Dodaj do ulubionych

Popsuły nam się wieczory i noce:)

21.07.17, 15:01
Drogie mamy, potrzebna mi porada. Wiem, że podobne tematy się pojawiały, ale podobne to jednak nie takie samesmile

Otóż moje dziecko się nieco popsułowink Mała ma 2 lata i 2 miesiące. Zawsze spała w swoim łóżeczku (po urodzeniu przy mnie, miała kosz Mojżesza), jak miała pół roku - w swoim pokoju. Czytałam jej bajeczkę, tuliłam, wychodziłam, ona zasypiała. Różnie to trwało, czasem szybko, czasem potrafiła się godzinę "kokosić" - bawić karuzelą, misiem, coś tam gadać do siebie... Ale zasypiała. Oczywiście jak płakała, to przychodziłam utulićsmile

Jakieś 3 tygodnie temu odkryła, że można wyjść z łóżeczka górąsmile No więc wyjęłam jej szczebelki, żeby mogła wyjść bokiem, nie spadając na ryjek na przykład. No i się zaczęło....
Zasypianie trwa jakieś 3 godziny. Bo ona wychodzi z łóżeczka i idzie do zabawek. Jestem w pokoju i mówię - wracaj do łóżeczka, połóż się, zamknij oczka... No i ona to robi. Na sekundę. A potem wstaje i wychodzi. I znowu. I znowu. I znowu... Albo wcale nie wraca do łóżka jak proszę, różnie bywa. Jakoś znika jej całe wieczorne zmęczenie. Ja siedzę u niej i powtarzam "wracaj", w końcu sama zasypiam, a ona niesmile

Potem przebudza się nad ranem - o 4 lub 5 i przychodzi do nas. To trochę problem: ona nie umie z nami spaćsmile Chyba przez to, że spała sama zawsze - u nas skacze, turla, kokosi, nawet jak przyśnie, to na chwilę. Generalnie żadne z nas od tej 4 rano nie śpiuncertain

Potem mała śpi w dzień. Normanie to 2-3 godziny, ale teraz nawet 4, a pewnie spałaby dłużej, gdybym pozwoliła. Ale jak pozwolę, to do wieczora już w ogóle się nie zmęczy....

Problem jest więc dwojaki: usypianie wieczorem i długość snu w sumie. Mała spała kiedyś ok. 12 godzin w nocy + 2-3 w dzień. Teraz - przez nocne harce - z dnia na dzień ilość snu spadła drastycznie: w nocy śpi z 6 godzin. Widzę po buzi, że jest bardzo niedospanasad

No i teraz pytania:
- czy pozwolić jej spać w dzień do oporu, czy jednak budzić po 2-3 godzinach, żeby zmobilizować do spania w nocy?
- jak zachowywać się wieczorem, żeby jednak raczyła usnąć? robić, co robię, czyli powtarzać 547 razy "wracaj do łóżeczka"? a może wyjść i zamknąć drzwi? (ona się nie boi) - tyle że wtedy będzie się bawić... w końcu pewnie padnie na podłodze, ale ja nie chcę uczyć jej, że bawimy się do 23ciej i śpimy gdzie popadniesmile

Podpowiedzcie cośsmile

Pauli
--
Na ogół wszystkiemu umiem się oprzeć - z wyjątkiem pokusy.
Edytor zaawansowany
  • 21.07.17, 15:23
    > - jak zachowywać się wieczorem, żeby jednak raczyła usnąć? robić, co robię, czyli powtarzać 547 razy "wracaj do łóżeczka"? a może wyjść i zamknąć drzwi? (ona się nie boi) - tyle że wtedy będzie się bawić... w końcu pewnie padnie na podłodze, ale ja nie chcę uczyć jej, że bawimy się do 23ciej i śpimy gdzie popadniesmile

    Dokładnie tak.
    Jeśli wyjdzie z pokoju, zawracać do jej pokoju i kłaść do łóżka, zamknąć/ przymknąć drzwi. I tak ze sto razy, jeśli trzeba, stanowczym tonem, ale na spokojnie i łagodnie.
    Jeśli się bawi u siebie na podłodze, przymknij na to oko na 15-30 minut i dopiero wracaj do jej pokoju i każ z powrotem się kłaść.

    Mieliśmy to samo. Jeśli młody wyszedł z pokoju i przyszedł do naszej sypialni, słyszał, że wszyscy śpią, jest noc i ma wracać do siebie - odprowadzaliśmy mimo protestów.
    Po kilku dniach się nauczył, że jeśli przyjdzie do sypialni rodziców, będą konsekwencje i będzie musiał wracać do siebie smile

    Łażenie w nocy, budzenie się w środku nocy, palenie światłą i zabawa, czy nawet usypianie na podłodze (w srodku nocy, byle gdzie, zdarzało nam się go znaleźć śpiącego w przedpokoju czy w salonie na dywanie!) trwało 3 tygodnie - to musiała być taka faza, bo przeszło samo z siebie.
    Synek koleżanki w tym samym wieku prez 2 tygodnie podobne akcje odstawiał smile

    Plus jest taki, że młody się nauczył nie przychodzić do nas. Jeśli się obudzi wcześniej, zapala sobie światło i bawi się spokojnie u siebie w pokoju i czeka, aż przyjdziemy i mu oznajmimy, że jest poranek i może wyjść się bawić smile


    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • 21.07.17, 15:56
    Podejrzewam że jednak z ilością snu przesadziłas, raczej nie spała jako dwulatka po 15h na dobe. Mam dziecko w tym samym wieku, zawsze dużo spalo, ale teraz to jest ok 12h na dobe (jak minął 2 lata to spał ok 13 na dobe). Zdecydowanie ograniczyła bym drzemke i konsekwentnie zaprowadzala do łóżka.
  • 21.07.17, 19:18
    > Podejrzewam że jednak z ilością snu przesadziłas, raczej nie spała jako dwulatka po 15h na dobe.

    Wątpię, że przesadziła. Dzieci są różne. Moje potrafiło spać i 16 godzin na dobę, mając 2 lata i 2 miesiące smile
    12 godzin bite jednym ciągiem w nocy i po 2-4 w dzień. Nawet jak wstał o 16:00, to w łóżku był z powrotem o 19:00.
    I usypiał smile


    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • 23.07.17, 12:39
    mlody zaczal do mnie przychdzic kiedy mial wlasnie jakos 2,5 - 3 lata.. na poczatku go wysylalem do lozka.. w sumie szedl..ale potem jakos przestalem..i tak przychodzil, kladl sie i zasypial.. Skonczyl te podroze pierwszego dnia szkolysmile Ale do tej pory bardzo lubi i ja tez wieczorne lezenie, czytanie, rozmawianei..itd...
  • 23.07.17, 14:38
    Mieliśmy ten sam problemsmile tyle, ze córka wcześniej odkryła możliwość wychodzenia z łóżeczka - miała może rok i 8miesievy. Najpierw zdjęliśmy jej jeden bok, ale wylazila i chciała sie bawić z tym, który akurat ja usypiał. Do tego obijała sie o łóżeczko, przewracała (zawsze miała problem z napięciem mięśniowym).
    Pózniej zmieniliśmy podejście - usunęliśmy z pokoju wszystkie niebezpieczne rzeczy, pochowaliśmy zabawki. Łóżeczko zamieniliśmy na duży materac na podłodze. Jej pokój wyglądał trochę jak cela więzienna. Zmieniliśmy tez system usypiania - siedzieliśmy z nia chwile i wychodziliśmy. Na początku oczywiście były płacze, ale jak sie przyzwyczaiła - okazało sie, ze zasypia dużo szybciej (brak ludzi do zagadywania). Czasami wstawała z materaca, ale szybko zorientowała sie, ze nie ma czym sie bawić.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.