Dodaj do ulubionych

Kaote... czyli dlaczego nie uczyc dzeicka czytac.

29.05.18, 10:47
samodzielnie... jak sie nie potrafi.

W metrze mama probowala uczyc dziecko czytac... Chlopiec na oko z 5 lat.
Co to za literka?
KA
a to ?
O
a ta?
TE

No co co to za slowo?

KA-O-TE

tak to jest jak sie niektore mamy za znauke czytania biora..smile))

Juz drugi raz taka akcje widzie. Kiedys byla EMA EMA...zamias MAMA






--
Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
___________________________________________

www.facebook.com/groups/129829233757830
Edytor zaawansowany
  • vinca 30.05.18, 23:30
    Dokladnie tak byłam uczona czytac. Nauczyłam się szybko (co nie znaczy wcześnie) i całe życie czytałam i czytam bardzo dużo. Dlaczego Cię to boli w jaki sposob ktoś uczy swoje dziecko?
  • camel_3d 31.05.18, 12:47
    > Dlaczego Cię to boli w jaki sposo
    > b ktoś uczy swoje dziecko?

    moze niektorzy powinni przestac uczyc swoje dzeici.. wink
    rozumiem, ze to duma..pokazac babci i nnym..no al eczasme ozna wiecej szkod wyrzadzic niz pozytku.

    Ja nie wiem jak bylem uczony, bo zaczalem czytac maja 4 lata... bez nauki..




    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • vinca 31.05.18, 23:17
    Moj brat tez sie nauczyl w wieku 4 lat - niby bez nauki a tak naprawdę dlatego, ze miał starszą siostrę (mnie) która akurat czytać sie uczyłasmile
  • hanusinamama 20.06.18, 13:50
    Nie byłas uczona liter a be ce de ef....byłas uczona głosek. Od zawsze tak sie uczyło w szkołach. Chyba nie doczytałas o co chodzi. I tak mozna uczyc czytac jak opisane tylko ptem dzieci maja problemy z czytaniem (mama i ciotka sa nauczycielkami o ptem musza tym dzieciom prostować w głowie). Jak juz czegos uczymy dzieci to z głową a nie na odwal sie
  • unaluna 22.06.18, 23:27
    Mam zasadnicze pytanie...skąd ta biedna mama miała wiedzieć, że nie potrafi. Nie każdy musi posiadać tę wiedzę, no...ba nawet nie musi być świadomy, że coś robi źle (dopóki nie przeczyta na forum wink). Na odwal się to sądzę, że tej kobiecie nie chciałoby się angażować w jakąkolwiek naukę własnego dziecka.
    Poza tym tak mi się przypomniała moja nauczycielka od fizyki. Koszmarna była pod każdym względem. Uparłam się, że z fizyki będę mieć czwórkę, więc wiecznie tata tłumaczył mi zadania pod kątem klasówek. Dzięki temu dostawałam dobre oceny, ale też każda moja klasówka była okraszona czerwonym dopiskiem "widać, że ktoś cię uczy fizyki...ale niech cię uczy tak jak ja uczę". Zadania rozwiązywałam w nieszablonowy sposób...ale dobrze.
    Mój brat był uczony czytać (sam się domagał) metodą liter...umiał czytać jak miał 3 lata (odkąd poszedł do szkoły zawsze był wzorowym uczniem, więc nie sądzę, że nauczyciele musieli od nowa go uczyć czytania wink). Mnie czytanie kompletnie nie interesowało, dopiero w szkole miałam pierwszy kontakt z czytaniem...szło mi to bardzo mozolnie...i bardzo późno nauczyłam się płynnie czytać.

    --
    Bąbel 15.11.2012
  • ashraf 31.05.18, 10:56
    Pieciolatek nie zna liter? To juz tak na marginesie...
  • camel_3d 31.05.18, 12:45
    moj nie znal... nauczyl sie w szkole maja c 6... nie widze w tym nic dziwnego.



    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • ashraf 31.05.18, 23:02
    Ale nie interesowal sie nimi w trakcie czytania, grania w gry itd.? Rozumiem, ze nie kazdy pieciolatek czyta, ale trudno mi uwierzyc w kompletna nieznajomosc liter.
  • camel_3d 03.06.18, 23:12
    ashraf napisała:

    > Ale nie interesowal sie nimi w trakcie czytania, grania w gry itd.? Rozumiem, z
    > e nie kazdy pieciolatek czyta, ale trudno mi uwierzyc w kompletna nieznajomosc
    > liter.

    kompletnie go nie interesowaly litery i czytanie.. zero.. i wcal enie widze w tym nic dziwnego... szczerze mowiac to jestemem nawet pewie, ze w grupie mlodego w przedszkolu zadne dziekco nie znalo liter... na 100% zadne nie potrafilo czytac.






    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • milamala 16.06.18, 22:18
    ashraf napisała:

    > Ale nie interesowal sie nimi w trakcie czytania, grania w gry itd.? Rozumiem, z
    > e nie kazdy pieciolatek czyta, ale trudno mi uwierzyc w kompletna nieznajomosc
    > liter.

    A ja nie wierze, ze ktos moze czytac bez zrozumienia. W watku mowa o chlopcu na oko 5 letnim przypadkowo w metrze przydybanym. Co oznacza, ze watkodawca nie wie w jakim wieku jest dziecko faktycznie.
    Rozwiazalam ci problem?
  • ashraf 16.06.18, 22:29
    Jakby Ci to powiedziec... moje pytanie dotyczylo dziecka Camela, nie opisywanego w watku. To tyle na temat czytania ze zrozumieniem...
  • vinca 31.05.18, 23:19
    No widzisz, a moja córa w wieku 2,5 lat znała wszystkie litery. Nie, nie uczyłam jej - sama pytała. Sam widzisz - dziecko dziecku nierówne a finalnie przecież i tak zdecydowana większość czytać w końcu się nauczysmile
  • camel_3d 04.06.18, 13:36
    w tym wieku to moje jeszcze nawet nie mowilo smile))
    poza pojedynczymy slowami big_grin
  • unaluna 31.05.18, 22:43
    Toż to norma...tak właśnie składają wyrazy małe dzieci, nieważne kto je uczy czytać wink Jednym idzie to lepiej innym gorzej...Bardzo dobrze, że mama ćwiczyła z dzieckiem litery.

    --
    Bąbel 15.11.2012
  • rulsanka 01.06.18, 11:00
    Mnie się wydaje, że camel miał na myśli literowanie "nazwami" liter, a nie głoskowanie. Głoskowanie jest ok, nazwy liter raczej nie. Chodzi o to, że głoska to "ky" a nie "ka".

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • camel_3d 03.06.18, 23:29
    dokladnie
  • hanusinamama 20.06.18, 13:51
    Ale bardzo zle ze cwiczyła litery. Nie cwiczy sie liter a głoski. Nie mowi sie dziecmu be a b. Ce a c. Nie ef a F. I nie tak nie czytaja dzieci naturalnie. Jak sie uczy głosek to szybko umieja dobrze czytać.
  • leni6 03.06.18, 10:15
    A znacie może jakaś książkę o tym jak należy uczyć czytać żeby nie narobić dodatkowych trudności ?
  • zuleyka.z.talgaru 03.06.18, 13:07
    Metoda krakowska.
  • ashraf 03.06.18, 14:47
    Uczyc glosek, a nie liter, potem fajna jest metoda sylabowa. U nas z blisko czterolatkiem sprawdzila sie ksiazka „Sylabami po Krakowie“.
  • karolinek8 19.06.18, 13:34
    Książki nie znam, ale jak takiego małego szkraba, uczyłam czytać metodą Glenna Domana, to się posiłkowałam artykułem z 123madrzyrodzice.pl/ . Nie słyszałam przedtem o takiej metodzie, ale było tam wyjaśnione jasno, logicznie, jakie procesy zachodzą w tej małej główce, jakie dorośli popełniają błędy ucząc czytać i jak pomóc dziecku naturalnie poznać tą umiejętność. Poszło bardzo szybko i co ważne, z uśmiechem na twarzy dziecka, bo zwyczajnie mu się to podobało.
  • hanusinamama 20.06.18, 13:53
    Mozna metoda sylabowa, jest kilka łatwych elementarzy na rynku. Sa tez czytanki free w necie i puuzle sylabowe do sciagniecia. I nie uczymy alfabety (po co dziecku kolejnosc a-be-ce-de-ef...) uczysz od poczatku głosek.
  • kanna 04.06.18, 13:15
    Mój znał litery jak miał coś koło 2 lat. Sam się nauczył, pytając.
    Zaczęło się od rejestracji samochodowych, potem poszło. Zrozumiał, że litery służą do zapisywania słów.
    Jak miał trochę ponad 3 , to zapytał "A jak to można zapisać?" i zanucił jakaś melodię z przedszkola.
    "Nutami" odpowiedziałam.
    Jak miał 4 lata to czytał płynie, głównie dlatego, ze lubił robić w książeczkach i chciał móc sam czytać polecenia . czytał ze zrozumieniem, typu: pokoloruj kwadraty na żółto. czytał też po angielsku, oraz do góry nogami (napis na koszulce, co miał założoną)
    Mówiłam wszystkim, ze to żaden problem nauczyć dwulatka liter. lol

    Córka zaczęła czytać (=łączyć litery) jak miała 8 lat. Wcześniej ani rozpoznawanie, ani łącznie jej nie szło. I nie interesowało. Jak zaczęła czytać - nie skończyła do dziś.
    Starszy jako nastolatek nie czyta kompletnie NIC :p

    Dzieci miały tą samą panią w przedszkolu (świetną), glottodydaktykę, dodatkowo - mają ten sam poziom intelektu i dysleksję.

    Dziś wiem, że wczesne czytanie kompletnie o niczym nie świadczy.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • camel_3d 04.06.18, 13:35
    dokladnie... mlody nie lubi czytac i go nie interesowaly nigdy litery. On bardziej matematyzcny. Ale jakos w polowie 3 klasy zaczal czytc ksiazeczki kryminalne dla dzeici i teraz czyta co wieczor, na urlopy zawsze jakias ksiazka jedzie. Ostatni Wakacje z Duchami czytal, skonczyl Timeles, itd.

    To ze jakies dziecko nie interesuje sie literkami o niczym jeszcze nie swiadczy. Masz racje.

    A to , ze zdiecko zaczelo siwetnie czytac wczesniej tez o nieczym nie swiadczy...
  • kanna 04.06.18, 13:41
    Miał czas, że coś tam czytał (Percy Jackson) , ja mu też czytam + audibooki, lubił. Jest bardzo matematyczno-informatyczny.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • hanusinamama 20.06.18, 13:49
    Warto ale głoskować wyroazy. ogóknie cuzac czegokolwiek warto poczytaj jak uczyc. MOja 5 latka była uczona metoda sylabową (akurat ta jej podpasowała). Ale ja wiedziałam ze nie mowimy a-be-ce-de (umie dobrze czytac ma 6 lat a abecadła nie powie...bo po co) tylko a b c.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.