Dodaj do ulubionych

ospa - co z młodszym synem?

08.05.18, 08:40
Hej - mam pytanko lekarzowo-moralne. Bo nie wiem co czynić. Starszy syn przechodzi właśnie ospę. Był szczepiony więc przebieg łagodny - parę krostek na krzyż, zero gorączki, apetyt jak u konia po wyścigu, jedynie co to skarży się na swędzenie. Młodszy też był szczepiony i póki co bez objawów.
No i teraz nie wiem co zrobić z Młodszym? Posłać do przedszkola czy przetrzymać w domu? A jeśli w domu to ile? Czytałam, że okres inkubacji choroby to jakieś 2-3 tygodnie. Nie wyobrażam sobie go przetrzymać w domu tyle czasu w oczekiwaniu na krosty, które mogą się pojawić lub nie. Nie wiem na ile stanowi on zagrożenie dla innych dzieci. Jakieś porady?
Edytor zaawansowany
  • czarny_dol 08.05.18, 08:42
    Dodatkowo - starszy syn to chorowitek. Młodszy dla odmiany to cyborg, który prawie na nic nie choruje. Więc szansa na to, że nie zachoruje wcale jest spora.
  • juuuu7 08.05.18, 11:44
    Mlodszy byl szczepiony?
  • czarny_dol 08.05.18, 12:22
    Tak, obaj byli szczepieni, ale jak widać nie daje to gwarancji.
  • juuuu7 08.05.18, 12:29
    Poslalabym normalnie do placowki.
  • czarny_dol 08.05.18, 15:07
    Dzięki - potrzebowałam właśnie takiej porady. smile Tak mi się myślało, żeby posłać. Kurczę, ciężko czasem zachować zdrowy balans.
  • juuuu7 08.05.18, 12:30
    Dopiero teraz doczytalam ze o szczepieniu mlodszego napisałaś w poscie startowym-przepraszam!
  • carmelita81 08.05.18, 14:30
    Właśnie dlatego że gwarancja żadna ja nie szczepiłam wink ale odpowiadając na Twoje pytanie - niech normalnie idzie. O ile absolutnie jestem przeciwna posyłaniu do żłobka/przedszkola ewidentne chorych dzieci to w tym przypadku bym się nie zastanwiała.
  • czarny_dol 08.05.18, 15:05
    No też tak sobie myślę, że to już by była lekka paranoja żeby go 2 tygodnie w domu trzymać. Dzięki za podpowiedź. Bo w sumie nie wiedziałam jak się zachować.
    Co do samego szczepienia to powiem Ci, że jednak bym zachęcała. W 2011 roku trafiłam z synem do szpitala na dziecięcy oddział zakaźny. Obłożenie było pełne a my byliśmy jedynym przypadkiem nie-ospy. Wszystkie pozostałe dzieci były albo z ospą albo z powikłaniami po ospie. Przez dwa tygodnie odwiedzały nasz rzesze studentów medycyny, bo tylko u nas był ciekawy przypadek. Reszta to ospa, ospa, ospa. I z ich wypowiedzi wynikało, że tak jest zawsze. 90% oddziału to ospa. Się napatrzyłam jak ospa potrafi wyglądać i stwierdziłam, że nie będę ryzykować.
  • carmelita81 08.05.18, 23:03
    Moje obie córy już po ospie. Nie było tragedi no może tylko to że młodzsza miała w czasie ospy ledwo 7mcy ale przeszła ją naprawdę lekko nawet gorączki nie miała jedynie mnóstwo krostek. Starsza za to kilka krostek na krzyż a gorączka przez dwa dni bardzo wysoka. Było minęło wink
  • unaluna 11.05.18, 00:23
    Nigdy nie wiadomo jak będzie. Nie ma co ryzykować. Skuteczność szczepionki wynosi 95%, więc gwarancja całkiem spora. Te dzieci, które są szczepione i zachorują przechodzą ospę zazwyczaj łagodnie. Moja szczepiona-przetrwała trzy fale ospy w przedszkolu, jako jedna z nielicznych nie zachorowała.
    Do przedszkola bym oczywiście posłała, objawów chorobowych nie ma.

    --
    Bąbel 15.11.2012
  • melancho_lia 11.05.18, 07:37
    Ja najmłodszego zaszczepiłam. Kilka lat temu też uważałam że szczepienie na ospę jest bez sensu. Zachorował starszak- 5 krost na krzyż, po nim zachorowała średnia i to była masakra. Gorączka, na ciele a zwłaszcza pod włosami i na pupie jeden wielki strup (musiałam ją ostrzyc na jeżyka). Dlatego najmłodszy szczepiony.
  • tijgertje 12.05.18, 18:57
    To, ze młodsza przeszła ospę nie znaczy, ze ma ja za sobą. Jesli dziecko przechoruje ospę w pierwszym roku to nie daje mu to odporności, za pare lat prawdopodobnie zachoruje jeszcze raz.
  • hanusinamama 19.05.18, 21:01
    Ja wolałam nie ryzykować. W rodzinie mam dziewczynke ktora tak przechodziła ospe ze jako dorosła wydała majątek na leczenie laserem a i tak skóre ma w stanie tragicznym.
  • hanusinamama 19.05.18, 21:00
    To nie jest tak ze gwarancja zadna. KIlka procent dzieci zachoruje. Czyli jak masz ospe w przedszkolu to masz mały procent ze zachoruje. Jak nie szczepione to dosc spore prawdopodobienstwo. U mojej córki w tym roku niedawno ospa w grupie. Nie chorowały 4 dziewczynki, szczepione. Cała reszta grupy przechodziła...
  • hanusinamama 19.05.18, 20:57
    Ja bym posłała skoro był szczepiony. Po szczepieniu choruje bardzo mały odsetek wiec jest naprawde małe prawdopodobienstwo ze załapie. MOja córka była szczepiona, po wizycie u kuznki okazało sie ze kuzynki dziecko wysypało. Ja nie puszczam córki chorej do przedszkola. Mało choruje i bardzo krótko jesli juz (czasem katar moze raz w roku wirusowe zapalenie gardła) ale wiem ze w przedskzolu sa dzieci ze słabszą odpornością. Natomiast bez sensu zostawić w domu dziecko zdrowe bo a moze jednak jest chore (szczególnie ze szczepione). MOja koniec konców wiatrówki od kuzynki nie złapała.
  • ziemia7 19.05.18, 22:58
    Puść do przedszkola - będzie ospa party.
  • ziemia7 19.05.18, 23:06
    A jak jest pięknie jak się złapie ospę od dziecka. Ono parę strupków a dorosły ląduje w szpitalu z gorączką ponad 40 stopni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.