Dodaj do ulubionych

2 lata 3 mce- tylko mama

29.03.18, 23:46
Syn do mnie przyklejony jest strasznie. Zaczęło się to już dawno temu- wtedy to były takie typowe lęki separacyjne, rozpacz jak znikam z pola widzenia.
Teraz to czasem jest wręcz absurdalne- tylko mama może zaprowadzić na nocnik, tylko mama może wyjac z krzesełka itp.
O tym że tylko mama może go usypiać i tylko mama w nocy może przyjść jak się obudzi bo inaczej jest histeria nie wspomnę.
Tata czuję się "odrzucony". Z dziećmi ma fajny kontakt, zawsze sporo czasu z nimi spędzał, z najmłodszym też. I kiedy mnie nie ma w domu młody tatę akceptuje. Ale jeśli ja jestem to tatę odrzuca.
Jakieś rady (poza przeczekać)?
Edytor zaawansowany
  • haus.frau 30.03.18, 00:06
    U mnie podobnie, z tym że córka ponad rok starsza.
    Jeśli mnie nie ma na horyzoncie, tata to najlepszy przyjaciel. Jak się pojawię, a nie daj Boże ma gorszy humor, do większości rzeczy jestem ja. Z mamą umyję rączki, mama ma dać obiadek, z mamą chcę się bawić.

    Zaczęłam jakiś czas temu wręcz mówić, że np. książeczka ok, może być, ale nie ze mną a z tatą, itd. Widzę że powoli, powoli zaczyna działać, nie zawsze.

    U nas natomiast problem jest taki, że w tygodniu mąż długo pracuje i z córką widzi się może godzinę przy śniadaniu, więc czas na "interakcje" maja bardzo ograniczony, moja obecność dominuje w skali tygodnia, co myślę ma wplyw.

    Chętnie poczytam jakieś rady.
  • juuuu7 30.03.18, 07:10
    Urodzic nastepne dziecko🤣. U nas od tej pory tata jest nr 1 dla starszego.
  • carmelita81 30.03.18, 08:53
    Jeżeli od zawawsze to mama robi wszystko (lub zdecydowaną większość) przy dziecku to nie ma się co dziwić że dziecie w mamę zapatrzone. Ja zrobiłam ten błąd przy starszej - robiłam wszystko sama bo przecież mąż pracuje a babcie nie są od wyręczania mńie w obowiązkach. I starsza długo była "tylko mama" Przy młodszej zmądrzałam i wiele rzeczy przy niej robi mąż( nadal,pracuje i to długo ale dało się tak ustalić plan dnia żeby był czas na rzeczy które robi tylko on np kąpiel) a i babcie też dają radę choćby nakramić czy przewinąć.
    A i u starszej pojawienie się rodzeństwa nasiliło przywiązanie do mnie także nie koniecznie to jest wyjście smile
  • melancho_lia 30.03.18, 19:52
    Mąż sporo dziećmi się zajmuje (najwyżej pracuje jak śpią). Ze starszakami nie było tego problemu. Tylko najmłodszy taka mamusiowa przylepka smile
  • ela.dzi 31.03.18, 23:08
    Jeśli Tobie to nie przeszkadza, to ja bym przeczekała i w międzyczasie starała się, żeby syn jak najwięcej spędzał czasu tylko z tatą. Gorzej z tymi nocami.
  • melancho_lia 31.03.18, 23:14
    Przeszkadza niestety. Nie jestem w stanie nic zrobić bo młody jęczy mi przy nogach. Noce to pół biedy, gorzej że w ciągu dnia młody uznaje tylko mnie.
  • ela.dzi 01.04.18, 18:09
    To ja bym się starała wykorzystywać każdą chwilę kiedy jesteście we dwoje, żeby stopniowo przyzwyczajać, że mimo, że mama jest w pobliżu, to tata też jest fajny. Może spróbuj coś takiego, że w danej chwili oboje poświęcacie czas dziecku i stopniowo się oddalasz.
  • melancho_lia 01.04.18, 19:02
    Ciężko robić coś razem. Zwykle jest "tata ić", "tata odsuń", "z mamom"...
    Próbujemy. Ostatnio dał się przekonać by wyjść z tatą na zakupy, i daje się tacie kąpać.
    Najgorzej jest jak ja muszę coś zrobić np w kuchni albo pójdę do łazienki. Wtedy włącza mu się jęczenie mamamama....
  • ela.dzi 01.04.18, 22:12
    I jak w takiej sytuacji reagujecie oboje z mężem ?
  • melancho_lia 02.04.18, 07:31
    Czasem udaje mi się syna przekonać włączając tatę do zabawy, ale bardzo często syn protestuje wpadając w histerię, wtedy odpuszczamy.
    To też nie jest tak że on nie chce się totalnie z tatą bawić, zabawa jeszcze jest ok, ale od "obsługi" jest mama.
  • ela.dzi 03.04.18, 14:04
    To życzę dużo cierpliwości smile
  • zabka141 01.04.18, 23:45
    Na noc mam taki trik, ale nie zawsze dziala, przed snem czy w dzien powiedziec dziecku ze mama tez musi sie wyspac, a tatta tez chetnie przytuli i najlepiej wolac "mata" czyli mama albo tata. U nas corka podlapala i jak juz tak zawola to i tate akceptuje na sen smile
  • melancho_lia 02.04.18, 07:33
    Spróbujemy. Może zadziała. U nas syn usypia przy mnie, a potem zwykle w nocy mnie woła i dosypiam razem z nim (ma już normalne dorosłe łóżko).
  • baba_za_kolkiem 02.04.18, 08:34
    Moj mial tak samo w okresie 2-3 a nawet 3,5 lat. Odpuszcza bardzo stopniowo gdzies od pół roku. Ma wg mnie jakis nasilony czy nieprawidlowo przedluzony czy przesuniety lęk separacyjny. W tym ciezkim okresie bylo naprawde trudno i nic nie pomagało. A rozlaczanie dziecka ode mnie tylko pogarszalo sprawę. Jak szlam do lazienki na siku to siedzial przy mnie na dywaniku lazienkowym. Obsluga tylko mama. Propozycja babci czy cioci = histeria. Przeszlo z wiekiem, okresowo wraca w slabszym wydaniu. Dziecko ma lęk przed rozstaniem i trzeba duzo czasu. Moim zdaniem odrywanie go na sile nic nie da a pogorszy sprawe. Mozesz zrobic mu plan obrazkowy, jesli masz wyjsc bez niego, zeby wiedzial kiedy wrocisz (po jakiej czynnosci). Przeczekac. Dziecko dojrzeje.
  • melancho_lia 02.04.18, 08:47
    Wychodzenie z domu bez niego nie stanowi problemu. Problemem jest jak jestem w domu bo wtedy wisi na mnie.
  • baba_za_kolkiem 02.04.18, 12:51
    To i tak masz lepiej, bo ja nie moglam wyjsc nigdzie bez krzyku. Rozstania poranne w przedszkolu sa do tej pory z płaczem, a chodzi juz drugi rok. Nadal jest tak jak u innych w czasie adaptacji.
  • melancho_lia 02.04.18, 18:00
    Wiesz, patrząc w ten sposób to na pewno mam cud miód i orzeszki w porównaniu z mamami chorych dzieci, czy innymi, które mają większe kłopoty.
    (Inna sprawa że moje kłopoty zawsze w dzieciństwie były umniejszanie bo inni mają gorzej- stąd pewnie przeczulenie pod tym względem)
    Dla mnie to wiszenie nie jest końcem świata, bardziej męża mi żal że syn go odrzuca.
  • baba_za_kolkiem 03.04.18, 09:25
    Hmmm nie chcialam się licytować, chodzilo mi bardziej o zwykle podzielenie się tym jak bylo czy jest u nas. No ale nie wazne. Jesli to jest problem dla taty, to nie przychodzi mi kednak nic innego do glowy jak to, zeby tata stale probowal sie wlaczyc w zabawe czy obsluge, kiedys przyjdzie ten moment. Nie nagle lecz raczej stopniowo. Wydake mi sie ze jednak poza "przeczekac i probowac" innej rady nie ma.
  • melancho_lia 03.04.18, 17:25
    Spoko. Ja jestem przewrażliwiona pod tym względem.
  • rb_111222333 03.04.18, 12:41
    Kiedyś czytałam książkę, w której taki brak pozwolenia dla taty na wykonanie pewnych czynności był odczytany jako rodzaj kary, które dziecko dawało ojcu. Chodziło o to, że dziecko miało - w swoim odczuciu - zbyt mało uwagi rodzica i kiedy tata mógł się zająć dzieckiem to ono też go odtrącało, chciało go ukarać, pokazać, że teraz to już ono nie chce tego kontaktu .We wspomnianej książce córka nie pozwalała się zanieść tacie do pokoju po kąpieli. No i tata wymyślił, że w trakcie takiego przenoszenia będzie udawał, że jest pojazdem, raz był balonem, raz traktorem itd. I taką atrakcyjną formą przekonał do siebie dziecko + oczywiście jak najczęstsze spędzanie czasu razem,
  • indjanek 03.04.18, 16:59
    Poza wszystkimi powyższymi poradami i wyjaśnieniami takie zachowanie to też może być efekt typowej dla dwulatków stereotypizacji zachowań i z drugiej strony paradoksalnie jego potrzeby decydowania i niezależnosci. To on chcendecydować kto go umyje itd. U mojego syna to wygląda np tak: od tygodnia chodzę z nim przed południem na rowerek. Ja go niosę jak się zmęczy. Raz wybraliśmy się z mężem po południu i mąż rowerku nie mógł nieść tylko mama. Tata tylko dotknął i krzyk. Z kolei jak tata je z nami śniadanie to tylko on może pomagać przy jedzeniu.

    No i ja spędzam z synem więcej czasu więc to do męża jest przylepiony jak wróci z pracy.
  • anku1982 03.04.18, 23:20
    Ja tak tylko z przymrużeniem oka, bo nasz też tak się zachowuje, równo 2 lata...że mleko może podać tylko mama, od taty nie weźmie, tylko krzyczy rozpaczliwie mama mama, ale jak tata włoży to mleko w łapki misia, to od misia weźmiewink
  • pankasztelan 06.04.18, 19:14
    U mnie troche inna sytuacja, nasz 2 letni synek kazdego domownika ma do czegos innego, z tata zasypia, mama od karmienia, brat od zwariowanej zabawy, siostra od ulozonej zabawy, pies od dzielenia sie jedzeniem smile Ubaw po pachy, nikt sie nie nudzi, maly potrzebuje uwagi i zajmuje wszystkich smile To jest taki etap (choc moje starsze dzieci w tym wieku inne byly) ale chowaly sie w nieco innych warunkach, mama byla z nimi 24/7, teraz pracuje a maly sprytnie kazdego potrafi wykorzystac i dostac swoja uwage. Nie, nie jest to klopotliwe, wrecz preciwnie, wprowadzil wiecej zycia do naszej rodziny, bardzo pozytywnego. Ma czasem swoje humory, ale gdy go czyms zajac, gdy czyms sie zainteresuje, jest cudowny. To jest ten czas kiedy dziecko nawiecej potrzebuje uwagi. Poprzez obserwacje zobaczcie co lubi, co go interesuje i rozdzielajcie uwage. Moze wlasnie przez to ze to ty poswiecasz mu najwiecej uwagi to jest do ciebie najbardziej przyklejony?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.