Dodaj do ulubionych

Czterolatka - regres mowy, brak komunikacji

27.07.17, 21:30
Martwię się o moją córkę.
Od dwóch miesięcy bardzo nasilił się u niej regres mowy - mówi niezrozumiale, lub w swoim języku, trudno ją zrozumieć. Przestała z nami rozmawiać, w ogóle z nikim nie rozmawia. Nie odpowiada na pytania, nawet te błahe, typu: chcesz napic się wody? Jeszcze rok temu prowadziła z nami wspaniałe rozmowy, dialogi, wszystko grało.
Odkąd poszła do przedszkola zaczęła dużo chorować, nie umiała odnaleźć się w kontaktach z grupą, ale zwalalismy to na jej długotrwałe absencje.
Dzisiaj nauczycielka w przedszkolu powiedziała, że zachowania córki bardzo ją martwią.
Przez 8 godzin w przedszkolu snuje się po sali, nie bawi się z dziećmi, nie bawi się zabawkami, wchodzi na stoliki, parapety, grzebie paniom w torebkach. Częściej czworakuje niż chodzi normalnie. Nagle wybucha głośnym śmiechem i macha rękami, jakby żyła w swoim świecie. Nie słucha poleceń. Nie odpowiada na pytania. W domu również te zachowania zaobserwowałam.
Jesteśmy w trakcie umawiania się na całościową diagnozę w poradni pedagogiczno-psychologicznej.
Bardzo boję się diagnozy. Dlatego pytam was tak na szybko, co to może być?
Edytor zaawansowany
  • 27.07.17, 23:21
    Witaj, to co piszesz jest bardzo niepokojace. Robiliscie corce jakies badania? Moze wizyra u neurologa zeby wykluczyc problem zdrowotny? To wyglada jak regres przy autyzmie tylko wiek nie ten... Trzymam kciuki zeby nie okazalo sie niczym powaznym.
  • 28.07.17, 01:43
    Autyzm, Zespol Aspergera albo inne tego typu zaburzenia?

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 28.07.17, 02:56
    Wyglada na autyzm, i co mogło pogorszyć stan czyli uwydatnić autyzm nie wywołać to choroby i leki.
    Moj syn ma autyzm i po chorobie braniu syropów 2/3 tygodnie dochodzi do siebie.
    Wycofuje sie mowa ,komunikacja ,rozumienie...
    Diagnozy sie nie bój ,to klucz do dziecka ,bo bedziesz wiedziała co robic ,a nie bezradnie martwić sie o córkę.
    Ja bym jeszcze zbadała neurologicznie , bo skoro tak stan sie pogorszył to moze sa powikłania po jakiś chorobach.( nie wiem)


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 28.07.17, 06:22
    Właśnie tego autyzmu się boję. Siedzę i ryczę, zastanawiam się gdzie popełniliśmy błąd, jak będzie wyglądało jej życie, czy będzie nieszczęśliwa i samotna... Dwa miesiące temu poszłam do pracy, wtedy zaczęły się reakcje typu histeria, zaburzenia snu i oddawania moczu, ale te objawy niedawno minęły.
  • 28.07.17, 07:04
    Autyzm to choroba na pojawienie sie ktorej nie masz wplywu, nie ma co sie obwiniac. A juz z pewnoscia nie mozesz laczyc dziwnych zachowan corki z Twoim powrotem do pracy skoro mala i tak do przedszkola chodzila.
    Ja bym jeszcze poszla do neurologa, zrobila komplet podstawowych badan zeby wykluczyc jakis problem zdrowotny. 4lata to dosc pozno moim zdaniem na regres skoro wczesniej rozwijala sie zupelnie dobrze ( tak zrozumialam z Twojego postu ).
  • 28.07.17, 13:50
    Wiesz to niekoniecznie autyzm, tak brzmi, ale jeśli jak twierdzisz ze wczesnej było ok, to ja bym sie obawiała czegoś innego, jakaś choroba, albo trauma zbyt dużych na raz zmian.
    Niektóre dzieci sa wrażliwe.
    I nie płacz błędu ty nie popełniłaś bo autyzm jak sie ma to sie ma, trudno.
    Corka jest w dobrym stanie, wystarczy znaleść przyczynę i zacząć pracować.
    A płacz nic nie pomoże jeszcze gorzej wpływa na dziecko.
    Zrob badania krwi, idz do neurologa zeby zobaczył czy neurologicznie ok. Zrobic diagnozę .
    To wciąż twoje dziekco to samo które kochałaś 4 lata. I bedziesz kochać dalej. Powodzenia.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 28.07.17, 13:55
    Niekoniecznie autyzm. Prędzej guz mózgu. Sorry, że tak brutalnie, ale wszystkie skupiacie się na autyzmie, a autyzm to rzeczywiście nie koniec świata. Natomiast nie wszystkie regresy wynikają z autyzmu. Tu trzeba działać w trybie pilnym.
  • 28.07.17, 14:23
    Dlatego pisałam o wynikach i lekarzu tez o tym myśląc. Ty napisałaś bardzo brutalnie...
    Ale to tez trzeba sprawdzić i brac pod uwagę.
    Jednak tu mogą występować bóle głowy wymioty, niekontrolowane bez przyczyny.
    Choć moze zależeć od umiejscowienia.
    Należy dziecko szybko i dokładnie przebadać.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 28.07.17, 11:47
    Przede wszystkim trzeba wykluczyć jakąś chorobę mózgu/neurologiczną. I tu ważna jest każda chwila, bo wiele chorób daje się leczyć, gdy są na wczesnym etapie. Autyzm regresywny w tym wieku raczej się nie pojawia. Dziecko musi mieć zrobiony rezonans mózgu, być może pobrany płyn mózgowo-rdzeniowy. Ja bym biegła na sor z tym problemem i to w tej sekundzie. Trzymam kciuki, żeby to okazało się coś mało poważnego.
  • 28.07.17, 14:31
    Wiesz. Autyzm moze byc tak ze rodzice przy pierwszym dziecku nie zauważają, ze sa delikatne sygnały.
    Ja sama zauwazylam dopiero około 2 roku życia, bo brak nowy. Wcześniej miałam podjerzenia . Ale młody był jaki był taki charakter. Ale wydawało mi sie ze młody zachowuje sie normalnie miejscami, miejscami cos niepokoiło.
    Jeśli dziecko mowi to trudno określić zwłaszcza ZA.
    Do nas do szkoły trafiają dzieci w wieku 10-12 lat dopiero zaczynające diagnozę. Bo wcześniej były problemy ale nikt tego nie podpisał pod autyzm. Od bardziej niewychowane rozpieszczone, charakterne.
    A właściwie w rożnym wieku. Niektóre trafiają wlasnie z przedszkoli bo dopiero wychowaca w przedszkolu zauważył a rodziców nie. Czasem dzieci ze szkoły podstawowej.
    A tu wlasnie choroby i leki mogły uwidocznić ten autyzm bardziej.
    Ale najpierw lekarz i wykluczenie fizycznych chorób.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 28.07.17, 14:52
    "Wiesz. Autyzm moze byc tak ze rodzice przy pierwszym dziecku nie zauważają, ze sa delikatne sygnały."

    Ale tu wszystko wydawało się w porządku i się wyraźnie pogorszyło.

    "Nie odpowiada na pytania, nawet te błahe, typu: chcesz napic się wody? Jeszcze rok temu prowadziła z nami wspaniałe rozmowy, dialogi, wszystko grało.... Częściej czworakuje niż chodzi normalnie. "
  • 28.07.17, 16:26
    Ja rozumiem o co ci chodzi.
    Ale równie dobrze wspaniałe rozmowy to moze byc wyobrażenie rodziców.
    Moj syn tez zaczął sie wycofywać około 16 miesiąca życia.
    Moze byc tez zespół retta. Tyle ze tak cofnięcie powinie pojawić sie około 18 miesiąca życia, najpóźniej.
    A to ze dziekco raczkuje no cóż czasem dzieci maja rożne dziwactwa.
    Ja udawałam psa przez rok i chodziłam na czworaka.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 28.07.17, 17:15
    A nie ma przypadkiem jakichś stanów lękowych, nerwicy, choroby natręctw?
  • 28.07.17, 21:41
    Zanim zaczniesz diagnozować w PPP, co potrwa długo i niekoniecznie da wiarygodny efekt, migiem idź z dzieckiem do neurologa, zrób badania, być może też do psychiatry. Najpierw wyklucz choroby somatyczne, bo tu może być pies pogrzebany. Aha, zrobiłabym też badania w kierunku boreliozy.
  • 04.08.17, 12:41
    A mi bardziej pasuje na...uszkodzenie słuchu. Sprawdzaliście?
  • 04.08.17, 12:46
    To nie są objawy uszkodzenia słuchu: snuje się po sali, nie bawi się z dziećmi, nie bawi się zabawkami, wchodzi na stoliki, parapety, grzebie paniom w torebkach. Częściej czworakuje niż chodzi normalnie. Nagle wybucha głośnym śmiechem i macha rękami, jakby żyła w swoim świecie
  • 05.08.17, 01:27
    Byłam z synem na neurologii i był tam chłopiec 6 letni, który cofał się w rozwoju. Miał zlecona pełną diagnostykę neurologiczna m.in. eeg, rezonans, tomografie, badsnie dna oka. Nie wiem niestety jaka była diagnoza bo syn był szybko wypisany.
  • 07.08.17, 12:05
    Przychodzi mi jeszcze na mysl zespół Retta?
  • 07.08.17, 13:42
    agjot1979 napisała:

    > Przychodzi mi jeszcze na mysl zespół Retta?

    Tez o nim pisałam, ale chyba dziewczynka jest na niego za duza, choć większość pasuje.
    Cofnięcie sie mowy, rozumowania, powrot do raczkowania.
    Ale to powinno nastąpić około 6-18 miesiąca życia.
    Ale nigdy nie wiadomo co człowiek to inny przypadek.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 08.08.17, 12:30
    Poziomka, i jak, coś się wyjaśniło? Mnie się tu nasunęły zachowania po molestowaniu czy jakichś przemocowych sytuacjach. Pewnie w poradni będą próbować takiej diagnozy, ale jeśli nie, to warto poobserwować, co i jak mała rysuje.

    Życzę dużo siły i zdrowia dla córeczki kiss
  • 09.08.17, 11:20
    Wczoraj byliśmy u neurologa dziecięcego, dr nauk med, duże doświadczenie, polecana przez inne mamy i lekarzy. Wg niej to najprawdopodobniej autyzm, zachowanie w gabinecie bardzo odbiegające od normy czterolatka. Czekamy teraz na miejsce na neurologii dziecięcej, żeby wykluczyć schorzenia neurologiczne. Jestem załamana. Dzisiaj cały dzień płaczę.
  • 09.08.17, 13:49
    Nie czekaj na miejsce, bo znając życie to jakiś odległy termin. Idź na sor w jakimś dobrym szpitalu, dziecko powinno być zbadane w trybie pilnym! Taka zapłakana masz duże szanse na sukces. Walcz, w niektórych chorobach bardzo liczy się czas! Poza tym jak będziesz wiedziała co się dzieje, to poczujesz się nieco lepiej.

    Cały czas o Was myślę i trzymam kciuki.
  • 09.08.17, 14:27
    Mamy termin na wtorek, 15 sierpnia. Pani z sekretariatu mówiła, że ma wpisane badanie EEG dzienne, badanie dna oka i badania metaboliczne. Dalsze badania ustali już lekarz prowadzący na miejscu.
  • 09.08.17, 19:56
    To już niedługo. Bardzo mocno trzymam za Was kciuki. To może być jakaś infekcja, coś naprawdę do wyleczenia. Siostra cioteczna męża miała taką infekcję jak była dzieckiem w wieku szkolnym, że była całkowicie rozkojarzona, nieobecna. Okazało się, że było to zapalenie opon mózgowych. Przeszło bez śladu.
  • 09.08.17, 20:00
    Dzięki. Boję się najgorszego. Poza tym boję się że z tego szpitala córka wyjdzie z traumą. Bardzo boi się lekarzy i badań.
  • 10.08.17, 07:22
    A jeszcze wiecie co w tym wszystkim jest najgorsze? Jestem w 11tym tygodniu ciąży. Jestem tak zestresowana sytuacją z córką, że już nie wiem, czy uda mi się donosić to drugie dziecko. Boże, wszystko nie tak, wszystko źle.
  • 10.08.17, 11:13
    Kochana, bardzo mocno przytulam. Dzieci w brzuchu są silne, o ciążę się nie bój smile
    Masz w otoczeniu kogoś, kto Cię wspiera?
  • 10.08.17, 11:19
    Mąż tak samo załamany jak ja, mama z nadciśnieniem, teść wydzwania do męża i pyta, dlaczego akurat nas to spotkało. Nie wiem jakie wsparcie mogłabym dostać od kogokolwiek, bo strasznie mnie denerwują słowa, że wszystko będzie dobrze. A niby skąd oni mogą wiedzieć, że będzie dobrze? To jest takie smutne. Oglądam filmiki sprzed jakiegoś czasu, jak misia opowiada nam bajki, bawi się lalą, śmieje się do nas. Teraz tego wszystkiego nie ma. Nigdy w najgorszych snach nie przyszło mi do głowy że możne nas coś takiego dotknąć.
  • 10.08.17, 11:37
    walcz o badania i wszelkiego rodzaju terapie, nie kazde dziecko z autyzmem jets kompletnie wycofane ze swiata. Mlody ma w klasie autystyzcna dziewczynka, ktora swietnei sobei radzi w szkole. Jest inna, nie da si eukryc, al ema swoje koezanki, ma inny sposob nauczania. Przerabia normalny program, ale w inny sposob i tyle. Opracowano dl aniej inne metode, ktora do niej trafia. Jest duzo bardziej samodzielna niz wiele innyhc dzieci. Sama chodzila do szkoly i ze szkoly juz w 2 klasie. Reszta dzieci od polowy trzeciej. Trzemyj sie wszytsko bedzie ok.

    I polecam ci zobaczenie filmu "Life ANimated". Bylem na premierze i poznalem rodzicow tego chlopca / mezczyzny. Niesamowici ludzie, ktorzy osiagneli ogromny sukces dzeicki pracy i obserwacji dziecka.
  • 10.08.17, 11:58
    "Nie wiem jakie wsparcie mogłabym dostać od kogokolwiek, bo strasznie mnie denerwują słowa, że wszystko będzie dobrze."

    Bo to taki pusty frazes ukrywający zakłopotanie, niepokój, bezradność.

    Pisz na forum, jeśli tylko masz taką potrzebę.
  • 10.08.17, 11:58
    Donosisz, nic sie nie martw o ciaze. Sila matki jest wielka, nie takie stresy da sie przetrwac. Trzymam kciuki, zeby corka szybko dostala diagnoze.
  • 10.08.17, 12:04
    Znacie jakieś wiarygodne, dobre merytorycznie strony i fora o autyzmie? Tego jest tyle, że się gubię.
  • 11.08.17, 00:35
    Na gazecie jest forum Inny Swiat.
  • 10.08.17, 12:46
    rulsanka napisała:

    > To już niedługo. Bardzo mocno trzymam za Was kciuki. To może być jakaś infekcja
    > , coś naprawdę do wyleczenia. Siostra cioteczna męża miała taką infekcję jak by
    > ła dzieckiem w wieku szkolnym, że była całkowicie rozkojarzona, nieobecna. Okaz
    > ało się, że było to zapalenie opon mózgowych. Przeszło bez śladu.

    Mój mąż też miał zom, objawem była małomówność, rozkojarzenie i nagłe zasypianie podczas zabawy. Też wyleczyli.

    Poziomka, dużo siły kiss Dacie radę, cokolwiek to nie jest.
  • 10.08.17, 13:31
    A ja się ciągle łudzę, że to może jednak nie autyzm i nic neurologicznego.... Kiedy zaczynałam pracę, Misia była akurat cały czerwiec chora, chyba 8 razy byliśmy u lekarzy, miała pobieraną krew, skończyło się antybiotykiem. Ja poszłam do pracy i opiekowała się nią ten miesiąc opiekunka, której nie znała (trzy dni miały tylko na zapoznanie). Więc może ona tak źle zareagowała na te zmiany ...? Możliwe to? Wiem, łudzę sięsad
  • 10.08.17, 14:00
    Reakcja na zmiany, aż tak silna - mało prawdopodobne. Ale może to być kwestia infekcyjna/poinfekcyjna. Może to borelioza?
  • 10.08.17, 22:11
    Moim zdaniem to nie autyzm - na to nie choruje się tak nagle. Dziecko od początku inaczej by się rozwijało. Tym bardziej że zbiega się to w czasie z przebytymi kilkoma infekcjami.
  • 11.08.17, 00:35
    Czyli to sie zaczelo od czerwca dopiero? Wczesniej byla zupelnie normalnie rozwijajacym sie dzieckiem?
  • 11.08.17, 06:36
    Moim zdaniem tak, ale jest też możliwe że coś przeoczyłam.
  • 11.08.17, 08:35
    Ale wczesniej nie chodzila do przedszkola? Zadnych traum nie bylo? Autyzm nie pojawia sie przeciez z dnia na dzien...
    Daj znac co wykaze diagnostyka, powodzenia.
  • 11.08.17, 08:41
    Chodziła do przedszkola od września, ale bardzo rzadko, 10 dni w mcu, czasem jeden, czasem sześć. W przedszkolu pani zwracały uwagę że mała ma problem ze słuchaniem poleceń, tzn trzeba do niej indywidualnie powiedzieć, bo jak mówią do grupy to do niej nie dociera. Zawsze jednak mówiły że to wszystko wina tego że tak mało chodzi do przedszkola. Problem w kontaktach z dziećmi widziałam zawsze, na placu zabaw itd, ale myślałam że jest po prostu nieśmiała i w dodatku nie mieliśmy wsrod znajomych nikogo z dziećmi żeby ją oswajać z nimi. Ale wcześniej, przed tym czerwcem, bawiła się normalnie, trajkotala, śpiewała i generalnie nie było problemu z komunikacją, normalnie odpowiadała na pytania. No a potem to raczej zwalalismy na szok, że poszłam do pracy.
  • 11.08.17, 14:36
    Ale skoro ona chodzila do przedszkola, to Twoje pojscie do pracy nic nie powinno zmienic. Skoro panie sygnalizowaly problemy, widocznie cos bylo na rzeczy. Tylko pewnie frekwencja zbyt mala zeby dobrze sie dziecku przyjrzec i ocenic jego zachowanie, komunikacje, rozwoj spoleczny itp.
    No wlasnie-trajkotala i spiewala, ale czy nawiazywala kontakt w sposob prawidlowy, dazyla do niego czy tylko odpowiadala na pytania itp.
  • 11.08.17, 09:20
    >Autyzm nie p
    > ojawia sie przeciez z dnia na dzien...

    pojawia sie szybciej niz myslisz. Poczatku sie najczesciej nie zauwaza..



    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • 11.08.17, 11:31
    "pojawia sie szybciej niz myslisz. Poczatku sie najczesciej nie zauwaza.."

    To jedno drugiemu przeczy. Nie zauważamy początku zjawisk, które następują powoli, albo istnieją od zawsze.
    Autyzm regresywny i to po ukończeniu 3 lat, to przypadki wyjątkowo rzadkie i zazwyczaj powiązane z jakąś chorobą metaboliczną, genetyczną.

    Dziecko poziomki wymaga porządnej diagnostyki pod względem metabolicznym, diagnostyki infekcji (zapalenie opon mózgowych) oraz sprawdzenia, czy nie ma zmian w mózgu. Wiele z tych przyczyn jest uleczalnych.
    Dopiero gdy nie zostanie wykryta inna przyczyna, można mówić o autyzmie. Na chwilę obecną jest to jedna z mniej prawdopodobnych przyczyn stanu dziecka.
  • 11.08.17, 13:21
    Ja lekarzem nie jestem, ale diagnoza o autyzmie też wydaje mi się dziwna. Nie chodzi nawet o to że dziewczynka wcześniej rozwijała się (przynajmniej w oczach rodziców) normalnie, bardziej podejrzane jest połączenie licznych infekcji (w miesiącu średnio infekcyjnym) z nagłym regresem mowy. Pytanie czy mała nie została źle zdiagnozowana przez lekarza pierwszego kontaktu.
    Poziomka, pisałaś że córka miała pobierana krew. Czy coś budziło niepokój lekarzy? Czy neurolog na wizycie odnosiła się jakoś do tego co się działo 2 miesiące temu?
  • 11.08.17, 14:35
    Nie, wyniki w normie. Neurolog swoją diagnozę, a raczej jej podejrzenie (bo ona sama mówiła że podejrzewa autyzm, że trzeba wykluczyć schorzenia neurologiczne) postawiła głównie poprzez obserwację dziecka i wywiad. Mówiła, że dziecko będąc w jej gabinecie po rozejrzeniu się powinno iść do zabawek, a moja misia grzebała jej po kątach, segregatorach itd. I mocno ją zaniepokoił fakt, że mała bała się badania i nie chciała przy nim współpracować. Co mnie akurat nie dziwi, bo kto by chciał paradować po gabinecie w samych majtkach. Poza tym mówiła że czterolatek powinien sam się rozebrać i ubrac, co moje dziecko czyni, ale tutaj ja ją rozebrałam i ubrałam bo misia była przestraszona.
  • 11.08.17, 14:38
    Neurolog też nie zatrzymała się jakoś nad faktem że mała chorowała w czerwcu, pytała tylko jakiego rodzaju infekcje ja dopadały w ciągu roku. Ale to jest chyba najlepszy neurolog dziecięcy w mieście. Może takim lekarzom faktycznie wystarczy pół godziny i już wiedzą że coś jest nie tak?
  • 11.08.17, 15:02
    Lekarzom nie wystarczy pół godziny, dlatego idziecie do szpitala.
    Obawa przed badaniem jest częsta u dzieci, szczególnie jeśli lekarz nie jest za bardzo przyjazny, a dziecko miało złe doświadczenia ze służbami medycznymi.
    Co do ubierania dziecka, to ja bardzo często pomagałam dzieciom się ubrać w gabinecie. Bo to jednak sytuacja stresowa, poza tym zawsze czeka jakiś pacjent w kolejce.
    Jedno co można powiedzieć, to neurolog nie jest specjalistą od autyzmu i to były tylko jej prywatne gdybania. Autyzm na chwilę obecną wyrzuciłabym z głowy. Autyzm to nie choroba, tylko specyficzny sposób myślenia. Teraz musicie wykluczyć lub zdiagnozować ewentualną chorobę, która daje objawy przypominające autyzm. Jeśli to autyzm, to on nie ucieknie. Jest to problem, ale podlega terapiom i często taka osoba może żyć całkowicie normalnie. Natomiast wy szukacie sposobów LECZENIA i ja bym się tym autyzmem radziła nie dawać zbyć. Bo to żadna diagnoza w tej chwili.

    --
    Pomoc dla Zosi
  • 11.08.17, 16:56
    "I mocno ją zaniepokoił fakt, że mała bała się badania i nie chciała przy nim współpracować "

    Nie rozumiem co w tym dziwnego. Wiele dzieci boi się gabinetów i lekarzy.

    "Poza tym mówiła że czterolatek powinien sam się rozebrać i ubrac"

    Owszem powinien, ale niekoniecznie w gabinecie lekarskim. Mój syn za 3m skończy 4 lata i jak dotąd u żadnego lekarza się sam nie rozebrał/ubrał, chociaż potrafi to zrobić.

    Oczywiście to niuanse, bo liczy się całościowy obraz sytuacji, a ten jest niepokojący. Dobrze że termin przyjęcia do szpitala już blisko. Jak ruszą badania i diagnostyka to poczujecie się trochę lepiej, bo to co najbardziej pomaga w takich sytuacjach to działanie.

    Jeszcze jedno. W mojej rodzinie był przypadek dorosłego, który zaczął się nagle dziwnie zachowywać. Nie pamiętał co robił w ciągu dnia, opowiadał dziwne historie, zaczął zapominać jak wykonuje się proste czynności. Okazało się że miał krwiaka mózgu. Powstał on na skutek urazu głowy (miał wypadek na rowerze jakiś czas przed wystąpieniem objawów). Po operacji usunięcia krwiaka wrócił do pełni zdrowia, dzisiaj jest zupełnie zdrowym facetem.

    Życzę Wam dużo zdrowia!! Trzymajcie się.
  • 11.08.17, 20:33
    Sory ale neurolog przesadza i chyba 4 latka dawno nie ubierala. Iwszem dziecko 4 letnie jest w stanie sie samo ibtac rozebrac itd ale nie kiedy sie denerwuje i kiedy mama jest w poblizu. Do tego ludzie sa przyzwyczajeni do dzieci przedszkolnych ktore oczywiscie sa bardziej ogarniete - w domu jednak czlowiek pomaga i wyrecza.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 12.08.17, 20:34
    Poziomka, życzę dużo siły i spokoju, na ile się da. Jeszcze nie masz dokładnej diagnozy, a autyzm to przecież też nie koniec świata - w Polsce jest teraz duże wsparcie dla autystycznych dzieci, jest mnóstwo terapii, takich standardowych i alternatywnych (jak Son-Rise). Mam w rodzinie osobę, która pracuje z autystami. Jeśli się z dziećmi pracuje, to naprawdę można wiele osiągnąć, więc sądzę, że jeśli taka będzie diagnoza, to nie warto się załamywać. Choć to na pewno bardzo trudna do przyjęcia wiadomość.

    Dzidziom w brzuchu szkodzi stresowanie się dzidziami w brzuchu wink Jak masz możliwość to "poustawiaj" panikującą rodzinę, niech nie dzwonią i nie marudzą, tylko zrobią coś konkretnego, żeby pomóc.
  • 17.08.17, 21:31
    Poziomka, wiadomo juz cos? Jesteście w szpitalu?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 18.08.17, 07:46
    Ja tez o Was mysle...daj znac jak badania.
  • 18.08.17, 16:12
    Wczoraj wyszliśmy ze szpitala. Było zrobione EKG, badania metaboliczne plus morfologia i TSH, EEG i badanie dna oka.
    Wyniku tych dwóch ostatnich badań nie mam, będą w poniedziałek. Pozostałe w normie. Neurolodzy z oddziału, którzy badali małą, nie widzą zaburzeń że spektrum autyzmu, raczej zaburzenia emocjonalne po po moim pójściu do pracy.
    Nie wiem, co o tym myśleć. Niby dobrze, że dobrze.
    W międzyczasie nawiązaliśmy też kontakt z neurologopedką i sensorystką z Grudziądza, która tchnęła w nas nadzieję, że to bardziej zaburzenia i duża nadwrażliwość układu sensorycznego. Zresztą jeśli to autyzm, to i tak SI trzeba będzie ćwiczyć, więc już zaczęliśmy. Nie zaszkodzi, może tylko pomoc.
    Teraz chcemy poszukać dobrego psychiatry, kontynuować opiekę i spotkania w poradni pp, pokazać wyniki ze szpitala neurologowi i kontynuować terapię SI. Za miesiąc do kontroli do neurologopedki. Jeśli poprawy nie będzie za jakieś 3 m-ce, to wtedy udamy się do Gdańska do ośrodka, który zajmuje się diagnozą autyzmu.
  • 18.08.17, 18:42
    Szczerze to myslalam, ze bedziecie miec rezonans glowy. Te pozostale badania nie wymagaja przeciez hospitalizacji.
    Nie moge zrozumiec czemu Twoj powrot do pracy az tak sie odbil na coreczce...przeciez i tak wczesniej chodzila do przedszkola? Nie wydarzylo sie nic ponadto? Jakis szok, trauma?
    Trzymam za Was kciuki!
  • 18.08.17, 19:15
    Rezonans tez nie wymaga wink
  • 18.08.17, 19:48
    Ale znajac polskie realia pewnie zeby zrobic rezonans dziecku ( czyli w narkozie ) przyjmuja dzien wczesniej w ramach tzw przygotowania do badania.
  • 18.08.17, 20:25
    Wyglada na to, ze Polska to bogaty kraj big_grin moj syn mial MRI w narkozie robione, dostalam zalecenia dotyczace glodowki przed (8h bez posilkow stalych, 6h bez piersi, 4h bez wody bodajze), stawilam sie o 8 na oddziale, w poludnie mielismy z glowy i gdyby nie troche za wysokie cisnienie, przez ktore nas przetrzymali dodatkowe 2-3 godziny to o 13 bysmy wyszli. Poziomka, nie beda Wam MRI robic?
  • 18.08.17, 20:48
    No najwyraźniej nie. Z wypisem pójdziemy oczywiście do neurologa, który sugerował szpital i badania i może wg niej trzeba będzie jeszcze raz się położyć i jednak ten rezonans zrobic. Też mi się wydaje że te badania co miała nie wymagały leżenia w szpitalu, ale może dzięki temu miała to zrobione za jednym zamachem. Nie wiem. Polska służba zdrowia to temat na inny wątek.
  • 18.08.17, 20:49
    Ona niby chodziła do przedszkola ale tak naprawdę to większość czasu chorowała.
  • 24.08.17, 23:11
    Poziomka, zawalcz o MRI, koniecznie.
  • 18.08.17, 21:06
    Wczoraj wyszliśmy ze szpitala. Było zrobione EKG, badania metaboliczne plus morfologia i TSH, EEG i badanie dna oka.

    To nie są badania wystarczające w sytuacji opisanej przez Ciebie. Zrobili cokolwiek, na odwal się. Musisz drążyć dalej!
  • 18.08.17, 21:33
    Dla mnie to też jest dziwne. Mnie ponad 20 lat temu dużo dokładniej zbadano neurologicznie przy moim zdaniem dużo słabszych podstawach, a zakładam że zakres i dostępność badań wzrosły przez ten czas.
  • 25.08.17, 03:12
    dzą zaburzeń że spektrum autyzmu, raczej zaburzenia emocjonalne po po moim pójściu do pracy.

    Nie wiem po co mówiłaś o tym, to nie jest trauma twojego pójścia do pracy.
    Nie beda szukac zwala wina na matkę i zadowoloni.
    Co za lekarze.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 25.08.17, 07:55
    Dokladnie, zaraz znajdą sto wytlumaczen.
  • 25.08.17, 09:06
    Bez urazy, ale nie widzialas dziecka i nie slyszalas lekarzy. Nie ma co ferowac wyrokow. Jak najbardziej informacja o tym ,ze mama niedawno wrocila do pracy jest tutaj istotna i zatajenie jej, zeby dostac taka diagnoze jakiej sie oczekuje nie jest najrozsadniejsze.
  • 26.08.17, 09:13
    Lekarka podczas badania i wywiadu pytała, czy w życiu dziecka i rodziny zaszly w ostatnim czasie jakieś zmiany. No to powiedziałam.

    Wprowadziliśmy w życie ćwiczenia i zalecenia sensorystki. Mała nadal nie odpowiada na pytania (zdarzy jej się tak z dwa razy dziennie odpowiedzieć), ale zaczęła częściej mówić z sensem sama od siebie. Wczoraj na placu zabaw pierwszy raz w życiu bawiła się z chlopcem, co prawda nie rozmawiali, ale nawiązała interakcję. Kontakt wzrokowy z nami i innymi o wiele lepszy. To malutkie rzeczy, ale ja się z nich bardzo cieszę.

    Przy odbieraniu wypisu pytałam o ten rezonans, lekarka powiedziała że nie miała podstaw zlecić takiego badania, ale jeśli neurolog opiekujący się nami będzie widział potrzebę takiego badania jeszcze, to oczywiście zrobią. EEG w normie, dno oka też.
  • 26.08.17, 11:09
    Fajnie, ze jest jakis postep. Trzymam kciuki za dalsze.
    Ale po przeczytaniu, ze pierwszy raz w zyciu bawila sie z chlopcem na placu zabaw mam wrazenie, ze nie napisalas nam wczesniej wszystkiego...tzn to nie jest norma, ze dzieci w tym wieku nie potrafia sie bawic z innymi, rozmawiac itp.
  • 26.08.17, 21:27
    No właśnie mi się wydawało cały czas że ona jest po prostu nieśmiała. Tzn z obcym chłopcem się bawiła pierwszy raz, jak kogoś poznała lepiej, to potrafiła się bawić np w berka, w piaskownicy. Często rozmawiałam z mamami z przedszkola, że mała unika dzieci i się ich tak jakby boi, ale w zasadzie wszystkie przez ten cały rok mówiły że nie ma co się martwić, że trzylatki to się bawią obok siebie. Jakoś tak mnie to uspokajało i nie robiłam nic z tym. Sensorystka twierdzi że przez swoją nadwrażliwość sensoryczną ona się boi nieprzewidywalności dzieci. I jak przetrenujemy si to będzie lepiej.
  • 26.08.17, 21:38
    Obok siebie bawia sie dwulatki a nie trzylatki. Trzylatki juz zaczynaja zabawy z podzialem na role. Oczywiscie nieskomplikowane, raczej w stylu ty jestes chory a ja ci zrobie zastrzyk, mama siedzi tu a ja zrobie mamie kawe itd.
  • 27.08.17, 08:50
    A gdzie tam. Wiekszosc trzylatkow sie jeszcze bawi obok siebie. Gdzies pomiedzy 3 a 4 rokiem zycia sie wspolna zabawa zaczyna, ale dla niektorych to bedzie 3 lata i 2 miesiace,a dla niektorych 3 lata 10 miesiecy. I na poczatku to nie sa zadne role a raczej pierwsze, "zgodne" zabawy w to samo, na zmiane.
  • 27.08.17, 09:14
    Moj synek ma 3lata 10mcy i juz od dawna nawiazuje kontakt z dziecmi na placu zabaw ( mysle, ze odkad mial 2.5roku dolacza do zabaw czy inicjuje wlasne ). Sytuacja gdy 4latek nie potrafi nawiazac relacji z drugim dzieckiem jest dla mnie niepokojaca...
  • 27.08.17, 10:58
    Gdzie ta większość? W tym wieku dzieci jak najbardziej bawią się ze sobą, a czterolatek nie posiadający tej umiejętności to poważny sygnał alarmowy!
  • 27.08.17, 11:29
    Wszystkie znane mi dzieci w woelu trzech lat bawily sie juz razem z innymi w proste zabawy z podzialem na role, z własnymi oczywiscie prymitywnymi i nieporadmymi ale jednak regulami. Lub samodzielnie ale odgrywajac role. Procz mojego syna ktory nieporadnie zaczyna takie zabawy obecnie. Ma 4 lata i ZA.
  • 27.08.17, 13:49
    I ja przylaczam sie do grona osob ktore uwazaja droga Poziomko, że lekarze Cię zbywają. Moje dziecko ma 2,5 roku, owszem miewa stresa przy wiekszej grupie dzieci, ale zazwyczaj po chwili oswojenia sie jest ok. Od paru miesiecy super bawi sie ze swoja rowiesniczka. Wczoraj bylysmy w odwiedzinach u jej rowiesnika i po kilku minutach chowania sie po katach razem wcinali ciastka i sie bawili. Duzo czasu spedzam na placach zabaw i z tego co widze to trzylatki (nie mowiac juz o czterolatkach) naprawde potrafia sie razem bawic - i to nie znając sie wcale wczesniej. Oczywiscie dzieci są różne, ale... to co opisujesz brzmi niepokojąco.
  • 27.08.17, 20:50
    Moim zdaniem trzeba rozgraniczyć dwie rzeczy - wspólną zabawę znających się trzylatków i nawiązywanie relacji z nieznanymi dziećmi z placu zabaw. Mój syn ma 3 lata i 9m. Już dość długo potrafi się bawić w odgrywanie ról, bawi się tak z dziećmi naszych znajomych, ze swoim kuzynem i kolegami z przedszkola. Na placu zabaw nie podchodzi sam do dzieci których nie zna. Jeśli ktoś do niego podejdzie to czasem się bawi a czasem nie chce, ale chce np. popatrzeć jak się bawią inni. Dla mnie to jest oznaka nieśmiałości i w tym kontekście można o niej mówić.
  • 31.08.17, 09:23
    Dzisiaj mamy wizytę u psychiatry. Myślę że będzie kluczowa dla dalszego diagnozowania.
  • 31.08.17, 12:53
    Trzymam kciuki, daj znac co powie.
  • 31.08.17, 13:47
    Nie daj sie zbyc ani zbagatelizowac. Trzymam kciuki za dobra wizyte u psychiatry, oby wykazala powazne podejscie do sprawy.
  • 31.08.17, 14:23
    poziomka_84 napisała:

    > Dzisiaj mamy wizytę u psychiatry. Myślę że będzie kluczowa dla dalszego diagnoz
    > owania.

    TRZYMAM kciuki!!!


    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • 31.08.17, 15:01
    Dzięki za kciuki. Bardzo się denerwuję. To jest osobą polecana przez panią, która prowadzi oddział integracyjny dla autystykow w naszym mieście. Zna środowisko, mówiła, że ta pani doktor to najrzetelniej zdiagnozuje.
    Dzisiaj dostałam opinie z przedszkola na temat córki i powiem wam, że gdybym coś takiego dostała pół roku temu, to bym się ostro wzięła za diagnozę, bo opinia jest przerażająca. Te kobiety z przedszkola ciągle wszystko bagatelizowały, a przecież chodziłam, pytałam, co się dzieje, czy jest wszystko w porządku. Odpowiadały, że tak, jest ok, misia jest spokojna i wyciszona, ale grzeczna. A potem nagle w lipcu dramat. I opinia, która dotyczy całego roku, i one w niej piszą, że dziecko jest przeleknione, smutne i wycofane. Nosz kurrrrrccze, gdybym coś takiego usłyszała wcześniej...
    Już nawet myślę że ten autyzm jak zdiagnozujemy, to nie będzie taki zły, bo przynajmniej dostanie jakąś pomoc, terapię, przedszkole, w którym się nią zajmą.
    Już nie wiem co piszę, tak się denerwuję.
    Wczoraj byliśmy na USG genetycznym. Wszystko ok, nowy człowiek lepiej chyba znosi moje nerwy niz ja...
  • 31.08.17, 18:02
    Psychiatra zaleca diagnozę w kierunku autyzmu.
  • 31.08.17, 18:04
    No to dzialaj. Powodzenia w szybkiej diagnozie.
  • 31.08.17, 18:24
    Poziomka, psychiatra widzi tylko objawy, ale nie jest w stanie dociec, jakie są PRZYCZYNY regresu. To, że twoja córeczka ma objawy autystyczne, może wynikać z wielu powodów. Diagnoza i terapia autyzmu swoją drogą, ale moim zdaniem powinnaś powalczyć o ustalenie przyczyn takiego stanu. Bo z twoich obserwacji wynika, że nastąpił znaczny regres. A w tym wieku autyzm regresywny w tym wieku jest bardzo rzadki i zazwyczaj ma jakąś przyczynę np. metaboliczną. I najważniejsze jest to, by zapobiec ewentualnemu pogarszaniu się stanu dziecka, w sytuacji, gdyby przyczyna była jednak organiczna. Osobiście uważam, że warto zrobić co najmniej rezonans.

    --
    Pomóż Jędrkowi pokonać raka
  • 31.08.17, 19:58
    Przedszkole i stres z tym związany, infekcje - to wszystko również może spowodować regres.
  • 31.08.17, 20:40
    Może i może. Natomiast dopóki nie zostały wykluczone inne przyczyny, lepiej tego tak nie zostawiać.

    --
    Pomóż Jędrkowi pokonać raka
  • 03.09.17, 08:08
    Ja sie na tym co sugerowalas (a co mnie zmrozilo) kompletnie nie znam, ale chyba bym tez ten rezonans dla spokoju zrobila. Tylko jak poziomka ma przekonać do tego lekarzy skoro oni takiej potrzeby nie widzą? Czy sa jakies jasne przypadki, podstawy, na ktore moglaby sie powołac? Rozumiesz- zeby nie bylo, ze oni wszyscy autyzm, autyzm a poziomka: a ja chce rezonans bo tak.
    Na marginesie trochę to wygląda, ze może nie bylo wcale takiego regresu tylko poziomka od początku miala wyidealizowany obraz córki?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 03.09.17, 09:08
    Tez sie sklaniam ku temu, ze problemy byly ale poziomka ich nie zauwazala ( co niejako potwierdza opinia przedszkola )...co innego gdyby zupelnie typowo rozwijajace sie dziecko w wieku 4 lat nagle przeszlo taki regres. Wtedy upieralabym sie przy rezonansie...choc on i tak nie zaszkodzi-znam dzieci z autyzmem, ktore mialy to badanie.
  • 03.09.17, 11:16
    Pisze, że córka normalnie rozmawiała, śpiewała, opowiadała bajki, a teraz nie reaguje nawet na proste pytania i mamrocze. To nie jest regres?

    --
    Pomóż Jędrkowi pokonać raka
  • 03.09.17, 14:28
    Słuchajcie, ja mam dużo filmików z córką, normalnie z nami gadała. Ja oczywiście nie wykluczam tego że czegoś nie zauważyłam. Może tak było, że były symptomy wcześniej, a my zauważyliśmy dopiero regres mowy. Zgram te filmiki pani pedagog, która będzie u nas na obserwacjach domowych. Może na tych filmikach widać objawy autyzmu, które my przegapiliśmy. Jeżeli tak jest, to jesteśmy sku...syńsko złymi, niewydolnymi wychowawczo rodzicami.
  • 03.09.17, 14:48
    Dlatego uważam, że porządna diagnostyka jest konieczna. Nie tylko w kierunku autyzmu. Autyzm to może być tylko objaw czegoś, mniej lub bardziej poważnego. Tak jak katar może być objawem alergii. Jeżeli twoja matczyna intuicja nie wykryła niczego wcześniej, to podejrzewam, że dziecko naprawdę mieściło się w normie. Mój młodszy syn też przez cały pierwszy rok w przedszkolu był totalnie zamknięty w sobie, nie uczestniczył w zajęciach, nie mówił. A jednak autyzmu nie ma, zdecydowanie. Ja, jako matka, widziałam, jak się bawi w domu, jak rozmawia, jaką ma szaloną wyobraźnię. Z tego co opisujesz, córka w domu nawiązywała prawidłowy kontakt, a potem nastąpił regres. To jest zawsze sygnał alarmowy i moim zdaniem nie można tego zostawić na tym etapie bez porządnej diagnozy.

    --
    Pomóż Jędrkowi pokonać raka
  • 03.09.17, 16:14
    Wydaje mi się, że powinnaś wykonać pełną diagnostykę medyczną, zanim postawisz wspólnie z lekarzami diagnozę. Srawdziłabym rezonans magnetyczny, zrobiła kontrolę np. pod kątem boreliozy, toksoplazmozy. Poza tym może jeszcze laryngolog. Nie chcę Cię straszyć, ale przyczyn może być wiele i należy je pokolei eliminować. Jak nie inaczej to walcz o skierowanie do CZAD.
  • 03.09.17, 21:20
    O nie nie, nawet jeśli tak było, ze nie zauwazyliscie, to naprawdę nie myśl tak o Was, jako złych czy nieudolnych. Raczej kochajacych, akceptujacych. Ale jeśli to faktycznie taki duzy regres, to nie ma bata - róbcie rezonans.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 15.09.17, 19:10
    zrób diagnozę pod kątem autyzmu, ale nie w poradni pedagogicznej tylko w jakimś centrum diagnozy autyzmu. nie wiem skąd jesteś. w Łodzi jest np JiM i Navicula.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jw6f5024p.png
  • 17.09.17, 10:58
    Dlaczego odradzasz PPP?
  • 17.09.17, 16:41
    PPP nie specjalizuje się w wykonywaniu diagnoz ze spektrum autyzmu. Ich wiedza na ten temat jest znikoma. Jeśli juz będziesz miała diagnozę, to wówczas możesz się do nich udać w celu wystawienia odpowiednich dokumentów ( WWR, orzeczenia o kształceniu specjalnym, opinii która wystawią na podstawie diagnozy ). W PPP raczej diagnozy pod kątem autyzm nikt dziecku nie zrobi. I tak pewnie skierują was do poradni zdrowia psychicznego itp. Stokrotka ma rację. Jeśli chcesz wykonać rzetelną diagnozę potwierdzającą lub wykluczająca autyzm, to najlepiej udać się w tym celu do poradni / specjalistów którzy się specjalizują w tej dziedzinie. Przypadkowych psychologów omijałabym szerokim łukiem. Będą wciskać Ci, że to rozwojowe, że wyrośnie, że oni nic nie widzą itp. Oczywiście może się okazać że tak jest, ale uważam że lepiej niech to potwierdzi lub wykluczy osoba która pracuje z autystami, i w tym kierunku się specjalizuje, a nie psycholog który autyzm zna z książek. Spektrum jest tak szerokie, że dziecku musi przyjrzeć się specjalista. Napisz skąd jesteście, może dziewczyny coś podpowiedzą. Albo na forum inny swiat załóż wątek, tam udzielają się rodzice dzieci autystycznych z całej Polski. Powodzenia.
  • 17.09.17, 20:04
    Diagnozuje nas psychiatra, która ma 20 lat doświadczenia w pracy z autystami. Obserwacje domowe i przedszkolne przeprowadza pedagog specjalna, która na co dzień pracuje z autystami. Fakt, badanie psychologiczne i diagnozę logopedyczną będziemy mieli w przyszłym tygodniu w PPP, ale to raczej już dla dokumentów do wniosku o orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, niż dla diagnozy autyzmu. Psychiatra i pedagog już po pierwszych obserwacjach wskazywali na autyzm.
  • 17.09.17, 20:33
    w klasie mlodego jest autystyczna dziewczynka. (4 klasa).
    Od pierszej klasy ma dodatkowo swoego nauczyciela, ale nie ma ulg programowych. Na poczatku ze scian zostaly zdjete wszelkie obrazki twarzy, poniewaz bardzo sie denerwowala i czula obserwowana. Dodatkwo wstawal aco jakis czas, rzucala jakims slowem i siadala. To byla 1-2 klasa. Kompletnie to dzieciom nie przeszkadzalo. Mialy po prostu przerwe smile)) I mlody mowil, ze dzeicki temu jest sympatyzcniej. teraz w 4 klasie juz jest zwyczajnie. Nie jest najgorsza w klasie. Jest mniej wiecej w polowie. Jako jedna z pierwszych sam achodzila i wracala ze szkoly od 2 klasy. Jest bardzo zaradna i ma swoje (malokrzykliwe) kolezanki. Jest ok. trzymaj sie! Warto pracowac i szukac mocnych strn dziecka.
  • 18.09.17, 08:37
    Dzięki za ten wpis. Córka ma dopiero 4 lata, ale ja już martwię się co będzie w szkole. Póki co skupiliśmy się na doprowadzeniu do końca diagnozy i przeniesieniu córki do przedszkola terapeutycznego. Może już od października by chodziła. Ja jako matka kompletnie sobie z tym nie radzę. Mąż jest takim głosem rozsądku, lepiej to znosi. A ja w rozsypce.
    Mąż uważa że nie możemy w tej sytuacji zapominać o sobie i proponuje wyjścia na koncerty itd ale corka podczas usypiania bardzo płacze beze mnie i nie chcę jej zostawiać wieczorami.
    W ogóle jestem przekonana że to wszystko przeze mnie, przez to że poszłam do pracy.
  • 18.09.17, 08:51
    Niezależnie od tego, jaka jest przyczyna i diagnoza - na pewno nie jesteś niczemu winna!
  • 18.09.17, 10:26
    Oczywiście, że nie ma się co martwić szkołą! Teraz najważniejsza jest diagnoza i znalezienie odpowiedniego przedszkola. A później poszukasz szkoły - teraz jest tyle forów, w poradni mogą coś doradzić, na pewno znajdziesz dobrze zarządzaną, w której pracują fajni nauczyciele i odpowiednio traktują uczniów ze specjalnymi potrzebami. A w większości szkół tacy są, więc nie ma właściwie opcji, że ktoś zignoruje orzeczenie. Zresztą wierz mi, dla nauczyciela dostosowanie się do potrzeb takiego dziecka jest ułatwieniem sobie pracy smile

    Na pewno niczemu nie jesteś winna i takie myślenie w niczym nie pomoże. Słuchaj męża, może zamiast na koncert idźcie po prostu na obiad albo do kina tak, żeby odpocząć i wrócić przed porą snu?
  • 18.09.17, 10:59
    Ale kazdy juz Ci to powtarzal-absolutnie nie ma tu Twojej winy! Miliony kobiet pracuja i dzieciom nic nie jest...
  • 18.09.17, 10:59
    I pomysl o jakims wsparciu dla siebie.
  • 18.09.17, 10:16
    To akurat bzdura, wszystko zależy od PPP. Znam pracujące w poradniach osoby, psychologów z dodatkową specjalizacją, które zajmują się głównie autystykami i mają na ten temat o wiele większą wiedzę, niż przeciętny psychiatra, który często "diagnizuje" według tabelki. Diagnizują i pracują z autystami od lat, z tym, że częściej starszymi niż 4 lata (ale i tacy specjaliści istnieją). Do psychiatry warto iść, ale też nie do każdego, wielu odsyła z kwitkiem bo autystyków widują rzadko i dopasowują przypadek do książki. Ale jeśli się nie mylę tylko poradnia wystawi orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, a to daje wiele możliwości - łatwiejszy dostęp do fajnych przedszkoli integracyjnych albo specjalnych (zależnie od potrzeb), zajęć i terapii. Zresztą bez orzeczenia nikt nie wypłaci na dziecko dodatkowych pieniędzy, więc przedszkole czy później szkoła nawet nie będą miały prawa zorganizować dodatkowej pomocy.
  • 18.09.17, 13:03
    Tu, gdzie trafiłam, w PPP w Bydgoszczy, mam poczucie że jesteśmy dobrze zaopiekowani. Nasza opiekunka, pani psycholog, co prawda nie ma doświadczenia z autystami, ale kieruje nas do osób, które takie doświadczenie mają, sama umawia nas na wizyty diagnostyczne i dzwoni następnego dnia, dopytując, co się wydarzyło, jak się czuje córka. Zaproponowała też terapię rodzinną dla nas jako rodziców, gdy tylko zobaczyłam, w jakim jestem stanie. 28 września mam spotkanie z terapeutką. Też w PPP - cieszę się że tam, bo pani będzie przynajmniej wiedziała na jakim etapie jesteśmy i co się ogólnie dzieje.
    Wiem, że piszecie że to nie moja wina. Rozum to przyswaja i nawet się z tym zgadza, ale uczucia szaleją. Potrzeba czasu. Nie tylko córce, mnie też.
  • 19.09.17, 08:52
    >Wiem, że piszecie że to nie moja wina. Rozum to przyswaja i nawet się z tym zgadza, ale uczucia szaleją. Potrzeba czasu. >Nie tylko córce, mnie też.
    Ja Cię rozumiem, jak okulista powiedział, że mój trzylatek ma -6 na każdym oku, przez pewien czas byłam pewna, że to moja wina...
    Dobrze, że jesteście zaopiekowani! Powodzenia ze wszystkim.

  • 21.09.17, 22:51
    Dzisiaj dostaliśmy diagnozę od psychiatry. Jednocześnie pani jest jednak zaniepokojona tak nagłym regresem (obejrzała razem z pedagogiem filmiki sprzed regresu) i mówi że możliwości diagnostyczne są trzy:
    1. Regres na tle emocjonalnym (mało prawdopodobny wg niej)
    2. Psychoza dezintegracyjna (bardzo rzadka choroba, która daje podobne objawy do autyzmu, jednak regres mimo terapii ciągle postępuje)
    3. Autyzm (najbardziej prawdopodobny, ale tak późny regres jest też mało spotykany).
    Generalnie mają z nią zagwozdke, bo gdyby wcześniej nie widzieli filmików, to stwierdziliby bez żadnych wątpliwości autyzm. Psychiatra radzi też nie czekać ze zrobieniem rezonansu.
    Generalnie objawowo to i tak wygląda na autyzm wiec dostaliśmy diagnozę. W przyszłym tygodniu zespół orzekający w PPP. Od października mamy zaklepane miejsce w polecanym przedszkolu integracyjnym, gdzie córka będzie miała zapewnioną terapię.
  • 21.09.17, 23:10
    "Autyzm (najbardziej prawdopodobny, ale tak późny regres jest też mało spotykany).
    Generalnie mają z nią zagwozdke, bo gdyby wcześniej nie widzieli filmików, to stwierdziliby bez żadnych wątpliwości autyzm. Psychiatra radzi też nie czekać ze zrobieniem rezonansu"

    Wygląda na to, że jesteście w dobrych rękach, bo to naprawdę nie są typowe objawy i dobrze, że psychiatra to widzi. Trzymam kciuki za dobre wyniki badań.
  • 21.09.17, 23:19
    Wykonaliscie kawał dobrej roboty. Będzie inaczej ale musicie być dla niej silni. Jeśli to faktycznie autyzm to dzieci potrafią wspaniale się rozwijać i rozkwitac przy odpowiednim wsparciu. Powodzenia i dużo siły.
  • 22.09.17, 08:05
    Szybko sie uwineliscie z diagnoza. Fajnie, ze udalo sie zalatwic przedszkole. 3mam za Was kciuki.
  • 22.09.17, 15:17
    Dzisiaj mieliśmy badanie psychologiczne. Niby wiedziałam co usłyszę, ale to takie przykre, jak słyszę że moje kochane dziecko jest znacznie opóźnione intelektualniesad
  • 22.09.17, 15:47
    Psycholog do śmieci, co za głupi babsztyl! Czy ona w ogóle wie, co to znaczy autyzm? Dziecko nie rozumie polecenia, to go nie wykonuje. To w żaden sposób nie przesądza o opóźnieniu. A jak człowiek śpi, to też jest opóźniony? W ogóle większość psychologów to osoby niezbyt inteligentne. Oni mają swoje testy, ale nie potrafią myśleć.
    Nie pamiętam czy pisałaś, ale słuch był sprawdzany?
  • 22.09.17, 17:49
    No chyba wie, bo w PPP zajmuje się właśnie dziećmi z autyzmem... Ale to pewnie nasze jedno z nielicznych spotkań. W przedszkolu będzie miała terapię z innymi paniami. W ogóle śmiesznie trochę wyszło, bo jak się okazało, w tym przedszkolu koordynatorem ds terapii jest moja koleżanka z podyplomowki. Gadalysmy pierwszy raz godzinę i dopiero na koniec doszło do nas, że się znamysmile
    Słuch tak, byliśmy u laryngologa. Wszystko tu ok. Czy nam się uda wyrwać ją z tego impasu...? Nikt nie umie na to odpowiedzieć.
  • 22.09.17, 21:10
    Ale to chyba za wczesnie zeby przesadzac o opoznieniu intelektualnym?
  • 22.09.17, 21:18
    Nie wiem czy za wcześnie, nie bardzo się znam na tym wszystkim. Po godzinie zabawy z córką powiedziała że objawowo autyzm i opóźnienie rozwojowe. Mówiła że mała dobrze sobie radzi z zabawą manipulacyjną, ale z zabawą tematyczną, funkcjonalną nie i w tym względzie mocno odstaje od rówieśników. No ale tak na zdrowy rozum to przecież objaw autyzmu, a nie opóźnienia intelektualnego??? Kurczę, mam mętlik w głowie, nie wiem czy dobrze myślę.
  • 22.09.17, 21:44
    Wedlug mnie opoznienie rozwojowe a intelektualne to nie jest to samo. To, ze ma jakies problemy obecnie nie oznacza, ze ma deficyt intelektu.
    A na jakies testy IQ jest za wczesnie.
  • 22.09.17, 21:56
    Ale opóźnienie rozwojowe to nie to samo co u intelektualne.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 22.09.17, 22:01
    Mysle, ze pod "opóźnienie rozwojowe" pani może rozumieć coś, co można zbadać np. Testem PEP-R. W tej notce opisałam, ja ten test wypadł u mojej córki - skądinąd bardzo dobrze funkcjonującej autystce. Srednio jest opóźniona ciagle o ok. rok w stosunku do rówieśników - ale nie jest to nic strasznego i da sie to nadrobić. trzecipasazer.wordpress.com/2017/04/27/tabelki-wykresy-wyniki/


    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 23.09.17, 17:36
    Dziękuję ci serdecznie Agata, blog sobie zapisałam w ulubionych i będę sukcesywnie czytać. Trochę się z tym oswajam, ale wiele jest punktów niewiadomych, muszę dopiero wejść w ten świat. Ciągle podskórnie mam cichutką nadzieję, że to tylko regres na tle emocjonalnym, chociaż doskonale wiem że to nieprawda.
  • 23.09.17, 18:44
    Nieśmiało mogę zasugerować jeszcze polubienie na fbwink I jakbyś miała jakieś pytania - to pisz!

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 23.09.17, 20:27
    Dziękismile jak przeczytam bloga i jeszcze coś mi się nasunie, to będę pisać, chociaż podejrzewam że na wiele pytań blog mi odpowie.
  • 29.09.17, 13:58
    Poziomko, odezwij się na priv. Dam ci kontakt do osoby, która zajmuje się dziećmi autystycznymi, sama ma córkę z ZA. Mogę polecić nawet więcej niż jedną osob, która może wam pomóc w diagnozie.

    --
    ... jestem słodka jak miód...człowiek - ciacho...genetyczny cud...
  • 28.09.17, 21:08
    A czy psychiatra robiła diagnozę obserwacyjną? W takich wypadkach powinno się dziecko obserwować i to najlepiej w znanym mu środowisku. Tak naprawdę autyzm diagnozuje się do trzeciego roku życia i według klasyfikacji chorób tylko przed trzecim rokiem życia można stwierdzić autyzm. Podejrzewam, że w praktyce różnie to wygląda i zdarzają się inne diagnozy, ale napisałaś, że psycholog bawiła się z córką godzinę. To trochę mało jak na tak nietypową diagnozę (autyzm wykryty po trzecim roku życia). Ja bym zdecydowanie nie odpuszczała badań neurologicznych. Na wykluczanie czynników środowiskowych też za wcześnie (choć z tego, co piszesz, to raczej mało prawdopodobne). Dobrze, że macie już inne przedszkole i terapię, ale myślę, że warto dobijać się o dokładną diagnozę.
  • 28.09.17, 22:02
    Autyzm jest diagnozowany do 3 roku, bo wcześniej trudno stwierdzic opóźniona mowę. Ale nie jest to niemożliwe (moja córka dostała taka diagnozę w wieku 2 lat 3 miesięcy).
    Wcześniej można spokojnie zdiagnozować CZR, w którym mieści sie zarówno ZA, jak i Autyzm.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 29.09.17, 11:34
    Nie odpuszczamy, czekamy na miejsce w szpitalu, gdzie mają zrobić rezonans i punkcję. Poza tym poradnia metaboliczna i genetyczna.
    Psychiatra obserwowała córkę godzinę, pedagog w domu bawiła się z nią dwie godziny. Objawowo wszyscy stwierdzają autyzm. Co do źródeł, to będziemy szukać.
  • 10.10.17, 11:49
    Poradnia genetyczna i metaboliczna to dobry kierunek. Zapytaj o badanie genetyczne, które pozwoli zdiagnozować tego typu choroby. Z tego co wiem, to pojawiło się takie badanie i nazywa się test nova. Pozdrawiam!
  • 16.10.17, 06:04
    Witam. Czy córka nie miała w tamtym okresie jakiegos szczepienia? Tyle sie słyszy o powiklaniach...Uwaga to nie reklama....poczytaj o EyeQ. Podobno (nie sprawdzalam) dziala cuda na mozg mowe zachowanie itp. Pozdrawiam
  • 11.10.17, 22:37
    Jesteś w ciąży więc możesz postarać się o zwolnienie lekarskie do końca ciąży i być z córką tyle czasu ile potrzebuje, obserwować ją ponieważ napisałaś, że zachowanie Twojej córki pogorszyło się po Twoim powrocie do pracy.
    Wiem, że ciąża to nie choroba ale w Twojej sytuacji... Przypuszczam, że i tak na te wszystkie badania bierzesz urlopy. Ja otrzymałam zwolnienie od samego poczatku ciąży.
  • 18.10.17, 10:45
    No cóż, jak czytałem tutaj podpowiadamy.pl/co-to-jest-autyzm-jak-rozpoznac-objawy-autyzmu-u-dziecka/ , jeżeli dziecko wcześniej mówiło normalnie, a potem nagle przestało, taki objaw może rzeczywiście wskazywać na autyzm. Najlepiej nie czekać, tylko udać się od razu do specjalisty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.