Dodaj do ulubionych

Pobudki co pół godziny

04.06.18, 11:04
Witam,
moja córka (14 miesięcy) od około roku ma problem z przejściem do głębszej fazy snu bez wybudzenia.
Wygląda to tak, że pierwsze spanie ok 19-19.30 i trwa średnio 30-40 minut. Później pobudka. Czasami wystarczy przytulić, czasami musi być pierś i różnie czasami za 10 minut, czasami pół godziny znowu pobudka. I trwa to cały wieczór dopóki ja też nie pójdę spać (śpi z nami w łóżku) wtedy śpi lepiej, budzi się co 2-3 h.
Ząbkowanie, skoki rozwojowe i nie wiem co tam jeszcze... ja wszystko rozumiem, ale to trwa już rok i powtarza się co wieczór. Myślę, że ona musi mieć mnie gdy się przebudzi. Jak pomóc dziecku przejść spokojnie do głębszej fazy snu i odzyskać wolne wieczory? smile
próbowaliśmy kłaść spać w osobnym pokoju z absolutną ciszą i ciemnością - nie pomagało
próbowaliśmy z suszarką w tle - nie pomaga
próbowaliśmy z delikatnymi kołysankami - nie pomaga
z moją koszulą nocną, by czuła mój zapach - nie pomaga
w wózku, by miała ciaśniej - nie pomaga
wiem, że kiedyś to minie, ale ja bardzo bym chciała mieć choć 2,3 godziny wolnego wieczorem by móc odpocząć lub zrobić co trzeba w domu.
Edytor zaawansowany
  • mamaafg 04.06.18, 11:24
    Nie pociesze, bo moj ma 3 lata i wciaz tak jest. Moze juz teraz nie budzi sie co pol godziny, ale zazwyczaj ze dwa- trzy razy zanim nie poloze sie spac juz na noc, bo wciaz spi ze mna. Tez cudowalismy z szumami, ze spaniem osobno (tu bylo jeszcze gorzej) itd chodzi spac ok 19, wiec zanim ja do niego dolacze mija troche czasu. O tyle dobrze ze juz od 1,5 roku nie pije mleka, wiec wystarczy ze przytule, poglaskam lub poloze sie na dwie minuty obok i spi dalej. Ja juz przywyklam i nawet mnie to nie meczy, ale faktycznie okolo roczku- do 2 lat bylo ciezko, musialam co chwile go bujac, zero wieczoru dla siebie. Czasami po prpstu dla swietego spokoju kladlam sie z nim, bralam ksiazke czy komorke i tak spedzalam te wieczory. Z czasem jest coraz lepiej jesli Cie to pocieszy, wszystko mija. Czasami tez pomaga polozenie wczesniej spac, bo przemeczony spi gorzej, porzadne wyciszenie, zero bajek ale to pewnie tez juz wiesz. Powodzenia i wytrwalosci.
  • sfornarina 04.06.18, 11:47
    Poradziłabym, bo metody są proste i skutkują w jeden do pięciu dni, ale wątpię, byś się na nie skusiła smile

    Podpowiem: kładziesz dziecko spać obudzone, z dala od waszego łóżka, najlepiej w najdalszym kącie domu, zatyczki do uszu dla was, kilka godzin płaczu łącznie w ciągu kilku dni (w przypadku niektórych dzieci to czasem mniej niż godzina płaczu łącznie i problem nauki usypiania załatwiony raz na zawsze) i masz dziecko śpiące ZAWSZE od 7 do 7. Nie szkoda Ci dziecka, które ryczy noc w noc, bo sobie z własnym snem poradzić nie potrafi?

    Powiem Ci jedno: po czternastu miesiącach takiego cyrku bliskości bym chyba dziecko oddała, a sama zgłosiła się do najbliższego psychiatryka wink

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • snarwife 04.06.18, 12:43
    Okrutne jest to co piszesz. Bardzo szkoda mi twojego dziecka.
  • leni6 04.06.18, 13:58
    Bzdura, moje dziecko pięknie samo zasypiace potrafiło obudzić się nawet kilkanaście razy w nocy, umiejętność samodzielnego zasypiania nie jest tu najważniejszym czynnikiem .
  • mamaafg 04.06.18, 15:25
    Moj syn nie plakalby godzine tylko do rana, gdybym nie reagowala na jego wolanie. A na pewno wymiotowalby po kilku minutach. Nie wyobrazam sobie jak bardzo przerazone musi byc dziecko, na ktorego placz nie reaguja rodzice. Zreszta gadka ze w max 5 dni kazde dziecko nauczy sie samodzielnie zasypiac to tez jakas bzdura totalna. Jak moj szedl do przedszkola tez niektorzy mowili ze bedzie plakal maksymalnie 2 tyg...no coz, przystosowanie zajelo mu 6 mcy. Kazde dziecko jest inne, potrzebuje innych metod postepowania.
  • indjanek 04.06.18, 15:29
    Trol.
  • rulsanka 04.06.18, 16:41
    Niestety nie, to znany nick.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • anka_z_lasu 04.06.18, 23:48
    "Nie szkoda Ci dziecka, które ryczy noc w noc, bo sobie z własnym snem poradzić nie potrafi?"

    A Tobie nie szkoda dziecka, które zostawiasz samo sobie, przerażone i nie rozumiejące, do wypłakania?

    --
    Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia. Doświadczenie jest wynikiem złych decyzji.
  • sfornarina 05.06.18, 09:24
    Moje ryczało tylko jedna noc. Od tamtej pory nawet jak się przebudzi to tylko sobie poblabla, podnosi nogi do góry przez kilka minut i usypia samo z powrotem.
    Myślę, że suma sumarum płakało 100 razy mniej niż dziecko autorki watku, które od ponad roku noc w noc płacze z przerażenia, gdy nie ma mamy przy sobie. To jest dopiero tortura dziecka - nie nauczenie go samodzielnego zasypiania.
    To nie sa żadne robaki, piersi i butelki. Pierwsze dziecko miałam piersiowe aż do samoodstawienia, drugie karmione mieszanie, i oboje budzili się w nocy czasem nawet co 45 minut.
    Trening samodzielnego zasypiania - w obu przypadkach jedna noc i dzieci miałam odmienione. 6-miesięczniak i 3.5-latek, oboje śpia po 11-12 godzin 😊
    To zdrowe dla rodziców - dzieci sa najpóźniej w łóżkach o 19.00 i dla dzieci, które do prawidłowego rozwoju potrzebuja zdrowego solidnego snu.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • leni6 05.06.18, 09:38
    A nie możesz zrozumieć że nie każde dziecko jest takie jak twoje ?
  • sfornarina 05.06.18, 09:50
    Mogę. Moje sa zupełnie różne od soebie.
    Ale znam masę matek, które nauczyły dzieci spać (poradniki skutecznego treningu snu sa na rynku dostępne od lat, bo sa SKUTECZNE), których dzieci po prostu śpia, oraz masę matek uskuteczniajacych promowane tu metody bliskości, których (och, przeszczęśliwe) dzieci w życiu nie przespały nocy, matki nie spały z mężem w łóżku od dwóch lat, wygladaja jak zombie i ostatecznie laduja na psychotropach, bo “wszystko poświęciły dziecku”, a nikt ich nie rozumie.

    Każdemu jego porno, ale trening snu nie ma nic wspólnego z charakterem zdrowego dziecka. Zmiana faz snu następuje około 4-5miesiaca życia dziecka i albo się nauczy samodzielnie z ta faza szybko radzić, albo będzie czekać 3-5 lat aż dziecko dojrzeje i samo załapie.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • leni6 05.06.18, 11:25
    Albo dziecko będzie samodzielnie zasypiac a i tak się budzić z innego powodu jak moje.
  • ela.dzi 05.06.18, 09:42
    Nie wierzę w to, co czytam.
  • jemanja 06.06.18, 11:22
    Uwierz, niestety takie teorie nie tracą na popularności. Łatwo sobie wmówić, że to tylko jedna albo kilka nocy, że to nawet mniejsza trauma dla dziecka niż jak będzie się budzić, że ono przecież potrzebuje nieprzerwanego snu (guzik prawda) i matka też potrzebuje (również guzik prawda). A że zostawienie "do wypłakania" dziecka, które jest zupełnie zależne od rodzica, przerażone i zgodnie z genami przekonane, że mama zostawiła je na sawannie i nie wróci to już się jakoś nie przebija. A to jest rażące zaniedbanie emocjonalne i są na to naukowe dowody. Zdaje się Vetulani udowadniał, że dzieci zaniedbane emocjonalnie są tak samo poszkodowane, jak te zaniedbane fizycznie. I chodzi tu nawet o różnice w budowie mózgu. No ale przecież treningi snu są super, bo od lat popularne, to jest przecież wystarczający powód, by być głuchym na płacz własnego niemowlęcia, nie? Przecież zasypia teraz samo, jestem świetnym rodzicem, brawo ja. Ewentualne koszty późniejszej terapii pokryje NFZ tongue_out
  • ela.dzi 05.06.18, 09:46
    Moje samo zasypiało, spało nienajgorzej, a wstawało zawsze 5-6. Jak się ma do Twojej teorii ?
  • leni6 04.06.18, 13:37
    Jeśli uważasz że to kwestia tego ze chce żebyś z nią była to musisz ją nauczyć samodzielnego zasypiania (bez ciebie w pokoju), ale u moich dzieci (budziły się tak samo), bardziej istotne niż samodzielne zasypianie były odpowiednie czasy czuwania.
  • carmelita81 04.06.18, 14:03
    1. Nauka samodzielne zasypiania 2. Odstawienie od piersi
    - dwie rzeczy które w przypadku mojej młodszej córy (mającej dokładnie takie same problemy jak Twoja) zadziałały w 100%.
  • ashraf 04.06.18, 16:26
    Odstawic od piersi, dziecko w tym roku nie potrzebuje jesc w nocy. Przelozc do wlasnego lozka. Przekazac usypianie tacie i nie uginac sie az dziecko nie nauczy sie, ze noc jest od spania a nie rozrywek z mama. To juz nie jest malutki dzidzius, mozna przyzwyczajac ja do samodzielnego zasypiania.
  • rulsanka 04.06.18, 16:43
    A jaką masz temperaturę w sypialni? Nie jest jej za gorąco? Druga sprawa to zbadałabym robaki.
    Moje dzieci się często budziły, ale do 12 w nocy zazwyczaj był spokój.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • moniaka77 04.06.18, 18:57
    Odpada opcja zostawiania do wyplakania i odstawienia od piersi.
    Teraz gorąco jest ale spi w samej pieluszce. A zimą bylo 19-18 stopni i tez sie budzila.
    Robakow nie sprawdzalam. A gdyby byly to powinna miec inne objawy? Bo poza tym to zlote dziecko jest. W dzien je wszystko ale w ilościach jakie jej pasuja. Czyli czasem cala jakecznica z 1 jajka a czasem gryz suchego chleba. Wiec nie wiem czy nocą dojada czy tylko do wyciszenia pije mleko. Ale nawet gdyby byla glodna to mysle, ze chociaz pobudki co 2 h bylyby ok wink problem lezy chyba w tym, ze musi miec przy sobie czlowieka a jak sie skubnie, ze nikogo nie ma to sie budzi. Tylko jak pomoc w przejściu do fazy snu glebokiego?
  • moniaka77 04.06.18, 19:04
    Mamaafg nie dalas mi nadziei wink ja sie ciągle ludze, ze jej uklad nerwowy dojrzewa i bedzie z miesiąca na miesiąc lepiej. Ale jest tak samo smile
  • mamaafg 04.06.18, 22:56
    Bo wlasciwie ten uklad nerwowy wciaz dojrzewa, nasze dzieci pewnie odreagowuja tak a nie inaczej. Ja badanie na robaki robilam i nic nie wyszlo. Zreszta, nie sadze ze to robaki (choc mam prawde mowiac mala wiedze na ten temat) skoro naszw dzieci tak zle spia od poczatku. To karmienie nocne na pewno tez nie pomaga, ale ja tez czekalam do samoodstawienia gdy mial poltora roku. Moj budzil sie na mleko nie z glodu a z przyzwyczajenia. Faktycznie troche lepiej po odstawieniu zaczal spac, ale te pobudki sa do dzisiaj, a juz po emocjonujacym dniu lub w nowym miejscu to jest zazwyczaj masakra. Mialam takie sytuacje ze bedac w goscinie spedzalam cale wieczory w ciemnym pokoju wyciszajac dziecko przez pierwsze 2-3 dni.pierwsze dni przedszkola tez odreagowywal nocami. Lada moment rodzina sie nam powiekszy i maly, choc nie moze sie doczekac siostry, tez juz zaczyna gorzej spac. Poza tym spaniem to spoko czlowieczek, duzo gada, uwielbia dzieci, w przrdszkolu juz tez ok. Mysle ze po prostu musimy zacisnac zeby i przeczekac. Moj zreszta byl badany w czyms w rodzaju polskiej poradni pedagogiczno-psychologicznej. Mial rozne testy i nic zlego nie stwierdzono.
  • rulsanka 05.06.18, 00:06
    A robiłaś badanie z kału, czy plasterkiem?

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • mamaafg 05.06.18, 08:38
    I jedno i drugie
  • rulsanka 04.06.18, 21:59
    W przypadku owsików może nie być innych objawów poza słabym snem. Bada się to za pomocą folii przyklejonej w okolicach odbytu. Badanie kału nie daje dobrych wyników.
    Gdyby nie to, że piszesz, że zawsze córka spała źle, to bym powiedziała, że to norma w tym wieku. Bo akurat 13-15m to okres wyjątkowo słabego snu i częstego ssania, o ile dziecko jest kp.
    Moje dzieci były karmione piersią do samoodstawienia i uważam, że było warto. Przy czym większość tego karmienia po ukończeniu roku to były karmienia wieczorne, nocne i poranne.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ela.dzi 05.06.18, 09:44
    U mnie dzieci zdecydowanie lepiej spały, gdy spały z tatą lub gdy tata ogarniał pobudki. Wypróbuj, może a nuż pomoże.
  • moniaka77 05.06.18, 10:43
    Niestety jest faza na mamę. Tata jest ok w dzień, ale wieczory i noce należą do mnie. Gdy mała się obudzi a ja jestem np. pod prysznicem albo wyskoczę na szybkie zakupy do marketu to płacze, wyrywa się aż się cała trzęsie. Wracam i jak ręką odjął. Nawet karmić nie muszę, tylko się wtula i lekko pochlipuje. Mąż się wkurza, bo czuję się jak ten zły, no, ale co poradzić jak dziecko tak ma. Za kilka lat będzie córeczką tatusia wink
    poskarżyłam się na forum na swój los, więc wczoraj po pierwszym spaniu obudziła się z uśmiechem i harcowała dwie godziny... także chyba już wolę spanie w cyklach 30 minutowych wink
  • ela.dzi 05.06.18, 11:15
    Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale znam dziecko na MM, które samo zasypiało i samo spało, a długo budziło się podobnie.
  • leni6 05.06.18, 11:31
    Mój był na piersi 2 lata, ale odstawienie nic w kwestii snu nie zmieniło. Powtarzam się, ale u nas najważniejszym czynnikiem zawsze były dobre czasy czuwania i dalej są, mimo że synek już ma ponad 3 lata.
  • mamaafg 05.06.18, 12:06
    Ja stosowalam tez czasy czuwania i pomoglo tylko o tyle ze byla rutyna i dziecko nie bylo przemeczone. nadal sie budzilo, juz bez histerii ale jednak wiele razy. Z moich doswiadczen wynika, ze po prostu im dalej tym lepiej, i ze niektore dzieci, chocby sie stawalo na rzesach, tak po prostu juz maja.
  • mamaafg 05.06.18, 12:07
    Aha i moj byl MM
  • rb_111222333 05.06.18, 17:42
    Miałam podobnie z córeczką, pomogło dopiero odstawienie od piersi w nocy. Zasypia jeszcze ssąc, ale już w czasie nocy nie pije mojego mleka. Miała około 2 lat, kiedy zaczęłam odstawiać ją od piersi w nocy i - mam wrażenie - że udało mi się zrobić to bardzo łagodnie. Kiedy się obudziła nie podawałam jej piersi jak zazwyczaj, ale przytulałam, tłumaczyłam, głaskałam. Jeśli bardzo chciała piersi, płakała, to jej dawałam, ale jeśli spokojnie leżała, to, nawet jeśli trwało to długo, to starałam się jak najmniej pomagać jej w zaśnięciu. Początkowo uczyłam ją tak zasypiać głęboko w nocy,kiedy najłatwiej o sen, potem udało się tak ze wszystkimi pobudkami. Teraz czasem mam problem z ułożeniem jej do snu, ale jak już zaśnie, to śpi smile
  • moniaka77 05.06.18, 20:35
    To moze pomeczyc sie jeszcze przez wakacje ai sprobuje odstawic w nocy jesienia jak bedzie miala 1.5 roku. Teraz nie czuje sie na silach jej odmawiać. Ona ma taki lekki sen, ze budza ja wlasne tiki. Wystarczy, ze drgnie jej nóżka przez sen i juz sie budzi.
  • rulsanka 05.06.18, 22:07
    Ile osób tyle doświadczeń. U mnie przeciąganie momentu nakarmienia skończyło się tak, że starszak się rozbudzał całkowicie i tak weszło mu to w nawyk, że jeszcze mając 9 lat budził się w nocy (nie, nie na pierś). Natomiast młodszego karmiłam w nocy na pierwsze kwęknięcie, żeby tylko się nie rozbudził. Starałam się zabierać pierś jak najszybciej i to się udawało, bo nie rozbudzony zapadał szybko w głęboki sen. No i młodszy od wieku 3 lat śpi rzeczywiście jak kamień, przez całą noc.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • jemanja 06.06.18, 11:27
    Przytulam, ale nie pocieszę wink Mój tak miał długo, zresztą ma 4 lata i dalej budzi się w nocy ( śpi u siebie, ale zawsze przychodzi do nas). Bywało lepiej lub gorzej. Odstawienie nocne pomogło (młody spał cała noc dopóki spał z nami, przeniesiony do własnego pokoju buzi się, żeby przyjść), ale zrobiłam to, kiedy syn miał ponad 2 lata. I znam dzieci odstawione w nocy nawet bardzo wcześnie (4 miesiące), które też długo się budziły, więc reguły nie ma.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.