Dodaj do ulubionych

Częste sikanie nerwowe(?) u prawie 5latki

29.03.18, 13:59
Starsza córa od jakiś dwóch miesięcy bardzo często sika. Zrobiłam jej podstawowe badania -wszystko w normie.Od jakiegoś tygodnia nie chce też chodzić do przedszkola. Wcześniej chodziła chętnie z tym że z powodu chorób nieregularnie.Mówi że nie pójdzie bo panie krzyczą ( jest wrażliwa na wszelkie głośne dźwięki i nie lubi hałasu od zawsze) albo że nie chce iść bo w przedszkolu dużo sika. Nic się ostatnio w jej życiu nie zmieniło chyba żadnych stresów ńie ma. Nie wiem o co chodzi. A już zupełnie nie wiem jak jej pomóc bo widzę że się z tym męczy a i panie z przedszkola mi ciągle o tym jej sikaniu mówią. To małe przedszkole toaleta jest jedna i za każdym razem ktoś musi z córą do tej toalety iść także słucham codziennie ile razy była na siku.Pozatym mówią mi że jest strasznie nerwowa że jak trzeba zrobić jakąś pracę to ona odrazu że ńie umie nie wie cała w nerwach. Jak się uspokoi to zrobi i wszystko ok. Jak jej pomóc macie pomysły?
Edytor zaawansowany
  • leni6 29.03.18, 14:27
    Ja bym ją zabrała tego przedszkola. Nie wiem od czego się zaczęło ale teraz to już błędne koło, często sika, panie na nią krzyczą, denerwuje się i przez to dalej często sika. Z pracami plastycznymi to też pewnie ktoś jej coś złego powiedział i teraz się denerwuje.
  • carmelita81 29.03.18, 16:14
    To nie takie proste zabrać ją z przedszkola.Raz względy logistyczno organizacyjne dwa gdzie mi ją przyjmą w kwietniu trzy że niewykluczone że będziemy sie przeprowadzać w niedługim czasie więc chce jej oszczędzić wielu zmian.
  • leni6 29.03.18, 19:21
    To może z psychologiem przedszkolnym porozmawiaj? Może ja poobserwuje w przedszkolu i coś zaproponuje.
  • amiralka 29.03.18, 16:04
    Wygląda na to, że to mała perfekcjonistka i stawia sobie wysokie wymagania, stąd te nerwy przy pracach. Jeśli sikanie jest nerwowe czyli zaczęła się somatyzacja, to też bym się przyjrzała temu przedszkolu - takie wrażliwe i emocjonalne dzieci, często źle znoszą takie miejsca (byłam takim dzieckiem i niestety dobrze to pamiętam). Przede wszystkim dziewczynka musi mieć pełne wsparcie tych pań i ich życzliwość. Ta somatyzacja i skargi, że panie krzyczą nie są dobrym znakiem. Nie wiem, w jakim tonie one ci tak donoszą o tym sikaniu? Rozumiem, że matka musi mieć taką informację, ale wszystko zależy w jakich warunkach i jak ci to przekazują. Jakie to musi być dla niej upokarzające, skupianie się tak na jej potrzebach fizjologicznych, najlepiej byłoby żeby mogła sama chodzić do tego kibelka i nikt nic nie komentował, ani nie dziwił się, inaczej to zamknięte koło. Co do tych prac to ja bym z nią rozmawiała - kiedy jest zadowolona z siebie, co czuje, jak ma nowe zadanie przed sobą itp. Wysondowałabym też, jak panie komentują prace dzieci itp. Zastanówcie się też nad sobą - jakie wymagania jej stawiacie, jak często ją chwalicie itp (często pochwały typu jakie to śliczne, jak ci zawsze wszystko pięknie wychodzi też mogą być po prostu destrukcyjne dla takich dzieci, które będą myślały, że to rodzice stawiają im poprzeczkę tak wysoko).
  • carmelita81 29.03.18, 16:33
    Może coś tą perfekcją jest na rzeczy bo mój małżonek to jest duży perfekcjonista. A córa to skóra zdarta z taty.
    Przedszkole jest ogólnie ok zresztą córa chodzi do niego już drugi rok i wcześniej nic takiego się nie działo. Panie raczej nie krzyczą na dzieci ale dla mojego dziecka jak ktoś mówi głośno(bo np jest hałas albo ma donośny głos) to już znaczy że krzyczy. U córy w grupie jest dwóch chłopców którzy nonstop się drą i byłam nieraz świadkiem jak panie musiały mówić naprawdę głośno żeby ich przekrzyczeć. Ale oczywiście nie wiem co tam się dzieje przez cały dzień. O tym sikaniu mówią mi raczej spokojnie ale przy niej. Nie ma opcji żeby sama chodziła bo toaleta jedna na całe przedszkole i samej jej nie puszczą.Panie lubia jak wszystko w pracach jest zrobione jak podręcznik kazał i jeśli dziecko zrobi coś inaczej to chyba uważają że to dziecko ich nie słucha i dlatego robi wg nich zle. Takie odnoszę wrażanie.My w domu ją chwalimy ją w granicach rozsądku chyba.
    Najgorzej że ja w jej wieku miałam dokładnie tak samo z tym sikaniem rodzice ciągali mnie po lekarzach (wszystko pamiętam) i nik nic nie stwierdził.Chce jej tego oszczędzić ale i jakoś pomóc.
  • hanusinamama 30.03.18, 23:33
    U mojej mamy w przedszkolu była taka dziewczynka. Nie bylo problemu ze strony Pan, bo kazda sama ma swój kibelek. Ale dziewczynka stresowała sie przed pracami, szła siusiu, jak już się uspokoiła i zrozumiała ze da radę to znowu jej się chciało. Szła siusiu, wracała, zapomniała ze sobie doskonale radziła i znowu stres. Tez opowiadała ze Pani krzyczą, nie pozwalają iść siusiu. Mama kiedys schowała sie w schowku w klasie i słuchala całych zajec, nauczycielka ani razu nie krzykneła, nie zwróiła uwagi ze dziewczynka idzie siusiu. Tłumaczyła kilka razy to samo spokojnie, dziecko skonczyło prace. Potem tego samego dnia mówiła mamie ze Pani krzyczała i nie pozowoliła isc siku. Dziecko trafiło na terapię. I nie przedszkole jest problemem, bo tu pracuje sie inaczej...strach było co bedzie w szkole, bo tam i inny rodzaj pracy i stres wiekszy mimo wszystko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.