Dodaj do ulubionych

pięciolatek - problem z koncentracją

08.02.18, 16:11
Przedszkolanka zauważyła problem u syna z koncentracją. Nie potrafi skoncentrować się na zadanych grupie pracach - nawet jakby nie rozumiał polecenia. Oprócz tego bardzo słabo rysuje - w zasadzie w ogóle nie potrafi. Faktycznie widzę, że słabo wypada na tle grupy. Dziecko poza tym jest bardzo ruchliwe.
Kontakt z rówieśnikami dobry. No i ogólnie byste dziecko.
W domu jest okej - potrafi się koncentrować na budowaniu z klocków (interesuje się samochodami i je buduje), jest grzeczny i ogólnie fajnie z nim spędzać czas.

Zastanawiam się czy to już ten wiek, że trzeba się martwić słabą koncentracją. Czy to może coś z integracją sensoryczną? (dziecko wrażliwe na dźwięki, oprócz tego lubi mocny dotyk).
Edytor zaawansowany
  • rulsanka 08.02.18, 23:35
    Mój starszak taki był, w przedszkolu panie zgłaszały, że ma problemy z koncentracją, ale ja uważałam, że to rozwojowe, bo dziecko bystre, kontaktowe.
    Poszedł do szkoły w wieku 6 lat (z połowy czerwca), bo tak wymagały przepisy. Pierwsze trzy klasy to koszmar, nie rozumiał poleceń, w zasadzie miał puste ćwiczenia i zeszyty, w domu nie byliśmy w stanie zmusić go do pracy. Nauczycielka była słaba, nie wymagała i nie motywowała.
    Teraz jest w 4 klasie i chyba dojrzał, choć odchorował to. Zawsze zdrowe dziecko, a konieczność skupienia się i sprostania wymaganiom go przytłoczyła. W sumie opuścił ponad miesiąc w semestrze, ciągle łapał jakieś infekcje i nie były to zwykłe katarki... Przy okazji okazało się, że ma dysleksję, co niewątpliwie nie pomaga w życiu.
    Ogólnie uczy się dobrze, jest zadowolony ze szkoły. Okazało się, że bardziej ambitne zadania go motywują. Lubi przyrodę, matematykę, ale też całkiem nieźle zapamiętuje np. historię. Zdarza mu się zapomnieć o jakiejś pracy domowej, zeszycie, ale to podobnie, jak u innych dzieci.
    Z perspektywy patrząc to syn po prostu musiał dojrzeć i myślę, że wiele dzieci jest takich. My mieliśmy tego pecha, że do szkoły szło się w wieku 6 lat, kiedy nie było wiadomo tak naprawdę czy dziecko ma jakieś deficyty, np. ryzyko dysleksji, czy po prostu rozwija się w swoim tempie. Niewątpliwie pięciolatek ma prawo się nie skupiać, tym bardziej że to taki wiek, intensywnego rozwoju, kiedy dzieci mogą być ogólnie trudne.

    --
    Pomóż uratować życie!!! www.siepomaga.pl/ratujemykacperka
  • hanusinamama 16.02.18, 21:11
    Jezeli 5latek nie umie sie skoncetrowac na protych i krótkich zajeciach w przedszkolu (tam sa dostosowane do wieku i trudnoscia i czasem) tzn ze trzeba cwiczyc koncentracje. To nie ejst rozwojowe. Sorry ale przespaliscie troche ten moment. Cwiczenie koncetracji pomogłoby twojemu dziecku w pierwszych klaach (chociaz zgadzam sie ze 6latek w szkole to za wczesnie). Rodzice uwazaja ze z tego sie wyrasta. Nie. Pewnie ze trzeba dorosnąc ale jezeli 5-6 latek nie potrawfi sie skoncetrować na krótkich zajcieach to znaczy ze trzeba cwiczyc.
  • jemanja 09.02.18, 09:18
    Integracja sensoryczna to może być dobry trop. Może po prostu jest nadwrażliwy na niektóre bodźce. Przedszkole to hałas, światło, wiele dzieci - dla niektórych to są wszystko dodatkowe stresory. Wiele dzieci tak ma i przecież wielu dorosłych męczą hałas czy tłok. W domu jest ciszej, mniej ludzi, spokój i wtedy mózg może pracować. Jest szansa, że pomału się przyzwyczai, można spróbować konsultacji z psychologiem i w razie czego odwrażliwiania (ponoć dobrze działa posiadanie psa, psy są głośne tongue_out), albo uczenia jakichś strategii wyciszania się. Ale niestety takie "problemy z koncentracją" (które są spowodowane kiepskimi warunkami pracy) mogą mu zostać.

    A nie ma problemów ze słuchem? Pytam, bo ja też byłam takim "nieprzytomnym" dzieckiem, na rytmice to była zawsze jakaś masakra. Wiele lat potem okazało się, że po prostu miałam gorszy słuch i nie słyszałam dobrze poleceń w hałasie, który robiły inne dzieci.
  • czeszka8 09.02.18, 09:41
    Dzięki za odpowiedź. Jesli chodzi o dzwieki to wrecz przeciwnie- ma dobre poczucie rytmu i kocha muzykę.
    Mozliwe ze dzieci mu przeszkadzaja tylko nie do konca to rozumiem- buduje ładnie z klockow gdy jest swobodna zabawa (a wiec najglosniej) a nie potrafi robic zadan na kartce gdy teoretycznie jest ciszej.
    Ma tez problem w domu przy ubieraniu sie rano- wszystko go rozprasza, nawet wlasne mysli.
    Sprobuje to skonsultowac bo nie chce by mial problemy w szkole.
    Jak dla mnie to zdrowe dziecko, ale wiadomo jaka jest nasza szkoła
  • rulsanka 09.02.18, 11:12
    Słuch muzyczny i poczucie rytmu nie mają związku z nadwrażliwością na niektóre dźwięki, nie mają również związku z ogólnie dobrym słyszeniem. Np. ja mam bardzo dobry słuch muzyczny (umiem zagrać ze słuchu usłyszaną melodię), natomiast jestem nadwrażliwa na różne dźwięki. Hałas zawsze bardzo mnie męczył, dlatego np. nie potrafiłam wytrzymać w świetlicy. Mam również niedosłuch w obszarze wysokich częstotliwości, co powoduje, że jest mi trudno zrozumieć mowę w hałasie, albo gdy kilka osób mówi naraz. Generalnie w życiu mi to nie przeszkadzało, a o niedosłuchu dowiedziałam się mając prawie 40 lat.
    Co do skupienia się, to są różne sprawy, czy dziecko umie skupić się na zadaniu, które ktoś mu kazał zrobić, a skupianiem się na swoich własnych zabawach lub rzeczach interesujących dziecko w danej chwili. Większość dzieci na swojej własnej zabawie skupia się bardzo dobrze.

    --
    Pomóż uratować życie!!! www.siepomaga.pl/ratujemykacperka
  • mama_mil 09.02.18, 11:40
    Na problemy z kpncentracja polecam: odstawić dziecku cukier i słodycze, telewizję i tablety komórki i całą elektronikę, ograniczyć w domu ilość zabawek, zostawić kilka do czterech zabawek, resztę wymieniać co tydzień na nowe ( czyli wyjmować to co jest schowane). Zrezygnować z zabawek wydających dźwięki, świecących. Uregulować sen. Jesli jest zbyt późno wieczorem. Do tego zachęcać do prac plastycznych -rysowanie wycinanie naklejanie, inne zabawy manualne jak nawlekanie na igłę, nawlekanie koralików na sznurek, szydelkowanie, tkanie. Wszystkie te czynności ćwiczą koncentacje i cierpliwość u dziecka.
  • ela.dzi 09.02.18, 13:15
    Miałam również pisać o sprawdzeniu słuchu. Tak naprawdę dopiero tympanogram potwierdzi, że wszystko jest ok. A z innej beczki, mój starszy syn ma problemy z koncentracją i pomaga regularne wychodzenie na dwór lub uprawianie sportu. Jak rozładuje energię, to może wykonywać zajęcia wymagające skupienia. W przedszkolu możesz zaproponować, żeby zrobił przysiady lub pajacyki, jeśli miałoby to pomóc w skupieniu się.
  • czeszka8 09.02.18, 20:26
    Dzieki za rady. U kogo zrobic to badanie sluchu? A moze badanie uwagi sluchowej? Audiolog?
    Slodyczy i elektroniki nie uzywamy duzo. Zabawek tez malo bo ma swoje ulubione- klocki wlasnie i kilka samochodow. Tv 30 min dziennie dobranocka- nie wiem czy to duzo
  • czeszka8 09.02.18, 20:29
    No i nie wyobrazam sobie zachecania do tych prac manualnych bo zasadniczo nie ma na nie ochoty i szybko sie zniecheca. Sprobuje moze jakies nowe klocki, cos z jego zaintetesowan
  • ela.dzi 09.02.18, 20:40
    Audiolog lub laryngolog. Ja robię w sieciówce medycznej. Gdybym nie wiedziała, to nie wpadłabym na to, że moje dzieci nie dosłyszą.

    Mój nie przepadał za zabawami, które wymagają koncentracji, ale z czasem jest jednak coraz lepiej ( ma cztery lata). Nie cierpi rysować i nie zmuszam go do tego, nawet wychowawczyni w przedszkolu wdzięczny to i kazała się nie przejmować. Za to lubi łączyć kropki czy przechodzić labirynty. Mamy karty, które można wielokrotnie malować mazakami ścieralnymi. Lubi też malować farbami czy po malowankach wodnych. W ruch idzie ciastolina czy piankolina. Ostatnio lubi tez zgadywanki typu czym się różnią obrazki lub co nie pasuje. No i proste gry planszowe idą powoli w ruch.

    Oczywiście nie siedzi godzinami, na to nie liczę, ale zawsze to jakieś światełko w tunelu wink W przeciwieństwie do młodszego, który od urodzenia potrafi skoncentrować się na dłużej to naprawdę niebo a ziemia.
  • ela.dzi 09.02.18, 22:23
    Jeszcze coś mi się przypomniało. Gdzieś mi się obiło o uszy, żeby w momencie wydania polecenia dziecku (matko jak to brzmi), złapać z nim kontakt wzrokowy i poprosić je o powtórzenie. Albo po przeczytaniu jakiejś treści zadać mu kilka prostych pytań. Są książki bez tekstu, tylko z obrazkami i na ich podstawie dziecko musi opowiedzieć co się dzieje. Albo mam karty przedstawiające różne historie obrazkowe i dziecko ma ułożyć je w odpowiedniej kolejności, żeby powstała spójna historia i dziecko ma ją opowiedzieć.
  • unaluna 11.02.18, 00:39
    Historyjki obrazkowe, na postawie których trzeba stworzyć historię to było w grupie trzylatków w przedszkolu, bo pamiętam, że ocena takich umiejętności była wtedy w arkuszu kompetencji. Słuch ma dobry (ostatnie badanie rok temu po drenażu uszu wzorowe), sport uprawiamy regularnie...dwa razy w tygodniu pływanie, w miarę czasu i warunków inne sporty, słodycze jada okazjonalnie, o istnieniu TV dowiaduje się raz na tydzień, internetu i laptopa nie zna. Nie ma różnicy dom czy przedszkole. Kocha prace plastyczne...bardzo dużo rysuje, koloruje, wykleja itp.Bawi się naraz kilkoma zabawkami, zmienia kolegów w przedszkolu i formy zabaw jaw kalejdoskopie. Z tym, że ja nie wierzę ,że w przypadku mojego dziecka ten brak koncentracji to kwestia rozwojowa. Raczej jestem pewna,że to cecha charakteru wink Ja też ją mam...rozstrzepanie to moja natura wink

    --
    Bąbel 15.11.2012
  • czeszka8 11.02.18, 11:27
    Ja tez mam poczucie ze to nie przejdzie do czasu szkoly. Moze po kilku latach jak u rulsanki. Czynniki srodowiskowe tez nie. Ale to raczej jakis inny rodzaj funkcjonowania umyslu, jak czytam o dysleksji to sie sporo zgadza. Na razie w niczym nam to nie przeszkadza bo potrafi sie skupic na rozmowie, przestrzega zasad itp Chcialabym jednak uchronic go przed pozniejsza dysleksja a nie znajduje info jak to zrobic. Czytam sporo że np ta cala terapia integracji sensorycznej czy trening uwagi sluchowej nie maja podstaw naukowych. Aczkolwiek wielu rodzicow je chwali...
  • rulsanka 11.02.18, 15:57
    Jeśli chodzi o si, to wprawdzie mój starszak nie chodził na tego typu terapie, ale ponieważ od urodzenia wydawał mi się jakiś nietypowy, dużo go bujałam, przytulałam, masowałam. Robiłam mu różne obroty w przestrzeni, huśtanie. Ponoć to korzystnie wpływa na rozwój mózgu i zapobiega dysleksji. Wcześnie zaczął raczkować, w wieku pół roku. I raczkował do wieku 14 miesięcy, więc długo. Też dobrze. Wcześnie zaczął jeździć na rowerze, w 3 urodziny. Sam nauczył się pływać, mając 4 lata.
    Jedyne problemy motoryczne to było łapanie piłki, fikołki, huśtanie się na huśtawce i schodzenie naprzemienne po schodach, wszystkie te czynności opanował dopiero około 5,5-6 lat. Syn nie cierpiał sorterów, puzzli.

    Młodszy syn, przy podobnej ruchliwości i bardziej żywiołowym temperamencie, nie ma problemów ze skupieniem i raczej dysleksji nie będzie miał. Nie przepadał za obrotami i masażami jako niemowlę (wolał zwykłe noszenie), ale fikołki sam zaczął robić mając 3 lata. Schody opanowane w wieku 2,5, piłkę zaczął łapać mniej więcej w wieku 3 lat. Jako trzylatek też samodzielnie się zaczął bujać na huśtawce. Reszta rozwoju jak u starszaka, ale różnica jest właśnie w podejściu do puzzli, syn uwielbiał i robił trudniejsze niż starszak pomimo ponad 4 lat różnicy. Teraz namiętnie robi krzyżówki (ma 5 lat i 3 miesiące), różne zagadki w książeczkach, rozwiązuje rebusy (z pomocą). Lubi czytać i pisać, starszaka to nigdy nie wciągało i do tej pory tak jest.
    Moim zdaniem ryzyko dysleksji można ocenić na podstawie np. puzzli, rysowania. Niestety przed dysleksją nie da się raczej uchronić, to jest kwestia funkcjonowania mózgu. Moi chłopcy grają na pianinie, to bardzo dobra terapia uwagi. Ale starszak np. w wieku 5 lat nie byłby w stanie. Zaczął dopiero mając 7 lat i to było wcześnie dla niego. Młodszy normalnie mając 5 lat grał Jezus Malusieńki na święta.

    --
    Pomóż uratować życie!!! www.siepomaga.pl/ratujemykacperka
  • czeszka8 13.02.18, 14:59
    Rulsanka. A czy pamietasz czy Twoi synowie dotykali stopek lub wkladali je do buzi w pozycji lezacej? Jako niemowleta, okolo pol roku
  • rulsanka 13.02.18, 19:29
    Starszak rzadko i niechętnie. Miał tendencję do odginania się do tyłu, np. obroty robił poprzez wygięcie się w tył. Młodszy normalnie nogą się bawił, obracał się poprzez przyciągnięcie kolan do brzucha.

    --
    Pomóż uratować życie!!! www.siepomaga.pl/ratujemykacperka
  • camel_3d 13.02.18, 20:52
    moj tez nie lubil rysowac i go to nudzilo.. Staral sie czasem, ale ograniczal sie do prostych samochodow. Chociaz np w wieku 2-3 lat rysowla na poziomie 4-5 latka. Bardzi ladnie i z detalami. Potem nagle przestal... Podobnie jak twoj, jest bardzo ruchliwy. Ma problemy z koncentracja, jezeliu cos go nudzi lub jest monotonne. Teraz chodzi do 4 klasy. Nie zmienilo sie nic. Opanowuje material bardzo szybko, jezeli klasa potrzebuje srednio 3-4 godziny lekcjyne na cos..to mlody jezeli chodzi o matematyke juz po 1 lekcji lapie calosc..a ptem powtarzanie go tak nudzi, ze zaczyna sie wiercic i krecic....

    Tak sam z angielskiego.. klasa ogolnei na kiepskim poziomie, mlody szybko sie uczy, ale ciagle powtarzanie tego samego zaczyna go szybko nudzic i przestaje sie koncentrowac... No i to ma odbicie w stopniach...

    Na szczescie ogolnie wyniki w nauce ma bardzo dobre..
  • czeszka8 14.02.18, 10:44
    Dzieki. U nas troche jest inaczej. Nigdy nie potrafil rysowac z detalami. Jak probuje go czegos nauczyc czy np oczekuje ze powtorzy jakis szlaczek czy cos to jest slabo Ma czasem problem z powtorzeniem o co chodzilo w ogladanej bajce itp Ale w rozmowie wyciaga czasem niesamowite wnioski, jest przenikliwy, ma pamiec do imion, nazw itp
    I fajnie wychodzi taka nauka "przy okazji" np liczenie czy jakas wiedza.
    Dysleksja pewnie bedzie bo wystepuje w rodzinie.
    O instrumencie myslalam ale wiem ze teraz za wczesnie dla niego bo nie potrafi sie skoncentrowac jak ktos od niego tego oczekuje
  • jemanja 14.02.18, 13:19
    Ćwiczenie motoryki małej to nie tylko rysowanie. Jak dziecku źle coś idzie to nie chce tego robić, a przy rysowaniu może też boleć ręka, jeśli jest słaba i niewyćwiczona. Mój tak miał, ma prawie cztery lata i rysuje chętniej, ale niezbyt ładnie i nie jest to jego ulubiona czynność. Chętniej koloruje.

    Rękę można ćwiczyć na inne sposoby. Ktoś już polecił "wyszywanki" dla dzieci (takie ze sznurówkami), są też takie zestawy z dużymi, plastikowymi śrubkami do wkręcania w specjalną planszę (poleca się to dzieciom z podstawówki, które mają problemy z pisaniem). Malowanie jest łatwiejsze, ręka tak nie boli a można ćwiczyć prawidłowy chwyt na pędzlu. Plastelina, masa solna, może być gniecenie ciasta kruchego z mamą, robienie i przyklejanie kulek z bibuły. Lukrowanie pierniczków to w sumie też ćwiczenie. Może polubi rysowanie kredą po chodniku albo wycinanki. Dobry jest piasek kinetyczny i dzieci bardzo go lubią.

    My rysowanie zaczynaliśmy od kaszy - rozsypywałam kaszę na stoliku i młody rysował palcem w ziarenkach. Potem drukowałam kolorowanki z ulubionej bajki i po pokolorowaniu mógł sobie pociąć kartkę - ale on miał 3 lata więc to była frajda wink Teraz lubi Kapitana Naukę - są tam zestawy wielokrotnego użytku, takie plansze i suchościeralny pisak. Uwielbia to, dzielnie rysuje wszystkie szlaczki itd, starając się idealnie trzymać mazak. Kredką po papierze w życiu by się nie udało. A przy okazji intelektualnie się rozwija przy tych zagadkach.
  • izzy_dizzy 14.02.18, 17:43
    mój syn miał bardzo podobnie. Duże problemy z koncentracją, nie lubił rysować. Przyszedł pewien etap ( który trwa do dziś ) że zaczął ładnie rysować , robić mini książki, mapy smile
    Problemy z koncentacją zostały. Ciągle pracujemy nad tym (ma 8 lat)
  • czeszka8 15.02.18, 08:53
    A co Wam pomaga? Sami nad tym pracujecie czy jakies terapie?
  • hanusinamama 16.02.18, 21:06
    Tak trzeba, bo koncentracji trzeba sie nauczyc. Jak teraz nic nie zrobisz to za rok dziecko "samo nie dorosnie". W przedszkolu zajecia nie trwaja godzine, jezeli dziecko nie jest w stanie sie skoncentrowac na krótkich zajcieach co bedzie w szkole. Z rysowaniem dosc czesta przypadłosc u chłopców bo "no bo to chłopiwec po co mu kolorwanki, kredki". A trzeba pamietac ze cwiczenie rysowania, kolorwanie to wstep do pisania. Ze swojej strony polecam blog "tylko dla mam" tak jest kilka wpisów o koncetracji u dziecka i jak ją cwiczyć.
  • ela.dzi 16.02.18, 21:59
    Guzik prawda. Widzę ogromną różnicę w koncentracji u swojego dziecka teraz i 3 miesiące temu. Dziecko nie musi rysować czy kolorować, żeby wyrabiać motorykę małą. Mój uwielbia łączyć kropki i przechodzić labirynty i na szczęście nikt nie zmusza go do rysowania, którego nie cierpi.
  • hanusinamama 17.02.18, 21:08
    Tak bo twoje dziecko nie rysuje ale łaczy krpki, robi labirynty. Natomiast cała masa chłopców nic totalnie z takich rzeczy w domu nie robi bo "chłopiec nie musi/układa klocki/bawi sie samochodami/po co chłopcu kolorowanka, labirynt itd". To nie musi być akurat rysowanie, jezeli inne czynnosci cwiczą motorykę małą. Ale chyba zgodzisz się, ze jeżeli chłopiec nie robic nic z tego to samo nie przyjdzie.
  • rulsanka 17.02.18, 22:32
    Mój starszak bardzo dokładnie kolorował od wieku 3 lata do mniej więcej ukończenia przedszkola. Lubił i robił to naprawdę porządnie, nie wychodząc za linie. Zdarzało mu się nawet wziąć kolorowankę do domu, by ją zrobić w wolnym czasie. Potem mu się znudziło do tego stopnia, że nigdy więcej niczego nie chciał kolorować, choćby to był dowolnie mały fragmencik.
    Młodszy syn, czyli ten bez problemów z koncentracją, kolorowanie zawsze robił na odwal się, czyli na szybko i raczej byle jak.
    Niestety, jeśli ktoś ma problem z koncentracją, to ćwiczenia niewiele pomogą. Bo osoba z problemami koncentracji zazwyczaj skupia się normalnie na rzeczach dla niej ciekawych. A staje się nieobecna duchem gdy zadanie przestaje być inspirujące.

    --
    Pomóż uratować życie!!! www.siepomaga.pl/ratujemykacperka
  • hanusinamama 17.02.18, 23:12
    NIe zgodzę się. Mozna wycwiczyć koncetrancje. Nie robienie nic na 100% nie pomoże. Tak, pewnie ze jak coś nas niej interesuje to jestesmy mniej skoncentrowani ale co jezeli w szkole notorycznie dziecko nie jest skoncetrowane, no bo go to nie kreci? I nie uwazam, ze kazdy w kazdej chwili musi byc skoncentrowany na 100 %. Natomiast wyłapanie problemów z koncetracją u dzieci w wieky 5-7 lat i cwiczenia w tym kierunku na pewno jest lepsze niz obudzenie sie z problemem w 3-4 klasie.
  • rulsanka 18.02.18, 00:01
    No ale tak jak piszę, u syna problemy były POMIMO tego, że np. kolorował i to sporo. A w momencie gdy poszedł do 4 klasy w dużej mierze samo przeszło. Gdybym go więcej męczyła ćwiczeniami koncentracji, przeszłoby dokładnie w tym samym czasie, tylko byłoby to okupione większym stresem i presją.

    --
    Pomóż uratować życie!!! www.siepomaga.pl/ratujemykacperka
  • ela.dzi 17.02.18, 23:35
    Jeszcze niedawno nie chciał robić żadnych z tych rzeczy, progres przyszedł z czasem bez żadnej interwencji.
  • czeszka8 18.02.18, 09:57
    Hanusinamama, widac ze nie bardzo wiesz o czym piszesz. Ale rozumiem ze kazdy jest specjalista od swojego dziecka.
    Syn nie lubi rysowac nie dlatego ze go tegp nie nauczylam. Robimy wiele rzeczy ktore teoretycznie sprawiaja ze cwiczy koncentracje (labirynty, szukanie roznic itp) ale nic a nic nie przeklada sie to na koncentracje gdy pracuje na kartce.
    Juz jestem po konsultacji ze specjalista. Sa rozne problemy i mimo ze syn zawsze wydawal mi sie sprawny fizycznie to wlasnie trzeba pracowac z motoryka.
    Czyli nie cwiczyc koncentracji, nawet nie cwiczyc reki tylko najpierw zajac sie motoryka duza, rownowaga, postawa ciala.
    A dopiero potem ręka i koncentracja.
    Jest zagrozenie dysleksja. Takich dzieci nie nauczysz nic kolorowankami. Moj to nawet lubi kolorowac ale slabo mu idzie i nie ma wielkich postepow bo wlasnie problem jest gdzie indziej.
    Bardzo duzo od urpodzenia pracuje z synem. Gdy widze ze cos jest nie tak, od razu dzialam. I zawsze wszystko udawalo mi sie naprawic np jakies zle zachowania.
    A z ta koncentracja nic a nic. Ale teraz juz wiem co robic.
  • czeszka8 18.02.18, 10:08
    Chlopcy czesciej maja problemy z koncentracja bo niestety sa bardziej narazeni na rozne zaburzenia np adhd, dysleksja, autyzm. Potwierdzaja to badania naukowe choc nie wiadomo jaka jest przyczyna.
  • hanusinamama 20.02.18, 12:48
    NO to ja powtórze ze wczesniej pisałam o koncentracji a teraz juz dyskusja zeszła na rysowanie i motoryke mniejszą. Nigdzie nie pisałam ze kolorowanie poprawia koncentracje. Nam zabawy cwiczące koncentracji i zadna z nich nie polega na kolorowaniu. Tak moze przejsc samo, tak dziecko moze z tego wyrosnąc...ale znam takie ktore nie wyrosły. Zaczeła sie praca nad koncentracja w 4-5 klasie i było to troche póxno (nie za pózno).
    O kolorowaniu mówiłam w sensie- chłopcy rzadko dostaja kolowanki do kolorwania (od małego, powiedzmy od 2-3 roku zycia) bo po co, to chłopcy. A potem jest problem bo dziecko słabo pamipuluje rączką i problemy z pisaniem.
    U nas na koncentracje pomógł napierw sport (córka duzo pływa i jezdzi na rowerze, zimą na łyżwach) a potem dopiero cwiczenia na koncentracje.
  • haus.frau 22.02.18, 00:48
    U jakiego specjalisty byliście? Mam córkę, młodsza, która od dawna próbuje nakłonić do rysowania/wyklejania/jakichkolwiek prac wymagających choć minimalnego skupienia i idzie mi jak po grudzie, a mam wrażenie patrząc po rowiesnikach, że mogłaby radzić sobie lepiej.
    No i nie bardzo wiem, gdzie uderzyć...
  • czeszka8 22.02.18, 16:10
    Poradnia psychologiczno-pedagogiczna- diagnoza integracji sensorycznej. Oprocz tego robimy badanie sluchu, uwagi sluchowej, diagnoza alergii, badanie na pasozyty. Troche tego jest
  • czeszka8 22.02.18, 16:11
    Ale wczesniej niz 4 lata to chyba nie ma co isc do poradni
  • jemanja 23.02.18, 08:19
    My byliśmy jak młody miał 2,5 roku, nie widzę dlaczego nie można przed 4 rokiem życia. Niektóre rzeczy widać już u niemowlęcia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.