Dodaj do ulubionych

Droga do przedszkola

09.03.18, 09:20
Synek ma prawie 3 latka a ja się zaczęłam zastanawiać czy nie potrzebuje dla niego spacerówki. Zasadniczo to już wiosną poprzedniego roku myślałam że skończyliśmy używać wózka, całe lato synek jeździł wszędzie na rowerku. Ale przyszła jesień, mały poszedł do przedszkola i wózek okazał się najlepszym środkiem transportu w przypadku brzydkiej pogody. Na spacer mozna nie isc, ale do przedszkola trzeba i nie mozna czekac az przestanie padac. Do przedszkola mamy 1km, nie ma opcji wożenia samochodem. I zaczęłam się zastanawiać czy na przyszłą jesien/zimę, mały będzie miał 3,5 roku damy radę bez wózka. Bardzo proszę o wypowiedzi osób które mialy taka sytuacje (długa drogę do przedszkola, pokonywaną pieszo), a nie osoby które woza dziecko samochodem i nie wyobrażają sobie trzylatka w wózku. Aktualny wózek potrzebuje dla niemowlaka więc musiałabym coś kupić.
Edytor zaawansowany
  • szonik1 09.03.18, 09:33
    Wg mnie kluczowe jest, czy rano będzie pośpiech, czy nie. Bo jak nie, to spokojnie dacie radę. Córka poszła do p-kola w wieku 3 lat i 4 miesięcy, wózka nie użyłyśmy ani razu, mimo że na spacerach w weekendy czasem zimą jeszcze w nim przysypiała. Droga zajmowała nam około 15-20 minut. Fajny czas na rozmowę, zabawę, do dziś b. lubię ją zaprowadzać, ona też woli to, niż auto.
  • leni6 09.03.18, 09:45
    Dawała radę jak np lał deszcz i wiał wiatr ?
  • szonik1 09.03.18, 09:51
    Jak lał deszcz, to miala kalosze, kurtkę i parasol, więc frajda, a strasznego wiatru nie pamiętam, były pewnie wietrzne dni, jak to zimą/jesienią.Taki spacer zaostrza apetyt na śniadanie. Pieszo chodziła 2 lata, teraz mąż ją czasem zawozi, bo mamy małe niemowlę, a on musi być punktualnie w pracy. Ale opcja chodzenia pieszo zdecydowanie jest nadal ulubioną.To typ gaduły, więc 3 minuty rozmowy w aucie jej nie urządza.
  • baba_za_kolkiem 09.03.18, 10:49
    Ja jestem z tych, co życie sobie ułatwiają, i był czas, że właśnie w deszcz woziłam dziecko w wózku do przedszkola. U nas sprawdzał się staruszek Maclaren Quest i mały Maclaren Volo. To są fajnie wózki dla starszaków. Folia na wierzch i heja smile
    Potem z czasem młody nauczył się chodzić z parasolką, ale z tym był taki problem, że chęci były, ale już po minucie było że go rączka boli od trzymania, zwłaszcza gdy wiał wiatr. Także zakładałam mu płaszcz przeciwdeszczowy bo z parasolką był mokry tak, jakby jej nie było. Ale dla mnie liczył się "trening" chodzenia z parasolką.
    Także, jeśli ma wam być łatwiej, to nie patrz na innych tylko pakuj go do wózka, a potem możecie z czasem też trenować parasole.
    Kalosze dla dziecka także zachęcają do pokonywania tras pieszych, gdy można wskoczyć w każdą kałużę smile
  • ela.dzi 09.03.18, 11:17
    Ja bym się nawet nie zastanawiała. Starszy ma ponad cztery lata i jeśli jest taka potrzeba, to jeździ w wózku. Tak samo inne znajome dzieci. Zwłaszcza rano do przedszkola, gdy liczy się czas, a dzieci nie współpracują. Ja mam jeszcze spacerówkę dla młodszego i do niej doczepioną dostawkę. Często wracam tak z dwójką z przedszkola. Przeważnie starszy na wózku, a młodszy na dostawce. Żaden nie chce się zamienić. Ale to tylko rozwiązanie na krótkim odcinku.
  • ela.dzi 09.03.18, 11:19
    Mam Mamas&Papas Sola 2. Wózek nadaje się zarówno dla małego niemowlaka (młodszy jeździ w nim od kiedy skończył 2 miesiące) jak i starszego dziecka.
  • juuuu7 09.03.18, 11:44
    poczekalabym z kupnem wozka, do wrzesnia jeszcze kupa czasu. Moze sie okazac, ze do tego czasu dziecko bez problemu przejdzie ten km nawet w deszczu.
  • kanna 09.03.18, 12:18
    Zdecydowania na nóżkach, zwłaszcza powrót - niech maluch ochłonie po przedszkolnych emocjach.

    Jestem przeciwna upośledzaniu rozwoju fizycznego dużych dzieci wózkiem.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • camel_3d 09.03.18, 15:12
    ja tez.

    moje bylo bezwozkowe. Niania czasem brala, a ja nawet na urlop jezdzilem bez wozka.

    Do zlobka tez czesc drogi szedl..ale mielismy blisko.. jakies 200m. Tylo mlody mial 10 miesiecy. smile
  • hanusinamama 19.05.18, 21:09
    Moja kolezanka tez tak sie chwaliła ze bez wózka daje rade. Najdłuzszy spacer z 3 latkiem poł km na plac zabaw...sorry. MOja 3 latka jezdziła czasami w parasolce ale my chodzilismy np nad morzem na 6-10 km spacery. I mała dawała rade zrobic połowe ale potem była zmecozna albo zwyczajnie spiąca. Jak ktos mało chodzi albo traktuje jako spacer to niech sie moze nie wypowiada. I moje dziekco nie jest uposledzone ruchowo, bo jako 3 latka jezdziła na rowerze 2 kołkowym (z pedałami bez bocznych kołek) ale czasami naprawde długi spacer jest zbyt meczący dla krótkich nózek. Albo rano jak pdada dla niewyspanych nózke.
  • gvalchca 09.03.18, 13:54
    Nie używałam wózka do przedszkola, natomiast notorycznie ułatwiałam (i ułatwiam sobie nadal) życie rowerem. W zależności od nastroju, pogody i presji czasu albo odwoziłam w foteliku rowerowym albo dziecię jechało na biegówce (potem: zwykłym rowerze). Przy brzydkiej pogodzie korzystamy z kaloszy i kurtek, no i wtedy zazwyczaj jednak jechałam swoim rowerem, żeby krócej moknąć. Dopiero teraz, gdy mam dwójkę w różnych przedszkolach (oba blisko, ale przeciwne kierunki), to przy dużym pośpiechu korzystam z samochodu, ale nie lubię tego i wiosną zamierzam znowu dzieciaki zagonić na rowery.
    Ale ogólnie wyobrażam sobie trzylatka w wózku, nie mam z tym problemu smile Nic na siłę.
  • leni6 09.03.18, 14:38
    O rowerze z fotelikiem tez myślałam ale na tym odcinku nie ma ścieżki rowerowej.
  • kanna 09.03.18, 22:09
    U mnie na wsi nie ma żadnych ścieżek big_grin Jeździ się drogą gruntową, potem jezdnią.. dzieci jeżdżą same od 8 r.ż.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • leni6 10.03.18, 08:05
    Ja niestety mieszkam w mieście i to w takim miejscu że o 9 rano i na drogach j na chodnikach jest tłum.
  • leni6 09.03.18, 14:36
    Dziękuję bardzo, przekonalyscie mnie ze nie ma coś się tak bardzo tego trzylatka/przedszkolaka w wózku baćsmile
  • camel_3d 09.03.18, 15:11
    no nie ma.. ale przeciez 3,5 latek spokojnie przejdzie 1 km.. bez wozka.

  • camel_3d 09.03.18, 15:09
    1 km.. 3,5 latek nie przejdzie????


  • leni6 09.03.18, 15:27
    Nie wiem jak 3,5 latek, dlatego pytam. Aktualnie mój prawie 3 latek przejdzie przy dobrej pogodzie bez problemu, ale jak mu silny deszcz pada prostu w buzię to już nie koniecznie (akurat u mnie bardzo wieje, regularnie widzę śmietniki pełne wyrzuconych parasolek).
  • camel_3d 09.03.18, 18:47
    no tak...to pewnie warto wtedy szybko przedyrdac..
  • ela.dzi 09.03.18, 19:40
    Przejść przejdzie, ale jeśli w połowie drogi powie, że nie idzie albo zacznie marudzić to żadna to frajda dla rodzica. Wszystko zależy od dziecka.
  • ichi51e 09.03.18, 19:55
    Albo bedzie isc bardzo wolno zatrzymujac sie przy byle smieciu grzybie i wystawie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tanja8 09.03.18, 15:26
    Leni my bedziemy w podobnej sytuacji - jesli nie dostaniemy sie do przedszkola 500m od domu to każde kolejne wiąże się z pokonywaniem na nogach 1-1,5km - od domu lub od przystanku. Albo wózek albo samochód, bo będziemy sie spieszyć do pracy. Nie widzę w tym żadnego ryzyka upośledzeń. Przy dwójce dzieci liczy się dla mnie oszczędnosć czasu. Nie wiem tylko czy samochod nie zwycięży, bo co z wózkiem zrobie a wracac z nim do domu nie zamierzam.
  • leni6 09.03.18, 15:29
    Tanja, nas mozna zostawić wózek/rowerek w przedszkolu i jest to bardzo wygodne.
  • ichi51e 09.03.18, 17:30
    Woze rowerem

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ga-ti 09.03.18, 20:51
    My też bardzo często wózkiem, trudno, niech ludzie się gapią, a się gapią, bo dziecko mimo że maluch to całkiem duże jest. Normalnie w ramach spaceru taką odległość pokonuje, ale rano, gdy jest zaspane, zmęczone, marudne, nie ma chęci do przedszkola, pogoda średnia, a do tego ja się spieszę i nie mam czasu na pół godziny spaceru to nie mamy wyjścia, w wózek i jazda. No moglibyśmy wyjść wcześniej, ale rano każde pół godziny snu jest na wagę złota.
    Mam duży trójkołowy wózek.
  • sfornarina 09.03.18, 22:19
    Nie bawiłabym się w wózek z dzieckiem, które obecnie chodzi ładnie piechotą/jeździ rowerkiem.
    My mieliśmy do przedszkola nieco ponad 1km, młody od skończenia 2.5 roku chodził piechotą lub jechał na hulajnodze (ewentualnie był na tej hulajnodze ciągniętywink ).

    Obecnie ma 3 lata i dwa miesiące i z powodzeniem śmiga na nogach od 4 do 8 kilometrów dziennie, codziennie, deszcz nie deszcz.

    Jeśli kupujesz wózek da niemowlaka, kup taki, który ma dostawkę. Dostawka się przydaje, kiedy starszak marudzi, jesteś daleko od domu, a młode w wózku ryczy smile

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • zabka141 10.03.18, 21:59
    My mamy 2 km i dajemy rade. Czesto jedzie na rowerze, a obok tata na swoim rowerze. Jak ze mna to corka na swoim rowerze, a ja ide/ biegne obok. Lub tez idzeimy obie na nogach. Nie rozumiem czemu w deszczu nie moze dziecko tez na rowerze podjechac? Ale jak ci wygodniej.
  • biankao 11.03.18, 11:15
    Mój syn (4 lata) najchętniej jeździłby wózku siostry cały czas. Zazwyczaj to on jedzie a młodsza siostra idzie obokwink od pół roku jednak pokonuje drogę do przedszkola pieszo (co jest jakimś cudem bo on nie lubi chodzić). Siostra jedzie w wózku a my Idziemy 5 minut do stacji, ponad 15 minut w pociągu a potem 20 minut piechota. Już się przyzwyczaił. Na początku mieliśmy umowę ze do przedszkola idzie a wraca w wózku (siostra w nosidle), śle gdy zrobiło się zimno wytłumaczyłam mu ze nie mogę jej nosić bo mi nie wygodnie w zimowej kurtce i tak już zostało, ze odzie i wraca pieszo.
  • ela.dzi 11.03.18, 21:57
    Zobacz Quinny Yezz.
  • landora 16.03.18, 12:28
    Moje jeszcze nieprzedszkolne, ale ja chodziłam do przedszkola oddalonego o 1,1km (wg Google Maps). Pieszo oczywiście. Żadne z dzieci w grupie nie jeździło wówczas już wózkiem. Poszłam jako czterolatka.
  • san_vito 20.03.18, 19:26
    Chodzilismy i corka dawala rade. Przy okazji te spacery mialy wplyw na prawie 100% frekwencje.
  • bijout 20.03.18, 21:10
    Zobaczysz w sierpniu. Mnie powstrzymywaloby skąpstwo, bo długo pewnie nie posluzy taki wózek a tani będzie sie ciężko pchać.
    Zupełnie nie przemawija do mnie argumenty o kalectwie dziecka. Tez ciągle sie spotykam z komentarzami ze "taki duży a jeszcze w wozku?!" Nie chce mi sie tłumaczyć ze duży bo takie geny ale w sumie to jeszcze maluch. Zresztą ja go na sile do wozka nie pcham. Przez pierwszy pol roku pchalam a on sie darł bo wozka nie lubil tylko chuste. To teraz sobie pcham na relaksie śpiącego królewicza.
  • ashraf 21.03.18, 07:51
    My blisko nie mielismy, ale wozka w tym wieku absolutnie sobie nie wyobrazam... rano maz i syn jechali na rowerach (wczesniek maz rower + syn biegowka/hulajnoga), z powrotem odbieralam ja, wiec pieszo lub wolna jazda (syna, ja bez roweru). Zreszta sym po pierwszych urodzinach odmowil jezdzenia wozkiem i owszem, na poczatku krotka nawet trase pokonywalismy godzine, ale dzieki temu przyzwyczail sie do samodzielnego chodzenia i dzis nie ma problemu z pieszymi wycieczkami, dlugimi wyprawami rowerowymi czy calym dniem na stoku. Ruch to zdrowie smile
  • gvalchca 21.03.18, 09:31
    O, to to mój przypadek. Na drugie urodziny syna sprzedaliśmy jego wózek, bo od kiedy Młody zaczął chodzić, to karoca tylko kurz zbierała wink A rowery są fajne.
  • innes82 21.03.18, 23:14
    Ja mam dostawkę, młodszy w spacerówce, córka 2l7m spokojnie stoi i bardzo jej się to podoba smile Ale jeśli tylko mam możliwość młodszego zostawić w domu, to jedziemy obie wózkiem. Nie mam z tym problemu, zwłaszcza że idziemy ruchliwą trasą bez chodnika.
  • reirei 23.03.18, 13:58
    Myślę, że to głównie zależy od dziecka. Mój syn nie lubi chodzić na spacer jak deszcz pada i wieje mu prosto w twarz, ja zresztą też nie, więc podejrzewam, że przy fatalnej pogodzie taki spacer to by była mordęga. A zważywszy jaka pogoda jest w Polsce jesienią i zimą to ja bym na twoim miejscu też rozważała wózek. Nie musisz kupować nowego, może uda Ci się znaleźć sensowny używany albo pożyczyć od kogoś na kilka miesięcy, bo pewnie na wiosnę już go nie będziecie potrzebować. Aha, i ja bym w nosie miała krzywe spojrzenia innych, najważniejszy byłby dla mnie komfort dziecka i to, żeby go sprawnie i szybko odstawić do przedszkola, szczególnie, że masz /będziesz miała jeszcze drugie malutkie dziecko i poranki mogą być ciężkie 😉
  • ichi51e 23.03.18, 15:47
    Tak pamietajmy tez ze czasme dziecko ktore odbiera sie z pkola jest zmeczone wscieke smutne przebodzcowane i ma generalnie dosyc. Kiedys odbylam z synem awanture podczas ktorej domagal sie teleportacji bo rower nie ma rece nie auto nie...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • leni6 05.05.18, 13:54
    Wychodzi jednak ze juz potrzebuję spacerówki. Możecie coś polecić? Musi mieć duże siedzisko, byc przodem do swiata, przynajmniej srednie kolka i dobrze sie podbijac (dużo kraweznikow mamy po drodze), miec budke i folie przeciwdeszczowa, nie musi się rozkładać na płasko.
  • ela.dzi 05.05.18, 17:55
    Joie Mytrax, Valcobaby Snapback Sport, Britax B-Motion albo ich twardsze odpowiedniki Joie Litetrax, Valcobaby Snap, Britax B Agile
  • ela.dzi 05.05.18, 17:56
    Baby Jogger City Mini zwykły lub Gt
  • sfornarina 05.05.18, 19:57
    Podpisuję się obiema rękami smile

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • baba_za_kolkiem 05.05.18, 20:15
    Ja podpisuję sie pod GT smile
  • juuuu7 05.05.18, 21:57
    Mam BJCM - super wozek. Ale teraz pewnie wybralabym GT.
  • panirogalik 17.05.18, 10:29
    Ja tam się nie przejmuję, jak potrzebuję gdzieś szybko przejść nie oglądając po drodze wszystkich kamieni, słupków, hydrantów, ptasich kup i nie rozprawiac o tym, pakuję mojego 4,5 latka w wózek (ledwo się mieści) i wio. Dodam, ze nie upośledza to jego rozwoju fizycznego, ma dużo ruchu, regularnie chodzimy na długie spacery z czego cześć pod górkę, place zabaw z drabinkami, ściankami do wspinaczki, gramy w piłkę itp.
  • panirogalik 17.05.18, 10:32
    aha, jeszcze dodam, że ten mój wózek to jest jakiś tani i zwykły.
  • juuuu7 17.05.18, 12:07
    Ale on sie na to zgadza? Mam 4.5 latka i w zyciu nie wszedlby do wozka...ma rower, hulajnoge wiec moze pokonac nawet znaczne odleglosci. Poza tym to juz nie jest ten wiek gdy dziecko wszystko tak oglada-tak bylo ze 2 lata temu.
  • panirogalik 17.05.18, 13:56
    Tak, kierownica/ latarka w łapkę i jazda. Poza tym, może właściwie, przede wszystkim wink, ma młodszego, jeżdżącego wózkiem brata, więc on też tak chce. Jak miał około 1,5 stanowczo odmówił jeżdżenia wózkiem więc woziłam go w jeździku- samochodziku. Jak się urodził młodszy brat, z powrotem chciał jeździć wózkiem. I tak, mój nadal ogląda otoczenie, no nie tak jak dwa lata temu, wiadomo, ale jednak. Więc gdy mi się śpieszy, pakuję go w wózek i już, oglądać dżdżownice, żółty pyłek, mlecze, zdmuchiwać dmuchawce, oglądać jak wysoko psy obsikują słupki będziemy innym razem.
  • ela.dzi 17.05.18, 15:18
    Mój jest wniebowzięty kiedy ma jechać wózkiem. Ostatnio nawet w nim spał, to był jedyny sposób, żeby w końcu padł po kiepskiej nocy.
  • leni6 17.05.18, 16:42
    U nas na razie skończyło się tak, że jak zabrałam synka oglądać wózki to stanowczo stwierdził że nie chce i będzie jeździł rowerem. Jak zmieni zdanie to najwyżej wrócimy do tematu. Bardzo dziękuję za wszystkie rady odnośnie wózków.
  • dotcomhaha 19.05.18, 09:26
    Wózek wywaliłam w wieku 3.5 lat i nie było zmiłuj.teraz corka ma 5 i chodzi po górach z nami ,jak dorosły.oczywiscie ze kweki,jęki i marudzenie było-trudno ze nie skoro jeździła w wózku ponad 3 lata ,zwłaszcza na końcu lubiła spacerówki -miałam genialne Chicco ,które bardzo jej pasowało.ale sorry dla mnie już 4 latek w wózku to synonim jakiegoś upośledzenia-i mówię o dzieciach zdrowych oczywiscie.wozek jest dla dziecka które NIE potrafi chodzić i tyle .kierujac się wyłącznie komfortem to można i 16 latke wsadzić do spacerówki żeby się nie zmęczyła.XD na wszystko w rozwoju dziecka jest czas -na rzucenie smoczka,pieluch ,wózka itp.na rozwój mowy ,umiejętności społecznych.wiec ja osobiście patrzę z politowaniem na duże dzieci w spacerowkach,pomijając fakt ze moje dziecko by nie usiedzialo w nim ,bo woli biegać i szaleć .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.