Dodaj do ulubionych

Czteromiesieczne niemowle- problem z zasypianiem.

31.08.17, 22:14
Drogie Mamy. Prosze poradzcie mi cos, bo juz nie daje rady. Moj niemowlak od jakiegos miesiaca ma ogromny problem z wieczornym zasypianiem. W ciagu dnia ma 3-4 drzemki. Zasypia albo sam np. w koszu, albo lulany w wozku. Czasami marudzi, ale z reguly usypianie nie trwa dluzej niz 10 minut. Natomiast wieczorami jest tragedia i musze cos z tym zrobic, bo mam jeszcze 2.5 latka i nim tez musze sie zajac. Maz z racji swojej pracy wraca bardzo czesto albo w nocy albo juz po tym, jak chlopcy sa w lozkach, wiec na druga pare rak nie moge liczyc. W ciagu dnia pilnuje czasu czuwania i niemowle ma 1.5-2 dwie godziny aktywnosci pomiedzy drzemkami. To samo przed wieczorna pora, kiedy ma isc spac. Wieczorny scenariusz niemowlaka: piers, przewiniecie, kilkanascie minut noszenia i "szszszszs" z nadzieja, ze usnie. Proba wlozenia do kosza, marudzenie, albo od razu wrzask. Znowu na rece i powtarzanie powyzszego z tym, ze tym razem probuje go uspic na moim lozku. Ten sam rezultat, wiec nadal nosze i lulam na ramieniu. On sie wierci i widac, ze chce spac i ze jest mu niewygodnie. Kolejne proby polozenia na lozku i podania piersi, ktora nie jest zainteresowany na tyle, zeby sobie " pomamlac"i tak usnac "na" niej. Wrzask. I tak przez godzine. Dzisiaj dostal smoczka ( trzeci raz w zyciu, wczesniej wypluwal). Myslalam, ze pomoze mu to usnac. Guzik. Ssal i sie wiercil. Musialam wyjac.
Jakies rady? Ja juz nie wyrabiam psychicznie wieczorami. Z gory dziekuje.
Aha, wczesniej zasypial po kilku minutach kolysania w koszu.
Edytor zaawansowany
  • 31.08.17, 23:39
    U niemowlaków nic nie jest na stałe.
    Eksperymentuj - skoro widzisz, że noszenie nie, to może wózek? Może położysz go na brzuszku, albo zawiniesz ciaśniej, żeby się nie wybudzał? Może przedłożysz okres czuwania przed nocą?
    Może połozycie się w łóżku we troje?



    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • 01.09.17, 11:38
    Miałam podobnie ze starszym - jak nic nie działało przy usypianiu wieczorem, a on płakał przez co najmniej godzine na moich rekach to nauczyłam go samodzielnie zasypiać na noc a potem na drzemki. Oczywiście najpierw pilnowałam czasow czuwania (trzeba prowadzić notatki ktore wprowadzają porządek), zastosowałam biały szum, zaciemnienie pokoju na prawie 100%, wymyśliłam rytuał, oddzielia pierś od zasypiania. Zajrzyj na bloga 'zdrowy sen dziecka' na wordpresie. U nas przy nauce zasypiania płacz trwał dużo krócej, już nie pamiętam ale to było ok kwadransa a ja siedziałam obok.
    Nauki zasypiania nie należy kojarzyć z zostawianiem dziecka samego w pokoju do zaśniecia w momecie wybranym przez dorosłego. To wymaga wdrożenia zasad higieny snu wiec o tym musisz pamiętać.

    Jeszcze wspomnę, że wiem jakie to trudne pilnować czasów z dwójką dzieci. Niedługo czeka mnie nauka młodszej córki ale najpierw czekam aż miną problemy z brzuszkiem (mam nadzieje że sie doczekam). Na szczęście córkę łatwiej odłożyć na noc (pilnuje czasów czuwania, ma ciemno i działa szum). My mamy trzy drzemki, czuwania w dzień 8,5h, rozkład dnia 2h -2h -2,15min - 2,15min, zaraz stuknie nam 5msc. Na noc kładę ok 18:30.
  • 01.09.17, 13:19
    > U nas przy nauce zasypiania płacz trwał dużo krócej,

    Nie wyobrażam sobie narażać dziecka na płacz przy zasypaniu sad
    Mam różnicę nieco ponad dwa lata, więc tez się gimnastykowałam.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • 01.09.17, 15:18
    A jak płakał 1,5h na rękach to nie był płacz przy zasypianiu?
  • 01.09.17, 15:25
    Tego też sobie nie wyobrażam...

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • 01.09.17, 16:17
    Też sobie nie wyobrażałam, że dziecko tak płacze ze zmęczenia ale nie zaśnie, a przy drugim dziecku nie wyobrażałam sobie, że może tak płakać z powodu kolek. Ale musiałam sie z tym zmierzyć, przepracować i znaleźć jakieś rozwiązania. Uprzedzam od razu, że w obu przypadkach przystawienie do piersi nie było rozwiązaniem.
  • 01.09.17, 23:04
    kanna napisała:

    > Tego też sobie nie wyobrażam...
    >
    Bo tego nie przeżyłaś, nie jesteś mamą takiego dziecka. Więc Twój komentarz (chodzi mi przede wszytkim o ten wcześniejszy) nic nie wnosi do dyskusji.
    Nie masz jak pomóc tej mamie, to lepiej nie pisz.
  • 04.09.17, 09:55
    Wnosi, bo pokazuje inne spojrzenie na temat. Moje dzieci tez płakały, ale po prostu szukałam sposobów, żeby je uspokoić.
    Na kolki nauka zasypiania też nie pomoże sad
    A czternastomiesięczniak potrzebuje obecności rodzica. Nie można go jej pozbawiać.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • 01.09.17, 12:27
    Dzieki. Bede probowac wszystkiego co polecilyscie i sprawdze strone.
  • 01.09.17, 16:14
    "piers, przewiniecie, kilkanascie minut noszenia i "szszszszs" z nadzieja, ze usnie."

    A nie możesz przewijać przed karmieniem? Czy jeszcze robi kupę po karmieniu? On się rozbudza tym przewijaniem.

    Ja bym radziła położyć się z dziećmi w jednym łóżku, i na leżąco karmić młodszego, równocześnie czytając starszemu książeczkę.

    No i jest możliwość, że dziecko akurat przechodzi skok rozwojowy, a wtedy się ciężko zasypia. Ja w takich okresach brałam dziecko do nosidła ergonomicznego, a jak było młodsze, to do chusty. I szłam na spacer. W twoim przypadku można zapakować niemowlaka do chusty, a starszaka do wózka i wyjść na spacer. To dobry relaks i zdrowe dla wszystkich. Ja tam się nie szarpałam z dziećmi, nie uczyłam zasypiania. W swoim czasie nauczyli się sami.

    --
    Pomóż Jędrkowi pokonać raka
  • 04.09.17, 09:51
    > Ja tam się nie szarpałam z dziećmi, nie uczyłam zasypiania

    I to jest zdrowe podejście smile

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • 04.09.17, 15:12
    Szanuje wypowiedzi rulsanki i to co tutaj napisała, ale Twoje kanna wynikają jednak z braku wyobrażenia o tym jak może być z innymi dziećmi. Są różne dzieci kanna. Dla nas właśnie szarpanie skończyło się jak zaczęłam wcześnie na nic odkładać synka samego do łóżeczka np o godz. 18. Byłam obok, głaskałam, jak płakał na odbicie podnosiłam i odkładałam. Wcale nie uważam tego za niezdrowe podejście bo gorzej było jak płakał godzine lub dłużej na rekach/przy piersi/na piłce - nie mam na myśli spania w dzień a właśnie usypiania na noc. W dzień jakoś to szło choć coraz gorzej, gimnastyki miałam co nie miara, a wózek, nosidło czy pierś w dzień nie zdawało egzaminu. I nigdzie nie napisałam, że na kolke nauka zasypiania pomaga.
    Najgorzej jest jak ktoś od razu odrzuca inne podejście niż własne sugerując w tym coś 'niezdrowego'. Chciałam naświetlić, że można inaczej i to może pomóc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.