Dodaj do ulubionych

3,5+ sepleni

11.03.18, 20:20
Córka 3l8m, od dawna super mówi, zdania złożone, opowieści, piosenki, do tego mówi wyraźnie i w ogóle och ach, super.
Ale jedno mnie niepokoi - mocno "sepleni", tzn upraszcza sobie szeleszczace dzwieki. "Mozes" zamiast "możesz", "pścioła" zamiast "pszczoła" itp.
Jak się ją poprawi, to często powie poprawnie (no może poza dużym nagromadzeniem szeleszczacych dźwięków), ale to jednorazowe i dalej jedzie po swojemu.

Czy ten wiek to jest czas żeby się tym zainteresować? Czy jeszcze za wcześnie?
Pytałam w przedszkolu o logopedę, popatrzyli tylko na mnie z politowaniem i stwierdzeniem, że to dla starszych dzieci.

No i nie wiem, dotąd nie zwracała uwagi, ale martwi mnie brak postępów w tej kwestii (i, może to zabrzmi śmiesznie, również duża ilość śliny, często widzę u córki jakby "nadmiar" którego nie kontroluje, "ulewa się" czasem).
Edytor zaawansowany
  • rulsanka 11.03.18, 20:35
    Do 6 lat to normalne. Poza tym przedszkole generalnie psuje dzieciom wymowę, te dobrze mówiące często naśladują inne, które seplenią, nie wymawiają r. Być może twoja córka po prostu używa języka, z którym styka się najczęściej.

    --
    Trzyletni chłopczyk... pomóżmy mu
  • unaluna 11.03.18, 21:39
    U nas w przedszkolu każdy rok zaczyna się od spotkanie z logopedą, właśnie też po to, by wyłapać i korygować te przedszkole naleciałości. W trzylatkach tylko siedmioro dzieci z całej grupy (ok. 20 przedszkolaków) nie musiało korzystać z pomocy logopedy. Im wyższa grupa tym mniejszy był problem. Obecnie (sześciolatki) tylko czworo dzieci miało zalecane ćwiczenia logopedyczne po diagnozie. Głównie właśnie chodziło o problem seplenienia. Jeśli sepleni w wieku 38 miesięcy to nie jest jeszcze problem, może minąć, ale jeśli taki problem dziecko ma w wieku 5-6 lat lat to już na pewno warto się spotkać z logopedą. Aczkolwiek sepleniącemu 3-latkowi ćwiczenia logopedyczne też na pewno nie zaszkodzą wink

    --
    Bąbel 15.11.2012
  • haus.frau 12.03.18, 10:18
    U nas niestety nie ma takiej możliwości, i zastanawiam się czy nie iść poza przedszkolem. Na razie czytamy muchę Fefe, ale to pewnie będzie mało smile
  • rulsanka 12.03.18, 11:04
    Z tego, co obserwuję u znajomych, dzieci nienawidzą ćwiczeń logopedycznych. Jeżeli dziecko nie ma realnych problemów to nie ma co go męczyć. Logopedzi lubią sobie napędzać klientów, np. mój starszak, który od zawsze miał genialną dykcję, też był przez nadgorliwą logopedkę zapisany na zajęcia, w przedszkolu.

    --
    Trzyletni chłopczyk... pomóżmy mu
  • ga-ti 13.03.18, 23:16
    To trochę zależy i warto by dziecko obejrzał logopeda. Niewymawianie pewnych głosek jest rozwojowe, dziecko ma czas. Ale może też wynikać z nieprawidłowości jakiś, budowy narządów, nieprawidłowych ustawień. I to się samo nie zmodyfikuje, raczej w takim wypadku wada będzie się pogłębiać.
    Moje dziecko sepleni, wszelkie sz,cz, ż wymawia s, c, z, z językiem wypychanym między zębami. Nieprawidłowo układa język, często leży on w buzi 'na dole' (a powinien na górze, na podniebieniu) i uparcie pakuje między zęby. Ćwiczymy język, wzmacniamy go, pionizujemy, ćwiczymy mówienie z zamkniętymi zębami. Nie męczę ćwiczeniami, ale co jakiś czas 'malujemy górną wargę językiem' na przykład wink
    Więc uważam, że sprawdzić nie zawadzi. Ale też przestrzegam przed nieuczciwymi logopedami, też miałam okazję natknąć się na takiego, oczywiście prywatnie chciał ćwiczyć dzieci, 3/4 grupy wymagało regularnych wizyt uncertain
  • lavinka 23.03.18, 22:19
    Moja ma 5,5 roku i tak sepleni, w ogóle się nie przejmuję. Z czasem się nauczy. W wieku 3,5 lat dopiero pierwsze zdania mówiła. big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.