Dodaj do ulubionych

Sen dwulatka

30.10.17, 22:58
O której wstają i zasypiają wasze dwulatki? Ile trwa i o której jest drzemka?

Mój syn zaczął rozciągać czasy czuwania do 6h, wydłuża drzemki do 1,5 h. Co nam daje nocki od 22 do 8... masakra.
Edytor zaawansowany
  • 30.10.17, 23:01
    Moj syn w tym wieku mial tylko jedna drzemke ok 2godz. Spac chodzil ok 20-20.30 i spal do ok 7.
  • 31.10.17, 07:31
    U nas po zmianie czasu 19:30-6:30 i jedna drzemka 2h po 13.
  • 31.10.17, 08:06
    Na dwa lata u nas drzemka była jeszcze ok 12.30, sen nocny jakoś 19-6.30, drzemka 1,5h. Wkrótce potem się zmieniło to drzemka ok 14, 1h 15 min, sen nocny 19.30-6.30.
  • 31.10.17, 11:01
    Mój czasem śpi w dzień a czasem nie - bywa zbyt zajęty big_grin . Jeśli śpi, to najwyżej godzinę. W nocy śpi ładnie, od 20:00-21:00 do 8:00-9:00.
  • 31.10.17, 11:06
    Moj ma 22mce. Sen nocny 20-21 do 6-7. W dzien drzemka ok. 1h mniej wiecej od 12.30.
  • 03.11.17, 14:12
    Znam ten bol. Skończyły sie wolne wieczory. Nasz młody uderza w kime 21:30 i spi do 7. W dzien drzemka max do 2 godzin.
    Jak sie ogarnie przestrzeń po uspieniu wieczornym to jest już 22 co dla mnie oznacza jeszcze gora godzine aktywności bo tez padam a i perspektywa pobudki o 7 nawet w wolny dzien nie nastraja optymistycznie.
    Najbardziej odpoczywam w czasie tej dziennej drzemki. Ale z tym tez już koniec bo wracam na pełen etat wiec drzemkę opeka z opiekunami. I w sumie fajnie bo prześpi czesc rozlaki, ale będzie mi brakowało tego oddechu.
  • 03.11.17, 17:28
    U nas tak samo w przypadku obu synów. Starszy mając 2 lata i 3 miesiące przestał spać na weekendzie. W placówkach cały czas śpi, co mnie wkurza, bo idzie spać o 22. Młodszy ma 20 miesięcy i widzę, że jeszcze przed drugimi urodzinami przestanie sypiać w dzień w domu. Obecnie wstaje o 6, jak śpi 2 h w ciągu dnia i przed 21 nie ma szans, żeby usnął.
  • 03.11.17, 19:15
    Jak starszy przestał sypiac w dzien to szedł wczesniej spac wieczorem? O plis napisz ze tak. Ja ze swojego dzieciństwa pamiętam ze sie przecież szlo spac po dobranocce.
  • 04.11.17, 07:56
    Mój najstarszy jak przestal spać w dzień (ok 1,5 roku) to usypial bez problemu przed 20. Jeśli spal później w przedszkolu to bujaliśmy sie wieczorem do 22.
  • 04.11.17, 12:08
    Tak i to w końcu oznaczało, że na weekendach mamy wieczór dla siebie, ale teraz na cztery lata wytrzymuje znów do późna. Jedyna różnica jest taka, że mówimy mu, że ma sam się sobą zająć, jak już młodszy śpi.
  • 04.11.17, 20:14
    Podziwiam panie placowkowe ze udaje im sie naklonic tyle dzieci na raz do snu. Jak one to robią? Mnie sie czasem jeden wymyka spod kontroli. Chodzi o to ze dzieci w plavowkach intensywniej spędzają czas i padają jak kawki?
  • 04.11.17, 22:27
    Moim zdaniem jest tu dużo sprzyjajacych czynnikow:
    - stały plan i rytuał, który rzadko rodzice w domu konsekwentnie zachowują,
    - większa determinacja przedszkolanek niż rodziców
    - naśladowanie innych dzieci

  • 05.11.17, 00:18
    U nas 6, 12.30-14.30, 19.30.
  • 05.11.17, 21:21
    Też, ale bardziej chodzi o to, że dzieci w placówkach (lub przy innych opiekunach) całkiem inaczej się zachowują niż przy rodzicach. Starszy długo zasypiał na rękach i że smoczkiem, a w żłobku bardzo szybko zasypiał całkiem sam na leżąco. Tak samo potem w przedszkolu, kazało spać, to kładł się, a w domu zawsze mamy walkę, gdy wiem, że jest zmęczony i przydałaby mi się drzemka. Choć ostatnio sam w końcu mówi, że idzie się położyć jak naprawdę pada.
  • 05.11.17, 21:23
    Tak samo mówią dziadkowie, że gdy nie ma nas z mężem, to dzieciaki są aniołkami, a gdy pojawiamy się na horyzoncie, to zaczynają się schody.
  • 05.11.17, 22:09
    Ostatnio mijałam wlasnie żłobek na parterze biurowca i oczu oderwać nie mogłam. Dwie ściany były ze szkla i widac bylo podłogę zaslana spiacymi maluchami, ze 20 ich bylo, zero zaciemnienia, no i ze środka widac tez na pewno i słychać zewnetrzna kolomyje. A budynek dla ułatwienia w bezposredniej bliskości dużego skrzyżowania. A wchodzisz na forum niemowlęce i czytasz wlasnie: Moje tylko przy okapie, moje tylko w chuście, moje tylko z cycem w paszczy itp.
    Nie czaje dlaczego natura nie wspiera/wzmacnia postawy opiekuńczej. Wręcz przeciwnie, nagradza "porzucanie".
  • 06.11.17, 15:39
    Ja to bym nawet chciała zobaczyć (choćby na filmikuwink jak mój zasypia sam w jakiejś placówce wink bo jakoś nie wierzę, że to możliwe. jeszcze nikomu nie udało się go uśpić inaczej niż w wózku/aucie (a i to nie zawsze jest możliwe..) .

    Mój się przemęczył chyba albo jakieś lęki separacyjne ma czy co innego.. w weekend i święta się porozjeżdżało i do ładu dojść nie mogę z tym spaniem.

    Serio to już oznaki niespania dziennego?? On jeszcze nie da rady, widzę jakie histerie są po 6h aktywności, to jak ma 12 wytrzymać?

  • 06.11.17, 20:59
    To jest przecież dosyć logiczne: w żłobku dzieci odkrywają, że świat nie kręci się wyłącznie wokół nich, uczą się współpracy i rytmu dnia, panie też mają inny autorytet niż rodzice + siła grupy. Z kim się bawić, skoro wszyscy śpią? Nie mieszałabym do tego natury smile Choć mój synek w żłobku nie spał nigdy, po prostu potrzebował zawsze mało snu. Gdybyśmy pozwalali mu spać w dzień, to w nocy szalałby do 23, co uważam za niezdrowe i szkodliwe dla całej rodziny. Kiedy dziecko nie jest już dzidziusiem, powinno wiedzieć, że jest godzina, po której ma już być w łóżeczku, nie hałasować i nie absorbować rodziców - nie musi spać, może np. przeglądać książeczki. To nie jest proste, ale uważam, że nieco dyscypliny w tym zakresie pozwala zachować równowagę w życiu rodziny - dość się już napatrzyłam przykładów małżeństw, które popadały w kryzys, bo kilkulatkom wolno było buszować po domu do północy (!). A rano dziecko jest nieprzytomne, o 12 już pada na twarz (stąd przekonanie, że bez 2- i więcej godzinnej drzemki się nie obejdzie) i koło się zamyka.
  • 06.11.17, 15:42
    bijout napisał(a):

    > Znam ten bol. Skończyły sie wolne wieczory.


    Oj boli to boliwink w dzień jest tak absorbujący i jojczący, a tu nawet wieczorkiem nie da odpocząć. Mąż szybciej usypia mimo drzemkowania z synemwink
  • 03.11.17, 17:11
    na pewno spal w zlobku od 12 do 14.. a w domu od 19.30 do 7...


    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • 05.11.17, 22:56
    Moj 2 l 7 m chodzi spac ok.19-19.30 i wstaje 6-7 rano. W dzien drzemka ok. 12:30 (2-3 godziny). Niestety znowu zaczal sie budzic w nocy.
  • 05.11.17, 23:12
    Synek 23 mce, spi od.okolo 19.30_20 do 6.30 okolo. W dzien drzemka.ok.2h od 12.30 do 14.30, jak nie ma to klade po 6, ale.to rzadko I dlatego ze wyraznie jest zmeczony. Do zlobka nie chodzi, jest w domu z babciami na zmiane. Niestety od.miesiaca budzi sie w nocy, musze przyjsc, dac chocby 30ml mleka, I sie polozyc z nim na duzum lozku, wtedy zasypia. Nie wiem, moze cos mu sie sni, ale juz bylo wspanialewink
  • 07.11.17, 21:13
    U nas było podobnie, synek też wydłużał czas czuwania i drzemka się przesuwała coraz później, z tym, że mój zawsze się budził dosyć wcześnie ok 7. Drzemka była ok 13.30-45 i praktycznie zawsze spał 1h15min. Jak coś się przesunął to go budzilam najpóźniej o 15. Ja jestem z tej frakcji, że rodzicom też należy się chwila wolnego wieczorem więc synek najpóźniej o 21 już spał.
  • 08.11.17, 07:10
    Ja mysle ze wszyscy rodzice sa z tej reakcji tylko dzieci niestety nie. Jeśli wczesniej zaczniemy proces kladzenia, usypiania to po prostu potrwa on dłużej a dziecior kimnie i tak przed 22.
  • 08.11.17, 07:18
    To chyba nie tylko kwestia kładzenia wieczorem, ale też wstawania rano. Jak dziecko wstaje o 6 to jednak większą szansa że pójdzie spać wcześnie niż jak wstaje o 8.
  • 08.11.17, 07:27
    Pewnie tak i tu wracamy do tematu placówek, bo ja nie mam potrzeby budzic młodego o 6 zeby wstal w złym humorze tylko pozwalam spac ile chce. A to zwykle do 7. Ale widze wyżej przykłady dzieci spiacych mniej wiecej do tej samej godziny a zasypiajacych kolo 20. Ale to pewnie już osobnicze cechy.
  • 08.11.17, 07:45
    A to juz znaczy ze za dlugo albo niepotrzebnie spi w dzien.
  • 08.11.17, 11:16
    Spi ile chce. Nikt go nie zmusza ani nie wybudza.
  • 08.11.17, 11:23
    No ale to juz Wasz wybor i takie sa jego konsekwencje, jezeli Wam to pasuje, to ok.
  • 08.11.17, 19:27
    I tak i nie. Na pewno nie jest naszym wyborem to ze spi w dzien. Ewidentnie jeszcze tego potrzebuje. Naszym wyborem jest natomiast to ze sen dzienny jest nielimitowany. Tylko ze te drzemki trwaja gora 2 godz i zwykle zaczynają się o 12-13 wiec wydawalo mi się ze nie jest to jakos extremalnie długo. No i fakt, ze mam opory żeby go wybudzać bo mysle ze jeszcze zdazy znienawidzić budzik.
  • 08.11.17, 20:33
    Budzenie to zawsze ryzyko u nas... jak ma mi potem marudzić pół dnia...
  • 08.11.17, 22:57
    Przeciez to marudzenie nie trwa wiecznie, jak sie przestawi, to mu przejdzie. A na marudzenie najlepiej wyjsc na dluzej z domu, biegowka, hulajnoga, cos z aktywnosci fizycznej, zeby wyprodukowac troche endorfin.
  • 08.11.17, 22:55
    Pytanie, czy te drzemki bylyby tak dlugie, gdyby sen nocny byl dluzszy. Ale to sie da sprawdzic tylko skracajac drzemki... Z doswiadczenia moich przyjaciol wynika, ze krotkie drzemki lub ich eliminacja zakonczyly problem zasypiania po 22. Choc, jak pisalam wyzej - jezeli dla Was to nie jest duzy problem, to nie ma przeciez obowiazku regulowania por snu smile ja bym sie po prostu inaczej wykonczyla, tez musze sie wyspac, a w wieczornym programie mam jeszcze cwiczenia i czas z mezem, ktorego widze dopiero wieczorami wlasnie. Choc nie, jadamy jeszcze ze 2 razy w tyg razem lunch w miescie, jakie to wspaniale uczucie! Randka we dwoje w srodku dnia smile
  • 08.11.17, 11:15
    A rytuały przedspaniowe nie pomagają? U nas szykowanie do snu zaczynaliśmy już o 20,była sprzątanie zabawek, kąpiel, potem czytanie bajek i spanie, zawsze w tej samej kolejności i mały praktycznie zawsze zasypiał o tej 21. No i ja pilnował żeby drzemka nie była za długa, uważam, że sen nocny jest ważniejszy.
    Mnie jeszcze ratuje to, że od jakiegoś czasu nie wstaje razem z synkiem, tzn on się budzi i idzie się bawić a ja sobie leżę i przysypiam. Oczywiście zawsze muszę wstać na chwilę przynajmniej 2 razy bo chce siku albo pić, ale generalnie mogę się spokojnie godzinkę dłużej wylegiwać 😁
  • 08.11.17, 11:16
    Źle się dziadostwo podpieło 😑 pisałam do bijout.
  • 08.11.17, 19:44
    Dzieki reirei za podpowiedz. Ten rytual jest chyba naturalny i podobnie przebiega w większości domow. Tez go mamy choc nie trzymamy się kurczowo, bo sa dni kiedy jesteśmy do pozna u znajomych, w sklepie albo gdziekolwiek indziej. I wiesz co, szybciej idzie jak wpdamy do domu tuz przed 21 (albo i po) i na chybcika opekamy wszystkie punkty programu. Jak się rytual celebruje to się siedzi z gowniarzem w wyrze i przy 15 książeczce zaczyna drgac powieka, a on: "inną, inną, inną" wink
    A ty konczylas drzemke dzienna sama po tej 1h15min? Czy on się sam wybudzał?
    Generalnie to ja znalazłam metode na szybkie wieczorne uśpienie i dzieliłam się nia z indjankiem: ojciec.
    To gdzie mam problem? No ja wiem, ze młody jak ma wybor to woli usypiac ze mna. Durna jestem ze nie ustapie calkiem pola tacie? Tak się slabo z tym czuje, ze się musze schować i udawac ze mnie nie ma, bo jak się pojawie na horyzoncie to nie ma przebacz: "mamoooooo!"
    A w ogole to jutro wracam do pracy na caly etat, wiec drzemka dzienna wypada calkiem spod mojej jurysdykcji. ciekawe czy cos się zmieni.
  • 08.11.17, 21:37
    U nas drzemka się sama skróciła. Ale bywało tak, że jak noc była kiepska albo mały obudził się wcześniej rano to robił sobie dłuższą drzemkę, a innym razem zasnął na drzemkę później i wtedy ja go wybudzałam o 15.
    Prawda jest taka, że można kombinować i próbować jakichś sposobów na zmianę snu dziecka ale jak się nie udaje to pozostaje tylko przeczekać. Za jakiś czas zacznie rezygnować z drzemki i znowu rytm dnia się zmieni.
  • 08.11.17, 21:48
    Tez tak to widze. Nie warto kombinować bo i tak sie niedługo zmieni. Jakas pociecha, ze niektórzy maja podobnie i jak sie nawzajem po ramieniu poklepiemy to jakos raźniej.
  • 08.11.17, 23:00
    Z niania raczej marne szanse na ograniczenie drzemki, bo przeciez jest wygodniej, jak dziecko spi wink A serio, to pilnuj o ktorej bedzie kladla synka na drzemke, jest roznica miedzy 12 a np. 15... I zdaj koniecznie relacje z powrotu na caly etat!
  • 09.11.17, 22:12
    Dzięki za zainteresowanie ashraf. Zaskoczę cie ( mnie tez zaskoczyło) - młody nie zasnal przy niani. Odczekal do mojego powrotu i odpłynął dopiero w drodze na zakupy czyli ok 16. O 17 wróciliśmy do domu i od razu zaczęłam go rozbudzać. Poszlo delikatnie i bez marudzenia, ale wieczor zaczynam znow o 22. Ja mysle ze życie jakos ta sytuacje wyklaruje. Tak podpowiada logika. Emocje mówią jak zwykle: Tak będzie już zawsze!? Chociaż widze ze kora i indjanek maja jednak bardziej przechlapane, bo mój w sumie współpracuje chętnie i radośnie tylko schodzi mu dłuuugooo.
    Jeśli chodzi o życie małżeńskie to u nas sytuacja specyficzna bo pracuje z mężem, wiec w sumie teraz znow zaczniemy jadac wspólne obiady, spotykać sie na kawę i takie tam.
  • 10.11.17, 10:25
    Przez pierwsze dni z nianią też nie zasypiała na drzemkę. Ustalą sobie swój rytm i się ułoży.
    Czasem brakuje mi cierpliwości, ale generalnie to nie jakiś wielki ryk, sprytem próbuje mnie podejść, więc bardziej mnie bawi wink pedagogicznie muszę się powstrzymywać i chichrać tylko w sobie wink
    A że wychowuje się dziecko przykładem, demonstruję jej zatem, jak zasypiać, na własnym! budzę się potem koło pięknie śpiącego dziecka big_grin
  • 10.11.17, 10:41
    Tez mi sie zdarzy zasnac dla przykladu wink Tylko, ze wtedy tez mam poczucie straconego wieczoru, bo jednak chcialoby sie miec jeszcze jakies zycie bez dziecka. Ale te wasze trojki faktycznie dlugo kaza na siebie czekac. My wygladamy piatek. Mlody ma rowne 2 lata.
    Z zasypianiowych koszmarkow chyba najgorzej wspominam wlasnie ucieczki z lozka. Pozwalalam mu wtedy siedziec tam dokad zwial z10-15 min, bo wciaganie go na sile do wyra nigdy nie bylo skuteczne. Na szczscie chwilowo tego nie robi.
  • 10.11.17, 11:47
    Ja wstaję do pracy na 7ą, więc zwłaszcza pod koniec tygodnia odpuszczam wyrzuty nt marnowania czasu na sen wink a i mąż często późno wraca, to mi nie żal wspólnych wieczorów.
    Z łóżka nie pozwalam uciekać, obezwładniam przytulasem, turla się pod moją ręką ale w poziomie smile
    Każde zęby miała z dużym opóźnieniem, ale oprócz podgryzania przy karmieniu, bez większych przypadłości. Nadrabia włosami, żal obciąć a już za łopatki sięgają smile
  • 08.11.17, 19:56
    U nas rytuały są od bardzo dawna, bardzo rzadkie są odstępstwa (kilka razy w roku) i na porę zasypiania to nijak nie wpływa. Synek może przez 2-3 miesiące chodzić spać i zasypiac o tej samej porze, aż nagle przychodzi dzień zmiany, spada mu zapotrzebowanie na sen i trzeba nowej "optymalnej" pory szukać.
  • 08.11.17, 20:25
    Dokładnie tak to u nas wygląda jak piszesz bijout. Identycznie!!! smile
    Oczywiście rytuał jest i co z tego. Młody zaczyna walczyć już przed kąpielą - po prostu nie chce iść. Potem zapala światło. Książkę inną, inną. Potem się nudzi i chce autko. Potem to już wymyśla, chce wyjść z sypialni. Histeria pod drzwiami żeby go wypuścić. Ewidentnie jakaś zmiana się szykuje bo aż takich problemów nie było dawno.
    Nasz ostatni patent na zatrzymanie młodego w łóżku jest mocno niepedagogiczny ale już nic innego nie działa. Poprostu gdy widzę, że to TEN graniczny moment włączam Reksia na komórce i wystawiam cyc.

    Włączanie tu taty a raczej wyłączenie mnie z momentu samego zasypiania nie przejdzie. Tata kąpie, i odprawia te wszystkie obrządki uszy, zęby itd, ja się szykuję też do snu w tym czasie.


    To co mnie zastanawia to wybudzać czy nie, by jednak ten nocny sen był wcześniej. Ostatnio naprawdę taki dziwny tryb młodemu nie służy. Mieliśmy raz pobudkę z rykiem o 4 i raz o 1:30. Dwie godziny jakiegoś lunatykowania bo inaczej tego nie nazwę. Chyba przemęczenie? W dzień też z młodym dojść do ładu nie możemy. Ciągle na ręce, więcej piszczy i marudzi. Na cycu wisi jak nigdy. Do łazienki nie mogę pójść. Masakra. A może to jakaś faza lęków separacyjnych i dlatego tak bardzo spać nie chce chodzić?
  • 08.11.17, 20:31
    Ale dziś jest święto bo zasnął przed 20 !! smile (drzemka była w wózku, wcześnie padł i na krótko).
  • 08.11.17, 21:52
    U mnie tez bajer bo punkt 21 wyszłam od niego. Drzemka tez byla śladowa bo w aucie.
  • 09.11.17, 13:26
    Oj bijout, zeby z tej rozpusty rodzenstwa nie bylo, bo znów nie pośpimywink)
  • 09.11.17, 09:23
    Oj, łączę się w bólu przy usypianiu. Jak już mi się wydaje że zasnęła na dobre przy piersi, nagle oczy jak 5zł, złapała nieco odpoczynku i zaczyna się festiwal zachcianek... Siku, kupa, MNIAM, bajka, tata (oczywiście kiedy jest jeszcze w pracy i nie może przyjść, gdy jest w domu,to jest papa tacie i koniec tematu smile))), ucieczki z łóżka, ech! Chyba po zmianie czasu się zaczęło. 25 m-cy, śpi teraz od 21 do 6, w weekend do 7 bo dosypia ze mną, drzemka 2h około 13tej. Obudzona wcześniej z drzemki marudzi do wieczora.
    Jeszcze ząbkowanie podejrzewałam bo wyszły czwórki, czas na trójki ale nie ma ich i nie ma smile
  • 09.11.17, 13:34
    Heh, u nas w sypialni już prawie wszystkie żarówki powykręcane bo ciągle tylko " zapali, zapali", a tak tylko " nie dzia" (nie działa) i spokójbig_grin

    Na zęby też czekamy, ale coś nie widać piątek, chociaż od dawna młody coś bardziej mnie podgyza..
  • 11.11.17, 21:44
    Cześć indjanek, pamiętam Cię z forum kp, mamy dzieci w tym samym wieku smile moj syn wstaje między 7 a 8, koło 12 idzie spać na 1,5-2h. Wieczorem zasypia przed 21. Trochę późno jak na moj gust, ale od około 1,5 miesiąca nie jestem go w stanie uśpić wczesniej.
  • 13.11.17, 14:00
    Hej, miło, że pamiętaszsmile co u Was, kp jeszcze?

    To mi się wydaje ciekawe, że po drzemce tyle wytrzymują dwulatki, mój ostatnio ponad 7h! A przed drzemką przy 6 już histerie więc nie da się zrezygnować ze spania w dzień.
  • 13.11.17, 15:55
    U mnie było dokładnie odwrotnie, dłuższy czas czuwania przed drzemka a po bardzo krótki.
  • 13.11.17, 21:00
    Tak, karmimy się i końca nie widać smile
    Mój już czasem zaczyna ziewać i trzeć oczy po 3 godzinach od porannej pobudki, a po drzemce to mógłby dlugo brykać smile
  • 13.11.17, 22:52
    No to mamy rekord.. jeszcze nie śpi sad
  • 14.11.17, 08:39
    Trochę Cię nie rozumiem. Z jednej strony narzekasz że późno zasypia ale jak dostajesz rady aby wcześniej budzić go rano i skrócić drzemkę to nie bierzesz ich pod uwagę. Moim zdaniem to jest jedyna możliwość aby dziecko wcześniej zasypiało na noc. Moj syn ma podobnie. Pierwszy czas ma krótszy drugi dłuższy. Ma 20 miesięcy śpi wstaje 7 rano, drzemka ok. 1.30. Na noc zasypia ok. 20 czasem później czasem wcześniej. Myślę że jak będzie miał 2 lata to może się zdarzyć że będzie zasypiał o 21... U mnie jednak priorytetem jest to aby mieć czas wieczorem dla siebie a druga sprawa jest taka że sen nocny jest bardziej wartościowy dla dziecka niż dzienny. Dlatego na Twoim miejscu zrobiłabym tak. Zaczęłabym budzić wcześniej o 6.30 lub 7 rano. Później drzemka 1.30 h jeśli nadal miałby kłopot żeby zasnąć w okolicach między 20 a 21 to skróciłabym drzemkę do 1h. I na kwestia to nadmiar bodźców. Nie wiem czy włączacie przy dziecku telewizję, dajecie słodkie jedzenie na kolację czy owoce one też utrudniają zaśnięcie.
  • 14.11.17, 08:57
    I żeby nie było że narzucam jedyne słuszne podejście- moja przyjaciółka ma synka prawie 3 latka. Też mu się tak porozciągały jakiś czas temu czasy że wieczorem bardzo późno zasypia, ale kiedy jej zapytałam o to o której wstaje rano to też śpi dość dlugo. Zasugerowałam że to pewnie przez to, a ona odpowiedziała że tak jest jej wygodnie bo rano sobie wstaje i pisze doktorat. Więc rozumiem ją i jej wybory. Także to kwestia Twojej decyzji jaki schemat jest dla Ciebie wygodniejszy.
  • 14.11.17, 09:05
    Ja tez mam koleżankę, której dwu i pół latek chodzi spać o 23, wstaje co prawda dosyc wcześnie, ale śpi w dzień ok 3h. Taki układ im pasuje. Dziecko nagle nie zacznie spać więcej niż potrzebuje.
  • 14.11.17, 17:48
    mama_mil napisał(a):

    > druga sprawa jest taka że sen nocny jest bardziej wartościowy dla dziecka niż dzienny.

    A skąd to wiadomo?
  • 14.11.17, 22:38
    Biologia - dzieci w trakcie snu rosną, w nocy wydziela się największa ilość hormonu wzrostu wydzielanego przez przysadkę. W nocy mózg porządkuje też dane z całego dnia (dziecko się "uczy"). W tej książce jest sporo o przewadze snu nocnego nad dziennym septem.pl/ksiazki/mamie-na-ratunek-usypianie-dziecka-cynthia-macgregor,mamrat.htm
  • 14.11.17, 22:52
    Ok dzięki. Chociaż jestem sceptyczna. Jak śpią w dzien to nie rosną? Mój synek zawsze w górnych centylach wink Nie porzadkuja sobie mysli? Jak śpią w dzien, znaczy ze tego potrzebują. Nie wierze ze ten sen ma mniejsza wartosc. Wierze ze pełni inna role. Moze jeszcze nie do końca rozpoznana.
  • 14.11.17, 23:06
    Nikt nie twierdzi, że sen dzienny nie jest potrzebny. Jest niezbędny do pewnego wieku. Jednak podstawą wypoczynku jest regularny sen dzienny i nocny, który rozpoczyna się o przyzwoitej porze. To już nie kwestia wiary lecz nauki i tego jak funkcjonuje organizm. Po prostu pewne funkcje organizmu są zarezerwowane na godziny nocne.
  • 16.11.17, 18:42
    No wlasnie ja nie wierze w naukę wink Wierze w genialne mechanizmy naturalne, które próbujemy zrozumieć i opisać. Ale niezależnie od tego ona sa jaki sa. I tak: Mm nigdy nie będzie lepsze niż cycowe, cesarka niż poród naturalny, a sen sterowany niż spontaniczny.
    I zeby nie bylo: Super ze jest opcja cc, mm i budzenia dziecka kiedy nam pasuje. Aczkolwiek ja uwazam ze dziecko naprawdę zadba o swoje potrzeby snu dziennego czy mocnego w lepszy sposób niż my planujac je zgodnie z super mądra książka.
  • 14.11.17, 22:19
    Delikatnie go wybudzam. Drzemke skróciłam dziś do 1:15. O 8:40 rano budziłam. Teraz nie śpi jeszcze.
  • 14.11.17, 22:33
    Ja widze, ze mój interes rzadko pokrywa sie z interesem dziecka. Starsza jestem i mądrzejsza wiec ustępuje wink
  • 14.11.17, 22:52
    Co do TV - nie mamy. Przed snem czasem ogląda świat małego ludwika i reksia na komórce - jako deska ratunku, gdy już nic nie zatrzyma go w łóżku.
    Na kolację najczęściej je owsiankę z suszonymi owocami, ok 19-20.

    Nie sądzę by jedno i drugie miało istotny związek.

    Raczej okres przejściowy, zmiana zapotrzebowania na sen. Już kolejny dzień czasy czuwania ok 5:30/7:30. Nigdy nie miał tak długich drzemek, chyba odsypia za krótki jednak sen nocny?
  • 15.11.17, 22:21
    Hej indianek jeszcze tak ci chciałam ewt podpowiedzieć ze w ramach drzemki dziennej moze wyprowadz młodego na spacer w wozku. Mojemu zimno i telepanie szybciutko odcina prąd. W ten sposób można wymusić drzemkę o konkretnej godzinie np 12-13 zeby do wieczora sie zmeczyl.
  • 18.11.17, 14:06
    Tak, to działa jak nie leje. Ostatnie 3 dni były super. Tylko młody też ostatnio jakoś na dwór iść nie ma ochoty, nudno muwink woli autem.

    Jakoś kombinujemy. Raz się udaje raz nie.
    Nocki się pogorszyły. Młody coś przeżywa.
  • 18.11.17, 15:39
    U nas tez niezbyt. Jak zaśnie przed 22 to już dobrze. A no i gdzieś sie wyżej przechwalalam ze mniej odstawia niż twój i kory. Oficjalnie odszczekuje. Trzymaj sie! Podziwiam ze jeszcze cały dzień z nim wytrzymujesz.
  • 20.11.17, 11:17
    19 miesięcy, od dawna jest 1 drzemka 30-40 minut, która przypada na czas w żłobku ok. 11-12.
    Chodzi spać koło 19, wstaje o 7. W międzyczasie 3-4 pobudki.
  • 20.11.17, 19:33
    Synek prawie dwa lata, bez dwoch tygodni. Od okolo 14miesiaca zycia spal cala noc, od okolo 19.30 do 6.30. W dzien drzemka ok10-12, od wakacji od okolo12-14. W domu z babciami. Noce przesypial w znakomitej wiekszosci, mimo ze do 19 miwsoca zycia byl kp. Natomiast od dwoch miesiecy co noc pobudkasad podejrzewam piatki ale zeby az tak dlugo?
  • 02.01.18, 21:49
    Indjanek, a jak u Was ze spaniem? Cos sie pozmieniało?U nas ostatnio coraz częściej drzemka wypada. Zasypia wtedy wieczorem koło 20, migiem. Jak jest drzemka w ciągu dnia - bo wcześniej wstał albo widzę, że zmęczony i bedzie miał problem z dotrwaniem do wieczora - to pozniej walczę nawet 1,5 h i zasypia najczęściej koło 21.30. A mnie trafia, delikatnie mówiąc. Widzę, ze brak drzemki rekompensuje sobie dłuższym snem nocnym. Czy z drzemka w ciągu dnia czy bez - śpi mniej więcej 12h na dobę.
    Chyba bym wolała, żeby już całkowicie zrezygnowal z dziennego spania, ze względu na te późniejsze ciężkie wieczory. No ale sa dni, że jeszcze tej drzemki potrzebuje.
  • 02.01.18, 22:23
    Nie pocieszę, tak już będzie dopóki dziecko całkiem nie przestawi się, a to może długo trwać. Mój starszy zrezygnował ze spania na weekendach mając niewiele ponad 2 lata, w żłobku cały czas spał. Na 2,5 roku zabrałam go ze żłobka na wakacje i to był bardzo ciężki czas, bo nie chciał w ogóle spać za dnia, ale z kolei często wpadał w histerię ze zmęczenia i co kilka dni musiał dospać w ciągu dnia. We wrześniu rok temu poszedł do przedszkola i w przedszkolu cały czas śpi. Teraz ma cztery lata, a mnie trafia, że na tygodniu idzie wiecznie spać koło 22 sad Nikt go nie zmusza do snu, ale jak wszyscy się kładą, to i on się dostosowuje.
  • 03.01.18, 08:38
    Nie musi by też tak źle, u nas mimo że wcześniej były wieczne problemy ze spaniem przestawienie na jedną drzemke poszło bardzo gładko, ok 2,5 roku synek przestał zasypiac na drzemki, po paru dniach zaczął buntowac się przy kładzeniu i już tak zostało, ma drzemke z raz w miesiącu jak ma z jakiegoś powodu kiepska noc i wtedy sam na te drzemke potrafi pójść. Od kiedy nie ma drzemki zasypia wieczorem momentalnie ok 19 (rano wstaje ok 6-6.30).
  • 03.01.18, 10:31
    Oj to to smile)
    U mnie wygląda to dokładnie tak samo! Albo dziecko bez drzemki, idące spać 19-20 (juuuupiii) albo wyspane w dzień, w formie do 22ej... 27 m-cy za chwilę.
    Bez spania bywa bardziej skłonna do wściekania się o wszystko, ale co mi po anielskim słodziaku angażującym do późna? A ja muszę wstać przed 6tą, buuu wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.