Dodaj do ulubionych

Pomocy zasypianie 2,5 latka

07.01.18, 22:50
Mam dosc swojego dziecka tzn. wieczorow kiedy przychodzi pora snu. Zasypianie trwa 1-2h. Jest 22.37,a dziecko nie spi. Dzisiaj wstala o 8.20. W ciagu dnia od 14 do 15.15 drzemka i po 20 zaczelymsy sie myc, jesc kolacje i polozyla siecdo lozka z tata bo z nim generlanie szybciej zasypia. Ale najpierw jest czytanie ksiazek, po 21 slyszac dalsze czytanie bajek weszlam i polozylam sie obok ( nie zasypia sama tzn w zlobku tak bez problemu zasypia w dzien i si tam ok. 1,5h, alecwieczory i weekendy to dla mnie katorga) z nadzieja ze szybciej zasnie,ale zaczely sie pytania, wiercenia i ogolnie proces zasypiania, ale to takie lezenie i wiercenie z zamykaniem i otwieaniem oczu. O 22 zdenerwowana wyszlam ale po pol godzinie slyszac ja dalej ze sie wierci i kopie nogami( maz spi) weszlam, polozylam sie obok ale w koncu zirytowana wlozylam ja do lozeczka i wyszlam. Po 5 minutach sama zasnela. Nie wiem juz co robie zle.Za niedlugo na swiecie pojawi sie drugie dziecko,a ja nie potrafie poradzic sobie z jednym. Jakies rady?
Edytor zaawansowany
  • amiralka 07.01.18, 23:07
    Znam ten problem. Nie dałoby się drzemki przesunąć na wcześniejszą porę, a nawet skrócić? U nas pomogło to, że synek po prostu przestał zasypiać na te drzemki. Kładłam go bardzo wcześnie. Piękny czaswink
  • asiak103 07.01.18, 23:29
    Hm, czasani robie weekendy bez drzemkibi nie klade,ale nie zawsze sie tak da, bo jest strasznie zka albo zasnie po 16 na podlodze jak ostatnio. W tygodniu bez drzemek sie nie da bo w zlobku spia wszyscy, a moja cora jak zasnie w dzien to trzeba ja wybudzac zazwyczaj z wielkim trudem i placzem ( w zlobku drzemka max. do 14 i wiem ze czesto jest budzona z niej,a wieczorem szaleje do pozna,a rano nie moge dobudzic i tak kolo sie zamyka)
  • rulsanka 08.01.18, 11:36
    a wieczorem szaleje do pozna

    Bo jest przemęczona i przebodźcowana. Kładź wcześniej, zanim zaczną się wygłupy. Moi jak przekroczą pewną magiczną granicę, to szaleją na maksa i nawet do 2 w nocy by nie spali.
  • camel_3d 10.01.18, 08:04
    o 14 drzemka..faktyzcnie pozno...

    mlody mial drzemke od 12.30 do 14 (MAX)...

    Ale mial wogole inny tryb dnia..

    o 11.30 obiad.... o 14.30 poobiadek. o 16 do domu big_grin
  • nunia01 08.01.18, 01:11
    Z moją mamy identycznie. Dzisiaj zasnęła po 23. Drzemka zazwyczaj w okolicach 14 - 16, od 1,5 do 2 godzin, ale potrafi przespać i 2,5 godziny i nie daje się obudzić. Jak nie uśnie o 14 to potrafi paść o 17 i pójść spać o 24:30 (wczoraj). I ze mną i z tatą jednakowo kiepsko. I po zabawach wyciszających i po wybieganiu wieczorową porą. Póki co dwa razy bez drzemki w dzień poszła spać o 19 i pospała do 8 rano (tak by było świetnie). Zazwyczaj wstaje między 7 a 8, jeśli jest weekend to oczywiście wcześniejsmile Nie mam pomysłu. Tyle, że staram się nie denerwować. I jak ja nie usypiam to staram się nie interesować czy pierwszy padł tata czy dzieckosmile I to jedyna rada, którą mam - jeśli ktoś ma lepsza to chętnie skorzystam.
  • mama_mil 08.01.18, 04:21
    Byl tu już niedawno taki wątek. Problem wynika z tego że dziecko potrzebuje coraz mniej snu. Czyli trzeba budzić wcześniej rano. Ja np. budzę o 7. No i drzemkę popołudniu można wtedy zrobić jak najwcześniej no i oczywiście budzić po jakimś czasie np. po godzinie. Wszystko da się wydedukować metodą prób, wcześniej budzić wcześniej kłaść spać i mało snu w dzień. No i bodźce w ciągu dnia. Bardzo pobudza tv, komórka ekran. Także trzeba z tego zrezygnować zupełnie.
  • ela.dzi 08.01.18, 07:56
    My zrezygnowaliśmy z drzemki i było super.
  • ela.dzi 08.01.18, 07:59
    A w placówce dziecko spało i wieczorem szło spać odpowiednio później. Weekendy bez drzemki były super, w końcu wieczór dla siebie.
  • ela.dzi 08.01.18, 08:00
    My zrezygnowaliśmy z drzemki w momencie, gdy miał pojawić się młodszy i to nam bardzo ułatwiło sprawę. Nie trzeba go było usypiać za dnia, gdy pod opieką było jeszcze niemowlę.
  • leni6 08.01.18, 08:18
    Jak będzie wstawala rano o takiej porze to nijak tego nie przeskoczysz, spadlo jej zapotrzebowanie na sen, ma drzemke w dzień. U nas godziny wstawania i kładzenia były znacznie wcześniejsze, ale problem długiego (ok 1h) zasypiania na noc rozwiązała dopiero rezygnacja z drzemki (synek sam zrezygnowal).
  • mamaafg 08.01.18, 09:27
    Nic nowego nie napiszę, bo i nic innego nie da się zrobić poza rezygnacją z drzemki. Też mam dwuipollatka i czesto juz nie ma drzemki i wtedy zasypia okolo 19. Natomiast jesli ma drzemke (nawet krótką) to bujamy się z nim nieraz do 23, co dla mnie jest koszmarem. Jestem wykonczona i rozdrazniona. Tez jestem w ciazy i nie ukrywam, ze drzemka w ciagu dnia dawala mi chwile wytchnienia, ale jednak doszlam do wniosku, ze wole sie przemeczyc i miec wolny wieczor. Minusem wczesnego spania nocnego u mojego synka są częste nocne pobudki, ale tak jest od zawsze, więc chyba przywykłam. Kiedy chodzi spac pozniej, tez sie budzi, ale rzadziej. W przedszkolu nie spi, bo tak ustalilam z paniami. Zreszta konczy o 13, wiec musialabym go wybudzac zeby zabrac do domu. No i na pewno pomocne jest maksymalne "wybieganie" dziecka. Jak siedzimy caly dzien w domu zasypianie tez jest ciezkie, nawet bez drzemki. Zycze sily i łacze sie w walce wink
  • rulsanka 08.01.18, 11:33
    Moim zdaniem zabranianie dziecku 2,5 letniemu spania w przedszkolu to jakieś okrutne nieporozumienie. Dzieci w przedszkolu bardzo się męczą i potrzebują tego snu. To maluszek! W domu jest inaczej, bo nie ma tylu bodźców.
    Niezależnie od drzemki, czy jej braku próbuj kłaść synka spać koło 19. Zobaczysz, że będzie spał spokojniej i dłużej.

    "Zreszta konczy o 13, wiec musialabym go wybudzac zeby zabrac do domu."

    A nie możesz odbierać po drzemce? Zdrowy sen to podstawa odporności. Ja zawsze chciałam, by moje dzieci spały w przedszkolu, i uważam, że między innymi dlatego nie chorowały.
  • mamaafg 08.01.18, 12:43
    Spokojnie. On wcale nie chce spac w przedszkolu, dla niego 12 to za wczesnie co zreszta panie same stwierdzily i nawet juz go nie klada. Bawi sie z tymi niespiacymi dziecmi. Oh jak ja lubie takie czepliwe mamuski.
  • rulsanka 08.01.18, 14:28
    "W przedszkolu nie spi, bo tak ustalilam z paniami ."

    To nie śpi bo tak ustaliłaś, czy śpi, bo nie jest śpiący?
  • mamaafg 08.01.18, 12:45
    I nie, nie moge go po 13 odbierac bo takie sa zasady w jego przedszkolu. A o 19 nie poloze go spac kiedy ma akurat drzemke i budzi sie o 16 bo to jest calkowicie niedorzeczne.
  • rulsanka 08.01.18, 14:29
    Jeżeli w przedszkolu nie śpi, bo nie potrzebuje snu (rzadko, ale zdarza się to) to rzeczywiście kładzenie na drzemkę w weekendy jest bez sensu. Bo dom męczy nieporównanie mniej niż przedszkole.
  • amiralka 08.01.18, 21:11
    Moje dziecko w wieku 2,5 roku zaczelo pelne dni w zlobku i ani raz nie zasnelo do drzemki.
  • rulsanka 08.01.18, 22:46
    Jak wyżej napisałam: "rzadko, ale zdarza się to". Większość maluchów tego snu potrzebuje w przedszkolu i żłobku. A powodem niezasypiania jest to, że panie nie potrafią stworzyć odpowiedniej atmosfery, zapewnić wyciszenia i poczucia bezpieczeństwa. U nas panie dosłownie kołysały dzieci na rękach, nie tylko w żłobku, ale i w przedszkolu. Okna były zasłonięte, panowała cisza. Ewentualnie kołysanki lub muzyka klasyczna. I dzieci spały. I nie chorowały.
    Natomiast zabranianie dziecku spania, gdy jest senne, w imię swojej wygody - jest dla mnie niezrozumiałe.
  • carmelita81 09.01.18, 08:50
    W przedszkolu córy nie ma spania nawet w 3latkach. Dlatego odbierałam ją po obiedzie wracałyśmy do domu i szła spać. Też się dziwię jak słyszę źe 2-3 latek nie śpi w dzień ale dzieci są różne i nie wszystkie mają takie samo zapotrzebowanie na sen. Dla mnie te drzemki to była właśnie wygoda bo miałam czas dla młodszej wówczas niemowlęcia. A wieczrem starsza owszem nie zasypiała w 5 min ale od ukończenia roku nie potrzebowała towarzystwa do zasypiania więc i tak wieczory mieliśmy z mężem dla siebie.
  • leni6 09.01.18, 10:00
    Moje dziecko akurat zrezygnowało z drzemki jak poszło do przedszkola (po kilku tygodniach), było kładzione na te drzemke nadal (odbierane z z przedszkola przed drzemka), spędzalo w łóżeczku odpoczywając ok 1h, ale przestało zasypiac. W sumie było odwrotnie w zasadzie, bo jak siedział w domu to zasypial, ale to wynikało z tego że siedział w domu bo był chory, zasypial tylko na początku, póki goraczkowal.
  • indjanek 13.01.18, 22:42
    A jak to wyglądało dokładnie z rezygnacją z drzemki? Jak nie zasnął dajmy na to o swojej porze to nie padał dwie godziny później podczas zabawy itp? Od którego momentu wiedzieliście że już nie potrzebuje spać? Jest jakaś zasada o której najpóźniej może zacząć się drzemka?
  • leni6 15.01.18, 21:50
    Mój generalnie nie padał, chyba że jechał samochodem (a to mu się rzadko zdarza), wieczorem kladlam 18.30. Zdarzyło się z raz czy dwa że był na tyle marudny że go położyłam później jeszcze na drzemke (ok 15).
  • amiralka 16.01.18, 16:10
    Ja planowalam tak dzien, ze kolo 16-17 koedy przypadal kryzys bylismy na dworze. I nie w wozku/samochodzie. O tej porze staralam sie za wszelką cene drzemki juz uniknąć. Czasem kladlam spac na noc po rytuale juz o 18. Tak pozna drzemka rozwalilaby mu caly wieczor i konsekwencji następny dzień.
  • leni6 16.01.18, 17:34
    U nas pozna drzemka nic nie rozwalala, zawsze jeśli była drzemka to synek zasypial tak samo niezależnie o której ta drzemka była.
  • rulsanka 08.01.18, 11:28
    po 20 zaczelymsy sie myc, jesc kolacje

    Najpierw powinna być kolacja, nie później niż o 19. Bez cukrów prostych, nie jakieś kaszki na mleku!
    Potem mycie i w łóżku powinna być najpóźniej 20 (a wręcz 19.30). Wbrew pozorom wcześniej położone dziecko szybciej zasypia . Późna kolacja dostarcza energii i niepotrzebnie pobudza. Kolacja powinna zawierać białka, tłuszcze, warzywa, ale żadnego cukru.
    Drzemka moim zdaniem nie jest u was problemem, bo jest dość wcześnie.
    A - u mnie dzieci obudzone z drzemki były marudne i wcale nie zasypiały lepiej wieczorem. Zawsze dawałam spać ile potrzebowały. A jak miały problemy z zasypianiem, to kładłam wcześniej spać. To się sprawdzało.
  • asiak103 10.01.18, 23:03
    W ogole u nas z jedzeniem roznie. Bywa tak bardzo czesto ze lezac w lozku prosi mleczko i placze wiec mam nie dac? Bez przesady. Staram sie ja odzwyczajac od tego mleka/ kaszki ale roznie bywa. I tak pije wtedy w butelce tak samo rano krzyczy o kasze wiec daje niestety.
  • rulsanka 10.01.18, 23:11
    Mleko może wypić (potem mycie zębów), ale najlepiej bez dodatku kaszki.
  • indjanek 12.01.18, 20:42
    Kolacja powinna zawierać białka, tłuszcze, warzywa, ale
    > żadnego cukru.

    A co dawałaś na kolację dwulatkom?

    Mój nie je mięsa, nabiału, jajek (czasem rano zje - jak jest bardziej wypoczęty ma lepszy humor).

    Masz na myśli biały cukier czy wszystkie węglowodany? Kasze, np jaglanka czy owsianka też nie? Albo kanapka z masłem lub masłem orzechowym?
  • rulsanka 13.01.18, 10:09
    Przede wszystkim bez cukrów prostych i syropu glukozowo-fruktozowego.
    Szczerze mówiąc nie pamiętam, co dawałam dwulatkom. Na pewno nie jedli kaszek takich słodzonych. Wydaje mi się, że jedli zupę albo np. jajecznicę, starszak lubił francuskie tosty.
  • kiddy 15.01.18, 19:56
    Spokojnie podałabym owsiankę z tartym jabłkiem, może być na wodzie lub mleku roślinnym. Moja córka jest na diecie bezmlecznej, ma 16 miesięcy. Na kolację dostaje często mannę na Nutramigenie, owsiankę z jabłkiem, czasem kaszkę kukurydzianą, ugotowaną przeze mnie. Można też dać kanapkę z pastą warzywną (np. z soczewicy) albo jajeczną.
  • carmelita81 08.01.18, 17:10
    Nasuwają mi się jedno - potrzebuje towarzystwa do zasypiania? Musisz być Ty albo mąż? bo jest duże prawdopodobieństwo że wasza obecność ją dodatkowo pobudza. Nawet jeżeli rzeczywiście musi ktoś koło niej być to niech to już będzie jedno z was aż zaśnie bo takie zmiany też ją na pewno nakręcają.
    Moje dzieci od zawsze zasypiają same rożnie to bywa czasem w 15 min czasem dłużej ale w łóżku jest na tyle "nudno" że nie pozostaje nic innego jak spać smile
  • amiralka 08.01.18, 21:09
    A moj syn zawsze pozostawiony sam do spania, czekal wrecz godzinami na sen. Teraz to sam chce zasypiac sam, ale tak go to nakręca, ze zasypianie zajmuje mu nawet 2h.
  • ela.dzi 09.01.18, 08:51
    U nas tak samo, syn zostawiony sam albo czeka na kogoś albo wstaje i prosi, żeby przyjść do niego. Jak musi sam zasnąć, gdy jest tylko jeden rodzic i ludzi uśpić młodszego, to prosi o zapalone światło i otwarte drzwi, a i tak przeważnie leży i czeka.
  • rb_111222333 09.01.18, 00:15
    Ja pitole, myślałam, że jak dziecko jest starsze to da radę się z nim dogadać, że ma trochę spokojnie polezec, ale tym wątkiem odebrałyscie mi nadzieję. Moja córcia ma 2 lata, i jeśli jestem z nią sama, to wstajemy koło 6-7, drzemka jest o 11 i o 19 już śpi. Jak zajmuje się nią moja mama, to drzemka wypada później i nie ma bata, żeby córeczka zasnela wcześniej niż o 20:30-21. Te wieczory to dla mnie masakra, zwłaszcza, że mała nie daje się usypiac tacie, tylko ja mogę to robić.
  • leni6 09.01.18, 07:28
    Ile trwa ta drzemka z babcią? Jak na dwulatke to bardzo późno chodzi spać. Mój prawie trzylatek potrafi położyć jeśli jest to sporadyczne, np jednak ma drzemke i przez to godzinę zasypia, ale nie dzień w dzień.
  • rb_111222333 09.01.18, 09:53
    Pewnie około godziny - półtorej. Ze mną też tyle śpi, tylko wcześniej zasypia i wtedy nie ma problemu. Martwią mnie te późne godziny pójścia spać, ale nie potrafię jej spacyfikowac wcześniej.
  • carmelita81 09.01.18, 08:55
    Ja wogóle nie rozumiem konieczności usypiania 2 latka. Moje dzieci od ukończenia roku zasypiają same i dzięki temu mamy z mężem wieczory dla siebie. U 2 latka to już jest kwestia przyzwyczajenia że musi ktoś go usypiać...
  • rb_111222333 09.01.18, 09:50
    Być może, ale moje dziecko zawsze było chętne żeby ją dużo nosić, przytulać. Jak obudzi się w nocy, to staram się wykorzystać sytuację i raczej zasypia już sama. Natomiast nie wyobrażam sobie, żeby ją w ten sposób uśpić wieczorem, prędzej zacznie fikołki robić niż się spokojnie położy uncertain
  • carmelita81 09.01.18, 14:04
    No ok ja rozumiem że lubi być przytulana ale przecież możecie się poprzytulać przed spaniem a potem do łóżka i niech śpi. A próbowałaś wieczorem robić tak samo jak w nocy? Skoro w nocy potrafi zasnąć sama to ja bym próbowała też wieczorem. Pewnie odrazu nie będzie współpracować ale powoli powinna się przestawić.
  • rulsanka 09.01.18, 10:15
    A ja np. lubię usypiać dzieci, bo wtedy są najspokojniejsze chwile dnia, bez bieganiny, zamieszania, za to z przytulaniem, czytaniem. To są piękne chwile, pełne bliskości i uważam, że żadne inne wspólne aktywności dziecka nie dają tych samych odczuć.
  • ela.dzi 09.01.18, 11:55
    Rulsanko, ale nie każdy tak lubi i mnie osobiście szlag trafia, gdy muszę się położyć po ciemku przy jednym czy drugim, żeby zasnęli.
  • rulsanka 09.01.18, 13:49
    Ja się nie kładę po ciemku, bo wtedy jest nudno. Moje dzieci zasypiają/zasypiały przy czytaniu, lub po po skończeniu czytania, zawsze przy świetle. światło gasiłam już po zaśnięciu chłopców.
  • ela.dzi 10.01.18, 08:03
    A widzisz u moich światło działa pobudzająco i starszy musi być naprawdę padnięty, żeby usnął przy świetle. Moje dzieci śpią mało w stosunku do wieku, więc tym bardziej szkoda mi czasu na leżenie z nimi, a nie mogę wyeliminować drzemek, które są problemem, bo są w placówkach. Nie każde dziecko jest takie samo.
  • rulsanka 10.01.18, 15:50
    Na moich brak światła działa pobudzająco smile
  • carmelita81 09.01.18, 14:15
    Etam bez przesady - jakie to ma znaczenie czy czytasz i przytulasz dziecko przed spaniem czy np po obiedzie? Zawsze przecież można się położyć i poczytać. Ja swoim dzieciom też czytam przed snem potem chwila przytulania i do łóżka zdecydowanie nie uważam ze muszę im towarzyszyć aż zasną.Ale oczywiście jeżeli to lubisz to ok - tak jak dzieci są różne tak i rodzice smile
  • mama_mil 09.01.18, 18:50
    Ja też muszę usypiać syna. Był okres że zasypiał sam bo go uczyłam... Żałuję tego. Wiem że potrzebuje mojej obecności do zaśnięcia na noc. Nie daje się uśpić nikomu innemu. Nieraz mnie to wkurza ale, jeśli nie jest typem który od początku sam umiał zasnąć to przecież nie będę go zmuszała. Czekam po prostu aż pewnego dnia powie ze chce spać i zasnąć sam. Ten moment na pewno nastąpi i pewnie będzie mi troszkę przykro!😉
  • amiralka 09.01.18, 19:57
    Moj tak mowi, chce a konczy sie tak, ze na "moment finalny" i tak mnie woławink Prawda jest taka, ze dla wielu dzieci to "przechodzenie w niebyt" jest trudne i potrzebują wtedy obecności czy kontaktu fizycznego. Wiele dzieci wymaga obecnosci matki i tej bezwarunkowej milosci, ktorą matki zazwyczaj im dają, przed snem. Filiozat ciekawie o tym wspomina. Moj syn potrafi zasnąć nawet u koleżanki swojej, ona zasypia po calusie, ale z moim synkiem jej mama musi sie polozyc i on dopiero wtedy wtulony zasypia. Kiedy go o to pytalam, powiedzial ze "przeciez potrzebuje do spania jakiejs mamy" big_grin
  • ela.dzi 10.01.18, 08:07
    Mój zasnął sam na 3 lata i był z tego dumny, w ogóle spał wtedy sam, więc chwilo trwaj. Po 3 miesiącach odwidziało mu się i do tej pory, gdy co jakiś czas próbuję go położyć samego spać, to jest więcej nerwów, płaczu, wstawania i szukania rodzica niż to warte. Musi rzeczywiście wiedzieć, że jest tylko jeden rodzic, który usypia młodszego. Także ja też czekam na ten moment, że kiedyś powie, że chce spać sam. W tej kwestii nawet perspektywa nagrody nie działa.
  • leni6 10.01.18, 09:44
    Ela, masz chłopaków w oddzielnych pokojach? Jak radzicie sobie z zabawkami, które (w moim wyobrazeniu) są wspólne np. klocki duplo ?
  • juuuu7 10.01.18, 10:08
    U nas chlopcy beda mieli osobne pokoje( wkrotce przeprowadzka ). Zabawki tez beda osobne-ewentualnie beda sie wymieniac. Ale u nas roznica wieku 4lata...
  • ela.dzi 10.01.18, 10:50
    Na razie śpią oddzielnie, bardzo ciężko jest uśpić ich w jednym no i oczywiście nawzajem się wybudzają. Docelowo będą mieć wspólny, ale do tego jeszcze długa droga. Większość zabawek jest w pokoju, gdzie śpi starszy i tam się bawią. Tam też jest Duplo, jakoś nie ma problemu, że zabawki są (i będą) tylko w jednym.
  • lili_psotka 13.01.18, 06:05
    Różnica jest taka, że w porze obiadowej niektorzy sa w pracy i nie maja mozliwosci przytulic dziecka.

    --
    Pozdrawiam
  • zetkaad 09.01.18, 23:32
    Dzieci mogą czuć nerwowość rodzica, który tylko czeka, žeby dziecko zasnęło i wtedy same nie mogą zasnąć
  • camel_3d 10.01.18, 08:02
    nie wiem, jak u was, al emoje dziecko w tym wieku mylo sie o 19. Kladlo do lozka kolo 19.30, czytanie do 20, gaszenia swiatla i wychodzenie. Tak bylo od zawsze.. byly jakies tam proboy wychodzenia i kombinowanie..ale najczesciej o 20.30-21 juz samo spalo.

    Mysle, ze jezeli ci zalezy na czasie to zacznijcie proces wczesniej. I po czytaniu gasisz swiatlo i wychodzisz. Pewnie na poczatku bedzie bunt smile))
  • lili_psotka 13.01.18, 06:10
    Tak jak wczesniej pisaly dziewczyny- wydaje mi sie, zepozne wstawanie+dlugosc drzemki i mamy egekt w postaci poznego pojscia spac na noc.
    Moj synek tez ma 2,5 roku, wstaje ok 7.30, w żłobku ma drzemke ok 12-14, w domu zasypia roznie. Ale nie wczesniej jak o 21. Mnie to akurat nie przeszkadza, ale gdyby zalezalo mi na Jego wczesniejszym pojsciu spac wieczorem, to zaczelabym go budzic wczesniej rano.
    U nas problemem w zasypianiu sa obecnie problemy ze zrobieniem kupy. Wszedl w taki dziwny etap, ze nie chce robic kup, wstrzymuje, przez co jest niespokojny itd.

    --
    Pozdrawiam
  • indjanek 17.01.18, 20:31
    Od kilku dni, po tym jak syn nie zasnął na drzemkę do 15, padł w końcu ok 16 i potem o 23... zaczęłam budzić rano, ok godzinę wcześniej niż normalnie sam wstawał. Pomogło - szybciej drzemka się udaje i jest krótsza. Wieczorne problemy się skończyły (odpukać).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.