Dodaj do ulubionych

uderzenie dziecka w twarz...

05.05.18, 16:05
Jestem samotną matką czwórki dzieci.. dwóch chłopców i dwóch dziewczynek (mają od 2 do 8 lat), mieszkam z nimi sama.. sama sobie musze radzić. Syn 6 letni ma jakieś problemy emocjonalno społeczne co zauważam już od dawna oraz jego wychowawczyni z przedszkola. Staram się być kochaną matką.. jednak przedwczoraj syn przez pół dnia co kilka minut dręczył młodszego brata .. pastwił się nad nim.. najpierw były upomnienia.. tłumaczenie.. potem za kare musiał siedzieć na karnym miejscu czyli w łazience na 7 minut... pastwił się co chwile! nie mogłam znieść jak dokuczał i bił brata już chyba z 20 raz...! dlatego nie wytrzymałam i szarpnęłam za włosy i dałam otwartą ręką w twarz... wykończona nerwowo.. oczywiście siniak ręki jest.. rodzina cała na mnie zaczęła się wyżywać .. niepotrzebnie poszłam z dziećmi do rodziców ... straszą mnie że zgłoszą to.. a ja po tym jak uderzyłam syna w twarz żałowałam.. przeprosiliśmy się nawzajem i wytłumaczyli... codziennie góry przenoszę... z moją cierpliwością... mimo że potrafie wytrzymywać godzinami krzyki i zachować spokój to raz mi się nie udało... nie potrafiłam znieść gdy syn gnębi słabszego. mój brat chciał mnie za to zbić.. a ojciec straszył że mnie pobije jak jeszcze raz to zrobie dziecku.. pokłóciłam się z nimi i załamałam. nie dość że sama jestem zła na siebie że nie wytrzymałam... i dałam w twarz... to cała rodzina mnie prześladuje. jak doniosą to po mnie... nie ważne że kocham dzieci.. i wszystkie starania pójdą na marne... wystarczyła jedna chwila gdzie w końcu broniłam młodszego syna i mam iść za kratki.... a jeszcze tego samego dnia nim syn zaczął męczyć brata zabrałam dzieci do miasteczka na lody i do parku na plac zabaw... i nad rzekę... to wszystko nic... kto nie ma dzieci chłopców ( do tego z problemami) nie zrozumie... dodam że dwa lata temu byłam w poradni psychologicznej zapisać się z dzieckiem ale był niby zz mały na diagnozę.. a teraz czekam dwa miesiące w kolejce... nasłuchałam się że narobiłam dzieci i nie potrafie ich wychować... jestem załamana.... załamana.. nikt nie widzi że dzieci też mogą wykańczać psychicznie.... mój syn ma problemy ze sobą.. zachowania są dziwne.. ma też lęki społeczne.. ucieka z przedszkola mając 6 lat... mam dosyć... niech mnie lepiej zamkną i tyle.. sad a ja je tak bardzo kocham..............
Edytor zaawansowany
  • niutaki 05.05.18, 20:43
    sprobuj umowic dziecko prywatnie do psychologa.

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • matkapolkapolka 05.05.18, 21:22
    Tak zrobię.. dziś dostałam namiary od znajomej na dobrą psycholog... Umowie się.. nie będę czekać tak długo..
  • minniemouse 05.05.18, 21:38
    Nie rob sobie juz wyrzutow. widac ze masz bardzo ciezko, puscily ci nerwy po prostu. to ze przeprosilas znaczy bardzo duzo i na pewno pomoglo twojemu dziecku w sensie takim ze sie nie zacial sie jeszcze bardziej, nie ma poczucia ze jest niekochany i gorszy - wie ze ty tez 'jestes tylko czlowiekiem'. chyba nie ma matki ktora by raz w zyciu nie dala przynajmniej porzadnego klapsa w zlosci ktorego potem mocno zalowala : )

    Poprzednia osoba slusznie ci radzi - musisz udac sie do psychologa (zajmujacego sie tez psychoterapia) i to jak najszybciej. trudno powiedzic dlaczego twoj syn tak sie zachowuje, przyczyn moze byc bardzo wiele, poczawszy od zwyczajnie niewykrytych problemow zdrowotnych (np lekki asperger, adhd, zaburzenia osobowosci itp) do np bycia przesladowanym/odrzucanym przez silniejsze/inne dzieci w przedszkolu (choc dorosli moga tego nie zauwazac) i zwlaszcza w tym drugim przypadku odreagowuje na mlodszym, slabszym bracie. kiedy ty go karzesz, tym bardzie rosnie w nim wtedy zlosc za to co w jego przekonaniu jest jego krzywda, bo nie umie wyrazic swoich problemow. i dlatego kiedy go przepraszasz - bo z nim wtedy rozmawiasz, tlumaczysz, zamiast karac - to jest efekt.
    A ta poradnia w ktorej ci powiedzieli ze syn jest "za maly na diagnoze" nie wydaje mi sie godna zaufania. 4 lata, to juz duze dziecko, przeciez juz u mlodszych dzieci diagnozuje sie autyzm i adhd wiec to bardzo dziwne co ci powiedzieli. poszlabym do innej. twoj ex powinien ci pomoc finansowo jesli trzeba bedzie pojsc prywatnie, chociaz pare razy, po diagnoze by mozna bylo miec punkt zaczepienia dla tych panstwowych co sa pokryte. lub kontynuuowac prywatnie jesli by was bylo na to stac a by bylo lepiej. ale koniecznie, koniecznie psycholog.
    Poza tym dobrze by bylo aby twoj syn uprawial jakis sport. byc moze on sie takze zwyczajnie nudzi. moze tez potrzebne mu jest ujscie dla jego intensywnej energii, przezyc, jakie by one nie byly. jesli mozesz go na cos zapisac np na pilke, hokej, wspinaczke gorska w budynku, karate itp cos jest niedaleko od twojego domu - mysle ze nauczyloby to syna nieco struktury i wyladowalo energie, uspokoilo. tylko wazne aby bylo to cos co on lubi, interesuje go.
    moze nie sport, moze wolalby cos artystycznego np fotografia - po prostu zapytaj go.
    poza tym pamietaj dzieci biora przyklad z rodzicow. staraj sie nie karac a rozmawiac. na pewno nie masz czasu i jestes zajeta, ale jednak staraj sie zapobiegac niepozadanemu zachowaniu, odwracaj uwage czyms innym. zagaduj, zaczepiaj rozmowa, zabawkami - to przynosi efekty. zamiast bic i karac - tlumacz ze jako starszy brat on sie nim opiekuje, kto go bedzie bronil jak on pojdzie do szkoly itd itp. po prostu zagraj mu na ambicji jaki on jest wazny i potrzebny - twoja prawa reka wink
    poza tym dobrze sie przyjrzyj mlodszemu czy aby nie wkurza starszego, bo mlodsze dzieci bywaja bardzo cwanymi manipulantami i gdy mamusia nie patrzy umieja niezle nadokuczac a potem zgrywac placzliwe niewiniatka.
    Glowa do gory i nie daj sie zastraszyc. i koniecznie zalatw tego psychologa bo jakas przyczyna musi byc i to trzeba znalezc i rozwiazac, a to jest poza twoimi mozliwosciami. rodziny tym bardziej.

    Minnie


    --
    Isaac Asimov:
    Ludzie sądzący, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy naprawdę wiedzą.
    Jak rozwiazac problem towarzyski? Savoir Vivre - forum z klasa
  • minniemouse 05.05.18, 21:41
    ps
    nie fotografia tylko rysunki, pomylilo mi sie lol.


    --
    Isaac Asimov:
    Ludzie sądzący, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy naprawdę wiedzą.
    Jak rozwiazac problem towarzyski? Savoir Vivre - forum z klasa
  • matkapolkapolka 06.05.18, 07:47
    Dziękuję... smile poczułam się bardzo rozumiana .... smile trafne uwagi... bardzo Ci dziękuję... na wsparcie eks nie mam co liczyć.. grosza nie da.. ale postaram się dać radę sama z psychologiem prywatnie... Rzeczywiście tamta poradnie sobie daruje... powiem im także dlaczego... żeby wiedzieli że szkodzą zamiast pomagać. będę obserwować oboje synków.. no i siebie.. muszę się wziąć w garść i działać. dziękuję za zrozumienie...rady.. gdy zdiagnozują coś jednak u syna to napiszę. pozdrawiam serdecznie smile
  • minniemouse 06.05.18, 08:34
    Trzymam kciuki! i czekam na wiadomosci.
    a jesli chodzi o meza, to jego obowiazkiem jest lozyc na wlasne dzieci. jesli wiec nie chce, to moze powinnas pomyslec o zlozeniu pozwu do sadu o sciaganie sadowne. wcale ci tym laski nie zrobi - to jego rodzicielski o-b-o-w-i-a-z-e-k.
    w tej sprawie tez bym sie poradzila jakiegos prawnika- przeciez nie bedziesz wszystkiego sama dzwigac jak doprawdy nie musisz. a on jak nie chce z wlasnej woli to zrozumie szybciutko ze oj, musi - jak mu prawo nakaze.

    M

    --
    Bob Hope:
    Bank to miejsce, które pożyczy ci pieniądze, jeśli możesz udowodnić, że ich nie potrzebujesz.
  • gvalchca 06.05.18, 19:46
    Rozumiem, że jest Ci ciężko, ale uderzenie dziecka jakiekolwiek jest nieakceptowalne. Tym bardziej uderzenie w twarz (!) i tak, że został ślad (!!). Jak chcesz obronić młodszego syna, to go broń. Skup się na nim, nie na agresorze, weź na ręce, przytul, wynieś do innego pokoju. Broń, nie atakuj. Atakiem legitymizujesz bicie jako dopuszczalną formę reakcji.
    Umów syna do psychologa.
    Umów SIEBIE do psychologa, jak najszybciej.
    A rodzinę zaangażuj w pomoc. Ewidentnie musisz odpocząć. Skoro masz rodziców i brata pod ręką, poproś o wsparcie inne niż grożenie pobiciem lub sądem.
  • niutaki 06.05.18, 20:12
    jasne, skoro groza dziewczynie sadem to na bank sa chetni do pomocy przy dzieciach...

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • vinca 06.05.18, 20:37
    Ja tylko dodam, ze skoro brat grozil, ze "ją zbije", mozna domyslac sie, ze sama rowniez byla bita. Takie zachowania sie niestety pozniej powiela. Dobrze, ze autorka ma swiadomosc tego, ze zle zrobila bo to ze lać dziecka nie wolno jest jasne jak slonce. Szukac pomocy na wszystkich polach, nie wstydzic sie o nią prosić!
  • matkapolkapolka 07.05.18, 00:00
    Tak rodzice nas bili.. głównie pasem... Z resztą nawet moje dzieci zbija bo sami przez jeden dzień czasem nie potrafią wytrzymać nerwowo... Tyle że nie po twarzy...
  • minniemouse 06.05.18, 21:08
    niutaki napisała:
    jasne, skoro groza dziewczynie sadem to na bank sa chetni do pomocy przy dzieciach...


    moze tylko zdenerowali sie i mowili tak pod wplywem emocji. emocje opadna, usiadze ze swoja rodzina, wytknie im nieco prawdy w stylu " do krytykowania jestescie dobrzy, ale do pomocy to ..." i moze jakos sie dogadaja.
    Rzeczywscie bardzo wazne jest aby matka a zwlaszcza samotna, 4 dzieci, mogla miec choc jeden CALY dzien dla siebie. nie na sprzatanie, nie na zakupy, nie na pranie- dla siebie na relaks.

    Minnie

    --
    Bob Hope:
    Bank to miejsce, które pożyczy ci pieniądze, jeśli możesz udowodnić, że ich nie potrzebujesz.
  • minniemouse 06.05.18, 21:04
    gvalchca napisała:
    Jak chcesz obronić młodszego syna, to go broń. Skup się na nim, nie na agresorze, weź na ręce, przytul, wynieś do innego pokoju.

    Ale poniewaz nie wiadomo co sie naprawde stalo, dlaczego starszy brat maltretuje mlodszego nie mozna mlodszego faworyzowac.
    bo moze to wlasnie dlatego ze matka mlodszemu poswieca wiecej uwagi, piesci, pociesza przytula a starszego ciagle tylko strofuje i karze - w efekcie wywoluje jeszcze wiecej wscieklosci i nienawisci do mlodszego. to chyba zrozumialy zamkniety krag.
    oczywscie nie chodzi tu o nagradzanie za zle zachowanie ale probe dotarcia do dziecka dlaczego tak robi. rozdzielic tak, ale uwagi dac po rowno.
    z jednym sie z toba zgadzam w 100%, ze i dziecko i mama potrzebuja fachowa pomoc.

    Minnie

    --
    Bob Hope:
    Bank to miejsce, które pożyczy ci pieniądze, jeśli możesz udowodnić, że ich nie potrzebujesz.
  • matkapolkapolka 06.05.18, 23:50
    Masz rację! Dobra myśl... Bronić słabszego zamiast atakować a słabego zostawiać zapłakanego... O tym nie pomyślałam. Dziękuję..
    Wsparcie rodziny jest dziwne.. zakłamane... Brat i tak mieszka za granicą... Rodzice ciągle bezpodstawnie oskarżają jaka to ja zła matka jestem.. na pewno nie gotuje obiadów.. nie zajmuje się.. nie poświęcam uwagi.. źle ubieram że im wstyd .. matka to aż wpada w histerię a to wszystko nieprawda.. dziś wkręciła mi że widziała i ona i ojciec jak kopie dzieci a ja jej na to kiedy!! To niemożliwe!! To odparła że no hm.. tak jakby chciałam kopnąć.. a to różnica! Dziwnie są... Jak mam im zostawić dzieci gdy coś załatwiam np lekarza bo choruje na śmiertelna chorobę to gadanie mam ... Że ich wykorzystuje.. finansowo przez nich się wkopalam w pożyczkę.. bo naciskali żebym oddala im za miesiąc pieniądze.. i teraz spłacam dwa razy tyle bo pożyczkę wzięłam by im oddać .. nie spytają czy mi pomóc finansowo.. mama dziś przyszła jakby nigdy nic i mówi że mogą mi pomóc z synem w ten sposób że będzie u nich mieszkał a na weekend na dwa dni do mnie przyjdzie! Przecież ja bym zwariowała bez syna! Powiedziałam matce że to jak już tak niby mi pomagają to będę potrzebować na psychologa.. i okulistę.. to nic nie gadała.. i tak jestem ze wszystkim sama a krewnym na mnie potworne rzeczy gadają... Z resztą zawsze mnie nienawidzili.. tak to wygląda.. mam pranie mózgu... Najgorsze dla mnie to jak niszczą mnie jako matkę. Przyznaję się że nie powinnam była uderzyć syna... Żałuję strasznie... Męczy mnie to... Chce się zmienić! Zrobić co należy... A gdy się to powtórzy to sama się zgłoszę za kratki...
  • matkapolkapolka 07.05.18, 00:02
    To miało być do gvalchca odpowiedz przepraszam wink
  • camel_3d 06.05.18, 22:43
    bo przyczyny moga byc rozne..a skutki jeszcze gorsze. Zglos sie do jakiegos rodzinnego psychologa..lub moze dzieciecego...

    Cos na rzeczy jest...
  • minniemouse 06.05.18, 23:10
    no na razie autorka napisala ze sie zglosi, pozostaje miec nadzieje ze trafi na kogos rozumnego i wytrwalego, oraz ze bedzie cierpliwa i wytrwa w terapii bo to nieraz zajmuje lata, co wiem po takim jednym rozwiedzionym dzieciatym znajomym. ale terapia im pomogla.
    wazne tez miec silna osobowosc i nie dac sie presji rodziny ktora zwykle "wie lepiej".

    btw czesc Camel - sto lat, ty dalej u Germancow? smile

    M.

    --
    Bob Hope:
    Bank to miejsce, które pożyczy ci pieniądze, jeśli możesz udowodnić, że ich nie potrzebujesz.
    Savoir Vivre - forum z klasa
  • camel_3d 06.05.18, 23:23
    no rodzina zawsze wie wszytsko lepiej... podobno..

    jasne, ze u germancow. dobrze mi tu smile
  • minniemouse 06.05.18, 23:53
    Pewnie, Niemcy to bardzo solidni ludzie i lubia dobrze zjesc i pobawic sie - pamietam ich motto - essen, schlafen und fiken machen smile

    M

    --
    Bob Hope:
    Bank to miejsce, które pożyczy ci pieniądze, jeśli możesz udowodnić, że ich nie potrzebujesz.
    Savoir Vivre - forum z klasa
  • camel_3d 07.05.18, 10:12
    nie znam tego motto smile)
    ale jesc lubia smile
  • matkapolkapolka 06.05.18, 23:54
    Jak narazie to nie potrafię się pozbierać...
  • minniemouse 07.05.18, 00:00
    Musisz. jestes matka. wiem ze bardzo ciezko, ale dajesz dzieciom przyklad jak radzic sobie w zyciu i na to nie ma rady.
    Ja wierze ze dasz rade. w poniedzialek podzwonisz po poradniach i umowisz sie. pierwszy krok bedziesz maila zrobiony, a dalej juz jakos pojdzie. trzymaj sie!

    Minnie

    --
    Bob Hope:
    Bank to miejsce, które pożyczy ci pieniądze, jeśli możesz udowodnić, że ich nie potrzebujesz.
    Savoir Vivre - forum z klasa
  • matkapolkapolka 07.05.18, 00:05
    Dziękuję.. smile jestem w szoku że ktoś trzyma kciuki... !! są jeszcze dobrzy ludzie... smile
  • minniemouse 07.05.18, 01:26
    eee tam nie ma za co - jestem mama 4 dzieci, sama je wychowujesz - no to przeciez nie lada wyczyn!
    znaczy, jestes silna!, tylko moze chwilowo nie zdajesz sobie z tego sprawy : )
    W poniedzialek zaczniesz dzialac i poczujesz sie lepiej : )
    trzymaj sie smile

    --
    Bob Hope:
    Bank to miejsce, które pożyczy ci pieniądze, jeśli możesz udowodnić, że ich nie potrzebujesz.
    Savoir Vivre - forum z klasa
  • minniemouse 07.05.18, 01:27
    mialo byc - JESTES mama 4 dzieci, sorry!

    --
    Bob Hope:
    Bank to miejsce, które pożyczy ci pieniądze, jeśli możesz udowodnić, że ich nie potrzebujesz.
    Savoir Vivre - forum z klasa
  • camel_3d 07.05.18, 10:13

    > Jak narazie to nie potrafię się pozbierać...

    nie masz wyjscia. Albo sie pozbierasz w miare szybko, albo spadniesz w jeszcze glebszy dolek.
    im szybciej poszukasz tego psychologa tym lepiej dla ciebie i dzeici.



    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • dotcomhaha 19.05.18, 09:16
    Moj Boże,a gdzie jest ojciec dzieci lub ojcowie -bo różnie bywa..? Czwórka dzieci i jestes sama? W dodatku różnica miedzy dziećmi jest mała jesli chodzi o wiek wiec przepraszam ze powiem brutalnie ale po cholerę się w to wpakowałas? Nie chce dyskutować nad rozlanym mlekiem ale z takiego czegoś rodzą się później patologiczne sytuacje..z jednej strony nie obwiniam ciebie bo masz nieciekawa historie rodzinna i widzę ze rodzice i brat do dzis normalni nie są ,ale z drugiej strony w taki sposób się pozabijacie w końcu albo dojdzie do innej tragedii.umow siebie i syna do psychologa na terapie ,opowiedz szczerze o swojej sytuacji,nie wpadaj w rozpacz tylko szukaj pomocy u specjalisty.z pomocą ,mam nadzieje ze uda ci się wyjść z impasu i wyprostować życie .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.