się budzi i nie może zasnąć. Nie odpowie ci na pytanie dlaczego, bo tego nie wie. Pomysł czy coś się zmieniło np zaczęła chodzić spać później/wcześniej, coś z drzemka jest inaczej. A może po prostu spadlo jej zapotrzebowanie na sen i powinna chodzić spać później.
  • 18.07.17, 10:18
    Drzemki w dzien od dawna juz nie ma (pol roku albo i lepiej). Pilnuję, by w łóżku była 19:00 - 20:00 (choć zdarza się i poźniej). Aktualnie jest zdrowa (az dziwne bo non stop choruje). Wyglada to tak jakby byla zmeczona (ziewa, poklada sie) ale nie moze zasnac, czuwa...
  • 18.07.17, 18:58
    Jak ma 2,5 roku i nie ma drzemki to 20 może być późno.
    Postaraj się może codziennie zaczynać dzień o tej samej porze i może sen o 19?
    Moja ma 2 lata, drzemka 1,5h i śpi o 19, jak drzemki nie miała to spała o 18 dlatego kładlabym bliżej 19 u Ciebie niż 20.
  • 18.07.17, 22:10
    Zauwazylam, ze cora funkcjonuje w trybie 12h snu / 12h aktywnosci. Nie ma sily by zasnela o 19:00 jesli wstanie o dajmy na to 8:30 ( no chyba, ze po basenie).
    Dzisiaj mimo masakrycznej nocy byla w swietnej formie i nie dalam rady jej uspic w dzien. Zasnela o 19:30. Az sie boje co sie w nocy bedzie dzialo...
  • 19.07.17, 10:27
    I jak poszła noc? Słuchaj, u nas też takie noce się zdarzały bez widocznego powodu. I przeszło. A mój synek też z tych bezdrzemkowców, co funkcjonuje w rytmie 12/12. Taki model. Trudno zrozumieć, jak się ma do czynienia z drzemkującymi dziećmi.
  • 21.07.17, 12:37
    Na szczescie kolejne dwie byly ok wiec chociaz sie wyspalismywink No ale dzis znowu pobudka wczesnie rano, w dodatku na pewno za wczesnie bo ziewala i marudzila...
  • 18.07.17, 20:51
    A czy zapewnia szybkie jej w ciągu dnia odpowiednią ilość ruchu?
  • 18.07.17, 21:38
    moja wstaje 5-6, idzie spac odpowiednio 17-18, jesli wyjatkowo pojdzie spac w przedszkolu to zasypia 19-20.

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • 18.07.17, 22:06
    Latem (teraz) sporo jest na dworze. Zima chodzimy na basen i gimnastyke. Zreszta ona caly czas sie rusza jakby miala motorek. Ostatnio cale dnie byla na dzialce.
  • 19.07.17, 13:21
    My mielismy cos podobnego w tym wieku. Nie wdawac sie w dyskusje, nie zabawiac i poic, tylko powiedziec teraz jest noc, kladziemy sie, nic nie mowimy.
  • 20.07.17, 00:09
    Nie będę pomocna wink Przetrwać wink Trudno, ale da się (wiem, też byłam wściekła z niewyspania). Taki etap rozwojowy chyba. Mam podobny egzemplarz. Jak już się obudzi to usnąć potem jej trudno. Też zakończyła spanie popołudniowe jak miała ok. 2,5 roku. Też wysłać spać było trudno, ale właśnie tak 20.00-20.30 udawało się. I też w tym okresie był czas, że budziła nas po nocach. Minęło samo. Przyczyn nawet już nie dociekałam wink

    --
    Bąbel 15.11.2012
  • 23.07.17, 15:16
    A może ma za długie drzemki w ciągu dnia? My mieliśmy podobnie w momencie, jak syn za długo spał w ciągu dnia (kilka godzin). Potem drzemki znacznie skróciliśmy, staraliśmy się też, żeby w ciągu dnia młody miał dużo ruchu. Najbardziej chyba zresztą pomogło przedszkole. W jego przedszkolu nie było drzemek, a cały dzień biegania z dzieciaki sprawiał, że około 20 młody był padnięty i szedł szybko spać i w nocy nie budził się już praktycznie w ogóle
  • 30.07.17, 11:47
    Mieliśmy podobnie w tym wieku. Z tym, że młody do nas nie przychodził, a palił światło, wyciągał zabawki, i ostatecznie usypiał gdzie popadło na podłodze: w przedpokoju, w stołowym, za drzwiami we własnej sypialni...
    Odprowadzanie do łóżka nie pomagało; posiedział trochę w łóżeczku i za chwilę znów wychodził.

    Na początku budziliśmy się co chwila sprawdzać, gdzie jest młody, gdy spał na podłodze wkładaliśmy do śpiworka i z powrotem do łóżka. Po dwóch tygodniach daliśmy spokój, bo czego byśmy nie zrobili, młody za kilka godzin znów spał na podłodze. Co najwyżej go przykrywaliśmy kocem na tej podłodze smile

    Tak jak się samo zaczęło, tak samo przeszło - trwało wszystko około 3 tygodni. To była wyraźna faza i skok rozwojowy i teraz młody znów ładnie sypia po 12 godzin bez pobudek.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • 22.08.17, 15:56
    Nam lekarz powiedział, że to przez rozwój wyobraźni, dziecko budzą sny, nie potrafi rozpoznać czy to realne czy nie. Niektóre się boją, niektóre są zdezorientowane, niektóre chcą kontynuować zabawy ze snów. U nas synek się bał, nie wiedział czego, chciał żeby ktoś przy nim był, na początku nieprzespane noce, ale nie pozwoliliśmy żeby spał z nami. Potem brałem karimatę i spałem z nim przez 2,5 tygodnia. Z czasem mu zaczęło przechodzić, przestał się budzić, czasem się budził wypił wodę i szedł spać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.