Dodaj do ulubionych

rodzeństwo się nakręca

12.02.18, 12:13
Mamy dwójki (i więcej), doradźcie...

Dzieciaki (4,5 i 2,5) są naprawdę fajnym rodzeństwem, ale o ile w pojedynkę każde z nich potrafi się skupić na spokojnej aktywności, o tyle we dwójkę mają skłonność do nakręcania się. Zaczynają biegać, krzyczeć, śmiać się, tarzać. Bardzo trudno wówczas do nich dotrzeć z jakimkolwiek komunikatem. Próby rozdzielenia fizycznego kończą się awanturą.

Druga kwestia, która mnie martwi: wydaje się, że dzieciaki często szukają fizycznej konfrontacji ze sobą. Nie biją się (na ogół wink), ale ciągają, tarzają, Młody się "wiesza" na Starszej, Starsza próbuje podciąć nogi Młodszemu. Wszystko niby w atmosferze śmiechu, ale jakoś nie wygląda to dla mnie "normalnie". A może przesadzam?
Edytor zaawansowany
  • ela.dzi 12.02.18, 18:40
    Mam takie same egzemplarze i uważam, że to norma, zwłaszcza jeśli wśród dwójki jest co najmniej jeden chłopiec.
  • kanna 15.02.18, 13:24
    Obejrzyj na YT , czy gdzieś, filmiki z zabawy szczeniąt - tam większość oparta jest na przepychankach, gonieniu, podgryzaniu itp.
    Rozwojowo Twoje dzieci są takimi szczeniakami i realizują kontakt (a nawet zacieśniają więzy między sobą) przez przewalanki i fizyczność smile

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • gvalchca 15.02.18, 13:56
    Wiem, wiem. Ale tak sobie myślę, że jakby byli jedynakami, to by się nie tarzali, nie? wink No i te tarzanki zawsze są "na granicy", wystarczy jeden ruch za dużo i upadek, płacz. Ciężko jest im też się uspokoić z tego stanu.
  • kanna 15.02.18, 23:00
    Jakby byli jedynakami to by się tarzali z Tobą :p
    Co do bezpieczeństwa - pomaga przygotowanie miejsca, gdzie wolno to robić (poduszki, pufy sako itp.) Zależy, ile masz miejsca. + wybiegiwanie dzieci, w tym wieku godzina-dwie na dworze (na nogach, rowerku itp.) to minimum.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • gvalchca 16.02.18, 09:43
    Nie no, tak obiektywnie, to wypadków jest mało. Mieszkanie spore, mebli nie bardzo dużo, więc nie ma się gdzie poważnie uszkodzić wink
    Na podwórko po przedszkolu wychodzą ostatnio dość niechętnie, bo nie ma "ekipy". Wiosną będzie lepiej.
  • amiralka 21.02.18, 09:54
    Dokładnie, mój jedynak tak samo tarza się ze mną czy z tatą. Wieszanie się, ciągnięcie mnie, podgryzanie i różne wspólne fikołki wyjątkowo dobrze mu robią.
  • leni6 16.02.18, 09:03
    Obawiam się że to norma, mnie też pewnie to czeka jak tylko młodszy podrosnie. Niestety obserwuje w rodzinie że potrafi to czasem bardzo długo trwać, nawet do wieku nastoletniego.
  • kiddy 21.02.18, 21:39
    Mam 4,5 latka i 1,5 roczną córkę. U nas jest tak samo, nakręcają się, aż miło, wygłupiają się, piszczą, krzyczą. Lubią też tarzanie się, ściskanie, ciągnięcie za włosy/uszy (młodsza). Pilnuję, bo syn jest bardzo wysoki, średnio skoorydnowany, a córka to małe bobo jeszcze, ale nie zabraniam, niech się bawią.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.