Dodaj do ulubionych

Mycie włosów

19.05.18, 23:56
Córka moja (prawie 4l) nigdy do łatwych nie należała, ale to co odstawia ostatnio przy myciu włosów trochę mnie przerasta. Bunt absolutny. Wrzaski, wycie, buczenie 40 minut przed faktem, ciągłe i nieustające, histeria jakby ją spotykały tortury.
A staram się myć szybko i delikatnie.
Daje ręcznik do osłony oczu przed cieknącą wodą.
I ona mi przez ten ręcznik wyje jak syrena alarmowa, przez całe mycie, po czym pół godziny ją uspokajam.
Przekupstwa, tłumaczenie i zabawianie nic nie dają.

Nerwy mam czasem takie na to, że chyba mnie trafi. Nigdy mycia wlosow nie lubiła, ale należała do tych dzieci, które w wieku 2l mają 4 włosy na krzyż, więc jakoś to szło. A teraz gorzej i gorzej. Myjemy więc włosy tylko gdy już trzeba, ale jest mi momentami już głupio, bo i uczesac też się nie daje.

Macie jakieś rady? Podobne doświadczenia?
Edytor zaawansowany
  • gvalchca 20.05.18, 09:31
    Moja córa też zaczynała buczeć na samo wspomnienie o myciu, tylko my kryzys mieliśmy wcześniej, koło 2,5 lat. Mąż mył na szybko, a ja spróbowałam innej metody i to był początek wyjścia z kryzysu. Metoda była taka, że powiedziałam córce, że musimy wymyć włosy, bo są brudne, ale nie chcę tego robić na siłę i poczekaj, aż będzie gotowa. I na każdą falę jęków to spokojnie powtarzałam i pytałam, czy mogę już polać jej głowę wodą. I tak powolutku, z wieloma przerwami, przeszłyśmy przez wszystkie etapy. Następne mycie już poszło lepiej, a potem już dużo lepiej. Teraz ma prawie 5 i myć głowę wręcz lubi, bo jest to dla niej okazja do pokazania bratu (który przechodzi kryzys teraz), jaka jest właściwa technika wink
    Taki drobiazg, który też pomaga, to powieszenie czegoś pod sufitem, żeby skupić uwagę (i skierować głowę ku górze) podczas spłukiwania. No i cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość. Btw, może by Wam pomogło, gdyby przez pewien czas tata mył głowę? Przynajmniej by było małe przełamanie schematu, który już się wytworzył.
  • vinca 20.05.18, 22:05
    U nas działało mycie głowy pod prysznicem na baseniesmile W domu były awantury przy kazdej probie umycia glowy, a na basenie jakby zupelnie inne dziecko. Nie wiem, czy inaczej ta woda leciała, ale dzięki basenowi (i myciu glowy raz na tydzien) przetrwalismy ten etap.
  • stara-a-naiwna 23.06.18, 18:45
    u mnie podobnie
    basen odczarował mycie włosów

    tzn. teraz nie ma radości na ten fakt ale nie ma darcia sie jak by go ktoś wrzątkiem polewał
    sam basen ułatwił nam dużo - nie ma histerii że woda poleciała na twarz i jakoś jest łatwiej
  • ga-ti 21.05.18, 00:33
    Ręcznik na oczy, zagadywanie, polewanie nie prysznicem, jakimś fajnym kubeczkiem, koneweczką, miseczką, czymś, co się dziecku spodoba, mycie głowy lalce, fajny szampon który sobie sama wybierze, my sie bawimy w wymyślanie 'co widzisz na suficie?' - dziecko z zamknietymi oczami oczywiście, odchyla glówkę do tyłu, by móc 'spojrzec' na sufit i opowiada, co tam 'widzi', my pomagamy wymyslac jakies niestworzone historie, byleby tylko zająć myślenie czymś innym niż mycie wink U nas działa jeszcze, choć uprzedzam, że drastyczne, postraszenie, że w brudnych włosach mogą zamieszkać robaczki, może nie od razu opowieści o wszach, ale np. mrówki w piasku z piaskownicy, który jest we włosach.
    Można spróbować myć glowę na stojąco, dziecko stoi na podlodze, pochylone tak, by glowę mieć nad wanną.
    W końcu wyrośnie.
  • zabka141 21.05.18, 20:20
    My do mycia wlosow wlaczamy muzyke z video na youtubie na telefonie. To jest ten czas - raz w tygodniu - gdy pozwalamy corce poogladac teledyski dla dzieci i bardzo to lubi, wrecz pyta czy znowu moze myc. Moze takie cos podziala?
  • camel_3d 22.05.18, 00:53
    tez mialem z mlodym taki moment. Chyba kolo 4,5 roku.. no masakra... sceny byla takie ze lo matko.. Raz tylko huknalem na mlodego tak, ze go zatkalo wystrzaszyl, opanowal. Poniosl mnie tak, ze juz bylem gotowy mu w ten goly tylek strzelic..ale poniewaz sie spokoil. Powiedziaem, ze moze mu si enie podobac, moze sobie poplakiwac, ale ma przestac wrzeszczec i sency odsaiac bo dzic bylo krzykniecie, ale nastepnym razem moze dosac w tylek. A dostal tylko raz klapsa jak mial 3 lata.. Chy pa pamietal.. Wrzaski sie skonczyly.. Teraz ma 9,5 nie ma wogle poroblemow z myciem wlsow itd..uwielbia stac pod prysznicem.. Kompletnie tamtego czasu nie pamieta.. Trauma nie pozostalasmile))

  • jovvita44 22.05.18, 13:28
    też miałam takie akcje na szczęście teraz już przy 5 latku idzie całkiem ok, najpierw polewałam włosy kubeczkiem teraz już daje prysznicem sobie umyć, może to jakaś nadrażliwość?
  • agisk 28.05.18, 07:52
    Z moją córcią było tak samo. Sporo trwało. Kombinowałam na różne sposoby - np. niczym w salonie fryzjerskim sadzałam ją przy umywalce i polewalam głowę delikatnie. Ciężko było. Jedynie w kąpieli akceptowała, ale zmywanie piany to już była histeria. Powodzeniasmile. Minie
  • hanusinamama 28.05.18, 10:43
    U mnie problemu nie było ale kolezanka poradziła sobie tak: mama myła włosy córca a córka lalce. Dostała lalkę z włosami. Nie barbie ale takiego dzidziusia z włosami. I najpierw mała myła wsłoy lalce w wannie (kubeczkiem polewała, mama trzymała recznik lalce nad oczkami, potem córka myła szamponem i płukała). Potem myte włosy miała córka. Na koniec po wyjsciu z wanny mama wycierała córke, córka lalke. Lalka miała regularnie namaczane włosy w płynie do płukania dla dzieci smile bo włosy lalek żle znoszą mycie ale pomogło.
  • jotka20 28.05.18, 15:38
    Zmienić pozycje do mycia: małą położyć na stole (ławie...) ,żeby główka lekko zwisała, ręcznik pod ramionka; podstawić miednicę i myć polewając wodą z kubka, koneweczki itp. Troche zachodu jest, ale dzieciak lezy, może mówić, nie ma możliwości zalania buzi.
  • haus.frau 28.05.18, 22:16
    Dzięki Wam za wszystkie odpowiedzi. Wyprobowalysmy metodę z polewaniem wodą z dzbanki zamiast słuchawką prysznicową - jest sukces, córka wyła tylko przez pół mycia big_grin.
    Ale widziałam w jej oczach i głosie, że coś już dotarło, mam nadzieję że będzie tylko lepiej. Ogólnie cała ta jej histeria mnie dziwi, bo wodę uwielbia, latem na wodny plac zabaw mogłaby chodzić codziennie i siedzieć tam całymi dniami, mokra od stóp do głów, no ale kto dzieci zrozumie... smile
  • teligo 20.06.18, 15:15
    Nie czytałam wszystkich odpowiedzi, więc może coś powtórzę.
    Na moje dziecię działa mycie głowy rano. Dużo łagodniej przechodzi i nie wyje jak wieczorem, tylko trochę marudzi. Myślę, że nie jest zmęczona, jest w lepszej formie i może dlatego lepiej znosi znienawidzone mycie włosów. Pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.